the_dzidka 19.08.03, 14:43 Jak myślicie, da się to-to zjeść obtoczone w jajeczku i bułeczce? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
konradbryw Re: I znowu kabaczek 19.08.03, 14:45 the_dzidka napisała: > Jak myślicie, da się to-to zjeść obtoczone w jajeczku i bułeczce? Pewnie się da. Ja lubię jednak faszerowany. :) K. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Sami tu jesteśmy chyba? :) 19.08.03, 14:51 No, ja tez lubię, zwłaszcza taki w wykonaniu mamusi. Pech w tym, że z rzeczy jadalnych mam w lodówce mrożoną kawę, puszkę tuńczyka, marchew, i dwa jajka. Chociaż mogę zrobić farsz jajczano-bułczano- tuńczykowo-marchewkowy... A FUJ!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Sami tu jesteśmy chyba? :) 19.08.03, 15:11 a ja nawet nie wiem jak smakuje sam kabaczek. Zreszta jak cukinia tez nie i często je mylę ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Sami tu jesteśmy chyba? :) 19.08.03, 15:12 catalina1 napisała: > a ja nawet nie wiem jak smakuje sam kabaczek. Zreszta jak cukinia tez nie i > często je mylę ;-) Sam kabaczek to nie smakuje w ogóle. Jakbyś jadła wodę :-) Ale już wymyśliłam, co z moim zrobię :) Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Kabaczek po raz kolejny :) 19.08.03, 17:56 Ale dobre było!! :-))) Wymyśliłam coś całkiem całkiem. Tylko że po zjedzeniu trzech plastrków ledwo się ruszam... Odpowiedz Link Zgłoś
the-niania-ogg Re: Kabaczek po raz kolejny :) 19.08.03, 20:41 To się pochwal co wymysliłaś. Ja na widok kabaczka czy cukinii robię 3 kroki do tyłu. Chyba, że nie wiem, ze to co jem to kabaczek albo cukinia. Wtedy nawet mi smakuje. Niania mało przekonana. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Jak zrobiłam kabaczka :) 19.08.03, 20:49 > To się pochwal co wymysliłaś. Kabaczka pokroić w plastry, obrać i wydłubać środek. Lekko go obgotować (najlepiej na parze, lekko soląc), ale żeby nadal pozostał twardy. Gdy plastry przestygną, napchać do dziurki przyprawionego mielonego. Na wierzch położyć plasterek żółtego serka. Ostrożnie zanurzyć w jajku (ostrożnie, żeby mielone nie wypadło) i obsypać bułką tartą. Wrzucić na rozgrzany olej i chwilę smażyć. Odwrócić ostrożnie (ser powinien się juz rozklajstrzyć). Po usmażeniu drugiej strony walnąć na talerz. Można kapnąć sosu żurawinowego (lub jak kto lubi, np. keczupu). Kroić ostrym nożem, żeby kabaczek jak najmniej się rozwalił. W sumie przy smażeniu nie ma kłopotu, uważać trzeba tylko przy obtaczaniu w jajkobułce. Pozywne - trzy plasterki kabaczka starczają za cały obiad. Dzi Kuchara Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Jak zrobiłam kabaczka :) 20.08.03, 07:28 catalina1 napisała: > Zabrzmiało smakowicie Zapewniam Cię Cat, że takie było :-) Fakt, że dosyć to kaloryczne jest, ale w końcu nie jadam mięsa z "zesrem" w panierce częściej niż raz na kilka miesięcy... Do popołudnia pewnie wymyślę, co wykombinować z resztą kabaczka, co mi się ostała :-)) Dzidka w drzwiach Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Jak zrobiłam kabaczka :) 20.08.03, 15:16 Nie wiem co zrobić z kabaczka, ale ja dziś robię na obiadek roladki z kurczaka nadziewane pieczarkami z cebulką ;-)) W końcu mam czas na gotowanie Odpowiedz Link Zgłoś