domiska75
04.10.08, 16:52
Dostałam wczoraj baaardzo dziwne pisemko z tow. ubezpieczeniowego, z
którego wynika, że sama sobie byłam winna łamiąc sobie oczodół w
czasie wypadku, bo...miałam otwartą szybę w kasku. Nieważne, że
uderzenie było w szczękę (i tam popękał mój kask), ale oni twierdzą,
że "otwarta szyba spowodowała, iż kask nie spełniał norm i
parametrów bezpieczeństwa" (???). Podpisane Pan X, specjalista
(???). Co wy na to? Czy faktycznie kask z otwatrą szybą to nie do
końca kask??? Czy wkręcają mnie totalnie, coby odszkodowania nie
wypłacać???