Dodaj do ulubionych

lęki nocy

16.06.07, 14:00
Boję się ciemności, bo nocą napadają mnie te wszystkie myśli i strach.
Najgorzej jak nie ma męża. Strach mnie paraliżuje, czuję się sama.. Wczoraj do
2 w nocy nie mogłam zasnąć, bałam się. Boję się już spać z brzegu łóżka, już
nie mam potrzeby spania z brzegu, dzieci w nocy już się raczej nie budzą. Z
przyzwyczajenia położyłam się od brzegu i czułam się za bardzo odkryta, że
mnie dosięgnie.. wcisnęłam się pod ścianę z całym naporem odsuwając męża na
brzeg. Im więcej dzieci tym bardziej się boję.. że ich nie uchronię, nie
uratuję, to chyba strach o ich przyszłość, ale w koszmarnym wydaniu i oprawie.
Widzę sytuacje najgorsze, najtrudniejsze i bez wyjścia.. boję się stracić
kogokolwiek w taki sposób. Panikuję gdy drzwi wejściowe nie są zamknięte na
zamek, panikuję gdy mam zasnąć przy otwartych drzwiach balkonowych mimo, że to
3-cie piętro.. Chyba przydałby się jakiś naprawiacz mózgu :)))))
Obserwuj wątek
    • e-dziunia Re: lęki nocy 16.06.07, 15:47
      a ja myślałam że tylko ja mam takie problemy :((((
      Jak mąż ma nocki, to czasem urządzam sobie nocne "czuwanie" razem z nim, bo boję
      się zgasić światło....
      ech, ja chyba też poproszę o naprawę ;P
      • witaminka29 Re: lęki nocy 16.06.07, 21:54
        A ja się nie boję nocy :)) ale tylko wtedy gdy mam mężulka u boku hihihi
        A tak na poważnie w nocy zawsze mam natłok myśli i tak jakoś za dużo sie wtedy
        myśli i analizuje chyba i to jest najgorsze ....
        • pyzka34 Re: lęki nocy 16.06.07, 21:56
          Kocham ciemność, kocham noc:)
          • dobrotka06 Re: lęki nocy 19.06.07, 14:23
            O rany! Jak można zyć z takim strachem?!
            W nocy człowiek ma tendencje do rozwijania myśli zbędnych. Bo natłok
            codziennych obwiązków "idzie spać" to jakieś głupoty wyłażą. Ale ogólnie to ja
            lubię noc. Lubię tą ciszę, ten spokój... poza tym uwielbiam spać ;)) A jakieś
            myślowe męty dopadają mnie czasem jak mam doła. Wtedy boję się na przykład, że
            mam coś ważnego do zrobienia, że mam jakiś potencjał dany przy urodzeniu a ja,
            nie wiedząc co to, po prostu go marnuję! Strasznie nie lubię czegokolwiek
            marnować, a tak się składa, że całkiem nieźle wychodzi mi marnowanie czasu.
            Pewnie stąd te głlpie obawy....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka