Dodaj do ulubionych

jestem prostytutką

20.07.07, 07:47
całkiem niedawno znalazłam wasze forum i postanowiłam napisać swoją historie.
Wyjechałam do naszej stolicy jakiś czas temu z małej miejscowości chciałam
studiować,ale w domu się nie przelewało(jak u większości kobiet zajmujących
się tym co ja)trafilam na pewną kobiete (zupełnie przez przypadek) i ona mnie
wprowadziła w ten świat, a mianowicie zostałam luksusową prostytutką (zawsze
muszę być zadbada pachnąca w najlepszych ubraniach, pokazując najwyższy
poziom i klasę bo spotykam się z samymi biznesmenami i naprawde potężnymi
ludzmi więc żadna tandeta nie wchodzi w grę,ale tak naprawde to wiem ,że
jestem zwykłą prostytutką. Chciałam z tym skończyć,ale nie potrafię bo
przyzwyczaiłam się do tego życia w luksusie i dobrobycie wiem,że to jest
żałosne.
Obserwuj wątek
      • kurrek Re: jestem prostytutką 18.08.10, 14:07
        jest popyt, jest i podaż póki frajerzy i ofermy którzy nie potrafią wyrwać laski
        do seksu będą istnieć, będą też prostytutki. To tylko biznes, jak każdy inny dla
        mnie. Nasze społeczeństwo spluwa na takie kobiety, a niby czemu. Jeśli mają
        warunki, nie są do tego zmuszane i robią to na poziomie, mogą się za to utrzymać
        na o wiele wyższym poziomie niż przeciętny Polak to chwała im za to. Jeśli
        oczywiście same potrafią z tym żyć.
    • kachniczka1 Re: jestem prostytutką 20.07.07, 09:09
      zastanawiam sie czego oczekujesz po swoim poście. Każdy robi to co lubi...albo
      musi:) a czy jest to żałosne? dla mnie smutne przede wszystkim. Rozmawiałam
      kiedyś z dziewczyna która była prostytutką, stwierdziła, że im dłużej nia
      jest, tym trudniej sie Jej zdecydować na zerwanie z tym. Ty jesteś jeszcze
      bardzo młoda, może więc warto juz teraz z tym skończyć.
      Powodzenia.



      --
      ...mów do mnie jeszcze...
      • Gość: racja Re: jestem prostytutką IP: *.access.telenet.be 16.03.08, 23:08
        ja bylam tez prostytutka i sama doszlam do dosc wysokiego poziomu (bo ze zwyklej
        prostyutki w hotelu stalam sie szefowa najlepszego klubu w koblenz w niemczech
        przed 2 laty ,ale chcialam z tym zerwac calkowicie ,i jest mi trudno teraz
        ,zwiazalam sie z milionerem ,(za granica ,nie napisze w jakim kraju bo wiele
        osob mogloby skojarzyc fakty ,co jest nie bezpieczne,ale jest mi zle czuje sie
        nie zalezna od samej siebie i zalezna zarazem od niego i jego humorow ,to mi nie
        odpowiada ,i tu mnie dreczy przeszlosc ,aby zaczac znow ten biznes i nie martwic
        sie ,ze kolejnego dnia zechce inna i ja zostanestara i brzydka na bruku ,dodam
        ,ze obecnie mam juz 25 lat
        • karolinqua Re: jestem prostytutką 08.08.08, 15:51
          > każdy mój klient
          traktuje mnie tak jak należy

          czyli, jak?
          złazi z ciebie i ci płaci?
          Seks to można lubić, ale jak juz się kiedys postanowisz ustatkować,
          to twój przyszły mąż nie będzie odczuwał żadnej przyjemności...

          Zwykle piszę zwroty grzecznościowe wielką literą, ale ty na to nie
          zasługujesz...

          schowaj się lepiej!
        • malgkrzys Re: jestem prostytutką 23.11.08, 09:41
          i to samo Ci pisze co dziewczynie,ktora zainicjowala ten
          post.niestety jestem za stara,ale gdybym mogla robilabym to dla
          kasy.bo niezaplacone rachunki,raty,brak na zwykle normalne zycie -
          pracujac a jakze na pelen etat na szacownej uczelni za 2 tys to
          niesty za malo by zyc.praca jak kazda.tez sie przespalam pare razy
          bez przyjemnosci tak z frustracji po prostu- i gdybym wziela kase to
          bym ja przynajmniej miala.tez mialam idealy ale siegnely bruku przy
          prozie zycia.sciskam cie mocno
      • Gość: casia Re: jestem prostytutką IP: *.pools.arcor-ip.net 10.12.08, 00:00
        Witam wszystkie Panie!
        I jeszcze jedna tu kurewke macie-mnie! Powiem wam wszystkim tak.. Cholernie
        trudna praca, brudna, oblesna, sprawiajaca bol! Ktos tu napisal..."zlazi z
        ciebie i daje kase..". Ta praca polega nie na rozlozeniu nog, tylko na tym, ze
        on lezy, mowi co teraz masz robic i ty to robisz. a jak gosc ma ochote cie
        zwyzywac albo nazywac jak chce to robi to, a ty jestes mila, bo wiecej nie
        przyjdzie! Nie mozna sobie wybrac faceta ani tego co z nim bedziesz robic! I jak
        on sie tydzien nie myl to masz pecha. Rozumiem dziewczyny, ktore tez tak
        pracuja. W zlej chwili podjely ta prace, zarobily kase, bo tak sie zarabia!
        Teraz zostawic nie moga, bo musza zaczac inaczej jesc, inne kosmetyki kupowac i
        bac sie rachunkow. Kazdy sobie zycie skrobie. Inni radza sobie lepiej, inni
        gorzej. I, bo jest internet pisza tu sobie, gdy serce boli. Z roznych srodowisk
        jestescie i rozne charaktery macie, ale czlowiecze jest to...kazdy czuje sie
        kims szczegolnym i pustymi tekstami chce sie tu wyroznic. Ja kase potrzebuje i
        ja mam, serce boli bardzo, ale sercem nie zaplace dzieciom niczego. Sercem je
        kocham i modle sie, zeby wszystko dobrze sie skonczylo...bo KIEDYS MUSI BYC
        KONIEC!!!
    • Gość: liliana Re: jestem prostytutką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 10:27
      nie martw się wiem jakie to uczucie(też się tym zajmuje tylko w innym mieście)
      tylko ja miałam jeszcze większe wyrzuty bo lubie to co robie zawsze seks
      sprawiał mi przyjemność, a jak można na tym zarobić (i to nie małą kase)
      tłumaczyłam sobie to tak,że lepiej robić to z przystojnym,zadbanym
      mężczyzną,który potrafi traktować kobiety z szacunkie (każdy mój klient
      traktuje mnie tak jak należy)niż z jakimś obleśnym typem w dyskotece za drinka
      a agatka to się nie przejmój bo jak czytam jej wypowiedzi to tak sobie myśle,że
      musi bć cholernie sfrustrowania i nieszczęśliwa.
      • Gość: inka Re: jestem prostytutką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 14:06
        jak czytam te wszystkie wypowiedzi to tak się zastanawiam dlaczego jesteście
        tacy nietolerancyjni, zgadzam się z jednym z gości który napisał,że jak w
        gazetach,filmach itp. jest pełno seksu to nikt się tym nie gorszy,a że tu ktoś
        napisał prawde i szczerze przyznał się co robi to wszyscy się nim brzydzą
        założe się,że większość osób znajdujących się na tym forum miała więcej niż
        jednego partnera seksualnego i wcale nie uważacie sie za dziwki bo wy w końcu
        nie bierzecie za to pieniążków, tylko tak naprawde walicie się dla przyjemności
        i aby zaspokoić swoje potrzeby ciekawe ilu z was jak szło do łóżka z nowo
        poznanym mężczyzną zastanawiało się czy ta osoba nie jest chora zapewne
        niewielu i nawet nie przyszło wam do głowy,że może warto by było się zbadać(bo
        te dziewczyny chociaż są na tyle mądre,że do lekarza chodzą regularnie)i odrazu
        mówie,że nie jestem prostytutką,żeby nie było,że z solidarności ich bronie
      • Gość: liliana Re: jestem prostytutką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 10:47
        ja się nie szmace tylko pracuje, a ty jak się bzykasz ze swoim cudownym
        chlopakiem to niby z miłości denerwuje mnie to,że mówi się,że seks powinien być
        z miłości bo to jest bzdura seks bierze się z porządania i potrzeby jak byś
        rozstała się ze swoim chlopakiem to się zaloże,że długo bez seksu nie
        wytrzynasz i albo będziesz się sama zaspokajać,albo poszukasz jakiegoś samca w
        końcu taka nasza natura (a twój kochany misiu zapene z wielką chęcią by
        skorzystał z moich usług)
        • takajatysia Re: jestem prostytutką 07.09.09, 21:05
          liliana ja wiem, ze Ty takich facetow nie spotykasz (no bo i jak..), ale jednak
          nie kazdy facet ma chec na prostytutki. Co niektorzy, podejrzewam, ze kijem
          przez rekawiczke by nie dotknęli, nawet za free.
          Ja bym wolala zebrac niz sie ku...c. A najlepiej znalezc po prostu rozwiazanie
          posrednie. Nikt mi nie wyjasni, ze prostytutka zostaje sie z musu.
          A jak ktoś chce (bo mu latwiej czy lepiej czy cokolwiek...) to niech prostą
          nutką będzie. I tyle.
        • igrekowska Re: jestem prostytutką 12.02.10, 13:46
          Może i by skorzystał... Ale wróciłby do niej.
          Nie tęsknisz czasem do tego by ktoś cenił Cię bardziej i za więcej niż Twoje
          zapewne piękne ciało? Nie wyniszcza Cię ta praca? Pogardliwe spojrzenia,
          przedmiotowe traktowanie, strach przed starością, który w tym zawodzie jest
          chyba silniejszy niż przeciętnie, obawa o skrzywdzenie rodziny, alkohol,
          narkotyki, półświatek i wreszcie wstręt do tych napalonych na ogół jednak
          beznadziejnych s... mężczyzn? Może warto samej sobie nie robić krzywdy? To nie
          jest żadna ocena a taka tylko moja refleksja i próba wczucia się w sytuację.
      • Gość: facet1 Re: jestem prostytutką IP: 79.191.173.* 31.01.09, 08:02
        Nie rozumiem jednego: co tu robią "porządnisie"? Potępiacie - nie wchodźcie na fora o tematykach, które uważacie za "poniżej poziomu" i przestańcie się pysznić swoją czystością. To czy ktoś się prostytuuje zależy nie od zasad a od kryterium oceny. Słuzalczość i przymilność w kontaktach z nielubianą szefową też jest formą prostytucji.
      • Gość: liliana Re: jestem prostytutką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 11:03
        większość ludzi jest naprawde ograniczonia niby XXI wiek ja nie chce nikogo
        urazić,ale naprawde nie czuje się jakaś brudna (klientów mam 3-4 razy w
        tygodniu) zawsze w luksusowym miejscu często z kolacją(a nie w dom na
        tapczaniku gdzie za ścianą rodzice i trzeba nadsuchiwać czy czasem nie wejdą
        itp. to dla ciebie nie jest upakażające no bo niby jesteś w związku, kochacie
        się a seksu swobodnie nie możecie uprawiać no bo to przecież GRZECH :-)
        • Gość: nastka Re: jestem prostytutką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 11:09
          moze użyłam trochę zbyt wulgarnych słow...az taka bogobojna to nie jestem
          zapewnim Cię, mieszkam z moim gościem bez ślubu na studiach i moja rodzina to
          akceptuje.. po prostu nie wyobrażam sobie, że mogłabym robić cos takiego, dla
          mnie to jest upokażające..jak dla Ciebie nie to ok, każdy ma inne podejście
        • dania_86 Re: jestem prostytutką 20.07.07, 11:10
          łatwo sie przyzwyczaić do luskusu i łatwych pieniędzy, ale trochę silnej woli i
          wsparcia najbliższej osoby (przyjaciółka??) i uda Ci się, jesteś młoda, w
          stolicy (tak mi się wydaje) jest wiele innych możliwości, wierze że jak naprawdę
          będziesz chciała z tym skończyć to ci się uda :) powodzenia !
          nie zarabiam w ten sposób i nigdy tego nie będę robić bo za bardzo szanuję
          siebie i wiem że na wiele mnie stać, ale nie rozumiem dlaczego mieszacie ją z
          błotem, jest człowiekiem tak jak każdy z nas, każdy popełnia błędy, mam
          koleżankę która "robi to" z każdym i wszędzie, czy nie lepiej byłoby za to brać
          pieniądze ?? i tak każdy ma o niej jedno zdanie...szmata...:/ z drugiej strony
          uważam że jest wielka różnica między prostytutką stojąca na ulicy (z byle kim,
          byle gdzie) a "zadbaną" prostytutką w luksusowej agencji...
          --
          "Zła kobieta należy do tego rodzaju istot, których mężczyźni nigdy nie mają dosyć"
          • Gość: liliana Re: jestem prostytutką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 11:22
            może wy też zle mnie zrozumieliści bo to nie jest tak,że ja wpadam, facet
            mnie "bzyka" i spadam bo mam następnego klienta, ja często chodze na przyjęcia,
            kolacje seks jest tylko dodatkiem, jest dużo mężczyzn którzy przed "partnerami"
            w interesach chce się pokazać z ładną młodą dziewczyną. Często zdarza się
            tak,że jak nie wyglądam tak jak klient oczekiwał to musze się np. przebrać bo
            nie zaznaczył,że to np. ma być spotkanie w plenerze (podaje tylko przykład)
            • agatka_to_ja Re: jestem prostytutką 20.07.07, 11:23

              Gość portalu: liliana napisał(a):

              > może wy też zle mnie zrozumieliści bo to nie jest tak,że ja wpadam, facet
              > mnie "bzyka" i spadam bo mam następnego klienta, ja często chodze na
              przyjęcia,

              Alez zrozumielismy cie dokladnie... seks za pieniadze to PROSTYTUCJA!!!!!!!!!!

              i dla mnie NICZYM nie roznisz sie od tirowki przy drodze..

              --
              Podstawa Internetu... ;)
              • Gość: mmmm Re: jestem prostytutką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 17:27
                > Alez zrozumielismy cie dokladnie... seks za pieniadze to
                PROSTYTUCJA!!!!!!!!!!
                >
                > i dla mnie NICZYM nie roznisz sie od tirowki przy drodze..


                prostytucja, podobnie jak inne zachowania patologii społecznej tj.
                alkoholizm, przemoc itd., ma swoje ukryte źródła. Finanse to tylko
                perfekcyjnie zracjonalizowane usprawiedliwienie tego postępowania.
                Ktos pisał o szacunku do siebie, że nigdy by tego nie zrobił...

                szacunek jest tu kluczem do zrozumienia dlaczego ktos to robi. Nie
                szanuje siebie bo nie był szanowany najczęściej w rodzinnym domu.
                Doświadczył przemocy, agresji (także psychicznej) więc kieruje tę
                przemoc na siebie. Byc może uwłaczano jej kobiecości, to w efekcie
                tę kobiecość u siebie traktuje tak a nie inaczej. Prostytucja to
                taka własnie forma autoagresji. U jednej osoby będzie to
                przeniesienie agresji (słowem, czynem) na kogoś innego, u innych -
                prostytucja.

                Tak na marginesie, to co nas najczęściej denerwuje, bulwersuje u
                innych, to najczęściej to, czego nie akcptujemy u siebie, a czego
                nie chcemy sobie uświadomić. I nie musi to byc qurestwo sensu
                stricte bo ktos mądry kiedys powiedział, że istnieje gros innych,
                gorszych form qurestwa niż qurestwo właściwe...
        • agatka_to_ja Re: jestem prostytutką 20.07.07, 11:19
          Gość portalu: liliana napisał(a):

          > większość ludzi jest naprawde ograniczonia niby XXI wiek ja nie chce nikogo
          > urazić,ale naprawde nie czuje się jakaś brudna (klientów mam 3-4 razy w
          > tygodniu) zawsze w luksusowym miejscu często z kolacją(a nie w dom na
          > tapczaniku gdzie za ścianą rodzice i trzeba nadsuchiwać czy czasem nie wejdą
          > itp. to dla ciebie nie jest upakażające no bo niby jesteś w związku, kochacie
          > się a seksu swobodnie nie możecie uprawiać no bo to przecież GRZECH :-)

          z 3 klientami czy z 30, z kolacja czy bez, w satynowej poscieli czy w lesie
          przy tirze - to i tak qrestwo!!!

          --
          Podstawa Internetu... ;)
    • Gość: arisha Re: jestem prostytutką IP: *.chello.pl 20.07.07, 11:37
      Nie jesteś głupią dziewczyną, ale w życiu poszłaś na łatwizne. Gdybyś chciała
      znalazłabyś inną pracę, która pozwoliła by Ci studiować. Masz racje pisząc, że
      to, iż otaczasz się luksusem nie zmienia faktu, że jesteś prostytutką, jak
      każda inna kobieta, która bieze pieniądze za seks. Jeszcze jest czas, aby z tym
      skończyć. Jesteś młoda i możesz wiele osiągnąć w życiu, pomyś o tym.
    • Gość: liliana Re: jestem prostytutką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 11:47
      te wszystkie agatki i jej kompani którzy mówią o szacunku do samej siebie,a jak
      kobieta chodzi do pracy, wychowuje dzieci, sprząta, gotuje pierze usługuje
      facetowi to się cholernie szanuje nie mając nawet chwili dla siebie, a do tego
      często nawet jej nie stać na fryzjera bo piwo i fajki dla faceta są ważniejsze,
      często tez się kocha bez przyjemności no bo on chce, aw końcu jest moim mężem
      to mu się należy
        • Gość: liliana Re: jestem prostytutką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 11:53
          wlaśnie o to chodzi,że znam i wiem,że w życiu nie jest tak różowo jak ci się
          wydaje, poglądy i wartości jakie kiedyś posiadałam odeszły w niepamięć kiedy
          nagle sama musiałam się utrzymać, a ty mnie nie potępiaj i nigdy nie mów nigdy
          bo ja kiedyś zajmowałam takie samo stanowisko jak ty, ale los spłatał mi figla
          i jest jak jest ciebie też to może kiedyś spotkać.
          • Gość: ktoś Re: jestem prostytutką IP: *.man.poznan.pl 20.07.07, 12:11
            tak to wina losu, katastrofa. nigdy nie będziesz się mogła od tego uwolnić,
            nigdy nie będziesz już normalna kobietą choćbyś nie wiem co pisała, sama z tego
            zrezygnowałaś-twój wybór. a to że piszesz tu na forum coż szukasz pomocy ale
            dla ciebie jej nie ma. w tak młodym wieku zrujnowałaś swoje życie. szkoda mi
            ciebie.
            pozdrawiam
      • agatka_to_ja Re: jestem prostytutką 20.07.07, 11:55

        Gość portalu: liliana napisał(a):

        > te wszystkie agatki i jej kompani którzy mówią o szacunku do samej siebie,a
        jak
        >
        > kobieta chodzi do pracy, wychowuje dzieci, sprząta, gotuje pierze usługuje
        > facetowi to się cholernie szanuje nie mając nawet chwili dla siebie, a do
        tego
        > często nawet jej nie stać na fryzjera bo piwo i fajki dla faceta są
        ważniejsze,
        >
        > często tez się kocha bez przyjemności no bo on chce, aw końcu jest moim mężem
        > to mu się należy


        wspolczuje takich "wzorcow" zycia rodzinnego.
        Wiele kobiet ma mezow, ktorzy je wspieraja w zyciu codziennym, wychowują
        dzieci, ktore kochają, nie musza uslugiwac facetowi, bo sa partnerami w zyciu,
        stac je na fryzjera i uwielbiają seks ze swoim mezem!!!!

        I maja szacunek do samej siebie!!!!!!!!!!!

        --
        Podstawa Internetu... ;)
      • Gość: rozowa_papuga Re: jestem prostytutką IP: *.range86-147.btcentralplus.com 20.07.07, 12:02
        ja wychowuje dziecko, piore, sprzatam i kocham sie ze swym facetem. robie to bo
        ich kocham.nazywasz to prostytucja? pokopalo cie.prawda jest taka, ze tesknisz
        w glebi duszy za takim normalnym zyciem, ale wyrobilas sobie tarcze ochronna i
        wierzysz w to umniejszajac wartosc bycia w zwiazku. moze nawet czerpiesz
        wieksza satysfakcje spiac z zonatymi mezczyznami.moze tez w przyszlosci
        zalozysz rodzine z jakims niedorobkiem z agencji, ale nigdy twoj mezczyzna nie
        zapomni czym sie trudnilas i w klotniach zawsze bedzie cie wyzywac od dziwek.
        moja rada to zerwac z prostytucja, wyjechac do innego miasta, oczyscic swoje
        nazwisko. ale to wymaga sily charakteru...
      • takajatysia o bosh.. 07.09.09, 21:16
        chyba się powtórze.. może Ty takich facetów nie spotkałaś (no bo i jak..) ale
        istnieją tacy porządni. Można z któryms z nich partnerski związek stworzyć.
        Oboje moga dobrze zarabiać (albo wystarczajaco), moga uwielbiac seks ze soba,
        moga miec dzieci, byc ze soba szczerzy i zwiazani, moga sie kochac, moga lubic
        wydawac na siebie nawzajem pieniadze (po prostu dla sprawienia przyjemnosci
        drugiej osobie, nie za cos w zamian). Jednak prostytucja to jest patologia.. bo
        się zapomina a nawet nie wie, ze taki zwykly, normalny swiat istnieje.
      • summerlove Re: jestem prostytutką 21.07.07, 14:00
        a Ty chyba nie potrafisz odpowiadać tej osobie co trzeba.
        zwróć uwagę gdzie się podklejasz bo nikt się nie będzie domyślać komu
        odpowiadasz.


        --
        Kobieta od razu lepiej się czuje
        gdy postanowi nie być zdzirą.
    • lolita8484 Re: jestem prostytutką 20.07.07, 12:09
      Dziewczyno, jesteś jeszcze bardzo młoda !!! Skończ z tym jak najszybciej, bo
      naprawdę pakujesz się w coraz większe dno. Co z tego, że supiasz z biznesmenami
      i bogatymi ??? Dla nich i tak jesteś zwykłą dziwką sorki luksusową dziwką.
      Znajdź sobie jakąś prace - choćby w jakimś supermarkiecie na sam początek,
      zacznij zarabiac normalnie a nie tyłkiem ... a pomyslałaś kiedyś o normalnym
      związku ? i o normalnym facecie ? Co mu odpowiesz jak spyta, i lu miałaś w
      łóżku ? Ciekawe jak zareaguje, że miałaś ich tuzin :) Szczerze Ci radzę ,
      skończ z tym jak naszybciej póki jeszcze nie jest za późno. Pozdrawiam
        • ewa_err Re: jestem prostytutką 20.07.07, 12:58
          jurek_dzbonie napisał:

          > Badanie sie nie zmniejsza ryzyka zakazenia.:)
          > A nawet jak cos podlapiesz to i tak nie zrezygnuesz z zawodu.

          ale zabezpieczanie sie zmniejsza, wiesz? napisala ze sie zabezpiecza, tak?
          i skad Ty mozesz wiedziec czy zrezygnuje wtedy czy nie?

          --
          *nihilizm cynizm sarkazm orgazm*
          • jurek_dzbonie Re: jestem prostytutką 20.07.07, 13:09
            > ale zabezpieczanie sie zmniejsza, wiesz?

            Nie eliminuje. Poza tym klient moze nie chciec zalozyc gumy. Nie za to zaplacil.

            > i skad Ty mozesz wiedziec czy zrezygnuje wtedy czy nie?

            To samo zycie. Dziwka jest dziwka, niezaleznie czy zarabia w bramie, czy
            Mariocie.
            • ewa_err Re: jestem prostytutką 20.07.07, 13:29
              jurek_dzbonie napisał:

              > Nie eliminuje. Poza tym klient moze nie chciec zalozyc gumy. Nie za to zaplacil

              To za co zaplacil to jest kwestia umowy.
              Prezerwatywy dobrych firm, odpowiednio przechowywane i zastosowane mają BARDZO
              duzą skutecznosc w ochronie przed chorobami przenoszonymi droga plciową. To raz.
              Dwa-moze sie mylę ale wydaje mi sie ze jesli chodzi o luksusowe prostytutki to
              tam seks bez gumki nie wchodzi w gre. I to jest w interesie samego klienta. Nie
              po to koles wynajmuje ekskluzywną dziewczynę ktora nie popelnia gaf przy kolacji
              i z ktorą ma dobry seks zeby sie od niej czyms zarazic...A jesli ktorys sie
              upiera to taka kobieta tez ma prawo wyboru(zakladam ze nikt jej tam silą nie
              trzyma) i moze z takiego klienta zrezygnowac. I tym samym z wiekszego
              wynagrodzenie, jak mysle. Kwestia priorytetow-kasa czy zdrowie.

              > To samo zycie. Dziwka jest dziwka, niezaleznie czy zarabia w bramie, czy
              > Mariocie.

              Zawod ten sam ale dziewczyny inne. Te drozsze bardziej o siebie dbają, znają
              języki obce i wiedza kto to byl Kant zapewne...
              A zawod to zawsze mozna zmienic. To zaden argument. Nadal twierdze ze nie masz
              podstaw zeby mowic ze i tak by nie zmienila pracy gdyby sie czyms zarazila.

              --
              *nihilizm cynizm sarkazm orgazm*
              • Gość: no Re: jestem prostytutką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 13:38
                widocznie duzo wyniosly z nauk Kanta skoro tym sie trudnia,wiec nie znaja
                niczego,a jesli potrafi jezyki...to moze wykorzystac to umiejetnosc na innym
                polu-czyli tez nie znaja-no moze znaja-bo wiekszosc debili zna jezki a o niczym
                innym nie ma pojecia-w konfrontacji z brutalna rzeczywistoscia wychodzi ich
                tempotyzm
                • ewa_err Re: jestem prostytutką 20.07.07, 14:07
                  nie ma takiego slowa tempotyzm
                  'nałaźliwości' tez zresztą nie ma;)
                  a to jak te dziewczyny wykorzystuja swoje umiejetnosci to jest jendak ich sprawa...

                  --
                  *nihilizm cynizm sarkazm orgazm*
              • Gość: Rychu Re: jestem prostytutką IP: *.spray.net.pl 20.07.07, 21:53
                >A jesli ktorys sie
                > upiera to taka kobieta tez ma prawo wyboru(zakladam ze nikt jej tam silą nie
                > trzyma) i moze z takiego klienta zrezygnowac.

                Pod warunkiem, ze nie wali w leb i bierze jak chce.

                > Zawod ten sam ale dziewczyny inne. Te drozsze bardziej o siebie dbają, znają
                > języki obce i wiedza kto to byl Kant zapewne...

                Jakie to ma znaczenie? Dziury maja takie same i zawod ten sam. A jak mam ochote
                na dziewczyne na kolacje, to biore swoja sekretarke.
                • ewa_err Re: jestem prostytutką 21.07.07, 13:13
                  Gość portalu: Rychu napisał(a):

                  > Pod warunkiem, ze nie wali w leb i bierze jak chce.

                  No ja oczywiscie tylko teoretyzuje ale to sie chyba nie zdarza w tych
                  ekskluzywnych agencjach...

                  > Jakie to ma znaczenie? Dziury maja takie same i zawod ten sam. A jak mam ochote
                  >
                  > na dziewczyne na kolacje, to biore swoja sekretarke.

                  No to Ty bierzesz. A moze ktos inny lubi rozpoczynac grę wstepną przy kolacji...

                  --
                  *nihilizm cynizm sarkazm orgazm*
                  • jurek_dzbonie Re: jestem prostytutką 23.07.07, 17:31
                    > No ja oczywiscie tylko teoretyzuje ale to sie chyba nie zdarza w tych
                    > ekskluzywnych agencjach...

                    Prawie robi wielka roznice. Kolesie korzystajacy z ekskluzywnych agencji to
                    faceci spiacy na kasie. Placa, wymagaja i robia z dziwkami co im sie podoba.

                    > No to Ty bierzesz. A moze ktos inny lubi rozpoczynac grę wstepną
                    > przy kolacji..

                    Chyba jak panna wlazi pod stol i ssie - wiadomo co.
                    • ewa_err Re: jestem prostytutką 23.07.07, 18:57
                      jurek_dzbonie napisał:

                      > Prawie robi wielka roznice. Kolesie korzystajacy z ekskluzywnych agencji to
                      > faceci spiacy na kasie. Placa, wymagaja i robia z dziwkami co im sie podoba.

                      Nie wiem. Mam wrazenie ze troche inaczej to wygląda ale ja sie nie upieram.
                      Niech sie tu parę ekskluzywnych prostytutek moze wypowie-one będą wiedziały
                      najlepiej. No chyba ze Ty to wiesz na pewno. W sensie sprawdzone. Zaplacone i
                      bylo bez.


                      > Chyba jak panna wlazi pod stol i ssie - wiadomo co.

                      Wiadomo wiadomo. Ale znasz jeszcze parę innych pieszczot ktore do gry wstepnej
                      sie zaliczają, tak? Czy tylko ssanie wiadomo czego do glowy Ci przychodzi?

                      --
                      *nihilizm cynizm sarkazm orgazm*
                      • jurek_dzbonie Re: jestem prostytutką 23.07.07, 20:11
                        > Nie wiem.

                        To sie nie wypowiadaj.

                        > Ale znasz jeszcze parę innych pieszczot ktore do gry wstepnej
                        > sie zaliczają, tak? Czy tylko ssanie wiadomo czego do glowy Ci przychodzi?

                        Przy kolacji tak. Chyba, ze ktos jeszcze lubi widelcem.
                        • ewa_err Re: jestem prostytutką 23.07.07, 21:13
                          jurek_dzbonie napisał:

                          > To sie nie wypowiadaj.

                          Prawo do swobodnej wypowiedzi mam i zamierzam z niego korzystac zawsze kiedy
                          będę miala ochote.
                          A moje 'nie wiem' znaczy troche wiecej od Twojego 'wiem' ktore nie jest poparte
                          zadnym dowodem. W ilu ekskluzywnych agencjach byles zeby stwierdzic ze za
                          odpowiednią oplatę mozna sie kochac bez zabezpieczenia? A moze dotarles do badan
                          ktore to potwierdzają?


                          > Przy kolacji tak. Chyba, ze ktos jeszcze lubi widelcem.

                          To ubogie zycie seksualne prowadzisz skoro tak.


                          --
                          *nihilizm cynizm sarkazm orgazm*
                          • jurek_dzbonie Re: jestem prostytutką 24.07.07, 09:27
                            > Prawo do swobodnej wypowiedzi mam i zamierzam z niego korzystac zawsze kiedy
                            > będę miala ochote.

                            Staraj sie z niego korzystac w tematach, o ktorych masz zielone pojecie.

                            > A moje 'nie wiem' znaczy troche wiecej od Twojego 'wiem' ktore nie jest
                            poparte
                            > zadnym dowodem. W ilu ekskluzywnych agencjach byles zeby stwierdzic ze za
                            > odpowiednią oplatę mozna sie kochac bez zabezpieczenia?

                            W wystarczajaco wielu.
                            • ewa_err Re: jestem prostytutką 24.07.07, 10:21
                              urek_dzbonie napisał:


                              > Staraj sie z niego korzystac w tematach, o ktorych masz zielone pojecie.

                              Proponuję zebys najpierw sam zacząl sie stosowac do tej cudownej zasady. Parę
                              postow wyzej napisales ze gdyby ta dziewczyna czyms sie zarazila to i tak nie
                              zmienila by zawodu. To ja sie teraz pytam-ile razy byles tą dziewczyną zeby to
                              stwierdzic? A moze byles/jestes męską prostytutką i po zarazeniu sie 'czyms'
                              zawodu nie zmieniles i dlatego wypowiadasz sie z taką pewnoscią. Na moje pytanie
                              o argumentację tej wypowiedzi jakos zamilkłes.
                              A ja faktycznie pewnosci nie mam. Czytalam, slyszalam ze w ekskluzywnych
                              agencjach stosuje sie zabezpieczenia. Tylko tyle.


                              > W wystarczajaco wielu.

                              'W wystarczająco wielu' to jednak pojecie wzgledne. Byc moze tez nie byly one
                              wcale tak ekskluzywne. A byc moze po prostu nawet w ekskluzywnych miejscach
                              zdarzają sie malo ekskluzywni klienci ktorzy nie bardzo umieją docenic to w
                              jakim miejscu sie znajdują.

                              --
                              *nihilizm cynizm sarkazm orgazm*
                              • jurek_dzbonie Re: jestem prostytutką 24.07.07, 16:48
                                > Proponuję zebys najpierw sam zacząl sie stosowac do tej cudownej zasady.

                                Caly czas to robie.

                                > A moze byles/jestes męską prostytutką

                                Zainteresowana?

                                > Czytalam, slyszalam ze w ekskluzywnych
                                > agencjach stosuje sie zabezpieczenia.

                                Teoretyczka-gawedziara?

                                > ekskluzywni klienci ktorzy nie bardzo umieją docenic to w
                                > jakim miejscu sie znajdują.

                                Trafilas w samo sedno. I ci klienci tez sa odpowiednio do swoich potrzeb
                                obslugiwani - zaplacili i wymagaja.
                                • ewa_err Re: jestem prostytutką 24.07.07, 18:54
                                  jurek_dzbonie napisał:


                                  > > A moze byles/jestes męską prostytutką
                                  >
                                  > Zainteresowana?

                                  Tobą? I to jeszcze w roli męskiej prostytutki? Nie, zdecydowanie nie. Gdybym juz
                                  musiala/chciala skorzystac z platnego seksu wybralabym kogos bardziej
                                  interesującego.

                                  > > Czytalam, slyszalam ze w ekskluzywnych
                                  > > agencjach stosuje sie zabezpieczenia.
                                  >
                                  > Teoretyczka-gawedziara?

                                  Ahas, tak wlasnie. Rozumiem ze Ty przezyles wszystko o czym piszesz i mowisz. A
                                  jesli nie przezyles to sie nie wypowiadasz.

                                  > > ekskluzywni klienci ktorzy nie bardzo umieją docenic to w
                                  > > jakim miejscu sie znajdują.
                                  >
                                  > Trafilas w samo sedno. I ci klienci tez sa odpowiednio do swoich potrzeb
                                  > obslugiwani - zaplacili i wymagaja.

                                  Łał. Trafilam.
                                  Swoją drogą biedni Ci klienci pomimo grubego portfela. Brak umiejetnosci
                                  myslenia to jednak duze nieszczescie.

                                  I jesli znowu chcialbys wyciągną parę moich zdan z kontekstu, pominąc te ktore
                                  sa dla Ciebie niewygodne i odpowiedziec na te na ktore, jak Ci sie wydaje masz
                                  wyjątkowo blyskotliwe odpowiedzi to moze juz jednak sobie daruj, co?


                                  --
                                  *nihilizm cynizm sarkazm orgazm*
                                  • jurek_dzbonie Re: jestem prostytutką 24.07.07, 19:23
                                    > Gdybym
                                    > juz musiala/chciala skorzystac z platnego seksu wybralabym kogos bardziej
                                    > interesującego.

                                    Kwestia odpowiedniej stymulacji finansowej.

                                    > I jesli znowu chcialbys wyciągną parę moich zdan z kontekstu, pominąc te ktore
                                    > sa dla Ciebie niewygodne i odpowiedziec na te na ktore, jak Ci sie wydaje masz
                                    > wyjątkowo blyskotliwe odpowiedzi to moze juz jednak sobie daruj, co?

                                    Denerwujemy sie? Zlosc pieknosci szkodzi.
                                    • ewa_err Re: jestem prostytutką 24.07.07, 20:28
                                      jurek_dzbonie napisał:


                                      > Kwestia odpowiedniej stymulacji finansowej.

                                      Twierdzisz ze trzeba by bylo odpowiednio stymulowac mnie finansowo po to zebym
                                      zechciala zaplacic za seks z kims takim jak Ty? To bardzo ciekawe:d

                                      > Denerwujemy sie? Zlosc pieknosci szkodzi.

                                      Mnie pytasz czy wy sie denerwujecie? Ja nie wiem. A jesli chodzi o mnie to ja
                                      naleze do tych kobiet ktore sa jeszcze piękniejsze kiedy się złoszczą.

                                      --
                                      *nihilizm cynizm sarkazm orgazm*
                                      • jurek_dzbonie Re: jestem prostytutką 25.07.07, 17:16
                                        > Twierdzisz ze trzeba by bylo odpowiednio stymulowac mnie finansowo po to zebym
                                        > zechciala zaplacic za seks z kims takim jak Ty?

                                        Nie ma kobiety, ktora widzac okreslona sume pieniedzy nie nabralaby ochoty na
                                        sex.

                                        > naleze do tych kobiet ktore sa jeszcze piękniejsze kiedy się złoszczą.

                                        Nie znam takich - kazda wyglada paskudnie.
                                        • summerlove Re: jestem prostytutką 25.07.07, 17:40
                                          jurek_dzbonie napisał:

                                          > Nie ma kobiety, ktora widzac okreslona sume pieniedzy nie nabralaby ochoty na
                                          > sex.



                                          mylisz się.



                                          > Nie znam takich - kazda wyglada paskudnie.



                                          tu też się mylisz.




                                          --
                                          Jestem Twoją Venus, jestem Twoim ogniem.
                                          Na Twoje żadanie.
                                        • ewa_err Re: jestem prostytutką 25.07.07, 19:07
                                          jurek_dzbonie napisał:

                                          > > Twierdzisz ze trzeba by bylo odpowiednio stymulowac mnie finansowo po to
                                          > zebym
                                          > > zechciala zaplacic za seks z kims takim jak Ty?
                                          >
                                          > Nie ma kobiety, ktora widzac okreslona sume pieniedzy nie nabralaby ochoty na
                                          > sex.

                                          Mam nadzieje ze widzisz w swojej wypowiedzi kompletny brak logiki.
                                          A jesli chodzi o kobiety , pieniądze i ich ochote na seks to ochłoń chłopaku.
                                          Przestań powtarzać slogany co to z kumplami sie po paru piwach wykrzykuje. Znasz
                                          wszystkie kobiety? Sprawdziles? O ile sobie przypominam to zarzucales mi ze nie
                                          znam z autopsji tego o czym pisze. Rozumiem więc ze znasz wszystkie kobiety na
                                          tym swiecie i wszystkim im zaproponowales kase za seks. I one wszystkie sie
                                          zgodzily. To ja Ci powiem , ze to musi byc faktycznie mocno frustrująca historia...
                                          Sa kobiety ktore by sie zgodzily i sie zgadzają ale sa tez takie ktore by odmowily.

                                          >
                                          > Nie znam takich - kazda wyglada paskudnie.

                                          No cóż, to masz pecha.

                                          --
                                          *nihilizm cynizm sarkazm orgazm*
                                        • urusalimka Re: jestem prostytutką 25.09.09, 15:00
                                          Nie ma kobiety, ktora widzac okreslona sume pieniedzy nie nabralaby ochoty na
                                          sex.

                                          Chcesz taką poznać? Nie ma takich pieniędzy, które zmusiłyby mnie do seksu z
                                          kimś z kim nie łączy mnie chemia. Prostytucja to dla mnie zjawisko jasne,
                                          określone opierające się na prostych zasadach. Nie czuję w sobie misji do
                                          nawracania, bo nie wiem jak się moje życie potoczy i z czego będę dumna a z
                                          powodu czego spalę się ze wstydu. Moje piwo i mój kac. Plagą stał się sex i
                                          rozwalanie związków czy rodzin cholera wie z jakiego powodu - dla kaprysu? Nie
                                          dla pieniędzy,nie dlatego aby lepiej żyć, nie dlatego aby utrzymać chore dziecko
                                          czy matkę nawet nie dla uczuć tylko ot tak. Komar widliszek. Bzykanko na
                                          śniadanko, fallusik na obrusik, analnie już banalnie pozostało tylko skakanie
                                          celowane na bangi. Nie no ok, ale mi nie pisz, że wszystkie można kupić i
                                          wydmuchać. Na pewno nie!!!!
        • Gość: Edytka Re: jestem prostytutką IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.03.19, 00:04
          Zakażone to sa akurat znudzone mężatki,które położa dzieci spać,zostawia je pod opieka sasiadki lub babki same jada na impreze ,nachleja siė i dawaj na całość w dyskotekowej toalecie bo przecież ten to był” ciacho “ kilka weekendów imprez pare takich “ciach “i HIV w prezencie a co do prostytutek to one używaja gumek i chodza czesto do lekarza na badania niż taka latawica dyskotekowa
      • Gość: elektra212 Re: jestem prostytutką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 13:01
        Chciałam zapytać jak sobie z tym wszystkim radzisz? Nie masz czasami chwil,
        kiedy nachodzą cię myśli, że wolałabyś, żeby było inaczej?
        Wyprowadzam się właśnie ze Szczecina do Warszawy, ponieważ tam postanowiłam iść
        na studia zaoczne, poza tym intensywnie szukam pracy, mam już kilka umówionych
        rozmów kwalifikacyjnych, jak tylko skończę pracę w Szczecinie i będę mogła
        pojechać na spotkania. Szukam też mieszkania/pokoju do wynajęcia, ale jest
        strasznie, bo na odległość ciężko coś wybrać, a przeważnie wynajmujący nie mają
        zdjęć tych lokali.
        Cena mnie nie odstrasza, bo mam oszczędności z czasów kiedy pracowałam jako au
        pair za granicą, ale....
        No właśnie to ALE. Poznałam faceta. Przystojny. Ma mieszkanie w centrum, w
        którym mogłabym zamieszkać oczywiście w zamian za spotkania z nim. I nagle
        powstał dylemat czy ja potrafiłabym tak żyć? Czy któregoś dnia nie obudzę się w
        tym mieszkaniu i nie będę mogła spojrzeć sobie w oczy. Czy nie będę czuła się
        podle sama ze sobą.
        Choć czuję się tak za każdym razem kiedy idę do łóżka z facetem, do którego coś
        czuję i chcę to zrobić dla samej przyjemności mojej i jego, a w końcu okazuje
        się, że i tak wielkiej miłości z tego nie będzie, bo nie...
        Wiem, że mogę poradzić sobie bez tego, utrzymać się sama, żyć sobie spokojnie,
        ale zawsze pozostaje ta myśl, że można inaczej.
        Takie tam moje przemyślenia.
        • Gość: liliana Re: jestem prostytutką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 13:17
          jak już teraz się zadręczasz chociaż tak naprawdę nic nie zrobiłaś złego to
          możesz sobie nie poradzić tu trzeba być bardzo silnym, ja zaczełam bo wydawało
          mi się,że to jest jedyne wyjście z sytuacji w której się wtedy znalazłam,ale
          jeżeli mam ci radzić to daj sobie spokój sponsoring który proponuje ci ten
          mężczyzna nie jest tak naprawde prostytucją bo spotykasz się tylko z tym
          mężczyzną(a nie z kilkoma) tylko pamiętaj,że kobiety często się zakochują w
          tych mężczyznach,a oni chcą się tylko rozlużnić i wtedy taka dziewczyna
          przestaje ich interesować bo od tego żeby być kochanym to mają swoje żony i
          piękne domy, a ty masz tylko zaspokajać jego potrzeby i uatrakcyjniać mu dni
          bez żony, więc prędzej czy póżniej i tak cię zostawi i wymieni na nowszy model
          tak to już jest w tym świecie.
    • ewa_err Re: jestem prostytutką 20.07.07, 12:56
      Najwazniejsze jest motywacja. Musisz wiedziec dlaczego i po co mialabys zerwac z
      tym co robisz teraz. I wierzyc w to. Tylko ze odpowiedzi na te pytania poszukaj
      w sobie a nie w innych ludziach. Inni ludzie mają swoje poglady i nie są w
      Twojej sytuacji. Ty musisz sama to przemyslec. Moze porozmawiaj z kims Ci
      bliskim? Albo z psychologiem? Z kims kto pomoglby Ci spojrzec na sytuację z
      dystansu. Pieniądze są fajne i pozwalają pelniej zyc. Ale czasem cena za zycie w
      luksusie jest zbyt duza i trzeba dla wlasnego dobra sobie darowac. Ja nie wiem
      czy tak jest w Twoim przypadku. Ty sama musisz to wiedziec. W kazdym razie
      pamiętaj ze w kazdym momencie wszystko mozna zmienic. I to ze teraz robisz cos
      co większosci ludziom sie nie podoba nie przekresla Cie na zawsze.
      Pozdrawiam

      --
      *nihilizm cynizm sarkazm orgazm*
      • lolita8484 Re: jestem prostytutką 20.07.07, 14:34
        Już dużo czytałam takich historii i najczęściej właśnie dziewczyny z prowicji
        tak kończą jak nasza liliana ... albo takie, które opuszczają swoją rodzinkę,
        poczują smak wolności, znajdą się w większym mieście i przysłowiowa "palma im
        odbija" Przykładem może być też moja była koleżanka : pojechała za chlebem do
        Irlandii i odbiło dziewczynie - 1 raz za granicą :) I się puszcza bidula z
        murzynami, z czego jeden już ma 3 dzieci - kazde w innym kraju, a jej matka śle
        jej tabletki antykoncepcyjne, żeby czasem w ciąże nie zaszła hahaha, ale o Hiv
        to już obie nie myślą - i matka i córka mają coś z głową - no ale jak mi
        powiedziała : "moja dupa, moja sprawa" to już się nie wtrąciłam więcej do
        jej "zajebistego" życia i nie gadam z nią już wogóle - nie zniżam się do jej
        poziomu, bo aż wstyd bllleee <rzygi>
          • aniiatka Re: jestem prostytutką 20.07.07, 16:50
            ja bym może nie potępiała, ale współczuła pójścia na łatwiznę, bo dupy to nie
            sztuka dać..
            jeszcze bym zrozumiala, że nie macie za co zyc, dziecka wyzywic, ale "nie
            potraficie zrezygnowac z luksusu?" - :/
            możecie wiele słusznych argumentów wytaczać, bo jest to naturalna obronna
            reakcja, ale z czasem przyjda wyzuty, przyjda gdy kogos bardzo pokochacie.
          • lolita8484 Re: jestem prostytutką 20.07.07, 19:08
            Nie przestałam z nią rozmawiać tylko dlatego, że daje tyłka murzynom ...
            Przejrzałam na oczy kiedy wyjechała !!! Prosiłam ją aby sie ze mną kontakowała
            od czasu do czasu, żeby napisała co u niej i wogóle, a ona wyjechała i słuch po
            niej zaginął. Znajomi się pytają co u niej ? A ja nie wiem co powiedzieć , bo
            to ona mnie najpierw olała :/ A, że jest tam moja druga dobra kumpela to wiem
            wszystko. Nie dość że załatwiła tamtej dziwce robote, to tamta jeszcze
            próbowała jej wszystko odebrać i wyrobić mi opinie przed ludźmi, którzy mnie
            nie znają :/ A nie pisz o mnie, że jestem żałosna, bo mam swoją godność i
            ZAWSZE pomagam znajomym w potrzebie, dlatego mnie cenią !!! A żałosna to Ty
            jesteś, zarabiając swoim tyłkiem - tak jakbyś nie umiała innej roboty znaleźć.
            Jest wiele osob takich jak Ty, a dają sobie jakoś rady i nie muszą przy tym się
            puszczać, ale jeżeli to Cię zatysfakcjonuje to nikt Ci tego nie zabroni. Jak to
            moja "kochana" koleżanka powiedziała : "moja dupa, moja sprawa" Więc się już
            nie wtrącam.
            • lolita8484 Re: jestem prostytutką 20.07.07, 19:15
              a pomyślałaś o tym, jak się kiedyś zakochasz i będziesz chciała założyć
              rodzinę ? opowiesz swojemu mężczyźnie o przeszłości i o życiu jakie wcześniej
              prowadziłaś ? A co z dziećmi ? Nie wiem jak Tobie, ale mnie by było wstyd mówić
              o tym komukolwiek. A jak rodzice ? Wiedzą co wyrabiasz w stolicy ? Radzę Ci
              jedno: póki jesteś ładna i młoda: zrezygnuj z tego zawodu, znajdź jakąś pracę i
              nie marnuj się, bo naprawde kiedyś będziesz tego żałować. Pozdrawiam
            • Gość: booboo Re: jestem prostytutką IP: *.lei3.cable.ntl.com 21.07.07, 15:12
              Ja tez miałam taką znajomą - wyjechała za granicę w to samo miejsce co my do
              pracy, niewiele wtedy się spotykałyśmy. Uświadomili mnie co zajmowało jej wolny
              czas dopiero jej "znajomi". Zadawała się z różnymi facetami od wysokich
              stanowisk po chłopaków, którzy mieli już oczywiście niczego nieświadome
              dziewczyny i bynajmniej nie grała z nimi w szachy a i wciągała w to inne osoby.
              Zerwałam z nią kontakty, bo widocznie nie miałam okazji wcześniej poznać jaka
              jest naprawdę.