Dodaj do ulubionych

Taekwondo - po pierwszym treningu

09.09.08, 08:06
Byłem wczoraj na pierwszy treningu z taekwondo...

Okazuje się, że moja koordynacja ruchowa jest, hm, słabiutka... Umiejętność
utrzymywania równowagi - jeszcze gorzej. No i nawet przez całe życie nie
wiedziałem, jak prawidłowo pięść zacisnąć...

A teraz nogi mnie bolą, ajajaj...

Ale fajnie :)))))))))))))))))
Obserwuj wątek
    • omat_koboska Re: Taekwondo - po pierwszym treningu 09.09.08, 09:17
      > A teraz nogi mnie bolą, ajajaj...
      >

      Lepiej by było:

      Nie czuję nóg, ajajaj ;)
    • a000000 Re: Taekwondo - po pierwszym treningu 09.09.08, 10:57
      nie przejmuj się, początki zawsze są trudne.....
      • stephen_s Re: Taekwondo - po pierwszym treningu 09.09.08, 11:34
        Ja się nie przejmuję, ja się dobrze bawię :)))))
    • kochanica-francuza Pięść pięścią... 09.09.08, 16:49
      ale bez kondycji i do tego NIE UMIESZ UTRZYMAĆ RÓWNOWAGI?

      Ręce opadają...
      • stephen_s Myślisz, ze to takie proste? 09.09.08, 18:20
        To się zapisz razem ze mną i pogadamy :)))

        Ale tak na serio - przydałby mi się ktoś do pary...
        • kochanica-francuza Tak, jeśli jest się w formie nt 09.09.08, 18:21
          • stephen_s No to się zapisz ze mną.... 09.09.08, 18:22
            ... sprawdzimy, na ile TY jesteś w formie :PPP

            PS. Widzę, że znowu zaczyna się kastrowanie mnie? Grzespelc chyba rzeczywiście
            ma rację...
            • kochanica-francuza Re: No to się zapisz ze mną.... 09.09.08, 18:26
              stephen_s napisał:

              > ... sprawdzimy, na ile TY jesteś w formie :PPP

              Nie lubię. Mogę na jedne zajęcia gratis. ;-) Za to proponuję wspólne pływanko
              wzdłuż basenu.

              >
              > PS. Widzę, że znowu zaczyna się kastrowanie mnie? Grzespelc chyba rzeczywiście
              > ma rację...

              Jak się kobietę krytykuje, to jest OK. Jak się krytykuje mężczyznę, to zaraz
              podnosi się krzyk o kastrowaniu. Końcem palca was tknąć nie wolno, dziubdziusiów
              przewrażliwionych,cholera.

              Istota ludzka, zdrowa fizycznie, która w TWOIM wieku nie ma kondycji i
              równowagi, powoduje u mnie lekceważący PRYCH! NIEZALEŻNIE OD PŁCI.
              • kochanica-francuza Re: No to się zapisz ze mną.... 09.09.08, 18:32
                Moja rodzicielka, która mnie urodziła mając 22 lata (policz sobie ile ma), była
                w sobotę na dwudziestopięciokilometrowej pieszej wycieczce.

                W niedzielę porządnie stękała, a w poniedziałek nic jej już nie bolało.

                Ja zrobiłam trzy godziny kajakiem bez rozgrzewki, następnego dnia nic mi nie
                było (pomijając, że straciłam spodnie i buty, na których - przemoczonych -
                siedział kapitan, żeby nie popłynęły, potem schły 3 dni i nie wróciły do formy.
                I że się nieszczęśliwie zakochałam. Tfu! Na szczęście minęło.)

                • hiperrealizm kapitan kajaku...... :)))))) n/t 09.09.08, 18:52

                  • kochanica-francuza Śmiej się, śmiej 09.09.08, 18:56
                    ktoś tym musi kierować, żeby się kompletnie o drzewa leżące wesoło w poprzek
                    rzeczki nie roz...waliło
                    • hiperrealizm a ty nie możesz kierowac? n/t 09.09.08, 19:46

                      • kochanica-francuza Nie wiem, nigdy nie próbowałam 09.09.08, 22:16
                        Ale na trudnej trasie bym się nie podjęła.
                • marcinlet Re: No to się zapisz ze mną.... 09.09.08, 20:13
                  kochanica-francuza napisała:
                  > Ja zrobiłam trzy godziny kajakiem bez rozgrzewki
                  To bardzo słabo nawet jak na kobietę. Czemu nie cztery? Nie miałaś
                  już siły? ;)
                  • kochanica-francuza bo się trasa skończyła nt 09.09.08, 22:17
                    marcinlet napisał:

                    > kochanica-francuza napisała:
                    > > Ja zrobiłam trzy godziny kajakiem bez rozgrzewki
                    > To bardzo słabo nawet jak na kobietę. Czemu nie cztery? Nie miałaś
                    > już siły? ;)
                • jurek_s Re: No to się zapisz ze mną.... 10.09.08, 19:18
                  Lubisz spływy kajakowe? Z rzek, którymi płynąłem, najbardziej podobała mi się
                  Brda. Piękny, długi, niesamowicie urozmaicony szlak wodny. Zdecydowanie
                  ładniejszy od, moim zdaniem nieco przereklamowanych tras na Krutyni czy Biebrzy.
                  Może, pod względem malowniczości, dorównuje mu Czarna Hańcza. Naprawdę polecam
                  tę Brdę. Spodoba Ci się.
                  • kochanica-francuza jak można się wykąpać; na ogół nie można 10.09.08, 23:01
                    a ja muszę.

                    Nie pier...ić mi tu o kobiecym myciu się - to kompulsywne.
                    • jurek_s Re: jak można się wykąpać; na ogół nie można 11.09.08, 02:49
                      kochanica-francuza napisała:

                      > jak można się wykąpać; na ogół nie można, a ja muszę.

                      Jak to - nie można? Mnóstwo wody wokół! (W niektórych miejscach można nawet
                      wbrew własnej woli... :)) )
                      • kochanica-francuza Re: jak można się wykąpać; na ogół nie można 11.09.08, 15:22
                        jurek_s napisał:

                        > kochanica-francuza napisała:
                        >
                        > > jak można się wykąpać; na ogół nie można, a ja muszę.
                        >
                        > Jak to - nie można? Mnóstwo wody wokół! (W niektórych miejscach można nawet
                        > wbrew własnej woli... :)) )

                        Miałam na myśli PRYSZNIC z GORĄCĄ wodą.
                        • jurek_s Re: jak można się wykąpać; na ogół nie można 11.09.08, 17:00
                          kochanica-francuza napisała:

                          > Miałam na myśli PRYSZNIC z GORĄCĄ wodą.

                          No cóż, w ciągu dwóch tygodni spływu jest po drodze kilka miejsc, gdzie można
                          wziąć ciepły prysznic. Na co dzień trzeba się zadowolić zimną (bez przesady)
                          wodą w rzece lub jeziorze do higieny ogólnej i ciepłą wodą, grzaną na kuchence,
                          do higieny bardziej szczegółowej. :))
                          • kochanica-francuza Re: jak można się wykąpać; na ogół nie można 11.09.08, 17:06
                            jurek_s napisał:

                            > kochanica-francuza napisała:
                            >
                            > > Miałam na myśli PRYSZNIC z GORĄCĄ wodą.
                            >
                            > No cóż, w ciągu dwóch tygodni spływu jest po drodze kilka miejsc, gdzie można
                            > wziąć ciepły prysznic. Na co dzień trzeba się zadowolić zimną (bez przesady)
                            > wodą w rzece lub jeziorze do higieny ogólnej i ciepłą wodą, grzaną na kuchence,
                            > do higieny bardziej szczegółowej. :))

                            No więc moja kompulsywność każe mi się codziennie kąpać w ciepłej wodzie.
                            • jurek_s Re: jak można się wykąpać; na ogół nie można 11.09.08, 18:08
                              kochanica-francuza napisała:


                              > No więc moja kompulsywność każe mi się codziennie kąpać w ciepłej
                              > wodzie.

                              No cóż, więc ze spływem będziesz musiała poczekać na większe ucywilizowanie
                              wodnych szlaków kajakowych... :))
                              • kochanica-francuza Re: jak można się wykąpać; na ogół nie można 11.09.08, 18:12

                                >
                                > No cóż, więc ze spływem będziesz musiała poczekać na większe ucywilizowanie
                                > wodnych szlaków kajakowych... :))

                                Yhy. Albo kombinować trasy na własną rękę. ;-)
                            • hiperrealizm Re: jak można się wykąpać; na ogół nie można 11.09.08, 18:57
                              kochanica-francuza napisała:
                              > No więc moja kompulsywność każe mi się codziennie kąpać w ciepłej
                              wodzie.
                              ==============
                              Ty się kompulsywnością nie usprawiedliwiaj.
                              ja tez gdy nie wezmę rano gorącego prysznica przez cały dzień chodze
                              chory.
                              Przeciez to naturalne jest....
                        • hiperrealizm Re: jak można się wykąpać; na ogół nie można 11.09.08, 18:54
                          kochanica-francuza napisała:
                          >
                          > Miałam na myśli PRYSZNIC z GORĄCĄ wodą.
                          ===========================================
                          Kiedys w Bieszczadach, po 3 dniowym wypadzie w dzicz (tylko trochę
                          żarcia, zapałki i pałatki) lodowaty (bo innego nie było) prysznic
                          był blogosławieństwem....
                          • jurek_s Re: jak można się wykąpać; na ogół nie można 11.09.08, 19:32
                            hiperrealizm napisał:


                            > Kiedys w Bieszczadach, po 3 dniowym wypadzie w dzicz (tylko trochę
                            > żarcia, zapałki i pałatki) lodowaty (bo innego nie było) prysznic
                            > był blogosławieństwem....

                            Kiedyś, wspólnie z kolegą, wędrowaliśmy zimą z namiotem po Beskidzie Niskim i
                            przez dwa tygodnie jeśli już myliśmy się, to wyłącznie śniegiem. :))

                            Prysznic, po powrocie, był bardzo miłym doznaniem. :))
                    • hiperrealizm a w rzece kąpiel się nie liczy? n/t 11.09.08, 18:51

                      • kochanica-francuza Nie, tylko w gorących źródłach nt 11.09.08, 21:56
              • hiperrealizm Re: No to się zapisz ze mną.... 09.09.08, 18:50
                kochanica-francuza napisała:
                > Istota ludzka, zdrowa fizycznie, która w TWOIM wieku nie ma
                kondycji i
                > równowagi, powoduje u mnie lekceważący PRYCH! NIEZALEŻNIE OD PŁCI.
                =====
                A kto powiedzieł że jest zdrowy?
                Prawka mieć nie może to znaczy że ze zdrowiem jest coś nie tak.
                • kochanica-francuza Re: No to się zapisz ze mną.... 09.09.08, 18:58

                  > A kto powiedzieł że jest zdrowy?

                  Domyślam się, czemu nie może mieć prawka. Nie ma to NIC wspólnego z kondycją
                  (jeśli to jest to, co myślę).
                  • hiperrealizm daltonizm? 09.09.08, 19:45
                    znam daltonistów którzy śmigają aż miło!
                    Jeden jest geodetą. Były jaja gdy dostał do wytycznie mapę na której
                    punkty rozniły się jedynie kolorami.
                    Niestety te róznice były dość istotne ... :)))
                    • kochanica-francuza Spytaj stepha 09.09.08, 22:18
                      ja mam nie obgadywać stefa, sam mówiłeś. ;-)

                      > znam daltonistów którzy śmigają aż miło!
                      > Jeden jest geodetą. Były jaja gdy dostał do wytycznie mapę na której
                      > punkty rozniły się jedynie kolorami.
                      > Niestety te róznice były dość istotne ... :)))

                      O biedak. ;-)))) A może mu się to częściej przydarza w pracy? Wiesz, dobry
                      geodeta z niejednej mapy jadł... ;-)
                      • hiperrealizm zdrowia nie ma, to pewne n/t 10.09.08, 19:41

                        • stephen_s Doprawdy? (n/t) 10.09.08, 19:55

                          • kochanica-francuza No widzisz? Ma zdrowie, a nie ma kondycji! nt 10.09.08, 20:13
                            • hiperrealizm A no nie widzę.... n/t 10.09.08, 20:45

                          • hiperrealizm A masz? n/t 10.09.08, 20:14

    • kochanica-francuza Stefunia, a jak wsiądziesz do kajaka 09.09.08, 17:13
      i weźmiesz wiosełko, to tak ile wytrzymasz?

      A wpław?
      • stephen_s Re: Stefunia, a jak wsiądziesz do kajaka 09.09.08, 18:20
        Nie wiem. Nie lubię wody za bardzo :)
        • kochanica-francuza Re: Stefunia, a jak wsiądziesz do kajaka 09.09.08, 18:23
          stephen_s napisał:

          > Nie wiem. Nie lubię wody za bardzo :)
          >
          No to niestety. Ja jak na lato. Ale mi w niedzielę kajaka nie dali, bo był za
          duży wiatr. :-(((((

          A ja nie lubię sztuk walki. Chyba że praktyczne, krav maga, typu "Jak poradzić
          sobie z o wiele silniejszym przeciwnikiem, kopiąc go w jaja".
    • kohei Re: Taekwondo - po pierwszym treningu 10.09.08, 13:26
      A dlaczego taekwondo?
      • stephen_s Re: Taekwondo - po pierwszym treningu 10.09.08, 13:34
        Z początku chciałem kung fu, ale okazało się, że u mnie w mieście nie ma takiego
        kung fu, o jakie mi chodzi. Ja szukałem sztuki walki z dużą ilością kopnięć, zaś
        wszystkie szkoły kung fu u nas akurat kładą nacisk na techniki ręczne...

        Stąd taekwondo, które też zawiera wiele kopnięć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka