survey06
20.11.07, 22:25
Chaladia. W jednym ze swoich ostatnich postów poruszyłeś kwestię wysokości
współczesnych zarobków expatów posługując się gwineą jako jednostką
rozliczeniową i, jednocześnie równoważną brytyjskiemu funtowi. Nazywanie
obecnego funta brytyjskiego gwineą jest niezmiernie mylące i wywołuje
konsternację. W czasach współczesnych, wartość gwinei odpowiadałaby stricte
wartości 1-go brytyjskiego funta i 5 pennów jako równowartość 21 szylingów w
relacjach obowiązujących sprzed brytyjskiej reformy monetarnej lat 60-ych
ubiegłego wieku. (wtedy 1 Funt dzielił się na 20 szylingów). Zgadzam się z
Tobą, że obecnie operując kwotami idącymi w setki tysiące funtów brytyjskich,
żartobliwe posługiwanie się pojęciem gwinei, nie ma praktycznie większego
znaczenia. Jednakże, nas expatów, pewne zasady zobowiązują zawsze i do końca.
Tak już tylko gwoli uzupełnienia i drobnej powtórki z historii to gwinea
pojawiła się po raz pierwszy w obiegu w roku 1663 wypuszczona przez jeden z
londyńskich prywatnych domów maklerskich (nawet nie przez banki prywatne).
Były to pierwsze monety złote bite maszynowo na Wyspach. Gwinea ważyła 8.3-8.4
gramów przy gwarantowanej zawartości złota nie mniej jak 0.914 porcji złota w
monecie. Potoczna nazwa gwinei wywodzi się z miejsca skąd sprowadzano na Wyspy
złoto do produkcji tychże drogocennych monet. Od roku 1695 monopol na bicie
gwinei przejął Bank of England i to on decydował o realizacji transakcji „w
gwineach” na rynku wewnętrznym jak również przy regulowaniu wszystkich
zobowiązań w obrocie zagranicznym i rozliczaniu wydatków administracji Korony
w koloniach i kondominiach.
Wartość gwinei zwyczajowo oscylowała w przedziale 22-25 szylingów. Szczyt jej
„świetności” przypadł na drugą połowę XVIII wieku, gdy jej wartość dochodziła
okresowo do 30 szylingów. Największą jednorazową operacją gotówkową w gwineach
jaką wykonał Bank of England była wypłata aż 80.000 gwinei pod koniec roku
1813 na rzecz księcia Artura W. Wellingtona za przeprowadzenie zwycięskiej
Kampanii Pirenejskiej, w której dał zdrowo popalić wojskom napoleońskim.
Powyższa kwota uwzględniała również wynegocjowaną rekompensatę pokrywającą
dodatkowe koszty poniesione przy przedłużających się operacjach oblężenia i
ostatecznego zdobycia twierdz Ciudad Rodrigo i Badajoz jeszcze w Kampanii
Hiszpańskiej roku 1812. Operacja została przeprowadzona w okresie wyjątkowo
silnej pozycji gwinei (27 szylingów) ale już były widoczne symptomy, że czas
gwinei dobiega końca. Brytyjska reforma monetarna z roku 1816 ostatecznie
wyeliminowała gwineę z obiegu wprowadzając do obiegu funta, zwanego też
powszechnie suwerenem. Jednakże gwinea przetrwała do czasów współczesnych.
Obecnie, wielkość nagród w ważniejszych i prestiżowych gonitwach konnych na
torach w Ascot, Newmarket, Liverpool i wielu pomniejszych jest ciagle
określana w gwineach. Ponadto warto pamietac, że gwinee jako monety i
jednocześnie środek płatniczy spotykamy w twórczości Connan Doyle’a oraz w
licznych powieściach społeczno-obyczajowych Charles’a Dickensa odnoszących
się do wydarzeń II-ej połowy XIX wieku. Nie ma co ukrywać, jest to zwyczajna
konfabulacja, czy jak kto woli licencja poetica, gdyż w czasach Sherlock
Holmesa, Nickolas Nichleby’iego czy Ebenezer Scrooge’a gwinea już nie była w
obiegu. Ale powiedzmy sobie szczerze, w niczym to nikomu, teraz i nigdzie nie
przeszkadza, a bez gwinei, obawiam się, te znakomite ww. powieści wymienionych
autorów utraciłyby prawie wszystko z nastrojów i atmosfery przynależnej
brytyjskiemu konserwatyzmowi, okresu wielkiej świetności oraz dominacji Korony
Brytyjskiej w świecie.