Dodaj do ulubionych

Miłośc i rozsądek .

27.10.07, 16:37
Przeczytałam takie zdanie '
"Jestem rozsadną osobą, kocham mądrze i dlatego jestem szczęśliwa"
Czy tak mozna? Chodzi mi o to ,że miłość i rozsądek to chyba dwie
sprzeczności!?Zgodziłabym sie z tym zdaniem gdyby autorka dopisała " teraz nie
jestem szczęśliwa"
Jak myślicie,czy związek z tzw.rozsądku może trwać a ludzie są w nim naprawdę
szczęsliwi?Ja w to nie wierzę.
Czy jest tu ktoś kto jest w zwiazku ze swoim partnerem własnie z ROZSADKU?
Jesli tak niech napisze jak to jest ,czy tak mozna żyć?
Obserwuj wątek
    • bettina75 Re: Miłośc i rozsądek . 27.10.07, 16:47
      Czy mozna kochac z rozsadku?
      • az.az Re: Miłośc i rozsądek . 27.10.07, 16:52
        Ja nie wiem .
        Mam sasiadke ktora jest 18 lat po slubie i mowila mi ,ze wlasnie wyszła za mąż z
        rozsadku!
        To znaczy miala dwoch na \\oku''( jak to ona mowi) i jeden ktorego kochala byl
        szalenie przystojny itd.itd ale pił a dugi byl zwyczajny ale oszczedny
        ,punktualny i taki cichy szary czlowieczek Wybrala tego wlasnie za męza ,mimo ze
        go nie kocha do dziś!!Ale ma spokojne zycie ,jak twierdzi
        "Bez milości można zyć" ,to wlasnie jej słowa.
        • bettina75 Re: Miłośc i rozsądek . 27.10.07, 16:56
          Widocznie sa ludzie, ktorym do szczescia nie potrzebna jest milosc???
          • az.az Re: Miłośc i rozsądek . 29.10.07, 14:08
            bettina75 napisała:

            > Widocznie sa ludzie, ktorym do szczescia nie potrzebna jest milosc???


            Trudno mi jakosw to uwierzyć!
            >
            • bettina75 Re: Miłośc i rozsądek . 29.10.07, 14:43
              Mnie tez trudno w to uwierzyc.....ale widocznie dziala to tak samo jak to, ze
              syty nie potrafi uwierzyc glodnemu......
        • witaj-smutku Re: Miłośc i rozsądek . 27.10.07, 20:44
          az.az napisała:

          > Ja nie wiem .
          > Mam sasiadke ktora jest 18 lat po slubie i mowila mi ,ze wlasnie wyszła za mąż
          > z
          > rozsadku!
          > To znaczy miala dwoch na \\oku''( jak to ona mowi) i jeden ktorego Wybrala
          tego wlasnie za męza ,mimo z
          > e
          > go nie kocha do dziś!!Ale ma spokojne zycie ,jak twierdzi
          > "Bez milości można zyć" ,to wlasnie jej słowa.

          Witaj :)
          Taki związek .. dla mnie .. byłby tylko ...bezpieczną wegetacją...
          napewno bym unieszczęśliwiła siebie ... a tym samym.. nie
          potrafiła.....uszczęśliwić partnera....
          albowiem nie schematy są ważne ...dla mnie ...a to co wyłamuje sie z tych
          sztywnych reguł ....które ustanawia ...rozsądek ....))))))
          Pozdrawiam wieczorkiem:)
          • sigma.33 Re: Miłośc i rozsądek . 29.10.07, 11:50
            witaj-smutku Czy Ty widzisz co largo_m napisał????:):)
            Tak było???:) cha cha
            Pozdrawiam i miłego tygodnia zyczę Tobie i pozostałym forumowiczom
            • witaj-smutku Re: Miłośc i rozsądek . 29.10.07, 21:05
              Sigma.33 ....nie pamiętam....:)
              Pozdrawiam:)
          • ala-38 Re: Miłośc i rozsądek . 29.10.07, 12:19
            witaj-smutku napisała:

            > az.az napisała:
            >
            > > Ja nie wiem .
            > > Mam sasiadke ktora jest 18 lat po slubie i mowila mi ,ze wlasnie wyszła z
            > a mąż
            > > z
            > > rozsadku!
            > > To znaczy miala dwoch na \\oku''( jak to ona mowi) i jeden ktorego Wybral
            > a
            > tego wlasnie za męza ,mimo z
            > > e
            > > go nie kocha do dziś!!Ale ma spokojne zycie ,jak twierdzi
            > > "Bez milości można zyć" ,to wlasnie jej słowa.
            >
            > Witaj :)
            > Taki związek .. dla mnie .. byłby tylko ...bezpieczną wegetacją...


            A pognalas tego swojego obrzydliwego samca do lekarza??
            Bo rzeżaczke masz jak w banku jak tego nie zrobilas!!
            Każdy marynarz ma w porcie dziwki ,najcześciej , zasyfione ,brudne murzynki!
            >
            • ddd_ddd Re: Miłośc i rozsądek . 29.10.07, 12:26
              Ala-38!!Odczep sie od tej dziewczyny idiotko!!
              Wspólczuje ci Twojej brzydoty i wrednego charakkteru!
            • az.az Re: Miłośc i rozsądek . 29.10.07, 14:09
              Ala-38!!!!!!
              Co ty piłaś???
            • dag-a24 Re: Miłośc i rozsądek . 30.10.07, 20:04
              ala-38 napisała:

              > Bo rzeżaczke masz jak w banku jak tego nie zrobilas!!
              > Każdy marynarz ma w porcie dziwki ,najcześciej , zasyfione ,brudne murzynki!
              > >

              Dobrze ,że nie mam wokół siebie takich ludzi jak Ty Ala
          • az.az Re: Miłośc i rozsądek . 29.10.07, 14:17
            witaj-smutku napisała:
            > albowiem nie schematy są ważne ...dla mnie ...a to co wyłamuje sie z tych
            > sztywnych reguł ....które ustanawia ...rozsądek ....))))))

            Gdybyś nic nie napisała to i tak wiedziałabym co myślisz:)
            Pozdrawiam ,życząc miłego całego tygodnia!


            >
          • pytanie-o Re: Miłośc i rozsądek . 26.12.07, 00:11
            witaj-smutku napisała:
            >
            > Witaj :)
            > Taki związek .. dla mnie .. byłby tylko ...bezpieczną wegetacją...
            > napewno bym unieszczęśliwiła siebie ... a tym samym.. nie
            > potrafiła.....uszczęśliwić partnera....
            > albowiem nie schematy są ważne ...dla mnie ...a to co wyłamuje sie z tych
            sztywnych reguł ....które ustanawia ...rozsądek ....))))))

            Z przyjemnościa czyta sie takie komentarze .
            Tylko dlaczego taki nick"witaj-smutku"?
            >
            >
    • az.az Re: Miłośc i rozsądek . 27.10.07, 16:53
      uciekam ,milego wieczora dla wszystkich!
    • menk.a Re: Miłośc i rozsądek . 27.10.07, 17:30
      Nie wyklucza się, choć nie zawsze musi iść w parze.
      A to zdanie: "Jestem rozsadną osobą, kocham mądrze i dlatego jestem
      szczęśliwa" jt jak najbardziej do pzryjęcia.
      ;)
      • dziadek_54 Re: Miłośc i rozsądek . 27.10.07, 18:01
        Tez tak uwazam!
        Powiem wiecej, mysle ze takie zdanie tez jest do przyjecia : "jestem
        osoba rozsadna, madrze nie kocham , i dlatego jestem szczesliwy" :)))
        • menk.a Re: Miłośc i rozsądek . 27.10.07, 18:23
          dziadek_54 napisał:

          > Tez tak uwazam!
          > Powiem wiecej, mysle ze takie zdanie tez jest do
          przyjecia : "jestem
          > osoba rozsadna, madrze nie kocham , i dlatego jestem
          szczesliwy" :)))

          Wielu tak żyje.
          ;)
          • dziadek_54 Re: Miłośc i rozsądek . 27.10.07, 18:39
            Ale niektorzy maja wazne powody !
            Cale zycie bylem uczony ze milosc wymaga "ofiar" od obu stron.
            Zeby moc komus cos ofiarowac trzeba to miec!
            Czy moga kochac Ci ktorzy juz wszystko roztrwonili i nie maja nic
            do zaoferowania drugiej osobie?
            Czy to jest uczciwe?
            • menk.a Re: Miłośc i rozsądek . 27.10.07, 18:45
              Zawsze można oddać siebie i wówczas albo to jt Coś wielkiego, albo
              wielkie Nic . Kwestia oceny:P
              • dziadek_54 Re: Miłośc i rozsądek . 27.10.07, 18:48
                A czy mozna dac "wielkie nic"?
                Czy to uczciwe?
                • menk.a Re: Miłośc i rozsądek . 27.10.07, 20:53
                  Uczciwość to już inna para kaloszy;)
                  • dziadek_54 Re: Miłośc i rozsądek . 29.10.07, 11:47
                    Nie sadze!
                    To jest bardzo mocno ze soba powiazane.
                    Nie mam juz nic do zaoferowania, jestem wielkie nic, wiec i od
                    innych nic nie moge przyjac nawet gdyby chcieli mi cos dac za darmo.
                    To jest podrzeganie do zlego rozporzadzenia majatkiem :)))
                    ( oczywiscie pisze o uczuciach)
                    • pytanie-o Re: Miłośc i rozsądek . 26.12.07, 00:00
                      A co moze zaoferowac drugiej osobie czlowiek ktory nie potrafi kochac?Nie wie co
                      to miłośc .Zna tylko swoj rozsadek ,nic wiecej
      • az.az Re: Miłośc i rozsądek . 29.10.07, 14:12
        menk.a napisała:

        > Nie wyklucza się, choć nie zawsze musi iść w parze.
        > A to zdanie: "Jestem rozsadną osobą, kocham mądrze i dlatego jestem
        > szczęśliwa" jt jak najbardziej do pzryjęcia.

        Ja nie zgadzam sie z tym !Jak kocham to idę na zywioł i rozsądek nie potrzebny
        mi do tego !;);)Gdybym analizowała zastanawiała sie to bym napewno nigdy nie
        p[okochała.Pozdrawiam popoludniowo .
        > ;)
        • bettina75 Re: Miłośc i rozsądek . 29.10.07, 14:44
          hmm......mam taka sama opinie na ten temat:)
    • best_gigi88 Re: Miłośc i rozsądek . 27.10.07, 18:47
      Nie ma małżeństwa z rozsądku.Z rozsądku jest tylko rozwód .Znają
      się.-------(nie wiem kto to napisał,pewnie jakiś filozof.)
      • pytanie-o Re: Miłośc i rozsądek . 26.12.07, 00:02
        best_gigi88 napisała:

        > Nie ma małżeństwa z rozsądku.Z rozsądku jest tylko rozwód .Znają
        > się.-------(nie wiem kto to napisał,pewnie jakiś filozof.)

        Oczywiscie .To znane :)
    • lllll222 Re: Miłośc i rozsądek . 27.10.07, 22:31
      . "Jedyne małżeństwa z rozsądku to małżeństwa z miłości." ..
      • ddd_ddd Re: Miłośc i rozsądek . 29.10.07, 11:19
        U mnie tez jakos nigdy jedno z drugim nie moglo zyc w zgodzie Albo milosc ,albo
        rozsadek!
        • ala-38 Re: Miłośc i rozsądek . 29.10.07, 12:01
          Milosc do kogo ?Do samca??? haha ,tylko glupie dziewuszki to robia!Madre maja
          seks szopy!
          • pat-i27 Re: Miłośc i rozsądek . 29.10.07, 13:47
            Tak ,Ty napewno jesteś madra ,Ala !!!
          • wesolanutka Re: Miłośc i rozsądek . 30.10.07, 12:59
            ala-38 napisała:

            > Milosc do kogo ?Do samca??? haha ,tylko glupie dziewuszki to robia!Madre maja
            > seks szopy!

            Cale zycie przed tobaO bys zawsze prace miala bo jak nie to twoje zycie sekualne
            marnie widze.
      • to_ja_morda Re: Miłośc i rozsądek . 29.10.07, 18:10
        lllll222 napisała:

        > . "Jedyne małżeństwa z rozsądku to małżeństwa z miłości." ..

        e tam...seks się liczy!
      • iga_251 Re: Miłośc i rozsądek . 31.10.07, 10:48
        lllll222 napisała:

        > . "Jedyne małżeństwa z rozsądku to małżeństwa z miłości." ..

        A żebys wiedziała ,ze tak jest:).Poz:))
      • pytanie-o Re: Miłośc i rozsądek . 26.12.07, 00:03
        lllll222 napisała:

        > . "Jedyne małżeństwa z rozsądku to małżeństwa z miłości." ..
        To też znane:)
    • rico-chorzow Re: Miłośc i rozsądek . 29.10.07, 14:33
      Gdzie miłości wątek,
      nie pomoże rozsądek;))
      • az.az Re: Miłośc i rozsądek . 29.10.07, 16:40
        rico-chorzow napisał:

        > Gdzie miłości wątek,
        > nie pomoże rozsądek;))

        Gdzie miłość panuje,
        tam się błędu nie zna i nie czuje!;);)


        • dag-a24 Re: Miłośc i rozsądek . 30.10.07, 20:06
          az.az napisała:

          > rico-chorzow napisał:
          >
          > > Gdzie miłości wątek,
          > > nie pomoże rozsądek;))
          >
          > Gdzie miłość panuje,
          > tam się błędu nie zna i nie czuje!;);)

          > Tak to jest jak wyżej napisaliście.
          Pozdrawiam wszystkich
    • kookardka Re: Miłośc i rozsądek . 29.10.07, 17:07
      A ja inaczej czytam sens tego zdania niż Ty.

      Dla mnie słowa "kocham mądrze i dlatego jestem szczęśliwa"
      oznaczają, że :
      - kocham bez oczekiwań, że partner będzie taki jak ja bym chciała,
      tylko akceptuję go takim jakim jest
      - kocham bez uzależnienia, świadoma tego, że jest ze mną dlatego,
      że chce i dopóki chce a nie dlatego, że musi ( bo ma obrączkę)
      - kocham szczerze i szczerze do niego podchodzę, bez gierek i zabaw
      - kocham za to jakim jest człowiekiem i jak mnie traktuje a nie za
      to, że wogóle jest
      - nie szantażuję i nie wymagam, zależy mi na tym by sam chciał coś
      dla mnie zrobić a nie czuł się przymuszany
      - ufam mu, nie muszę się bać, że zrobi mi krzywdę, sama jestem wobec
      niego uczciwa

      Jest jeden warunek: do tego wszystkiego trzeba faktycznie mieć
      przekonanie wewnętrzne ...

      Moim zdaniem to zdrowa partnerska relacja, oparta na zdrowej
      spokojnej miłości a nie chory toksyczny związek z uzależnieniem.
      • az.az Re: Miłośc i rozsądek . 29.10.07, 17:14
        Interpretacja dowolna!;))))
        Ciao;))
      • pytanie-o Re: Miłośc i rozsądek . 26.12.07, 00:13
        Znasz tą granicę kookardko?
        Wiele takich madrych stweirdzeń słyszałem od ludzi PRZED a co było PO to mozesz
        sie domyśleć
        Na miłość nie ma mocnych !
    • konra-d333 Re: Miłośc i rozsądek . 30.10.07, 12:13
      Kiedy kochamy druga osobe kieruja nami emocje i to one decydują w istocie o
      tym, czym będzie nasz "rozsądek" .
      Milosć zawsze idzie w parze z pytaniami, na które sami nie potrafimy sobie
      odpowiedzieć.
    • malwina_26 Re: Miłośc i rozsądek . 30.10.07, 15:37
      TRZEBA KOCHAC ROZSADNIE A NIE WPADAć W BYLE G.O.W.N.O!
    • energia7 Re: Miłośc i rozsądek . 01.11.07, 18:21





      nawet jesli ludzie gadaja, ze to rozsadek, cos musi byc w takim
      zwiazku.. Nie wierze, ze mozna wyjsc za kogos z do kogo nas nic nie
      ciagnie...






      az.az napisała:

      > Przeczytałam takie zdanie '
      > "Jestem rozsadną osobą, kocham mądrze i dlatego jestem szczęśliwa"
      > Czy tak mozna? Chodzi mi o to ,że miłość i rozsądek to chyba dwie
      > sprzeczności!?Zgodziłabym sie z tym zdaniem gdyby autorka
      dopisała " teraz nie
      > jestem szczęśliwa"
      > Jak myślicie,czy związek z tzw.rozsądku może trwać a ludzie są w
      nim naprawdę
      > szczęsliwi?Ja w to nie wierzę.
      > Czy jest tu ktoś kto jest w zwiazku ze swoim partnerem własnie z
      ROZSADKU?
      > Jesli tak niech napisze jak to jest ,czy tak mozna żyć?
      • zawsze.kinia333 Re: Miłośc i rozsądek . 22.12.07, 00:09
        Moja kolezanka tak zyje .Po rozwodzie z mężem alkoholikiem wyszła ponownie za
        mąż z ..rozsądku .Chyba mozna tak zyć Ona sobie chwali .
    • jmx Re: Miłośc i rozsądek . 24.12.07, 13:41

      W miłości musi być i żywioł i rozsądek...
      Można kochać mądrze i być szczęśliwym ale to nie jest tożsame z
      wyrachowaniem.
      • pytanie-o Re: Miłośc i rozsądek . 26.12.07, 00:15
        W prawdziwej miłości rozsadek nie istnieje Pozniej sie budzimy ,a jak ?To już
        każdy z nas wie kto jest PO.
    • idee_fixe33 Re: Miłośc i rozsądek . 25.12.07, 23:31
      A od kiedy to miłośc idzie w parze z rozsądkiem...?
      • pytanie-o Re: Miłośc i rozsądek . 26.12.07, 00:15
        idee_fixe33 napisała:

        > A od kiedy to miłośc idzie w parze z rozsądkiem...?

        Nigdy nie idzie Jesli ktos tak mysli to oznacza ,ze to nie miłość

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka