debi_bebi
15.06.07, 06:33
Ciekawe, że do miejsc i ludzi przyjaznych wraca się jak bumerang. Są
taką ostoją po wszelkich burzach i zawirowaniach życia.
Czasami wraca się po długich latach, tak jak w przypadku mojej szkolnej
przyjaciółki, która zechciała powrócić po 32 latach rozłąki. Wiem,
że myślała o tym przez cały czas, i ja o niej myślałam, a kiedy
wróciła, to dla nas obydwu była to wielka radość.
Myślę, że raz zadzierzgnięte nici przyjaźni wiążą ludzi na zawsze, i
nawet, jeśli przebywają z dala od siebie, to ta nić nadal ich łączy
i wskazuje drogę powrotu. Trochę, jak nić Ariadny - wystarczy ją
zwinąć, żeby wrócić tam, skąd się wyszło.