Gość: Rufin IP: *.gazeta.pl 03.04.01, 17:23 Tam przynajmniej wszystko jest jasne w państwowej nauczyciele przez palce patrzą na dokonania dzieci których rodzice mogą coś dla szkoły załatwić a to rynnę a to farby itp Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: znaczek Re: Tylko prywatna IP: 10.139.98.100, 194.196.205.* 10.04.01, 12:10 Po dwuletnich doswiadczeniach wspolpracy ze szkola prywatna, gdzie uczeszcza moja corka, musze Panstwa ostrzec, ze nie zawsze wyglada to dobrze. W szkole prywatnej rzadza rodzice. Na zasadzie "place to wymagam" ingeruja w proces edukacji w stopniu daleko przekraczajacym rzeczywista potrzebe. Powoduje to balagan organizacyjny i zamet edukacyjny. Jako przyklad moge podac nauke jezyka angielskiego. Od wrzesnia 2000 roku corka uczy sie juz z 5 kompletu podrecznikow. Kazdy z nich byl "rekomendowany" przez innego rodzica, ktory "wiedzial" najlepiej jak i z czego uczyc dzieci. Wymuszanie zmian bylo zawsze pod grozba wystapienia do wlasciciela szkoly o zmiane nauczyciela i/lub zabrania dzicka ze szkoly. A wlasciciel oczywiscie ulegal zadaniom rodzicow. Efekt - ogromne koszty, stres dziecka oraz zaklocony proces edukacyny. Mankamentem szkoly prywatnej jest "ubezwlasnowolnienie" nauczyciela, ktory jako profesjonalista powinien zajac sie procesem nauczania dzieci a nie zadawalaniem ambicji rodzicow. Zdecydowanie, od wrzesnia 2001 przenosze corke do szkoly publicznej. Tym bardziej, ze ze wzgledu na niz demograficzny, klasy sa juz maloliczne a poziom nauki jest dzieki temu nawet wyzszy. Moi koledzy przetestowali szkoly prywatne w ciagu ostatnich dwoch lat i ich poziom satysfakcji jest znacznie wyzszy niz moj. Oczywiscie pieniadze tez sa istotne. Dzieki oszczednosci paruset zlotych miesiecznie na czesnym bede mogl je przeznaczyc na oplacenie zajec pozaszkolnych. Jesli chcielibyscie Panstwo przekazac mi swoje opinie i uwagi prosze je przeslac na adres: znaczek@poland.com Serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś