Dodaj do ulubionych

Wspomnienie o właścicielu niebieskiej koszulki

02.05.08, 21:57
Screen napisała do Viki:

> Ja tez teraz bardzo cierpię, zostałam zraniona po raz kolejny i
> nawet znów bym wybaczyła, bo tak bardzo kocham ale usłyszałam:
> już sam sobie nie ufam, więc nie
> chcę znów cie skrzywdzić.
> Juz 4 dni nie jem. pakuje w siebie na siłę 1 jogurt dziennie i
> czekam. Nie wiem
> na co. Może kiedyś ulżu mi na sercu.
> Pozdrawiam Cię serdecznie i ściskam.
Obserwuj wątek
    • fantka Re: Wspomnienie o właścicielu niebieskiej koszulk 02.05.08, 22:04
      Screen, właściciel niebieskiej koszuli
      to niedojrzały osobnik.
      Kiedyś zasłaniał się mamą...
      Chyba powinnaś o nim jak najszybciej zapomnieć.
      Wiem że to bardzo trudne, sama przez to przeszłam.
      Ale czas goi rany.
      Najważniejsza jest decyzja....
      • screen Re: Wspomnienie o właścicielu niebieskiej koszulk 03.05.08, 15:27
        Wszyscy mi to powtarzaja Fantko kiedy jest źle. Natomiast kiedy jest
        o.k. kazdy się zachwyca jaki on wspaniały. Dlatego tak ciężko mi
        przeciąć nić jaka nas łączy. Myślę, że pewnych zachowań,
        przyzwyczajeń uczymy się w domu rodzinnym i juz od dzieciństwa w nas
        tkwią. Mój ojciec wymagał uległości i przywazania, dlatego trudno mi
        terz przerwać to uzaleznienie, które trzymam mnie przy tym facecie.
        Kocham go nawet takiego. taka stara a głupia jestem...
        • fantka Re: Wspomnienie o właścicielu niebieskiej koszulk 03.05.08, 16:05
          Dużo prawdy jest w tym co napisałaś.
          Ja w domu też nauczona byłam posłuszeństwa,
          grzeczności i ustępowania.
          Bardzo mi ta wpojona postawa szkodziła i szkodzi w życiu.
          Ale od kiedy zrozumiałam, że tak mam,
          wtedy zaczęłam się bronić,
          zaczęłam patrzeć na siebie i swoje potrzeby,
          przestałam usprawiedliwiać wszystkich wokoło.
          Screen, Ty też już o tym wiesz,
          więc ucz się tego co nazywają asertywnością.
          Staraj się na wszystko patrzeć przez pryzmat
          własnych i Twojego synka potrzeb.
          Nie przejmuj się, że np urazisz kogoś...
          Pamiętaj, że zołzy mają się dobrze...
          Coś w tym jest...
          Już kiedyś o tym rozmawiałyśmy.
          A co do właściciela niebieskiej koszulki,
          to sama musisz na trzeźwo ocenić
          czy on rokuje jakieś nadzieje na przyszłość.
          Jeśli nie, to zdecydowanie odwróć się od niego,
          bo szkoda Twojego życia.
          Naprawdę, nie tylko on jest na świecie.
          • screen Re: Wspomnienie o właścicielu niebieskiej koszulk 03.05.08, 16:21
            Fantko, poprosiłam go o rozmowę. Mam nadzieję, że odbędzie się
            dzisiaj i przyniesie jakieś wnioski. Raz słysze o ślubie i dziecku a
            za chwilę że jego lepiej nie kochać, bo się na tym traci.
            Nic nowego...
            • fantka Re: Wspomnienie o właścicielu niebieskiej koszulk 03.05.08, 16:45

              On jest bardzo chwiejny,
              więc przygotuj się do tej rozmowy.
              Nie dyskutuj o przeszłości,
              na przeszłość nie macie już wpływu.
              Ważna jest tylko i wyłącznie przyszłość.
              Musisz dokładnie wiedzieć czego chcesz.
              Określ program minimum
              i pod żadnym pozorem nie ustępuj.
              To jest ostateczna granica - ściana.
              Jeśli on się zgodzi tylko na program minimum,
              to trochę mało, to nie wróży dobrze.

              Powodzenia Screen.
              Pamiętaj, że trzymam za Ciebie kciuki.

              Napisz potem co rozmowa dała...
              • fantka Re: Wspomnienie o właścicielu niebieskiej koszulk 11.05.08, 09:09
                Screen, jak było?
                Coś wynikło z rozmowy?
    • skorpionica11 Re: Wspomnienie o właścicielu niebieskiej koszulk 03.05.08, 16:42
      jesli facet nie wie czego chce i takie teksty wali to jest
      nieodpowiedzialny,dziecinny i nie wroze przyszlosci zwiazkowi i
      lepiej zanim jakies deklaracje powazne powstana to wczesniej sie
      rozstac ,zycie jest za krótkie aby marnowac na kogos kto nie jest
      wart tego ,ale to dopiero po czasie dana osoba to zrozumie bo
      wiadomo narazie ma "klapki na oczach"

      sreen fajna dziewczyna jestes i powinnas byc z kims kto jest godzien
      ciebie ;)
      • kiki1102 Re: Wspomnienie o właścicielu niebieskiej koszulk 11.05.08, 15:40
        To wszystko prawda Skorpi,ale łatwo powiedzieć natomiast z
        realizacją zawsze jest problem.Ludzie mają uczucia ,jedni są
        bardziej wrażliwi inni mniej ,zawsze jednak podjęcie radykalnych
        kroków jedną ze stron kosztuje jakieś wyrzeczenie ...może nawet być
        na tyle bolesne,że ponowne zaufanie nigdy nie nastąpi.

        Życzę Ci Screen wszystkiego naj i ułożenia spraw pomyślnie;)
        • skorpionica11 kiki1102 11.05.08, 17:18

          kiki ja jestem za radykalna zmiana czegos/kogos poboli jakis czas
          ale przestanie ,trzeba zyc dalej i nieogladac sie za siebie ;)
          owszem ja np; na dzien dzisiejszy nikomu nie ufam i niezaufam w100%
          • screen Re: kiki1102 13.05.08, 14:42
            Na dzień dzisiaejsz moge powiedzieć, że sytuacja uległa poprawie na
            tyle, że widać jego starania. Był nawet na przyjeciu komunijnym
            mojego syna. To zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie.
            Do rozmowy jeszcze musze dojrzeć, bo sama nie wiem czego oczekuję i
            co chcę usłyszeć. Teraz miałam głowę zaprzątnięta komunią ale
            jeszcze kilka dni i luz. Wtedy będe mogła poukładac w głowie
            pytania;-)
            Dziękuję Wam za zainteresowanie. Pozdrawiam serdecznie
            • skorpionica11 Re: kiki1102 13.05.08, 18:14
              oby jego staranie nie byly tylko chwilowe

              i zagladaj czasem do nas screen ;)

              screen napisała:

              > Na dzień dzisiaejsz moge powiedzieć, że sytuacja uległa poprawie
              na tyle, że widać jego starania. Był nawet na przyjeciu komunijnym
              > mojego syna. To zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie.
              > Do rozmowy jeszcze musze dojrzeć, bo sama nie wiem czego oczekuję
              i
              > co chcę usłyszeć. Teraz miałam głowę zaprzątnięta komunią ale
              > jeszcze kilka dni i luz. Wtedy będe mogła poukładac w głowie
              > pytania;-)
              > Dziękuję Wam za zainteresowanie. Pozdrawiam serdecznie
              • fantka Screen 18.05.08, 17:31
                trzymam kciuki za Ciebie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka