Dodaj do ulubionych

czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :)

IP: *.mcps.com 05.07.01, 16:08
Obserwuj wątek
    • ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) 05.07.01, 16:11
      Dobra, rzuć czar, żebym urlop długi, choć nienależący się mi dostała...
      • Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 05.07.01, 16:20
        Nienalezacy sie kosztuje exta, jak dlugi ma byc ten urlop?
        • ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) 05.07.01, 16:23
          Mhmmmmmmmmmmmmmmmm...........
          Dwa tygodnie co najmniej...
          Aby słońce zdążyło mnie wypieścić, a wiatr wysmagać...
          Bo te weekendy coś krótkie.

          Pozdrowienia dla czarodzieja!
          • Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 05.07.01, 16:32
            Slonce wypiescic i wiatr wysmagac, szumiace morze dorzucam od firmy gratis. Juz
            sie zabieram za miksture za dwa dni bedzie gotowa. Potrzebuje tylko Twojego
            kosmyka wlosow, nie musi byc nawet dlugi. Wszysto inne lacznie ze skrzydelkiem
            nietoperza mam na stanie.
            • ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) 06.07.01, 07:55
              Psiakrew!!! I jak tu wirtualnie podać kosmyk moich włosów...?
              • Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 06.07.01, 10:17
                Pozostaw kosmyk na Twoim nocnym stoliku, pamietaj rowniez aby nie zamykac okna,
                przysle po kosmyk swojego kruka Baltazara.
                • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 06.07.01, 10:32
                  Kurczę, na weekend wyjeżdżam, okna już zamknęłam, w pracy zostawienie okien
                  otwartych nie wchodzi w grę...
                  Czy Twój kruk jest w stanie pokonać większą ilość kilometrów?
                  Jeśli tak - dzisiaj na półeczce u wezgłowia mojego łóżka spocznie kosmyk mych
                  włosów. Mam nadzieję, że wlatując do środka nie obudzi mnie z jakiegoś pięknego
                  bajkowego snu i śmiertelnie nie wystraszy, jak również że nie wydziobie mi oczu
                  myląc kosmyk odcięty z moimi własnymi włosami spoczywającymi na poduszce...
                  • Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 06.07.01, 10:55
                    Bez obaw, Baltrazar to inteligentna ptaszyna, ale ma juz swoje lata, to
                    wlasciwie zaklety wladca wyspy Barararii, ktorego przed wiekami zle moce w
                    kruka przemienily, ale to osobna hiistoria.
                    Sama widzisz,ze dla kogos kto ma kilkaset lat, przeleciec jednej nocy kilkaset
                    kilometrow to nie przelewki, jak dozyjesz jego lat, sama zobaczysz. Wiec
                    poczekamy do przyszlego tygodnia na kosmyk.
                    • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 06.07.01, 11:54
                      Buuuuuuuuuuuuuuuuuu....
                      A może ja podrzucę Wam kosmyk?
                      Jestem dużo młodsza i bardziej wysportowana od Twego kruka.
                      Co Ty na to?
                      • Gość: Gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 06.07.01, 12:19
                        Trudno byc starszym od Baltazara,
                        Obawiam sie jednak, ze mozesz miec klopoty z trafieniem do mnie na Szklana
                        Gore, nie wspominajac o takich detalach jak dwa smoki pilnujace wejscia. O tej
                        porze roku mozna tu dotrzec jedynie na miotle.
                        • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 06.07.01, 12:27
                          Spoko!
                          Mój skrzydlaty rumak zawiezie mnie na najwyższe góry świata (wszak to ja jestem
                          jednym ze szczęśliwców, którzy zdobyli wszystkie ośmiotysięczniki świata), a
                          mój nos trafi wszędzie.
                          Co do smoków, bądź spokojny, oczarujęich skarpetkami które zrobię im na drutach
                          na zimę...
                          • Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 06.07.01, 12:38
                            A nie lekasz sie wejsc do zamku na Szklanej Gorze, wszakze majac Twoj kosmyk
                            wlosow moge do mikstury dodac jeszcze troche lubczyka zbieranego o polnocy z
                            grobu nieszczesliwego kochanka i kiedy Cie tym skropie, wtedy na zaboj
                            zakochasz sie w pierwszym napotkanym mezczyznie, czyli we mnie, bo poza mna na
                            Szklanej Gorze nie ma innych mezczyzn, Baltazara nie licze.
                            • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 06.07.01, 14:39
                              Uczuć się nie lękam, słonko!
                              Lecz właśnie prawie zajrzałeś do podziemi mej duszy. Nie znasz mojej orientacji
                              seksualnej. Jestem zorientowana właśnie na przystojne, lśniące czarne kruki...
                              Wolałabym wobec tego spojrzeć na niego...
                              • Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 208.236.156.* 06.07.01, 15:16
                                Prawie bo wzdrygnelem sie przed wejsciem, wyglada, ze dawno tu nikt nie
                                zagladal, no dobrze schodze... pragnienia w takim nieladzie bez slonca w
                                katakumbach niczym wiezniow trzymasz, dlaczego je nie uwolnisz? Widze ze sa tu
                                sny, o ktorym nie snilo sie psychoanalitykom, Freunda nie wylaczajac.
                                Baltazar zakrakal lubieznie

                                • ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) 06.07.01, 15:20

                                  Wzdrygnąć owszem miałeś się przed czym.
                                  Pragnienia, niestety, w kajdanach, ale to dlatego że uwolnione mogłyby świat do
                                  góry nogami przewrócić i spowodować trzęsienie ziemi, głównie we mnie samej.
                                  Sny cóż, z różnego gatunku się zdarzają. Mrrrrrrrrrr.........
                                  Jeśli dobrze patrzysz, wiele tam jeszcze możesz zobaczyć.....
                                  A czarnego stanika nie widziałeś? Bo mi gdzieś zginął ostatnio?
                                  • Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 06.07.01, 15:34
                                    W nocy wszyskie koty czarne, potykam sie co rusz cos, a to jakas fantazja
                                    erotyczna, a to jakies zagubione zadze, ale stanika nie widze,
                                    Mysle, ze chociaz jedne pragnienie powinnas na probe wypuscic, moze nie
                                    spowoduje od razu katastrofy.
                                    Z reszta dawno nie widzialem zadnej komety, a to przeciez one powoduja
                                    katastrofy, no i jeszcze wybuchy na sloncu, ale tych tez dawno nie bylo.
                                    Baltazar sie gdzies zapodzial w tych ciemnosciach. Wracam na wieze.
                                    • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 09.07.01, 08:13
                                      Nie zostawiaj Baltazara w moim sercu!!! Rozniesie mi serce i pragnienia w
                                      strzępy! A co do pragnień, to jak wypuszczę jedno, reszta mi się zerwie z
                                      uwięzi jak bum cyk, cyk.

                                      PS My tak sobie gadu gadu, ale co z tym urlopem?
                                    • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 09.07.01, 08:14
                                      Nie zostawiaj Baltazara w moim sercu!!! Rozniesie mi serce i pragnienia w
                                      strzępy! A co do pragnień, to jak wypuszczę jedno, reszta mi się zerwie z
                                      uwięzi jak bum cyk, cyk.

                                      PS My tak sobie gadu gadu, ale co z tym urlopem?
                                      • Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 09.07.01, 09:32
                                        No wlasnie my tak gadu gadu a mikstura stygnie, co bedzie z tym kosmykiem?
                                        • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 09.07.01, 09:38
                                          Cholera, zapomniałam!
                                          Okno było otwarte, a kosmyka nie położyłam... Skleroza nie boli tylko się
                                          trzeba nachodzić. Chyba pójdę tam dzisiaj do Ciebie na Szklaną Górę i zostawię
                                          kosmyk... Tylko jak się dostać za stacji powiedzmy Metro Centrum?
                                          A może kuriera z przesyłką poleconą wysłać?

                                          PS A ile kosztuje ta mikstura?
                                          • Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 09.07.01, 09:55
                                            A biedny Baltazar sie nalatal na daremnie do Lublina i spowrotem, tylko po to
                                            aby pocalowac klamke, a raczej szybe.
                                            Ile kosztuje mikstura urlopowa, powiedzmy ze puszcze po kosztach wlasnych za 5
                                            srebnych talarow i jeszcze bede za Toba kamieniami rzucac ze tak tanio.
                                            • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 09.07.01, 10:02
                                              Chi, chi, w Lublinie to ja tylko jedną noc spędziłam, w kolejną nie miał szans
                                              mnie znaleźć za żadnym oknem śpiącej, bo tańczyłam na weselu i to daleko od
                                              Lublina. Moje cholera dotyczyło dzisiejszej nocy, którą wreszcie przespałam...

                                              Dorzuć coś jeszcze do tej ceny i nie rzucaj za mną kamieniami, bo po pierwsze
                                              stracę sympatię dla Ciebie, a po drugie jeszcze przez przypadek trafisz mnie w
                                              głupią, bo głupią ale zawsze głowę...
                                              • Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 09.07.01, 10:22
                                                To taki tylko zwrot retoryczny. Bez obaw niczym nie bede rzucac, a jesli juz
                                                czyms w Ciebie rzuce to urokiem.

                                                Co niby mam dorzucic, miksture na porost wlosow?



                                                • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 09.07.01, 10:27
                                                  Dobra, rzuć urok na złe i smutne moce, którym dałam tak łatwo opanować moje
                                                  życie. Ponadto możesz jeszcze dodać urok na krzywe nogi, garba i włosy na
                                                  brodzie... Nie mówiąc o uroku na zaginiony stanik...

                                                  Dorzucić coś miałeś do ceny czyli ją podwyższyć, abyś nie musiał na mnie
                                                  zużywać swoich cennych kamieni.. Mikstury na porost włosów dzięki Bogu jeszcze
                                                  mi nie trzeba, ale za czas jakiś, kto wie...
                                                  • Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 09.07.01, 14:26
                                                    Moze byc ciezko, Roniu promyku zle moce z Ciebie wykorzenic, (to troche jak z
                                                    nalogiem,) nawet jesli latwo sie przyplataly, pozbyc sie ich to juz trudna
                                                    sztuka, ale dla mnie alchemika z drugim stopniem specjalizacji nie ma rzeczy
                                                    niemozliwych, chociaz w egzorcyzmach sie nie specjalizuje, w szkole mnie ten
                                                    przedmiot nigdy nie pociagal, nawet nie bardzo rozumialem, co inni w nim
                                                    widzieli (zawsze wolalem przedmioty scisle jak zamienianie kamieni w zloto)

                                                    Co do pozostalych felerow, najtrudniej bedzie sie pozbyc tych wlosow, ale w
                                                    najgorszym wypadku pozostaja golarki. A zreszta po co chcesz pozbywac sie
                                                    jednego z atrybutow swej kobiecosci.
                                                  • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 09.07.01, 14:41
                                                    Gość portalu: gero napisał(a):

                                                    > Moze byc ciezko, Roniu promyku zle moce z Ciebie wykorzenic, (to troche jak z
                                                    > nalogiem,) nawet jesli latwo sie przyplataly, pozbyc sie ich to juz trudna
                                                    > sztuka, ale dla mnie alchemika z drugim stopniem specjalizacji nie ma rzeczy
                                                    > niemozliwych, chociaz w egzorcyzmach sie nie specjalizuje, w szkole mnie ten
                                                    > przedmiot nigdy nie pociagal, nawet nie bardzo rozumialem, co inni w nim
                                                    > widzieli (zawsze wolalem przedmioty scisle jak zamienianie kamieni w zloto)
                                                    >
                                                    > Co do pozostalych felerow, najtrudniej bedzie sie pozbyc tych wlosow, ale w
                                                    > najgorszym wypadku pozostaja golarki. A zreszta po co chcesz pozbywac sie
                                                    > jednego z atrybutow swej kobiecosci.

                                                    Czarodzieju Ty nasz!
                                                    Jakkolwiek żyję dość zachłannie i próbuję wszystkiego, nie czepiają się mnie
                                                    nałogi. Do każdej pokusy, której folguję zbyt długo, potrafię się zdystansować.
                                                    Jednak z tymi złymi mocami, które zawładnęły moim życiem, jest inaczej... Myślisz
                                                    że one też mogą być nałogiem?

                                                    Dobrze że zostają mi jeszcze te krzywe nogi, garb i włosy na brodzie na
                                                    pociechę... Jako atrybuty kobiecości.

                                                    Co z tym Baltazarem? Może choć on mnie pocieszy, apelując do moich grzesznych
                                                    skłonności?
                                                  • Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 09.07.01, 16:10
                                                    Roniu zlotko
                                                    Aby zle moce wykorzenic, trzeba najpierw ustalic, gdzie sie zagniezdzily.
                                                    Musialbym Cie wiec zbadac cal po calu, ze szczegolnym uwzglednieniem atrybutow,
                                                    bo tam zle moce najczesciej przebywaja.

                                                    A Baltazar, odkads mu powiedziala o swoich preferencjach cale dnie spedza przed
                                                    lustrem i sroi sie w cudze piora. Kracze przy tym w rytm o sole mio. Kiedys
                                                    moja cierpliwosc sie skonczy i wypcham to ptaszysko.
                                                  • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 10.07.01, 10:46
                                                    A co to są atrybuty, czarodzieju...?

                                                    Specjalne pozdrowienia dla Baltazara

                                                    Ronja
      • Gość: Marien Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 195.205.73.* 25.07.01, 12:02
        A ja zamawiam przyplyw energii - bo ostatnio dopadlo mnie słodkie lenistwo
        oraz
        lepsza posade - branaza - finanse
        Płatne - za przekazem
    • Gość: Anka Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.chello.pl 05.07.01, 20:16
      Pole, las, woda, wieś, nadszedł czas miotło nieś.
      Kogo dym owieje, ten wnet wyłysieje. ha, ha, ha, ha, ha........

      pozdr. Anka (niedouczona w tej materii, może szukasz czeladnika)
      • Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 06.07.01, 09:48
        Ach Walburio moja mila
        Gdziez Cie miotla Twa nosila
        czy pamietasz moj promyku
        O Twym Gero, alchemiku?
        • Gość: Anka Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.chello.pl 06.07.01, 16:12
          Obudziło mnie o świcie,
          Wilka złego dzikie wycie.
          Twarz nikczemna, nos garbaty,
          czyjeś niegodziwe szaty.
          Poderwałam się z nienacka,
          a to była tylko maska.
          Zatem poszłam do garażu,
          i dodałam mocno gazu.
          Miotłę swą chwyciłam w dłoń,
          nikt nie sięgnie, ręczę, doń.
          Lasy, pola i jeziora,
          jakaś góra, lśniąca, goła.
          Pilnowały ją dwa smoki,
          trochę obniżyłam loty.

          Cóż to, wieża, ciemna, straszna
          magią cała otoczona
          strzeże mocy swego pana
          Gero, tak dziś się na niego woła.
          Magia moja słaba, płocha,
          wobec twojej alchemiku,
          nic nie znaczę, jestem nikim,
          czyń swe czary, mój magiku.

    • Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! IP: *.wardynski.com.pl 09.07.01, 17:57
      Droga Ronjo. Jako przewodnicząca Komitetu na Rzecz Walki z Hochsztaplerstwem na
      Moczarach uprzejmie Cię informuję, że padłaś ofiarą największego oszusta w
      naszej krainie. Znam Gero od lat - pojawił się w naszej krainie zaledwie
      trzysta czternaście lat temu, nikt nie wie tak naprawdę z jakiej rodziny
      pochodzi, dlatego nigdy do końca nie zdobył naszego - uczciwych mieszkańców
      Moczarów - zaufania. Pomijam już fakt, że postawił swoją szklaną góre na
      działce mojej ciotki, przez co ciocia z przyjaciółkami musiały przenieść swoje
      sabaty aż za las. Niejaki Gero, kompletny ignorant w dziedzinie czarów mami
      swoje ofiary słodkimi słówkami, a wszystko po to, żeby pobrać zaliczkę i kosmyk
      włosów. Kosmykami owymi wypycha swój sławetny siennik; niestety nie przechodzi
      mi przez gardło co i z kim na owym sienniku wyprawia... Nietrudno zaś się
      domyśleć po co mu talary. Pisaliśmy już do Urzędu Ochrony Konsumenta i
      Konkurencji ale procedury urzędowe trwają tak długo, że postanowiliśmy bronić
      siebie i dobrego imienia naszej krainy sami - zawiązaliśmy ten komitet.
      Apeluję, Ronju, raz jeszcze - strzeż się tego oszusta!
      P.S. Mój sąsiad zza Wschodnich Bagien mówi, że pięć talarów to niesamowite
      zdzierstwo jak za zwykły dwutygodniowy urlop. Na privie podam Ci na niego
      namiary.

      Serdecznie pozdrawiam.
      Strzyga (co oczami nie mryga).
      • Gość: Gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! IP: *.mcps.com 10.07.01, 10:10
        Roniu zlotko,
        Nie wierz tym stekom oszczerstw ciskanych pod moim adresem przez ludzi malej
        wiary.
        To prawda, ze mieszkam na Szklanej Gorze od zaledwie 300 lat i nie zdazylem
        jeszcze poznac wszystkich sasiadow. Przybylem tu, poniewaz musialem opuscic
        Nostradamusowo z powodu gloszenia niewygodnych dla starszyzny idei. To ja
        pierwszy odkrylem, ze z powszechnie dostepnego w kazdym sklepie eliksiru
        mlodosci mozna uzyskac alkohol etylowy, zwany rowniez z lacinska spiritusem.
        Starszyzna nie chciala utracic monopolu i skazala mnie na banicje. Ale i tak
        moje odkrycie dotarlo pod alchemiczne strzechy.
        Rowniez nie po to moja babcie Walburgie na stosie spalono, aby mi tu teraz
        zarzucac brak magicznych tradycji w rodzinie.
        Poza tym to skad magicy ze Wchodnich Bagien moga wiedziec co jest drogie a co
        nie. U nich na prowincji wszysko kosztuje polowe tego co tu.
        Baltazarze, trzymaj mnie, bo zaraz jednym swoim zakleciem wdepcze w ziemie ten
        samozwanczy komitet.
        • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! IP: 212.244.252.* 10.07.01, 10:53
          Cóż, wobec powyższego, muszę sprawę przemysleć.
          Kto mówi prawdę, a kto oszukuje i jaki ma wtym cel? I dlaczego się nie
          lubicie, czyżby Strzyga miała coś prywatnie przeciwko czarodziejowi lub
          odwrotnie?
          Hm...
          Ponieważ za mało mam danych, żeby kwestie powyższe rozstrzygnąć - proponuję
          najprostsze rozwiązanie: idziecie razem na piwo i po 10 kuflu na głowę
          dochodzicie do wniosku, że b. siebie lubicie, a Urząd Ochrony Konkurencji i
          Konsumenta wraz z jego szefem A. na czele bierzecie na wycieczkę do Muzeum
          Czarów i Magii.
          Co Wy na to?

          Ronja-Mugol
        • Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! IP: *.wardynski.com.pl 10.07.01, 10:58
          Droga Ronju,
          zapytaj teraz swego młodego serca - czy warto dać wiarę pędziwiatrowi, najpierw
          wygnanemu z Nostradamusowa, który właśnie zarobił na antypatię mieszkańców
          naszych Moczydeł czy naszemu szacownemu Komitetowi. Radzę Ci bezinterownie, chcąc
          ustrzec kolejną niewinną ofiarę przed matactwami Gero. Dziś właśnie odbył się pod
          jego Szklaną Górą wiec właścicieli sklepików z eliksirem, których doprowadza do
          ruiny wytrącając alkohol z ich drogocennych płynów, ale Gero drwi sobie ze
          wszystkich i zrywa boki grając nam na nosie. Sama rozumiesz, że nasza cierpliwość
          się skończyła. Gdyby tylko Gero okazał choć odrobinę pokory, lojalności, chęci
          zbratania się z Moczydlanami - mowy nie ma. To indywidualista, który chodzi
          własnymi drogami jeszcze bardziej pokręconymi, niż jego kot, Baltazar Drugi (nie
          wiem, czy Ci mówił, ale Baltazara Pierwszego, kruka, wypchał trocinami).

          Strzyga (co oczami dziś mryga)

          P.S. Babcia Walburgia była przyszywana - nie może być mowy o kontynuowaniu
          tradycji.
          P.S.2 Natrząsanie się ze złej sytuacja ekonomicznej Wchodnich Bagien kolejnym
          dowodem na robaczywość serca Gero!... Okrutny.
          • ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! 10.07.01, 11:28
            Naprawdę się nie dacie na piwo namówić?

            Ronja z młodym sercem
            • Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! IP: *.wardynski.com.pl 10.07.01, 11:39
              Ja to bym wywiesiła białą flagę i poszła na winko
              czerwone, bo po piwie mam zgagę. Ale czy Gero
              zaprasza?...

            • Gość: Ala Po chwili namysłu IP: *.wardynski.com.pl 10.07.01, 11:41
              Na wódkę też bym poszła.
          • Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! IP: *.mcps.com 10.07.01, 11:45
            O plusquamperfectum futurum exactum, Baltazarze slyszales to co ja, niech ja
            dorwe ta Strzyge to sie jej raz na zawsze odechce utarczek z alchemikami.
            Babcia Walburgia (Panie swiec nad jej dusza)przyszywana. Gorze mi.
            Zapytaj swoja ciocie, kogo swietej pamieci Walburgia zwykla zabierac na szabasy
            i kto jako dziecko miotly jej ujezdzal.
            Ze Wschodnie Bagna w jakim stanie sa, kazdy widzi, to "zasluga" mieszkajacych
            tam magikow z bozej laski. Zamiast wziac sie do roboty, tylko im szabasy i
            czarownice w glowach. O tempora o mores. Na ostatnim Wszechzjezdzie Alchemikow,
            jakos wschodnie lawy swiecily pustkami.




            • Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! IP: *.wardynski.com.pl 10.07.01, 11:55
              Sama widzisz, droga Ronju, co za gagatek z tego Gero: pierwszy do swar i rzucania
              obelg! Sprawę pojednawczego wyjścia w celu alkoholowo-pojednawczym zmilczał,
              pewnie mu szkoda srebrnych talarów. Ostatni Wchechzjazd to były nędzne popłuczyny
              po Sesjach, na których niegdyś się zbieraliśmy, gdy jeszcze niepokojąco jurne
              młokosy starszyźnie szyków nie mieszały, stąd pustki we wschodnich ławach.

              P.S. Gero - proszę po dobroci - odszczekaj to plusquamperfectum bo mi przez to
              dwie brodawki wyskoczyły na nosie.
            • Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! IP: *.mcps.com 10.07.01, 12:04
              Wyczuwam pojednawczy ton, no dobrze mozemy zakopac topor wojenny. Mam w
              piwnicach jeszcze kilka beczek roznych trunkow, w tym maltanska gozale, zostala
              jeszcze z parapetowy, 300 lat lezakowania to moze i nie duzo, ale dla
              spragnionych dobre i to.
              Otwieramy z Baltazarem liste gosci na alchemiczna impreze na gornym zamku na
              Szklanej Gorze. Chetni ptrosze sie wpisywac.
              Gero von Glasberg.
              czarodziej
              • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! IP: 212.244.252.* 10.07.01, 13:44
                Wpisuję się jako pierwszy chętny gość na pochlanie na Szklanej Górze.
                A juz miałam wyłączyć się po prostu z Waszej dysputy o wysokim stopniu
                skomplikowania, jak na mój b. mały rozumek. Ale skoro przybrała ona tak
                przyjemny obrót...

                Tylko co z tym urlopem?
                Zapłace każdą cenę! A na bezpłatny nie chcą mnie puścić...
                • Gość: gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! IP: *.mcps.com 10.07.01, 13:57
                  Niech pod okiem fachowca Strzyga pokaze ile urlopu potrafi wyczarowac.

                  Ja z Baltazarem pocwiczymy troche numery popisowe, aby gosci czyms zabawic.
                  • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! IP: 212.244.252.* 10.07.01, 14:10
                    Baltazar już się nie stroi w obce piórka i nie przegląda się w lustrze?
                    Szkoda...
                  • Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! IP: *.wardynski.com.pl 10.07.01, 14:40
                    Laik, jak Bozie kocham. Żadna strzyga w statucie nie ma czarowania tylko
                    straszenie, miły Gero. Głównie śmiałków na bagnach i w ciemnym lesie. Czasem
                    tylko jakiegoś zwida mogę wyczarować, ale to pochłania mnóstwo energii i robię
                    to niechętnie.
                    Jeśliby natomiast Gero mimo wszystko pomyślnie poszło to wyczarowywanie urlopu
                    dla Ronji to ja się druga w kolejce zapisuję. Dwie dwóje mam w indeksie i gdyby
                    tak dało się nie uczyć do wrześniowych poprawek to byłoby fajnie...

                    Nie wiem czy to dobry pomysł, żeby się zapuszczać na wódkę w czeluście Gerowego
                    zamczyska. Nie wiem jak Ronja, ale ja jestem panną i muszę dbać o swoją
                    reputację. Poza tym ten sławetny materac wypchany damskimi fryzurami!... Może
                    zabalujemy na łonie natury, pogoda taka ładna?

                    Pozdrawiam.
                    • ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Do Ronji, a kysz Gero! 10.07.01, 15:37
                      Gość portalu: Strzyga napisał(a):

                      > Laik, jak Bozie kocham. Żadna strzyga w statucie nie ma czarowania tylko
                      > straszenie, miły Gero. Głównie śmiałków na bagnach i w ciemnym lesie. Czasem
                      > tylko jakiegoś zwida mogę wyczarować, ale to pochłania mnóstwo energii i robię
                      > to niechętnie.
                      > Jeśliby natomiast Gero mimo wszystko pomyślnie poszło to wyczarowywanie urlopu
                      > dla Ronji to ja się druga w kolejce zapisuję. Dwie dwóje mam w indeksie i gdyby
                      >
                      > tak dało się nie uczyć do wrześniowych poprawek to byłoby fajnie...
                      >
                      > Nie wiem czy to dobry pomysł, żeby się zapuszczać na wódkę w czeluście Gerowego
                      >
                      > zamczyska. Nie wiem jak Ronja, ale ja jestem panną i muszę dbać o swoją
                      > reputację. Poza tym ten sławetny materac wypchany damskimi fryzurami!... Może
                      > zabalujemy na łonie natury, pogoda taka ładna?
                      >
                      > Pozdrawiam.

                      Droga Strzygo!
                      Im straszniej i więcej grozi, tym ciekawiej czyli inaczej: ryzyk fizyk.
                      Mojej reputacji i tak już niewiele zaszkodzi w pewnych kręgach, w innych z kolei
                      świetnie stwarzam pozory.
                      Łono natury kusi, ale ono nie ucieknie, a Gero wrota zatrzaśnie, z zapraszania
                      zrezygnuje i dupa zbita. A mnie tak strasznie ciekawi to łoże i podziemia z
                      gorzała, no i kruk...

                      Do rozważenia ,
                      Ronja
                      • Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Z wizytą u Gero. IP: *.wardynski.com.pl 10.07.01, 15:47
                        To może zróbmy tak: pójdziemy tam we dwie, Ty wejdziesz pierwsza i jak wszystko
                        będzie OK wychylisz się przez okno na półpiętrze i dasz mi znak, że szlak
                        przetarty. Jeśli w ciągu kwadransa nie wystawisz głowy wejdę z odsieczą.

                        Strzyga (wbrew pozorom strachliwa)
                        • ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :). Z wizytą u Gero. 11.07.01, 09:33
                          Hmmm...No nie wiem, mogę wejść pierwsz, ale Ty wejdziesz zaraz za mną, bo ja
                          jestem strasznie towarzyska i nie lubię błąkać się sama.
                          Zresztą, co nam może grozic?
                    • Gość: gero zamykamy liste gosci IP: *.mcps.com 10.07.01, 15:59
                      Ze staszenia w dzisiejszych czasach chyba trudno wyzyc a i konkurencja silna,
                      radze wziac sie za jakis bardziej poplatny fach. Chociaz musze przyznac , ze i
                      nam czarownikom- alchemikom nie jest lekko. Na wiezy dach przecieka a tu w
                      kasie pustki. W kilku miejscach prowizorycznie podczarowalem, ale wytrzymuje
                      tylko do nastepnego deszczu.

                      No ale nie bedziemy sobie psuc humoru przed imreza. Zamykamy liste. wpisala sie
                      tylko Ronia i ty Strzygo bagienna. No to jest nas trzech, alez oczywiscie
                      Baltazarze czterech. Mam tylko taka prosbe, aby nie strzelac do portretow
                      przodkow, bo komornik mi kare wlepi...
                      • Gość: Strzyga Re: zamykamy liste gosci IP: *.wardynski.com.pl 10.07.01, 16:14
                        A czy będa tańce?
                        I czy mamy przynieść zakąski?

                        Strzyga (co po alkoholu rzyga)
                        • Gość: Ronja Re: zamykamy liste gosci IP: 212.244.252.* 10.07.01, 16:20
                          I czy czarodziej wraz z krukiem zatańczy przy rurze?

                          Ronja, co po alkoholu nie rzyga, w zwiazku z czym może wypić dużo różnorodnych
                          trunków.
                          • Gość: gero Re: zamykamy liste gosci IP: *.mcps.com 10.07.01, 16:24
                            moge zatanczyc z miotla babci Walburgii.
                            • ronja Re: zamykamy liste gosci 11.07.01, 09:34
                              A Baltazar?
                              • Gość: Gero Re: zamykamy liste gosci IP: *.mcps.com 11.07.01, 09:57
                                mozemy porzucac Baltazarem do tarczy.
                                • Gość: Ronja Re: zamykamy liste gosci IP: 212.244.252.* 11.07.01, 10:47
                                  Myślisz, że nie złamie to serc nam obojgu?
                                  • Gość: Gero Re: zamykamy liste gosci IP: *.mcps.com 11.07.01, 11:51
                                    nie sadze, kruk krukowi oka nie wykole, najwyzej dziub mu sie troche stepi.

                                    Proponuje bal zaczac z wielkim hukiem, wypuscimy w niebo fajerwerki, az
                                    pobudzimy wszystkich w sasiednim rezerwacie, nie bedziemy sie przeciez jakas
                                    markiza przejmowac. Uprzedz tez swoj garnizon, ze to tylko bal nie wojna,
                                    szabli wiec nie trzeba wyjmowac, ani na kon wsiadac. Mozna spokojnie dalej w
                                    okopach trwac i wroga wypatrywac.
                                    Potem po staropolsku poloneza czas zaczac. jesli chcesz mozesz wejsc do sali
                                    balowej w pierwszej parze z Baltazarem, a ja w drugiej z Szczyga bagienna, no
                                    wlasnie gdzie sie to straszydlo zapodzialo?
                                    • Gość: Ronja Re: zamykamy liste gosci IP: 212.244.252.* 11.07.01, 12:35
                                      Spoko.
                                      To może wezmę mojego konia-pijaka?
                                      Niech sobie z nami pohula, biedak.
                                      Uszyję sobie strój kruka, żeby Baltazara nie zraziły wdzięki ludzkiej kobiety.
                                      Aż mnie dusi ze wzruszenia, jak siadam do maszyny do szycia.

                                      PS Rezerwatem i garnizonem się nie przejmuj, rezerwat ma własne problemy, a
                                      garnizon na wymarciu, chlip, chlip...

                                      Czarodzieju! Wezwij po czarodziejsku strzygę!
                                    • Gość: Strzyga Re: zamykamy liste gosci IP: *.wardynski.com.pl 11.07.01, 12:53
                                      Gość portalu: Gero napisał(a):

                                      > nie sadze, kruk krukowi oka nie wykole, najwyzej dziub mu sie troche stepi.
                                      >
                                      > Proponuje bal zaczac z wielkim hukiem, wypuscimy w niebo fajerwerki, az
                                      > pobudzimy wszystkich w sasiednim rezerwacie, nie bedziemy sie przeciez jakas
                                      > markiza przejmowac. Uprzedz tez swoj garnizon, ze to tylko bal nie wojna,
                                      > szabli wiec nie trzeba wyjmowac, ani na kon wsiadac. Mozna spokojnie dalej w
                                      > okopach trwac i wroga wypatrywac.
                                      > Potem po staropolsku poloneza czas zaczac. jesli chcesz mozesz wejsc do sali
                                      > balowej w pierwszej parze z Baltazarem, a ja w drugiej z Szczyga bagienna, no
                                      > wlasnie gdzie sie to straszydlo zapodzialo?


                                      Ja Ci, kurdę, dam straszydło! Jestem bardzo ładna.

                                      Strzyga (urażona).
                                  • Gość: Strzyga Re: zamykamy liste gosci IP: *.wardynski.com.pl 11.07.01, 12:49
                                    Ale mnie wessało, bagno oczywiście. Dopiero co się wykaraskałam.
                                    Reflektuję na smoczego grilla, musi być wyjątkowo smoczny.
                                    Liczę na tańce grupowe (bez skojarzeń) a nie wygibasy przy rurce.

                                    Pozdrowionka, także dla Baltazara.
                                    • Gość: gero Re: zamykamy liste gosci IP: *.mcps.com 11.07.01, 12:58
                                      Cesarz Kaligula z rumakiem ucztowal to i my, chociaz nizej od cesarza urodzeni
                                      tez nie gorsi. Pilnuj tylko Roniu swoja kobyle,aby po pijaku przez przeszkody
                                      nie skakala, bo mi flakoniki z miksturami potlucze.
                                      Szczyga ze swojego bagna w koncu wypelzala, prosze przed wejsciem tylko buty
                                      wytrzec.

                                      • Gość: Strzyga Re: zamykamy liste gosci IP: *.wardynski.com.pl 11.07.01, 14:20
                                        Będzie kłopot z tym rumakiem Ronji, bo on jest skrzydlaty i bardzo narowisty.
                                        Może pochowaj Gero miksturki w piwnicy, inaczej wszystko Ci postrąca.

                                        Idę wypastować buty.
                                        S.
                                        • Gość: gero poloneza czas zaczac IP: *.mcps.com 11.07.01, 15:48
                                          To co, jezeli juz jestesmy w komplecie, a nawet w nadkomplecie bo i kobylka u
                                          plota, czas isc w tango ( ale zaczynamy tradycyjnie od poloneza). Ronia w
                                          mundurku galowym z nowa fryzura na brodzie (bardzo gustowna nota bene)i
                                          Baltazar w cylindrze i we fraku z moli otrzepanym w pierwszej parze. Zapraszam
                                          do drugiej pary, tylko nie depcz mi Strzygo po plaszczu.
                                          • Gość: Strzyga Re: poloneza czas zaczac IP: *.wardynski.com.pl 11.07.01, 17:56
                                            Gero, jakiś Ty malutki! Sięgasz mi pod pachę...

                                            I do pupy łapskiem też mi sięgasz; to polonez a nie pościelówa ;-/
                                          • Gość: Strzyga Re: poloneza czas zaczac. Gdzie są? IP: *.wardynski.com.pl 12.07.01, 10:01
                                            Zeszli wczoraj po wino do piwinicy i nie ma ich, i nie ma.
                                            • Gość: gero Re: poloneza czas zaczac. Gdzie są? IP: *.mcps.com 12.07.01, 10:18
                                              Jestem jestem, zeszedlem tylko po nowa beczolke wina. A co sie dzieje z Ronia,
                                              ostatnio widzilalem jak musztrowala Baltazara.
                                              • Gość: Strzyga Re: poloneza czas zaczac. Gdzie są? IP: *.wardynski.com.pl 12.07.01, 10:29
                                                Jak to Ronja, musztrowała. Widziałam ich z daleka - goniła go po wschodniej
                                                części murów obronnych. A że ciemno już to się mogli zsunąć i chlupnąć do fosy.
                                                Może by ich poszukać?
                                                • Gość: Ronja Re: poloneza czas zaczac. Gdzie są? IP: 212.244.252.* 12.07.01, 13:11
                                                  Witajcie drodzy moi współucztowicze, Gero, Strzygo i Baltazarze!
                                                  Pomyliłam zamki i trafiłam na Łysą zamiast na Szklaną Górę. Też był czrownik,
                                                  wprawdzie zamiast kruka miał kota, więc musiałm się zadowolić czarownikiem, ale
                                                  znał parę sztuczek, które znają tylko kruki i w sumie też było przyjemnie.
                                                  Jeżeli mnie nie było na Szklanej Górze, to kogo widzieliście z Baltazarem????
                                                  I jak się skończył polonez...?
                                                  Dzisiaj powtórka, dobra?

                                                  Główki bolą?

                                                  Wasza mugolka, Ronja

                                                  PS Mój konik jest b. grzeczny, tylko wesoły, ale z pewnością tej wesołości nie
                                                  można nazwać narowem!
                                                  • Gość: Strzyga Re: poloneza czas zaczac. Gdzie są? IP: 193.178.164.* 12.07.01, 14:58
                                                    Na Łysej Górze? To chyba z duchem przyszywanej babki Gero biesiadowałaś.
                                                    Pytanie - co to za sztuczki, których się dopuścił tamtejszy czarownik? Prosimy o
                                                    szczegółową relację.
                                                    "Po winie z Gerowej piwnicy nie obudzisz się z głową w miednicy!" - to mógłby być
                                                    slogan reklamowy wina marki Chateau de Gero, czyż nie?
                                                    W kwestii zaś repety musimy poczekać na decyzję gospodarza posesji.

                                                  • Gość: Szuwarek Re: poloneza czas zaczac. Gdzie są? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.01, 15:19
                                                    Chciałam się załapać "na krzywy ryj" a tu już po imprezie?:((Szuwarek Wódniczek
                                                  • Gość: Strzyga Re: Do Szuwarka. Formalności. IP: 193.178.164.* 13.07.01, 09:30
                                                    Trzeba napisać podanie do właściciela lokalu, Gero i załączyć zdjęcie krzywego
                                                    ryja. Termin rozpatrywania dwa tygodnie.
                                                  • Gość: Ronja Re: poloneza czas zaczac. Gdzie są? IP: 212.244.252.* 12.07.01, 15:43
                                                    Sztuczki były takie, że tylko rumienić się albo mruczeć - Mrrrrrrau......
                                                    Gospodarza nie ma, więc na Twe ręce zaprzyjaźniona strzygo składam najlepsze
                                                    życzenia weekendowe. Imprezę proponuję przełożyć na poniedziałek, co by
                                                    sąsiedzi Gero odpoczęli. Od nas.
                                                    Trzymajcie się dzielnie - ściany i miednicy - wesprę was w poniedziałek!!!

                                                    "Leżę, leżę, uwaliłem się jak zwierzę..."

                                                    Wasza Ronja
                                                  • Gość: gero Re: poloneza czas zaczac. Gdzie są? IP: *.mcps.com 12.07.01, 16:52
                                                    jestem jestem i cierpie za miliony. Wyczarowalem sobie miksure na kaca
                                                    morderce, soczek z pomaranczy i kogiel mogiel bez cukru. Mysle ze z pomoca tej
                                                    mikstury jakos dortrwam do zachodu slonca. Baltazar lezy na wznak i
                                                    konwulsyjnie macha prawa noga.
                                                    udala sie ipreza?
                                                  • Gość: Strzyga Re: poloneza czas zaczac. Gdzie są? IP: 193.178.164.* 13.07.01, 09:24
                                                    Gero, czy Tobie się nie wydaje, że nasza Ronja jest rozbuchana seksualnie i coś
                                                    w końcu trzeba z tym zrobić?
                                                  • Gość: Strzyga Re: poloneza czas zaczac. Gdzie są? IP: 193.178.164.* 13.07.01, 09:24
                                                    Gero, czy pracujesz nad zaklęciem w kwestii moich dwóch dwój w indeksie?
                                                  • Gość: Ronja GERO, CUDZIE WSZECHCZASÓW!!! IP: 212.244.252.* 23.07.01, 08:11
                                                    Super-czarodzieju! Jak Ci się udało to zrobić? Nienależący się, wprawdzie
                                                    tygodniowy, ale urlop!!! Słońce mnie wypieściło, wiatr wysmagał, zieleń upiła
                                                    do nieprzytomności, a uwielbienie dla naszego czarodzieja wzrosło!
                                                    Strzygo, koniecznie namów Gero, aby zrobił coś z Twoimi dwójami! Jest wielki!!!
                                                    Skąd wniskujesz, że jestem rozbuchana seksualnie?
                                                    A propos jak się czuje Baltazar?

                                                    Czułe całusy dla Gero i Strzygi oraz dla reszty,
                                                    Ronja
                                                  • woland? Przepraszam,...? 23.07.01, 08:58
                                                    Dzień dobry!
                                                    Przepraszam czy tu bijš ???
                                                    Woland <nieWoland>, bywalec razerwatów, cechy szczególne - alergia na zarazkę
                                                  • Gość: Gero Re: Przepraszam,...? IP: *.mcps.com 23.07.01, 15:21
                                                    Witam po dluzszej nieobecnosci spowodowanej aktywna praca w komisji do spraw
                                                    zmian w kodeksie zawodowym alchemikow, Tak w ogole to kodeks ten byl uchwalony
                                                    jeszcze za panowania Astradamusa, pytanie do Strzygi nieuka, kiedy panowal
                                                    Astradamus?
                                                    Trzeba wiec powaznych zmian, ktore spowoduja, ze zawod alchemika odzyska nalezne
                                                    mu powazanie i prestiz. Jedna z tych zmian jest dopuszczenie kobiet do zawodu.
                                                    Nie musze chyba mowic, ze konserwatywne srodowisko alchemikow podzielilo sie w
                                                    tej kwestji, ja jako postepowiec i autor tej poprawki narazilem sie wplywowym
                                                    alchemikom. Chcialbym wiec zasiegnac waszej opinii, czy uwazacie, ze kobieta,
                                                    powidzmy taka Ronia, moglaby zostac alchemikiem czy to objaw postepujacej
                                                    dekadencji?
                                                    Gero do uslug
                                                  • Gość: Strzyga Re: EGALITE!!! IP: *.wardynski.com.pl 23.07.01, 16:31
                                                    Mierzi mnie konserwatywna część Alchemików Zza Zachodniego Lasu, kolejny zjazd,
                                                    znowu czcza gadanina. Nad czym tu debatować? Rzecz sprowadza się do naukowego
                                                    podejścia, to nie kwestia płci - Ronji, jak i każdej kobiecie robi się testy
                                                    Abrakadabrussa. Jeśli okaże się, że ma predyspozycje oddaje się osobnika w termin
                                                    do praktykującego alchemika czy czarodzieja i uczy zawodu. U nas, na Wchodnich
                                                    Moczydłach system ten funcjonuje bez zarzutu. No, ale my mamy swoją wzorowaną na
                                                    francuskiej konstytucję...
                                                    Niemniej wzruszyło mnie zdecydowane, postępowe stanowisko naszego Gero. Brawo.

                                                    P.S. Astradamus OCZYWIŚCIE był synem Dostradamussa Mniejszego i żył w latach
                                                    3477 - 3709 (kalendarza Driad i Najad). I proszę mnie publicznie nie testować.
                                                  • Gość: Ronja Re: Przepraszam,...? IP: 212.244.252.* 24.07.01, 09:22
                                                    Jeżeli o mnie idzie, to bez sensu. Gdybym była alchemikiem, nie mogłabym
                                                    podrywać co przystojniejszych alchemików i czarnoksiężników na wyczarowanie
                                                    nienależnego urlopu i rzekomą skłonność do kruków...

                                                    Niereformowalna Ronja
                                                  • Gość: Strzyga Zboczenia wszelkiego typu. IP: *.wardynski.com.pl 23.07.01, 16:40
                                                    woland? napisał(a):

                                                    > Dzień dobry!
                                                    > Przepraszam czy tu bijš ???
                                                    > Woland <nieWoland>, bywalec razerwatów, cechy szczególne - alergia na zar
                                                    > azkę

                                                    Jak ładnie Woland poprosi to spuścimy mu lanie pierwsza klasa.
                                                  • woland? Re: Zboczenia wszelkiego typu. 23.07.01, 17:03
                                                    No i proszę, zamiast zapytać kolegi po fachu jak mu minšł dzień, pogawędzić mile na temat, zaklęć wszelakich i zapytać gdzie zaopatrujuje się w utarte oko ropuchy i brud zza paznokcia bobra, to on mi chce dać wycisk. Już ja znam takich, jak Ty. A pó�niej chcš się na piwo umówić...
                                                    Obiecanki, cacanki.
                                                    Woland
                                                  • Gość: Ronja Re: Zboczenia wszelkiego typu. IP: 212.244.252.* 24.07.01, 08:45
                                                    Czytam posty w odwrotnej kolejności, więc mam nadzieję, że on nie z Baltazarem
                                                    chce się na piwo umawiać, bo pazurki same mi się wysuwają...
                                                    Chociaż o Gero w sumie też możemy być zazdrosne, prawda, Strzygo?
                                                    Przyzwyczaiłyśmy się do tego trójkąta,no nie?

                                                    Ronja
                                                  • Gość: Gero Re: Zboczenia wszelkiego typu. IP: *.mcps.com 23.07.01, 17:06
                                                    Woland, Woland, cos mi sie obilo o uszy, czy to nie jeden z tych lobuzow
                                                    okraglego stolu od tego satrapy Artura, o ktorym piesni nawet pisza.
                                                    Panie Woland u nas nie ma smokow do nabijania na ruszt, a te ktore sa, sa
                                                    potrzebne do utrzymania rownowagi w srodowisku.
                                                    Ale jesli ma pan potrzebe z kims powalczyc, Strzyga bagienna chetnie sluzy a
                                                    Baltazar wzkaze droge
                                                    Gero
                                                  • woland? Re: Zboczenia wszelkiego typu. 23.07.01, 17:25
                                                    no powiedzmy, że ja od króla, choć nie Artur mu na imię dali...
                                                    Ze względu na letniš porę chętnie nabiję kogo� w butelkę (inny oręż nie wskazany). Będzie mag- (wersja przeno�na) dżin. Po dodaniu tonicku da się wypić.
                                                    A Ronia ? Czy po terminach (domy�lam się, że u Ciebie panie) zostanie pełnowarto�ciowym czarnoksiężnikiem ???
                                                    Woland


                                                    Gość portalu: Gero napisał(a):

                                                    > Woland, Woland, cos mi sie obilo o uszy, czy to nie jeden z tych lobuzow
                                                    > okraglego stolu od tego satrapy Artura, o ktorym piesni nawet pisza.
                                                    > Panie Woland u nas nie ma smokow do nabijania na ruszt, a te ktore sa, sa
                                                    > potrzebne do utrzymania rownowagi w srodowisku.
                                                    > Ale jesli ma pan potrzebe z kims powalczyc, Strzyga bagienna chetnie sluzy a
                                                    > Baltazar wzkaze droge
                                                    > Gero

                                                  • Gość: Ronja Re: Zboczenia wszelkiego typu. IP: 212.244.252.* 24.07.01, 08:40
                                                    Ronja wprawdzie w duszy jest czarownicą jak najbardziej, ale to raczej kwestia
                                                    skłonności niż talentu. Zresztą, co mam w duszy wie najlepiej Gero, bo on
                                                    schodził do tych podziemi, więc się go spytaj.
                                                    Jeśli więc nie czarnoksiężnikiem, mogę być niepełnowartościową pseudo-ozdobą
                                                    przyjęć licznie i hucznie wydawanych przez Gero.

                                                    Pozdrawiam,
                                                    Ronja
                                                  • woland? Do Ronji 24.07.01, 08:55
                                                    Gero? A co on może wiedzieć, jako poczštkujšcy alchemik zna się zaledwie na produkcji złota z mniej szlachetnych metali, a do podziemi Twojej duszy schodził tam zapewne, bo mu się one pomyliły ze swojš piwniczkš na wina.
                                                    Miła Pani, czy chcesz stać się "pseudo-ozdobš przyjęć" tego szarlatana. Pójd� lepiej ze mnš.
                                                    Ze mnš dana Ci będzie cała wieczno�ć !!!*
                                                    Woland

                                                    PS * gwarancja obejmuje bliżej nieokre�lony czas nierzeczywisty od teraz do nie wiadomo kiedy.


                                                    Gość portalu: Ronja napisał(a):

                                                    > Ronja wprawdzie w duszy jest czarownicą jak najbardziej, ale to raczej kwestia
                                                    > skłonności niż talentu. Zresztą, co mam w duszy wie najlepiej Gero, bo on
                                                    > schodził do tych podziemi, więc się go spytaj.
                                                    > Jeśli więc nie czarnoksiężnikiem, mogę być niepełnowartościową pseudo-ozdobą
                                                    > przyjęć licznie i hucznie wydawanych przez Gero.
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam,
                                                    > Ronja

                                                  • Gość: Ronja Re: Do Ronji IP: 212.244.252.* 24.07.01, 09:17
                                                    Baltazarze! Gero! Gdzie jesteście?
                                                    Wieczność mi tu proponują, a oni nic!
                                                    Gero schodził do mojej duszy, by uwolnić moje spętane tam i uwięzione za
                                                    kratami pragnienia, ale przekonał się, że uwolnić je mogę tylko ja, on może co
                                                    najwyżej się z nimi podrażnić, żeby mi mocniej dokuczały...
                                                    Alchemik alchemikiem, ale pseudo-urlop mi wyczarował, nawet nie wiem, jak
                                                    zdobył ten mój kosmyk włosów, niemniej mu się udało.
                                                    A co do wieczności, z racji na imię chyba bardziej pasowałabym do Mistrza...

                                                    Poza tym Strzygo, Gero, zagęszcza nam się na wątku, trzeba by ustalić
                                                    hierarchię osobowości. I zaplanować kolejny dżamp! A mnie się coś ostatnio kace
                                                    nie imają! Z wyjątkiem moralnych...

                                                    Pozdrawiam,
                                                    Ronja, pseudo-ozdoba
                                                  • Gość: drwal Re: Do Ronji IP: *.scm.de 24.07.01, 09:50
                                                    Eeee, Paniusia có� kręcisz z temi enteligentami.
                                                    Trza Ci chłopa prawdziwego, a nie takie tam ni wiadomo co. Ja to bym tych wszystkich umy�lnych tak, ło jednym puknięciem toporka rozłożył. Nawet by nie zapiszczeli chłopaki.
                                                    To co idziem na na łšcke ?
                                                    drwal <zalotny>



                                                    Gość portalu: Ronja napisał(a):

                                                    > Baltazarze! Gero! Gdzie jesteście?
                                                    > Wieczność mi tu proponują, a oni nic!
                                                    > Gero schodził do mojej duszy, by uwolnić moje spętane tam i uwięzione za
                                                    > kratami pragnienia, ale przekonał się, że uwolnić je mogę tylko ja, on może co
                                                    > najwyżej się z nimi podrażnić, żeby mi mocniej dokuczały...
                                                    > Alchemik alchemikiem, ale pseudo-urlop mi wyczarował, nawet nie wiem, jak
                                                    > zdobył ten mój kosmyk włosów, niemniej mu się udało.
                                                    > A co do wieczności, z racji na imię chyba bardziej pasowałabym do Mistrza...
                                                    >
                                                    > Poza tym Strzygo, Gero, zagęszcza nam się na wątku, trzeba by ustalić
                                                    > hierarchię osobowości. I zaplanować kolejny dżamp! A mnie się coś ostatnio kace
                                                    >
                                                    > nie imają! Z wyjątkiem moralnych...
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam,
                                                    > Ronja, pseudo-ozdoba

                                                  • Gość: Ronja Re: Do Ronji IP: 212.244.252.* 24.07.01, 10:34
                                                    Drwalu!
                                                    Nigdy nie leciałam na pseudo-chłopów. Wszyscy z zawartością poniżej 100%
                                                    mężczyzny odpadali.
                                                    Ale może byśmy najpierw porozmawiali?...

                                                    Poza tym nie wiem, czy Strzyga i Gero nie będą jednak chcieli wziąć mnie do
                                                    terminu, a może do tego trzeba być wstrzemięźliwym?

                                                    Co się odwlecze, to nie uciecze.

                                                    Poza tym co na to powie Baltazar?

                                                    Hanusia w cyrwonej sukience i ze scerbą mindzy zembami
                                                  • Gość: Strzyga Re: Do Ronji. W termin. IP: *.wardynski.com.pl 24.07.01, 10:53
                                                    Jeśli Ronja po pomyślnym zdaniu testów zapragnie uczęszczać na moje zajęcia
                                                    dydaktyczne nie zabronię jej korzystania z uciech tego świata, zwanych także
                                                    cielesnymi. Może Gero reprezentuje bardziej konserwatywne podejście w sprawie
                                                    adeptów? Chociaż wątpię, sądząc po jego przyjaźni z Baltazarem i zawartości
                                                    piwniczki...
                                                  • Gość: Strzyga Re: Do Ronji, Gero, Wolanda i Ewentualnych IP: *.wardynski.com.pl 24.07.01, 10:43
                                                    Faktycznie, coraz tu gęściej. Ale dzięki temu iskrzyć zaczyna w damsko męskiej
                                                    kwestii - gdyby Ronja trochę bardziej cherlawa i omdlewająca była ani chybi
                                                    Woland by ją porwał, alboco.
                                                    A z jakiego powodu Ronja ma moralniaki?...

                                                    Gero, błagam, zrób coś z tymi dwójami!!! Ronji urlop wyczarowałeś a ja to co???
                                                    Wiesz, że mam bzika na punkcie równości...
                                                    Przyłączam się do prośby o kolejne party.

                                                    Z Wolandem to się kiedyś na jakimś wątku, w innym czasie i wcieleniu, omal nie
                                                    złapaliśmy za czuby. Dziwne, taka łagodna Strzyga, taki qlturalny rycerz i
                                                    znowu bić się chcą.

                                                    S.
                                                  • Gość: Gero Re: Do Ronji, Gero, Wolanda i Ewentualnych IP: *.mcps.com 24.07.01, 11:04
                                                    Do Wolanda: Albo to Ronii zle na Szklanej Gorze, zeby sie z nieznajomym na
                                                    poniewierke tulac po rezerwatach jakis. Imprezuje sobie jak Kaligula, nawet
                                                    jesli chce urlopu (nie nalezacego sie) to dostanie. A co w Ronijej duszy gra to
                                                    juz zdazylem stwierdzic organoleptycznie i zapewniam ze slyszalem Ucznia
                                                    Czarnoksiezika.
                                                  • Gość: Ronja Re: Do Ronji, Gero, Wolanda i Ewentualnych IP: 212.244.252.* 24.07.01, 11:37
                                                    Odpowiadam hurtem:
                                                    Ja tam studiować dalej mogę, bom wesoło spędziła czas studiów, w czasie których
                                                    zajmowałam się głównie produkcją wspomnień, więc skoro uznacie/liście, że się
                                                    nadaję mogę wstąpić do terminu. Od razu mówię: planować nie umiem, więc proszę
                                                    mi tu z ITS-em nie wyskakiwać, tylko zaplanować co i u kogo oraz kiedy się
                                                    nauczę.
                                                    Dusza u mnie czarownicy o niespełnionych pragnieniach, która smutki alkoholem
                                                    zalewa, a zamyślenia imprezami głuszy, czasami pocieszenia u przystojnych
                                                    kruków szuka, by dotykiem czarnego skrzydła zasłonili od beznadziei tego
                                                    świata... A potem rusza dalej...
                                                    Lecz wszystiego tego Gero się domyśla. Czy z takiego materiału da się zrobić
                                                    czarodziejkę, alchemika czy inne licho?...
                                                    Ponadto zamiłowanie u mnie do towarzystwa wielkie, co uczciwie stwierdzam i nie
                                                    zatajam...

                                                    To co z tym pozwoleniem na uciechy cielesne?
                                                    I jak tam Baltazar?

                                                    Pozdrawiam,
                                                    Kandydatka nr 1 na terminatora
                                                  • Gość: Ronja Re: Do Ronji, Gero, Wolanda i Ewentualnych IP: 212.244.252.* 24.07.01, 12:29
                                                    A tak w ogóle, to nie mydlić mi tu oczu nauką, tylko imprezę organizować!!!
                                                    To kiedy pijemy?
                                                    I czy mój koń się załapie?
                                                    Ty też Woland, bracie się zjaw, w czasie imprez urządzamy pląsanie poo
                                                    łączkach...

                                                    Stęskniona za imprezami
                                                    Ronja
                                                  • Gość: gero wznosze toast IP: *.mcps.com 24.07.01, 14:42
                                                    Jest okazja do imprezy, za ktorymi tak Ronia rzewnie teskni i wzdycha, bo juz
                                                    pierwsza setka za nami. Wznosze wiec toast za Strzyge bagienna o rozdmuchanym
                                                    apetycie, za Ronie, jej konia i za jazde na oklep, za Baltazara kruka kaowca i
                                                    za wszyskich bardziej lub mniej regularnych bywalcow-salonowcow ze Szkanej
                                                    Gory,
                                                    Baltazarze, teraz na druga noge.
                                                  • ronja Re: wznosze toast 24.07.01, 14:54
                                                    A jak Ci się, Gero, cudzie, jazda na oklep podoba, hm...?
                                                    A może czarodzieje są czarodziejscy i ich to nie boli?

                                                    Strzygo, czego dotyczy Twój rozdmuchany apetyt?

                                                    A w ogóle, to chlup w ten głupi...!
                        • Gość: gero Re: zamykamy liste gosci IP: *.mcps.com 10.07.01, 16:20
                          w sumie jak sie nad tym zastanowic to po co mi az DWA smoki pilnujace wejscia.
                          Mam nadzieje ze nie jestescie wegetariankami i nie pogardzicie smoczym grillem.
                          • Gość: Ronja Re: zamykamy liste gosci IP: 212.244.252.* 10.07.01, 16:22
                            Ależ smoki mogą służyć w różnych innych pożytecznych celach...
                            mmhmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm...
                            • Gość: gero Re: zamykamy liste gosci IP: *.mcps.com 10.07.01, 16:27
                              mam tez drob, zartowalem Baltazarze
                              • Gość: Ronja Re: zamykamy liste gosci IP: 212.244.252.* 11.07.01, 10:50
                                ??????????
    • Gość: MY Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.abb.pl 17.07.01, 12:11
      WIĘC ZDEJMIJ I Z NAS UROK. CIĄGLE SIĘ NAM WYDAJE, ŻE MAMY PRAKTYKI, A TO
      PRZECIEŻ WAKACJ. MOŻE TO DLATEGO, ŻE STUDIUJEMY W PAŃSTWOWEJ WYŻSZEJ SZKOLE
      ZAWODOWEJ.
      CZY MÓGŁBYŚ COŚ NA TO PORADZIĆ?
      MY
    • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 07:56
      Strzygi, czarodzieje, czarnoksiężnicy, wiedźmini, czarodziejki, czarownice,
      driady, nimfy, elfy, krasnoludy, smoki, kruki, baby jagi, wampiry, zmory i
      wywłoki, no, gdzie jesteście??????????
      Towarzystwo przekroczyło setkę i osiadło na laurach, nie mówiąc o tym że nie
      chce kontynuować znajomości.
      I jak tu nie popadać w załamanie na punkcie obojętności międzyludzkiej?

      No to się sama pobawię...

      "Gdzie strumyk płynie z wolna,
      rozsiewa zioła maj,
      stokrotka rosła polna,
      a nad nią szumiał gaj!"
      • Gość: drwal Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.scm.de 25.07.01, 08:40
        a czy zwykli �miertelnicy też mogš się przyłšczyć ????
        drwal
        • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 10:10
          A do czego, nasz ulubiony drwalu?
          • Gość: Gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 25.07.01, 10:34
            Roniu a to znasz:
            (piano)
            On konia kulbaczy
            ona cala w rozpaczy
            nie odjezdzaj ode mnie
            nie odjezdzaj ode mnie

            On konia podpina
            Ona go zaklina
            nie odjezdzaj ode mnie
            nie odjezdzaj ode mnie...
            • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 10:40
              No popatrz, nie znam, ale mi pojechałeś po ambicji...
              Choć miło, że jeszcze tyle mam piosenek w życiu do poznania...
              A melodia jaka?:)

              Ale znam np.:
              Bułane i deresze, kasztany, siwki, gniade,
              Brygada kawalerii szła stępa opłotkami,
              Dzwoniły podkówkami wśród pól zielonych sennych
              Koniki podrzucając łby jak panienieczki zgrabne...
              • Gość: Strzyga Re: Tak ma być? IP: *.wardynski.com.pl 25.07.01, 10:49
                Ronja, przecież te Twoje gniade się nie rymują. Tak ma być? Ja wolę
                częstochowskie:

                On odjeżdża, płacze ona
                bo od dawna zaciążona

                W step szeroki, w step daleki
                przed podróżą ma wypieki

                Tam za wzgórzem dziewka druga
                poro-zumie-wawczo mruga.
              • Gość: drwal Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.scm.de 25.07.01, 10:52
                łoj, powaryiowały nam ten ludzie, powaryiowały. Przeco to wstyd tak bški zbijać. Tylko jem te piosenki w głowach.
                A do roboty jakie� to nie łaska się zabrać! Ech niebieskie ptaki, już ja bym wam dał,... niedoczekanie wasze.
                drwal
                • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 12:22
                  Strzygo, ach, to ja nie zrozumiałam, ja tu prawdziwą piosenkę zacytowałam...
                  Dobra mój lotny umysł już się zorientował, o co chodzi.

                  Mam siwego konia,
                  Jeżdżę nim po błoniach.

                  Albo:
                  Wojak siadł na rumaka
                  Bo to dola taka
                  Dziewczę z anim płacze
                  Już go nie zobaczy.

                  Czy poziom twórczości Ci odpowiada?

                  Drwalu, no co byś z nami zrobił, no co?...
                  • Gość: Gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 25.07.01, 12:42
                    Z akompaniamentem Baltazara:

                    Raz klusem raz galopem
                    Jedzie Ronia przez ruczaje
                    Potem Strzyga Ronii tropem
                    Poprzez bagna lasy gaje

                    A za nimi Gero: Nie odjezdzaj ode mnie
                    nie odjezdaj ode mnie.

                    Poziom kreatywnosci moze nie taki jak u Ronii, bo mam scisly umysl alchemiczny,
                    ale na przyspiewke sie nadeje?






                    • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 12:54
                      Dobra, to teraz ja, widzę, że "nad poziomy ulatujemy" jeśli idzie o środki
                      wyrazu artystycznego...

                      Na wysokiej Szklanej Górze
                      Mieszka Gero z Baltazarem
                      I dla Strzygi oraz Ronji
                      Wydaje on huczne bale.

                      Schodzi nawet do piwnicy,
                      A Baltazar tańczy, pląsa,
                      Gospodarz swych gości bawi
                      i podkręca w górę wąsa.

                      Rumak Ronji też tu pija,
                      I drwal swą siekierą grozi,
                      Lecz czy groźny, gdy pijany
                      A Gero go wzrokiem zmrozi?

                      Wszyscy się wesoło bawią,
                      Lecz o tym nie pamiętają,
                      Że w swym gronie nieszczęsnego
                      Terminatora in spe mają...

                      Nie odjeżdżaj,
                      Nie odjeżdżaj...

                      PS na czym akompaniuje Baltazar? Szepnij mu, że "chłopak z gitarą byłby dla
                      mnie parą".
                  • Gość: drwal Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.scm.de 25.07.01, 12:52
                    hmmm ?
                    ...może kazałbym wam korzystać naszego rodzimego internetu i logować się po parę razy dziennie, albo uczęszczać na wszystkie polskie filmy, ablo słuchać programów publicystycznych z udziałem posłów AWS..., albo je�dzić na trasie Poznań Warszawa samochodem, albo wysłałbym by�cie co� załatwili w ZUSie lub Tepsie..., kontynuować ????
                    drwal <sadysta>
                    • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 13:05
                      Hmmm...
                      Lubisz nas czy nie...?
                      • Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.wardynski.com.pl 25.07.01, 13:27
                        Gość portalu: Ronja napisał(a):

                        > Hmmm...
                        > Lubisz nas czy nie...?

                        No właśnie, niech się drwal określi. Zwłaszcza jeśli chce dostać zaproszenie na
                        piąkową popijawę do Gero.
                        Moi drodzy - poziom twórczości mnie poraził, odjął mowę i wyjałowił mózg. Trwam w
                        zachwycie
                        Jak Ci idzie rozwiązywanie testów, Ronja? I czy Gero opracowuje konspekty na
                        zajęcia z Terminatorem?
                        • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 13:33
                          Testy mi idą jako tako, zastanawia mnie tylko celowość niektórych pytań, np.
                          Jakiej jesteś orientacji seksualnej? (jaki koń jest każdy widzi) albo Czy
                          lubiłaś swojego nauczyciela od niemieckiego w liceum (nie cierpiałam, ale co z
                          tego?), a to: Kiedy zaginiony może być uznany za zmarłego wg polskiego kodeksu
                          cywilnego?

                          Ja rozumiem pytania o poszczególnych czrodziejów opiekujących się Czterema
                          Wielkimi Strażnicami, ale uznanie za zmarłego?

                          Proszę o wyjaśnienia i dziękuję za uznanie jeśli chodzi o twórczość.

                          Ronja
                          • Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.wardynski.com.pl 25.07.01, 14:25
                            Niech Ronja nie analizuje, niech zakreśla odpowiedzi. Adept ma po pierwsze ufać
                            swoim mistrzom - analizowanie zaczyna się na II etapie kursu.
                            Pytanie o orientację seksualną dodałam po namyśle - jak zaszeregować
                            Terminatora, skoro na imprezie z krukiem się migdali a w tygodniu był widziany
                            w zagajniku z przystojnym Wilkołakiem?...

                            Strzyga (co się od pracy miga).
                            • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 14:30
                              Acha,
                              to przepraszam panią profesor.

                              Ale co szanownej pani przeszkadza co i z kim robię, zwłaszcza że to tylko
                              złudzenia, ja jestem b. nieśmiała i mężczyzn do siebie nie dopuszczam, tak
                              tylko udaję.
                              • Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.wardynski.com.pl 25.07.01, 14:46
                                Gość portalu: Ronja napisał(a):

                                > Acha,
                                > to przepraszam panią profesor.
                                >
                                > Ale co szanownej pani przeszkadza co i z kim robię, zwłaszcza że to tylko
                                > złudzenia, ja jestem b. nieśmiała i mężczyzn do siebie nie dopuszczam, tak
                                > tylko udaję.

                                Buchachachachacha!!! Że tak pozwolę sobie powątpiewać w tę nieśmiałość...

                      • woland? Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) 25.07.01, 13:53
                        Ach! Co za rozkosz móc w końcu przebyć drogę z miasta Login do miasta Logon...
                        drwal was naprawdę lubi, ręczę głowš. A jego zmienny temperament i hu�tawkę nastrojów należy przypisać panujšcemu u nas bezrobociu i zagrożeniem ze strony ewentualnej infekcji <w końcu wszędzie pełno wirusów i różnych zarazek...> Pogoda co� ostatnio b. niezno�na...

                        Mili moi pozwólcie, że ja też dorzucę swoje trzy grosze "w temacie twórczo�ci"

                        Na koniku karym pędzi naga Ronja
                        Mija... las i pola <twarz jej rozpalona>
                        Pewnie wnet zawita do Strzygi ukradkiem
                        Gero, bšd� tak łaskaw, przywitaj jš kwiatkiem

                        Woland


                        Gość portalu: Ronja napisał(a):

                        > Hmmm...
                        > Lubisz nas czy nie...?

                        • Gość: Gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 25.07.01, 14:15
                          Calkiem niezle, Parnas zdobyty, flaga powiewa. Jedno pytanie mam tylko,
                          dlaczego naga, nie poobciera sie przez to na tym koniu?
                          A konspekty w przygotowaniu, terminator, chociaz razem z nami baluje, mam
                          nadzieje ze bedzie potrafil zachowac na lekcjach wlasciwy dystans.
                          • woland? Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) 25.07.01, 14:23
                            zasypka J&J Baby powinna jš ustrzec przed wszelkimi obtarciami. A poza tym będze zapewne jechać galopem stojšc w strzemionach. Tak więc nie ma sprawy.
                            • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 14:27
                              Ale uda, uda, drogi kolego, i kolanka i łydki!!!
                              One powinny być do boków konia przyłożone, żeby jazda była bezpieczniejsza! Nie
                              stoi się w strzemionach ot tak i nie gra w karty!
                              I poobcieram biedactwa...
                              Jak dotychczas tylko sporadycznie i to tylko w celach fotograficznych jeździłam
                              w sukienkach konno...

                              A w ogóle to zmieńmy temat:

                              Na Szklanej Górze Gera
                              odbywa się bal,
                              Jak zaraz nie przestanie
                              Dostanie w dziób... woland.
                              • Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.wardynski.com.pl 25.07.01, 14:35
                                Bogu ducha winny Woland
                                podpadł naszej Ronji.
                                Wierszyk w sprawie koni, kolan
                                zaraz niech zapomni!
                                • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 14:45
                                  Drodzy współtowarzysze do bitki i do wypitki!

                                  Zapomnijmy o tym i napijmy się!
                                  Konie niech się z nami napiją, a także droga pani prefesor Strzyga, coby
                                  łaskawsza była przy ocenie testu.

                                  Wolandzie, nie gniewajcie się, tak jakoś podchwyciłam, jak widzisz łatwo mnie
                                  sprowokować, co pewnie było Twoim zamierzeniam. Trafiłeś w dziesiątkę!

                                  Twoje zdrowie!

                                  Ronja, ciągle w przyodziewku
                                  • woland? Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) 25.07.01, 15:28
                                    ...a już chciałem wspomnieć moje słowa:"...czy tu bijš?" i zniknšć. A tak nie pozostaje mi nic innego niż wznie�ć kielich i zakrzyknšć:

                                    Zdrowie łaskawej Ronji !!!


                                    Wolnad
                        • Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.wardynski.com.pl 25.07.01, 14:20
                          woland? napisał(a):

                          > Mili moi pozwólcie, że ja też dorzucę swoje trzy grosze "w temacie twórczo�ci"
                          >
                          > Na koniku karym pędzi naga Ronja
                          > Mija... las i pola <twarz jej rozpalona>
                          > Pewnie wnet zawita do Strzygi ukradkiem
                          > Gero, bšd� tak łaskaw, przywitaj jš kwiatkiem
                          >
                          > Woland

                          Że niby co - ja z Gero orgie urządzam i dzwonimy po Ronję jak adrenaliny
                          braknie?
                          • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 14:33
                            Test rozwiązany.
                            Odsyłam.
                            Strzygo, zanim sprawdzisz, może przyjmiesz ode mnie zaproszenie na koniaczek
                            (butelka takiego koniaczku spocznie w kieszeni Twego płaszcza na odchodnem)?

                            terminator in spe
                        • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 14:23
                          Czy Wam się nie wydaje że zamiast naga nasz drogi kolega mógł użyć wielu innych
                          słów, np. naga, stara, młoda, fajna, mądra, głupia, nasza itd.
                          a czepił się nagiej...

                          Co się tam u Was w główce kołacze, drogi Wolandzie, hm?

                          Pozdrowienia,
                          jak na razie przyodziana Ronja
                          • woland? Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) 25.07.01, 14:34
                            Ależ nic!
                            To tylko taka autorska prowokacja, która nie pozwala być obojętnym dla dzieła i autora. Obiecuję, że więcej nie będę zahaczał o kwestię Twego przyodziewku.
                            Woland


                            Gość portalu: Ronja napisał(a):

                            > Czy Wam się nie wydaje że zamiast naga nasz drogi kolega mógł użyć wielu innych
                            >
                            > słów, np. naga, stara, młoda, fajna, mądra, głupia, nasza itd.
                            > a czepił się nagiej...
                            >
                            > Co się tam u Was w główce kołacze, drogi Wolandzie, hm?
                            >
                            > Pozdrowienia,
                            > jak na razie przyodziana Ronja

      • Gość: Strzyga Re: Chcę się bawić! IP: *.wardynski.com.pl 25.07.01, 10:44
        Też chcę się bawić, i chcę się Wypowiadać W Kwestiach, ale cholerna technika na
        bagnach siada. Może kable zamokły. Jak klikam to mi się nie wyświetla to co
        powinno tylko robi się biały ekran. Rano jest lepiej, więc może będę zabierać
        głos raz dziennie, hurtem.

        Piękne Gero toasty wznosi. A jak się twarzowo krzywi po gorzałce.

        Ronja, wysyłam Ci testy dopuszczające do Edukacji I poziomu. Rozwiąż, ale
        samodzielnie! Układam dla Ciebie indywidualny program nauczania.
        • Gość: Ronja Re: Chcę się bawić! IP: 212.244.252.* 25.07.01, 10:54
          Ty żyjesz, żyjesz, Strzygo!!!

          Nie przejmuj się, mi się z wchodzeniem na forum robi to samo. Też mi ciężko
          poruszać się po stronach Gazety.
          Staraj się tak, jak my się staramy.

          A ja jak z moim krzywieniem po gorzałce? Jestem zazdrosna, że mojego nie
          skomentowałaś... Chlip...

          Stało się, dostałam te testy. Czujęsię jak na studiach, gdy prze pisemnymii
          egzaminami chodziły testy z zeszłych lat.
          Tylko tamte rozwiązywało się zbiorowo...
          A z tymi do kogo mam pójść? Przecież nie do szefa?...

          Pogrążam się w testach
          Ale przy toastach nie zapomnijcie o mnie.

          Pozdrawiam,
          Terminator in spe

          Gość portalu: Strzyga napisał(a):

          > Też chcę się bawić, i chcę się Wypowiadać W Kwestiach, ale cholerna technika na
          >
          > bagnach siada. Może kable zamokły. Jak klikam to mi się nie wyświetla to co
          > powinno tylko robi się biały ekran. Rano jest lepiej, więc może będę zabierać
          > głos raz dziennie, hurtem.
          >
          > Piękne Gero toasty wznosi. A jak się twarzowo krzywi po gorzałce.
          >
          > Ronja, wysyłam Ci testy dopuszczające do Edukacji I poziomu. Rozwiąż, ale
          > samodzielnie! Układam dla Ciebie indywidualny program nauczania.

    • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 25.07.01, 15:23
      Chrzani mi się cała kolejność naszych wypowiedzi,
      więc wypowiem się gdzieniebądź.

      Strzygo moja droga, wspótowarzyszko imprez, zalewania ryja i wygłupów z
      Baltazarem, uwierz w mą nieśmiałość i nie śmiej się aż tak okrutnie.
      Pisałam gdzieś powyżej w gmatwaninie tych postów, żem personą o duszy
      czarownicy skrywającą się za skrzydłem bądź ramieniem mogących uchronić mnie od
      zła tego świata, a nie w celach nieprzystojnych...
      Po drugie, co z moim testem? Doszedł, czy nie?
      Po trzecie, gdzieśmi się przywidziało, że jakoby orgie z Gerem urządzasz,
      mrrr.. czy mogę czuć się zaproszona?

      Gero, zaczaruj nieco naszą Strzygę, aby wreszcie oceniła test i dopuściła mnie
      do II etapu. I pozdrów Baltazara.

      Wolandzie, nie znikaj, impreza trwa!

      Baltazarze...
      • Gość: Gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 25.07.01, 15:54
        Przepraszam ale to kulturalna zabawa, gdziezbym smial pod portetami przodkow
        jakas rzymska orgie urzadzac. Poza tym Gero + Strzyga + Baltazar lubieznie
        kraczacy to jeszcze za malo na orgie.
        Trzymajmy sie wiec harmonogramu balu i napijmy sie najpierw. Kolejny toast za
        wolanda aby zaraski sie go nie imaly.
        • Gość: drwal Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.scm.de 25.07.01, 16:12
          zdrowie ! i ciach babkę w piach. Na wszelkie zarazki najlepsza literatka czystej!
          drwal


          Gość portalu: Gero napisał(a):

          > Przepraszam ale to kulturalna zabawa, gdziezbym smial pod portetami przodkow
          > jakas rzymska orgie urzadzac. Poza tym Gero + Strzyga + Baltazar lubieznie
          > kraczacy to jeszcze za malo na orgie.
          > Trzymajmy sie wiec harmonogramu balu i napijmy sie najpierw. Kolejny toast za
          > wolanda aby zaraski sie go nie imaly.

        • Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.wardynski.com.pl 25.07.01, 16:27
          Rońka, zabieraj tę flaszkę! Czy mnie się zdaje, czy Ty próbujesz przekupić
          ciało pedagogiczne?...
          Twój test jest jeszcze sprawdzany; zanim ostatecznie go ocenię muszę się
          skonsultować z Gero. Gero, co sądzisz o odpowiedziach na pytania z części "Moje
          plany autorozwoju"?
          • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 26.07.01, 08:29
            Ależ Strzyguniu, gdzieżbym śmiała przekupiać ciało pedagogiczne, ja?!
            Matko Boska, co ja tam napisałam na temat tych planów autorozwoju? Chyba bardzo
            pijana byłam!

            A Gero-Strzyga-Baltazar-Woland to już orgia czy jescze nie, Gero?
            Poza tym po co pod obrazami dziadków, można urządzić to i owo w Twoich
            wspaniałych ogrodach w fontannie...
            • Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.wardynski.com.pl 26.07.01, 09:46
              Tak, tak, w fontannie! Wszyscy all together zusamenn i duuuużo piany! Gero, czy
              można nalać płynu do kąpieli do Twojej fontanny?...
              • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 26.07.01, 09:53
                Najpierw w ubraniach, dobra?
                A koń może?
                A Baltazar....?

                PS A test na II stpień?
                • Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.wardynski.com.pl 26.07.01, 10:08
                  Ale oczywiście, że w ubraniach. Można nawet w przebraniach - czemu by nie
                  zrobić balu maskowego w środku lata?
                  Testy na II stopień prześlę, jak Gero podzieli się ze mną uwagami na temat
                  wyników testów z II stopnia i ogłosimy oficjalny werdykt. Zamilkł jakoś.
                  Baltazar mu kartki rozwlókł?
                  • Gość: Gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 26.07.01, 10:25
                    Jestem jestem, plusquamperfectum futurum exactum, caramba. Ronia to szpieg
                    podstepny, szykuje zamach stanu, widzialem w swojej szklanej kuli jak w jakims
                    kinie razem z generalem Mirinda knuja plany, jak nas wyrzucic ze Szkanej Gory.
                    Strzygo jestesmy zgubieni, zoldactwo na nas maszeruje. Baltazarze gdzie
                    jestes do broni, gdzie sa klucze od prochowni? Gdzie moja ksiega zaklec?
                    • woland? Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) 26.07.01, 10:35
                      Może jednak dajcie jej szansę? Zawsze może w końcu pozmywać naczynia, albo uprasować koszule. Testy z tych dziedzin powinna zaliczyć. A jakby co to posłuży za żywš tarczę.
                      Woland
                      • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: 212.244.252.* 26.07.01, 10:45
                        Ratunku!!!
                        Buuu......
                        Własny czarodziej piastowany u łona wgryzł mi się zębami w moje gardło!
                        Et tu Brute contra me?
                        Marność, wszystko to marność nad marnościami, no nie , Kohelet?
                        Nawet przyjaźń i zaufanie do ludzi...

                        Zawiodłam się Gero na Tobie...

                        PS W piaskownicy już się pobawić nie można? Jak mi czarowałeś urlop też się
                        bawiłam w wojsko i nie przeszkadzało Ci to! Ot, niestałość męska!
                        • Gość: Gero Ronia ante portas IP: *.mcps.com 26.07.01, 11:31
                          Tak tak, my tu gadu gadu a tamci w piaskownicy sie zbroja. My tu beczolke za
                          beczolka, a tam muszte cwicza i kolumbryne ciagna. Ale Roniu my sie na wojenke
                          nie nadajemy, Strzydze helm na oczy leci, Woland wystrzelalby caly proch, zanim
                          by w cokowiek trafil, ja zgubilem ksiege zaklec. Najwieksza wartosc bojowa
                          reprezentuje dobosz Baltazar. Moze wiec wiec uda sie uniknac konfontacji.
                          Wysylam posla Wolanda, ktory jako bywalec sanonow i rezerwatow, najlepiej zna
                          sie na dyplomacji w celu wynegocjowania pokoju.
                          Baltazarze przestan bebnic bo wlasnych mysli nie slysze.
                          gero na czatach.
                          • woland? Poseł 26.07.01, 13:40
                            Czuję podstęp, ale podejmuję wyzwanie... Idę tedy...
                            ...
                            .......
                            - $?
                            - 2x$ :-(( $$$$:-((, %:-)))) !!!
                            .
                            ..
                            .
                            $+40%???
                            2x40% :-))))
                            .
                            ..
                            .
                            Kmiecie mówiš, że goršco i bardzo chce im się pić. A najchętniej to by sobie nieco popływali. Powiedzieli, że odstšpiš od oblężenia je�li wyczarujemy im jakš� łódkę. Zagrychę podobno majš.
                            Bez księgi zaklęć się nie obędzie. Jak by co to ja znikam, bo kto wie jak to się może skończyć. Obrona Szklanej Góry przed hałastrš z Gero, który raz umizguje się do Ronji, a raz jš odsšdza od czci i wiary może być faktycznie z góry przesšdzona. Proponuję zrzutkę na łódkę i z głowy.

                            Woland


                            Gość portalu: Gero napisał(a):

                            > Tak tak, my tu gadu gadu a tamci w piaskownicy sie zbroja. My tu beczolke za
                            > beczolka, a tam muszte cwicza i kolumbryne ciagna. Ale Roniu my sie na wojenke
                            >
                            > nie nadajemy, Strzydze helm na oczy leci, Woland wystrzelalby caly proch, zanim
                            >
                            > by w cokowiek trafil, ja zgubilem ksiege zaklec. Najwieksza wartosc bojowa
                            > reprezentuje dobosz Baltazar. Moze wiec wiec uda sie uniknac konfontacji.
                            > Wysylam posla Wolanda, ktory jako bywalec sanonow i rezerwatow, najlepiej zna
                            > sie na dyplomacji w celu wynegocjowania pokoju.
                            > Baltazarze przestan bebnic bo wlasnych mysli nie slysze.
                            > gero na czatach.

      • Gość: Gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.mcps.com 25.07.01, 16:32
        Przepraszam ale to kulturalna zabawa, gdziezbym smial pod portetami przodkow
        jakas rzymska orgie urzadzac. Poza tym Gero + Strzyga + Baltazar lubieznie
        kraczacy to jeszcze za malo na orgie.
        Trzymajmy sie wiec harmonogramu balu i napijmy sie najpierw. Kolejny toast za
        wolanda aby zarazki sie go nie imaly.
    • Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Łódka Bols. IP: *.wardynski.com.pl 26.07.01, 14:07
      Gero oszalał, Woland wyzuł się z ludzkich uczuć, Ronja w depresji, Baltazar
      miauczy zamiast krakać.
      Apokalipsa.
      A tu taka burza, że przez pół dnia nie mogłam na Szklaną Górę się dostać.

      To naprawdę wojna? Gdzie jest punkt zborny? Gdzie generalicja?
      I kogo mam młócić?!
      • Gość: Gero Łódka Bols. IP: *.mcps.com 26.07.01, 14:32
        Zdemaskowalem szpiega Ronie. W sasiednim watku w kinie knuja z generalem
        mirinda swoja niecna intryge, nie wierzysz to sama sprawdz. Ta Ronia nie
        wydawala Ci sie wczesniej podejrzana, weszyla po zamku, niby to za Bltazarem...
        Ha, nie mnie starego misia na sztuczny miod.
        Teraz Woland? negocjuje pokoj, domagaja sie lodeczki, ale skad ja wziasc bez
        ksiegi zaklec...
        Radzmy Strzygo jak Szklana Gore przed potopem ratowac.
        gero
        w te i we w te.
        • Gość: Samanta zamówienie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.01, 14:38
          Czy w chwili trzeźwości tudzież przerwie w knowaniach mógłby mistrz zmontować
          mi eliksirek zapomnienia? Po moim tylko głowa mnie bolała.
        • Gość: Strzyga Re: PEACE! IP: *.wardynski.com.pl 26.07.01, 14:53
          O nie, tak to nie będzie. To ja się wycofuję z wojennej zawieruchy i
          szpiegowskich intryg. Robię podkop pod Szklaną Górą i organizuję tam
          alternatywnę przyjęcie dla Miłujących Pokój.
          ROŃKA! NIE WIERZĘ W TWOJĄ ZDRADĘ! Solidarność jajników mi nie pozwala. Czekam
          na Ciebie od południowej strony.
          Może mężczyźni rozładują się w potyczkach z wrogiem (?!) i jak trzeba ich
          będzie bandażować i opatrywać to też przyjdą.
          • Gość: Ronja Re: PEACE! IP: 212.244.252.* 26.07.01, 15:40
            Strzyguniu, dzięki że mnie nie zawiodłaś!
            Mam nadzieję że pod stronę południową uda mi się dotrzeć, choć burza sroga
            niedawno przeszła, a i następna grozi! A co podkopujemy się do piwniczki pod
            Szklaną Górą?
            Gero, podkopujesz się z nami? Mój rumak jako znak (siwy, to go widać z daleka)
            będzie stał u wylotu - kieruj się tam.

            Pozdrowionka,
            Ronja

            PS A propos solidarności babskiej - jakoś zawsze się nią kierowałam, nie wiem,
            skąd mi się to wzięło, przecież nie mam siostry, za to braci (a może właśnie
            dlatego?). Choć zdarzało mi się nie darzyć jakiejś dziewczyny sympatią, często
            nawet wbrew sobie stawałam po jej stronie, gdy trzeba było właśnie się wykazać tą
            solidarnością. Śmieszne, co nie?

            Szła dzieweczka do podkopu,
            Do głębokiego, u-cha, cha,
            Do głębokiego!
            Zapomniała antałeczka,
            Napełnionego, u-cha, cha,
            Napełnionego!

            Gość portalu: Strzyga napisał(a):

            > O nie, tak to nie będzie. To ja się wycofuję z wojennej zawieruchy i
            > szpiegowskich intryg. Robię podkop pod Szklaną Górą i organizuję tam
            > alternatywnę przyjęcie dla Miłujących Pokój.
            > ROŃKA! NIE WIERZĘ W TWOJĄ ZDRADĘ! Solidarność jajników mi nie pozwala. Czekam
            > na Ciebie od południowej strony.
            > Może mężczyźni rozładują się w potyczkach z wrogiem (?!) i jak trzeba ich
            > będzie bandażować i opatrywać to też przyjdą.

            • Gość: Strzyga Re: Stokrotka i strumyk IP: *.wardynski.com.pl 26.07.01, 15:49
              La, la, la, la, la, la
              Gul, gul

              Więc z Ronją piję z wolna
              lipcowa burza brzmi
              libacja jest upojna
              więc napij się i ty!!!
              La, la, la, la, la, laaaaaaaaa laaaaaa!!!

              Czy nasza kochana męska część się powyżynała?
              • Gość: Ronja Re: Stokrotka i strumyk IP: 212.244.252.* 26.07.01, 15:55
                Miejmy nadzieję, że u nich to tylko przesilenie letnie...


                Głęboka stuuudzienka,
                Głęboooko kopana,
                Na dnie Strzyga z Ronją jakbyyy
                Malooowane...
                Głęboka stuuudzienka,
                Głęboooki podkopik,
                Kopiemy bez końca,
                By byłooo co popić...

                Pa!
                Ronja
                • Gość: Gero Re: Stokrotka i strumyk IP: *.mcps.com 26.07.01, 16:54
                  A co drogie panie tak poglebiaja bez pozwolenia? przyjazn miedzy jajnikami. A
                  nie wstyd wam opijusy rozpasane. Kilka postow wyzej klientka zamowila srodek na
                  zapomnienie a wy nawet zaliczki nie pobralylyscie. Wstyd.
                  To co pomozemy kolezance przygotowac miksturke do topienia smutkow?
                  Baltazarze odloz wkoncu ten beben.
                  • Gość: Ronja Re: Stokrotka i strumyk IP: 212.244.252.* 27.07.01, 08:19
                    A bo my myślały że z czarodziejskimi produktami, jak z jajkami w sklepie,
                    należność+VAT uiszcza się przy odbiorze towaru...

                    No jasne że pomożemy, ja jako bardzo wątpliwy terminator in spe mogę wam
                    podczas przygotowywania mikstury tylko pośpiewać, ale bez trudu zastąpię radio!

                    "Popod góry, popod szklane,
                    Tam w podkopie wielkie chlanie!"
                    • Gość: Strzyga Re: Stokrotka i strumyk. Do Samanty IP: *.wardynski.com.pl 27.07.01, 10:48
                      Ale klientka musi sprecyzować co chce zapomnieć, wtedy Miszcz Gero przygotuje
                      odpowiednią miksturkę.
                      Gero, rozumiem że akceptujesz rozwiązane przez Ronję testy i niniejszym można
                      ją zakwalifikować na kurs teoretyczny Igo stopnia?

                      Spoza szklanych góóóóór i rzek
                      wyszłyśmyyyyy na brzeg
                      alkohol z piwniczki wypity
                      wstawione kobiiiity
                      Gero ma!
                      • Gość: Gero Re: Stokrotka i strumyk. Do Samanty IP: *.mcps.com 27.07.01, 11:35
                        Pewnie jej chodzi o prastara miksture do topienia smutkow marki "modus
                        vivendi". Nic prostrzego,nawet terminator in spa potrafilby ja sporzadzic pod
                        czujnym okiem seniora - alchemika. Ale przed weekendem nie chce mi sie
                        rozstawiac kramu, zwalniam terminatora na weekend, ale w poniedzialek rano
                        meldowac mi sie w stroju roboczym.
                        Tymczasem Gero zabiera Baltazara na weekendowa wycieczke rowerowa.
                        Gero smarujac lancuch
                        • Gość: Strzyga Re: WYŁĄCZNIE do Gero. IP: *.wardynski.com.pl 27.07.01, 11:57
                          Jajniki jajnikami, ale Ronja faktycznie ma podejrzaną przeszłość. Czy
                          ustaliłeś, co ją łączy z gen. Mirindą? Czy brały udział w przewrocie na Majorce?
                          Tyle wina z nią wypiłam a nie wiem, z kim piłam!...

                          Zaniepokojona,

                          S.
                        • Gość: Ronja Re: Stokrotka i strumyk. Do Samanty IP: 212.244.252.* 27.07.01, 12:39
                          Smaruj, smaruj, znaczy się znasz życie.

                          Czy przez strój roboczy rozumiesz kombinezon, waciak i gumofilce + łopata i
                          widły?
                          Ufff, taki strój mam... Koniu won mi stąd, bo mi trzonki od narzędzi pracy
                          połamiesz kopytami! Idź, pijaku, trochę wody z koryta dla odmiany się napij!
                          Nie chodzisz, byczysz się, owsa dostaniesz dopiero wieczorem!

                          Ronja z lekką nostalgią w sercu za dawnymi czasy...
    • woland? Veni, vidi,... 27.07.01, 13:31
      Ochhhhh Wy <ek!>
      Ja tu z kmieee ... <ek> .. ciami walczę. Szabelki dobywam. A se... <ek> .. tki, co ja móóóóówię ... <ek> ... tyyyyysišce ich byyyyyyło <ek> Ale strach ich wielki obleciał na widok ... <ek>.. no ... nieeeeeważne. Grunt, że Szklana Góra obroniona iyyyyyy... <ek> ... chłopy pokotem leeeeeeżo.
      Podobno im jakie� dwie głupie baby piwniczkę otwarły . Tak się ... <ek> ... chłopy pooooopiły, że można było wyrzynać jak �winie w rze�ni. No ale to się ...nie goooodzi.. co ja chciałem powiedzieć... <ek> a!... tak wyrzynać. No to ich spiłem. A co?!! Oj moja głowa.<ek......ek> Baltazarze dlaczego Ciebie jest aż tylu???

      A idę na urlop, bo co� mi się... <ek>... no wła�nie co?, a! należy...
      Wolnad <ek>
      • Gość: Ronja Re: Veni, vidi,... IP: 212.244.252.* 27.07.01, 13:48
        Popatrz, Strzyguniu podejrzliwa!
        To myśmy z tą bandą chłopów, co to im beczułkę gorzałki wystawiłyśmy, i
        naszego Wolanda upiły! A jakoś się od reszty nie wyróżniał... Albo my nieco na
        oczy przejrzeć nie mogły...
        No widzisz Gero kolejny amator Twoich eliksirów, tym razem tych co to mają z
        kolei likwidować stan kacem przez maluczkich zwany...

        Kuruj się tam kuruj na urlopie. Kefirku przyjmuj, czoło chlodem zraszaj.

        Ronja w kombinezonie
        • Gość: Gero Re: Veni, vidi,... IP: *.mcps.com 27.07.01, 17:09
          Dzieki Wolandzie spisales sie na medal, co znaczy stara rezerwatowa szkola
          dyplomacji. Pokonalismy wroga jego wlasna bronia. Oczywiscie nalezy Ci si urlop
          i beczolka czegos na wzmocnienie na droge. Nie zapomnij przyslac karki,
          Baltazar kolekcjonuje.
          Roniu ma Twoj rumak juz jakies imie, bo jesli nie to proponuje Esperaldo. Ronia
          na galopujacym karym Esperaldo, niemal tak samo piekny widok jak zaglowiec na
          pelnym morzu.
          Pozdawiam Strzyge, lustracja Ronii w przyszlym tygodniu, mianuje Cie sedzia
          sledzczym.
          Wracamy do smarowania
          Gero + Baltazar
          cyklisci
          • Gość: Ronja Re: Veni, vidi,... IP: 212.244.252.* 30.07.01, 08:09
            Cóż, Gero, ten wirtualny imienia nie ma, zgadzam się na nadanie mu przez Ciebie
            imienia. Ojcze chrzestny, kiedy chrzciny?
            Jak żaglowiec na morzu mówisz?
            A propos, byłam w ten weekend pierwszy raz w życiu na Mazurach... Było
            niesamowicie, nie kładłam się prawie w ogóle spać, tak się chciałam nachapać
            wszystkiego... Nikt się wprawdzie nie chciał ze mną bawić w czarodziejów ani w
            wojsko:), ale i tak pigułka pt.
            ja+konie+przyjaciele+kajak+żaglówka+namioty+żeglarze+piwo+słońce+jeziora+śpiew
            zaspokoiła moje pragnienie odpoczynku od Warszawy i pozwoliła wyżyć się i
            wyładować nagromadzoną energię...

            Z czarodziejskim pozdrowieniem pełnym zmęczenia i opalenizny,
            Ronja

            PS To kiedy ta lustracja?

            Na Mazury, Mazury, Mazury,
            popływamy tą łajbą z tektury...
            • Gość: Strzyga Re: Veni, vidi,... IP: *.wardynski.com.pl 30.07.01, 10:40
              To najpierw może chrzciny Emerjakmutam, na dobry początek tygodnia, a juto
              lustracja. Ja będę główną interlokutorką, Gero mianuję oficerem śledczym,
              Baltazara woźnym a Wolanda sekretarzem-stenotypistą. Pierwsze posiedzenie zwołuję
              w samo południe, nieobecności muszą być usprawiedliwione.

              A co z nasza jedyną a niedoszłą klientką? Widział ją ktoś jeszcze? Musimy chyba
              dofinansować dział kontaktów z klientem i marketing.

              Jak się ten mieszczuch Ronja uchował, że na Mazurach go jeszcze nie było?...

              Na Mazury, Mazury, Mazury,
              popływamy tą łajbą z tektury...
              Bo w Wwie, bo w Wwie
              już nie będzie tak ciekawie...
              • Gość: Ronja Re: Veni, vidi,... IP: 212.244.252.* 30.07.01, 10:56
                Mieszczuch Ronja cały swój wolny czas spędzała zawsze w górach i na Roztoczu...
                Poza tym mieszczuch mieszczuchem, a krowy droga koleżanka umie doić? Bo ja
                umiem, i świnki karmić i ciągnik prowadzić, i pole zaorać. O, takie
                umiejętności mają przeciętne mieszczuchy! Pracowita kobita, że tylko brać!

                A gdzie weekend spędziło szanowne grono pegagogiczno-lustratorskie?

                Mam prawo wybrać sobioe sędziego lustartora, apeluję więc, żeby został on
                wybrany spoza gronan uprzedzonych do małej niewinnej Ronji...

                Zastanawaiam się właśnie jak to zrobić, żeby spędzić co najmniej tyle czasu na
                jeziorach, ile spędziłąm w górach, bo tyle co na Roztoczu, to chyba się nie
                da...
                A może szanowni czarodzieje, strzygi, sędziowie mi poradzą...

                Już za parę dni, za dni parę
                Wezmę plecak swój i gitarę,
                Pożegnania kilka słów,
                Lustratorze, bądźże zdrów,
                Do widzenia wam, canto, cantaaaaaaaaaaaaaaaaare!

                Zakochana w Mazurach Ronja
                • Gość: Gero Krowy wydojone? Yeah! IP: *.mcps.com 30.07.01, 11:35
                  ...no to zaczymnamy nowy tydzien. W tym tygodniu mamy w planie chrzciny
                  wirtualnego konia - pijaka Esperaldo, lustracje Ronii, modus vivendi dla Sam-
                  antyk, a jak starczy czasu to zaczniemy Edukacje Ronii (nie mylic z Rita.)
                • Gość: Strzyga Re: Ronja z Doliny Roztoki = skarb każdego rolnika IP: *.wardynski.com.pl 30.07.01, 12:07
                  Nawet nie wiem z której strony podejść do krowy, żeby nie kopnęła. U nas na
                  Moczydłach mleko jest ptasie, samo spada z nieba w kawałkach, oblane czekoladą.

                  Weekend spędziłam w stolicy patrosząc na życzenie pewnego blondyna kurczę, które
                  przez żołądek mam nadzieję dotarło do serca ze specjalną misją. Spotkałam się też
                  z Jego Wysokością Hopkinsem na wiadomym seansie i złego słowa nie dam powiedzieć.
                  Do Mazur się to nie umywa.

                  Ronja nie może grymasić w sprawie lustratora bo jest podsądna i ma się pokornie
                  poddać. Niech nam tu nie macha konstytucją przed nosem. Tak czy nie, panowie?!
                  • Gość: Ronja Re: O Strzygo dojąca ptaki i przy okazji je patrosząca! IP: 212.244.252.* 30.07.01, 12:22
                    Albo jest to sąd polubowny i mam prawo wybrać jednego z sędziów-arbitrów, albo
                    jest to sąd powszechny, a jak tak to jaki i gdzie? Mogę chyba wnieść zażalenie,
                    no nie?

                    Jak dobrze nam patroszyć ptaki,
                    Z ich młodych piersi serca rwać,
                    Wnosić niejasne podejrzenia,
                    I sądy nielegalne zwoływać.

                    Ronja z nieochrzczonym rumakiem
    • Gość: Strzyga Re: Gero, Woland - ratunku!!!!!!!! IP: *.wardynski.com.pl 30.07.01, 13:48
      Oni tam mnie na kinowym wątku chcą pobić! Ronja - czy to napewno są
      cywilizowani ludzie????
      Ci wojacy, narwani tacy!

      Strzyga służbistka.
      • Gość: Ronja Re: Gero, Woland - ratunku!!!!!!!! IP: 212.244.252.* 30.07.01, 14:00
        Głowy nie dam, czy nie mają po 2 głów, po 6 rąk i tyleż samo odnóży, czy kły u
        nich nie są długie, połyskliwe, czasami we krwi skąpane, a ni czy włosiem
        szczecinastym nie są na całym ciele obrośnięci - ale gadało się z nimi całkiem
        fajnie, czasami łopatką po głowie dostałam, czasami ja pogroziłam że się
        pobawię przy nich granatem, ot, tak nam czas wesoło płynął...

        Bądź więc dzielna, cywilizowana strzygo!

        PS Proponuję się raczej zająć wreszcie chrzcinami! Księdza!
        • Gość: Strzyga Re: Chrzciny. IP: *.wardynski.com.pl 30.07.01, 14:19
          Gero z Wolandem polecieli na księżyc po księdza. Może umilimy sobie czekanie
          wiśnióweczką?...



          • Gość: Ronja Re: Chrzciny. IP: 212.244.252.* 30.07.01, 14:30
            Jak najbardziej tak!
            Wezmę do tego ciasteczka i czarki z budyniem ananasowym!
            A na deser lody owocowe z polewą toffi i biszkoptem!
            Plus cukierki wypełnione likierem!
            Dziś upijamy się na słodko!

            "Wuzetki, karpatki, ja wszystkie was eklerki pożerać chcę!"

            E, panowie z księżyca, gdzie jesteście?


            Ronja

            PS Całość naszej zabawy kojarzy mi się z wielopokojowym apartamentem, w którym
            w poprzymykanych pokojach spotkały się grupki dzieci gromko do siebie
            wrzeszcząc tak że wszystkie pozostałe pokoje słyszą. Co i rusz z któregoś
            pokoiku wybiega dzieciak i pędząc zasuwa do innego pomieszczenia, tam wrzaskiem
            odkrzykuje swoją kwestię, czasami dostaje łopatką po łbie, czasami sam obrzuci
            kogoś piaskiem i strzeli kopa i wraca do swojego, bądź leci dalej, czasami
            przez przypadek trafi do pokoju, gdzie zastanie parę dzieciaków "bawiących się
            w doktora":). Przez przypadek, albo specjalnie takich pokoików szuka. Są też
            pokoje, w których czek apojedyncze dziecko, aż ktoś do niego przyleci i
            zawrzaśnie, co ma do powiedzenia. Taką mam wizję internetu... I naszych
            wygłupów!
            • Gość: Strzyga Re: Chrzciny. IP: *.wardynski.com.pl 30.07.01, 14:42
              Bo dokładnie tak to wygląda, jak napisałaś w PeSie :-)
              Trochę mi tęskno za G. i W. Ile można siedzieć na księżycu.
              Daj jeszcze eklerkę.

              U konia na chrzcinach
              są goście i jest rodzina
              impreza się rozpoczyna
              tak że się serce w górę rwie!
              • Gość: Ronja Na księżyc!!! IP: 212.244.252.* 30.07.01, 14:50
                Hm, a może i my się przeniesiemy na księżyc?
                Albo na Wenus, jak przystało kobietom?
                Eeee, za daleko od piwniczki Gera, masz eklerkę i napoleonkę. Uwaga, otwieram
                Martini. Daj, doprawimy sobie je czystą i sokiem z cytryny.
                Ciekawe, swoją drogą, czy Gero wziął ze sobą Baltazara... Przydałby się jako
                kompan do zabawy i do tańców przy rurze.

                Ronja

                "Racja, Strzygo, wypijmy rychło!
                Jeśli Baltazar nie wypije, to go we dwa kije!
                Prawy do Lewego! Wypij, kolego!
                Bo przecież nie wiemy, kiedy wrócą ci z księżyca!"
                • Gość: Gero Re: Na księżyc!!! IP: *.mcps.com 30.07.01, 15:35
                  Niestety Lunochod nam sie zepsul stad opoznienie. Ani na jasnej ani na ciemnej
                  stronie nie spotkalismy zadnego wielebnego. Proponuje wiec do tej roli
                  Baltazara, jako zamieniony w kruka wladca wyspy Baratarii, wiec glowa
                  koronowana, bylo nie bylo zawsze jakis pomazaniec, moze wiec chyba ochrzcic
                  rumaka.
                  Po dopelnieniu formalosci urzadzimy chrzciny.






                  • Gość: Ronja Re: Na księżyc!!! IP: 212.244.252.* 30.07.01, 15:44
                    No, wiedziałam, kogo rwę! Ho, ho, koronowana głowa!
                    Koniu, odziany w odświętny rząd, siodło natarte olejem (cała noc nad tym
                    spędziałm), ogłowie munsztukowe i haftowany żmudnie czaprak, z zaplecionym
                    ogonem i gtrzywą, czy jesteś gotowy do ceremoniii chrzcin?

                    A czy Baltazar zna formułki dotyczące chrzczenia szkap?
                    Auuuuu! Koniu jeden nieochrzczony! Za co dostałam kopytem w tyłek?? Teraz będę
                    miała podkowę odbitą na tylku! Aaaa, no to sorry za nazwanie cię szkapą!

                    Obolała Ronja
                    • Gość: Strzyga Re: Na księżyc!!! IP: *.wardynski.com.pl 30.07.01, 15:56
                      A może koń jest opętany przez złego ducha i Baltazar dla pewności powinien
                      najpierw odprawić egzorcyzmy?
                      Wypnij się i pokaż ten odcisk podkowy... No, całkiem ładna, tylko
                      niesymetrycznie wyglądasz.
                      • Gość: Gero Re: Na księżyc!!! IP: *.mcps.com 30.07.01, 16:23
                        No skoro juz Baltazar wykralal oficjalna formulke, przed nami nieoficjalna
                        czesc ceremonii.
                        Zaczynamy od woltyzerki, przed Panstwem Ronia na swoim Esperaldo, osoby o
                        slabych nerwach proszone sa o opuszenie sali.

                        • Gość: Gero Ahoj tu jestem. IP: *.mcps.com 14.08.01, 12:00
                          Nie od dzis wiadomo, ze czas plynie inaczej. Patrzac z gory na dol najpierw
                          byla krolewna, potem galery, nastepnie chrzciny rumaka, a potem ksiezyc.
                          Poukladalo sie to troche chaotycznie, wiec aby wprowadzic porzadek, zacznijmy
                          od tego miejsca.
                          Na czym to wiec skonczylismy?


                          • Gość: Ronja Re: Ahoj tu jestem. IP: 212.244.252.* 14.08.01, 12:09
                            Gdyby nie Twoje AHOJ na pewno bym Cię nie znalazła...:)
                            Mocno podejrzewam, że Strzyga albo ma niespodziany urlop, albo jest chora,
                            inaczej by się przecież odezwała! Akurat na niej zawsze można było polegać!
                            Z tego co mi wiadomo, Thomas próbuje stworzyć kolejna bajkę, tzn. pracuje nad
                            tym, ale jak na razie rezultatów nie widać...

                            Gero, może otworzysz nowy wątek o tym samym tytule, będzie mniej chaosu, a może
                            jakaś królewna w sidła się złapie!
                            • Gość: Str. Re: Ahoj tu jestem. IP: *.wardynski.com.pl 16.08.01, 14:36
                              Geruniu, dochodzisz do mistrzostwa w wyczarowywaniu niespodziewanych urlopów -
                              mój był boski po prostu :-))) Chwała Ci za to i żyj nam sto lat. To co,
                              uśmiercamy ten wątek i przenosimy się definitywnie na "Opowieści ze szklanej
                              góry"?
                              • woland? Re: Ahoj tu jestem. 16.08.01, 14:54
                                JA się chwilę ponudzę i obiecuję, że zaraz wracam.
                                <muszę sobie sprawić nowš zbroję, bo tamta co� mnie pije pod paszkami>
                                Woland
                                • Gość: Str. Re: Ahoj tu jestem. IP: *.wardynski.com.pl 16.08.01, 15:08
                                  Wolandziunio, niunio, dziubdziunio :-) Daj pyska, tyleśmy się nie widzieli! A
                                  gdzieś Ty był tak długo! Pewnie na jakiejś uczcie, skoro się roztyłeś i zbroja
                                  nie pasuje! A może to była rozbierana uczta i po wszystkim włożyłeś nie swoją
                                  zbroję?
    • Gość: krolewna Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) IP: *.hg.mdip.bt.net 31.07.01, 12:31
      a w sprawie rycerza na rumaku, ktory mial sie pojawic, a bardzo sie spoznia,
      moglbys cos zrobic?


      • Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.wardynski.com.pl 31.07.01, 12:37
        Gero, przestań dłubać przy tym rowerze, klientka przy ladzie!

        Proszę się rozgościć, droga Królewno, jestem asystentką Mistrza i specjalistą
        od kontaktów z klientem, a to jest nasz Terminator, Ronja. Mistrz zaraz zejdzie
        do pani. Czy wstępnie może się pani zadeklarować jakei cechy szczególne
        powinien posiadać Królewicz?
        • Gość: krolewna Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.hg.mdip.bt.net 31.07.01, 13:01
          Gość portalu: Strzyga napisał(a):

          > Gero, przestań dłubać przy tym rowerze, klientka przy ladzie!
          >
          > Proszę się rozgościć, droga Królewno, jestem asystentką Mistrza i specjalistą
          > od kontaktów z klientem, a to jest nasz Terminator, Ronja. Mistrz zaraz zejdzie
          >
          > do pani. Czy wstępnie może się pani zadeklarować jakei cechy szczególne
          > powinien posiadać Królewicz?

          ???? bardzo dziekuje... kawa? chetnie... dziekuje. biala, bez cukru. wiec tak...
          (wiem, ze nie zaczyna sie zdania od wiec, ale tak wygodniej)... :wlasciwie to nie
          musi byc nawet z rodziny krolewskiej, ani bardzo bogaty, chodz nie chcialabym tez
          skonczonego kmiotka... wolalabym, zeby mial rumaka niz samochod (ze wzgledu na
          srodowisko) i srebrzysta zbroje (jestem tradycjonalistka). poza tym to dobrze
          brzmi: rycerz w srebrzystej zbroi...
          co do wygladu, to nie mam wymagan, poza tym, ze powinien byc przystojny.
          charakter generalnie powinnien byc dobry i rycerski. troche rozumu by nie
          zaszkodzilo.... chodz tu nie bede sie upierac. wiem, wiem, w dzisiejszych czsach
          nie moge za duzo sie spodziewac...
          acha zapomnialabym o najwazniejszym: powinien umiec gotowac, bo mi sie niechce.
          i zabierac mnie w podroze i "umiec smiac sie i plakac"... jak pisala poetka...
          ach - rozmarzylam sie... napilabym sie kieliszeczek czegos mocniejszego teraz...

        • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: 212.244.252.* 31.07.01, 13:02
          No i co mi się pani tak przygląda, reszta też?
          Człowieka z rozbitym łbem nie widzieliście czy co?
          Gwoli ścisłości, Szanowny pan tego interesu Czarodziej Gero zażyczył sobie bym
          wczoraj z okazji hucznych chrzcin popisała się pokazem woltyżerskim, co ku
          uciesze gawiedzi uczyniłam, ale że nigdy tego przedtem nie czyniłam, przy
          pierwszej figurze, a była nią jaskółka na grzbiecie mego gorącokrwistego
          rumaka, spadłam na zbity pysk, w związku z czym jest on zbity.
          Cóż, urody mi nie dodaje, ale podobno co nie zabija, to utwardza, czy jak mu
          tam.

          Strzygo, no co dzisiaj wesołego powiesz lub zaśpiweasz?

          Potłuczona Ronja
          • Gość: Gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.mcps.com 31.07.01, 14:43
            Co zes tu Roniu wrzucila do kociolka, carramba? Wyraznie mowilem, trzy lapki
            nietoperza, a nie trzy gramy kruka pierza. Huk byl taki, ze do od tej pory
            bedziesz musiala mowic do mnie glosniej. A Baltazara chyba wystrzelilo w
            kosmos, ale wroci, zawsze wraca.
            Strzygo zyjesz?
            Poprosimy drobna zaliczke na pokrycie kosztow, wiadomo, wyczarowac krolewicza
            to nie to samo co urlop (nie nalezacy sie). A jesli wszystko uregolowane,
            krolewicza dostarczymy do konca tygodnia.
            kresle sie,
            Gero
            Gero
            • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: 212.244.252.* 31.07.01, 15:12
              Sorry, rozmarzyłam się, bo widzisz, gdyby Ci się udało z tym królewiczem dla
              królewnym to ja też bym chciał taki produkt...

              Ronja

              PS Uniżenie przepraszam panią królewnę za sztuczne ognie, Strzygę i Gera za
              nadużycie ich wiary w moje talenta, a Baltazara za darmowy lot na orbitę
              okołoziemską.
            • Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.wardynski.com.pl 31.07.01, 15:12
              Czyli ciąg kataklizmów. Najpierw rozbita głowa Rońki, potem wybuchnięty
              pierwowzór Królewicza a teraz się okazuje, że mi na Tarchominie póltora
              miliarda Wisła podmywa. Gero, ratuj, inwestycja życia popłynie do Bałtyku!
              Czaruj, prędko!...

              Napijmy się czegoś baaaardzo mocnego. Królewno, oto Twoja musztardówka.

              Przygnębiona Strzyga.
              • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: 212.244.252.* 31.07.01, 15:32
                No to chlup pod ten Tarchomin!

                Jak przeżyjesz wynoszenie dobytku z podtopionego mieszkania na 3 piętrze i
                dotrwasz do połowy sierpnia, to pójdziesz z nami do kina na Titanica! Albo na
                Tragedię Posejdona! Co ty na to?

                I co dalej podmywa?

                Zatroskana Ronja
              • Gość: Gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.mcps.com 31.07.01, 15:34
                Gdzie Twoje maniery Strzygo bagienna, chcesz zeby krolewna z musztardowki pila
                jak pospolita dziewka jakas. Wasza Wysokosc wybaczy brak manier, rzadko
                koronowane glowy do nas zagladaja. Strzydze z tych nieszczesc na Tachominie
                rozum odebralo. Juz spiesze z zastawa i beczolka z trunkiem godnym krolewskiego
                podniebienia, aby sie Waszej Wysokosci czas nie dluzyl w oczekiwaniu na
                krolewicza.
                • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: 212.244.252.* 31.07.01, 15:36
                  A podłuży się, podłuży, więc może Brudzia...?!
                  • Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.wardynski.com.pl 31.07.01, 15:56
                    A może jak wypijemy brudzia z królewną to wyskoczą nam przed nazwiskami "von"
                    i "de"?

                    • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: 212.244.252.* 01.08.01, 07:29
                      "Marzenia te duże i te maleńkie..."
                      • Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.wardynski.com.pl 01.08.01, 09:57
                        Jakie tam marzenia. Gdzieś w południowej Polsce jest miejscowość, co się nazywa
                        tak, jak ja mam na nazwisko. Może ja szlachcianka?
                        • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: 212.244.252.* 01.08.01, 10:01
                          Wiosek z moich nazwiskiem podejrzewam jest sporo, ale tak się złożyło, ż ewiem,
                          że nie pochodzę z wyżyn szlacheckich, no chyba żeby gdzieś kiedyś jakaś
                          szlachcianka się na miedzę lub do małego ubogiego miasteczka zabłąkała...
                          Wiesz, Justyna, Janek Bohatyrowicz, te rzeczy...
                          • Gość: Str. Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.wardynski.com.pl 01.08.01, 10:54
                            Odarłaś mnie ze złudzeń.
                            Gdzie nasz Czarodziej, chciałabym mu podziękować.
                            Gdzie Królewna?
                            • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: 212.244.252.* 01.08.01, 11:57
                              Droga von Strzygo, ze złudzeń aspiracyjno-szlacheckich odarta jestem ja, Ty
                              marz nadal i wciąż.
                              Właśnie zauważyłam że nam jakoś gero zanikł na wątku...
                              Buuuuuuuuuu...Chlip, chlip.
                              Gero, gdzie jesteś?
                              Co nam po Twojej piwniczce bez Ciebie i Baltazara?

                              Stęsknione
                              • Gość: Str. Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.wardynski.com.pl 01.08.01, 12:34
                                Bardzo, ale to barrrrrdzo stęsknione.
                                Ronja, a może on się połakomił na pół królestwa i robi za królewicza? Może się
                                teraz z jakimś smokiem rozprawia? Sama już nie wiem czy biec go ratować czy się
                                na niego złościć.

                                Strzyga jednak nie odarta.
                                • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: 212.244.252.* 01.08.01, 12:39
                                  Pobiec i tak nie zdołamy, bo nie wiemy, gdzie i co to była za królewna.
                                  Jak go teraz zwabić z powrotem? - oto jest pytanie.

                                  Smutno bez Gera, co z niego za ojciec chrzestny? Osierocił mojego rumaka i nikt
                                  teraz nie wie, jak ma on na imię... A jak mnie nie stanie, to kto mu (rumakowi)
                                  ma matkować jak nie ustawowy ojciec chrzestny, czyli gero?

                                  Zasmucona Ronja
                                  • Gość: Gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.mcps.com 01.08.01, 12:56
                                    Jestem, jestem, a i Baltazar wrocil z przymusowej wycieczki ale cos mu rozum
                                    odebralo od tego bangu, bo kracze, ze ziemia jest okragla, chociaz przeciez
                                    kazdy glupi wie, ze spoczywa na trzech sloniach, ktore z kolei stoja na
                                    wielorybie. Wlasnie otrzepal sie z gwiezdnego pylu i bierze kapiel.
                                    A w kwesji nobilitacji moze moglbym cos pomoc.
                                    Baronowo Strzygo de Bagno, dziekuje zas troske.
                                    A pani Ronia to z ktorej to linii Roń? Bo heraldyk cos mi sie skelil na literce
                                    R.

                • Gość: krolewna Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.hg.mdip.bt.net 01.08.01, 13:32
                  Gość portalu: Gero napisał(a):

                  > Gdzie Twoje maniery Strzygo bagienna, chcesz zeby krolewna z musztardowki pila
                  > jak pospolita dziewka jakas. Wasza Wysokosc wybaczy brak manier, rzadko
                  > koronowane glowy do nas zagladaja. Strzydze z tych nieszczesc na Tachominie
                  > rozum odebralo. Juz spiesze z zastawa i beczolka z trunkiem godnym krolewskiego
                  >
                  > podniebienia, aby sie Waszej Wysokosci czas nie dluzyl w oczekiwaniu na
                  > krolewicza.

                  dziekuje bardzo. dobre maniery ujmuja mnie strasznie, ale musztardowka nie
                  gardze, tym bardziej, ze jeszcze nigdy z takiego kielicha nie pilam. musi to byc
                  juz zabytek niemalze...
              • Gość: krolewna Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.hg.mdip.bt.net 01.08.01, 13:20
                Gość portalu: Strzyga napisał(a):

                > Czyli ciąg kataklizmów. Najpierw rozbita głowa Rońki, potem wybuchnięty
                > pierwowzór Królewicza a teraz się okazuje, że mi na Tarchominie póltora
                > miliarda Wisła podmywa. Gero, ratuj, inwestycja życia popłynie do Bałtyku!
                > Czaruj, prędko!...
                >
                > Napijmy się czegoś baaaardzo mocnego. Królewno, oto Twoja musztardówka.
                >
                > Przygnębiona Strzyga.

                co wypijem to... niech nam gwiazdka... no to siup... chlusniem bo...
                pod tego krolewicz i pod powodz!

            • Gość: krolewna Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.hg.mdip.bt.net 01.08.01, 13:03
              Gość portalu: Gero napisał(a):

              > Co zes tu Roniu wrzucila do kociolka, carramba? Wyraznie mowilem, trzy lapki
              > nietoperza, a nie trzy gramy kruka pierza. Huk byl taki, ze do od tej pory
              > bedziesz musiala mowic do mnie glosniej. A Baltazara chyba wystrzelilo w
              > kosmos, ale wroci, zawsze wraca.
              > Strzygo zyjesz?
              > Poprosimy drobna zaliczke na pokrycie kosztow, wiadomo, wyczarowac krolewicza
              > to nie to samo co urlop (nie nalezacy sie). A jesli wszystko uregolowane,
              > krolewicza dostarczymy do konca tygodnia.
              > kresle sie,
              > Gero
              > Gero

              jestem gleboko rozczarowana. juz nawet swiat czarow zostal zkomercjonalizowany...
              zlaiczka? a jaka mam pewnosc, ze nie jestes zwyklym naciagaczem?
              zaczynam powatpiewac w twoje umiejetnosci czarodziejskie... gdybys byl dobrym
              czarodziejem po
              1) nie domagalbys sie od nieszczesliwej i samotnej krolewny pieniedzy
              po 2) najpierw bys sie wykazal, a potem zadal zaplaty.
              i tak pozostaje mi siedziec w mojej wiezy i wypatrywac w sina dal...

              • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: 212.244.252.* 01.08.01, 13:11
                Królewno, nie odrzucaj wiary w możliwości naszego Gera, wyobraź sobie że działa
                on z nagła i niespodzianie, ale zazwyczaj skutecznie. Dzięki niemu spędziłam
                cudowny nienależący sięurlop na Roztoczu... Tarchomina nie zalało naszej
                Strzydze, a wątki zostały odczarowane. Może jeszcze sprawi, że Woland wróci, bo
                za nim też tęsknimy, hm...?

                Gero, Ty żyjesz! Żyjesz!
                Wątpię szczerze, czy pochodze z jakiejkowliekk linii, chyba że linią można
                nazwać ronja vulgaris, co nie znaczy że ubolewam nad tym. Właśnie nie, taka
                pospolita krew dała moim przodkom inteligencję, rozsądek i wykształcenie, o
                które musieli walczyć, gdyż nic im nie leciało z nieba. I tak narodziła się
                Wasza Ronja, u której co prawda z tąinteligencją, a tym bardziej rozsądkiem
                trochę gorzej nizu przodków, ale co tam, i tak mnie lubicie!
                Co nie znaczy, że szlachetnie urodzony Baltazar może kręcićna mnie nosem...

                Ciepłe pozdrowienia dla Gera,
                Ronja
                • Gość: krolewna Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.hg.mdip.bt.net 01.08.01, 13:45
                  Gość portalu: Ronja napisał(a):

                  > Królewno, nie odrzucaj wiary w możliwości naszego Gera, wyobraź sobie że działa
                  >
                  > on z nagła i niespodzianie, ale zazwyczaj skutecznie. Dzięki niemu spędziłam
                  > cudowny nienależący sięurlop na Roztoczu... Tarchomina nie zalało naszej
                  > Strzydze, a wątki zostały odczarowane. Może jeszcze sprawi, że Woland wróci, bo
                  >
                  > za nim też tęsknimy, hm...?
                  >
                  > Gero, Ty żyjesz! Żyjesz!
                  > Wątpię szczerze, czy pochodze z jakiejkowliekk linii, chyba że linią można
                  > nazwać ronja vulgaris, co nie znaczy że ubolewam nad tym. Właśnie nie, taka
                  > pospolita krew dała moim przodkom inteligencję, rozsądek i wykształcenie, o
                  > które musieli walczyć, gdyż nic im nie leciało z nieba. I tak narodziła się
                  > Wasza Ronja, u której co prawda z tąinteligencją, a tym bardziej rozsądkiem
                  > trochę gorzej nizu przodków, ale co tam, i tak mnie lubicie!
                  > Co nie znaczy, że szlachetnie urodzony Baltazar może kręcićna mnie nosem...
                  >
                  > Ciepłe pozdrowienia dla Gera,
                  > Ronja

                  hmm... sama juz nie wiem, jak to z tymi umiejetnosciami Gera...
                  dzis rano u podnoza mojego zamku pojawil sie pewien bledny rycerz....
                  zastanawiam sie tylko, czy to za sprawa Gera...
                  ale tak: zaliczki nie dalam i to moze byc kolejny przebrany smok... co do
                  tozsamosci rycerza mam pewne watpliwosci; dzieli nas duza odleglosc (wieza jest
                  wyska), wiec trudno mi sie przyjzec, a poza tym raz juz ten rycerz pojawil sie na
                  krotko i odjechal (moze mial wieksze smoki do pokonania? - nie wiem...).
                  wniosek nasuwa mi sie jeden: trudno do konca przekonac sie jak to jest: z
                  czarodziejami, rycerzami i smokami...
                  a co do tytulow i pochodzenia - to przeciez wazniejsze sa te przywileje na ktore
                  sie zapracuje niz te ktore spadaja z nieba...

                  krolewna samozwancza:)
                  • Gość: Str. Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.wardynski.com.pl 01.08.01, 14:05
                    Ja tam nie lubię pracować i wolę, jak mi coś spada z nieba :-) Zwłaszcza mam
                    awersję do pracy jak się w sąsiednim strumieniu rzeczywistości natyram w
                    garkuchni jednostki wojskowej...

                    Ale to ciekawe z tym znikającym królewiczem. A może to był rycerz, a nie
                    królewicz? Możę nasz Woland błąka się i szuka nie wiadomo czego?
                    Tak czy inaczej Gero musi królewnie wyczarować lornetkę, bo nie może być tak
                    dalej, że ona nie widzi, kto się przechadza pod jej oknem.
                • Gość: Strzyga Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.wardynski.com.pl 01.08.01, 13:56
                  Droga Królewno,
                  złaź z tej wieży. I bardzo prosimy nie wątpić w autentyczność umiejętności
                  naszego Wielkiego Maga Gero bo zaraz przenocujemy królewnę na ziarnku grochu i
                  się okaże kto prawdziwy a kto duplikat. Królewna co pije wódkę w musztardówce
                  budzi niejakie wątpliwości.
                  Może wypożyczymy królewnie tego klona Królewicza, który tak dobrze się
                  sprzedawał w zeszłym sezonie - niech się przymierzy, czy jej pasuje i wtedy by
                  Gero wyczarował jej już egzemplarz na zamówienie?
                  • Gość: Gero Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.mcps.com 02.08.01, 11:20
                    Kolejny juz raz sloneczko wstalo nad Szklana Gora. Poranny ryk smoka obudzil
                    alchemika. Gero wstal, przeciagnal sie i podrapal po swojej kosmatej klacie.
                    Naciagnal wystrzepiona od gwiazd peleryne, nalozyl swa szpiczasta czape,
                    wczesniej wytrzepujac z niej Baltazara i kretymi schodami udal sie na wieze,
                    gdzie zaczerpnal gleboki lyk swiezego powietrza i powtornie podrapal sie po
                    swojej kosmatej klacie. Rozejrzal sie wokol, od srony Wschodnich Bagien
                    zobaczyl dwie znajome postacie...
                    • Gość: Ronja Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: 212.244.252.* 02.08.01, 11:29
                      Były to Strzyga i Ronja czające się za przydrożnym magicznym drzewem rosnącym
                      przy kamienistej ścieżce biegnącej między głazami i wykrotami prosto do zamku
                      Alchemika Gera.
                      Wypinajac się obydwie w kierunku zamku Gera przeginały się ciekawie w stronę
                      wspinającej się stromo z dolin ścieżki, co i rusz poziewując rozdzierająco.
                      Spoglądały przy tym co chwila na siebie zaspanymi przekrwionymi oczami i
                      wybuchały cichym mającym ich nie zdradzić śmiechem na wspomnienie wczorajszej
                      imprezy.
                      -...a pamiętasz tę trzecią beczułkę?...- rozlegały się kobiece przypominanki.
                      Ale kogóż tak wyglądają dwie znajome postacie?
                      Otóż z dolin ku zamkowi podążał...
                      • Gość: Str. Re: czary rzucam, uroki zdejmuje, tanio :) Interes się kręci. IP: *.wardynski.com.pl 02.08.01, 12:01
                        ...zakuty w zbroję Rycerz bliżej nieokreślonej maści i pochodzenia. Zbroja na
                        nim lśniła na kilometr a nad głową powiewała chorągiew z dwoma lwami, trzema
                        smokami i skorpionem.
                        - Ronja, poparz - Strzygę wmurowało - czyżby Gero wczoraj pracował nad
                        mieszanką dla Królewny?
                        - Głupia jesteś, on jest PRAWDZIWY, nie wyczarowany, nie widzisz?... - fuknęła
                        Ronja
                        Przyśpieszyły kroku nie spuszczając Rycerza z oczu. Ukłoniły się smokowi i
                        załomotały do drzwi Gero...
                        • Gość: Gero cdn... IP: *.mcps.com 02.08.01, 12:25
                          - A ta zakuta pala czego tu szuka, zapytal Gero, ale zamin Strzyga lub Ronia
                          zdazyly cokolwiek odpowiedziec z wnetrza zelastwa odezwal sie glos.
                          - Jestem dzielny Rycerz Rajmund herbu Miazdzyglowa, przyjechalem uwolnic dwie
                          bialoglowy z mocy zlego maga. Nie odjade stad, poki nie nie pokrakam tego maga
                          Gero na befsztyk...


                          • Gość: Ronja Re: cdn... IP: 212.244.252.* 02.08.01, 13:03
                            W dwóch skacowanych nieco, ale jak zawsze bystrych bohaterkach baśni zakwitło
                            niejasne podejrzenie, że to one są owymi nieszczęsnymi białogłowami będącymi w
                            mocy złego maga.
                            Skonsternowane podeszły do niego bliżej, by ewentualnie zapukać w lśniącą na
                            kilometr zbroję i spytać się, w czym rzecz.
                            Lecz nagle sprawy potoczyły się szybko i niespodziewanie dla naiwnych kobiet i
                            zaspanego drapiącego się po klacie Gera. Rycerz schylił się zwinnie z siodła,
                            pochwycił niewiasty po jednej na każde ramię i wrzucił na przedni łęk.
                            Wspaniały rumak stanął dęba, zarżał i opadł na 4 kopyta gotowy do nagłej
                            galopady.
                            - Strzeż się, Gero! - krzyknął rycerz i ...
                            • Gość: Gero Re: cdn... IP: *.mcps.com 02.08.01, 13:45
                              Rycerz spial konia ostrogami, sposcil kopie i pogalopowal w stone Gero.
                              Alchemikowi stanely wlosy deba, nawet te na kosmatej klacie. Przestrzen miedzy
                              rycerzem a Gero dramatycznie topniala. Baltazarowi, ktory cale zajsce
                              obserwowal z okna wypadl z dzioba kawalek slimaka, ktory konsumowal na
                              sniadanie. I kiedy sie juz wydawalo, ze dla Gero wybila ostatnia godzina, ze
                              dzielny Rajmund herbu Miazdzyglowa nabije go na kopie jak na rozen, wtem...
                              • Gość: Str. Re: cdn... IP: *.wardynski.com.pl 02.08.01, 13:54
                                Gero, wepchnąłeś się bez kolejki i teraz mamy niespójną historię!
                            • Gość: Str. Re: cdn... IP: *.wardynski.com.pl 02.08.01, 13:51
                              ... Rajmund przeciął powietrze złotym mieczem tuż nad głową Gero, krzyknął coś
                              po mauretańsku, spiął konia i pogalopował wzbijając tumany kurzu i uprowadzając
                              dwie wydzierające się wniebogłosy Ronję i Strzygę.
                              Gero nie zastanawiał się wiele. Musiał śpieszyć na ratunek swoim jedynym
                              przyjaciółkom. Krzyknął na Baltazara, chwycił miotłę babci Walkirii i już już
                              miał startować gdy nagle zauważył, że w miejscu gdzie przed chwilą stał Rajmund
                              coś się serbrzy. Co to było? Pochylił się...
                              • Gość: Ronja Re: cdn... IP: 212.244.252.* 02.08.01, 14:16
                                Głosujemy za wersją, która pozsotanie oficjalna (ja tam mogę dopisywac do
                                obydwu zakończenie, ale czy to ma sens?).
                                Prosze o opowiedzenie się za którąś z wersji z krótkim uzasadnieniem.
                              • Gość: Gero Re: cdn... IP: *.mcps.com 02.08.01, 14:17
                                ...Plusquamperfecum carramba, przeciez to amulelet rycerza Wolanda. To
                                tlumaczyloby jego tajemnicze znikniecie. Rajmund musial wiec napasc Bogu ducha
                                winnego Wolanda gdzies na goscincu i teraz biedny Woland przyglada sie od spodu
                                kwiatuszkom.
                                No ale nie czas na wzdychania i sentymenty, kiedy honor dam zagrozony. Miotla
                                babci Walburgii zapalila za drugim razem i ze swistem zwiosla sie w przestorza.
                                Rumak Rajmunda dalego nie uszedl z dwoma dodatkowymi jukami po bokach.
                                Gero zatoczyl luk zapikowal i finezyjnie wyladowal przed zdumionym rycerzem...
                                • Gość: Str. Re: cdn...GRS IP: *.wardynski.com.pl 02.08.01, 14:26
                                  Kolejność jest Gero-Ronja-Strzyga, czyli teraz Ronja.

                                  P.S. Gero to dżentelmen.
                                  • Gość: Ronja Re: cdn...GRS IP: 212.244.252.* 02.08.01, 14:37
                                    Rumak Rycerza wyhamował ostro w przydrożnych krzakach głogu, aż przycichłe
                                    ostatnio juki napełniły ostrą rześką górską ciszę nowym przeraźliwym wrzaskiem.
                                    - Alchemiku! - zagrzmiał surowo Rycerz opanowawszy swe początkowe zdziwienie i
                                    konsternację - Czy nie żal ci Twego młodego życia? Nie igraj z ogniem, który w
                                    żyłach mam! Przecież we wspaniałomyślności swej i z braku czasu darowałem Ci
                                    życie, by czym prędzej jak najdalej stąd uwieźć uwolnione od ciebie dziewczęta.
                                    A ty, jak mi się odwdzięczasz? Oj, nieladnie, nieładnie...
                                    - Ładnie, ładnie - zaoponowały z wdziękiem juki - Gero naszym przyjacielem jest
                                    i nigdy nas nie zawiódł!
                                    - Ciszaaaaa! - ryknął rozwścieczony z nagła Rycerz - Dość tych rozmówek damsko-
                                    męskich. Dziś nadszedł dzień na twoją śmierć. Giń!!!
                                    Rycerz spial konia ostrogami, sposcil kopie i pogalopowal w stone Gero.
                                    Alchemikowi stanely wlosy deba, nawet te na kosmatej klacie. Przestrzen miedzy
                                    rycerzem a Gero dramatycznie topniala. Baltazarowi, ktory cale zajsce
                                    obserwowal z okna (bo tę scenę jeszcze widać było z okien zamku) wypadl z
                                    dzioba kawalek slimaka, ktory konsumowal na
                                    sniadanie. I kiedy sie juz wydawalo, ze dla Gero wybila ostatnia godzina, ze
                                    dzielny Rajmund herbu Miazdzyglowa nabije go na kopie jak na rozen, wtem...
                                    • Gość: Str. Re: cdn...GRS IP: *.wardynski.com.pl 02.08.01, 15:04
                                      ... Rajmund zawył jak potępieniec. Rozluźnił zaciśnięte na kopii dłonie,
                                      wyrzucił je konwulsyjnie w górę i chwycił za karki Ronję i Strzygę, które
                                      wpiwszy swoje ostre ząbki w łydki Rycerza (wciąż przewieszone przez konia w
                                      charakterze ładunku) były przyczyną jego opętańczego wycia. To wystarczyło,
                                      żeby Gero dokonał uniku. Baltazar już pikował (leciał, poczciwe ptaszysko, co
                                      tchu) i dziobał hełm rycerski a Gero odzyskał moc magiczną i wyczarował
                                      prędziutko 15 metrów mocnego sznura którym wszyscy Rajmunda związali. W całkiem
                                      zgrabny pakunek.
                                      - No to go mamy, carramba - sapnął Gero
                                      - Mamy! - wrzasnęły radośnie R i S...

                                      P.S. A Ronja to spryciula :-)
                                      • Gość: Gero Re: cdn...GRS IP: *.mcps.com 02.08.01, 15:27
                                        - Mamy, powiedzial Gero, drapiac sie zadowolony po kosmatej klacie - co zrobimy
                                        z tym lotrem kidnaperem, moze zamienie go w jakiegos bakcyla, pozostanie mu
                                        wtedy tylko paczkowanie?
                                        Ronia ze Strzyga wzdrygnely sie na sama mysl o paczkowaniu.
                                        - Litosci Panie, zawyl Rajmund, wykonywalem tylko rozkazy.
                                        - Czyje, zapytaly rownoczesnie S R i G
                                        - Genarala Mirindy
                                        Ach przebiegla Mirinada, - pomyslal Gero - chciala sie pozbyc konkurencji
                                        nasylajac platnego rycerza.
                                        - Wracaj wiec do swojej pani i powiedz jej, ze...
                                        • Gość: Ronja Re: cdn...GRS IP: 212.244.252.* 03.08.01, 08:36
                                          że zapraszam ją na huczną i wystawną ucztę połączoną z różnymi uciechami, typu
                                          taniec Baltazara przy rurze, pokaz woltyżerski Ronji na jej koniu i
                                          doświadczenia alchemiczne Strzygi.
                                          Mówiąc to Gero uśmiechnął się pod wąsem, a jeśli takowego nie ma to
                                          przynajmniej pod nosem. "Hm, zwabię konkurencję do zamku, tam dziewczęta pomogą
                                          mi ją spić; zresztą nawet nie muszą wiedzieć, że ją upijają dla moich
                                          specjalnych planów, one upijają wszystkich bez większego trudu i zachęty. A
                                          potem albo się Mirindę uwięzi, albo wymyśli coś innego, żeby skłonić ją do
                                          zaprzestania wabienia dziewczyn do swojego zdemoralizowanego oddziału i
                                          odciągania ich uwagi od mojej osoby."
                                          - No więc puszczam Cię wolno, proszę o to, byś więcej nie działał tak pochopnie
                                          na moim terytorium, i bywaj! A propos, gdzie spoczywa sir Woland?
                                          - Jakieś trzy mile morskie stąd. Ucztowaliśmy razem parę dni temu i w upojeniu
                                          alkoholowym wyznałem mu cel mojej wyprawy do twojego zamku. Stanął więc w
                                          obronie zamku i tych uroczych pań (tu spojrzał na Ronję i Strzygę wyjmujące
                                          sobie z różnych partii ciał kolce głogu) i musiałem go zabić!
                                          - Szybko! - krzyknął Gero - Znam zaklęcie przywracające życie denatom nawet do
                                          tygodnia po śmierci!
                                          • Gość: Str. Re: cdn...GRS IP: *.wardynski.com.pl 03.08.01, 10:02
                                            Gero nie czekając ani chwili zapakował do zamszowego woreczka wszystko co
                                            trzeba - łapki nietoperza, musze skrzydełka, zioła zbierane przy pełni księżyca
                                            i różnobarwne flakoniki. Nie zapomniał też o Magicznej Księdze z zaklęciami.
                                            Strzyga wzięła środki opatrunkowe a Ronja koszyk z winem i jedzeniem. Widać, że
                                            wszelkimi sposobami chcieli postawić Wolanda na nogi. Gero odpalił miotłę (nie
                                            dał po sobie poznać, że serce mu się tłucze ze strachu bo 50 lat na niej nie
                                            jeździł), R i S usiadły za nim i polecieli.
                                            - Gero, to tutaj, ląduj!
                                            Na polanie, o której mówił Rajmund leżał Woland. Umięśnione karły w mundurach z
                                            wyhaftowanymi literami M. na rękawach krępowały jego ciało i układały na
                                            noszach przytroczonych do czterech czarnych rumaków.
                                            - Przecież to żołnierze Mirindy, zabierają Wolanda! - zawołała Ronja - musimy
                                            go odbić!!!
                                            Strzyga łyknęła wina z koszyka Ronji. Zawsze robiło jej się zimno na dźwięk
                                            imienia okrutnego generała.
                                            - Poczekaj, co nagle to po diable - Gero zmarszczył czoło
                                            Tętent końskich kopyt oznajmił przybycie nowego jeźdźca. Na polanę wjechała
                                            generał Mirinda...
                                            • Gość: Ronja Re: cdn...GRS IP: 212.244.252.* 03.08.01, 10:49
                                              Bajka nam się robi całkiem z sensem, nawet ja choć z trudem powstrzymuję się
                                              przed dodaniemjakiegoś Sylwestra Stallone, Pszczółki mai, Trasy Łazienkowskiej
                                              itp.
                                              gero, Strzygo, gratuluję talentów pisarskich...

                                              teraz powinna zabrać głos Mirinda...

                                              Pozdrawiam,
                                              Ronja
                                            • Gość: Gero Re: cdn...GRS IP: *.mcps.com 03.08.01, 11:08
                                              Gero przezegnal sie nogami. Mirinda, general amazonka, to imie znal kazdy od
                                              zaslanych mglami Wschodnich Bagien po osniezone sztyty gor Ronialandu.
                                              Powiadali, ze jej ulubione danie to gulasz z alchemika, podobno nie gardzila
                                              rowniez pieczenia z elfa czy nozkami ze strzygi.
                                              Nikt nie wiedzial, kiedy i gdzie sie pojawi razem ze swoja trupa typow spod
                                              ciemnej gwiazdy, wyjetych spod prawa, z ktorych najbardziej oblesnym byl
                                              niejaki wojak Thomas z plemienia Germanow. Podobno po raz ostatni myl sie na
                                              wlasnym chrzcie.
                                              Na polanie zapanowala cisza przerywana tylko sapaniem Thomasa.
                                              - A wiec to Ty jestes Gero, pierwsza odezwala sie Mirinda.
                                              - Eeeh,
                                              - Mowia ze znasz sie na czarnej magii.
                                              - Przesada, rzekl Gero chowajac za plecy torbe z magicznymi niezbednikami,- od
                                              czasu do czasu jakis urlop wyczaruje lub winko zamienie w gorzale to wszystko.
                                              Poza tym jestem zylasty i mam 600 lat wiec na gulasz sie nie nadaje.
                                              - Zaraz sie przekonamy. Masz kwandrans na postwawienie tego rycerza na nogi, a
                                              jesli ci sie to nie uda... Mirinda wymownie wskazala na kociolek, pod ktorym
                                              wesolo buchal ogien. Thomas oblizal sie oblesnie....

                                              • Gość: Str. Re: cdn...GRS Przerywnik IP: *.wardynski.com.pl 03.08.01, 11:42
                                                Ronja, Gero - kocham Was :-) Brzuch mnie boli od śmiechu...
                                              • Gość: Ronja Re: cdn...GRS IP: 212.244.252.* 03.08.01, 12:07
                                                ..a Gero zadrżał na myśl, że tak niewiele może brakować, by stracił swoje młode
                                                życie, w którym tak wiele planował jeszcze zdobyć, zobaczyć, wyczarować...
                                                Odwrócił więc głowę ku słońcu, by na chwilę zebrać myśli i zastanowić się, jak
                                                uratować swój tyłek wraz z owłosioną klatą i paroma innymi częsciami, jak głowa,
                                                nogi, ręce...
                                                - Ee, Strzyga! Nie słyszą nas chyba - zaszemrała w kacie polany Ronja - Pst!
                                                Strzyga posadzona przez Thomasa parę metrów od Ronji, żeby nie knuły razem (zaś
                                                obie posadzone były z dala od koszyka z winem, gdyż nawet mimo trudnej lub wręcz
                                                beznadziejnej sytuacji mogłoby im się udać kogoś wesoło spić i skłonić do
                                                śpiewania sprośnych piosenek zamiast przygotowań do sporządzania gulaszu z Gera i
                                                przystawek z dziewczyn; takie miały zdolności!), nastawiła w jej kierunku ucho.
                                                - No, co?
                                                - Musimy coś wymyśleć, bo nam Gera zabiją, i kto nam będzie wyczarowywał różne
                                                rzeczy od urlopu po królewiczów?
                                                - Słuchaj, właśnie przyszło mi coś do głowy. Nie śmiej się, bo każdy sposób jest
                                                dobry, nawet najgłupszy... - zastrzegła się Strzyga.
                                                - Mów, ale nie ręczę że opanuję śmiech.
                                                - No to mówię, w bajkach piękne panny odczarowywały dzielnych mężczyzn
                                                pocałunkami, odwrotnie też się zdarzało, czyż nie?
                                                - Czyż tak - zgodziła się Ronja nabożnie słuchając mądrości Strzygi.
                                                - Więc raz kozie śmierć, ryzyk-fizyk, pocałujmy tego Wolanda, ty z jednej strony,
                                                ja z drugiej, parchów od denata może nie dostaniemy, a może coś zyskamy.
                                                - Hmmm... - zastanowiła się Ronja - Dobra, tylko jak my potem Gerowi w oczy
                                                spojrzymy, czy się uda czy nie, ile razy na nas popatrzy będzie pękał ze
                                                śmiechu...
                                                - Jeśli nie spróbujemy, długo nie będzie na nas patrzył...
                                                Tymczasem Gero odwrócił się od zachodzącego słońca ku grupie zebranej na polance,
                                                Mirindzie od czasu do czasu drapiącej Thomasa za uszkiem, Wolandowi leżącemu ze
                                                złożonymi rękami i z kwiatkiem w nich oraz skulonym w cieniu R i S.
                                                - Hokus pokus! Abrakadabra! Denacie! Mówię do ciebie, powstań z martwych!
                                                - Nie łżyj, nie rymowało się - parsknęła Mirinda.
                                                - Fiku-miku na patyku, powstań z martwych nieboszczyku! - wzbił się na szczyty
                                                Gero.
                                                -Teraz!!! - krzyknęła Strzyga i z Ronją zerwały się z klęczek, dopadły, nim się
                                                ktokolwiek zorientował, co się dzieje, Wolanda i wycałowały go za wszystkie
                                                czasy, aż się zarumienił. Efektu, jaki dały ich poczynania, nikt się nie
                                                spodziewał...
                                                • Gość: Str. Re: cdn...GRS IP: *.wardynski.com.pl 03.08.01, 12:37
                                                  ... Woland stęknął, beknął donośnie (to podobno norma wśród przywracanych do
                                                  życia nieboszczyków)i usiadł. Popatrzył błędnym wzrokiem na wpatrujące się w
                                                  niego towarzystwo i powiedział:
                                                  - Dzień dobry.
                                                  Bo to był bardzo qlturalny rycerz.
                                                  - Dla kogo dobry to dobry - wycedziła Mirinda - za to, że zdezerterowałeś z
                                                  szeregów mojej armii będziesz dziś robił za mój podnóżek przy kolacji.
                                                  - Generale... - próbował zabrać głos Woland
                                                  - Ciszaaaaa! - wrzasnęła Mirinda - A na kolację zjemy...
                                                  Tu Mirinda mrugnęła porozumiewawczo do Thomasa Germana, który jednym susem
                                                  znalazł się przy Gero.
                                                  - Nie jego, ofiaro. On nam się jeszcze przyda.
                                                  I utkwiła swoje stalowobłękitne oczy w Ronji i Strzydze, które tuliły się do
                                                  siebie dygocząc...
                                                  • Gość: Gero Re: cdn...GRS IP: *.mcps.com 03.08.01, 13:49
                                                    - Na kolacje zapraszam do siebie, Gero dygnal salonowo.
                                                    Mirinda usmiechnela sie pod wasem, przyjmujac zaproszenie. Skinela na Thomasa,
                                                    ktory schowal wysuniety miecz i cale towarzysto ruszylo do zamku. Zanisilo sie
                                                    na letni deszcz, strzygi nisko lataly, wiec pochod przyspieszyl kroku. Wyszli
                                                    ze stumilowego lasu, mineli jeziorko wodnika szuwarka i przed ich oczami
                                                    ukazala sie Szklana Gora w calej swej okazalosci. Jedynie Thomasowi krazace
                                                    wokol muchy zaslanialy troche widok.
                                                    Po ktotkiej wspinaczce przeszli na dziedziniec, po czym gospodarze udali sie do
                                                    spirzarni przygotowac kolacje.



                                                  • ronja Re: cdn...GRS 03.08.01, 14:37
                                                    - Ty, Gero, gdzie są dziewczyny? - odezwał się w spiżarni Baltazar.
                                                    - Jak to? Nie ma ich z gośćmi? - zdumiał się alchemik, a Woland pytająco
                                                    wzruszył ramionami. - Gdzie je widzieliście ostatni raz? Może Mirinda zdążyła
                                                    je już po drodze pożreć!
                                                    - Nie strasz! Takie fajne kobitki! Żal ich by było! Tak fajnie się z nimi
                                                    imprezowało! - zmartwil się Woland krojąc gotowanego kurczaka na sałatkę -
                                                    Podaj majonez, Baltazar!
                                                    - Daj spokój z majonezem - uniósł się Gero - Baltazarze! Idź przeleć się wzdłuż
                                                    ścieżki, czy gdzie po drodze ich kości nie spoczywają.
                                                    Baltazar rozwinął skrzydła, zatrzepotał nimi dla rozgrzewki i wzbil się w
                                                    powietrze. Za chwilę zniknął w okienku pod sufitem spiżarni.
                                                    Tymczasem Ronja i Strzyga...
                                                  • Gość: thomas Re: cdn...GRS IP: *.*.*.* 03.08.01, 16:45
                                                    ale wy jestescie genialni!!! strasznie mi sie podoba, sie ubawilem po pachy
                                                    (czemu ja tego wczesniej nie widzialem?)

                                                    mam jedna petycje - czy thomas niemogłby sie umyc?
                                                  • Gość: Str. Re: cdn...GRS IP: *.wardynski.com.pl 03.08.01, 16:51
                                                    ...siedziały na czubku najwyższej wieży zamku na Szklanej Górze. Po ich
                                                    chichocie a także walających się wkoło butelkach można było poznać, że dla nich
                                                    impreza już się zaczęła.
                                                    - Więc widzisz: jak podpalimy petardy z tego koszyka na niebie pojawi sie
                                                    napis "Niech żyje Gero nasz kochany" a jak z tego "Witaj Wolandzie wśród
                                                    żywych". To moja najnowsza alchemiczna sztuczka.
                                                    - Hi, hi, hi, hi - Ronja cała się trzęsła z uciechy - tyle strachu się
                                                    najedliśmy a wszystko skończyło się na wspólnej libacji! Strzyga, jak dobrze
                                                    znowu się z Tobą napić wiśniówki!
                                                    - Nie zapominaj, że generał jest nieprzewidywalna i będzie dziś spała w zamku
                                                    razem z nami wszystkimi.
                                                    - Eeee tam - Ronja była beztroska i zaczęła śpiewać jakąś pijacką przyśpiewkę
                                                    pociągając cały czas wprost z butelki.
                                                    - No dobra, to podpalam jeden koszyk na próbę - Strzyga chciała jak najprędzej
                                                    sprawdzić swoje dzieło. Chwiała się trochę na nogach i koszyki dwoiły się jej w
                                                    oczach, ale dzielnie podpaliła zapałkę i zbliżyła płomień do lontu...
                                                  • Gość: thomas Re: cdn...GRS IP: *.*.*.* 03.08.01, 17:18
                                                    i gdy juz miala podpalac pierwszy koszyk jej czuly nos wyniuchal jakis
                                                    nieprzyzowity zapach.
                                                    - zbliza sie mirinda z tym oblesnym thomasem - wyszeptala do ronji - wyczulam
                                                    jego oblesny smrod.
                                                    - tak, tak, slysze te muchy co dzis caly dzien mu nad glowa lataly. Lepiej
                                                    szybko sie ukryjmy na tym kominem niebieskim. Oby okrutna Mirinda nas nie
                                                    znalazla.
                                                    Jak powiedzialy tak zrobily. ronja chwiejnym krokiem przeszla po rynnie
                                                    potykajac sie pare razy tak ze prawie na pysk z dachu spadla. w ostatniej
                                                    chwili S i R schowaly sie za kominem...
                                                    - Moja Mirindo jednyna, generale nad generaly, ktory calym swiatem rządzisz i
                                                    nikt ci nie ustepuje! czy moge pocałować twe sliczne usta?
                                                    - Oh Thomasie, czy musisz pytac? Przeciez wiesz, ze nikt oprocz ciebie dla
                                                    mnie sie nie liczy...
                                                    Ronja i Strzyga z miejsca wytrzezwialy. Mirinda i Thomas mowia do siebie w ten
                                                    sposob? Czyzby tez byli ludzmi? Wystrszone pobiegly do Gera o rade.
                                                    Wchodząc uslyszaly, jak Gero...
                                                  • Gość: Ronja Re: cdn...GRS - Strzygo, jeszcze raz w Twe ręce IP: 212.244.252.* 06.08.01, 08:04
                                                    ... wysyła w drogę swego kruka Baltazara. Zatrzymały się na parapecie za oknem
                                                    przyciskając się plecami do rzeżbionych w kolumny ścian.
                                                    - Leć, Baltazarze, jeszcze raz i nie wracaj mi bez jakichkolwiek wiadomości o
                                                    dziewczynach! Przeleć się najpierw dookoła zamku, czy gdzie na dachu nie siedzą
                                                    i czego nie kombinują.
                                                    Baltazar wystartował jak na swój wiek całkiem ostro i stąd minął przytulone do
                                                    ściany dziewczyny nie zauważajac ich wcale.
                                                    - Wolandzie, - rzekł ze znużeniem Gero - Jestem alchemikiem i potrafię
                                                    wyczarować kurczaka w sosie słodko-kwaśnym, nie musisz skubać tego biednego
                                                    ptaka. Naprawdę, uważam, że potrawy, które przyrządziłeś, wystarczą na ucztę.
                                                    Nie m artwisz się o dziewczyny?
                                                    - Ee, - machnął ręką Woland - Pewnie gdzieś piją... Myślisz, że sernik już się
                                                    upiekł?
                                                    - Psst, Ronja - psyknęła Strzyga - Nie uważasz, że w obecnej sytuacji honor nie
                                                    pozwala nam się ujawnić? Baltazar szuka, Gero się martwi, a Woland lekceważy,
                                                    nie mówiąc o tej dwójce na dachu. Chyba musimy na troszeczkę zginąć.
                                                    - Masz rację, jak zwykle zresztą, ...hik! - odszeptała z dodatkowymi atrakcjami
                                                    akustycznymi Ronja - Jak nas trochę nie będzie, bardziej nas będą doceniać. To
                                                    co robimy?
                                                    - Tu niedaleko jest stara pasterska bacówka. Chodźmy tam z koszykiem, nockę tam
                                                    przesiedzimy i rano ewentualnie pozwolimy się łaskawie odnaleźć.
                                                    - No to zjeżdżaj po tym filarze!
                                                    Wiuuuut! Bęc!
                                                    Wiuuuut! Trzask! Bęc! Au!
                                                    - Cholera! Będę miala sinaki na tyłku! Obok tej podkówki! - zaszeptała gniewnie
                                                    Ronja.
                                                    - Nie przejmuj się - odszeptała pocieszająco Strzyga. - Do wesela się zagoi.
                                                    - Dlaczego my szeptamy? Przecież nikt nas nie może usłyszeć. - zdziwiła się
                                                    szeptam Ronja.
                                                    - Z przyzwyczajenia i dla nastroju - pouczyła ją Strzyga i poprowadziła do
                                                    bacówki. Droga zajęła im pół godziny i jedną flaszkę wiśniówki.
                                                    Bacówka była starą de\rewnianą szopą podzielonąna dwie izby, jeną z paleniskiem
                                                    po środku i kupą zgnilego siana pod ścianami i drugą z drabinkami na siano dla
                                                    owiec i małym boksem dla kotnych samic. Otoczona była zdewastowanym płotem ze
                                                    sztachet, które w innych czasach służyłyby dobrze za broń białą w okolicach
                                                    wiejskich dyskotek.
                                                    Zamknęły za sobą dobrze skrzypiące przejmująco drzwi, odwróciły się do wnętrza
                                                    lekko oświetlanego przez promienie księżyca przedostające się do środka przez
                                                    dziury w dachu i ... usłyszały czyjś oddech. Nie był to na pewno oddech żadnej
                                                    z nich.
                                                  • Gość: Ronja Re: cdn...GRS - Pomyłka, raczej w ręce Gera IP: 212.244.252.* 06.08.01, 08:26
                                                    Zresztą wsio rawno
                                                  • Gość: Ronja Re: cdn...GRS - Pomyłka, raczej w ręce Gera IP: 212.244.252.* 06.08.01, 12:41
                                                    Jejku,
                                                    osierocili wątek...
                                                    I Strzyga z Ronją na zawsze zostaną już w tej szopie z kimś oddychajacym obok...
                                                    WRÓĆCIE!!!!

                                                    "Gero, Strzygo, Wolandzie,
                                                    pusto, pusto koło mnie,
                                                    serce krwawi i czeka,
                                                    ono nie umie zapomnieć..."
                                                  • Gość: Str. Re: cdn...GRS - Pomyłka, raczej w ręce Gera IP: *.wardynski.com.pl 06.08.01, 13:28
                                                    "Jestem i trzymam za rękę
                                                    o każdej - miła - Cię porze
                                                    W sercu do Ciebie i Gero,
                                                    Wolanda - afekt nieziemski gorze"

                                                    Gero, zbieraj dupeńkę w troki i pisz odcinek, bo się zator zrobił! Nie wiemy
                                                    czy pisać w Twoim imieniu czy czekać...
                                                  • Gość: Ronja Re: cdn...GRS - Pomyłka, raczej w ręce Gera IP: 212.244.252.* 06.08.01, 13:38
                                                    Może by jakie ogłoszenie na obsadę ról w powieści zamieścić?
                                                    Bo kurczy nam się liczba powieściopisarzy, i ról...

                                                    Królewna się wykruszyła, Woland znikł, a Gero, może go kto napadł???

                                                    Smutno mi Boże
                                                    Dla mnie na zachodzie,
                                                    Rozlałeś tęczę blasków promienistą...
                                                  • Gość: Str. Re: cdn...GRS. Wątek stygnie. IP: *.wardynski.com.pl 07.08.01, 10:39
                                                    Gero! Jeśli nie powrócisz do jutra rana będziemy zmuszeni kontynuować dzieło,
                                                    które rozpocząłeś, bez Ciebie!!!!!!!!!!
                                                  • Gość: Gero Re: cdn...GRS. Wątek stygnie. IP: *.mcps.com 07.08.01, 11:04
                                                    Juz jestem, cierpliwosci ino zbiore mysli
                                                  • Gość: Ronja Re: cdn...GRS. Wątek stygnie. IP: 212.244.252.* 07.08.01, 11:07
                                                    Gero pewnie pojechał an urlop...
                                                    Proponuję podtrzymywać wątek do jego powrotu ALBO PRZYGRUCHAĆ SOBIE JAKIEŚ
                                                    PRODUKT ZASTĘPCZY...

                                                    NO KTÓRY, KTÓRY?? MY FAJNE JESTEŚMY!
                                                  • Gość: Str. Re: cdn...GRS. IP: *.wardynski.com.pl 07.08.01, 11:20
                                                    Widziałaś, jaki Samiec-Przewodnik Stada?!
                                                    Tylko go postraszyłaś i od razu się zmaterializował. Gdzie on był tak długo?...

                                                    Geroniuszu kochany, bardzo nam się cniło bez Ciebie.
                                                  • Gość: Gero Re: cdn...GRS. Wątek stygnie. IP: *.mcps.com 07.08.01, 11:25
                                                    - A tu was mam niewdzieczne lobuzy, moczymordy. To ja dla was serce na dloni,
                                                    dusza na ramieniu i nawet piwniczke oprozniam, przez co sie pewnie babcia
                                                    Walburgia w grobie przewraca. A wy tu knujecie po katach o zastpstwie na
                                                    Szklanej Gorze, juz ja wam pokaze zastepstwo, plusquamperfectum. W pantofelki i
                                                    stułbie pozamieniam.
                                                    Gero wykladal wyraznie na zirytowanego.




                                                  • Gość: Rpnja Re: cdn...GRS. Wątek stygnie. IP: 212.244.252.* 07.08.01, 11:51
                                                    Gero, ja chciałam wprowadzić nowego tajemniczego bohatera, jakiegoś wilkołaka,
                                                    czy innego wampira, specjalnie Wam go prawie podprowadziłam na cel i stworzyłam
                                                    nastrój, a Ty tu wyskakujesz jak Filip z konopii...
                                                  • Gość: Str. Re: cdn...GRS. Wątek stygnie. IP: *.wardynski.com.pl 07.08.01, 12:45
                                                    Tak, Gerosławie - osierociłeś nas i jeszcze nam głowy zmywasz! Ładnie to tak?

                                                    Może się napijemy na zgodę koniaczku i pociągniemy dalej wątek.

                                                    A może Gero też by poszedł w czwartek do Arco na kręgle? Wprawdzie jest z innej
                                                    bajki, ale cóż to szkodzi? Jak tam, Ronieczka, masz wolny czwartek czy nie?...
                                                  • Gość: Ronja Re: cdn...GRS. Wątek stygnie. IP: 212.244.252.* 07.08.01, 13:04
                                                    Nie wiem jeszcze.

                                                    A gdzie jest Arco?

                                                    I na którym wątku się umówiliście?

                                                    Mam nadzieję, że nie jest to ostatnie wspólne wyjście?...
                                                  • Gość: Ronja Re: cdn...GRS. LITOŚCI, BAJKA BEZ KOŃCA. DZIECI W RYK! IP: 212.244.252.* 07.08.01, 13:42
                                                    Strzygo, ja nie wiem, czy to co napisał Gero należy traktowac jako ciąg dalszy
                                                    (a jeśli tak, to ja rezygnuję ze swojej kolejki, bo zbrakło mi nagle inwencji
                                                    twórczej), czy nie i ileż mamy na niego czekać...???

                                                    Chyba jestem dziś podirytowana, co nie znaczy że Was nie lubię, misie ze
                                                    Szklanej Góry...
                                                  • Gość: Str. Re: cdn...GRS. LITOŚCI, BAJKA BEZ KOŃCA. DZIECI W RYK! IP: *.wardynski.com.pl 07.08.01, 14:17
                                                    Nie sądzę, żeby to co bąknął Geromir miało być kolejnym odcinkiem. Jak się do
                                                    wieczora nie zmobilizuje to go wykluczamy poza nawias i niech sobie lamentuje
                                                    ile chce. Będziemy pisać bajkę same, może z thomasem, może ktoś jeszcze się
                                                    nawinie.
                                                    Cierpliwość ma granice.
                                                    Mógł chociaż napisać, że go nie będzie parę dni i sprawa byłaby jasna, a nie
                                                    tak się buja...

                                                    Nie wiem gdzie jest Arco, ale thomas wie to nas poinstruuje. Umawialiśmy się na
                                                    wątku kinowym, nie zauważyłaś?
                                                  • ronja NIE ODDAM WĄTKU, SKĄD NASZ RÓD! 08.08.01, 12:18
                                                    Będę go podtrzymywać choćby na siłę!
                                                    Może Gero przemówi...

                                                    Dlaczego nasz wątek zanikł? Przecież tak dobrze się bawiliśmy...

                                                    niepocieszona Ronja

                                                    PS Ty, Strzyga, to my się pewnie spotykałyśmy w Empiku na podczytywaniu
                                                    dalszych części Thorgala! Ale ubaw!
                                                  • Gość: Gero Re: NIE ODDAM WĄTKU, SKĄD NASZ RÓD! IP: *.mcps.com 08.08.01, 12:27
                                                    Jestem Roniu
                                                    Tylko zly mag zabral moja ksiege zaklec zakol w kajdany i kazal pracowac. I nic
                                                    mu nie zrobie bo jest potezniejszy ode mnie.

                                                    Gero na galerze
                                                  • Gość: Str. Re: NIE ODDAM WĄTKU, SKĄD NASZ RÓD! IP: *.wardynski.com.pl 08.08.01, 13:03
                                                    Ojej, ojej, Ronja, musimy coś prędko wymyśleć! Mag Gigantus Potworus każe
                                                    naszemu Gero pracować dla niego, i to ponad Gerowe siły!
                                                    Chodź do piwinicy Gerowej, zawsze po likierku umysł jaśniejszy... Trzeba prędko
                                                    opracować plan oswobodzenia Gero.

                                                    P.S. Ja czytam Thorgala w EMPIKU przy de Golu - jeśli jesteś właścicielką
                                                    końskiego ogona (!) i szarpiesz sobie z przejęcia grzywkę przy czytaniu to mam
                                                    CIĘ NA OKU!
                                                  • Gość: Gero Re: NIE ODDAM WĄTKU, SKĄD NASZ RÓD! IP: *.mcps.com 08.08.01, 15:14
                                                    Uuuuuf galero, wzdycha Gero
                                                    przerwa na miske ryzu (z proteinowa wkladka pelzajaca).
                                                    Jak przypuszczacie stalo sie najgorsze, Mirinda z Thomasem skneblowali mnie
                                                    spiacego po imprezce i sprzedali zlemu magowi, ktory odsprzedal mnie dalej
                                                    piratom z Morza Borealnego. I tak od poczatku tygodnia wioslujemy... Batazarowi
                                                    sie bardziej poszczescilo, ze wzgledu na doswiadczenie jako dobosz, dostal
                                                    robote przy bebnie i chyba mu sie tam nawet podoba.
                                                    Baltazar odbebnil koniec przerwy
                                                    Czy odsiecz juz w drodze.
                                                    gero wioslarz.
                                                  • Gość: Ronja Re: NIE ODDAM WĄTKU, SKĄD NASZ RÓD! IP: 212.244.252.* 08.08.01, 15:21
                                                    Ach, Gero! Nasz ukochany!
                                                    Życie straciło dla nas sens, od kiedy niemalże zniknąłeś z forum...
                                                    Ale wciąż po Tobie tęskniłysmy, czemu dawałyśmy wyraz wszem i wobec, choć już
                                                    nas znudzone czekaniem owieczki zaczęło ciągać po obcych pastwiskach...

                                                    Mmmmmm... Baltazar klatę se wyrobi, mrrrau...

                                                    I już nic nie wyczarujesz?
                                                    To co będzie z moim urlopem we wrześniu, wprawdzie należącym się, ale mogą mi
                                                    go nie dać, i co wtedy???

                                                    PS Koński ogon mam dopierood niedawna, więc jest to raczej kucyk...:)
                                                    (szetlandzki).
                                                    Teraz zacznę częściej bywać w Empiku przy de golu i podejrzliwie rozglądać się
                                                    na boki, stąd łatwo mnie Strzygo rozpoznasz, po kaftaniku z za długimi
                                                    rękawkami, w którym mnie w końcu wyprowadzą...

                                                    PRECZ Z TYRANIĄ W PRACY!!!
                                                  • Gość: Gero i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.mcps.com 08.08.01, 15:27
                                                    lub po dzwonku przy wejsciu...
                                                  • ronja Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ 08.08.01, 15:33
                                                    To ja tylko:
                                                    CMOK!!!
                                                    dla: Ciebie, Strzygi, Baltazara, nieobecnego Wolanda i reszty!

                                                    Tak z radości życia!
                                                    Juuppi!
                                                  • Gość: Str. Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.wardynski.com.pl 08.08.01, 16:35
                                                    - Ronja, nie podskakuj na Zeusa, bo wiosło utonie - Strzydze pot zalewał oczy -
                                                    nie widać tam gdzie tego frachtowca gdzie Gero więżą? Lukaj, bo ja tyłem siedzę.
                                                    - Jupppi, jupppi!!! - Ronja wieciła się na kładce - O, coś majaczy!
                                                    Rzeczywiście, na widnokręgu pojawił się piękny okręt z rozdętymi wiatrem
                                                    żaglami.
                                                    - Jest nasz Gerunio, dalej, dalej, wiosłujemy, trzeba go oswobodzić!
                                                  • ronja Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ 09.08.01, 12:13
                                                    - Uwaga. Zbliżamy się do okrętu. Wyciągaj księgę zaklęć Gera. - poleciła Ronja.
                                                    - Ciekawe, jak mam to robić, kiedy wiosłuję.
                                                    - To zamieniamy się miejscami. Uwaga, ty wstajesz, a ja siadam na twoje
                                                    miejsce. Co robisz??? Ni wierć się tak! O rany!
                                                    Chlup!
                                                    Chlup!
                                                    - Umiesz pływać? - spytała Ronja ponuro - Bo ja niby mam kartępływacką, ale
                                                    łątwo wpadam w panikę.
                                                    - Spokojnie. Włażę pierwsza. Ty przez ten czas podtrzymuj łódź, żeby się nie
                                                    przewróciła. - powiedziała jak raz rozsądnie Strzyga. - No to chop, pomagam
                                                    teraz tobie.
                                                    Gdy już nasze bohaterki mogące teraz spokojnie występować w wyborach miss
                                                    mokrego podkoszulka wgramoliły się na łódź, okazało się, że są całkiem blisko
                                                    okrętu i można wyciągać księgę.
                                                    - Ale ostrzegam, to moje pierwsze tak poważne zaklęcie.
                                                    - No jasne, ale co nam pozostaje?
                                                    - Uwaga! Abrakadabra, bęc, bęc!
                                                    Trzask! Łup! i na niebie zakwitł napis: "Witaj, Gero nasz kochany!"
                                                    - No i jak? - spytała nieco ogłuszona Strzyga - Wyszło?
                                                    - Wyszło. Jak cholera... - mruknęła Ronja chwytając się przepływającego
                                                    masztu.- Otwórz oczy.
                                                    - Co? Nie słyszę cię!
                                                    - Nic dziwnego, że nie słyszysz! OTWÓRZ OCZY! NIE MASZ SIĘ CZEGO BAĆ!
                                                    - O rany... - zdziwiła się Strzyga, gdy popatrzyła na pływające wokół szczątki
                                                    okrętu.
                                                    - Dziewczyny! - krzyknął nagle obok Gero. - Żyjecie?
                                                    - One żyją, my też, ale czy wiecie że wtych wodach żyją rekiny? - spytał
                                                    ponuro wzlatujący nad nimi Baltazar.
                                                    I wtedy zobaczyli zbliżający się przy muzyce ze "Szczęk" trójkątny kształt...
                                                  • Gość: Str. Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.wardynski.com.pl 09.08.01, 12:38
                                                    - Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! - rozległo się z trzech gardeł
                                                    - Księga, księga, prędko, zaklęcie na zamianę w kruki - Gero wybałuszył oczy w
                                                    stronę Ronji
                                                    - Trochę zamokła - dyszała ledwo żywa ze strachu Ronja usiłując rozkleić kartki.
                                                    Grzbietowa płetwa rekina zanurzyła się tuż za plecami Strzygi doprowadzając ją
                                                    do palpitacji serca.
                                                    - Ugryzł mnie, ugryzł, zeżarł mi nogę! - rozdarła się
                                                    - Jak nie przestaniesz wrzeszczeć to naprawdę Ci odgryzę nogę - z wody wychylił
                                                    się Thomas. Wypluł rurkę doprowadzającą powietrze. Na plecach miał przytroczoną
                                                    na gumki plastykową płetwę rekina - Uszczypnąłem cię tylko. Przestraszyliście
                                                    się, co? - wyszczerzył się do zielonych ze strachu Gera i Ronji.
                                                    - Co ten pachołek Mirindy robi z nami w wodzie - zapytał rzeczowo Gero
                                                    - Szefie, lećmy do zamku bo znowu sobie szef przeziębi nerki - zakrakał z góry
                                                    Baltazar. Rzucił im trzy piórka, Gero wymamrotał zaklęcie i trzy kruki z
                                                    furkotem skrzydeł poderwały się do lotu.
                                                    - Poczekajcie!!! A jaaaa?????? - zawołał za nimi Thomas...
                                                  • Gość: thomas Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.*.*.* 09.08.01, 13:06
                                                    Na szczescie Thomas nie byl palcem robiony i glowe mial na karku. Szybkim
                                                    ruchem wyciagnal z kieszeni zestaw malego majsterkowicza i zmontowal z
                                                    plywajacych po morzu desek tratwe. Zagiel zrobil ze swoich ciemnobrazowych
                                                    (ciekawe od czego?) slipkow i ruszyl w droge.
                                                    Tymczasem na Szklanej Gorze Ronja, Strzyga, Gero i Mirinda oraz cudem do zycia
                                                    powrocony Wolnad zasiadali do kolacji.
                                                    - Ronja paskudna, gdzie jest Thomas??? - Glos Mirindy zabrzmial niczym
                                                    poterzny grzmot pioruna. Ronja spojrzalka na Strzyge lecz ta zwinnym ruchem
                                                    schowala sie pod stol zostawiajac Ronje samotna w obliczu niebezpieczenstwa.
                                                    - Em, err, gdzie jest Thomas.... - Ronji glos sie zalamal. Mirinda zrobila sie
                                                    czerwona jak wulkan i juz, juz miala wybuchnac, gdzy nadlecial Baltazr...
                                                  • Gość: Ronja Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: 212.244.252.* 09.08.01, 14:45
                                                    - Gero, Gero!! Uważaj!! Znów nadciąga ten zły czarownik, który nas zabrał na
                                                    galery!
                                                    Gero zbladł, podniósł się niezdecydowanie od stołu, a całe towarzystwo, w tym
                                                    Strzyga półgębkiem spod stołu, mirinda (ze wściekłego zmieniając swe oblicze na
                                                    zaniepokojone) i Ronja popatrzyły na niego z lękiem.
                                                    - Boże zły czarownik... - wyszeptała Mirinda - On jest potężniejszy nawet ode
                                                    mnie! Chodu!!!
                                                    Zerwali się wszyscy i pobiegli ku piwnicom po drodze zgarniając opalonego od
                                                    tygodni wiosłowania po morzu Thomasa, który z niezbyt inteligentną miną stał w
                                                    drzwiach wejściowych i patrzył na pędzących przyjaciół.
                                                    - Tu będziemy bezpieczni - wysapał Woland zamykając ciężkie dzrwi za sobą.
                                                    - Akurat. On mni wszędzie znajdzie- powiedział ponuro Gero.
                                                    - O! - ucieszyła się Strzyga - Przecież to nasza ulubiona komórka! Ronja!
                                                    Antałki w górę! Za komórkę w piwnicach Gera, w której wszystko się zaczyna i
                                                    kończy!
                                                    - Pod galery! - podchwyciła dowcipnie Ronja.
                                                    - POOOD GALLLEERRRYY...... - zagrzmiał złowrogo za drzwiami czyjś ciężki,
                                                    warczący głos...
                                                  • Gość: Ronja Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: 212.244.252.* 09.08.01, 14:50
                                                    Strzyga jesteś genialna! Thomasie ty też!
                                                    Parsknęłam śmiechem, a szef spojrzal się pytajaco na rżącą podejrzanie
                                                    pracownicę, która bynajmniej nie powinna rżeć na widok tego, co ma obecnie na
                                                    monitorze... Czym prędzej więc wyobraziłam sobie biedną samotną staruszkę w
                                                    zagrzybionym zimnym mieszkaniu w zimę, i rozweselenie nieco zelżało...
                                                  • Gość: str. Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.wardynski.com.pl 09.08.01, 15:12
                                                    - To on, wybiła moja godzina - blady jak płótno Gero wysunął swoja spiczastą
                                                    jak u kruka klatkę piersiową - przyszedł po mnie, już nic mnie nie uratuje.
                                                    Wszyscy spojrzeli na Gero. Ronja i Strzyga podniosły do ust butelki z miodem -
                                                    stres zawsze wzmaga pragnienie.
                                                    Łomotanie do drzwi nasiliło się. Mirinda poprawiła srebrzyste naramienniki,
                                                    chwycila swój miecz.
                                                    - Widzę, że macie już wszyscy pełne majtki ze strachu. Odsuńcie się - podeszła
                                                    do drzwi - Thomasie, kochałam Cię nad życie - wyszeptała cicho i nacisnęła
                                                    klamkę.
                                                    W drzwiach stał Thomas, ociekał wodą.
                                                    - No cześć - rozpromienił się - jakoś do was dopłynąłem. Co to za facet w
                                                    jadalni obgryza nasze kurczaki?
                                                    Mirinda wciągnęła Thomasa do piwniczki i zatrzasnęła drzwi.
                                                    - Ciiiii, to Wielki i Straszliwy Czarownik, nie widział Cię, skarbie najdroższy?
                                                    W jadalni rozległ się łomot...
                                                  • Gość: thomas Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.*.*.* 09.08.01, 15:18
                                                    nastapila mala niekonsekwencja, ale thomas jest juz na szklanej gorze i to jest
                                                    najwazniejsze!

                                                    ps - wlasnie sie dowiedzialem, ze matrix 2 bedzie dopiero za 2 lata...
                                                  • ronja Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ 09.08.01, 15:25
                                                    Ale Wiedźmin już lada moment.
                                                    i Władca pierścieni też.

                                                    Strzygo! Popijasz w pracy??? I stad nie wiesz, co piszesz...
                                                    A może szef odkrył, że Strzyga to ty i siadł do kompa, by podszyć się pod
                                                    ciebie i napisać cos w naszej bajce. I oczywiscie sknocił.
                                                  • Gość: thomas Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.*.*.* 09.08.01, 15:29
                                                    a potem nastala cisza. Wszyscy zebrani w piwnicy patrzyli po sobie, nikt nie
                                                    odwazyl sie puscic nawet baka, zeby Wielki Straszliwy Czarownik ich nie
                                                    znalazl. Takiej ciszy jeszcze na Szklanej Gorze nie bylo, nawet wesolo
                                                    harcujace po calym zamku myszy i szczury pochowaly sie do swoich nor. Tymczasem
                                                    na zewnątrz zapadl zmrok. Schowal sie ostatni promyk slonca ktory oswietlal
                                                    mroki lochow, nadchodzila noc. Szczegolna noc. To wlasnie dzis ksiezyc byl w
                                                    pelni, a wszystkie planety ustawily sie w jednej linii ze sloncem. To wlasnie
                                                    dzis moglo zdarzyc sie wszystko...
                                                    Przerazona brac nadal siedziala cicho w piwnicy nasluchujac krokow Wielkiego
                                                    Strasznego Czarownika, jednak on ciagle nie nadchodzil.
                                                    - Ronja - szepnela przez zeby Strzyga - idz zobacz co sie dzieje. Moze Wielki
                                                    Straszny Czarownik sobie poszedl, albo co.
                                                    Wszystkie spojrzenia skupily sie na Ronji. Tylko ona byla na tyle odwazna i
                                                    pijana, zeby dobrowolnie pojsc na to spotkanie. Nawet najstarsze legendy nie
                                                    wpominaly o kims, kto przezyl by spotkanie z Czarownikiem i nie zostal wziety
                                                    na galery.
                                                    - Ronieczko, kochana, no idz - blagalnym glosem powiedzial Gero.
                                                    Ronja nie dala sie dluzej prosic. Podeszla do drzwi piwnicy i powoli, z pewna
                                                    nutką niepewnosci, nacisnela klamke...
                                                  • Gość: Str. Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.wardynski.com.pl 09.08.01, 15:55
                                                    Ale jaka, qrde, nieścisłość? "Kruki" odleciały do zamku na kolację a Thomas
                                                    zmontował sobie tratwę i przywiosłował na Szklaną Górę trochę później, wszystko
                                                    się zgadza.

                                                    Ronja "odważna i pijana", loool że tak powiem :-)))
                                                  • Gość: thomas Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.*.*.* 09.08.01, 15:59
                                                    ale jak wczesniej uciekali (u ronji) do piwnicy to zgarneli ze soba opalonego
                                                    thomasa! a potem u ciebie zalomotal mokry w drzwi. sprawdz sama

                                                    ps - piosenka jest rewelacyjna, skopiowalem i wyslalem dalej
                                                  • Gość: Str. Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.wardynski.com.pl 09.08.01, 16:16
                                                    A qrna, no faktycznie...
                                                  • Gość: thomas Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.*.*.* 09.08.01, 16:25
                                                    strzyga, ty to jestes genialna albo cos! wyslalem twoja piosenke dalej do
                                                    znajomych, wiesz jaki jest odzew?!? ludziska sa zachwycone! nawet padla
                                                    propozycja coby z tego zrobic hymn naszej firmy!

                                                    thomas strzyga zachwycony :)
                                                  • Gość: Str. Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.wardynski.com.pl 09.08.01, 16:53
                                                    Naprawdę? A to bierzcie ją sobie, mogę jeszcze dopisać ze dwie zwrotki w razie
                                                    potrzeby :-)

                                                    Strzyga spłoniona.
                                                  • ronja Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ 10.08.01, 09:05
                                                    ...odwróciła się jeszcze z nadzieją, że przyjaciele powiedzą ze to żart i
                                                    zawołają ją z powrotem, ale wszyscy patrzyli na nią powaznie, a Strzyga ze
                                                    skupioną miną wyciągnęła do Ronji rękę z butelką trójniaka piastowskiego.
                                                    - Masz. Może ci się przydać.
                                                    Ronja z westchniniem wzięła miód, otworzyła drzwi i z trudem powstrzymała swe
                                                    chwiejące się ciało przed trafieniem we framugę. Wyszła i zamknęła za sobą
                                                    drzwi. W towarzystwie przez chwilę było cicho, usłyszeli więc, że zanim weszła
                                                    na schody zatoczyła się na ścianę i zaklęła z cicha "K... mać!"
                                                    - Głupio wyszło, co nie? - spytała niepewnie Strzyga, gdy po odgłosy wchodzenia
                                                    po schodach ucichły i Ronja nie dawała już żadnych oznak życia.
                                                    - Dlaczego - zdziwił się Thomas - Zuch dziewczyna to i sobie poradzi.
                                                    - Dziewczyna ona, jak i każda inna. Radzi sobie, ale w trudnych sytuacjach
                                                    pewnie wolałaby żeby to mężczyzna znalzał wyjście z sytuacji... - zamyśliła się
                                                    Strzyga.
                                                    - Eee, tam - mruknął lekceważąco Gero. - Zobaczymy czy się sprawdzi.
                                                    - Łatwo wam mówić, ale wy tyle co ja z nią nie piliście. Ja się przywiązałam...
                                                    - To napisz teraz odę Ku pamięci... - zarechotała Mirinda.
                                                    - Cicho. Słyszycie? - uciszył je Thomas.
                                                    Z oddali niosło się zawodzące chóralne :" Góraaaaaaluuuuu, czy ci nie żaaal...?"
                                                  • Gość: Str. Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ IP: *.wardynski.com.pl 10.08.01, 12:08
                                                    Dla Strzygi to było za wiele - nie wytrzymała i wyskoczyła na schody.
                                                    - Skoro bardzo chce być pożarta przez Magnusa Gigantusa niech leci -
                                                    uśmiechnęła się kwaśno Mirinda. Thomas, powachluj mnie, bo straszny zaduch w
                                                    tej piwnicy.
                                                    Thomas posłusznie zaczął wachlować generała denkiem od beczki. Na jego twarzy
                                                    malował się proces myślowy i rozterka. Gero i Woland pospuszczali głowy,
                                                    milczeli, Baltazar czyścił piórka.
                                                    "Odchoooooooooooooodzić od stron ojczystyyyyyyych" - doleciało z góry.
                                                    - Słuchajcie, tak nie można - odezwał się Thomas - nie możemy ich tak zostawić
                                                    na pastwę Magnusa.
                                                    - A coś ty się taki litościwy zrobił!- parsknęła Mirinda
                                                    - Wojak za wojaka oddałby swego... swoją wątrobę! - zaperzył się Thomas -
                                                    służyliśy razem pod Janowcem, moczyliśmy się razem wśród rekinów, to i zginiemy
                                                    razem!!! - zgromadzonym wydawało się, że uronił dwie łezki - Kto idzie ze mną
                                                    na górę?! - Thomas podszedł do drzwi.
                                                    Pierwszy wstał Gero, przygarbiony pod ciężarem księgi z zaklęciami, na jego
                                                    ramieniu siedział Baltazar. Potem Woland "Wiecznie za kogoś muszę nadstawiać
                                                    karku" - wymamrotał i poprawił zbroję.
                                                    - Mirindo, czy idziesz z nami? - Thomas odwrócił się przez ramię i spojrzał na
                                                    ukochaną...
                                                  • ronja Re: i raaaaz ..... i dwaaaaaa........ 10.08.01, 12:16
                                                    Udało Ci się! Udało!
                                                    Hip, hip! Hura!
                                                  • Gość: Gero Powrot Gera marnotrawnego IP: *.mcps.com 10.08.01, 12:33
                                                    Ciezki moj los z tymi pany - pomyslal Gero- ledwom sie wyzwolil z galer, od
                                                    ktorych kark mnie jeszcze boli, a tu juz kolejna zaprawa tym razem wisi w
                                                    powietrzu.
                                                    Eeeech- westchnely nerki.
                                                    Otworzyl dzwi do sali balowej, na stole tancowaly biale myszki, przy nim zas
                                                    siedzial Hrabia Klemens von Deririum.
                                                  • ronja Re: Powrot Gera marnotrawnego 10.08.01, 13:26
                                                    Gero, Ty zawsze tak enigmatyczne wstawki rzucasz, że nie wiadomo co zrobić,
                                                    wiernie wplatać w bajkę, czy olewać...
                                                    Oj, orzą Tobą, Gero, orzą, a skiba przynajmniej za Twoim pługiem równa?
                                                  • Gość: Gero Re: Powrot Gera marnotrawnego IP: *.mcps.com 10.08.01, 14:38
                                                    percepcji mi brakuje, co by dojsc do tego, co Ronia na mysli miala. Gdzie
                                                    orza, co orza, myszki orza?
                                                    A co, nie chcecie myszek w bajce i Hrabieggo von Delirium. Taka duza Ronia, a
                                                    myszek sie boi.
                                                    Ale jesli nie to nie.
                                                    Panie hrabio, niech sie pan stad zabiera razem ze swymi myszkami. Oczywiscie
                                                    moze pan dopic naczety puchar ale wiecej niech juz pan sobie nie dolewa.
                                                  • ronja Re: Powrot Gera marnotrawnego 10.08.01, 14:49
                                                    Rany, Gero, zgłupiałam, jak przeczytałam Twojego posta.
                                                    Gdy pisalam o oraniu, miałam na myśli, że twoje Pańskie oko orze Tobą jak koniem
                                                    i stąd pytałam się, czy równa skiba za Tobą zostaje. Skiba to ten dołek z górką
                                                    za pługiem...
                                                    Pan Hrabia może sobie pić, co chce i ile chce, bo to przecież Twoja piwnica, ale
                                                    jakoś składu i ładu nie widzę między ostatnim wątkiem Strzygi, która bohaterów
                                                    wysłała na ratunek Ronji i Strzydze a Twoim hrabią siedzącym przy stole i pijącym.
                                                    Albo mi sie po prostu na mózg rzuciło i nie widzę oczywistych rzeczy...

                                                    Panie Hrabio, pańskie zdrowie!
                                                    A inni autorzy zamilkli... Niech chociaż się dobrze w ten weekend bawią!

                                                    Gość portalu: Gero napisał(a):

                                                    > percepcji mi brakuje, co by dojsc do tego, co Ronia na mysli miala. Gdzie
                                                    > orza, co orza, myszki orza?
                                                    > A co, nie chcecie myszek w bajce i Hrabieggo von Delirium. Taka duza Ronia, a
                                                    > myszek sie boi.
                                                    > Ale jesli nie to nie.
                                                    > Panie hrabio, niech sie pan stad zabiera razem ze swymi myszkami. Oczywiscie
                                                    > moze pan dopic naczety puchar ale wiecej niech juz pan sobie nie dolewa.

                                                  • Gość: Gero Re: Powrot Gera marnotrawnego IP: *.mcps.com 10.08.01, 15:15
                                                    Faktycznie cos sie nasz watek ostatnio pozwijal w wezel gordyjski.
                                                    Chyba czas go opuscic. Prosze udac sie do szalup ratunkowych. ja jako kapitan
                                                    ostatni.
                                                    kapitan gero.
                                                  • Gość: thomas Re: Powrot Gera marnotrawnego IP: *.*.*.* 10.08.01, 15:19
                                                    jak mozesz tak stukac! a co z ronją? ciagle nie wiemy co sie z nia stalo! a
                                                    jesli porwal ja Wielki Zly Czarownik? musimy przeciez ja uratowac!
                                                  • Gość: Strzyga Re: Powrot Gera marnotrawnego IP: *.wardynski.com.pl 10.08.01, 16:23
                                                    Już całkiem zgłupiałam - to gdzie się teraz będziemy bawić????
                                                  • woland? Powrot 13.08.01, 09:27
                                                    Dzień dobry wszystkim !
                                                    Woland
                                                  • ronja Re: Powrot 14.08.01, 09:45
                                                    Strzygo! Gero! Gdzie jesteście?
                                                    Woland się nam znalazł! Słusznie wskrzesiliśmy go z martwych!
                                                    jest okazja do picia!
                                                    Gero! Gdzie klucze od piwniczki?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka