Dodaj do ulubionych

Co w zasadzie robi copywriter?

18.06.07, 17:13
Pytam, bo szukam pracy (znowu / ciągle). I w ogłoszeniach m.in. widziałem tę
funkcję... tylko nie wiem, co ona oznacza :) I jakie sa dla niej wymagania :)
Pomocy!!!

Swoją drogą, prościej byłoby szukać pracy, gdyby pracodawcy nie wymyślali tak
napuszonych i nic nie mówiących nazw stanowisk. Czy nie prościej napisać
"pracownik infolinii" zamiast "specjalista ds. obsługi klienta"? Wedle tej
poetyki, to może np. "Key account manager" to po prostu woźny..? ;))
Obserwuj wątek
    • hiperrealizm google twoim przyjacielem 18.06.07, 17:19
      (wiki zresztą też)
      pl.wikipedia.org/wiki/Copywriter
      • stephen_s Na Wiki zajrzałem już wcześniej... 18.06.07, 17:25
        ... wiele mi to nie mówi, prawdę mówiąc :))))

        Może coś wiecej?

        I czy jeśli nie pracowałem nigdy w reklamie i nic o niej nie wiem, to mogę
        ubiegać się o posadę copywritera? :)))))
        • hiperrealizm Rzeczywiście wiki jest mało precyzyjna 18.06.07, 17:51
          Copywriter jak sama nazwa wskzauje to osoba zajmująca sie kopiowaniem tekstów.
          Dawniej zwana była kopistą. Do obowiązków copywriter'a oprócz kopiowania
          tekstów należy także wyrób atramentu, produkcja pergaminu oraz pozyskiwanie
          gęsich piór (zawłaszacza to ostanie zajęcie jest dość niebezpiecznw biorąc pod
          uwagę to że gęsi nie są zbyt chętne do wspópracy oraz przeważnie występują w
          dosć licznych grupach).
          Najbliższym wspópracownikiem copywriter'a jest иконописатель czyli zgodnie z
          nazwą twórca wszelkiego rodzaju graficznych ozdobników tekstów kopiowanych
          przez copywriter'a.
          Oto efekt wzajemnej współpracy copywriter'a i иконописателa
          libases.umcs.lublin.pl/oin/zbiory/zbiory.jpg/str2_fot1.jpg
          • stephen_s :)))))) 18.06.07, 17:53
            Jaja se robisz, a ja poważnie pytam...
            • a000000 Re: :)))))) 18.06.07, 18:25
              To taki facet który wymyśla różne slogany i teksty reklamowe wciskające ciemnotę
              klientom, ale tak inteligentnie, aby głupi klient się nie zorientował, że jest
              robiony w konia.
              • hiperrealizm Re: :)))))) 18.06.07, 18:26
                a000000 napisała:

                > To taki facet który wymyśla różne slogany i teksty reklamowe wciskające
                ciemnot
                > ę
                > klientom, ale tak inteligentnie, aby głupi klient się nie zorientował, że jest
                > robiony w konia.
                =======================
                Eeeeeeee... :(
              • stephen_s Re: :)))))) 18.06.07, 18:39
                Hm. Nadaję się na copywritera..?
                • a000000 Re: :)))))) 18.06.07, 18:47
                  moim zdaniem nie nadajesz się. Jesteś zbyt prostolinijny. Taki facet to musi być
                  gościu który świadomie wychwali pod niebiosa coś, co do czego jest przekonany,
                  że to chłam. Potrafisz tak łgać?
                  • stephen_s Re: :)))))) 18.06.07, 20:05
                    No chyba nie...

                    W takim razie praca w PR też chyba odpada? :)
                    • a000000 Re: :)))))) 18.06.07, 20:32
                      a co tam miałbyś robić.
                      • stephen_s Re: :)))))) 18.06.07, 20:33
                        No, pijarowiec też zazwyczaj wciska kity, tylko w imieniu pracodawcy :))
                        • a000000 Re: :)))))) 18.06.07, 20:44
                          aj! to pytasz o public relation!! a ja myślałam, że o Polskie Radio.

                          Ktoś kto wciska kity, musi być dobrym aktorem - aby widz się nie połapał.
                          Potrafisz zadbać o pozytywny wizerunek łajdaka i hochsztaplera?
                          Zrób sobie próbę i ... napisz laudację o jajcu. Wszyscy doskonale wiedzą kto
                          zacz - a Ty przekonaj nas do niego.
                          • kochanica-francuza Dobry pomysł!!! 18.06.07, 22:13
                            I wymyśl hasło reklamujące forum jajka. Ale na maila nam je daj, inaczej jajko
                            wykorzysta.
                            • stephen_s Dajcie spokój... 19.06.07, 09:54
                              ... ledwie zacząłem myśleć, jakby tu Jajca pochwalić, a mózg mi się zaczął
                              lasować :P

                              Chyba faktycznie nie nadaję się na pijarowca...
                              • a000000 Re: Dajcie spokój... 19.06.07, 11:30
                                no to spróbuj przedstawić islam w złym świetle. Z jajcem faktycznie mózg się
                                lasuje hehehe.
                                Ale taki pijarowiec może dostać zadanie napisania laudacji dla jajca - i co
                                wówczas? Musi pisać. Własne poglądy na półeczkę - i piszesz bzdety, ale tak
                                inteligentnie, aby ludzie to kupili... Ciężka robota. Już lepiej sprzedawać w
                                sklepie rybnym. Albo z butami - też śmierdzi.

                                Nie kusi Cię tak na własny użytek sprawdzić swoje zdolności do wciskania kitu?
                                To jest bardzo ciekawa sztuka - udowodnić słuszność poglądu sprzecznego z Twoim.
                                Może łatwiej będzie Ci napisać przemówienie przeciw homoseksualistom które
                                Giertych wygłosi w sejmie????
                                • kora3 racja ... 19.06.07, 11:44
                                  a000000 napisała:

                                  > no to spróbuj przedstawić islam w złym świetle. Z jajcem faktycznie mózg się
                                  > lasuje hehehe.
                                  > Ale taki pijarowiec może dostać zadanie napisania laudacji dla jajca - i co
                                  > wówczas? Musi pisać. Własne poglądy na półeczkę - i piszesz bzdety, ale tak
                                  > inteligentnie, aby ludzie to kupili... Ciężka robota. Już lepiej sprzedawać w
                                  > sklepie rybnym. Albo z butami - też śmierdzi.
                                  >

                                  robota copcia to jednak nie na tym polega azercia:) ale pr-owca - niestety
                                  tak ...
                                  dlatego własnie w moim srorowisku zawodowym ktoś kto zostaje rzecznikiem, czy
                                  innym urzednikiem , czyli tubą władzy jest po prostu spalony w tym zawodzie i
                                  tyle ...
                                  wiadomo, ze lezie władzy w tyłek i juz powroru nie ma :)
                                • kora3 racja ... 19.06.07, 11:44
                                  a000000 napisała:

                                  > no to spróbuj przedstawić islam w złym świetle. Z jajcem faktycznie mózg się
                                  > lasuje hehehe.
                                  > Ale taki pijarowiec może dostać zadanie napisania laudacji dla jajca - i co
                                  > wówczas? Musi pisać. Własne poglądy na półeczkę - i piszesz bzdety, ale tak
                                  > inteligentnie, aby ludzie to kupili... Ciężka robota. Już lepiej sprzedawać w
                                  > sklepie rybnym. Albo z butami - też śmierdzi.
                                  >

                                  robota copcia to jednak nie na tym polega azercia:) ale pr-owca - niestety
                                  tak ...
                                  dlatego własnie w moim srorowisku zawodowym ktoś kto zostaje rzecznikiem, czy
                                  innym urzednikiem , czyli tubą władzy jest po prostu spalony w tym zawodzie i
                                  tyle ...
                                  wiadomo, ze lezie władzy w tyłek i juz powroru nie ma :)
                                  • a000000 Re: racja ... 19.06.07, 12:33
                                    > robota copcia to jednak nie na tym polega azercia:)

                                    o matko! a czy ja mówię, że to copywriter ma takie zadanie? wyraźnie piszę o
                                    pijarowcu.
                                    Myślę, że copywriter ma trudniejsze zadanie, bo musi się streścić w jednym
                                    zdaniu. I ma być tak inteligentnie przekonujący, że porwie do swojej propozycji
                                    ... klientów.
                                    ten co układa reklamy plusa jest genialny.
                                    • kora3 Re: racja ... 19.06.07, 14:45
                                      a000000 napisała:

                                      > > robota copcia to jednak nie na tym polega azercia:)
                                      >
                                      > o matko! a czy ja mówię, że to copywriter ma takie zadanie? wyraźnie piszę o
                                      > pijarowcu.

                                      no tak, tak :)

                                      > Myślę, że copywriter ma trudniejsze zadanie, bo musi się streścić w jednym
                                      > zdaniu.

                                      niekoniecznie w jednym, ale ma istotnie do dyspozycji mniej czasu i słow :) niż
                                      pr-owiec :)

                                      I ma być tak inteligentnie przekonujący, że porwie do swojej propozycji
                                      > ... klientów.

                                      mało tego - musi jeszcze przekonac do swej propozycji klienta :)
                                  • isma Re: racja ... 19.06.07, 13:55
                                    kora3 napisała:
                                    > dlatego własnie w moim srorowisku zawodowym

                                    Masz na mysli oczywiscie srodowisko reporterow sprawozdajacych wypadki uliczne
                                    lub utoniecia?

                                    ktoś kto zostaje rzecznikiem, czy
                                    > innym urzednikiem , czyli tubą władzy jest po prostu spalony w tym zawodzie i
                                    > tyle ...

