maryjo2
11.01.02, 07:48
Jeszcze nikt nigdy nie nazwał mnie pterodaktylem. Na dodatek wsciekłym. Właśnie
wyobraziłam sobie siebie w tym wcieleniu. Latam nad ziemią, macham prototypem
nieopierzonych skrzydeł i świergolę jak wściekła, z zadowoleniem szczerząc przy
tym uzębiony dziób. Jestem zadowolona! Dzień dobry :))