Dodaj do ulubionych

Ta brzydka Poczta Polska...

18.08.03, 08:26
(Tym razem nie jest to prowokacja pół żartem w stronę Pocztówki Naszej)

Dzisiaj pocztowcy powiedzieli, że będą ignorować nalepki "Czysty punkt"
(proszące o niewrzucanie reklam do skrzynek). Wstyd.
Tak się składa, że ja ignoruję reklamy w skrzynce na listy zupełnie. Tzn.
muszę na nie zwrócić uwagę i wyjąć je ze skrzynki :-), ale w tej samej
sekundzie lądują w koszu na śmieci. Mam jednak przy tym poczucie
marnotrawstwa.
W niektórych blokach sprawę rozwiązano tak, że jest specjalna półka z
przegródkami na reklamy i kto chce, zabiera sobie wchodząc do domu. Czysto i
ładnie.
U nas tak nie ma niestety, a teraz jeszcze uszczęśliwiono nas informacją -
nieważne, że Państwo nie chcecie reklam, my i tak będziemy je Wam wrzucać. Bo
tak.
Federacja Ochrony Praw Konsumenta już zapowiedziała, że się będzie kłócić z
PP do skutku, mnie jednak tymczasowo bulwersuje fakt zaistniałej juz
arogancji. Demokracja, psiakrew!!

Obserwuj wątek
    • konradbryw Re: Ta brzydka Poczta Polska... 18.08.03, 08:36
      the_dzidka napisała:

      > Dzisiaj pocztowcy powiedzieli, że będą ignorować nalepki "Czysty punkt"
      > (proszące o niewrzucanie reklam do skrzynek). Wstyd.

      Wydaje mi się, że mogą ignorować tylko w przypadku skrzynek, które są ich
      własnością. Jak masz swoją, to masz prawo jednak sobie zastrzec.

      > W niektórych blokach sprawę rozwiązano tak, że jest specjalna półka z
      > przegródkami na reklamy i kto chce, zabiera sobie wchodząc do domu.

      Ale to na reklamy roznoszone przez sklepy i inne takie, a nie na druki
      bezadresowe poczty. PP roznosi bezadresowe do skrzynek.

      > Federacja Ochrony Praw Konsumenta

      Coś Ci się dwie instytucje pozajączkowały. Federacja Konsumentów. A od ochrony,
      to Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Co Ciekawe, w Warszawie mieszczą
      się w tym samym budynku.

      K.
      • the_dzidka Re: Ta brzydka Poczta Polska... 18.08.03, 08:41
        > Wydaje mi się, że mogą ignorować tylko w przypadku skrzynek, które są ich
        > własnością. Jak masz swoją, to masz prawo jednak sobie zastrzec.

        No tylko że kłopot w tym, że - wg donosiciela radiowego przynajmniej - cała
        zabawa zaczęła się od zadania PP pytania, czy w ogóle warto zaczynać tę akcję,
        bo clou imprezy zależy od ich zdania przecież.
        Jestem ciekawa, czy Kamisia coś więcej wie na ten temat, bo ja słyszałam o
        zainicjowaniu akcji czas jakiś temu, i potem już tylko tę dzisiejszą
        informację.

        > Coś Ci się dwie instytucje pozajączkowały. Federacja Konsumentów. A od
        ochrony,
        > to Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Co Ciekawe, w Warszawie mieszczą
        > się w tym samym budynku.

        Tfu, oczywiście, zdrowo pomylone misie :)
        • konradbryw Re: Ta brzydka Poczta Polska... 18.08.03, 08:46
          the_dzidka napisała:

          > No tylko że kłopot w tym, że - wg donosiciela radiowego przynajmniej - cała
          > zabawa zaczęła się od zadania PP pytania, czy w ogóle warto zaczynać tę
          > akcję, bo clou imprezy zależy od ich zdania przecież.

          Ja w ogóle jestem ciekaw, jak to teraz wygląda. Ja mam skrzywienie zawodowe i
          reklamy po prostu lubię przejrzeć, żeby zobaczyć, co w trawie piszczy, ale
          widzę, że w moim bloku dużo ludzi sama sobie takie karteczki nakleiła dawno
          temu. Myślę, że coś to daje...

          K.
        • the_kami Re: Wcale nie taka brzydka. 18.08.03, 09:02
          the_dzidka napisała:

          [...]
          > Jestem ciekawa, czy Kamisia coś więcej wie na ten temat, bo ja słyszałam o
          > zainicjowaniu akcji czas jakiś temu, i potem już tylko tę dzisiejszą
          > informację.

          Wie coś na ten temat ;-)
          Bo to jest tak - naklejki 'czysty punkt' to wymysł tejże Federacji. Ale my
          wcale nie musimy tego respektować w skrzynkach (bo póki co wszystkie skrzynki
          są nasze, ale to jeszcze tylko chwilkę, coś koło roku-dwóch). Za to na Poczcie
          funkcjonuje coś, co pozwoli biednemu klientowi uniknąć ton druków bezadresowych
          w skrzynkach. Trzeba iśc na pocztę (no wiem, niestety trzeba się
          przespacerować), powiedzieć, że nie chce się dostawać drukow bezadresowych,
          podpisać specjalny kwitek, potem listonosz wkleja w skrzynce równie specjalną
          naklejkę, i już nie wrzuca tam reklam. To jest dość istotne dla nas, bo mamy
          podpisane przez klienta osobiście oświadczenie, żeby potem nie bulgotał, a to
          się zdarza, bo np.: do druków bezadresowych zalicza się również 'książeczka
          Polsatu', czy inne tego typu kwitungi. A klient sprytny jest - reklam z Geanta
          nie chce dostawać, ale z Polsatu (szczególnie, jak ma paszport Polsatu :-D),
          tudzież innego Canal+ już by dostawać chciał. A jak podpisze, to musi wiedzieć,
          co podpisuje. I nie będzie potem marudził.
          O!
          • the_dzidka Re: Wcale nie taka brzydka. 18.08.03, 09:09
            > Za to na Poczcie
            > funkcjonuje coś, co pozwoli biednemu klientowi uniknąć ton druków
            bezadresowych
            >
            > w skrzynkach. Trzeba iśc na pocztę (no wiem, niestety trzeba się
            > przespacerować),

            No no, tylko bez złośliwości :P Ja nie wiedziałam o tym. Co więcej...

            powiedzieć, że nie chce się dostawać drukow bezadresowych,
            > podpisać specjalny kwitek, potem listonosz wkleja w skrzynce równie specjalną
            > naklejkę, i już nie wrzuca tam reklam.

            ... co więcej, poczta - przynajmniej nasza na osiedlu - też się nie kwapi z
            taką informacją. A ja jestem zainteresowana czymś takim, pod warunkiem, że
            gazetki hipermarketowe nie też nie będą do mnie trafiac ;-)

            Dzi

            "W oczekiwaniu na dostrzeżenie mogę się lekko pomarszczyć"

            (kopyrajt remo29)
            • the_kami Re: Wcale nie taka brzydka. 18.08.03, 09:35
              the_dzidka napisała:

              > No no, tylko bez złośliwości :P Ja nie wiedziałam o tym. Co więcej...

              Dzi, ale to nie było złośliwe!
              Dla mnie spacer na pocztę jest dość uciążliwy, i rozumiem, że dla innych
              również może taki być. Wiem, powinnam bardziej identyfikować się z firmą :-P
              Ale skoro już siedzę tu po 8 godzin dziennie :-PPP

              > ... co więcej, poczta - przynajmniej nasza na osiedlu - też się nie kwapi z
              > taką informacją.

              Zdziwiłabyś się, jak dużo fajnych usług jest nieznanych :-( A to maleńka rzecz
              przecież jest.
              Teraz głośniej się robi np.: o poleconych dostarczanych do skrzynek, a nie
              tylko bezpośrednio/w urzędzie z awizo. Też fajna rzecz. A kto o tym wie?

              > A ja jestem zainteresowana czymś takim, pod warunkiem, że
              > gazetki hipermarketowe nie też nie będą do mnie trafiac ;-)

              No, nic nie będzie ;-) Oprócz listów zaadresowanych do ciebie jako takiej.
              • konradbryw Re: Wcale nie taka brzydka. 18.08.03, 09:37
                the_kami napisała:

                > Teraz głośniej się robi np.: o poleconych dostarczanych do skrzynek, a nie
                > tylko bezpośrednio/w urzędzie z awizo. Też fajna rzecz. A kto o tym wie?

                Ja o tym wiem od dawna. Tylko nic fajnego w tym nie widzę. Cholernie
                niebezpieczne i w życiu bym się na to nie zgodził!

                K.
                • the_kami Re: Wcale nie taka brzydka. 18.08.03, 09:45
                  konradbryw napisał:

                  > Ja o tym wiem od dawna. Tylko nic fajnego w tym nie widzę. Cholernie
                  > niebezpieczne i w życiu bym się na to nie zgodził!

                  Bo Ty możesz spokojnie iść na spacer z awizo :-D
                  Ale są ludzie, dla których to problem (najczęściej pracoholicy różnego
                  rodzaju). Nawet Artur bardzo narzeka na to, że mu poczta wrzucała awiza na
                  przesyłki-faktury, a on woli je dostawać do skrzynki, a nie latać po
                  pocztach.To wszystko zależy od tego, jak stoisz z czasem, i jakiego rodzaju
                  polecone do Ciebie przychodzą. Chodzi o to, żeby klient miał wybór.
                  • konradbryw Re: Wcale nie taka brzydka. 18.08.03, 09:54
                    the_kami napisała:

                    > Nawet Artur bardzo narzeka na to, że mu poczta wrzucała awiza na
                    > przesyłki-faktury, a on woli je dostawać do skrzynki, a nie latać po
                    > pocztach.

                    eee... bo faktury to by mogli spokojnie słać zwykłymi i to można powiedzieć
                    dostawcy, a nie wylewać dziecko z kąpielą. Ale jak raz Ci zginie coś ważnego,
                    gdzie np. terminy będą oznaczać coś więcej niż odsetki a domniemanie otrzymania
                    ma niefajne konsekwencje.. Ja tam wolę dmuchać na zimne.

                    > To wszystko zależy od tego, jak stoisz z czasem, i jakiego rodzaju
                    > polecone do Ciebie przychodzą.

                    W najlepszej rodzinie można dostać pozew z sądu, o zaproszeniach z WKU nie
                    wspomnę (chociaż to chyba za zwrotnym potwierdzeniem być musi, więc nie wiem,
                    czy podpada pod przypadek).

                    K.
                    • the_kami Re: Wcale nie taka brzydka. 18.08.03, 10:08
                      konradbryw napisał:

                      > eee... bo faktury to by mogli spokojnie słać zwykłymi i to można powiedzieć
                      > dostawcy, a nie wylewać dziecko z kąpielą.

                      No widzisz, a dostawca (tepsa) marudzi.

                      > Ale jak raz Ci zginie coś ważnego, gdzie np. terminy będą oznaczać coś więcej
                      > niż odsetki a domniemanie otrzymania ma niefajne konsekwencje.. Ja tam wolę
                      > dmuchać na zimne.

                      Ale ja to rozumiem. I właśnie o to chodzi - żeby mieć wybór.

                      > W najlepszej rodzinie można dostać pozew z sądu, o zaproszeniach z WKU nie
                      > wspomnę (chociaż to chyba za zwrotnym potwierdzeniem być musi, więc nie wiem,
                      > czy podpada pod przypadek).

                      Z sądowymi to jeszcze inaczej jest. Zdaje się, że tak, że dwa awiza oznaczają
                      dla sądu, że odebrałeś. I gucio. Ale to też musiałabym sprawdzić...
                      • konradbryw Re: Wcale nie taka brzydka. 18.08.03, 10:21
                        the_kami napisała:

                        > No widzisz, a dostawca (tepsa) marudzi.

                        Było mówić, że to tepsa. :P

                        > Z sądowymi to jeszcze inaczej jest. Zdaje się, że tak, że dwa awiza oznaczają
                        > dla sądu, że odebrałeś.

                        Ale lepiej wiedzieć, że się nie odebrało, niż nie wiedzieć, że przyszło, a
                        konsekwencje idą, nie?

                        K.
            • konradbryw Re: Wcale nie taka brzydka. 18.08.03, 09:35
              the_dzidka napisała:

              > ... co więcej, poczta - przynajmniej nasza na osiedlu - też się nie kwapi z
              > taką informacją. A ja jestem zainteresowana czymś takim, pod warunkiem, że
              > gazetki hipermarketowe nie też nie będą do mnie trafiac ;-)

              Ale te gazetki też dostajesz w skrzynkę? U mnie rzucali na wycieraczkę (teraz
              przeważnie do koszyczka na parterze, choć niektórzy są niereformowalni).

              K.
          • konradbryw Re: Wcale nie taka brzydka. 18.08.03, 09:10
            the_kami napisała:

            > w skrzynkach. Trzeba iśc na pocztę (no wiem, niestety trzeba się
            > przespacerować)

            Kamiś, a to nie możnaby dać listonoszowi (a propos, czy to się nadal nazywa
            oficjalnie 'doręczyciel'?) stosowne oświadcznie? Nie wydaje mi się, żeby
            specjalny formularz był potrzebny, wystarczy że się stosowne dane na podpisanym
            oświadczeniu..

            Ale ogólnie, to mi się taka procedura podoba. Jest jakiś porządek, jak z listą
            Robinsona, a nie wolna amerykanka z jakaś naklejką..

            K.
            • the_dzidka Re: Wcale nie taka brzydka. 18.08.03, 09:18
              > Ale ogólnie, to mi się taka procedura podoba. Jest jakiś porządek, jak z
              listą
              > Robinsona, a nie wolna amerykanka z jakaś naklejką..

              Mnie się to bardzo, ale to bardzo podoba! Znaczy oficjałka pocztowa. Tylko
              dlaczego tak mało ludzi o tym wie? Czy PP ma jakieś zyski z donosicielstwa
              (reklamówek np. Tesco)?
              • konradbryw Re: Wcale nie taka brzydka. 18.08.03, 09:40
                the_dzidka napisała:

                > Mnie się to bardzo, ale to bardzo podoba! Znaczy oficjałka pocztowa. Tylko
                > dlaczego tak mało ludzi o tym wie? Czy PP ma jakieś zyski z donosicielstwa
                > (reklamówek np. Tesco)?

                Ja n-ty raz spytam, czy naprawdę dostajesz gazetki h-marketów do zamykanej
                skrzynki pocztowej? U nas hipermarkety mają swoje kanały roznoszenia tego.

                A co do zysków - myślisz, że za dostarczanie przesyłek bezadresowych poczta
                pieniędzy nie bierze? Za darmo to można po mordzie dostać, a i to nie zawsze. :P

                K.
                • the_kami Re: Wcale nie taka brzydka. 18.08.03, 09:46
                  konradbryw napisał:

                  > Ja n-ty raz spytam, czy naprawdę dostajesz gazetki h-marketów do zamykanej
                  > skrzynki pocztowej? U nas hipermarkety mają swoje kanały roznoszenia tego.

                  Dzi może dostawać. Jeśli Tesco w Poznaniu podpisało umowę z DOP Poznań, albo
                  chociaż z jej RUP-em.
                • the_dzidka Re: Wcale nie taka brzydka. 18.08.03, 09:48
                  > Ja n-ty raz spytam, czy naprawdę dostajesz gazetki h-marketów do zamykanej
                  > skrzynki pocztowej? U nas hipermarkety mają swoje kanały roznoszenia tego.

                  A ja po raz pierwszy czytam i zaraz odpowiadam :-P Dostaję i na wycieraczkę, i
                  do skrzynki. Przy czym do skrzynki na tyle dużo, że nieraz muszę dosłownie
                  kopać w tym, żeby się przekonać, czy z ulotkami i gazetkami do kosza nie poleci
                  list jakiś. Z tymi wycieraczkowymi załatwiam się szybko, kładę na szafkę w
                  przedpokoju i kiedy wynoszę śmieci, zgarniam przy wychodzeniu. Miłosiernie też
                  zabieram spod drzwi sąsiedzkich, bo nikt tam nie mieszka.

                  Dzi
              • the_kami Re: Wcale nie taka brzydka. 18.08.03, 09:42
                the_dzidka napisała:

                > Mnie się to bardzo, ale to bardzo podoba! Znaczy oficjałka pocztowa.

                I git ;-)

                > Tylko dlaczego tak mało ludzi o tym wie?

                Pisałam Ci - nie masz pojęcia, o ilu fajnych rzeczach ludzie nie wiedzą :-(

                > Czy PP ma jakieś zyski z donosicielstwa (reklamówek np. Tesco)?

                Oczywiście!
                To jest normalna umowa z firmą, na doręczanie druków bezadresowych. Przecież to
                jest tak, że Tesco wysyła po prostu ileś tam tysięcy przesyłek, określając
                obszar zamieszkania adresatów (a nie adresuje ich konkretnie na Iksińskiego czy
                Kowalskiego). I płaci od przesyłki. Oczywiście nie 1,20 PLN, jest na to cennik
                (co związane jest przede wszystkim z ilością - często dziesiątki tysięcy). Ale
                to normalna usługa PP, taka sama jak list.
                • konradbryw Re: Wcale nie taka brzydka. 18.08.03, 10:00
                  the_kami napisała:

                  > I płaci od przesyłki. Oczywiście nie 1,20 PLN, jest na to cennik
                  > (co związane jest przede wszystkim z ilością - często dziesiątki tysięcy).

                  Kamiś, ja się czepiać nie chcę, ale czy coś się w kwestii zmieniło? Bo
                  pamiętam, jak nie tak dawno SMB narzekało, że PP nie obniża ceny przesyłek
                  (adresowanych) wysyłanych w dużych ilościach. A może chodziło o negocjowanie
                  stawek. W każdym razie, że poczta mało elastyczna i czy ktoś 100 listów wysyła
                  w miesiącu, czy 20.000, to płaci to samo od sztuki.

                  K.
            • the_kami Re: Wcale nie taka brzydka. 18.08.03, 09:39
              konradbryw napisał:

              > Kamiś, a to nie możnaby dać listonoszowi (a propos, czy to się nadal nazywa
              > oficjalnie 'doręczyciel'?) stosowne oświadcznie?

              Doręczyciel.
              Nie można. To znaczy pewnie by i można, ale póki co przepis jest taki, że
              trzeba się do tego urzędu przejść, a listonosz tylko wkleja.

              > Nie wydaje mi się, żeby
              > specjalny formularz był potrzebny, wystarczy że się stosowne dane na
              > podpisanym oświadczeniu..

              Ano właśnie nie.
              Z przyczyn, o których pisałam (bulgotki klientów). Zdaje się, że to nawet nie
              formularz, a księga jakaś? Czy coś? Zaraz mi pani oddzwoni i powie, co się
              podpisuje...

              > Ale ogólnie, to mi się taka procedura podoba. Jest jakiś porządek, jak z
              > listą Robinsona, a nie wolna amerykanka z jakaś naklejką..

              Wiesz, bo my się zabezpieczamy. I tyle.
              • konradbryw Re: Wcale nie taka brzydka. 18.08.03, 10:04
                the_kami napisała:

                > Doręczyciel.

                :)
                Wiesz, że moja mama ma przyjaciół - małżeństwo listo^Wdoręczycieli? ;)
                Oni właśnie zawsze podkreślali, że to się tak nazywa..

                > Ano właśnie nie.
                > Z przyczyn, o których pisałam (bulgotki klientów). Zdaje się, że to nawet nie
                > formularz, a księga jakaś?

                No, jak księga, to rozumiem, ale jak świstek, to nie wiem, czy sprawa jest do
                obronienia, gdyby ktoś wysłał np. poleconym oświadczenie. Bo formularze
                niektóre to są umocowane w ustawach i rozporządzeniach, a to jest chyba tylko
                jakaś Wasza wewnętrzna procedura.

                > Wiesz, bo my się zabezpieczamy. I tyle.

                No i słusznie. dupochron dobra rzecz. :P

                K.
          • jureek Re: Wcale nie taka brzydka. 19.08.03, 18:28
            the_kami napisała:

            > the_dzidka napisała:
            >
            > [...]
            > > Jestem ciekawa, czy Kamisia coś więcej wie na ten temat, bo ja słyszałam o
            >
            > > zainicjowaniu akcji czas jakiś temu, i potem już tylko tę dzisiejszą
            > > informację.
            >
            > Wie coś na ten temat ;-)
            > Bo to jest tak - naklejki 'czysty punkt' to wymysł tejże Federacji. Ale my
            > wcale nie musimy tego respektować w skrzynkach (bo póki co wszystkie skrzynki
            > są nasze, ale to jeszcze tylko chwilkę, coś koło roku-dwóch). Za to na Poczcie
            > funkcjonuje coś, co pozwoli biednemu klientowi uniknąć ton druków bezadresowych
            >
            > w skrzynkach. Trzeba iśc na pocztę (no wiem, niestety trzeba się
            > przespacerować), powiedzieć, że nie chce się dostawać drukow bezadresowych,
            > podpisać specjalny kwitek, potem listonosz wkleja w skrzynce równie specjalną
            > naklejkę, i już nie wrzuca tam reklam. To jest dość istotne dla nas, bo mamy
            > podpisane przez klienta osobiście oświadczenie, żeby potem nie bulgotał, a to
            > się zdarza, bo np.: do druków bezadresowych zalicza się również 'książeczka
            > Polsatu', czy inne tego typu kwitungi. A klient sprytny jest - reklam z Geanta
            > nie chce dostawać, ale z Polsatu (szczególnie, jak ma paszport Polsatu :-D),
            > tudzież innego Canal+ już by dostawać chciał. A jak podpisze, to musi wiedzieć,
            >
            > co podpisuje. I nie będzie potem marudził.

            Poczta niemiecka traktuje swoich klientow jak dorosłych ludzi, którzy wiedzą, co robią, a nie potencjalnych marudów. Jak sobie nakleję na skrzynkę "Bitte keine Werbung!" (nie ma żadnych specjalnych wzorów, mogę napisać to sobie odręcznie) to respektuje to każdy, nie tylko pocztowcy, ale i inni roznosiciele reklam. Mój syn dorabiał roznoszeniem reklam, to wiem, że gdyby kontrolerzy (z firmy, dla której pracował) złapali go na wrzuceniu reklamy do tak oznaczonej skrzynki, to miałby kłopoty.
            Pozdrawiam
            Jura
            • the_dzidka Re: Wcale nie taka brzydka. 19.08.03, 19:12
              > Poczta niemiecka traktuje swoich klientow jak dorosłych ludzi, którzy wiedzą,
              c
              > o robią, a nie potencjalnych marudów. Jak sobie nakleję na skrzynkę "Bitte
              kein
              > e Werbung!" (nie ma żadnych specjalnych wzorów, mogę napisać to sobie
              odręcznie
              > ) to respektuje to każdy, nie tylko pocztowcy, ale i inni roznosiciele
              reklam.

              Cześc Jura, co tam u knura? ;)
              Właśnie o tym chcialam wspomnieć też, tylko dyskusja trochę mi skręciła w innym
              kierunku. Za każdym razem, kiedy wyciągam reklamy ze skrzynki, przypominam
              sobie, jak w Reichu zazdrościłam im tego "bitte keine Werbung" :-) A Ty coś
              takiego na skrzynce masz?

              Dzi
              • jureek Re: Wcale nie taka brzydka. 20.08.03, 09:20
                the_dzidka napisała:

                > Cześc Jura, co tam u knura? ;)

                No, nadal nie czuję knura ;)

                > Właśnie o tym chcialam wspomnieć też, tylko dyskusja trochę mi skręciła w innym
                >
                > kierunku. Za każdym razem, kiedy wyciągam reklamy ze skrzynki, przypominam
                > sobie, jak w Reichu zazdrościłam im tego "bitte keine Werbung" :-) A Ty coś
                > takiego na skrzynce masz?

                Nie nie mam, bo żona chce dostawać reklamy. Ale gdy wyjeżdżamy na urlop to takie coś przyklejamy.
                Pozdrawiam
                Jura (co nie czuje knura)
    • raduch Re: Ta brzydka Poczta Polska... 18.08.03, 12:44
      the_dzidka napisała:

      > Federacja Ochrony Praw Konsumenta już zapowiedziała, że się będzie kłócić z
      > PP do skutku, mnie jednak tymczasowo bulwersuje fakt zaistniałej juz
      > arogancji. Demokracja, psiakrew!!
      >
      Dzień dobry.
      Jedna ze spółdzielni u nas zabrała się do problemu inaczej. Jakoś wydusiła od
      PP informację ile tego papieru dostarcza, wagowo, na miesiąc. Przyjmując,
      całkiem słusznie moim zdaniem, że wszystko wyląduje na śmietniku, wystawia
      nadawcom rachunki za wywóz śmieci. :-D

      R
      • the_dzidka Re: Ta brzydka Poczta Polska... 18.08.03, 12:54
        > Dzień dobry.
        > Jedna ze spółdzielni u nas zabrała się do problemu inaczej. Jakoś wydusiła od
        > PP informację ile tego papieru dostarcza, wagowo, na miesiąc. Przyjmując,
        > całkiem słusznie moim zdaniem, że wszystko wyląduje na śmietniku, wystawia
        > nadawcom rachunki za wywóz śmieci. :-D

        Żartujesz?! I nadawcy to łyknęli?!?!
        A fakt, że to wszystko ląduje na śmietniku. Niektórzy co prawda najpierw
        czytają :P Ale nie sądzę, żeby ktoś przechowywał w domu informację o tym, że
        kiełbasa grillowa dzisiaj tylko 1,89...
        • raduch Re: Ta brzydka Poczta Polska... 18.08.03, 12:59
          the_dzidka napisała:

          > Żartujesz?! I nadawcy to łyknęli?!?!

          Następnym razem ostrzegę zanim zażartuję. ;-P
          W większości łyknęli, nieliczni walczą. Aż dziwne. A miesięcznie, w kilku
          blokach zaledwie, wychodzi tego kilkaset kilo.

          R
          • the_dzidka Re: Ta brzydka Poczta Polska... 18.08.03, 13:16
            > Następnym razem ostrzegę zanim zażartuję. ;-P

            :-PPPP

            > W większości łyknęli, nieliczni walczą. Aż dziwne. A miesięcznie, w kilku
            > blokach zaledwie, wychodzi tego kilkaset kilo.

            I co się dziwić, że wygarniając do kosza te śmieci mam poczucie marnotrawstwa?!
            A czasem jeszcze braku dobrego wychowania, bo nie zawsze mi się chce iść z tym
            do smieci i dyskretnie wpycham to na wierzch skrzynek.... ;-)
            • raduch Re: Ta brzydka Poczta Polska... 18.08.03, 13:48
              the_dzidka napisała:

              > :-PPPP
              >
              :-)

              > I co się dziwić, że wygarniając do kosza te śmieci mam poczucie
              marnotrawstwa?!
              >
              > A czasem jeszcze braku dobrego wychowania, bo nie zawsze mi się chce iść z
              tym
              > do smieci i dyskretnie wpycham to na wierzch skrzynek.... ;-)

              No pewnie. Nie sposób odesłać tego nadawcy.

              R

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka