leziox
20.01.08, 11:22
Niedzielny ranek
Gdy podniósł się różowy świt
A pijana morda wzniosła z trudem
Na świat wypełza dziwne coś
Co zwie się forumowym ludem
Kacora ślad na duszy mgli
I trzeba w końcu iść do klopa
Ach te pijackie śliczne dni
I rozerwana gdzieś rajstopa
W mieszkaniu jeszcze kogoś ślad
Co niekoniecznie był znajomy
Więc znów cię wykorzystał dziad
A teraz siedzi już u żony
Na głowie szopa włosów tkwi
Jakby tam bomba jakaś trzasła
Za oknem już początek dnia
I ta namiętność co już zgasła
Więc wietrzysz chatę pilnie tak
Jakby tu stado skunksów było
Nie warto rozpominać wszak
To co od razu się skończyło
Papieros w ustach już się tli
I nowy dzionek zacząć trzeba
Peceta włączyć nadszedł czas
By w wirtualne wznieść się nieba
Realność w zadek kopie nas
Więc wciąż szukamy nowych światów
Znajomi z neta ciągle są
Choć nikt nie wyśle kompem kwiatów
Kim są ci ludzie znani stąd?
Czy zboczki,mędrcy czy wariaci...
Kim jesteś?Może w lustro spójrz
Wszak trochę prawdy się opłaci
Lud forumowy trzepie kurz
Na nowo łóżka swe zaścieła
Paluchy klepią w plastyk znów
Powstają wiekopomne dzieła.
THE END
©by leziox