z_milo 17.03.08, 12:26 dużo o niej w "Z"03/08... ponoć kąsa najdotkliwiej gdy mamy problem z niską samooceną, gdy wydaje nam się, że to czego potrzebujemy jest na zewnątrz... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ursa.bianka Re: najjadowitsza z jadowitych - ZAZDROŚĆ... 17.03.08, 15:41 *** (Zazdrość moja bezsilnie po łożu się miota) Zazdrość moja bezsilnie po łożu się miota: Kto całował twe piersi, jak ja, po kryjomu? Czy jest wśród pieszczot choć jedna pieszczota, Której, prócz mnie, nie dałaś nigdy i nikomu? Gniewu mego łza twoja wówczas nie ostudzi! Poniżam dumę ciała i uczuć przepychy, A ty i odpowiadasz, żem marny i lichy, Podobny do tysiąca obrzydłych ci ludzi. I wymykasz się naga. W przyległym pokoju We własnym się po chwili zaprzepaszczasz łkaniu I wiem, że na skleconym bezładnie posłaniu Leżysz, jak topielica na twardym dnie zdroju. Biegnę tam. Łkania milkną. Cisza niby w grobie. Zwinięta, na kształt węża, z bólu i rozpaczy Nie dajesz znaku życia - jeno konasz raczej, Aż znienacka za dłoń mię pociągasz ku sobie. Jakże łzami przemokłą, znużoną po walce Dźwigam z nurów pościeli w ramiona obłędne! A nóg twych rozemknione pieszczotami palce Jakże drogie mym ustom i jakże niezbędne! /// Bolesław Leśmian Odpowiedz Link Zgłoś
dynamitee Re: najjadowitsza z jadowitych - ZAZDROŚĆ... 17.03.08, 16:09 partnerstwo.onet.pl/1472156,3505,1,artykul.html chyba rzeczywiście tak jest, że zazdrość najbardziej daje się we znaki u osób z niską samooceną. jak ktoś lubi siebie, ma wewnętrzne poczucie własnej wartości niezależne od wyglądu i listy osiągnięć życiowych, umie cieszyć się życiem i jest wolny od zniewalających wewnętrznie chciejstw, to komu i czego ma zazdrościć? z drugiej strony zgadzam się też trochę z tym: "Jeśli czegoś zazdroszczę, to znaczy, że to coś ma dla mnie wartość, jest ważne (...) Niektórzy z nas wierzą, że zazdrość jest dobra, ponieważ pozwala się rozwijać. W tym sensie osoba, której zazdrościmy, jest naszym lustrem". chyba jest też w tym trochę prawdy. i jeszcze co mi się rzuciło w oczy w tym artykule: "Warunki są naprawdę ciężkie, ponieważ żyjemy w czasach, które żywią się zazdrością, czasach rankingów, list przebojów, zwycięzców i pokonanych. Jesteśmy nakłaniani do porównywania się z innymi, czytając i słuchając, kto jest najlepszy, najbogatszy, najładniejszy, najszybszy, najsprawniejszy". no tak, nasza "cudowna" cywilizacja zachęca nas do zazdrości. i na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że osoby z listą osiągnięć to „zwycięzcy”, a ci bez tej listy to „szaraki”, którym czegoś brakuje i którym się w życiu nie udało. zastanawiam się, czy nie jest aby na odwrót. Odpowiedz Link Zgłoś
z_milo Re: najjadowitsza z jadowitych - ZAZDROŚĆ... 18.03.08, 13:37 dynamitee napisała: ...osoby z listą osiągnięć to „zwycięzcy”, a ci bez tej listy to „szaraki”, którym czegoś brakuje i którym się w życiu nie udało. zastanawiam się, czy nie jest aby na odwrót witaj dynamitee wiosennie :) ja też chcę wierzyć, że "szaraki" są tak naprawdę zwycięzcami, nie muszą stroić min i prężyć bicepsów w rozmaitych galach na: najpiękniejszych, najrozumniejszych, na naj... naj naj...; łatwiej im o komfort bycia najfajniejszym dla siebie samych... Odpowiedz Link Zgłoś
dynamitee Re: najjadowitsza z jadowitych - ZAZDROŚĆ... 18.03.08, 20:42 > witaj dynamitee wiosennie :) witaj :), u mnie nad ranem trawa przypruszona szronem, więc chyba jeszcze nie do końca wiosennie. czekam na wiosnę z utęsknieniem :) > ja też chcę wierzyć, że "szaraki" są tak naprawdę zwycięzcami, nie > muszą stroić min i prężyć bicepsów w rozmaitych galach na: > najpiękniejszych, najrozumniejszych, na naj... naj naj...; łatwiej > im o komfort bycia najfajniejszym dla siebie samych... wspomniałam o "szarakach" i pseudo-zwycięzcach z osiągnięciami, ponieważ miałam okazję poznać w swoim życiu świetnych ludzi o silnych osobowościach, którzy na pierwszy rzut oka byli totalnymi "szarakami" :) ale ci ludzie po prostu lubili siebie i w tym tkwiła ich siła :) "zwycięzcy" natomiast, z całą swoją listą osiągnięć, wyróżnień, awansów i chcenia kolejnych wyróżnień, osiągnięć itd. chyba próbują coś innym i sobie udowadniać. czyli tak, jakby szukali potwierdzenia swojej siły na zewnątrz, a nie wewnątrz siebie. najgorsze jest to, że nowadays to właśnie oni są stawiani za wzór, do którego trzeba dążyć. Odpowiedz Link Zgłoś
z_milo Re: najjadowitsza z jadowitych - ZAZDROŚĆ... 20.03.08, 11:55 ...gdy kąsa, jej jad paraliżuje widzenie i postrzeganie, widzimy tylko w jednym wymiarze, jeśli zazdrościmy komuś osiągów - widzimy tylko efekt końcowy, wlanego potu i starań już nie... a w związkach, potrafi być tak oślepiająca, że gdy czujemy zazdrość, zamiast mobilizować wszystkie siły do wzmacniania więzi - odpychamy kochane osoby wymówkami, scenami, żalem... Odpowiedz Link Zgłoś
podrapany Re: najjadowitsza z jadowitych - ZAZDROŚĆ... 25.04.08, 11:02 Zazdrość ma wiele odcieni, dopada w różnych sytuacjach... czasami to my zazdrościmy, czasami nam zazdroszczą a czasami o nas są zazdrośni, albo my jesteśmy zazdrośni o kogoś...Z której strony by nie patrzeć .. to ne jest dobre pane Hawranek... No ale nic .. jest to jakaś część naszej natury i nie ma szans żeby się tego wyzbyć... można starać się to jakoś kontrolować , tłamsić i ograniczać... i też zależy to od wielu indywidualnych cech osobowości .. nawet też w jakimś stopniu od wychowania... Oczywiście też zazdroszczę, ale moja zazdrość jest chyba w pełni kontrolowana i nie przesłania mi normalnie obiektywnie patrzeć na ludzi..(chyba) ale ślepa zazdrość w związku dwojga ludzi... chroń nas Panie Boże od tego... a tak w ogóle to wielkie Joł wszystkim na tym fajnym forum... Odpowiedz Link Zgłoś