jabluszkowa
23.02.08, 00:36
dziś już nie wiem czym jest miłość... czy ktoś z was wie??? parę
miesięcy temu myślałam, że odnalazłam tę jedyną, prawdziwą miłość..
że już wiem czym ona naprawdę jest.. uczucie jakie w sobie
odnalazłam było takie nieskaztelnie czyste, pozbawione chęci
posiadania tej drugiej osoby, czułam szcząście z samego faktu
istnienia tej drugiej osoby a nie z bycia z nią, wszystko było takie
naturalne, pozbawione napięć, po prostu szczere, nieudawane i pełne
magii. nie uciekałam od tego uczucia, nie definiowałam go,
pozwoliłam mu istnieć i wciąż pozwalam, choć już wiem, że on myśli o
kim innym. wciąż łudzę się, że mój wewnętrzny głos się nie mylił, że
to niemożliwe. jakie to głupie! zawsze słuchałam głosu serca,
uważałam, że tylko on może nas właściwie poprowadzić, a dziś już
tego nie wiem. i nie wiem czym jest miłość, źródło największych
szczęść i cierpień....