bieszczadzki_bard
10.09.03, 10:14
równy samemu sobie, pilnujacy własnych granic. Wypełniony dokładnie kamiennym
sensem. O zapachu, który niczego nie przypomina, niczego nie płoszy, nie
budzi pożądania. Jego zapał i chłód są słuszne i pełne godności. Czuję ciężki
wyrzut, kiedy go trzymam w dłoni i ciało jego szlachetne przenika fałszywe
ciepło. Kamyki nie dają się oswoić, do końca będą na nas patrzeć, okiem
spokojnym, bardzo jasnym.