Dodaj do ulubionych

Smutno mi :(

10.08.07, 09:53
W ogóle mam jakiś taki pechowy tydzień, od poniedziałkowego poranka.. Ledwo
przyszłam do pracy, o dziwo, była juz szefowa, a ja na dzieńdobry zbiłam
szklankę na milion kawałków.. we wtorek zaspałam i sie spozniłam potwornie.. w
środę miałabym piątke w totka, a nie miałam, bo mi kasy nie starczyło na drugą
kolejkę i zostałam tylko z zakreślonymi numerami, a nie z wygraną :(( w ogóle
jestem ciągle zmęczona, nic mi dobrze w tym tygodniu nie wychodzi, reaguje z
duzym opoznieniem i jakos nie wszystko do mnie dociera..ciagle sie czuje tak
jak bym miała sie zaraz rozryczeć, choc mi jako mi płakać się nie chce, ale
tak ajk by mój organizm chciał to na mnie wymusic.. dzisiaj to juz w ogole
kolos.. wczoraj na jazdach nie najlepiej mi poszło, dziś mi pewnie opieprz sie
dostanie, jak szefowa zaraz ze spotkania wróci, bo zle zinterpretowalam cos i
nie załatwilam goscia na to dzisiejsze spotkanie.. w ogole jakis koszmar.. a
dzis z kolei ja mam spotkanie i nie bardzo je sobie wyobrażam.. tak
nieprzytomna jestem :// i jakos tak mi smutno :(
Obserwuj wątek
    • aaa19795 Re: Smutno mi :( 10.08.07, 10:00
      widzisz, ja mam podobnie choc z innego powodu...podobno po kazdej
      burzy wychodzi sloncei wszystko kiedys mija, wiec moze trzeba byc
      dobrej mysli. a moze po prostu poplacz sobie jak potrzebujesz, po co
      to w sobie dusic?
      • margushia Re: Smutno mi :( 10.08.07, 10:18
        Pewnie tradycyjnie sie rozrycze w najmniej oczekiwanym momencie i miejscu..
        czyli wtedy kiedy najmniej tego bede chciala..
        ja juz chyba sie na tyle uodpornilam, ze czasami chocbym chciala sama z siebie
        plakac nie umiem.. choc wczoraj to normalnie jak dojechalam na maksa zdolowana
        do domu, to po drodze az mi sie oczy szklily.. ale nic z tego.. mam nadzieje, ze
        te dwa dni wolnego, ktore teraz bede miala pozwola mi troche sily zregenerowac,
        zeby sie nie zaczelo to odbijac na pracy chociazby..
        Malo spie, duzo robie, wiec moze faktycznie to juz ze zmeczenia..
        • aaa19795 Re: Smutno mi :( 10.08.07, 10:32
          jak ja tak czasami mam to zwykle z glebokiego zalu albo glebokiego
          smutku...zaopiekuj sie soba!
          • margushia Re: Smutno mi :( 10.08.07, 11:08
            Zrobie sobie dzien tylko dla siebie :)))
            • aaa19795 Re: Smutno mi :( 10.08.07, 12:47
              i zjedz czekolade:) ja dzis na pewno zjem
              • kgbx2 Re: Smutno mi :( 10.08.07, 19:52
                ja też tak miewam a nagorzej było na początku ciąży.
                Głaski, głaski - nie martw się - będzie lepiej - amplituda raz w dól
                a raz w górę idzie :))
                • agava07 Re:KGBx2 Ty tutaj? 14.08.07, 19:58
                  Też sobie przyszłam posmutasić:(
    • prosiaczkowna Re: Smutno mi :( 10.08.07, 20:53
      a moze to sprawy pogodowe?...
      ja sie wczoraj poryczałam na bobie budowniczym.. (taka bajka dla najmlodszych)
      doradzam ciepla kapiel, swieczuszki, maseczka na ryjek, pachnidelko do wody,
      dobre mydelko i relaks:)
      • s.dominika Re: Smutno mi :( 10.08.07, 21:24
        O tak, ja miałam taki nastrój jakiś czas temu i też najpierw lody, potem pizza
        (w ramach akcji chudnij z nami), kąpiel z bąbelkami, maseczka na gębę i ...
        BYŁAM UCZULONA NA TĄ MASECZKĘ. Już jak nakładałam to czułam,ze coś jest nie tak.
        Po 10 minutach tak piekło, że myślałam, że się wścieknę i jeszcze się gówno nie
        chciało zmyć. Dobry nastrój szlag trafił.
        To tylko tak ku przestrodze.
        • margushia Re: Smutno mi :( 14.08.07, 13:28
          i w takim samym nastroju zakońcylam tydzien. Normalnie nie bylo dnia bez pecha.
          kazdego jeden gorszy od drugiego. a dzien dla siebie tez szlag trafil. do tego
          okres dostalam.
          mam nadzieje, ze ten lepszy bedzie, choc fizycznie czuje sie koszmarnie. tak
          zmeczona, ze ledwo przytomna.. od wczorajszego popoludnia spalam i choc budzilam
          sie co dwie godziny wciaz mam niedosyt.. nie wiem, moze faktycznie brak mi snu
          (czyli sil), albo i pogoda tez w tym dobicu pomaga :(
          ale dzieki za slowa otuchy..
    • katastrofa-only Re: Smutno mi :( 02.10.07, 03:58
      laska tobie zajebistego orgazmu potrzeba ,albo naprawde czulego
      kochanka .BUZKA> Potem sie napewno pozbierasz,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka