transoptor
12.07.03, 15:24
Paulo Coelho-"PODRĘCZNIK WOJOWNIKA ŚWIATŁA"
>>>>>>>>>>>>>>>>>prolog<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
-Z plaży,we wschodniej części wioski,dojrzeć można wyspę,na której wznosi się
gigantyczna świątynia,z niezliczoną ilością dzwonów-powiedziała kobieta.
Mały chłopiec po raz pierwszy widział ją w tych okolicach.Zwrócił uwagę na
osobliwy strój i welon,okrywający jej włosy.
-Czy znasz tę świątynię?-spytała.-Pójdż ją obejrzeć i powiedz mi,czy ci się
podoba.
Dzieciak urzeczony urodą nieznajomej,udał się we wskazane miejsce.Usiadł na
piasku i zaczal bacznie wpatrywać się w horyzont,ale zobaczył tylko to,co
zwykle:błękitne niebo,zlewające się z taflą oceanu.
Rozczarowany,powędrował do sąsiedniej osady i spytał napotkanych rybaków,czy
słyszeli cokolwiek o jakiejś wyspie albo świątyni.
-O tak!To było bardzo dawno temu,w czasach,kiedy żyli tu moi pradziadowie-
odezwał się stary rybak.-Trzęsienie ziemi pochłonęło wyspę.Choć nie można jej
już zobaczyć,zdarza się czasem,że w morskich głębinach słychać bicie
świątynnych dzwonów.
Chłopiec powrócił na plażę i wytężył słuch,ale do jego uszu dobiegał jedynie
szum morskich fal i krzyk mew.
Kiedy zapadła noc,przyszli po niego rodzice.Lecz już następnego ranka,skoro
świt znów wrócił na plażę.Obraz nieznajomej nie dawał chłopcu
spokoju.Wydawało mu się nie do pomyślenia,aby osoba tak piękna mogła kłamać.
Jeśli ona któregoś dnia powróci,chciałby móc jej powiedzieć,że choć nie
dojrzał wyspy,słyszał dzwony świątyni puszczone w ruch przez fale.
Mijały miesiące.Z czasem chłopiec zapomniał o tajemniczej kobiecie,lecz
pamiętał o skrywającej skarby podwodnej świątyni.Gdyby posłyszał dżwięk
dzwonów,miałby przynajmniej pewność,że rybacy mówili prawdę.A gdy dorośnie
mógłby zgromadzić dość pieniędzy,by zorganizować wyprawę w poszukiwaniu
zatopionych skarbów.Nie interesowała go już szkoła ani zabawy z
kolegami.Stał się ulubionym celem kpin innych dzieci,które powtarzały w
kółko:
"On nie jest taki jak my.Woli przesiadywać nad brzegiem morza,niż bawic się z
nami,bo lęka się przegranej".
I śmiały się głośno na widok chłopca siedzącego na plaży...