                                    Taaa. Ciekawe, dlaczego byli rzecznicy sa bardzo powazanymi autorami w
                                    tygodnikach opinii np... Pewnie dlatego, ze to zupelnie inne srodowisko...
                                    radze sobie wziac bodaj, pwoiedzmy, kilka numerow Tygodnika Powszechnego -
                                    pisuje tam co najmniej dwoch bylych rzecznikow dwoch roznych bylych prezydentow
                                    Krakowa. Jeden, zupelnie przypadkiem, z doktoratem (z wlazidupstwa?).

                                    > wiadomo, ze lezie władzy w tyłek

                                    Wiadomo, wiadomo... Po prostu aksjomat ;-))).
                                    • stephen_s O ho :)) 19.06.07, 13:58
                                      Nadchodzi starcie między przedstawicielką czwartej władzy, a przedstawicielką
                                      administracji :)))
                                      • hiperrealizm Re: O ho :)) 19.06.07, 14:15
                                        Widzę że konflikt rozszerza się na kolejne wątki. Isma przychodzi ze wsparciem
                                        marii.
                                        To może skończyć się ogólno forumowym konfliktem totalnym wszystkich ze
                                        wszystkimi.
                                        • isma Re: O ho :)) 19.06.07, 14:27
                                          Nie boj nic. W realu sa znacznie ciekawsze rzeczy do roboty.

                                          PS. Jesli przez wsparcie rozumiesz, ze czasem forumowicze zgadzaja sie z
                                          argumentami czy ocenami przedpiscow, to istotnie, tak bywa. Dziwi Cie to?
                                        • kora3 :) nie martw się hiper :) 19.06.07, 14:50
                                          hiperrealizm napisał:

                                          > Widzę że konflikt rozszerza się na kolejne wątki. Isma przychodzi ze
                                          wsparciem
                                          > marii.
                                          > To może skończyć się ogólno forumowym konfliktem totalnym wszystkich ze
                                          > wszystkimi.


                                          w każdym razie z mojej strony to nie grozi :)
                                          mozesz być pewien :)
                                      • isma Re: O ho :)) 19.06.07, 14:24
                                        Eeee, Stephciu, przedstawicielka administracji ma ostatnio sporo roboty, a
                                        empirycznie sie przekonala, ze nie warto rzucac perel przed wieprze. I nie ma
                                        tu bynajmniej na mysli srodowiska dzienniakrskiego ;-))).
                                        • stephen_s Re: O ho :)) 19.06.07, 14:43
                                          A może przedstawicielka administracji słyszała o jakiejś robocie? Może być nawet
                                          w administracji :)))
                                          • isma Re: O ho :)) 19.06.07, 14:50
                                            Biuletyn Sluzby Cywilnej. BIPy poszczegolnych urzedow, ze szczegolnym
                                            uwzglednieniem podwarszawskich.

                                            O, na przyklad wiem o robocie dla PR-owca w jednej podwarszawskiej gminie. Jak
                                            stwierdzila pewna moja znajoma, ktora zrezygnowala z ubiegania sie o te fuche,
                                            maja tak koszmarny wizerunek, ze jest pole do popisu ;-))).

                                            W stoleczno-krolewskim miescie nieustajaco szukaja psychologow do MOPS-u. No
                                            nie wierze, zeby w stolycy rynek sie znaczaco roznil...?
                                            • stephen_s Re: O ho :)) 19.06.07, 15:03
                                              A wiesz, BIPy to ostatnio sam czytam.

                                              Swoją drogą - co to jest "referendarz"? Bo takie określenie nader często się w
                                              tych BIPowskich ogłoszeniach pojawia...
                                              • isma Re: O ho :)) 19.06.07, 15:09
                                                Ci w sc i w administracji rzadowej maja inny system nazywania stanowisk, niz
                                                my. Ale to zapewne jest plus minus to, co w samorzadach nazywa sie inspektorem,
                                                czyli urzednik z wyzszym wyksztalceniem specjalistycznym.
                                                • stephen_s Re: O ho :)) 19.06.07, 15:12
                                                  Dzięki :) A jak piszą, że potrzebują specjalisty, to co to tak naprawdę oznacza?
                                                  Że poszukują szeregowego pracownika, czy jak?
                                                  • isma Re: O ho :)) 19.06.07, 15:21
                                                    Szeregowego, ale wzglednie samodzielnego. Czyli nie maszyny do pisania
                                                    obdarzonej dusza niesmiertelna ;-))).
                                                    Wysylaj, wysylaj.
                                                  • stephen_s Re: O ho :)) 19.06.07, 15:23
                                                    > Szeregowego, ale wzglednie samodzielnego. Czyli nie maszyny do pisania
                                                    > obdarzonej dusza niesmiertelna ;-))).

                                                    Aaaa, to świetnie. Bo kiedyś mi się zdawało, że specjalista to ktoś bardzo ważny
                                                    i... specjalny :)

                                                    Do licha, naprawdę nie mogą nazywać tych stanowisk normalnym językiem?
                                                  • isma Re: O ho :)) 19.06.07, 15:25
                                                    Nie ;-))). To jest jakies rozporzadzenie ministerialne. Widocznie jakis
                                                    historyk administracji je pisal ;-))).
                                                  • stephen_s Re: O ho :)) 19.06.07, 15:29
                                                    > Nie ;-))). To jest jakies rozporzadzenie ministerialne. Widocznie jakis
                                                    > historyk administracji je pisal ;-))).

                                                    Straszni jesteście :))))

                                                    Ale OK, ja wczoraj znalazłem ogłoszenie o naborze na funkcję "asystentki
                                                    iluzji". Tak mądrze nazywa się dziewczyna pomagająca magikowi w występie :)
                                      • kora3 nie wiem co masz na myśli steph ... 19.06.07, 14:47
                                        stephen_s napisał:

                                        > Nadchodzi starcie między przedstawicielką czwartej władzy, a przedstawicielką
                                        > administracji :)))
                                        >
                                        azercia pracuje w administracji gdzieś ? nie wiedzialam ...

                                        tak jak pisze naprawde jest i to wcale nie jest dziwne - serio.

                                        mam przynajmniej kilkoro znajomych z branży, którzy zostali rzecznikami po
                                        urzedach - są świadomi, że do dziennikarstwa nie mogą wrócić, ale te propozycje
                                        musiały im przypasić ...i tyle.
                                        • stephen_s Re: nie wiem co masz na myśli steph ... 19.06.07, 14:49
                                          > azercia pracuje w administracji gdzieś ?

                                          Nie Azercia, a Isma :))))
                                          • kora3 Re: nie wiem co masz na myśli steph ... 19.06.07, 14:51
                                            stephen_s napisał:

                                            > > azercia pracuje w administracji gdzieś ?
                                            >
                                            > Nie Azercia, a Isma :))))
                                            >
                                            ahaaaaa no tak , ale co to ma do rzeczy? ja z nią gdzies tu polemizuję ?:)
                                    • hiperrealizm Re: racja ... 19.06.07, 14:18
                                      isma napisała:

                                      > kora3 napisała:
                                      > > dlatego własnie w moim srorowisku zawodowym
                                      >
                                      > Masz na mysli oczywiscie srodowisko reporterow sprawozdajacych wypadki
                                      uliczne
                                      > lub utoniecia?
                                      ========================================
                                      Ktoś to musi robić. Zajęcie jak każde inne. Ważne by robić to dobrze.
                                      A ty czym sie zajmujesz? Pochwal się!
                                      ========================================
                                      >
                                      > ktoś kto zostaje rzecznikiem, czy
                                      > > innym urzednikiem , czyli tubą władzy jest po prostu spalony w tym zawodz
                                      > ie i
                                      > > tyle ...
                                      >
                                      > Taaa. Ciekawe, dlaczego byli rzecznicy sa bardzo powazanymi autorami w
                                      > tygodnikach opinii np... Pewnie dlatego, ze to zupelnie inne srodowisko...
                                      > radze sobie wziac bodaj, pwoiedzmy, kilka numerow Tygodnika Powszechnego -
                                      > pisuje tam co najmniej dwoch bylych rzecznikow dwoch roznych bylych
                                      prezydentow
                                      ==================================
                                      kora dokonała uproszczenia. Ale są tacy rzecznicy którzy zszargali sobie opinię
                                      po wszeczasy.
                                      ==================================
                                      > Krakowa. Jeden, zupelnie przypadkiem, z doktoratem (z wlazidupstwa?).
                                      >
                                      > > wiadomo, ze lezie władzy w tyłek
                                      >
                                      > Wiadomo, wiadomo... Po prostu aksjomat ;-))).
                                      ====================================================
                                      Uproszczenie. Sztuką jest być rzecznikiem i zachować twarz.
                                      • isma Re: racja ... 19.06.07, 14:32
                                        Z przyjemnoscia. Jakies 10 lat temu pisywalam o wypadkach ulicznych (i nie
                                        tylko). Uczylam form dziennikarskich na prywatnej uczelni. Osiem lat
                                        prowadzilam gazete lokalna. No i jestem, o zgorzo, urzednikiem samorzadowym, za
                                        wiedza i zgoda pracodawcy pisujac okazjonalnie do kilku pism.
                                        Usatysfakcjonowany?

                                        Aha - swiete slowa, wazne, zeby to, co sie robi, robic dobrze. Otoz to.
                                        • stephen_s Re: racja ... 19.06.07, 14:45
                                          No to mi Ismo powiedz, czy można być dobrym pijarowcem / rzecznikiem i zachować
                                          twarz oraz honor... Bo ja czasami naprawdę mam wrażenie, że zadaniem pijarowca
                                          jest ściemniać w imieniu bez mrugnięcia okiem. Jeśli pracodawca jest OK, to
                                          można wytrzymać, ale jeśli nie jest, to...
                                          • isma Re: racja ... 19.06.07, 14:55
                                            A to zalezy od szefa. Jesli szef nie wie, na czym polega PR (i np. oczekuje, ze
                                            sie bedzie kwieciscie klamac), to nie mozna.
                                            Bo jedna z podstawowych zasad profesjonalnego PR brzmi: "zawsze prawda, nie
                                            zawsze cala" ;-))).

                                            Jeden z tych ludzi, o ktorych pisze, mial zreszta w swojej karierze moment, w
                                            ktorym jedyna mozliwoscia wyjscia z honorem bylo sie zwolnic. Mianowicie stalo
                                            sie to w chwili, kiedy opublikowal w ogolnopolskim tygodniku krytyczny tekst na
                                            temat swego pryncypala. Pryncypal, nawiasem mowiac, wcale go nie zamierzal
                                            wywalic ;-)))
                                            • stephen_s Re: racja ... 19.06.07, 15:06
                                              Do licha, nic nie wiem o profesjonalnym PRze. Pewnie jakbym się teraz za to
                                              zabrał, to zostałbym nieumyślnie totalnym "spin doctorem" wchodzacych bez
                                              wazeliny... :P
                                              • isma Re: racja ... 19.06.07, 15:11
                                                No, ale zakladam, ze nie zamierzasz na razie byc jednoosobowa firma swiadczaca
                                                uslugi PR?
                                                Doswiadczeni koledzy i samoksztalty, carissime, samoksztalty ;-))).
                                                • stephen_s Re: racja ... 19.06.07, 15:15
                                                  > No, ale zakladam, ze nie zamierzasz na razie byc jednoosobowa firma swiadczaca
                                                  > uslugi PR?
                                                  > Doswiadczeni koledzy i samoksztalty, carissime, samoksztalty ;-))).

                                                  No, ale w ogóle mam szansę dostać się na PRowca, jeśli mam wykształcenie
                                                  psychologiczne, ale nie PRowskie? Bo nie wiem...

                                                  Swoją drogą, dziwnie teraz wygląda to moje szukanie pracy... Rozważane
                                                  ogłoszenia rozpoczynają się na posadzie recepcjonisty w klubie golfowym, a
                                                  kończą na rekruterze w jakiejś międzynarodowej korporacji :) A po drodze
                                                  wysłałem już dwa zgłoszenia na pracownika dziekanatu na UW...
                                                  • isma Re: racja ... 19.06.07, 15:19
                                                    A why not? Wspominana kolezanka, w poprzednim wcieleniu PR-owiec w korporacji,
                                                    aktualnie z racji posiadania nieletniego dzieciecia poszukujaca pracy na 8
                                                    godzin, jest slawistka.

                                                    O HR juz dawno Ci pisalam.
                                                    Dziekanat - nieeee, mialbys tak stetryczec, jak te panie, ktore zazwyczaj
                                                    siaduja w takich miejscach?
                                                  • stephen_s Re: racja ... 19.06.07, 15:21
                                                    > A why not? Wspominana kolezanka, w poprzednim wcieleniu PR-owiec w korporacji,
                                                    > aktualnie z racji posiadania nieletniego dzieciecia poszukujaca pracy na 8
                                                    > godzin, jest slawistka.

                                                    Oooo! No to będę słał, bo też takie ogłoszenie mam :))

                                                    > Dziekanat - nieeee, mialbys tak stetryczec, jak te panie, ktore zazwyczaj
                                                    > siaduja w takich miejscach?

                                                    U mnie na uczelni panie w dziekanacie były miłe :) Poza tym, pora przestać
                                                    wybrzydzać, bo inaczej nigdy żadnej roboty nie znajdę...
                                        • hiperrealizm Re: racja ... 19.06.07, 14:53
                                          isma napisała:

                                          > Z przyjemnoscia. Jakies 10 lat temu pisywalam o wypadkach ulicznych (i nie
                                          > tylko). Uczylam form dziennikarskich na prywatnej uczelni. Osiem lat
                                          > prowadzilam gazete lokalna. No i jestem, o zgorzo, urzednikiem samorzadowym,
                                          za
                                          >
                                          > wiedza i zgoda pracodawcy pisujac okazjonalnie do kilku pism.
                                          > Usatysfakcjonowany?
                                          ==========================
                                          A rzecznikiem byłaś/jesteś?
                                          ==========================
                                          • isma Re: racja ... 19.06.07, 15:00
                                            A to ma decydujace znaczenie w tej dyskusji? Wydawalo mi sie, ze mowa nie byla
                                            o osobistych doswiadczeniach tego czy owego jej uczestnika, tylko o jakichs
                                            obserwowalnych prawidlowosciach, rzadzacych sfera komunikacji spolecznej...?

                                            Kiedys bylam p.o. rzecznika. A teraz, powiedzmy, ze zajmuje sie pewnym
                                            szczegolnym wymiarem PR samorzadu ;-))).
                                            • hiperrealizm Re: racja ... 19.06.07, 15:12
                                              isma napisała:

                                              > A to ma decydujace znaczenie w tej dyskusji? Wydawalo mi sie, ze mowa nie
                                              byla
                                              > o osobistych doswiadczeniach tego czy owego jej uczestnika, tylko o jakichs
                                              > obserwowalnych prawidlowosciach, rzadzacych sfera komunikacji spolecznej...?
                                              >
                                              > Kiedys bylam p.o. rzecznika. A teraz, powiedzmy, ze zajmuje sie pewnym
                                              > szczegolnym wymiarem PR samorzadu ;-))).
                                              =============================================
                                              Hmmm to trochę wyjaśnia twój atak na korę.
                                              Cóż nie był zypełnie bezinteresowny wsparciem marii tak jak mi sie wydawało.
                                              ok. nie ma sprawy.
                                              • isma Re: racja ... 19.06.07, 15:16
                                                No, na poziomie uproszczen to zapewne, wszystko jest jasne.
                                                Tylko tak sie sklada, ze czasami rzeczywistosc jest troche bardziej
                                                skomplikowana ;-O.
                                                • hiperrealizm Re: racja ... 19.06.07, 15:29
                                                  isma napisała:

                                                  > No, na poziomie uproszczen to zapewne, wszystko jest jasne.
                                                  > Tylko tak sie sklada, ze czasami rzeczywistosc jest troche bardziej
                                                  > skomplikowana ;-O.
                                                  ========================
                                                  Wyjaśnij więc motywy swojego działania. Dlaczego zaatakowałaś korę?
                                                  • isma Re: racja ... 20.06.07, 08:50
                                                    Ze co zrobilam? Moze najpierw Ty mi wytlumacz, czym rozni sie polemika
                                                    od "ataku". A potem bedziesz mnie dalej przepytywal - btw. to tez zawodowe
                                                    skrzywienie? Pochwal sie ;-)))
                                      • kora3 Re: racja ... 19.06.07, 14:53
                                        hiperrealizm napisał:

                                        > ==================================
                                        > kora dokonała uproszczenia. Ale są tacy rzecznicy którzy zszargali sobie
                                        opinię
                                        >
                                        > po wszeczasy.

                                        a takowy akurta jest wydawcą - to Jerzy urban :) tyle,ze wydawcą takiegoi
                                        czasopisma, którego nikt nie uzna za obiektywne ...

                                        jasne hiper, ze dokonalam uproszczenia :)

                                        miło sie gada z inteligentną osobą :)
                              • kochanica-francuza No widzisz, i już wiesz! 19.06.07, 17:24
                                Nie przejmuj się zresztą - ja też nie. Nawet na dziennikarkę się nie nadaję, ale
                                nie powiem publicznie dlaczego, bo na mnie Kora wsiądzie.

                                Powiem tyle, że próbowałam wolontariacko i zrezygnowałam. Dlaczego - kto chce,
                                dostanie info na maila.
                                • hiperrealizm Re: No widzisz, i już wiesz! 19.06.07, 18:00
                                  kochanica-francuza napisała:

                                  > Nie przejmuj się zresztą - ja też nie. Nawet na dziennikarkę się nie nadaję,
                                  al
                                  > e
                                  > nie powiem publicznie dlaczego, bo na mnie Kora wsiądzie.
                                  >
                                  > Powiem tyle, że próbowałam wolontariacko i zrezygnowałam. Dlaczego - kto chce,
                                  > dostanie info na maila.
                                  ================================
                                  Ja chcę.
                                  • kochanica-francuza Re: No widzisz, i już wiesz! 19.06.07, 18:10
                                    A proszę cię uprzejmie.
                          • hiperrealizm Re: :)))))) 18.06.07, 22:38
                            a000000 napisała:

                            > aj! to pytasz o public relation!! a ja myślałam, że o Polskie Radio.
                            >
                            > Ktoś kto wciska kity, musi być dobrym aktorem - aby widz się nie połapał.
                            > Potrafisz zadbać o pozytywny wizerunek łajdaka i hochsztaplera?
                            > Zrób sobie próbę i ... napisz laudację o jajcu. Wszyscy doskonale wiedzą kto
                            > zacz - a Ty przekonaj nas do niego.
                            =============================================
                            Przecież to bardzo proste jest. Problemem moze być jedynie wymienienie jego
                            rozlicznich nicków pod którymi objawiał się na tym forum.
                            ===
                            Sądzę ze wyzwaniem dla Stefana było by napisanie negatywnej opinni na temat
                            islamu. Była by to taka mała próbka czarnego PiaRu.
    • kochanica-francuza Pierdoły straszliwe robi w zasadzie nt 18.06.07, 21:06
    • kochanica-francuza Steph, a na drwala nie chcesz? 18.06.07, 21:07
      Kiedy się obudziłeś, że stanowiska mają angielskie nazwy? Dlaczego w twoim wieku
      nie wiesz, co to copywriter?
      • hiperrealizm znasz tę babkę kochanico? 18.06.07, 21:51
        to jakaś francuska gwiazdeczka jest.
        Ma dość oryginalne clipy.
        www.youtube.com/watch?v=hJbOwY_cgt8&mode=related&search=
        • kochanica-francuza Re: znasz tę babkę kochanico? 18.06.07, 21:58
          Nie. Podcięło napisy. A z rozumieniem gadania po angielsku mam problemy. Gdyby
          do tego dodać moją łamaną francuszczyznę, może bym zrozumiała, co autor miał na
          myśli. ;-)
          • hiperrealizm Re: znasz tę babkę kochanico? 18.06.07, 22:34
            kochanica-francuza napisała:

            > Nie. Podcięło napisy. A z rozumieniem gadania po angielsku mam problemy. Gdyby
            > do tego dodać moją łamaną francuszczyznę, może bym zrozumiała, co autor miał
            na
            > myśli. ;-)
            =======================================================
            hmmm przeceiż tam niewiele jest angielskiego. Po za tym jest to dość prosty
            tekst skoro nawet ja załapałem o co chodzi. Reszta jest po francusku.
            PS
            kochanico z tego co obserwuję na forum odniosłem wrażenie że ty świetnie
            władasz zarówno fancuski jak i angielskim językiem.
            • kochanica-francuza Re: znasz tę babkę kochanico? 18.06.07, 22:45

              > kochanico z tego co obserwuję na forum odniosłem wrażenie że ty świetnie
              > władasz zarówno fancuski jak i angielskim językiem.
              >
              No nie żartuj. Moja angielszczyzna jest komunikatywna (8 semestrów), a
              francuszczyzna łamana (4 semestry). Poza tym władam głównie w piśmie -
              przekładać teksty sobie mogę z angielskiego (z pewnym trudem), ale mam bardzo
              złą wymowę i kiepsko rozumiem ze słuchu.
              • hiperrealizm Re: znasz tę babkę kochanico? 18.06.07, 22:56
                kochanica-francuza napisała:

                >
                > > kochanico z tego co obserwuję na forum odniosłem wrażenie że ty świetnie
                > > władasz zarówno fancuski jak i angielskim językiem.
                > >
                > No nie żartuj. Moja angielszczyzna jest komunikatywna (8 semestrów), a
                > francuszczyzna łamana (4 semestry). Poza tym władam głównie w piśmie -
                > przekładać teksty sobie mogę z angielskiego (z pewnym trudem), ale mam bardzo
                > złą wymowę i kiepsko rozumiem ze słuchu.
                ===============================================
                Eee tam. Gdybyś musiała to świtnie byś się dogadywała i wszystko byś rozumiała.
                Wiem co mówię bo sam to przeszedłem. Mam fatalna wymowę, mówię dużo gorzej niż
                kali, zasób słów mam baaardzo ubogi a mimo to daję sobie radę. Inna sprawa to
                to że gdybym świetnie znał angielski to już bym od dawna siedział w Irlandii.
                • kochanica-francuza Re: znasz tę babkę kochanico? 18.06.07, 23:10

                  > Eee tam. Gdybyś musiała to świtnie byś się dogadywała i wszystko byś rozumiała.

                  No ale nie muszę. ;-)
                  >
      • stephen_s Za słaby jestem :)) 18.06.07, 22:11
        > Kiedy się obudziłeś, że stanowiska mają angielskie nazwy?

        Już jakiś czas temu, ale teraz przekonuję się, jak to utrudnia...

        > Dlaczego w twoim wieku
        > nie wiesz, co to copywriter?

        A muszę to wiedzieć???
        • kochanica-francuza Re: Za słaby jestem :)) 18.06.07, 22:14

          >
          > A muszę to wiedzieć???

          Nie ma obowiązku. Ale nie wiedząc , po raz kolejny dowodzisz, żeś jak dziecko we
          mgle.
          • stephen_s Re: Za słaby jestem :)) 18.06.07, 23:33
            > Nie ma obowiązku. Ale nie wiedząc , po raz kolejny dowodzisz, żeś jak dziecko > we
            > mgle.

            No wybacz, człowiek nie wysysa wiedzy o wszystkim możliwych terminach
            biznesowych z mlekiem matki...
            • kochanica-francuza Re: Za słaby jestem :)) 19.06.07, 17:15

              >
              > No wybacz, człowiek nie wysysa wiedzy o wszystkim możliwych terminach
              > biznesowych z mlekiem matki...
              >
              Nie wybaczam. Jestem w twoim wieku i ssałam mleko matki za socjalizmu, tak że i
              tak bym nie wyssała, co to copywriter. A i tak wiem.
    • diabollo Re: Co w zasadzie robi copywriter? 19.06.07, 00:23
      stephen_s napisał:

      > Pytam, bo szukam pracy (znowu / ciągle). I w ogłoszeniach m.in. widziałem tę
      > funkcję... tylko nie wiem, co ona oznacza :) I jakie sa dla niej wymagania :)
      > Pomocy!!!
      >
      > Swoją drogą, prościej byłoby szukać pracy, gdyby pracodawcy nie wymyślali tak
      > napuszonych i nic nie mówiących nazw stanowisk. Czy nie prościej napisać
      > "pracownik infolinii" zamiast "specjalista ds. obsługi klienta"? Wedle tej
      > poetyki, to może np. "Key account manager" to po prostu woźny..? ;))
      >

      Pojęcia nie mam co robi copywriter, czcigodny Stephenie.

      Mało też istotne jest co robi kluczowy zarządzający kontami, pewnie chodzi w
      języku polskim o konta "winien" i "ma", czyli o tych wszystkich skurwieli co
      kasują forsę za proste rachunki dodawania i odejmowia i bezmyślne zapisywanie -
      dzisiaj w komputerowych systemach baz danych - wszelkich operacji finansowych
      przedsiębiorstwa, potem obróbka tych danych, ewentualnie manipulacja tymi danymi.
      Gdyby to nie było tak zajebiście nudne to niezłą forsę da się z tego wykręcić,
      ale, czcigodny, spora wiedza z zakresu księgowości plus obowiązującego prawa
      gospodarczego jest do tego niezbędna.

      Niemniej, czcigodny Stephanie, wszędzie chodzi zawsze o to samo, abyś zrozumiał
      zadania, potem wykonał je jak najlepiej, przy okazji nie poległ na polu
      emocjonalnych relacji ze współpracownikami oraz szefami.
      Z podwładnymi to już relacje, oczywiście też emocjonalne, ale z wyższej szkoły
      jazdy.

      Powodzenia życzę.

      Kłaniam się nisko.
    • kora3 Re: Co w zasadzie robi copywriter? 19.06.07, 09:35
      Copywriter na ogół wymyśla hasełka reklamowe, spoty, czasem gagi reklamowe ...
      oczywiscie pod życzenie klienta.
      technicznie wygląda to tak, ze moze współpracować z jedną lub wieloma
      agencjami, czy rozgłośniami.
      np. w radiu na ogól jest tak, ze klient przedstawia przedstawicielowi
      handlującemu czasem eklamowym swoje oczekiwania, a tenże przedstawiciel
      przedstawia :) to copywriterowi ...
      np. pisze mu w mailu - "czesc stary, mam klienta:) ma zaklad pogrzebowy o
      nazwie "HAdes" - chce spocik w takim a takim pakiecie i żeby było nie tak
      smutno tylko z jajem" ...
      copywriter myśli i myśli i myśli :)
      wie ile ma trwać reklama i jakie dane poza nazwą firmy i branżą na
      zawierac ...układa kilka hasełek np. "tylko w "hadesie" pochowają cie fajni
      kolesie" :) (zartuję rzecz jasna :) albo "JEsli do grobu sie kładziesz, to
      tylko z fiormą "hades" :) (też zartuje:) no i cool ...

      Życie copywritera jest dosc ciezkie, bo po pierwsze klienci i przedstawiciele
      sa grymaśni, po drugie przedstawiciele zwykle posylają taką samą prośbę o
      hasełko do kilku copciow:) oczywiscie ukrytą kopią :) , a po trzecie - trzeba
      być bardzo kreatywnym i łatwo sie wypalić ...
      zalety tej pracy - nienormowany czas :) i mozliwosci wykazania sie inwencją -
      wiem to wszystko od copciów współpracujących z radiowcami głownie, jeden był mi
      nawet swego czasu dosc bliski :)
      • stephen_s O, i to jest konkretna odpowiedź ;)) 19.06.07, 09:53
        Bardzo dziękuję :))
        • kora3 Re: O, i to jest konkretna odpowiedź ;)) 19.06.07, 09:57
          stephen_s napisał:

          > Bardzo dziękuję :))
          >
          cała przyjemnosc po mojej stronie Steph:)
          zapewne ja znam tylko wycinek tematu:)

          Co do warunków pracy, czy współpracy to sie dopytasz, pewnie bywają rożne.
          w zawodzie copcia doswiadc zenie sie przydaje, ale nie ejst niezbędne, bardziej
          liczy sie kreatywnosc, umiejętnosc przyciągania uwagi ludzi, polot ...
          • kora3 aha, co do nazwy :) 19.06.07, 10:02
            raczej nie ma polskiego odpowiednika, a jeśli sie z tym zawodem nigdy nie
            zetknałeś to nic nadzwyczajnego, ze nie wiesz czym sie takowy zajmuje, znaczy -
            nie wiedziałeś :)
    • fnoll copy-writer 20.06.07, 22:15
      copywriter writes a copy ;)

      world-copywriting-institute.typepad.com/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka