ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) 05.07.01, 16:11 Dobra, rzuć czar, żebym urlop długi, choć nienależący się mi dostała... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 05.07.01, 16:20 Nienalezacy sie kosztuje exta, jak dlugi ma byc ten urlop? Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) 05.07.01, 16:23 Mhmmmmmmmmmmmmmmmm........... Dwa tygodnie co najmniej... Aby słońce zdążyło mnie wypieścić, a wiatr wysmagać... Bo te weekendy coś krótkie. Pozdrowienia dla czarodzieja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 05.07.01, 16:32 Slonce wypiescic i wiatr wysmagac, szumiace morze dorzucam od firmy gratis. Juz sie zabieram za miksture za dwa dni bedzie gotowa. Potrzebuje tylko Twojego kosmyka wlosow, nie musi byc nawet dlugi. Wszysto inne lacznie ze skrzydelkiem nietoperza mam na stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) 06.07.01, 07:55 Psiakrew!!! I jak tu wirtualnie podać kosmyk moich włosów...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 06.07.01, 10:17 Pozostaw kosmyk na Twoim nocnym stoliku, pamietaj rowniez aby nie zamykac okna, przysle po kosmyk swojego kruka Baltazara. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 06.07.01, 10:32 Kurczę, na weekend wyjeżdżam, okna już zamknęłam, w pracy zostawienie okien otwartych nie wchodzi w grę... Czy Twój kruk jest w stanie pokonać większą ilość kilometrów? Jeśli tak - dzisiaj na półeczce u wezgłowia mojego łóżka spocznie kosmyk mych włosów. Mam nadzieję, że wlatując do środka nie obudzi mnie z jakiegoś pięknego bajkowego snu i śmiertelnie nie wystraszy, jak również że nie wydziobie mi oczu myląc kosmyk odcięty z moimi własnymi włosami spoczywającymi na poduszce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 06.07.01, 10:55 Bez obaw, Baltrazar to inteligentna ptaszyna, ale ma juz swoje lata, to wlasciwie zaklety wladca wyspy Barararii, ktorego przed wiekami zle moce w kruka przemienily, ale to osobna hiistoria. Sama widzisz,ze dla kogos kto ma kilkaset lat, przeleciec jednej nocy kilkaset kilometrow to nie przelewki, jak dozyjesz jego lat, sama zobaczysz. Wiec poczekamy do przyszlego tygodnia na kosmyk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 06.07.01, 11:54 Buuuuuuuuuuuuuuuuuu.... A może ja podrzucę Wam kosmyk? Jestem dużo młodsza i bardziej wysportowana od Twego kruka. Co Ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 06.07.01, 12:19 Trudno byc starszym od Baltazara, Obawiam sie jednak, ze mozesz miec klopoty z trafieniem do mnie na Szklana Gore, nie wspominajac o takich detalach jak dwa smoki pilnujace wejscia. O tej porze roku mozna tu dotrzec jedynie na miotle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 06.07.01, 12:27 Spoko! Mój skrzydlaty rumak zawiezie mnie na najwyższe góry świata (wszak to ja jestem jednym ze szczęśliwców, którzy zdobyli wszystkie ośmiotysięczniki świata), a mój nos trafi wszędzie. Co do smoków, bądź spokojny, oczarujęich skarpetkami które zrobię im na drutach na zimę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 06.07.01, 12:38 A nie lekasz sie wejsc do zamku na Szklanej Gorze, wszakze majac Twoj kosmyk wlosow moge do mikstury dodac jeszcze troche lubczyka zbieranego o polnocy z grobu nieszczesliwego kochanka i kiedy Cie tym skropie, wtedy na zaboj zakochasz sie w pierwszym napotkanym mezczyznie, czyli we mnie, bo poza mna na Szklanej Gorze nie ma innych mezczyzn, Baltazara nie licze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 06.07.01, 14:39 Uczuć się nie lękam, słonko! Lecz właśnie prawie zajrzałeś do podziemi mej duszy. Nie znasz mojej orientacji seksualnej. Jestem zorientowana właśnie na przystojne, lśniące czarne kruki... Wolałabym wobec tego spojrzeć na niego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 208.236.156.* 06.07.01, 15:16 Prawie bo wzdrygnelem sie przed wejsciem, wyglada, ze dawno tu nikt nie zagladal, no dobrze schodze... pragnienia w takim nieladzie bez slonca w katakumbach niczym wiezniow trzymasz, dlaczego je nie uwolnisz? Widze ze sa tu sny, o ktorym nie snilo sie psychoanalitykom, Freunda nie wylaczajac. Baltazar zakrakal lubieznie Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) 06.07.01, 15:20 Wzdrygnąć owszem miałeś się przed czym. Pragnienia, niestety, w kajdanach, ale to dlatego że uwolnione mogłyby świat do góry nogami przewrócić i spowodować trzęsienie ziemi, głównie we mnie samej. Sny cóż, z różnego gatunku się zdarzają. Mrrrrrrrrrr......... Jeśli dobrze patrzysz, wiele tam jeszcze możesz zobaczyć..... A czarnego stanika nie widziałeś? Bo mi gdzieś zginął ostatnio? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 06.07.01, 15:34 W nocy wszyskie koty czarne, potykam sie co rusz cos, a to jakas fantazja erotyczna, a to jakies zagubione zadze, ale stanika nie widze, Mysle, ze chociaz jedne pragnienie powinnas na probe wypuscic, moze nie spowoduje od razu katastrofy. Z reszta dawno nie widzialem zadnej komety, a to przeciez one powoduja katastrofy, no i jeszcze wybuchy na sloncu, ale tych tez dawno nie bylo. Baltazar sie gdzies zapodzial w tych ciemnosciach. Wracam na wieze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 09.07.01, 08:13 Nie zostawiaj Baltazara w moim sercu!!! Rozniesie mi serce i pragnienia w strzępy! A co do pragnień, to jak wypuszczę jedno, reszta mi się zerwie z uwięzi jak bum cyk, cyk. PS My tak sobie gadu gadu, ale co z tym urlopem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 09.07.01, 08:14 Nie zostawiaj Baltazara w moim sercu!!! Rozniesie mi serce i pragnienia w strzępy! A co do pragnień, to jak wypuszczę jedno, reszta mi się zerwie z uwięzi jak bum cyk, cyk. PS My tak sobie gadu gadu, ale co z tym urlopem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 09.07.01, 09:32 No wlasnie my tak gadu gadu a mikstura stygnie, co bedzie z tym kosmykiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 09.07.01, 09:38 Cholera, zapomniałam! Okno było otwarte, a kosmyka nie położyłam... Skleroza nie boli tylko się trzeba nachodzić. Chyba pójdę tam dzisiaj do Ciebie na Szklaną Górę i zostawię kosmyk... Tylko jak się dostać za stacji powiedzmy Metro Centrum? A może kuriera z przesyłką poleconą wysłać? PS A ile kosztuje ta mikstura? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 09.07.01, 09:55 A biedny Baltazar sie nalatal na daremnie do Lublina i spowrotem, tylko po to aby pocalowac klamke, a raczej szybe. Ile kosztuje mikstura urlopowa, powiedzmy ze puszcze po kosztach wlasnych za 5 srebnych talarow i jeszcze bede za Toba kamieniami rzucac ze tak tanio. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 09.07.01, 10:02 Chi, chi, w Lublinie to ja tylko jedną noc spędziłam, w kolejną nie miał szans mnie znaleźć za żadnym oknem śpiącej, bo tańczyłam na weselu i to daleko od Lublina. Moje cholera dotyczyło dzisiejszej nocy, którą wreszcie przespałam... Dorzuć coś jeszcze do tej ceny i nie rzucaj za mną kamieniami, bo po pierwsze stracę sympatię dla Ciebie, a po drugie jeszcze przez przypadek trafisz mnie w głupią, bo głupią ale zawsze głowę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 09.07.01, 10:22 To taki tylko zwrot retoryczny. Bez obaw niczym nie bede rzucac, a jesli juz czyms w Ciebie rzuce to urokiem. Co niby mam dorzucic, miksture na porost wlosow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 09.07.01, 10:27 Dobra, rzuć urok na złe i smutne moce, którym dałam tak łatwo opanować moje życie. Ponadto możesz jeszcze dodać urok na krzywe nogi, garba i włosy na brodzie... Nie mówiąc o uroku na zaginiony stanik... Dorzucić coś miałeś do ceny czyli ją podwyższyć, abyś nie musiał na mnie zużywać swoich cennych kamieni.. Mikstury na porost włosów dzięki Bogu jeszcze mi nie trzeba, ale za czas jakiś, kto wie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 09.07.01, 14:26 Moze byc ciezko, Roniu promyku zle moce z Ciebie wykorzenic, (to troche jak z nalogiem,) nawet jesli latwo sie przyplataly, pozbyc sie ich to juz trudna sztuka, ale dla mnie alchemika z drugim stopniem specjalizacji nie ma rzeczy niemozliwych, chociaz w egzorcyzmach sie nie specjalizuje, w szkole mnie ten przedmiot nigdy nie pociagal, nawet nie bardzo rozumialem, co inni w nim widzieli (zawsze wolalem przedmioty scisle jak zamienianie kamieni w zloto) Co do pozostalych felerow, najtrudniej bedzie sie pozbyc tych wlosow, ale w najgorszym wypadku pozostaja golarki. A zreszta po co chcesz pozbywac sie jednego z atrybutow swej kobiecosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 09.07.01, 14:41 Gość portalu: gero napisał(a): > Moze byc ciezko, Roniu promyku zle moce z Ciebie wykorzenic, (to troche jak z > nalogiem,) nawet jesli latwo sie przyplataly, pozbyc sie ich to juz trudna > sztuka, ale dla mnie alchemika z drugim stopniem specjalizacji nie ma rzeczy > niemozliwych, chociaz w egzorcyzmach sie nie specjalizuje, w szkole mnie ten > przedmiot nigdy nie pociagal, nawet nie bardzo rozumialem, co inni w nim > widzieli (zawsze wolalem przedmioty scisle jak zamienianie kamieni w zloto) > > Co do pozostalych felerow, najtrudniej bedzie sie pozbyc tych wlosow, ale w > najgorszym wypadku pozostaja golarki. A zreszta po co chcesz pozbywac sie > jednego z atrybutow swej kobiecosci. Czarodzieju Ty nasz! Jakkolwiek żyję dość zachłannie i próbuję wszystkiego, nie czepiają się mnie nałogi. Do każdej pokusy, której folguję zbyt długo, potrafię się zdystansować. Jednak z tymi złymi mocami, które zawładnęły moim życiem, jest inaczej... Myślisz że one też mogą być nałogiem? Dobrze że zostają mi jeszcze te krzywe nogi, garb i włosy na brodzie na pociechę... Jako atrybuty kobiecości. Co z tym Baltazarem? Może choć on mnie pocieszy, apelując do moich grzesznych skłonności? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 09.07.01, 16:10 Roniu zlotko Aby zle moce wykorzenic, trzeba najpierw ustalic, gdzie sie zagniezdzily. Musialbym Cie wiec zbadac cal po calu, ze szczegolnym uwzglednieniem atrybutow, bo tam zle moce najczesciej przebywaja. A Baltazar, odkads mu powiedziala o swoich preferencjach cale dnie spedza przed lustrem i sroi sie w cudze piora. Kracze przy tym w rytm o sole mio. Kiedys moja cierpliwosc sie skonczy i wypcham to ptaszysko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 10.07.01, 10:46 A co to są atrybuty, czarodzieju...? Specjalne pozdrowienia dla Baltazara Ronja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marien Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 195.205.73.* 25.07.01, 12:02 A ja zamawiam przyplyw energii - bo ostatnio dopadlo mnie słodkie lenistwo oraz lepsza posade - branaza - finanse Płatne - za przekazem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.chello.pl 05.07.01, 20:16 Pole, las, woda, wieś, nadszedł czas miotło nieś. Kogo dym owieje, ten wnet wyłysieje. ha, ha, ha, ha, ha........ pozdr. Anka (niedouczona w tej materii, może szukasz czeladnika) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 06.07.01, 09:48 Ach Walburio moja mila Gdziez Cie miotla Twa nosila czy pamietasz moj promyku O Twym Gero, alchemiku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.chello.pl 06.07.01, 16:12 Obudziło mnie o świcie, Wilka złego dzikie wycie. Twarz nikczemna, nos garbaty, czyjeś niegodziwe szaty. Poderwałam się z nienacka, a to była tylko maska. Zatem poszłam do garażu, i dodałam mocno gazu. Miotłę swą chwyciłam w dłoń, nikt nie sięgnie, ręczę, doń. Lasy, pola i jeziora, jakaś góra, lśniąca, goła. Pilnowały ją dwa smoki, trochę obniżyłam loty. Cóż to, wieża, ciemna, straszna magią cała otoczona strzeże mocy swego pana Gero, tak dziś się na niego woła. Magia moja słaba, płocha, wobec twojej alchemiku, nic nie znaczę, jestem nikim, czyń swe czary, mój magiku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! IP: *.wardynski.com.pl 09.07.01, 17:57 Droga Ronjo. Jako przewodnicząca Komitetu na Rzecz Walki z Hochsztaplerstwem na Moczarach uprzejmie Cię informuję, że padłaś ofiarą największego oszusta w naszej krainie. Znam Gero od lat - pojawił się w naszej krainie zaledwie trzysta czternaście lat temu, nikt nie wie tak naprawdę z jakiej rodziny pochodzi, dlatego nigdy do końca nie zdobył naszego - uczciwych mieszkańców Moczarów - zaufania. Pomijam już fakt, że postawił swoją szklaną góre na działce mojej ciotki, przez co ciocia z przyjaciółkami musiały przenieść swoje sabaty aż za las. Niejaki Gero, kompletny ignorant w dziedzinie czarów mami swoje ofiary słodkimi słówkami, a wszystko po to, żeby pobrać zaliczkę i kosmyk włosów. Kosmykami owymi wypycha swój sławetny siennik; niestety nie przechodzi mi przez gardło co i z kim na owym sienniku wyprawia... Nietrudno zaś się domyśleć po co mu talary. Pisaliśmy już do Urzędu Ochrony Konsumenta i Konkurencji ale procedury urzędowe trwają tak długo, że postanowiliśmy bronić siebie i dobrego imienia naszej krainy sami - zawiązaliśmy ten komitet. Apeluję, Ronju, raz jeszcze - strzeż się tego oszusta! P.S. Mój sąsiad zza Wschodnich Bagien mówi, że pięć talarów to niesamowite zdzierstwo jak za zwykły dwutygodniowy urlop. Na privie podam Ci na niego namiary. Serdecznie pozdrawiam. Strzyga (co oczami nie mryga). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! IP: *.mcps.com 10.07.01, 10:10 Roniu zlotko, Nie wierz tym stekom oszczerstw ciskanych pod moim adresem przez ludzi malej wiary. To prawda, ze mieszkam na Szklanej Gorze od zaledwie 300 lat i nie zdazylem jeszcze poznac wszystkich sasiadow. Przybylem tu, poniewaz musialem opuscic Nostradamusowo z powodu gloszenia niewygodnych dla starszyzny idei. To ja pierwszy odkrylem, ze z powszechnie dostepnego w kazdym sklepie eliksiru mlodosci mozna uzyskac alkohol etylowy, zwany rowniez z lacinska spiritusem. Starszyzna nie chciala utracic monopolu i skazala mnie na banicje. Ale i tak moje odkrycie dotarlo pod alchemiczne strzechy. Rowniez nie po to moja babcie Walburgie na stosie spalono, aby mi tu teraz zarzucac brak magicznych tradycji w rodzinie. Poza tym to skad magicy ze Wchodnich Bagien moga wiedziec co jest drogie a co nie. U nich na prowincji wszysko kosztuje polowe tego co tu. Baltazarze, trzymaj mnie, bo zaraz jednym swoim zakleciem wdepcze w ziemie ten samozwanczy komitet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! IP: 212.244.252.* 10.07.01, 10:53 Cóż, wobec powyższego, muszę sprawę przemysleć. Kto mówi prawdę, a kto oszukuje i jaki ma wtym cel? I dlaczego się nie lubicie, czyżby Strzyga miała coś prywatnie przeciwko czarodziejowi lub odwrotnie? Hm... Ponieważ za mało mam danych, żeby kwestie powyższe rozstrzygnąć - proponuję najprostsze rozwiązanie: idziecie razem na piwo i po 10 kuflu na głowę dochodzicie do wniosku, że b. siebie lubicie, a Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta wraz z jego szefem A. na czele bierzecie na wycieczkę do Muzeum Czarów i Magii. Co Wy na to? Ronja-Mugol Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! IP: *.wardynski.com.pl 10.07.01, 10:58 Droga Ronju, zapytaj teraz swego młodego serca - czy warto dać wiarę pędziwiatrowi, najpierw wygnanemu z Nostradamusowa, który właśnie zarobił na antypatię mieszkańców naszych Moczydeł czy naszemu szacownemu Komitetowi. Radzę Ci bezinterownie, chcąc ustrzec kolejną niewinną ofiarę przed matactwami Gero. Dziś właśnie odbył się pod jego Szklaną Górą wiec właścicieli sklepików z eliksirem, których doprowadza do ruiny wytrącając alkohol z ich drogocennych płynów, ale Gero drwi sobie ze wszystkich i zrywa boki grając nam na nosie. Sama rozumiesz, że nasza cierpliwość się skończyła. Gdyby tylko Gero okazał choć odrobinę pokory, lojalności, chęci zbratania się z Moczydlanami - mowy nie ma. To indywidualista, który chodzi własnymi drogami jeszcze bardziej pokręconymi, niż jego kot, Baltazar Drugi (nie wiem, czy Ci mówił, ale Baltazara Pierwszego, kruka, wypchał trocinami). Strzyga (co oczami dziś mryga) P.S. Babcia Walburgia była przyszywana - nie może być mowy o kontynuowaniu tradycji. P.S.2 Natrząsanie się ze złej sytuacja ekonomicznej Wchodnich Bagien kolejnym dowodem na robaczywość serca Gero!... Okrutny. Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! 10.07.01, 11:28 Naprawdę się nie dacie na piwo namówić? Ronja z młodym sercem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! IP: *.wardynski.com.pl 10.07.01, 11:39 Ja to bym wywiesiła białą flagę i poszła na winko czerwone, bo po piwie mam zgagę. Ale czy Gero zaprasza?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ala Po chwili namysłu IP: *.wardynski.com.pl 10.07.01, 11:41 Na wódkę też bym poszła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! IP: *.mcps.com 10.07.01, 11:45 O plusquamperfectum futurum exactum, Baltazarze slyszales to co ja, niech ja dorwe ta Strzyge to sie jej raz na zawsze odechce utarczek z alchemikami. Babcia Walburgia (Panie swiec nad jej dusza)przyszywana. Gorze mi. Zapytaj swoja ciocie, kogo swietej pamieci Walburgia zwykla zabierac na szabasy i kto jako dziecko miotly jej ujezdzal. Ze Wschodnie Bagna w jakim stanie sa, kazdy widzi, to "zasluga" mieszkajacych tam magikow z bozej laski. Zamiast wziac sie do roboty, tylko im szabasy i czarownice w glowach. O tempora o mores. Na ostatnim Wszechzjezdzie Alchemikow, jakos wschodnie lawy swiecily pustkami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! IP: *.wardynski.com.pl 10.07.01, 11:55 Sama widzisz, droga Ronju, co za gagatek z tego Gero: pierwszy do swar i rzucania obelg! Sprawę pojednawczego wyjścia w celu alkoholowo-pojednawczym zmilczał, pewnie mu szkoda srebrnych talarów. Ostatni Wchechzjazd to były nędzne popłuczyny po Sesjach, na których niegdyś się zbieraliśmy, gdy jeszcze niepokojąco jurne młokosy starszyźnie szyków nie mieszały, stąd pustki we wschodnich ławach. P.S. Gero - proszę po dobroci - odszczekaj to plusquamperfectum bo mi przez to dwie brodawki wyskoczyły na nosie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! IP: *.mcps.com 10.07.01, 12:04 Wyczuwam pojednawczy ton, no dobrze mozemy zakopac topor wojenny. Mam w piwnicach jeszcze kilka beczek roznych trunkow, w tym maltanska gozale, zostala jeszcze z parapetowy, 300 lat lezakowania to moze i nie duzo, ale dla spragnionych dobre i to. Otwieramy z Baltazarem liste gosci na alchemiczna impreze na gornym zamku na Szklanej Gorze. Chetni ptrosze sie wpisywac. Gero von Glasberg. czarodziej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! IP: 212.244.252.* 10.07.01, 13:44 Wpisuję się jako pierwszy chętny gość na pochlanie na Szklanej Górze. A juz miałam wyłączyć się po prostu z Waszej dysputy o wysokim stopniu skomplikowania, jak na mój b. mały rozumek. Ale skoro przybrała ona tak przyjemny obrót... Tylko co z tym urlopem? Zapłace każdą cenę! A na bezpłatny nie chcą mnie puścić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! IP: *.mcps.com 10.07.01, 13:57 Niech pod okiem fachowca Strzyga pokaze ile urlopu potrafi wyczarowac. Ja z Baltazarem pocwiczymy troche numery popisowe, aby gosci czyms zabawic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! IP: 212.244.252.* 10.07.01, 14:10 Baltazar już się nie stroi w obce piórka i nie przegląda się w lustrze? Szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! IP: *.wardynski.com.pl 10.07.01, 14:40 Laik, jak Bozie kocham. Żadna strzyga w statucie nie ma czarowania tylko straszenie, miły Gero. Głównie śmiałków na bagnach i w ciemnym lesie. Czasem tylko jakiegoś zwida mogę wyczarować, ale to pochłania mnóstwo energii i robię to niechętnie. Jeśliby natomiast Gero mimo wszystko pomyślnie poszło to wyczarowywanie urlopu dla Ronji to ja się druga w kolejce zapisuję. Dwie dwóje mam w indeksie i gdyby tak dało się nie uczyć do wrześniowych poprawek to byłoby fajnie... Nie wiem czy to dobry pomysł, żeby się zapuszczać na wódkę w czeluście Gerowego zamczyska. Nie wiem jak Ronja, ale ja jestem panną i muszę dbać o swoją reputację. Poza tym ten sławetny materac wypchany damskimi fryzurami!... Może zabalujemy na łonie natury, pogoda taka ładna? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! 10.07.01, 15:37 Gość portalu: Strzyga napisał(a): > Laik, jak Bozie kocham. Żadna strzyga w statucie nie ma czarowania tylko > straszenie, miły Gero. Głównie śmiałków na bagnach i w ciemnym lesie. Czasem > tylko jakiegoś zwida mogę wyczarować, ale to pochłania mnóstwo energii i robię > to niechętnie. > Jeśliby natomiast Gero mimo wszystko pomyślnie poszło to wyczarowywanie urlopu > dla Ronji to ja się druga w kolejce zapisuję. Dwie dwóje mam w indeksie i gdyby > > tak dało się nie uczyć do wrześniowych poprawek to byłoby fajnie... > > Nie wiem czy to dobry pomysł, żeby się zapuszczać na wódkę w czeluście Gerowego > > zamczyska. Nie wiem jak Ronja, ale ja jestem panną i muszę dbać o swoją > reputację. Poza tym ten sławetny materac wypchany damskimi fryzurami!... Może > zabalujemy na łonie natury, pogoda taka ładna? > > Pozdrawiam. Droga Strzygo! Im straszniej i więcej grozi, tym ciekawiej czyli inaczej: ryzyk fizyk. Mojej reputacji i tak już niewiele zaszkodzi w pewnych kręgach, w innych z kolei świetnie stwarzam pozory. Łono natury kusi, ale ono nie ucieknie, a Gero wrota zatrzaśnie, z zapraszania zrezygnuje i dupa zbita. A mnie tak strasznie ciekawi to łoże i podziemia z gorzała, no i kruk... Do rozważenia , Ronja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Z wizytą u Gero. IP: *.wardynski.com.pl 10.07.01, 15:47 To może zróbmy tak: pójdziemy tam we dwie, Ty wejdziesz pierwsza i jak wszystko będzie OK wychylisz się przez okno na półpiętrze i dasz mi znak, że szlak przetarty. Jeśli w ciągu kwadransa nie wystawisz głowy wejdę z odsieczą. Strzyga (wbrew pozorom strachliwa) Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Z wizytą u Gero. 11.07.01, 09:33 Hmmm...No nie wiem, mogę wejść pierwsz, ale Ty wejdziesz zaraz za mną, bo ja jestem strasznie towarzyska i nie lubię błąkać się sama. Zresztą, co nam może grozic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gero zamykamy liste gosci IP: *.mcps.com 10.07.01, 15:59 Ze staszenia w dzisiejszych czasach chyba trudno wyzyc a i konkurencja silna, radze wziac sie za jakis bardziej poplatny fach. Chociaz musze przyznac , ze i nam czarownikom- alchemikom nie jest lekko. Na wiezy dach przecieka a tu w kasie pustki. W kilku miejscach prowizorycznie podczarowalem, ale wytrzymuje tylko do nastepnego deszczu. No ale nie bedziemy sobie psuc humoru przed imreza. Zamykamy liste. wpisala sie tylko Ronia i ty Strzygo bagienna. No to jest nas trzech, alez oczywiscie Baltazarze czterech. Mam tylko taka prosbe, aby nie strzelac do portretow przodkow, bo komornik mi kare wlepi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: zamykamy liste gosci IP: *.wardynski.com.pl 10.07.01, 16:14 A czy będa tańce? I czy mamy przynieść zakąski? Strzyga (co po alkoholu rzyga) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: zamykamy liste gosci IP: 212.244.252.* 10.07.01, 16:20 I czy czarodziej wraz z krukiem zatańczy przy rurze? Ronja, co po alkoholu nie rzyga, w zwiazku z czym może wypić dużo różnorodnych trunków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gero Re: zamykamy liste gosci IP: *.mcps.com 10.07.01, 16:24 moge zatanczyc z miotla babci Walburgii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: zamykamy liste gosci IP: *.mcps.com 11.07.01, 09:57 mozemy porzucac Baltazarem do tarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: zamykamy liste gosci IP: 212.244.252.* 11.07.01, 10:47 Myślisz, że nie złamie to serc nam obojgu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: zamykamy liste gosci IP: *.mcps.com 11.07.01, 11:51 nie sadze, kruk krukowi oka nie wykole, najwyzej dziub mu sie troche stepi. Proponuje bal zaczac z wielkim hukiem, wypuscimy w niebo fajerwerki, az pobudzimy wszystkich w sasiednim rezerwacie, nie bedziemy sie przeciez jakas markiza przejmowac. Uprzedz tez swoj garnizon, ze to tylko bal nie wojna, szabli wiec nie trzeba wyjmowac, ani na kon wsiadac. Mozna spokojnie dalej w okopach trwac i wroga wypatrywac. Potem po staropolsku poloneza czas zaczac. jesli chcesz mozesz wejsc do sali balowej w pierwszej parze z Baltazarem, a ja w drugiej z Szczyga bagienna, no wlasnie gdzie sie to straszydlo zapodzialo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: zamykamy liste gosci IP: 212.244.252.* 11.07.01, 12:35 Spoko. To może wezmę mojego konia-pijaka? Niech sobie z nami pohula, biedak. Uszyję sobie strój kruka, żeby Baltazara nie zraziły wdzięki ludzkiej kobiety. Aż mnie dusi ze wzruszenia, jak siadam do maszyny do szycia. PS Rezerwatem i garnizonem się nie przejmuj, rezerwat ma własne problemy, a garnizon na wymarciu, chlip, chlip... Czarodzieju! Wezwij po czarodziejsku strzygę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: zamykamy liste gosci IP: *.wardynski.com.pl 11.07.01, 12:53 Gość portalu: Gero napisał(a): > nie sadze, kruk krukowi oka nie wykole, najwyzej dziub mu sie troche stepi. > > Proponuje bal zaczac z wielkim hukiem, wypuscimy w niebo fajerwerki, az > pobudzimy wszystkich w sasiednim rezerwacie, nie bedziemy sie przeciez jakas > markiza przejmowac. Uprzedz tez swoj garnizon, ze to tylko bal nie wojna, > szabli wiec nie trzeba wyjmowac, ani na kon wsiadac. Mozna spokojnie dalej w > okopach trwac i wroga wypatrywac. > Potem po staropolsku poloneza czas zaczac. jesli chcesz mozesz wejsc do sali > balowej w pierwszej parze z Baltazarem, a ja w drugiej z Szczyga bagienna, no > wlasnie gdzie sie to straszydlo zapodzialo? Ja Ci, kurdę, dam straszydło! Jestem bardzo ładna. Strzyga (urażona). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: zamykamy liste gosci IP: *.wardynski.com.pl 11.07.01, 12:49 Ale mnie wessało, bagno oczywiście. Dopiero co się wykaraskałam. Reflektuję na smoczego grilla, musi być wyjątkowo smoczny. Liczę na tańce grupowe (bez skojarzeń) a nie wygibasy przy rurce. Pozdrowionka, także dla Baltazara. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gero Re: zamykamy liste gosci IP: *.mcps.com 11.07.01, 12:58 Cesarz Kaligula z rumakiem ucztowal to i my, chociaz nizej od cesarza urodzeni tez nie gorsi. Pilnuj tylko Roniu swoja kobyle,aby po pijaku przez przeszkody nie skakala, bo mi flakoniki z miksturami potlucze. Szczyga ze swojego bagna w koncu wypelzala, prosze przed wejsciem tylko buty wytrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: zamykamy liste gosci IP: *.wardynski.com.pl 11.07.01, 14:20 Będzie kłopot z tym rumakiem Ronji, bo on jest skrzydlaty i bardzo narowisty. Może pochowaj Gero miksturki w piwnicy, inaczej wszystko Ci postrąca. Idę wypastować buty. S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gero poloneza czas zaczac IP: *.mcps.com 11.07.01, 15:48 To co, jezeli juz jestesmy w komplecie, a nawet w nadkomplecie bo i kobylka u plota, czas isc w tango ( ale zaczynamy tradycyjnie od poloneza). Ronia w mundurku galowym z nowa fryzura na brodzie (bardzo gustowna nota bene)i Baltazar w cylindrze i we fraku z moli otrzepanym w pierwszej parze. Zapraszam do drugiej pary, tylko nie depcz mi Strzygo po plaszczu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: poloneza czas zaczac IP: *.wardynski.com.pl 11.07.01, 17:56 Gero, jakiś Ty malutki! Sięgasz mi pod pachę... I do pupy łapskiem też mi sięgasz; to polonez a nie pościelówa ;-/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: poloneza czas zaczac. Gdzie są? IP: *.wardynski.com.pl 12.07.01, 10:01 Zeszli wczoraj po wino do piwinicy i nie ma ich, i nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gero Re: poloneza czas zaczac. Gdzie są? IP: *.mcps.com 12.07.01, 10:18 Jestem jestem, zeszedlem tylko po nowa beczolke wina. A co sie dzieje z Ronia, ostatnio widzilalem jak musztrowala Baltazara. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: poloneza czas zaczac. Gdzie są? IP: *.wardynski.com.pl 12.07.01, 10:29 Jak to Ronja, musztrowała. Widziałam ich z daleka - goniła go po wschodniej części murów obronnych. A że ciemno już to się mogli zsunąć i chlupnąć do fosy. Może by ich poszukać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: poloneza czas zaczac. Gdzie są? IP: 212.244.252.* 12.07.01, 13:11 Witajcie drodzy moi współucztowicze, Gero, Strzygo i Baltazarze! Pomyliłam zamki i trafiłam na Łysą zamiast na Szklaną Górę. Też był czrownik, wprawdzie zamiast kruka miał kota, więc musiałm się zadowolić czarownikiem, ale znał parę sztuczek, które znają tylko kruki i w sumie też było przyjemnie. Jeżeli mnie nie było na Szklanej Górze, to kogo widzieliście z Baltazarem???? I jak się skończył polonez...? Dzisiaj powtórka, dobra? Główki bolą? Wasza mugolka, Ronja PS Mój konik jest b. grzeczny, tylko wesoły, ale z pewnością tej wesołości nie można nazwać narowem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: poloneza czas zaczac. Gdzie są? IP: 193.178.164.* 12.07.01, 14:58 Na Łysej Górze? To chyba z duchem przyszywanej babki Gero biesiadowałaś. Pytanie - co to za sztuczki, których się dopuścił tamtejszy czarownik? Prosimy o szczegółową relację. "Po winie z Gerowej piwnicy nie obudzisz się z głową w miednicy!" - to mógłby być slogan reklamowy wina marki Chateau de Gero, czyż nie? W kwestii zaś repety musimy poczekać na decyzję gospodarza posesji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szuwarek Re: poloneza czas zaczac. Gdzie są? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.01, 15:19 Chciałam się załapać "na krzywy ryj" a tu już po imprezie?:((Szuwarek Wódniczek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: Do Szuwarka. Formalności. IP: 193.178.164.* 13.07.01, 09:30 Trzeba napisać podanie do właściciela lokalu, Gero i załączyć zdjęcie krzywego ryja. Termin rozpatrywania dwa tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: poloneza czas zaczac. Gdzie są? IP: 212.244.252.* 12.07.01, 15:43 Sztuczki były takie, że tylko rumienić się albo mruczeć - Mrrrrrrau...... Gospodarza nie ma, więc na Twe ręce zaprzyjaźniona strzygo składam najlepsze życzenia weekendowe. Imprezę proponuję przełożyć na poniedziałek, co by sąsiedzi Gero odpoczęli. Od nas. Trzymajcie się dzielnie - ściany i miednicy - wesprę was w poniedziałek!!! "Leżę, leżę, uwaliłem się jak zwierzę..." Wasza Ronja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gero Re: poloneza czas zaczac. Gdzie są? IP: *.mcps.com 12.07.01, 16:52 jestem jestem i cierpie za miliony. Wyczarowalem sobie miksure na kaca morderce, soczek z pomaranczy i kogiel mogiel bez cukru. Mysle ze z pomoca tej mikstury jakos dortrwam do zachodu slonca. Baltazar lezy na wznak i konwulsyjnie macha prawa noga. udala sie ipreza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: poloneza czas zaczac. Gdzie są? IP: 193.178.164.* 13.07.01, 09:24 Gero, czy Tobie się nie wydaje, że nasza Ronja jest rozbuchana seksualnie i coś w końcu trzeba z tym zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: poloneza czas zaczac. Gdzie są? IP: 193.178.164.* 13.07.01, 09:24 Gero, czy pracujesz nad zaklęciem w kwestii moich dwóch dwój w indeksie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja GERO, CUDZIE WSZECHCZASÓW!!! IP: 212.244.252.* 23.07.01, 08:11 Super-czarodzieju! Jak Ci się udało to zrobić? Nienależący się, wprawdzie tygodniowy, ale urlop!!! Słońce mnie wypieściło, wiatr wysmagał, zieleń upiła do nieprzytomności, a uwielbienie dla naszego czarodzieja wzrosło! Strzygo, koniecznie namów Gero, aby zrobił coś z Twoimi dwójami! Jest wielki!!! Skąd wniskujesz, że jestem rozbuchana seksualnie? A propos jak się czuje Baltazar? Czułe całusy dla Gero i Strzygi oraz dla reszty, Ronja Odpowiedz Link Zgłoś
woland? Przepraszam,...? 23.07.01, 08:58 Dzień dobry! Przepraszam czy tu bijš ??? Woland <nieWoland>, bywalec razerwatów, cechy szczególne - alergia na zarazkę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: Przepraszam,...? IP: *.mcps.com 23.07.01, 15:21 Witam po dluzszej nieobecnosci spowodowanej aktywna praca w komisji do spraw zmian w kodeksie zawodowym alchemikow, Tak w ogole to kodeks ten byl uchwalony jeszcze za panowania Astradamusa, pytanie do Strzygi nieuka, kiedy panowal Astradamus? Trzeba wiec powaznych zmian, ktore spowoduja, ze zawod alchemika odzyska nalezne mu powazanie i prestiz. Jedna z tych zmian jest dopuszczenie kobiet do zawodu. Nie musze chyba mowic, ze konserwatywne srodowisko alchemikow podzielilo sie w tej kwestji, ja jako postepowiec i autor tej poprawki narazilem sie wplywowym alchemikom. Chcialbym wiec zasiegnac waszej opinii, czy uwazacie, ze kobieta, powidzmy taka Ronia, moglaby zostac alchemikiem czy to objaw postepujacej dekadencji? Gero do uslug Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: EGALITE!!! IP: *.wardynski.com.pl 23.07.01, 16:31 Mierzi mnie konserwatywna część Alchemików Zza Zachodniego Lasu, kolejny zjazd, znowu czcza gadanina. Nad czym tu debatować? Rzecz sprowadza się do naukowego podejścia, to nie kwestia płci - Ronji, jak i każdej kobiecie robi się testy Abrakadabrussa. Jeśli okaże się, że ma predyspozycje oddaje się osobnika w termin do praktykującego alchemika czy czarodzieja i uczy zawodu. U nas, na Wchodnich Moczydłach system ten funcjonuje bez zarzutu. No, ale my mamy swoją wzorowaną na francuskiej konstytucję... Niemniej wzruszyło mnie zdecydowane, postępowe stanowisko naszego Gero. Brawo. P.S. Astradamus OCZYWIŚCIE był synem Dostradamussa Mniejszego i żył w latach 3477 - 3709 (kalendarza Driad i Najad). I proszę mnie publicznie nie testować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: Przepraszam,...? IP: 212.244.252.* 24.07.01, 09:22 Jeżeli o mnie idzie, to bez sensu. Gdybym była alchemikiem, nie mogłabym podrywać co przystojniejszych alchemików i czarnoksiężników na wyczarowanie nienależnego urlopu i rzekomą skłonność do kruków... Niereformowalna Ronja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Zboczenia wszelkiego typu. IP: *.wardynski.com.pl 23.07.01, 16:40 woland? napisał(a): > Dzień dobry! > Przepraszam czy tu bijš ??? > Woland <nieWoland>, bywalec razerwatów, cechy szczególne - alergia na zar > azkę Jak ładnie Woland poprosi to spuścimy mu lanie pierwsza klasa. Odpowiedz Link Zgłoś
woland? Re: Zboczenia wszelkiego typu. 23.07.01, 17:03 No i proszę, zamiast zapytać kolegi po fachu jak mu minšł dzień, pogawędzić mile na temat, zaklęć wszelakich i zapytać gdzie zaopatrujuje się w utarte oko ropuchy i brud zza paznokcia bobra, to on mi chce dać wycisk. Już ja znam takich, jak Ty. A pó�niej chcš się na piwo umówić... Obiecanki, cacanki. Woland Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: Zboczenia wszelkiego typu. IP: 212.244.252.* 24.07.01, 08:45 Czytam posty w odwrotnej kolejności, więc mam nadzieję, że on nie z Baltazarem chce się na piwo umawiać, bo pazurki same mi się wysuwają... Chociaż o Gero w sumie też możemy być zazdrosne, prawda, Strzygo? Przyzwyczaiłyśmy się do tego trójkąta,no nie? Ronja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: Zboczenia wszelkiego typu. IP: *.mcps.com 23.07.01, 17:06 Woland, Woland, cos mi sie obilo o uszy, czy to nie jeden z tych lobuzow okraglego stolu od tego satrapy Artura, o ktorym piesni nawet pisza. Panie Woland u nas nie ma smokow do nabijania na ruszt, a te ktore sa, sa potrzebne do utrzymania rownowagi w srodowisku. Ale jesli ma pan potrzebe z kims powalczyc, Strzyga bagienna chetnie sluzy a Baltazar wzkaze droge Gero Odpowiedz Link Zgłoś
woland? Re: Zboczenia wszelkiego typu. 23.07.01, 17:25 no powiedzmy, że ja od króla, choć nie Artur mu na imię dali... Ze względu na letniš porę chętnie nabiję kogo� w butelkę (inny oręż nie wskazany). Będzie mag- (wersja przeno�na) dżin. Po dodaniu tonicku da się wypić. A Ronia ? Czy po terminach (domy�lam się, że u Ciebie panie) zostanie pełnowarto�ciowym czarnoksiężnikiem ??? Woland Gość portalu: Gero napisał(a): > Woland, Woland, cos mi sie obilo o uszy, czy to nie jeden z tych lobuzow > okraglego stolu od tego satrapy Artura, o ktorym piesni nawet pisza. > Panie Woland u nas nie ma smokow do nabijania na ruszt, a te ktore sa, sa > potrzebne do utrzymania rownowagi w srodowisku. > Ale jesli ma pan potrzebe z kims powalczyc, Strzyga bagienna chetnie sluzy a > Baltazar wzkaze droge > Gero Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: Zboczenia wszelkiego typu. IP: 212.244.252.* 24.07.01, 08:40 Ronja wprawdzie w duszy jest czarownicą jak najbardziej, ale to raczej kwestia skłonności niż talentu. Zresztą, co mam w duszy wie najlepiej Gero, bo on schodził do tych podziemi, więc się go spytaj. Jeśli więc nie czarnoksiężnikiem, mogę być niepełnowartościową pseudo-ozdobą przyjęć licznie i hucznie wydawanych przez Gero. Pozdrawiam, Ronja Odpowiedz Link Zgłoś
woland? Do Ronji 24.07.01, 08:55 Gero? A co on może wiedzieć, jako poczštkujšcy alchemik zna się zaledwie na produkcji złota z mniej szlachetnych metali, a do podziemi Twojej duszy schodził tam zapewne, bo mu się one pomyliły ze swojš piwniczkš na wina. Miła Pani, czy chcesz stać się "pseudo-ozdobš przyjęć" tego szarlatana. Pójd� lepiej ze mnš. Ze mnš dana Ci będzie cała wieczno�ć !!!* Woland PS * gwarancja obejmuje bliżej nieokre�lony czas nierzeczywisty od teraz do nie wiadomo kiedy. Gość portalu: Ronja napisał(a): > Ronja wprawdzie w duszy jest czarownicą jak najbardziej, ale to raczej kwestia > skłonności niż talentu. Zresztą, co mam w duszy wie najlepiej Gero, bo on > schodził do tych podziemi, więc się go spytaj. > Jeśli więc nie czarnoksiężnikiem, mogę być niepełnowartościową pseudo-ozdobą > przyjęć licznie i hucznie wydawanych przez Gero. > > Pozdrawiam, > Ronja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: Do Ronji IP: 212.244.252.* 24.07.01, 09:17 Baltazarze! Gero! Gdzie jesteście? Wieczność mi tu proponują, a oni nic! Gero schodził do mojej duszy, by uwolnić moje spętane tam i uwięzione za kratami pragnienia, ale przekonał się, że uwolnić je mogę tylko ja, on może co najwyżej się z nimi podrażnić, żeby mi mocniej dokuczały... Alchemik alchemikiem, ale pseudo-urlop mi wyczarował, nawet nie wiem, jak zdobył ten mój kosmyk włosów, niemniej mu się udało. A co do wieczności, z racji na imię chyba bardziej pasowałabym do Mistrza... Poza tym Strzygo, Gero, zagęszcza nam się na wątku, trzeba by ustalić hierarchię osobowości. I zaplanować kolejny dżamp! A mnie się coś ostatnio kace nie imają! Z wyjątkiem moralnych... Pozdrawiam, Ronja, pseudo-ozdoba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drwal Re: Do Ronji IP: *.scm.de 24.07.01, 09:50 Eeee, Paniusia có� kręcisz z temi enteligentami. Trza Ci chłopa prawdziwego, a nie takie tam ni wiadomo co. Ja to bym tych wszystkich umy�lnych tak, ło jednym puknięciem toporka rozłożył. Nawet by nie zapiszczeli chłopaki. To co idziem na na łšcke ? drwal <zalotny> Gość portalu: Ronja napisał(a): > Baltazarze! Gero! Gdzie jesteście? > Wieczność mi tu proponują, a oni nic! > Gero schodził do mojej duszy, by uwolnić moje spętane tam i uwięzione za > kratami pragnienia, ale przekonał się, że uwolnić je mogę tylko ja, on może co > najwyżej się z nimi podrażnić, żeby mi mocniej dokuczały... > Alchemik alchemikiem, ale pseudo-urlop mi wyczarował, nawet nie wiem, jak > zdobył ten mój kosmyk włosów, niemniej mu się udało. > A co do wieczności, z racji na imię chyba bardziej pasowałabym do Mistrza... > > Poza tym Strzygo, Gero, zagęszcza nam się na wątku, trzeba by ustalić > hierarchię osobowości. I zaplanować kolejny dżamp! A mnie się coś ostatnio kace > > nie imają! Z wyjątkiem moralnych... > > Pozdrawiam, > Ronja, pseudo-ozdoba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: Do Ronji IP: 212.244.252.* 24.07.01, 10:34 Drwalu! Nigdy nie leciałam na pseudo-chłopów. Wszyscy z zawartością poniżej 100% mężczyzny odpadali. Ale może byśmy najpierw porozmawiali?... Poza tym nie wiem, czy Strzyga i Gero nie będą jednak chcieli wziąć mnie do terminu, a może do tego trzeba być wstrzemięźliwym? Co się odwlecze, to nie uciecze. Poza tym co na to powie Baltazar? Hanusia w cyrwonej sukience i ze scerbą mindzy zembami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: Do Ronji. W termin. IP: *.wardynski.com.pl 24.07.01, 10:53 Jeśli Ronja po pomyślnym zdaniu testów zapragnie uczęszczać na moje zajęcia dydaktyczne nie zabronię jej korzystania z uciech tego świata, zwanych także cielesnymi. Może Gero reprezentuje bardziej konserwatywne podejście w sprawie adeptów? Chociaż wątpię, sądząc po jego przyjaźni z Baltazarem i zawartości piwniczki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: Do Ronji, Gero, Wolanda i Ewentualnych IP: *.wardynski.com.pl 24.07.01, 10:43 Faktycznie, coraz tu gęściej. Ale dzięki temu iskrzyć zaczyna w damsko męskiej kwestii - gdyby Ronja trochę bardziej cherlawa i omdlewająca była ani chybi Woland by ją porwał, alboco. A z jakiego powodu Ronja ma moralniaki?... Gero, błagam, zrób coś z tymi dwójami!!! Ronji urlop wyczarowałeś a ja to co??? Wiesz, że mam bzika na punkcie równości... Przyłączam się do prośby o kolejne party. Z Wolandem to się kiedyś na jakimś wątku, w innym czasie i wcieleniu, omal nie złapaliśmy za czuby. Dziwne, taka łagodna Strzyga, taki qlturalny rycerz i znowu bić się chcą. S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: Do Ronji, Gero, Wolanda i Ewentualnych IP: *.mcps.com 24.07.01, 11:04 Do Wolanda: Albo to Ronii zle na Szklanej Gorze, zeby sie z nieznajomym na poniewierke tulac po rezerwatach jakis. Imprezuje sobie jak Kaligula, nawet jesli chce urlopu (nie nalezacego sie) to dostanie. A co w Ronijej duszy gra to juz zdazylem stwierdzic organoleptycznie i zapewniam ze slyszalem Ucznia Czarnoksiezika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: Do Ronji, Gero, Wolanda i Ewentualnych IP: 212.244.252.* 24.07.01, 11:37 Odpowiadam hurtem: Ja tam studiować dalej mogę, bom wesoło spędziła czas studiów, w czasie których zajmowałam się głównie produkcją wspomnień, więc skoro uznacie/liście, że się nadaję mogę wstąpić do terminu. Od razu mówię: planować nie umiem, więc proszę mi tu z ITS-em nie wyskakiwać, tylko zaplanować co i u kogo oraz kiedy się nauczę. Dusza u mnie czarownicy o niespełnionych pragnieniach, która smutki alkoholem zalewa, a zamyślenia imprezami głuszy, czasami pocieszenia u przystojnych kruków szuka, by dotykiem czarnego skrzydła zasłonili od beznadziei tego świata... A potem rusza dalej... Lecz wszystiego tego Gero się domyśla. Czy z takiego materiału da się zrobić czarodziejkę, alchemika czy inne licho?... Ponadto zamiłowanie u mnie do towarzystwa wielkie, co uczciwie stwierdzam i nie zatajam... To co z tym pozwoleniem na uciechy cielesne? I jak tam Baltazar? Pozdrawiam, Kandydatka nr 1 na terminatora Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: Do Ronji, Gero, Wolanda i Ewentualnych IP: 212.244.252.* 24.07.01, 12:29 A tak w ogóle, to nie mydlić mi tu oczu nauką, tylko imprezę organizować!!! To kiedy pijemy? I czy mój koń się załapie? Ty też Woland, bracie się zjaw, w czasie imprez urządzamy pląsanie poo łączkach... Stęskniona za imprezami Ronja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gero wznosze toast IP: *.mcps.com 24.07.01, 14:42 Jest okazja do imprezy, za ktorymi tak Ronia rzewnie teskni i wzdycha, bo juz pierwsza setka za nami. Wznosze wiec toast za Strzyge bagienna o rozdmuchanym apetycie, za Ronie, jej konia i za jazde na oklep, za Baltazara kruka kaowca i za wszyskich bardziej lub mniej regularnych bywalcow-salonowcow ze Szkanej Gory, Baltazarze, teraz na druga noge. Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Re: wznosze toast 24.07.01, 14:54 A jak Ci się, Gero, cudzie, jazda na oklep podoba, hm...? A może czarodzieje są czarodziejscy i ich to nie boli? Strzygo, czego dotyczy Twój rozdmuchany apetyt? A w ogóle, to chlup w ten głupi...! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gero Re: zamykamy liste gosci IP: *.mcps.com 10.07.01, 16:20 w sumie jak sie nad tym zastanowic to po co mi az DWA smoki pilnujace wejscia. Mam nadzieje ze nie jestescie wegetariankami i nie pogardzicie smoczym grillem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: zamykamy liste gosci IP: 212.244.252.* 10.07.01, 16:22 Ależ smoki mogą służyć w różnych innych pożytecznych celach... mmhmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gero Re: zamykamy liste gosci IP: *.mcps.com 10.07.01, 16:27 mam tez drob, zartowalem Baltazarze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: zamykamy liste gosci IP: 212.244.252.* 11.07.01, 10:50 ?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MY Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.abb.pl 17.07.01, 12:11 WIĘC ZDEJMIJ I Z NAS UROK. CIĄGLE SIĘ NAM WYDAJE, ŻE MAMY PRAKTYKI, A TO PRZECIEŻ WAKACJ. MOŻE TO DLATEGO, ŻE STUDIUJEMY W PAŃSTWOWEJ WYŻSZEJ SZKOLE ZAWODOWEJ. CZY MÓGŁBYŚ COŚ NA TO PORADZIĆ? MY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 07:56 Strzygi, czarodzieje, czarnoksiężnicy, wiedźmini, czarodziejki, czarownice, driady, nimfy, elfy, krasnoludy, smoki, kruki, baby jagi, wampiry, zmory i wywłoki, no, gdzie jesteście?????????? Towarzystwo przekroczyło setkę i osiadło na laurach, nie mówiąc o tym że nie chce kontynuować znajomości. I jak tu nie popadać w załamanie na punkcie obojętności międzyludzkiej? No to się sama pobawię... "Gdzie strumyk płynie z wolna, rozsiewa zioła maj, stokrotka rosła polna, a nad nią szumiał gaj!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drwal Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.scm.de 25.07.01, 08:40 a czy zwykli �miertelnicy też mogš się przyłšczyć ???? drwal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 10:10 A do czego, nasz ulubiony drwalu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 25.07.01, 10:34 Roniu a to znasz: (piano) On konia kulbaczy ona cala w rozpaczy nie odjezdzaj ode mnie nie odjezdzaj ode mnie On konia podpina Ona go zaklina nie odjezdzaj ode mnie nie odjezdzaj ode mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 10:40 No popatrz, nie znam, ale mi pojechałeś po ambicji... Choć miło, że jeszcze tyle mam piosenek w życiu do poznania... A melodia jaka?:) Ale znam np.: Bułane i deresze, kasztany, siwki, gniade, Brygada kawalerii szła stępa opłotkami, Dzwoniły podkówkami wśród pól zielonych sennych Koniki podrzucając łby jak panienieczki zgrabne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: Tak ma być? IP: *.wardynski.com.pl 25.07.01, 10:49 Ronja, przecież te Twoje gniade się nie rymują. Tak ma być? Ja wolę częstochowskie: On odjeżdża, płacze ona bo od dawna zaciążona W step szeroki, w step daleki przed podróżą ma wypieki Tam za wzgórzem dziewka druga poro-zumie-wawczo mruga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drwal Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.scm.de 25.07.01, 10:52 łoj, powaryiowały nam ten ludzie, powaryiowały. Przeco to wstyd tak bški zbijać. Tylko jem te piosenki w głowach. A do roboty jakie� to nie łaska się zabrać! Ech niebieskie ptaki, już ja bym wam dał,... niedoczekanie wasze. drwal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 12:22 Strzygo, ach, to ja nie zrozumiałam, ja tu prawdziwą piosenkę zacytowałam... Dobra mój lotny umysł już się zorientował, o co chodzi. Mam siwego konia, Jeżdżę nim po błoniach. Albo: Wojak siadł na rumaka Bo to dola taka Dziewczę z anim płacze Już go nie zobaczy. Czy poziom twórczości Ci odpowiada? Drwalu, no co byś z nami zrobił, no co?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 25.07.01, 12:42 Z akompaniamentem Baltazara: Raz klusem raz galopem Jedzie Ronia przez ruczaje Potem Strzyga Ronii tropem Poprzez bagna lasy gaje A za nimi Gero: Nie odjezdzaj ode mnie nie odjezdaj ode mnie. Poziom kreatywnosci moze nie taki jak u Ronii, bo mam scisly umysl alchemiczny, ale na przyspiewke sie nadeje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 12:54 Dobra, to teraz ja, widzę, że "nad poziomy ulatujemy" jeśli idzie o środki wyrazu artystycznego... Na wysokiej Szklanej Górze Mieszka Gero z Baltazarem I dla Strzygi oraz Ronji Wydaje on huczne bale. Schodzi nawet do piwnicy, A Baltazar tańczy, pląsa, Gospodarz swych gości bawi i podkręca w górę wąsa. Rumak Ronji też tu pija, I drwal swą siekierą grozi, Lecz czy groźny, gdy pijany A Gero go wzrokiem zmrozi? Wszyscy się wesoło bawią, Lecz o tym nie pamiętają, Że w swym gronie nieszczęsnego Terminatora in spe mają... Nie odjeżdżaj, Nie odjeżdżaj... PS na czym akompaniuje Baltazar? Szepnij mu, że "chłopak z gitarą byłby dla mnie parą". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drwal Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.scm.de 25.07.01, 12:52 hmmm ? ...może kazałbym wam korzystać naszego rodzimego internetu i logować się po parę razy dziennie, albo uczęszczać na wszystkie polskie filmy, ablo słuchać programów publicystycznych z udziałem posłów AWS..., albo je�dzić na trasie Poznań Warszawa samochodem, albo wysłałbym by�cie co� załatwili w ZUSie lub Tepsie..., kontynuować ???? drwal <sadysta> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 13:05 Hmmm... Lubisz nas czy nie...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.wardynski.com.pl 25.07.01, 13:27 Gość portalu: Ronja napisał(a): > Hmmm... > Lubisz nas czy nie...? No właśnie, niech się drwal określi. Zwłaszcza jeśli chce dostać zaproszenie na piąkową popijawę do Gero. Moi drodzy - poziom twórczości mnie poraził, odjął mowę i wyjałowił mózg. Trwam w zachwycie Jak Ci idzie rozwiązywanie testów, Ronja? I czy Gero opracowuje konspekty na zajęcia z Terminatorem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 13:33 Testy mi idą jako tako, zastanawia mnie tylko celowość niektórych pytań, np. Jakiej jesteś orientacji seksualnej? (jaki koń jest każdy widzi) albo Czy lubiłaś swojego nauczyciela od niemieckiego w liceum (nie cierpiałam, ale co z tego?), a to: Kiedy zaginiony może być uznany za zmarłego wg polskiego kodeksu cywilnego? Ja rozumiem pytania o poszczególnych czrodziejów opiekujących się Czterema Wielkimi Strażnicami, ale uznanie za zmarłego? Proszę o wyjaśnienia i dziękuję za uznanie jeśli chodzi o twórczość. Ronja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.wardynski.com.pl 25.07.01, 14:25 Niech Ronja nie analizuje, niech zakreśla odpowiedzi. Adept ma po pierwsze ufać swoim mistrzom - analizowanie zaczyna się na II etapie kursu. Pytanie o orientację seksualną dodałam po namyśle - jak zaszeregować Terminatora, skoro na imprezie z krukiem się migdali a w tygodniu był widziany w zagajniku z przystojnym Wilkołakiem?... Strzyga (co się od pracy miga). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 14:30 Acha, to przepraszam panią profesor. Ale co szanownej pani przeszkadza co i z kim robię, zwłaszcza że to tylko złudzenia, ja jestem b. nieśmiała i mężczyzn do siebie nie dopuszczam, tak tylko udaję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.wardynski.com.pl 25.07.01, 14:46 Gość portalu: Ronja napisał(a): > Acha, > to przepraszam panią profesor. > > Ale co szanownej pani przeszkadza co i z kim robię, zwłaszcza że to tylko > złudzenia, ja jestem b. nieśmiała i mężczyzn do siebie nie dopuszczam, tak > tylko udaję. Buchachachachacha!!! Że tak pozwolę sobie powątpiewać w tę nieśmiałość... Odpowiedz Link Zgłoś
woland? Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) 25.07.01, 13:53 Ach! Co za rozkosz móc w końcu przebyć drogę z miasta Login do miasta Logon... drwal was naprawdę lubi, ręczę głowš. A jego zmienny temperament i hu�tawkę nastrojów należy przypisać panujšcemu u nas bezrobociu i zagrożeniem ze strony ewentualnej infekcji <w końcu wszędzie pełno wirusów i różnych zarazek...> Pogoda co� ostatnio b. niezno�na... Mili moi pozwólcie, że ja też dorzucę swoje trzy grosze "w temacie twórczo�ci" Na koniku karym pędzi naga Ronja Mija... las i pola <twarz jej rozpalona> Pewnie wnet zawita do Strzygi ukradkiem Gero, bšd� tak łaskaw, przywitaj jš kwiatkiem Woland Gość portalu: Ronja napisał(a): > Hmmm... > Lubisz nas czy nie...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 25.07.01, 14:15 Calkiem niezle, Parnas zdobyty, flaga powiewa. Jedno pytanie mam tylko, dlaczego naga, nie poobciera sie przez to na tym koniu? A konspekty w przygotowaniu, terminator, chociaz razem z nami baluje, mam nadzieje ze bedzie potrafil zachowac na lekcjach wlasciwy dystans. Odpowiedz Link Zgłoś
woland? Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) 25.07.01, 14:23 zasypka J&J Baby powinna jš ustrzec przed wszelkimi obtarciami. A poza tym będze zapewne jechać galopem stojšc w strzemionach. Tak więc nie ma sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 14:27 Ale uda, uda, drogi kolego, i kolanka i łydki!!! One powinny być do boków konia przyłożone, żeby jazda była bezpieczniejsza! Nie stoi się w strzemionach ot tak i nie gra w karty! I poobcieram biedactwa... Jak dotychczas tylko sporadycznie i to tylko w celach fotograficznych jeździłam w sukienkach konno... A w ogóle to zmieńmy temat: Na Szklanej Górze Gera odbywa się bal, Jak zaraz nie przestanie Dostanie w dziób... woland. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.wardynski.com.pl 25.07.01, 14:35 Bogu ducha winny Woland podpadł naszej Ronji. Wierszyk w sprawie koni, kolan zaraz niech zapomni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 14:45 Drodzy współtowarzysze do bitki i do wypitki! Zapomnijmy o tym i napijmy się! Konie niech się z nami napiją, a także droga pani prefesor Strzyga, coby łaskawsza była przy ocenie testu. Wolandzie, nie gniewajcie się, tak jakoś podchwyciłam, jak widzisz łatwo mnie sprowokować, co pewnie było Twoim zamierzeniam. Trafiłeś w dziesiątkę! Twoje zdrowie! Ronja, ciągle w przyodziewku Odpowiedz Link Zgłoś
woland? Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) 25.07.01, 15:28 ...a już chciałem wspomnieć moje słowa:"...czy tu bijš?" i zniknšć. A tak nie pozostaje mi nic innego niż wznie�ć kielich i zakrzyknšć: Zdrowie łaskawej Ronji !!! Wolnad Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.wardynski.com.pl 25.07.01, 14:20 woland? napisał(a): > Mili moi pozwólcie, że ja też dorzucę swoje trzy grosze "w temacie twórczo�ci" > > Na koniku karym pędzi naga Ronja > Mija... las i pola <twarz jej rozpalona> > Pewnie wnet zawita do Strzygi ukradkiem > Gero, bšd� tak łaskaw, przywitaj jš kwiatkiem > > Woland Że niby co - ja z Gero orgie urządzam i dzwonimy po Ronję jak adrenaliny braknie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 14:33 Test rozwiązany. Odsyłam. Strzygo, zanim sprawdzisz, może przyjmiesz ode mnie zaproszenie na koniaczek (butelka takiego koniaczku spocznie w kieszeni Twego płaszcza na odchodnem)? terminator in spe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 14:23 Czy Wam się nie wydaje że zamiast naga nasz drogi kolega mógł użyć wielu innych słów, np. naga, stara, młoda, fajna, mądra, głupia, nasza itd. a czepił się nagiej... Co się tam u Was w główce kołacze, drogi Wolandzie, hm? Pozdrowienia, jak na razie przyodziana Ronja Odpowiedz Link Zgłoś
woland? Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) 25.07.01, 14:34 Ależ nic! To tylko taka autorska prowokacja, która nie pozwala być obojętnym dla dzieła i autora. Obiecuję, że więcej nie będę zahaczał o kwestię Twego przyodziewku. Woland Gość portalu: Ronja napisał(a): > Czy Wam się nie wydaje że zamiast naga nasz drogi kolega mógł użyć wielu innych > > słów, np. naga, stara, młoda, fajna, mądra, głupia, nasza itd. > a czepił się nagiej... > > Co się tam u Was w główce kołacze, drogi Wolandzie, hm? > > Pozdrowienia, > jak na razie przyodziana Ronja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: Chcę się bawić! IP: *.wardynski.com.pl 25.07.01, 10:44 Też chcę się bawić, i chcę się Wypowiadać W Kwestiach, ale cholerna technika na bagnach siada. Może kable zamokły. Jak klikam to mi się nie wyświetla to co powinno tylko robi się biały ekran. Rano jest lepiej, więc może będę zabierać głos raz dziennie, hurtem. Piękne Gero toasty wznosi. A jak się twarzowo krzywi po gorzałce. Ronja, wysyłam Ci testy dopuszczające do Edukacji I poziomu. Rozwiąż, ale samodzielnie! Układam dla Ciebie indywidualny program nauczania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: Chcę się bawić! IP: 212.244.252.* 25.07.01, 10:54 Ty żyjesz, żyjesz, Strzygo!!! Nie przejmuj się, mi się z wchodzeniem na forum robi to samo. Też mi ciężko poruszać się po stronach Gazety. Staraj się tak, jak my się staramy. A ja jak z moim krzywieniem po gorzałce? Jestem zazdrosna, że mojego nie skomentowałaś... Chlip... Stało się, dostałam te testy. Czujęsię jak na studiach, gdy prze pisemnymii egzaminami chodziły testy z zeszłych lat. Tylko tamte rozwiązywało się zbiorowo... A z tymi do kogo mam pójść? Przecież nie do szefa?... Pogrążam się w testach Ale przy toastach nie zapomnijcie o mnie. Pozdrawiam, Terminator in spe Gość portalu: Strzyga napisał(a): > Też chcę się bawić, i chcę się Wypowiadać W Kwestiach, ale cholerna technika na > > bagnach siada. Może kable zamokły. Jak klikam to mi się nie wyświetla to co > powinno tylko robi się biały ekran. Rano jest lepiej, więc może będę zabierać > głos raz dziennie, hurtem. > > Piękne Gero toasty wznosi. A jak się twarzowo krzywi po gorzałce. > > Ronja, wysyłam Ci testy dopuszczające do Edukacji I poziomu. Rozwiąż, ale > samodzielnie! Układam dla Ciebie indywidualny program nauczania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 15:23 Chrzani mi się cała kolejność naszych wypowiedzi, więc wypowiem się gdzieniebądź. Strzygo moja droga, wspótowarzyszko imprez, zalewania ryja i wygłupów z Baltazarem, uwierz w mą nieśmiałość i nie śmiej się aż tak okrutnie. Pisałam gdzieś powyżej w gmatwaninie tych postów, żem personą o duszy czarownicy skrywającą się za skrzydłem bądź ramieniem mogących uchronić mnie od zła tego świata, a nie w celach nieprzystojnych... Po drugie, co z moim testem? Doszedł, czy nie? Po trzecie, gdzieśmi się przywidziało, że jakoby orgie z Gerem urządzasz, mrrr.. czy mogę czuć się zaproszona? Gero, zaczaruj nieco naszą Strzygę, aby wreszcie oceniła test i dopuściła mnie do II etapu. I pozdrów Baltazara. Wolandzie, nie znikaj, impreza trwa! Baltazarze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 25.07.01, 15:54 Przepraszam ale to kulturalna zabawa, gdziezbym smial pod portetami przodkow jakas rzymska orgie urzadzac. Poza tym Gero + Strzyga + Baltazar lubieznie kraczacy to jeszcze za malo na orgie. Trzymajmy sie wiec harmonogramu balu i napijmy sie najpierw. Kolejny toast za wolanda aby zaraski sie go nie imaly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drwal Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.scm.de 25.07.01, 16:12 zdrowie ! i ciach babkę w piach. Na wszelkie zarazki najlepsza literatka czystej! drwal Gość portalu: Gero napisał(a): > Przepraszam ale to kulturalna zabawa, gdziezbym smial pod portetami przodkow > jakas rzymska orgie urzadzac. Poza tym Gero + Strzyga + Baltazar lubieznie > kraczacy to jeszcze za malo na orgie. > Trzymajmy sie wiec harmonogramu balu i napijmy sie najpierw. Kolejny toast za > wolanda aby zaraski sie go nie imaly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.wardynski.com.pl 25.07.01, 16:27 Rońka, zabieraj tę flaszkę! Czy mnie się zdaje, czy Ty próbujesz przekupić ciało pedagogiczne?... Twój test jest jeszcze sprawdzany; zanim ostatecznie go ocenię muszę się skonsultować z Gero. Gero, co sądzisz o odpowiedziach na pytania z części "Moje plany autorozwoju"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 26.07.01, 08:29 Ależ Strzyguniu, gdzieżbym śmiała przekupiać ciało pedagogiczne, ja?! Matko Boska, co ja tam napisałam na temat tych planów autorozwoju? Chyba bardzo pijana byłam! A Gero-Strzyga-Baltazar-Woland to już orgia czy jescze nie, Gero? Poza tym po co pod obrazami dziadków, można urządzić to i owo w Twoich wspaniałych ogrodach w fontannie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.wardynski.com.pl 26.07.01, 09:46 Tak, tak, w fontannie! Wszyscy all together zusamenn i duuuużo piany! Gero, czy można nalać płynu do kąpieli do Twojej fontanny?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 26.07.01, 09:53 Najpierw w ubraniach, dobra? A koń może? A Baltazar....? PS A test na II stpień? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.wardynski.com.pl 26.07.01, 10:08 Ale oczywiście, że w ubraniach. Można nawet w przebraniach - czemu by nie zrobić balu maskowego w środku lata? Testy na II stopień prześlę, jak Gero podzieli się ze mną uwagami na temat wyników testów z II stopnia i ogłosimy oficjalny werdykt. Zamilkł jakoś. Baltazar mu kartki rozwlókł? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 26.07.01, 10:25 Jestem jestem, plusquamperfectum futurum exactum, caramba. Ronia to szpieg podstepny, szykuje zamach stanu, widzialem w swojej szklanej kuli jak w jakims kinie razem z generalem Mirinda knuja plany, jak nas wyrzucic ze Szkanej Gory. Strzygo jestesmy zgubieni, zoldactwo na nas maszeruje. Baltazarze gdzie jestes do broni, gdzie sa klucze od prochowni? Gdzie moja ksiega zaklec? Odpowiedz Link Zgłoś
woland? Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) 26.07.01, 10:35 Może jednak dajcie jej szansę? Zawsze może w końcu pozmywać naczynia, albo uprasować koszule. Testy z tych dziedzin powinna zaliczyć. A jakby co to posłuży za żywš tarczę. Woland Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 26.07.01, 10:45 Ratunku!!! Buuu...... Własny czarodziej piastowany u łona wgryzł mi się zębami w moje gardło! Et tu Brute contra me? Marność, wszystko to marność nad marnościami, no nie , Kohelet? Nawet przyjaźń i zaufanie do ludzi... Zawiodłam się Gero na Tobie... PS W piaskownicy już się pobawić nie można? Jak mi czarowałeś urlop też się bawiłam w wojsko i nie przeszkadzało Ci to! Ot, niestałość męska! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Ronia ante portas IP: *.mcps.com 26.07.01, 11:31 Tak tak, my tu gadu gadu a tamci w piaskownicy sie zbroja. My tu beczolke za beczolka, a tam muszte cwicza i kolumbryne ciagna. Ale Roniu my sie na wojenke nie nadajemy, Strzydze helm na oczy leci, Woland wystrzelalby caly proch, zanim by w cokowiek trafil, ja zgubilem ksiege zaklec. Najwieksza wartosc bojowa reprezentuje dobosz Baltazar. Moze wiec wiec uda sie uniknac konfontacji. Wysylam posla Wolanda, ktory jako bywalec sanonow i rezerwatow, najlepiej zna sie na dyplomacji w celu wynegocjowania pokoju. Baltazarze przestan bebnic bo wlasnych mysli nie slysze. gero na czatach. Odpowiedz Link Zgłoś
woland? Poseł 26.07.01, 13:40 Czuję podstęp, ale podejmuję wyzwanie... Idę tedy... ... ....... - $? - 2x$ :-(( $$$$:-((, %:-)))) !!! . .. . $+40%??? 2x40% :-)))) . .. . Kmiecie mówiš, że goršco i bardzo chce im się pić. A najchętniej to by sobie nieco popływali. Powiedzieli, że odstšpiš od oblężenia je�li wyczarujemy im jakš� łódkę. Zagrychę podobno majš. Bez księgi zaklęć się nie obędzie. Jak by co to ja znikam, bo kto wie jak to się może skończyć. Obrona Szklanej Góry przed hałastrš z Gero, który raz umizguje się do Ronji, a raz jš odsšdza od czci i wiary może być faktycznie z góry przesšdzona. Proponuję zrzutkę na łódkę i z głowy. Woland Gość portalu: Gero napisał(a): > Tak tak, my tu gadu gadu a tamci w piaskownicy sie zbroja. My tu beczolke za > beczolka, a tam muszte cwicza i kolumbryne ciagna. Ale Roniu my sie na wojenke > > nie nadajemy, Strzydze helm na oczy leci, Woland wystrzelalby caly proch, zanim > > by w cokowiek trafil, ja zgubilem ksiege zaklec. Najwieksza wartosc bojowa > reprezentuje dobosz Baltazar. Moze wiec wiec uda sie uniknac konfontacji. > Wysylam posla Wolanda, ktory jako bywalec sanonow i rezerwatow, najlepiej zna > sie na dyplomacji w celu wynegocjowania pokoju. > Baltazarze przestan bebnic bo wlasnych mysli nie slysze. > gero na czatach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 25.07.01, 16:32 Przepraszam ale to kulturalna zabawa, gdziezbym smial pod portetami przodkow jakas rzymska orgie urzadzac. Poza tym Gero + Strzyga + Baltazar lubieznie kraczacy to jeszcze za malo na orgie. Trzymajmy sie wiec harmonogramu balu i napijmy sie najpierw. Kolejny toast za wolanda aby zarazki sie go nie imaly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Łódka Bols. IP: *.wardynski.com.pl 26.07.01, 14:07 Gero oszalał, Woland wyzuł się z ludzkich uczuć, Ronja w depresji, Baltazar miauczy zamiast krakać. Apokalipsa. A tu taka burza, że przez pół dnia nie mogłam na Szklaną Górę się dostać. To naprawdę wojna? Gdzie jest punkt zborny? Gdzie generalicja? I kogo mam młócić?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Łódka Bols. IP: *.mcps.com 26.07.01, 14:32 Zdemaskowalem szpiega Ronie. W sasiednim watku w kinie knuja z generalem mirinda swoja niecna intryge, nie wierzysz to sama sprawdz. Ta Ronia nie wydawala Ci sie wczesniej podejrzana, weszyla po zamku, niby to za Bltazarem... Ha, nie mnie starego misia na sztuczny miod. Teraz Woland? negocjuje pokoj, domagaja sie lodeczki, ale skad ja wziasc bez ksiegi zaklec... Radzmy Strzygo jak Szklana Gore przed potopem ratowac. gero w te i we w te. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Samanta zamówienie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.01, 14:38 Czy w chwili trzeźwości tudzież przerwie w knowaniach mógłby mistrz zmontować mi eliksirek zapomnienia? Po moim tylko głowa mnie bolała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: PEACE! IP: *.wardynski.com.pl 26.07.01, 14:53 O nie, tak to nie będzie. To ja się wycofuję z wojennej zawieruchy i szpiegowskich intryg. Robię podkop pod Szklaną Górą i organizuję tam alternatywnę przyjęcie dla Miłujących Pokój. ROŃKA! NIE WIERZĘ W TWOJĄ ZDRADĘ! Solidarność jajników mi nie pozwala. Czekam na Ciebie od południowej strony. Może mężczyźni rozładują się w potyczkach z wrogiem (?!) i jak trzeba ich będzie bandażować i opatrywać to też przyjdą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: PEACE! IP: 212.244.252.* 26.07.01, 15:40 Strzyguniu, dzięki że mnie nie zawiodłaś! Mam nadzieję że pod stronę południową uda mi się dotrzeć, choć burza sroga niedawno przeszła, a i następna grozi! A co podkopujemy się do piwniczki pod Szklaną Górą? Gero, podkopujesz się z nami? Mój rumak jako znak (siwy, to go widać z daleka) będzie stał u wylotu - kieruj się tam. Pozdrowionka, Ronja PS A propos solidarności babskiej - jakoś zawsze się nią kierowałam, nie wiem, skąd mi się to wzięło, przecież nie mam siostry, za to braci (a może właśnie dlatego?). Choć zdarzało mi się nie darzyć jakiejś dziewczyny sympatią, często nawet wbrew sobie stawałam po jej stronie, gdy trzeba było właśnie się wykazać tą solidarnością. Śmieszne, co nie? Szła dzieweczka do podkopu, Do głębokiego, u-cha, cha, Do głębokiego! Zapomniała antałeczka, Napełnionego, u-cha, cha, Napełnionego! Gość portalu: Strzyga napisał(a): > O nie, tak to nie będzie. To ja się wycofuję z wojennej zawieruchy i > szpiegowskich intryg. Robię podkop pod Szklaną Górą i organizuję tam > alternatywnę przyjęcie dla Miłujących Pokój. > ROŃKA! NIE WIERZĘ W TWOJĄ ZDRADĘ! Solidarność jajników mi nie pozwala. Czekam > na Ciebie od południowej strony. > Może mężczyźni rozładują się w potyczkach z wrogiem (?!) i jak trzeba ich > będzie bandażować i opatrywać to też przyjdą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: Stokrotka i strumyk IP: *.wardynski.com.pl 26.07.01, 15:49 La, la, la, la, la, la Gul, gul Więc z Ronją piję z wolna lipcowa burza brzmi libacja jest upojna więc napij się i ty!!! La, la, la, la, la, laaaaaaaaa laaaaaa!!! Czy nasza kochana męska część się powyżynała? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: Stokrotka i strumyk IP: 212.244.252.* 26.07.01, 15:55 Miejmy nadzieję, że u nich to tylko przesilenie letnie... Głęboka stuuudzienka, Głęboooko kopana, Na dnie Strzyga z Ronją jakbyyy Malooowane... Głęboka stuuudzienka, Głęboooki podkopik, Kopiemy bez końca, By byłooo co popić... Pa! Ronja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: Stokrotka i strumyk IP: *.mcps.com 26.07.01, 16:54 A co drogie panie tak poglebiaja bez pozwolenia? przyjazn miedzy jajnikami. A nie wstyd wam opijusy rozpasane. Kilka postow wyzej klientka zamowila srodek na zapomnienie a wy nawet zaliczki nie pobralylyscie. Wstyd. To co pomozemy kolezance przygotowac miksturke do topienia smutkow? Baltazarze odloz wkoncu ten beben. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: Stokrotka i strumyk IP: 212.244.252.* 27.07.01, 08:19 A bo my myślały że z czarodziejskimi produktami, jak z jajkami w sklepie, należność+VAT uiszcza się przy odbiorze towaru... No jasne że pomożemy, ja jako bardzo wątpliwy terminator in spe mogę wam podczas przygotowywania mikstury tylko pośpiewać, ale bez trudu zastąpię radio! "Popod góry, popod szklane, Tam w podkopie wielkie chlanie!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: Stokrotka i strumyk. Do Samanty IP: *.wardynski.com.pl 27.07.01, 10:48 Ale klientka musi sprecyzować co chce zapomnieć, wtedy Miszcz Gero przygotuje odpowiednią miksturkę. Gero, rozumiem że akceptujesz rozwiązane przez Ronję testy i niniejszym można ją zakwalifikować na kurs teoretyczny Igo stopnia? Spoza szklanych góóóóór i rzek wyszłyśmyyyyy na brzeg alkohol z piwniczki wypity wstawione kobiiiity Gero ma! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: Stokrotka i strumyk. Do Samanty IP: *.mcps.com 27.07.01, 11:35 Pewnie jej chodzi o prastara miksture do topienia smutkow marki "modus vivendi". Nic prostrzego,nawet terminator in spa potrafilby ja sporzadzic pod czujnym okiem seniora - alchemika. Ale przed weekendem nie chce mi sie rozstawiac kramu, zwalniam terminatora na weekend, ale w poniedzialek rano meldowac mi sie w stroju roboczym. Tymczasem Gero zabiera Baltazara na weekendowa wycieczke rowerowa. Gero smarujac lancuch Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: WYŁĄCZNIE do Gero. IP: *.wardynski.com.pl 27.07.01, 11:57 Jajniki jajnikami, ale Ronja faktycznie ma podejrzaną przeszłość. Czy ustaliłeś, co ją łączy z gen. Mirindą? Czy brały udział w przewrocie na Majorce? Tyle wina z nią wypiłam a nie wiem, z kim piłam!... Zaniepokojona, S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: Stokrotka i strumyk. Do Samanty IP: 212.244.252.* 27.07.01, 12:39 Smaruj, smaruj, znaczy się znasz życie. Czy przez strój roboczy rozumiesz kombinezon, waciak i gumofilce + łopata i widły? Ufff, taki strój mam... Koniu won mi stąd, bo mi trzonki od narzędzi pracy połamiesz kopytami! Idź, pijaku, trochę wody z koryta dla odmiany się napij! Nie chodzisz, byczysz się, owsa dostaniesz dopiero wieczorem! Ronja z lekką nostalgią w sercu za dawnymi czasy... Odpowiedz Link Zgłoś
woland? Veni, vidi,... 27.07.01, 13:31 Ochhhhh Wy <ek!> Ja tu z kmieee ... <ek> .. ciami walczę. Szabelki dobywam. A se... <ek> .. tki, co ja móóóóówię ... <ek> ... tyyyyysišce ich byyyyyyło <ek> Ale strach ich wielki obleciał na widok ... <ek>.. no ... nieeeeeważne. Grunt, że Szklana Góra obroniona iyyyyyy... <ek> ... chłopy pokotem leeeeeeżo. Podobno im jakie� dwie głupie baby piwniczkę otwarły . Tak się ... <ek> ... chłopy pooooopiły, że można było wyrzynać jak �winie w rze�ni. No ale to się ...nie goooodzi.. co ja chciałem powiedzieć... <ek> a!... tak wyrzynać. No to ich spiłem. A co?!! Oj moja głowa.<ek......ek> Baltazarze dlaczego Ciebie jest aż tylu??? A idę na urlop, bo co� mi się... <ek>... no wła�nie co?, a! należy... Wolnad <ek> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: Veni, vidi,... IP: 212.244.252.* 27.07.01, 13:48 Popatrz, Strzyguniu podejrzliwa! To myśmy z tą bandą chłopów, co to im beczułkę gorzałki wystawiłyśmy, i naszego Wolanda upiły! A jakoś się od reszty nie wyróżniał... Albo my nieco na oczy przejrzeć nie mogły... No widzisz Gero kolejny amator Twoich eliksirów, tym razem tych co to mają z kolei likwidować stan kacem przez maluczkich zwany... Kuruj się tam kuruj na urlopie. Kefirku przyjmuj, czoło chlodem zraszaj. Ronja w kombinezonie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: Veni, vidi,... IP: *.mcps.com 27.07.01, 17:09 Dzieki Wolandzie spisales sie na medal, co znaczy stara rezerwatowa szkola dyplomacji. Pokonalismy wroga jego wlasna bronia. Oczywiscie nalezy Ci si urlop i beczolka czegos na wzmocnienie na droge. Nie zapomnij przyslac karki, Baltazar kolekcjonuje. Roniu ma Twoj rumak juz jakies imie, bo jesli nie to proponuje Esperaldo. Ronia na galopujacym karym Esperaldo, niemal tak samo piekny widok jak zaglowiec na pelnym morzu. Pozdawiam Strzyge, lustracja Ronii w przyszlym tygodniu, mianuje Cie sedzia sledzczym. Wracamy do smarowania Gero + Baltazar cyklisci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: Veni, vidi,... IP: 212.244.252.* 30.07.01, 08:09 Cóż, Gero, ten wirtualny imienia nie ma, zgadzam się na nadanie mu przez Ciebie imienia. Ojcze chrzestny, kiedy chrzciny? Jak żaglowiec na morzu mówisz? A propos, byłam w ten weekend pierwszy raz w życiu na Mazurach... Było niesamowicie, nie kładłam się prawie w ogóle spać, tak się chciałam nachapać wszystkiego... Nikt się wprawdzie nie chciał ze mną bawić w czarodziejów ani w wojsko:), ale i tak pigułka pt. ja+konie+przyjaciele+kajak+żaglówka+namioty+żeglarze+piwo+słońce+jeziora+śpiew zaspokoiła moje pragnienie odpoczynku od Warszawy i pozwoliła wyżyć się i wyładować nagromadzoną energię... Z czarodziejskim pozdrowieniem pełnym zmęczenia i opalenizny, Ronja PS To kiedy ta lustracja? Na Mazury, Mazury, Mazury, popływamy tą łajbą z tektury... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: Veni, vidi,... IP: *.wardynski.com.pl 30.07.01, 10:40 To najpierw może chrzciny Emerjakmutam, na dobry początek tygodnia, a juto lustracja. Ja będę główną interlokutorką, Gero mianuję oficerem śledczym, Baltazara woźnym a Wolanda sekretarzem-stenotypistą. Pierwsze posiedzenie zwołuję w samo południe, nieobecności muszą być usprawiedliwione. A co z nasza jedyną a niedoszłą klientką? Widział ją ktoś jeszcze? Musimy chyba dofinansować dział kontaktów z klientem i marketing. Jak się ten mieszczuch Ronja uchował, że na Mazurach go jeszcze nie było?... Na Mazury, Mazury, Mazury, popływamy tą łajbą z tektury... Bo w Wwie, bo w Wwie już nie będzie tak ciekawie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: Veni, vidi,... IP: 212.244.252.* 30.07.01, 10:56 Mieszczuch Ronja cały swój wolny czas spędzała zawsze w górach i na Roztoczu... Poza tym mieszczuch mieszczuchem, a krowy droga koleżanka umie doić? Bo ja umiem, i świnki karmić i ciągnik prowadzić, i pole zaorać. O, takie umiejętności mają przeciętne mieszczuchy! Pracowita kobita, że tylko brać! A gdzie weekend spędziło szanowne grono pegagogiczno-lustratorskie? Mam prawo wybrać sobioe sędziego lustartora, apeluję więc, żeby został on wybrany spoza gronan uprzedzonych do małej niewinnej Ronji... Zastanawaiam się właśnie jak to zrobić, żeby spędzić co najmniej tyle czasu na jeziorach, ile spędziłąm w górach, bo tyle co na Roztoczu, to chyba się nie da... A może szanowni czarodzieje, strzygi, sędziowie mi poradzą... Już za parę dni, za dni parę Wezmę plecak swój i gitarę, Pożegnania kilka słów, Lustratorze, bądźże zdrów, Do widzenia wam, canto, cantaaaaaaaaaaaaaaaaare! Zakochana w Mazurach Ronja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Krowy wydojone? Yeah! IP: *.mcps.com 30.07.01, 11:35 ...no to zaczymnamy nowy tydzien. W tym tygodniu mamy w planie chrzciny wirtualnego konia - pijaka Esperaldo, lustracje Ronii, modus vivendi dla Sam- antyk, a jak starczy czasu to zaczniemy Edukacje Ronii (nie mylic z Rita.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: Ronja z Doliny Roztoki = skarb każdego rolnika IP: *.wardynski.com.pl 30.07.01, 12:07 Nawet nie wiem z której strony podejść do krowy, żeby nie kopnęła. U nas na Moczydłach mleko jest ptasie, samo spada z nieba w kawałkach, oblane czekoladą. Weekend spędziłam w stolicy patrosząc na życzenie pewnego blondyna kurczę, które przez żołądek mam nadzieję dotarło do serca ze specjalną misją. Spotkałam się też z Jego Wysokością Hopkinsem na wiadomym seansie i złego słowa nie dam powiedzieć. Do Mazur się to nie umywa. Ronja nie może grymasić w sprawie lustratora bo jest podsądna i ma się pokornie poddać. Niech nam tu nie macha konstytucją przed nosem. Tak czy nie, panowie?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: O Strzygo dojąca ptaki i przy okazji je patrosząca! IP: 212.244.252.* 30.07.01, 12:22 Albo jest to sąd polubowny i mam prawo wybrać jednego z sędziów-arbitrów, albo jest to sąd powszechny, a jak tak to jaki i gdzie? Mogę chyba wnieść zażalenie, no nie? Jak dobrze nam patroszyć ptaki, Z ich młodych piersi serca rwać, Wnosić niejasne podejrzenia, I sądy nielegalne zwoływać. Ronja z nieochrzczonym rumakiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: Gero, Woland - ratunku!!!!!!!! IP: *.wardynski.com.pl 30.07.01, 13:48 Oni tam mnie na kinowym wątku chcą pobić! Ronja - czy to napewno są cywilizowani ludzie???? Ci wojacy, narwani tacy! Strzyga służbistka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: Gero, Woland - ratunku!!!!!!!! IP: 212.244.252.* 30.07.01, 14:00 Głowy nie dam, czy nie mają po 2 głów, po 6 rąk i tyleż samo odnóży, czy kły u nich nie są długie, połyskliwe, czasami we krwi skąpane, a ni czy włosiem szczecinastym nie są na całym ciele obrośnięci - ale gadało się z nimi całkiem fajnie, czasami łopatką po głowie dostałam, czasami ja pogroziłam że się pobawię przy nich granatem, ot, tak nam czas wesoło płynął... Bądź więc dzielna, cywilizowana strzygo! PS Proponuję się raczej zająć wreszcie chrzcinami! Księdza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: Chrzciny. IP: *.wardynski.com.pl 30.07.01, 14:19 Gero z Wolandem polecieli na księżyc po księdza. Może umilimy sobie czekanie wiśnióweczką?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: Chrzciny. IP: 212.244.252.* 30.07.01, 14:30 Jak najbardziej tak! Wezmę do tego ciasteczka i czarki z budyniem ananasowym! A na deser lody owocowe z polewą toffi i biszkoptem! Plus cukierki wypełnione likierem! Dziś upijamy się na słodko! "Wuzetki, karpatki, ja wszystkie was eklerki pożerać chcę!" E, panowie z księżyca, gdzie jesteście? Ronja PS Całość naszej zabawy kojarzy mi się z wielopokojowym apartamentem, w którym w poprzymykanych pokojach spotkały się grupki dzieci gromko do siebie wrzeszcząc tak że wszystkie pozostałe pokoje słyszą. Co i rusz z któregoś pokoiku wybiega dzieciak i pędząc zasuwa do innego pomieszczenia, tam wrzaskiem odkrzykuje swoją kwestię, czasami dostaje łopatką po łbie, czasami sam obrzuci kogoś piaskiem i strzeli kopa i wraca do swojego, bądź leci dalej, czasami przez przypadek trafi do pokoju, gdzie zastanie parę dzieciaków "bawiących się w doktora":). Przez przypadek, albo specjalnie takich pokoików szuka. Są też pokoje, w których czek apojedyncze dziecko, aż ktoś do niego przyleci i zawrzaśnie, co ma do powiedzenia. Taką mam wizję internetu... I naszych wygłupów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: Chrzciny. IP: *.wardynski.com.pl 30.07.01, 14:42 Bo dokładnie tak to wygląda, jak napisałaś w PeSie :-) Trochę mi tęskno za G. i W. Ile można siedzieć na księżycu. Daj jeszcze eklerkę. U konia na chrzcinach są goście i jest rodzina impreza się rozpoczyna tak że się serce w górę rwie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Na księżyc!!! IP: 212.244.252.* 30.07.01, 14:50 Hm, a może i my się przeniesiemy na księżyc? Albo na Wenus, jak przystało kobietom? Eeee, za daleko od piwniczki Gera, masz eklerkę i napoleonkę. Uwaga, otwieram Martini. Daj, doprawimy sobie je czystą i sokiem z cytryny. Ciekawe, swoją drogą, czy Gero wziął ze sobą Baltazara... Przydałby się jako kompan do zabawy i do tańców przy rurze. Ronja "Racja, Strzygo, wypijmy rychło! Jeśli Baltazar nie wypije, to go we dwa kije! Prawy do Lewego! Wypij, kolego! Bo przecież nie wiemy, kiedy wrócą ci z księżyca!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: Na księżyc!!! IP: *.mcps.com 30.07.01, 15:35 Niestety Lunochod nam sie zepsul stad opoznienie. Ani na jasnej ani na ciemnej stronie nie spotkalismy zadnego wielebnego. Proponuje wiec do tej roli Baltazara, jako zamieniony w kruka wladca wyspy Baratarii, wiec glowa koronowana, bylo nie bylo zawsze jakis pomazaniec, moze wiec chyba ochrzcic rumaka. Po dopelnieniu formalosci urzadzimy chrzciny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: Na księżyc!!! IP: 212.244.252.* 30.07.01, 15:44 No, wiedziałam, kogo rwę! Ho, ho, koronowana głowa! Koniu, odziany w odświętny rząd, siodło natarte olejem (cała noc nad tym spędziałm), ogłowie munsztukowe i haftowany żmudnie czaprak, z zaplecionym ogonem i gtrzywą, czy jesteś gotowy do ceremoniii chrzcin? A czy Baltazar zna formułki dotyczące chrzczenia szkap? Auuuuu! Koniu jeden nieochrzczony! Za co dostałam kopytem w tyłek?? Teraz będę miała podkowę odbitą na tylku! Aaaa, no to sorry za nazwanie cię szkapą! Obolała Ronja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: Na księżyc!!! IP: *.wardynski.com.pl 30.07.01, 15:56 A może koń jest opętany przez złego ducha i Baltazar dla pewności powinien najpierw odprawić egzorcyzmy? Wypnij się i pokaż ten odcisk podkowy... No, całkiem ładna, tylko niesymetrycznie wyglądasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: Na księżyc!!! IP: *.mcps.com 30.07.01, 16:23 No skoro juz Baltazar wykralal oficjalna formulke, przed nami nieoficjalna czesc ceremonii. Zaczynamy od woltyzerki, przed Panstwem Ronia na swoim Esperaldo, osoby o slabych nerwach proszone sa o opuszenie sali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Ahoj tu jestem. IP: *.mcps.com 14.08.01, 12:00 Nie od dzis wiadomo, ze czas plynie inaczej. Patrzac z gory na dol najpierw byla krolewna, potem galery, nastepnie chrzciny rumaka, a potem ksiezyc. Poukladalo sie to troche chaotycznie, wiec aby wprowadzic porzadek, zacznijmy od tego miejsca. Na czym to wiec skonczylismy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: Ahoj tu jestem. IP: 212.244.252.* 14.08.01, 12:09 Gdyby nie Twoje AHOJ na pewno bym Cię nie znalazła...:) Mocno podejrzewam, że Strzyga albo ma niespodziany urlop, albo jest chora, inaczej by się przecież odezwała! Akurat na niej zawsze można było polegać! Z tego co mi wiadomo, Thomas próbuje stworzyć kolejna bajkę, tzn. pracuje nad tym, ale jak na razie rezultatów nie widać... Gero, może otworzysz nowy wątek o tym samym tytule, będzie mniej chaosu, a może jakaś królewna w sidła się złapie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: Ahoj tu jestem. IP: *.wardynski.com.pl 16.08.01, 14:36 Geruniu, dochodzisz do mistrzostwa w wyczarowywaniu niespodziewanych urlopów - mój był boski po prostu :-))) Chwała Ci za to i żyj nam sto lat. To co, uśmiercamy ten wątek i przenosimy się definitywnie na "Opowieści ze szklanej góry"? Odpowiedz Link Zgłoś
woland? Re: Ahoj tu jestem. 16.08.01, 14:54 JA się chwilę ponudzę i obiecuję, że zaraz wracam. <muszę sobie sprawić nowš zbroję, bo tamta co� mnie pije pod paszkami> Woland Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: Ahoj tu jestem. IP: *.wardynski.com.pl 16.08.01, 15:08 Wolandziunio, niunio, dziubdziunio :-) Daj pyska, tyleśmy się nie widzieli! A gdzieś Ty był tak długo! Pewnie na jakiejś uczcie, skoro się roztyłeś i zbroja nie pasuje! A może to była rozbierana uczta i po wszystkim włożyłeś nie swoją zbroję? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krolewna Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.hg.mdip.bt.net 31.07.01, 12:31 a w sprawie rycerza na rumaku, ktory mial sie pojawic, a bardzo sie spoznia, moglbys cos zrobic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.wardynski.com.pl 31.07.01, 12:37 Gero, przestań dłubać przy tym rowerze, klientka przy ladzie! Proszę się rozgościć, droga Królewno, jestem asystentką Mistrza i specjalistą od kontaktów z klientem, a to jest nasz Terminator, Ronja. Mistrz zaraz zejdzie do pani. Czy wstępnie może się pani zadeklarować jakei cechy szczególne powinien posiadać Królewicz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krolewna Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.hg.mdip.bt.net 31.07.01, 13:01 Gość portalu: Strzyga napisał(a): > Gero, przestań dłubać przy tym rowerze, klientka przy ladzie! > > Proszę się rozgościć, droga Królewno, jestem asystentką Mistrza i specjalistą > od kontaktów z klientem, a to jest nasz Terminator, Ronja. Mistrz zaraz zejdzie > > do pani. Czy wstępnie może się pani zadeklarować jakei cechy szczególne > powinien posiadać Królewicz? ???? bardzo dziekuje... kawa? chetnie... dziekuje. biala, bez cukru. wiec tak... (wiem, ze nie zaczyna sie zdania od wiec, ale tak wygodniej)... :wlasciwie to nie musi byc nawet z rodziny krolewskiej, ani bardzo bogaty, chodz nie chcialabym tez skonczonego kmiotka... wolalabym, zeby mial rumaka niz samochod (ze wzgledu na srodowisko) i srebrzysta zbroje (jestem tradycjonalistka). poza tym to dobrze brzmi: rycerz w srebrzystej zbroi... co do wygladu, to nie mam wymagan, poza tym, ze powinien byc przystojny. charakter generalnie powinnien byc dobry i rycerski. troche rozumu by nie zaszkodzilo.... chodz tu nie bede sie upierac. wiem, wiem, w dzisiejszych czsach nie moge za duzo sie spodziewac... acha zapomnialabym o najwazniejszym: powinien umiec gotowac, bo mi sie niechce. i zabierac mnie w podroze i "umiec smiac sie i plakac"... jak pisala poetka... ach - rozmarzylam sie... napilabym sie kieliszeczek czegos mocniejszego teraz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: 212.244.252.* 31.07.01, 13:02 No i co mi się pani tak przygląda, reszta też? Człowieka z rozbitym łbem nie widzieliście czy co? Gwoli ścisłości, Szanowny pan tego interesu Czarodziej Gero zażyczył sobie bym wczoraj z okazji hucznych chrzcin popisała się pokazem woltyżerskim, co ku uciesze gawiedzi uczyniłam, ale że nigdy tego przedtem nie czyniłam, przy pierwszej figurze, a była nią jaskółka na grzbiecie mego gorącokrwistego rumaka, spadłam na zbity pysk, w związku z czym jest on zbity. Cóż, urody mi nie dodaje, ale podobno co nie zabija, to utwardza, czy jak mu tam. Strzygo, no co dzisiaj wesołego powiesz lub zaśpiweasz? Potłuczona Ronja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.mcps.com 31.07.01, 14:43 Co zes tu Roniu wrzucila do kociolka, carramba? Wyraznie mowilem, trzy lapki nietoperza, a nie trzy gramy kruka pierza. Huk byl taki, ze do od tej pory bedziesz musiala mowic do mnie glosniej. A Baltazara chyba wystrzelilo w kosmos, ale wroci, zawsze wraca. Strzygo zyjesz? Poprosimy drobna zaliczke na pokrycie kosztow, wiadomo, wyczarowac krolewicza to nie to samo co urlop (nie nalezacy sie). A jesli wszystko uregolowane, krolewicza dostarczymy do konca tygodnia. kresle sie, Gero Gero Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: 212.244.252.* 31.07.01, 15:12 Sorry, rozmarzyłam się, bo widzisz, gdyby Ci się udało z tym królewiczem dla królewnym to ja też bym chciał taki produkt... Ronja PS Uniżenie przepraszam panią królewnę za sztuczne ognie, Strzygę i Gera za nadużycie ich wiary w moje talenta, a Baltazara za darmowy lot na orbitę okołoziemską. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.wardynski.com.pl 31.07.01, 15:12 Czyli ciąg kataklizmów. Najpierw rozbita głowa Rońki, potem wybuchnięty pierwowzór Królewicza a teraz się okazuje, że mi na Tarchominie póltora miliarda Wisła podmywa. Gero, ratuj, inwestycja życia popłynie do Bałtyku! Czaruj, prędko!... Napijmy się czegoś baaaardzo mocnego. Królewno, oto Twoja musztardówka. Przygnębiona Strzyga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: 212.244.252.* 31.07.01, 15:32 No to chlup pod ten Tarchomin! Jak przeżyjesz wynoszenie dobytku z podtopionego mieszkania na 3 piętrze i dotrwasz do połowy sierpnia, to pójdziesz z nami do kina na Titanica! Albo na Tragedię Posejdona! Co ty na to? I co dalej podmywa? Zatroskana Ronja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.mcps.com 31.07.01, 15:34 Gdzie Twoje maniery Strzygo bagienna, chcesz zeby krolewna z musztardowki pila jak pospolita dziewka jakas. Wasza Wysokosc wybaczy brak manier, rzadko koronowane glowy do nas zagladaja. Strzydze z tych nieszczesc na Tachominie rozum odebralo. Juz spiesze z zastawa i beczolka z trunkiem godnym krolewskiego podniebienia, aby sie Waszej Wysokosci czas nie dluzyl w oczekiwaniu na krolewicza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: 212.244.252.* 31.07.01, 15:36 A podłuży się, podłuży, więc może Brudzia...?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.wardynski.com.pl 31.07.01, 15:56 A może jak wypijemy brudzia z królewną to wyskoczą nam przed nazwiskami "von" i "de"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: 212.244.252.* 01.08.01, 07:29 "Marzenia te duże i te maleńkie..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.wardynski.com.pl 01.08.01, 09:57 Jakie tam marzenia. Gdzieś w południowej Polsce jest miejscowość, co się nazywa tak, jak ja mam na nazwisko. Może ja szlachcianka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: 212.244.252.* 01.08.01, 10:01 Wiosek z moich nazwiskiem podejrzewam jest sporo, ale tak się złożyło, ż ewiem, że nie pochodzę z wyżyn szlacheckich, no chyba żeby gdzieś kiedyś jakaś szlachcianka się na miedzę lub do małego ubogiego miasteczka zabłąkała... Wiesz, Justyna, Janek Bohatyrowicz, te rzeczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.wardynski.com.pl 01.08.01, 10:54 Odarłaś mnie ze złudzeń. Gdzie nasz Czarodziej, chciałabym mu podziękować. Gdzie Królewna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: 212.244.252.* 01.08.01, 11:57 Droga von Strzygo, ze złudzeń aspiracyjno-szlacheckich odarta jestem ja, Ty marz nadal i wciąż. Właśnie zauważyłam że nam jakoś gero zanikł na wątku... Buuuuuuuuuu...Chlip, chlip. Gero, gdzie jesteś? Co nam po Twojej piwniczce bez Ciebie i Baltazara? Stęsknione Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.wardynski.com.pl 01.08.01, 12:34 Bardzo, ale to barrrrrdzo stęsknione. Ronja, a może on się połakomił na pół królestwa i robi za królewicza? Może się teraz z jakimś smokiem rozprawia? Sama już nie wiem czy biec go ratować czy się na niego złościć. Strzyga jednak nie odarta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: 212.244.252.* 01.08.01, 12:39 Pobiec i tak nie zdołamy, bo nie wiemy, gdzie i co to była za królewna. Jak go teraz zwabić z powrotem? - oto jest pytanie. Smutno bez Gera, co z niego za ojciec chrzestny? Osierocił mojego rumaka i nikt teraz nie wie, jak ma on na imię... A jak mnie nie stanie, to kto mu (rumakowi) ma matkować jak nie ustawowy ojciec chrzestny, czyli gero? Zasmucona Ronja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.mcps.com 01.08.01, 12:56 Jestem, jestem, a i Baltazar wrocil z przymusowej wycieczki ale cos mu rozum odebralo od tego bangu, bo kracze, ze ziemia jest okragla, chociaz przeciez kazdy glupi wie, ze spoczywa na trzech sloniach, ktore z kolei stoja na wielorybie. Wlasnie otrzepal sie z gwiezdnego pylu i bierze kapiel. A w kwesji nobilitacji moze moglbym cos pomoc. Baronowo Strzygo de Bagno, dziekuje zas troske. A pani Ronia to z ktorej to linii Roń? Bo heraldyk cos mi sie skelil na literce R. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krolewna Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.hg.mdip.bt.net 01.08.01, 13:32 Gość portalu: Gero napisał(a): > Gdzie Twoje maniery Strzygo bagienna, chcesz zeby krolewna z musztardowki pila > jak pospolita dziewka jakas. Wasza Wysokosc wybaczy brak manier, rzadko > koronowane glowy do nas zagladaja. Strzydze z tych nieszczesc na Tachominie > rozum odebralo. Juz spiesze z zastawa i beczolka z trunkiem godnym krolewskiego > > podniebienia, aby sie Waszej Wysokosci czas nie dluzyl w oczekiwaniu na > krolewicza. dziekuje bardzo. dobre maniery ujmuja mnie strasznie, ale musztardowka nie gardze, tym bardziej, ze jeszcze nigdy z takiego kielicha nie pilam. musi to byc juz zabytek niemalze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krolewna Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.hg.mdip.bt.net 01.08.01, 13:20 Gość portalu: Strzyga napisał(a): > Czyli ciąg kataklizmów. Najpierw rozbita głowa Rońki, potem wybuchnięty > pierwowzór Królewicza a teraz się okazuje, że mi na Tarchominie póltora > miliarda Wisła podmywa. Gero, ratuj, inwestycja życia popłynie do Bałtyku! > Czaruj, prędko!... > > Napijmy się czegoś baaaardzo mocnego. Królewno, oto Twoja musztardówka. > > Przygnębiona Strzyga. co wypijem to... niech nam gwiazdka... no to siup... chlusniem bo... pod tego krolewicz i pod powodz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krolewna Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.hg.mdip.bt.net 01.08.01, 13:03 Gość portalu: Gero napisał(a): > Co zes tu Roniu wrzucila do kociolka, carramba? Wyraznie mowilem, trzy lapki > nietoperza, a nie trzy gramy kruka pierza. Huk byl taki, ze do od tej pory > bedziesz musiala mowic do mnie glosniej. A Baltazara chyba wystrzelilo w > kosmos, ale wroci, zawsze wraca. > Strzygo zyjesz? > Poprosimy drobna zaliczke na pokrycie kosztow, wiadomo, wyczarowac krolewicza > to nie to samo co urlop (nie nalezacy sie). A jesli wszystko uregolowane, > krolewicza dostarczymy do konca tygodnia. > kresle sie, > Gero > Gero jestem gleboko rozczarowana. juz nawet swiat czarow zostal zkomercjonalizowany... zlaiczka? a jaka mam pewnosc, ze nie jestes zwyklym naciagaczem? zaczynam powatpiewac w twoje umiejetnosci czarodziejskie... gdybys byl dobrym czarodziejem po 1) nie domagalbys sie od nieszczesliwej i samotnej krolewny pieniedzy po 2) najpierw bys sie wykazal, a potem zadal zaplaty. i tak pozostaje mi siedziec w mojej wiezy i wypatrywac w sina dal... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: 212.244.252.* 01.08.01, 13:11 Królewno, nie odrzucaj wiary w możliwości naszego Gera, wyobraź sobie że działa on z nagła i niespodzianie, ale zazwyczaj skutecznie. Dzięki niemu spędziłam cudowny nienależący sięurlop na Roztoczu... Tarchomina nie zalało naszej Strzydze, a wątki zostały odczarowane. Może jeszcze sprawi, że Woland wróci, bo za nim też tęsknimy, hm...? Gero, Ty żyjesz! Żyjesz! Wątpię szczerze, czy pochodze z jakiejkowliekk linii, chyba że linią można nazwać ronja vulgaris, co nie znaczy że ubolewam nad tym. Właśnie nie, taka pospolita krew dała moim przodkom inteligencję, rozsądek i wykształcenie, o które musieli walczyć, gdyż nic im nie leciało z nieba. I tak narodziła się Wasza Ronja, u której co prawda z tąinteligencją, a tym bardziej rozsądkiem trochę gorzej nizu przodków, ale co tam, i tak mnie lubicie! Co nie znaczy, że szlachetnie urodzony Baltazar może kręcićna mnie nosem... Ciepłe pozdrowienia dla Gera, Ronja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krolewna Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.hg.mdip.bt.net 01.08.01, 13:45 Gość portalu: Ronja napisał(a): > Królewno, nie odrzucaj wiary w możliwości naszego Gera, wyobraź sobie że działa > > on z nagła i niespodzianie, ale zazwyczaj skutecznie. Dzięki niemu spędziłam > cudowny nienależący sięurlop na Roztoczu... Tarchomina nie zalało naszej > Strzydze, a wątki zostały odczarowane. Może jeszcze sprawi, że Woland wróci, bo > > za nim też tęsknimy, hm...? > > Gero, Ty żyjesz! Żyjesz! > Wątpię szczerze, czy pochodze z jakiejkowliekk linii, chyba że linią można > nazwać ronja vulgaris, co nie znaczy że ubolewam nad tym. Właśnie nie, taka > pospolita krew dała moim przodkom inteligencję, rozsądek i wykształcenie, o > które musieli walczyć, gdyż nic im nie leciało z nieba. I tak narodziła się > Wasza Ronja, u której co prawda z tąinteligencją, a tym bardziej rozsądkiem > trochę gorzej nizu przodków, ale co tam, i tak mnie lubicie! > Co nie znaczy, że szlachetnie urodzony Baltazar może kręcićna mnie nosem... > > Ciepłe pozdrowienia dla Gera, > Ronja hmm... sama juz nie wiem, jak to z tymi umiejetnosciami Gera... dzis rano u podnoza mojego zamku pojawil sie pewien bledny rycerz.... zastanawiam sie tylko, czy to za sprawa Gera... ale tak: zaliczki nie dalam i to moze byc kolejny przebrany smok... co do tozsamosci rycerza mam pewne watpliwosci; dzieli nas duza odleglosc (wieza jest wyska), wiec trudno mi sie przyjzec, a poza tym raz juz ten rycerz pojawil sie na krotko i odjechal (moze mial wieksze smoki do pokonania? - nie wiem...). wniosek nasuwa mi sie jeden: trudno do konca przekonac sie jak to jest: z czarodziejami, rycerzami i smokami... a co do tytulow i pochodzenia - to przeciez wazniejsze sa te przywileje na ktore sie zapracuje niz te ktore spadaja z nieba... krolewna samozwancza:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.wardynski.com.pl 01.08.01, 14:05 Ja tam nie lubię pracować i wolę, jak mi coś spada z nieba :-) Zwłaszcza mam awersję do pracy jak się w sąsiednim strumieniu rzeczywistości natyram w garkuchni jednostki wojskowej... Ale to ciekawe z tym znikającym królewiczem. A może to był rycerz, a nie królewicz? Możę nasz Woland błąka się i szuka nie wiadomo czego? Tak czy inaczej Gero musi królewnie wyczarować lornetkę, bo nie może być tak dalej, że ona nie widzi, kto się przechadza pod jej oknem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.wardynski.com.pl 01.08.01, 13:56 Droga Królewno, złaź z tej wieży. I bardzo prosimy nie wątpić w autentyczność umiejętności naszego Wielkiego Maga Gero bo zaraz przenocujemy królewnę na ziarnku grochu i się okaże kto prawdziwy a kto duplikat. Królewna co pije wódkę w musztardówce budzi niejakie wątpliwości. Może wypożyczymy królewnie tego klona Królewicza, który tak dobrze się sprzedawał w zeszłym sezonie - niech się przymierzy, czy jej pasuje i wtedy by Gero wyczarował jej już egzemplarz na zamówienie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.mcps.com 02.08.01, 11:20 Kolejny juz raz sloneczko wstalo nad Szklana Gora. Poranny ryk smoka obudzil alchemika. Gero wstal, przeciagnal sie i podrapal po swojej kosmatej klacie. Naciagnal wystrzepiona od gwiazd peleryne, nalozyl swa szpiczasta czape, wczesniej wytrzepujac z niej Baltazara i kretymi schodami udal sie na wieze, gdzie zaczerpnal gleboki lyk swiezego powietrza i powtornie podrapal sie po swojej kosmatej klacie. Rozejrzal sie wokol, od srony Wschodnich Bagien zobaczyl dwie znajome postacie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: 212.244.252.* 02.08.01, 11:29 Były to Strzyga i Ronja czające się za przydrożnym magicznym drzewem rosnącym przy kamienistej ścieżce biegnącej między głazami i wykrotami prosto do zamku Alchemika Gera. Wypinajac się obydwie w kierunku zamku Gera przeginały się ciekawie w stronę wspinającej się stromo z dolin ścieżki, co i rusz poziewując rozdzierająco. Spoglądały przy tym co chwila na siebie zaspanymi przekrwionymi oczami i wybuchały cichym mającym ich nie zdradzić śmiechem na wspomnienie wczorajszej imprezy. -...a pamiętasz tę trzecią beczułkę?...- rozlegały się kobiece przypominanki. Ale kogóż tak wyglądają dwie znajome postacie? Otóż z dolin ku zamkowi podążał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.wardynski.com.pl 02.08.01, 12:01 ...zakuty w zbroję Rycerz bliżej nieokreślonej maści i pochodzenia. Zbroja na nim lśniła na kilometr a nad głową powiewała chorągiew z dwoma lwami, trzema smokami i skorpionem. - Ronja, poparz - Strzygę wmurowało - czyżby Gero wczoraj pracował nad mieszanką dla Królewny? - Głupia jesteś, on jest PRAWDZIWY, nie wyczarowany, nie widzisz?... - fuknęła Ronja Przyśpieszyły kroku nie spuszczając Rycerza z oczu. Ukłoniły się smokowi i załomotały do drzwi Gero... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero cdn... IP: *.mcps.com 02.08.01, 12:25 - A ta zakuta pala czego tu szuka, zapytal Gero, ale zamin Strzyga lub Ronia zdazyly cokolwiek odpowiedziec z wnetrza zelastwa odezwal sie glos. - Jestem dzielny Rycerz Rajmund herbu Miazdzyglowa, przyjechalem uwolnic dwie bialoglowy z mocy zlego maga. Nie odjade stad, poki nie nie pokrakam tego maga Gero na befsztyk... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: cdn... IP: 212.244.252.* 02.08.01, 13:03 W dwóch skacowanych nieco, ale jak zawsze bystrych bohaterkach baśni zakwitło niejasne podejrzenie, że to one są owymi nieszczęsnymi białogłowami będącymi w mocy złego maga. Skonsternowane podeszły do niego bliżej, by ewentualnie zapukać w lśniącą na kilometr zbroję i spytać się, w czym rzecz. Lecz nagle sprawy potoczyły się szybko i niespodziewanie dla naiwnych kobiet i zaspanego drapiącego się po klacie Gera. Rycerz schylił się zwinnie z siodła, pochwycił niewiasty po jednej na każde ramię i wrzucił na przedni łęk. Wspaniały rumak stanął dęba, zarżał i opadł na 4 kopyta gotowy do nagłej galopady. - Strzeż się, Gero! - krzyknął rycerz i ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: cdn... IP: *.mcps.com 02.08.01, 13:45 Rycerz spial konia ostrogami, sposcil kopie i pogalopowal w stone Gero. Alchemikowi stanely wlosy deba, nawet te na kosmatej klacie. Przestrzen miedzy rycerzem a Gero dramatycznie topniala. Baltazarowi, ktory cale zajsce obserwowal z okna wypadl z dzioba kawalek slimaka, ktory konsumowal na sniadanie. I kiedy sie juz wydawalo, ze dla Gero wybila ostatnia godzina, ze dzielny Rajmund herbu Miazdzyglowa nabije go na kopie jak na rozen, wtem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: cdn... IP: *.wardynski.com.pl 02.08.01, 13:54 Gero, wepchnąłeś się bez kolejki i teraz mamy niespójną historię! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: cdn... IP: *.wardynski.com.pl 02.08.01, 13:51 ... Rajmund przeciął powietrze złotym mieczem tuż nad głową Gero, krzyknął coś po mauretańsku, spiął konia i pogalopował wzbijając tumany kurzu i uprowadzając dwie wydzierające się wniebogłosy Ronję i Strzygę. Gero nie zastanawiał się wiele. Musiał śpieszyć na ratunek swoim jedynym przyjaciółkom. Krzyknął na Baltazara, chwycił miotłę babci Walkirii i już już miał startować gdy nagle zauważył, że w miejscu gdzie przed chwilą stał Rajmund coś się serbrzy. Co to było? Pochylił się... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: cdn... IP: 212.244.252.* 02.08.01, 14:16 Głosujemy za wersją, która pozsotanie oficjalna (ja tam mogę dopisywac do obydwu zakończenie, ale czy to ma sens?). Prosze o opowiedzenie się za którąś z wersji z krótkim uzasadnieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: cdn... IP: *.mcps.com 02.08.01, 14:17 ...Plusquamperfecum carramba, przeciez to amulelet rycerza Wolanda. To tlumaczyloby jego tajemnicze znikniecie. Rajmund musial wiec napasc Bogu ducha winnego Wolanda gdzies na goscincu i teraz biedny Woland przyglada sie od spodu kwiatuszkom. No ale nie czas na wzdychania i sentymenty, kiedy honor dam zagrozony. Miotla babci Walburgii zapalila za drugim razem i ze swistem zwiosla sie w przestorza. Rumak Rajmunda dalego nie uszedl z dwoma dodatkowymi jukami po bokach. Gero zatoczyl luk zapikowal i finezyjnie wyladowal przed zdumionym rycerzem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: cdn...GRS IP: *.wardynski.com.pl 02.08.01, 14:26 Kolejność jest Gero-Ronja-Strzyga, czyli teraz Ronja. P.S. Gero to dżentelmen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: cdn...GRS IP: 212.244.252.* 02.08.01, 14:37 Rumak Rycerza wyhamował ostro w przydrożnych krzakach głogu, aż przycichłe ostatnio juki napełniły ostrą rześką górską ciszę nowym przeraźliwym wrzaskiem. - Alchemiku! - zagrzmiał surowo Rycerz opanowawszy swe początkowe zdziwienie i konsternację - Czy nie żal ci Twego młodego życia? Nie igraj z ogniem, który w żyłach mam! Przecież we wspaniałomyślności swej i z braku czasu darowałem Ci życie, by czym prędzej jak najdalej stąd uwieźć uwolnione od ciebie dziewczęta. A ty, jak mi się odwdzięczasz? Oj, nieladnie, nieładnie... - Ładnie, ładnie - zaoponowały z wdziękiem juki - Gero naszym przyjacielem jest i nigdy nas nie zawiódł! - Ciszaaaaa! - ryknął rozwścieczony z nagła Rycerz - Dość tych rozmówek damsko- męskich. Dziś nadszedł dzień na twoją śmierć. Giń!!! Rycerz spial konia ostrogami, sposcil kopie i pogalopowal w stone Gero. Alchemikowi stanely wlosy deba, nawet te na kosmatej klacie. Przestrzen miedzy rycerzem a Gero dramatycznie topniala. Baltazarowi, ktory cale zajsce obserwowal z okna (bo tę scenę jeszcze widać było z okien zamku) wypadl z dzioba kawalek slimaka, ktory konsumowal na sniadanie. I kiedy sie juz wydawalo, ze dla Gero wybila ostatnia godzina, ze dzielny Rajmund herbu Miazdzyglowa nabije go na kopie jak na rozen, wtem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: cdn...GRS IP: *.wardynski.com.pl 02.08.01, 15:04 ... Rajmund zawył jak potępieniec. Rozluźnił zaciśnięte na kopii dłonie, wyrzucił je konwulsyjnie w górę i chwycił za karki Ronję i Strzygę, które wpiwszy swoje ostre ząbki w łydki Rycerza (wciąż przewieszone przez konia w charakterze ładunku) były przyczyną jego opętańczego wycia. To wystarczyło, żeby Gero dokonał uniku. Baltazar już pikował (leciał, poczciwe ptaszysko, co tchu) i dziobał hełm rycerski a Gero odzyskał moc magiczną i wyczarował prędziutko 15 metrów mocnego sznura którym wszyscy Rajmunda związali. W całkiem zgrabny pakunek. - No to go mamy, carramba - sapnął Gero - Mamy! - wrzasnęły radośnie R i S... P.S. A Ronja to spryciula :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: cdn...GRS IP: *.mcps.com 02.08.01, 15:27 - Mamy, powiedzial Gero, drapiac sie zadowolony po kosmatej klacie - co zrobimy z tym lotrem kidnaperem, moze zamienie go w jakiegos bakcyla, pozostanie mu wtedy tylko paczkowanie? Ronia ze Strzyga wzdrygnely sie na sama mysl o paczkowaniu. - Litosci Panie, zawyl Rajmund, wykonywalem tylko rozkazy. - Czyje, zapytaly rownoczesnie S R i G - Genarala Mirindy Ach przebiegla Mirinada, - pomyslal Gero - chciala sie pozbyc konkurencji nasylajac platnego rycerza. - Wracaj wiec do swojej pani i powiedz jej, ze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: cdn...GRS IP: 212.244.252.* 03.08.01, 08:36 że zapraszam ją na huczną i wystawną ucztę połączoną z różnymi uciechami, typu taniec Baltazara przy rurze, pokaz woltyżerski Ronji na jej koniu i doświadczenia alchemiczne Strzygi. Mówiąc to Gero uśmiechnął się pod wąsem, a jeśli takowego nie ma to przynajmniej pod nosem. "Hm, zwabię konkurencję do zamku, tam dziewczęta pomogą mi ją spić; zresztą nawet nie muszą wiedzieć, że ją upijają dla moich specjalnych planów, one upijają wszystkich bez większego trudu i zachęty. A potem albo się Mirindę uwięzi, albo wymyśli coś innego, żeby skłonić ją do zaprzestania wabienia dziewczyn do swojego zdemoralizowanego oddziału i odciągania ich uwagi od mojej osoby." - No więc puszczam Cię wolno, proszę o to, byś więcej nie działał tak pochopnie na moim terytorium, i bywaj! A propos, gdzie spoczywa sir Woland? - Jakieś trzy mile morskie stąd. Ucztowaliśmy razem parę dni temu i w upojeniu alkoholowym wyznałem mu cel mojej wyprawy do twojego zamku. Stanął więc w obronie zamku i tych uroczych pań (tu spojrzał na Ronję i Strzygę wyjmujące sobie z różnych partii ciał kolce głogu) i musiałem go zabić! - Szybko! - krzyknął Gero - Znam zaklęcie przywracające życie denatom nawet do tygodnia po śmierci! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: cdn...GRS IP: *.wardynski.com.pl 03.08.01, 10:02 Gero nie czekając ani chwili zapakował do zamszowego woreczka wszystko co trzeba - łapki nietoperza, musze skrzydełka, zioła zbierane przy pełni księżyca i różnobarwne flakoniki. Nie zapomniał też o Magicznej Księdze z zaklęciami. Strzyga wzięła środki opatrunkowe a Ronja koszyk z winem i jedzeniem. Widać, że wszelkimi sposobami chcieli postawić Wolanda na nogi. Gero odpalił miotłę (nie dał po sobie poznać, że serce mu się tłucze ze strachu bo 50 lat na niej nie jeździł), R i S usiadły za nim i polecieli. - Gero, to tutaj, ląduj! Na polanie, o której mówił Rajmund leżał Woland. Umięśnione karły w mundurach z wyhaftowanymi literami M. na rękawach krępowały jego ciało i układały na noszach przytroczonych do czterech czarnych rumaków. - Przecież to żołnierze Mirindy, zabierają Wolanda! - zawołała Ronja - musimy go odbić!!! Strzyga łyknęła wina z koszyka Ronji. Zawsze robiło jej się zimno na dźwięk imienia okrutnego generała. - Poczekaj, co nagle to po diable - Gero zmarszczył czoło Tętent końskich kopyt oznajmił przybycie nowego jeźdźca. Na polanę wjechała generał Mirinda... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: cdn...GRS IP: 212.244.252.* 03.08.01, 10:49 Bajka nam się robi całkiem z sensem, nawet ja choć z trudem powstrzymuję się przed dodaniemjakiegoś Sylwestra Stallone, Pszczółki mai, Trasy Łazienkowskiej itp. gero, Strzygo, gratuluję talentów pisarskich... teraz powinna zabrać głos Mirinda... Pozdrawiam, Ronja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: cdn...GRS IP: *.mcps.com 03.08.01, 11:08 Gero przezegnal sie nogami. Mirinda, general amazonka, to imie znal kazdy od zaslanych mglami Wschodnich Bagien po osniezone sztyty gor Ronialandu. Powiadali, ze jej ulubione danie to gulasz z alchemika, podobno nie gardzila rowniez pieczenia z elfa czy nozkami ze strzygi. Nikt nie wiedzial, kiedy i gdzie sie pojawi razem ze swoja trupa typow spod ciemnej gwiazdy, wyjetych spod prawa, z ktorych najbardziej oblesnym byl niejaki wojak Thomas z plemienia Germanow. Podobno po raz ostatni myl sie na wlasnym chrzcie. Na polanie zapanowala cisza przerywana tylko sapaniem Thomasa. - A wiec to Ty jestes Gero, pierwsza odezwala sie Mirinda. - Eeeh, - Mowia ze znasz sie na czarnej magii. - Przesada, rzekl Gero chowajac za plecy torbe z magicznymi niezbednikami,- od czasu do czasu jakis urlop wyczaruje lub winko zamienie w gorzale to wszystko. Poza tym jestem zylasty i mam 600 lat wiec na gulasz sie nie nadaje. - Zaraz sie przekonamy. Masz kwandrans na postwawienie tego rycerza na nogi, a jesli ci sie to nie uda... Mirinda wymownie wskazala na kociolek, pod ktorym wesolo buchal ogien. Thomas oblizal sie oblesnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: cdn...GRS Przerywnik IP: *.wardynski.com.pl 03.08.01, 11:42 Ronja, Gero - kocham Was :-) Brzuch mnie boli od śmiechu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: cdn...GRS IP: 212.244.252.* 03.08.01, 12:07 ..a Gero zadrżał na myśl, że tak niewiele może brakować, by stracił swoje młode życie, w którym tak wiele planował jeszcze zdobyć, zobaczyć, wyczarować... Odwrócił więc głowę ku słońcu, by na chwilę zebrać myśli i zastanowić się, jak uratować swój tyłek wraz z owłosioną klatą i paroma innymi częsciami, jak głowa, nogi, ręce... - Ee, Strzyga! Nie słyszą nas chyba - zaszemrała w kacie polany Ronja - Pst! Strzyga posadzona przez Thomasa parę metrów od Ronji, żeby nie knuły razem (zaś obie posadzone były z dala od koszyka z winem, gdyż nawet mimo trudnej lub wręcz beznadziejnej sytuacji mogłoby im się udać kogoś wesoło spić i skłonić do śpiewania sprośnych piosenek zamiast przygotowań do sporządzania gulaszu z Gera i przystawek z dziewczyn; takie miały zdolności!), nastawiła w jej kierunku ucho. - No, co? - Musimy coś wymyśleć, bo nam Gera zabiją, i kto nam będzie wyczarowywał różne rzeczy od urlopu po królewiczów? - Słuchaj, właśnie przyszło mi coś do głowy. Nie śmiej się, bo każdy sposób jest dobry, nawet najgłupszy... - zastrzegła się Strzyga. - Mów, ale nie ręczę że opanuję śmiech. - No to mówię, w bajkach piękne panny odczarowywały dzielnych mężczyzn pocałunkami, odwrotnie też się zdarzało, czyż nie? - Czyż tak - zgodziła się Ronja nabożnie słuchając mądrości Strzygi. - Więc raz kozie śmierć, ryzyk-fizyk, pocałujmy tego Wolanda, ty z jednej strony, ja z drugiej, parchów od denata może nie dostaniemy, a może coś zyskamy. - Hmmm... - zastanowiła się Ronja - Dobra, tylko jak my potem Gerowi w oczy spojrzymy, czy się uda czy nie, ile razy na nas popatrzy będzie pękał ze śmiechu... - Jeśli nie spróbujemy, długo nie będzie na nas patrzył... Tymczasem Gero odwrócił się od zachodzącego słońca ku grupie zebranej na polance, Mirindzie od czasu do czasu drapiącej Thomasa za uszkiem, Wolandowi leżącemu ze złożonymi rękami i z kwiatkiem w nich oraz skulonym w cieniu R i S. - Hokus pokus! Abrakadabra! Denacie! Mówię do ciebie, powstań z martwych! - Nie łżyj, nie rymowało się - parsknęła Mirinda. - Fiku-miku na patyku, powstań z martwych nieboszczyku! - wzbił się na szczyty Gero. -Teraz!!! - krzyknęła Strzyga i z Ronją zerwały się z klęczek, dopadły, nim się ktokolwiek zorientował, co się dzieje, Wolanda i wycałowały go za wszystkie czasy, aż się zarumienił. Efektu, jaki dały ich poczynania, nikt się nie spodziewał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: cdn...GRS IP: *.wardynski.com.pl 03.08.01, 12:37 ... Woland stęknął, beknął donośnie (to podobno norma wśród przywracanych do życia nieboszczyków)i usiadł. Popatrzył błędnym wzrokiem na wpatrujące się w niego towarzystwo i powiedział: - Dzień dobry. Bo to był bardzo qlturalny rycerz. - Dla kogo dobry to dobry - wycedziła Mirinda - za to, że zdezerterowałeś z szeregów mojej armii będziesz dziś robił za mój podnóżek przy kolacji. - Generale... - próbował zabrać głos Woland - Ciszaaaaa! - wrzasnęła Mirinda - A na kolację zjemy... Tu Mirinda mrugnęła porozumiewawczo do Thomasa Germana, który jednym susem znalazł się przy Gero. - Nie jego, ofiaro. On nam się jeszcze przyda. I utkwiła swoje stalowobłękitne oczy w Ronji i Strzydze, które tuliły się do siebie dygocząc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: cdn...GRS IP: *.mcps.com 03.08.01, 13:49 - Na kolacje zapraszam do siebie, Gero dygnal salonowo. Mirinda usmiechnela sie pod wasem, przyjmujac zaproszenie. Skinela na Thomasa, ktory schowal wysuniety miecz i cale towarzysto ruszylo do zamku. Zanisilo sie na letni deszcz, strzygi nisko lataly, wiec pochod przyspieszyl kroku. Wyszli ze stumilowego lasu, mineli jeziorko wodnika szuwarka i przed ich oczami ukazala sie Szklana Gora w calej swej okazalosci. Jedynie Thomasowi krazace wokol muchy zaslanialy troche widok. Po ktotkiej wspinaczce przeszli na dziedziniec, po czym gospodarze udali sie do spirzarni przygotowac kolacje. Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Re: cdn...GRS 03.08.01, 14:37 - Ty, Gero, gdzie są dziewczyny? - odezwał się w spiżarni Baltazar. - Jak to? Nie ma ich z gośćmi? - zdumiał się alchemik, a Woland pytająco wzruszył ramionami. - Gdzie je widzieliście ostatni raz? Może Mirinda zdążyła je już po drodze pożreć! - Nie strasz! Takie fajne kobitki! Żal ich by było! Tak fajnie się z nimi imprezowało! - zmartwil się Woland krojąc gotowanego kurczaka na sałatkę - Podaj majonez, Baltazar! - Daj spokój z majonezem - uniósł się Gero - Baltazarze! Idź przeleć się wzdłuż ścieżki, czy gdzie po drodze ich kości nie spoczywają. Baltazar rozwinął skrzydła, zatrzepotał nimi dla rozgrzewki i wzbil się w powietrze. Za chwilę zniknął w okienku pod sufitem spiżarni. Tymczasem Ronja i Strzyga... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thomas Re: cdn...GRS IP: *.*.*.* 03.08.01, 16:45 ale wy jestescie genialni!!! strasznie mi sie podoba, sie ubawilem po pachy (czemu ja tego wczesniej nie widzialem?) mam jedna petycje - czy thomas niemogłby sie umyc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: cdn...GRS IP: *.wardynski.com.pl 03.08.01, 16:51 ...siedziały na czubku najwyższej wieży zamku na Szklanej Górze. Po ich chichocie a także walających się wkoło butelkach można było poznać, że dla nich impreza już się zaczęła. - Więc widzisz: jak podpalimy petardy z tego koszyka na niebie pojawi sie napis "Niech żyje Gero nasz kochany" a jak z tego "Witaj Wolandzie wśród żywych". To moja najnowsza alchemiczna sztuczka. - Hi, hi, hi, hi - Ronja cała się trzęsła z uciechy - tyle strachu się najedliśmy a wszystko skończyło się na wspólnej libacji! Strzyga, jak dobrze znowu się z Tobą napić wiśniówki! - Nie zapominaj, że generał jest nieprzewidywalna i będzie dziś spała w zamku razem z nami wszystkimi. - Eeee tam - Ronja była beztroska i zaczęła śpiewać jakąś pijacką przyśpiewkę pociągając cały czas wprost z butelki. - No dobra, to podpalam jeden koszyk na próbę - Strzyga chciała jak najprędzej sprawdzić swoje dzieło. Chwiała się trochę na nogach i koszyki dwoiły się jej w oczach, ale dzielnie podpaliła zapałkę i zbliżyła płomień do lontu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thomas Re: cdn...GRS IP: *.*.*.* 03.08.01, 17:18 i gdy juz miala podpalac pierwszy koszyk jej czuly nos wyniuchal jakis nieprzyzowity zapach. - zbliza sie mirinda z tym oblesnym thomasem - wyszeptala do ronji - wyczulam jego oblesny smrod. - tak, tak, slysze te muchy co dzis caly dzien mu nad glowa lataly. Lepiej szybko sie ukryjmy na tym kominem niebieskim. Oby okrutna Mirinda nas nie znalazla. Jak powiedzialy tak zrobily. ronja chwiejnym krokiem przeszla po rynnie potykajac sie pare razy tak ze prawie na pysk z dachu spadla. w ostatniej chwili S i R schowaly sie za kominem... - Moja Mirindo jednyna, generale nad generaly, ktory calym swiatem rządzisz i nikt ci nie ustepuje! czy moge pocałować twe sliczne usta? - Oh Thomasie, czy musisz pytac? Przeciez wiesz, ze nikt oprocz ciebie dla mnie sie nie liczy... Ronja i Strzyga z miejsca wytrzezwialy. Mirinda i Thomas mowia do siebie w ten sposob? Czyzby tez byli ludzmi? Wystrszone pobiegly do Gera o rade. Wchodząc uslyszaly, jak Gero... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: cdn...GRS - Strzygo, jeszcze raz w Twe ręce IP: 212.244.252.* 06.08.01, 08:04 ... wysyła w drogę swego kruka Baltazara. Zatrzymały się na parapecie za oknem przyciskając się plecami do rzeżbionych w kolumny ścian. - Leć, Baltazarze, jeszcze raz i nie wracaj mi bez jakichkolwiek wiadomości o dziewczynach! Przeleć się najpierw dookoła zamku, czy gdzie na dachu nie siedzą i czego nie kombinują. Baltazar wystartował jak na swój wiek całkiem ostro i stąd minął przytulone do ściany dziewczyny nie zauważajac ich wcale. - Wolandzie, - rzekł ze znużeniem Gero - Jestem alchemikiem i potrafię wyczarować kurczaka w sosie słodko-kwaśnym, nie musisz skubać tego biednego ptaka. Naprawdę, uważam, że potrawy, które przyrządziłeś, wystarczą na ucztę. Nie m artwisz się o dziewczyny? - Ee, - machnął ręką Woland - Pewnie gdzieś piją... Myślisz, że sernik już się upiekł? - Psst, Ronja - psyknęła Strzyga - Nie uważasz, że w obecnej sytuacji honor nie pozwala nam się ujawnić? Baltazar szuka, Gero się martwi, a Woland lekceważy, nie mówiąc o tej dwójce na dachu. Chyba musimy na troszeczkę zginąć. - Masz rację, jak zwykle zresztą, ...hik! - odszeptała z dodatkowymi atrakcjami akustycznymi Ronja - Jak nas trochę nie będzie, bardziej nas będą doceniać. To co robimy? - Tu niedaleko jest stara pasterska bacówka. Chodźmy tam z koszykiem, nockę tam przesiedzimy i rano ewentualnie pozwolimy się łaskawie odnaleźć. - No to zjeżdżaj po tym filarze! Wiuuuut! Bęc! Wiuuuut! Trzask! Bęc! Au! - Cholera! Będę miala sinaki na tyłku! Obok tej podkówki! - zaszeptała gniewnie Ronja. - Nie przejmuj się - odszeptała pocieszająco Strzyga. - Do wesela się zagoi. - Dlaczego my szeptamy? Przecież nikt nas nie może usłyszeć. - zdziwiła się szeptam Ronja. - Z przyzwyczajenia i dla nastroju - pouczyła ją Strzyga i poprowadziła do bacówki. Droga zajęła im pół godziny i jedną flaszkę wiśniówki. Bacówka była starą de\rewnianą szopą podzielonąna dwie izby, jeną z paleniskiem po środku i kupą zgnilego siana pod ścianami i drugą z drabinkami na siano dla owiec i małym boksem dla kotnych samic. Otoczona była zdewastowanym płotem ze sztachet, które w innych czasach służyłyby dobrze za broń białą w okolicach wiejskich dyskotek. Zamknęły za sobą dobrze skrzypiące przejmująco drzwi, odwróciły się do wnętrza lekko oświetlanego przez promienie księżyca przedostające się do środka przez dziury w dachu i ... usłyszały czyjś oddech. Nie był to na pewno oddech żadnej z nich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: cdn...GRS - Pomyłka, raczej w ręce Gera IP: 212.244.252.* 06.08.01, 08:26 Zresztą wsio rawno Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: cdn...GRS - Pomyłka, raczej w ręce Gera IP: 212.244.252.* 06.08.01, 12:41 Jejku, osierocili wątek... I Strzyga z Ronją na zawsze zostaną już w tej szopie z kimś oddychajacym obok... WRÓĆCIE!!!! "Gero, Strzygo, Wolandzie, pusto, pusto koło mnie, serce krwawi i czeka, ono nie umie zapomnieć..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: cdn...GRS - Pomyłka, raczej w ręce Gera IP: *.wardynski.com.pl 06.08.01, 13:28 "Jestem i trzymam za rękę o każdej - miła - Cię porze W sercu do Ciebie i Gero, Wolanda - afekt nieziemski gorze" Gero, zbieraj dupeńkę w troki i pisz odcinek, bo się zator zrobił! Nie wiemy czy pisać w Twoim imieniu czy czekać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: cdn...GRS - Pomyłka, raczej w ręce Gera IP: 212.244.252.* 06.08.01, 13:38 Może by jakie ogłoszenie na obsadę ról w powieści zamieścić? Bo kurczy nam się liczba powieściopisarzy, i ról... Królewna się wykruszyła, Woland znikł, a Gero, może go kto napadł??? Smutno mi Boże Dla mnie na zachodzie, Rozlałeś tęczę blasków promienistą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: cdn...GRS. Wątek stygnie. IP: *.wardynski.com.pl 07.08.01, 10:39 Gero! Jeśli nie powrócisz do jutra rana będziemy zmuszeni kontynuować dzieło, które rozpocząłeś, bez Ciebie!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: cdn...GRS. Wątek stygnie. IP: *.mcps.com 07.08.01, 11:04 Juz jestem, cierpliwosci ino zbiore mysli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: cdn...GRS. Wątek stygnie. IP: 212.244.252.* 07.08.01, 11:07 Gero pewnie pojechał an urlop... Proponuję podtrzymywać wątek do jego powrotu ALBO PRZYGRUCHAĆ SOBIE JAKIEŚ PRODUKT ZASTĘPCZY... NO KTÓRY, KTÓRY?? MY FAJNE JESTEŚMY! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: cdn...GRS. IP: *.wardynski.com.pl 07.08.01, 11:20 Widziałaś, jaki Samiec-Przewodnik Stada?! Tylko go postraszyłaś i od razu się zmaterializował. Gdzie on był tak długo?... Geroniuszu kochany, bardzo nam się cniło bez Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: cdn...GRS. Wątek stygnie. IP: *.mcps.com 07.08.01, 11:25 - A tu was mam niewdzieczne lobuzy, moczymordy. To ja dla was serce na dloni, dusza na ramieniu i nawet piwniczke oprozniam, przez co sie pewnie babcia Walburgia w grobie przewraca. A wy tu knujecie po katach o zastpstwie na Szklanej Gorze, juz ja wam pokaze zastepstwo, plusquamperfectum. W pantofelki i stułbie pozamieniam. Gero wykladal wyraznie na zirytowanego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rpnja Re: cdn...GRS. Wątek stygnie. IP: 212.244.252.* 07.08.01, 11:51 Gero, ja chciałam wprowadzić nowego tajemniczego bohatera, jakiegoś wilkołaka, czy innego wampira, specjalnie Wam go prawie podprowadziłam na cel i stworzyłam nastrój, a Ty tu wyskakujesz jak Filip z konopii... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: cdn...GRS. Wątek stygnie. IP: *.wardynski.com.pl 07.08.01, 12:45 Tak, Gerosławie - osierociłeś nas i jeszcze nam głowy zmywasz! Ładnie to tak? Może się napijemy na zgodę koniaczku i pociągniemy dalej wątek. A może Gero też by poszedł w czwartek do Arco na kręgle? Wprawdzie jest z innej bajki, ale cóż to szkodzi? Jak tam, Ronieczka, masz wolny czwartek czy nie?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: cdn...GRS. Wątek stygnie. IP: 212.244.252.* 07.08.01, 13:04 Nie wiem jeszcze. A gdzie jest Arco? I na którym wątku się umówiliście? Mam nadzieję, że nie jest to ostatnie wspólne wyjście?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: cdn...GRS. LITOŚCI, BAJKA BEZ KOŃCA. DZIECI W RYK! IP: 212.244.252.* 07.08.01, 13:42 Strzygo, ja nie wiem, czy to co napisał Gero należy traktowac jako ciąg dalszy (a jeśli tak, to ja rezygnuję ze swojej kolejki, bo zbrakło mi nagle inwencji twórczej), czy nie i ileż mamy na niego czekać...??? Chyba jestem dziś podirytowana, co nie znaczy że Was nie lubię, misie ze Szklanej Góry... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: cdn...GRS. LITOŚCI, BAJKA BEZ KOŃCA. DZIECI W RYK! IP: *.wardynski.com.pl 07.08.01, 14:17 Nie sądzę, żeby to co bąknął Geromir miało być kolejnym odcinkiem. Jak się do wieczora nie zmobilizuje to go wykluczamy poza nawias i niech sobie lamentuje ile chce. Będziemy pisać bajkę same, może z thomasem, może ktoś jeszcze się nawinie. Cierpliwość ma granice. Mógł chociaż napisać, że go nie będzie parę dni i sprawa byłaby jasna, a nie tak się buja... Nie wiem gdzie jest Arco, ale thomas wie to nas poinstruuje. Umawialiśmy się na wątku kinowym, nie zauważyłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
ronja NIE ODDAM WĄTKU, SKĄD NASZ RÓD! 08.08.01, 12:18 Będę go podtrzymywać choćby na siłę! Może Gero przemówi... Dlaczego nasz wątek zanikł? Przecież tak dobrze się bawiliśmy... niepocieszona Ronja PS Ty, Strzyga, to my się pewnie spotykałyśmy w Empiku na podczytywaniu dalszych części Thorgala! Ale ubaw! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: NIE ODDAM WĄTKU, SKĄD NASZ RÓD! IP: *.mcps.com 08.08.01, 12:27 Jestem Roniu Tylko zly mag zabral moja ksiege zaklec zakol w kajdany i kazal pracowac. I nic mu nie zrobie bo jest potezniejszy ode mnie. Gero na galerze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: NIE ODDAM WĄTKU, SKĄD NASZ RÓD! IP: *.wardynski.com.pl 08.08.01, 13:03 Ojej, ojej, Ronja, musimy coś prędko wymyśleć! Mag Gigantus Potworus każe naszemu Gero pracować dla niego, i to ponad Gerowe siły! Chodź do piwinicy Gerowej, zawsze po likierku umysł jaśniejszy... Trzeba prędko opracować plan oswobodzenia Gero. P.S. Ja czytam Thorgala w EMPIKU przy de Golu - jeśli jesteś właścicielką końskiego ogona (!) i szarpiesz sobie z przejęcia grzywkę przy czytaniu to mam CIĘ NA OKU! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: NIE ODDAM WĄTKU, SKĄD NASZ RÓD! IP: *.mcps.com 08.08.01, 15:14 Uuuuuf galero, wzdycha Gero przerwa na miske ryzu (z proteinowa wkladka pelzajaca). Jak przypuszczacie stalo sie najgorsze, Mirinda z Thomasem skneblowali mnie spiacego po imprezce i sprzedali zlemu magowi, ktory odsprzedal mnie dalej piratom z Morza Borealnego. I tak od poczatku tygodnia wioslujemy... Batazarowi sie bardziej poszczescilo, ze wzgledu na doswiadczenie jako dobosz, dostal robote przy bebnie i chyba mu sie tam nawet podoba. Baltazar odbebnil koniec przerwy Czy odsiecz juz w drodze. gero wioslarz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: NIE ODDAM WĄTKU, SKĄD NASZ RÓD! IP: 212.244.252.* 08.08.01, 15:21 Ach, Gero! Nasz ukochany! Życie straciło dla nas sens, od kiedy niemalże zniknąłeś z forum... Ale wciąż po Tobie tęskniłysmy, czemu dawałyśmy wyraz wszem i wobec, choć już nas znudzone czekaniem owieczki zaczęło ciągać po obcych pastwiskach... Mmmmmm... Baltazar klatę se wyrobi, mrrrau... I już nic nie wyczarujesz? To co będzie z moim urlopem we wrześniu, wprawdzie należącym się, ale mogą mi go nie dać, i co wtedy??? PS Koński ogon mam dopierood niedawna, więc jest to raczej kucyk...:) (szetlandzki). Teraz zacznę częściej bywać w Empiku przy de golu i podejrzliwie rozglądać się na boki, stąd łatwo mnie Strzygo rozpoznasz, po kaftaniku z za długimi rękawkami, w którym mnie w końcu wyprowadzą... PRECZ Z TYRANIĄ W PRACY!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.mcps.com 08.08.01, 15:27 lub po dzwonku przy wejsciu... Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ 08.08.01, 15:33 To ja tylko: CMOK!!! dla: Ciebie, Strzygi, Baltazara, nieobecnego Wolanda i reszty! Tak z radości życia! Juuppi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.wardynski.com.pl 08.08.01, 16:35 - Ronja, nie podskakuj na Zeusa, bo wiosło utonie - Strzydze pot zalewał oczy - nie widać tam gdzie tego frachtowca gdzie Gero więżą? Lukaj, bo ja tyłem siedzę. - Jupppi, jupppi!!! - Ronja wieciła się na kładce - O, coś majaczy! Rzeczywiście, na widnokręgu pojawił się piękny okręt z rozdętymi wiatrem żaglami. - Jest nasz Gerunio, dalej, dalej, wiosłujemy, trzeba go oswobodzić! Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ 09.08.01, 12:13 - Uwaga. Zbliżamy się do okrętu. Wyciągaj księgę zaklęć Gera. - poleciła Ronja. - Ciekawe, jak mam to robić, kiedy wiosłuję. - To zamieniamy się miejscami. Uwaga, ty wstajesz, a ja siadam na twoje miejsce. Co robisz??? Ni wierć się tak! O rany! Chlup! Chlup! - Umiesz pływać? - spytała Ronja ponuro - Bo ja niby mam kartępływacką, ale łątwo wpadam w panikę. - Spokojnie. Włażę pierwsza. Ty przez ten czas podtrzymuj łódź, żeby się nie przewróciła. - powiedziała jak raz rozsądnie Strzyga. - No to chop, pomagam teraz tobie. Gdy już nasze bohaterki mogące teraz spokojnie występować w wyborach miss mokrego podkoszulka wgramoliły się na łódź, okazało się, że są całkiem blisko okrętu i można wyciągać księgę. - Ale ostrzegam, to moje pierwsze tak poważne zaklęcie. - No jasne, ale co nam pozostaje? - Uwaga! Abrakadabra, bęc, bęc! Trzask! Łup! i na niebie zakwitł napis: "Witaj, Gero nasz kochany!" - No i jak? - spytała nieco ogłuszona Strzyga - Wyszło? - Wyszło. Jak cholera... - mruknęła Ronja chwytając się przepływającego masztu.- Otwórz oczy. - Co? Nie słyszę cię! - Nic dziwnego, że nie słyszysz! OTWÓRZ OCZY! NIE MASZ SIĘ CZEGO BAĆ! - O rany... - zdziwiła się Strzyga, gdy popatrzyła na pływające wokół szczątki okrętu. - Dziewczyny! - krzyknął nagle obok Gero. - Żyjecie? - One żyją, my też, ale czy wiecie że wtych wodach żyją rekiny? - spytał ponuro wzlatujący nad nimi Baltazar. I wtedy zobaczyli zbliżający się przy muzyce ze "Szczęk" trójkątny kształt... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.wardynski.com.pl 09.08.01, 12:38 - Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! - rozległo się z trzech gardeł - Księga, księga, prędko, zaklęcie na zamianę w kruki - Gero wybałuszył oczy w stronę Ronji - Trochę zamokła - dyszała ledwo żywa ze strachu Ronja usiłując rozkleić kartki. Grzbietowa płetwa rekina zanurzyła się tuż za plecami Strzygi doprowadzając ją do palpitacji serca. - Ugryzł mnie, ugryzł, zeżarł mi nogę! - rozdarła się - Jak nie przestaniesz wrzeszczeć to naprawdę Ci odgryzę nogę - z wody wychylił się Thomas. Wypluł rurkę doprowadzającą powietrze. Na plecach miał przytroczoną na gumki plastykową płetwę rekina - Uszczypnąłem cię tylko. Przestraszyliście się, co? - wyszczerzył się do zielonych ze strachu Gera i Ronji. - Co ten pachołek Mirindy robi z nami w wodzie - zapytał rzeczowo Gero - Szefie, lećmy do zamku bo znowu sobie szef przeziębi nerki - zakrakał z góry Baltazar. Rzucił im trzy piórka, Gero wymamrotał zaklęcie i trzy kruki z furkotem skrzydeł poderwały się do lotu. - Poczekajcie!!! A jaaaa?????? - zawołał za nimi Thomas... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thomas Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.*.*.* 09.08.01, 13:06 Na szczescie Thomas nie byl palcem robiony i glowe mial na karku. Szybkim ruchem wyciagnal z kieszeni zestaw malego majsterkowicza i zmontowal z plywajacych po morzu desek tratwe. Zagiel zrobil ze swoich ciemnobrazowych (ciekawe od czego?) slipkow i ruszyl w droge. Tymczasem na Szklanej Gorze Ronja, Strzyga, Gero i Mirinda oraz cudem do zycia powrocony Wolnad zasiadali do kolacji. - Ronja paskudna, gdzie jest Thomas??? - Glos Mirindy zabrzmial niczym poterzny grzmot pioruna. Ronja spojrzalka na Strzyge lecz ta zwinnym ruchem schowala sie pod stol zostawiajac Ronje samotna w obliczu niebezpieczenstwa. - Em, err, gdzie jest Thomas.... - Ronji glos sie zalamal. Mirinda zrobila sie czerwona jak wulkan i juz, juz miala wybuchnac, gdzy nadlecial Baltazr... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: 212.244.252.* 09.08.01, 14:45 - Gero, Gero!! Uważaj!! Znów nadciąga ten zły czarownik, który nas zabrał na galery! Gero zbladł, podniósł się niezdecydowanie od stołu, a całe towarzystwo, w tym Strzyga półgębkiem spod stołu, mirinda (ze wściekłego zmieniając swe oblicze na zaniepokojone) i Ronja popatrzyły na niego z lękiem. - Boże zły czarownik... - wyszeptała Mirinda - On jest potężniejszy nawet ode mnie! Chodu!!! Zerwali się wszyscy i pobiegli ku piwnicom po drodze zgarniając opalonego od tygodni wiosłowania po morzu Thomasa, który z niezbyt inteligentną miną stał w drzwiach wejściowych i patrzył na pędzących przyjaciół. - Tu będziemy bezpieczni - wysapał Woland zamykając ciężkie dzrwi za sobą. - Akurat. On mni wszędzie znajdzie- powiedział ponuro Gero. - O! - ucieszyła się Strzyga - Przecież to nasza ulubiona komórka! Ronja! Antałki w górę! Za komórkę w piwnicach Gera, w której wszystko się zaczyna i kończy! - Pod galery! - podchwyciła dowcipnie Ronja. - POOOD GALLLEERRRYY...... - zagrzmiał złowrogo za drzwiami czyjś ciężki, warczący głos... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: 212.244.252.* 09.08.01, 14:50 Strzyga jesteś genialna! Thomasie ty też! Parsknęłam śmiechem, a szef spojrzal się pytajaco na rżącą podejrzanie pracownicę, która bynajmniej nie powinna rżeć na widok tego, co ma obecnie na monitorze... Czym prędzej więc wyobraziłam sobie biedną samotną staruszkę w zagrzybionym zimnym mieszkaniu w zimę, i rozweselenie nieco zelżało... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: str. Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.wardynski.com.pl 09.08.01, 15:12 - To on, wybiła moja godzina - blady jak płótno Gero wysunął swoja spiczastą jak u kruka klatkę piersiową - przyszedł po mnie, już nic mnie nie uratuje. Wszyscy spojrzeli na Gero. Ronja i Strzyga podniosły do ust butelki z miodem - stres zawsze wzmaga pragnienie. Łomotanie do drzwi nasiliło się. Mirinda poprawiła srebrzyste naramienniki, chwycila swój miecz. - Widzę, że macie już wszyscy pełne majtki ze strachu. Odsuńcie się - podeszła do drzwi - Thomasie, kochałam Cię nad życie - wyszeptała cicho i nacisnęła klamkę. W drzwiach stał Thomas, ociekał wodą. - No cześć - rozpromienił się - jakoś do was dopłynąłem. Co to za facet w jadalni obgryza nasze kurczaki? Mirinda wciągnęła Thomasa do piwniczki i zatrzasnęła drzwi. - Ciiiii, to Wielki i Straszliwy Czarownik, nie widział Cię, skarbie najdroższy? W jadalni rozległ się łomot... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thomas Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.*.*.* 09.08.01, 15:18 nastapila mala niekonsekwencja, ale thomas jest juz na szklanej gorze i to jest najwazniejsze! ps - wlasnie sie dowiedzialem, ze matrix 2 bedzie dopiero za 2 lata... Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ 09.08.01, 15:25 Ale Wiedźmin już lada moment. i Władca pierścieni też. Strzygo! Popijasz w pracy??? I stad nie wiesz, co piszesz... A może szef odkrył, że Strzyga to ty i siadł do kompa, by podszyć się pod ciebie i napisać cos w naszej bajce. I oczywiscie sknocił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thomas Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.*.*.* 09.08.01, 15:29 a potem nastala cisza. Wszyscy zebrani w piwnicy patrzyli po sobie, nikt nie odwazyl sie puscic nawet baka, zeby Wielki Straszliwy Czarownik ich nie znalazl. Takiej ciszy jeszcze na Szklanej Gorze nie bylo, nawet wesolo harcujace po calym zamku myszy i szczury pochowaly sie do swoich nor. Tymczasem na zewnątrz zapadl zmrok. Schowal sie ostatni promyk slonca ktory oswietlal mroki lochow, nadchodzila noc. Szczegolna noc. To wlasnie dzis ksiezyc byl w pelni, a wszystkie planety ustawily sie w jednej linii ze sloncem. To wlasnie dzis moglo zdarzyc sie wszystko... Przerazona brac nadal siedziala cicho w piwnicy nasluchujac krokow Wielkiego Strasznego Czarownika, jednak on ciagle nie nadchodzil. - Ronja - szepnela przez zeby Strzyga - idz zobacz co sie dzieje. Moze Wielki Straszny Czarownik sobie poszedl, albo co. Wszystkie spojrzenia skupily sie na Ronji. Tylko ona byla na tyle odwazna i pijana, zeby dobrowolnie pojsc na to spotkanie. Nawet najstarsze legendy nie wpominaly o kims, kto przezyl by spotkanie z Czarownikiem i nie zostal wziety na galery. - Ronieczko, kochana, no idz - blagalnym glosem powiedzial Gero. Ronja nie dala sie dluzej prosic. Podeszla do drzwi piwnicy i powoli, z pewna nutką niepewnosci, nacisnela klamke... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.wardynski.com.pl 09.08.01, 15:55 Ale jaka, qrde, nieścisłość? "Kruki" odleciały do zamku na kolację a Thomas zmontował sobie tratwę i przywiosłował na Szklaną Górę trochę później, wszystko się zgadza. Ronja "odważna i pijana", loool że tak powiem :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thomas Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.*.*.* 09.08.01, 15:59 ale jak wczesniej uciekali (u ronji) do piwnicy to zgarneli ze soba opalonego thomasa! a potem u ciebie zalomotal mokry w drzwi. sprawdz sama ps - piosenka jest rewelacyjna, skopiowalem i wyslalem dalej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.wardynski.com.pl 09.08.01, 16:16 A qrna, no faktycznie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thomas Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.*.*.* 09.08.01, 16:25 strzyga, ty to jestes genialna albo cos! wyslalem twoja piosenke dalej do znajomych, wiesz jaki jest odzew?!? ludziska sa zachwycone! nawet padla propozycja coby z tego zrobic hymn naszej firmy! thomas strzyga zachwycony :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.wardynski.com.pl 09.08.01, 16:53 Naprawdę? A to bierzcie ją sobie, mogę jeszcze dopisać ze dwie zwrotki w razie potrzeby :-) Strzyga spłoniona. Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ 10.08.01, 09:05 ...odwróciła się jeszcze z nadzieją, że przyjaciele powiedzą ze to żart i zawołają ją z powrotem, ale wszyscy patrzyli na nią powaznie, a Strzyga ze skupioną miną wyciągnęła do Ronji rękę z butelką trójniaka piastowskiego. - Masz. Może ci się przydać. Ronja z westchniniem wzięła miód, otworzyła drzwi i z trudem powstrzymała swe chwiejące się ciało przed trafieniem we framugę. Wyszła i zamknęła za sobą drzwi. W towarzystwie przez chwilę było cicho, usłyszeli więc, że zanim weszła na schody zatoczyła się na ścianę i zaklęła z cicha "K... mać!" - Głupio wyszło, co nie? - spytała niepewnie Strzyga, gdy po odgłosy wchodzenia po schodach ucichły i Ronja nie dawała już żadnych oznak życia. - Dlaczego - zdziwił się Thomas - Zuch dziewczyna to i sobie poradzi. - Dziewczyna ona, jak i każda inna. Radzi sobie, ale w trudnych sytuacjach pewnie wolałaby żeby to mężczyzna znalzał wyjście z sytuacji... - zamyśliła się Strzyga. - Eee, tam - mruknął lekceważąco Gero. - Zobaczymy czy się sprawdzi. - Łatwo wam mówić, ale wy tyle co ja z nią nie piliście. Ja się przywiązałam... - To napisz teraz odę Ku pamięci... - zarechotała Mirinda. - Cicho. Słyszycie? - uciszył je Thomas. Z oddali niosło się zawodzące chóralne :" Góraaaaaaluuuuu, czy ci nie żaaal...?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Str. Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.wardynski.com.pl 10.08.01, 12:08 Dla Strzygi to było za wiele - nie wytrzymała i wyskoczyła na schody. - Skoro bardzo chce być pożarta przez Magnusa Gigantusa niech leci - uśmiechnęła się kwaśno Mirinda. Thomas, powachluj mnie, bo straszny zaduch w tej piwnicy. Thomas posłusznie zaczął wachlować generała denkiem od beczki. Na jego twarzy malował się proces myślowy i rozterka. Gero i Woland pospuszczali głowy, milczeli, Baltazar czyścił piórka. "Odchoooooooooooooodzić od stron ojczystyyyyyyych" - doleciało z góry. - Słuchajcie, tak nie można - odezwał się Thomas - nie możemy ich tak zostawić na pastwę Magnusa. - A coś ty się taki litościwy zrobił!- parsknęła Mirinda - Wojak za wojaka oddałby swego... swoją wątrobę! - zaperzył się Thomas - służyliśy razem pod Janowcem, moczyliśmy się razem wśród rekinów, to i zginiemy razem!!! - zgromadzonym wydawało się, że uronił dwie łezki - Kto idzie ze mną na górę?! - Thomas podszedł do drzwi. Pierwszy wstał Gero, przygarbiony pod ciężarem księgi z zaklęciami, na jego ramieniu siedział Baltazar. Potem Woland "Wiecznie za kogoś muszę nadstawiać karku" - wymamrotał i poprawił zbroję. - Mirindo, czy idziesz z nami? - Thomas odwrócił się przez ramię i spojrzał na ukochaną... Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ 10.08.01, 12:16 Udało Ci się! Udało! Hip, hip! Hura! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Powrot Gera marnotrawnego IP: *.mcps.com 10.08.01, 12:33 Ciezki moj los z tymi pany - pomyslal Gero- ledwom sie wyzwolil z galer, od ktorych kark mnie jeszcze boli, a tu juz kolejna zaprawa tym razem wisi w powietrzu. Eeeech- westchnely nerki. Otworzyl dzwi do sali balowej, na stole tancowaly biale myszki, przy nim zas siedzial Hrabia Klemens von Deririum. Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Re: Powrot Gera marnotrawnego 10.08.01, 13:26 Gero, Ty zawsze tak enigmatyczne wstawki rzucasz, że nie wiadomo co zrobić, wiernie wplatać w bajkę, czy olewać... Oj, orzą Tobą, Gero, orzą, a skiba przynajmniej za Twoim pługiem równa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: Powrot Gera marnotrawnego IP: *.mcps.com 10.08.01, 14:38 percepcji mi brakuje, co by dojsc do tego, co Ronia na mysli miala. Gdzie orza, co orza, myszki orza? A co, nie chcecie myszek w bajce i Hrabieggo von Delirium. Taka duza Ronia, a myszek sie boi. Ale jesli nie to nie. Panie hrabio, niech sie pan stad zabiera razem ze swymi myszkami. Oczywiscie moze pan dopic naczety puchar ale wiecej niech juz pan sobie nie dolewa. Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Re: Powrot Gera marnotrawnego 10.08.01, 14:49 Rany, Gero, zgłupiałam, jak przeczytałam Twojego posta. Gdy pisalam o oraniu, miałam na myśli, że twoje Pańskie oko orze Tobą jak koniem i stąd pytałam się, czy równa skiba za Tobą zostaje. Skiba to ten dołek z górką za pługiem... Pan Hrabia może sobie pić, co chce i ile chce, bo to przecież Twoja piwnica, ale jakoś składu i ładu nie widzę między ostatnim wątkiem Strzygi, która bohaterów wysłała na ratunek Ronji i Strzydze a Twoim hrabią siedzącym przy stole i pijącym. Albo mi sie po prostu na mózg rzuciło i nie widzę oczywistych rzeczy... Panie Hrabio, pańskie zdrowie! A inni autorzy zamilkli... Niech chociaż się dobrze w ten weekend bawią! Gość portalu: Gero napisał(a): > percepcji mi brakuje, co by dojsc do tego, co Ronia na mysli miala. Gdzie > orza, co orza, myszki orza? > A co, nie chcecie myszek w bajce i Hrabieggo von Delirium. Taka duza Ronia, a > myszek sie boi. > Ale jesli nie to nie. > Panie hrabio, niech sie pan stad zabiera razem ze swymi myszkami. Oczywiscie > moze pan dopic naczety puchar ale wiecej niech juz pan sobie nie dolewa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gero Re: Powrot Gera marnotrawnego IP: *.mcps.com 10.08.01, 15:15 Faktycznie cos sie nasz watek ostatnio pozwijal w wezel gordyjski. Chyba czas go opuscic. Prosze udac sie do szalup ratunkowych. ja jako kapitan ostatni. kapitan gero. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thomas Re: Powrot Gera marnotrawnego IP: *.*.*.* 10.08.01, 15:19 jak mozesz tak stukac! a co z ronją? ciagle nie wiemy co sie z nia stalo! a jesli porwal ja Wielki Zly Czarownik? musimy przeciez ja uratowac! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzyga Re: Powrot Gera marnotrawnego IP: *.wardynski.com.pl 10.08.01, 16:23 Już całkiem zgłupiałam - to gdzie się teraz będziemy bawić???? Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Re: Powrot 14.08.01, 09:45 Strzygo! Gero! Gdzie jesteście? Woland się nam znalazł! Słusznie wskrzesiliśmy go z martwych! jest okazja do picia! Gero! Gdzie klucze od piwniczki? Odpowiedz Link Zgłoś