Dodaj do ulubionych

Co podnieca kobiety

22.10.08, 20:50
wyborcza.pl/1,81388,5818282,Co_podnieca_kobiety.html
I tutaj rodzi się pytanie do naszych Pań, czcigodnych Forumowiczek:
jakie filmy erotyczne Was poniecają? Zgadzacie się z tezami pani Sanders?

Kłaniam się nisko.
Obserwuj wątek
    • a000000 Re: Co podnieca kobiety 22.10.08, 21:42
      bo to co nas podnieca
      to się nazywa... KASA
      a jeśli w KASIE forsa
      to sukces - pierwsza klasa...

      linku, tradycyjnie już, nie czytam... :-P :-P :-P :-P
      • kora3 ja się nie bałam przeczytać :) 22.10.08, 22:11
        nic nie działą na mie tak rowalajaco, z linkami wlazcnie :)

        Generalnie filmy erotyczne to nie moja bajka - za mało sie dxieje :)

        Kasa to tez nie jest to co mnie kreci, choć zebracy przesytali mnie
        podniecać jakiś zcas temu :)
        U faceta liczy sie u mnie : intelekt, pasja, kultura, piekne
        dlobnie, zgrabny tylek, charakterm, oczy i .. no wiesz :)
        Kolejnosc przypdkowapoza tym musi kochac zwierzakui i być
        tolerancyjny (ogólnie) :)
        Taki potrafi mnie nakrecic dotknięciem dloni:)
        • diabollo Re: ja się nie bałam przeczytać :) 22.10.08, 23:12
          kora3 napisała:

          > nic nie działą na mie tak rowalajaco, z linkami wlazcnie :)
          >
          > Generalnie filmy erotyczne to nie moja bajka - za mało sie dxieje :)
          >
          > Kasa to tez nie jest to co mnie kreci, choć zebracy przesytali mnie
          > podniecać jakiś zcas temu :)
          > U faceta liczy sie u mnie : intelekt, pasja, kultura, piekne
          > dlobnie, zgrabny tylek, charakterm, oczy i .. no wiesz :)
          > Kolejnosc przypdkowapoza tym musi kochac zwierzakui i być
          > tolerancyjny (ogólnie) :)
          > Taki potrafi mnie nakrecic dotknięciem dloni:)

          Piekne dzięki za odpowiedź, przepiękna Koro.
          Wydaje mi się, że napisałaś o tym, co Ci się podoba u mężczyzny.
          (rozumiem Cię, dotykiem dłoni to mnie też moja żona to dopiero nakręca...)

          Pamiętam moje ogromne zaskoczenie młodzieńcem będąc i łapiąc się na ojczysty
          archetyp kobiecej seksualności absolutnie bym nie uwierzył, że treści
          porno-erotyczne mogą podniecać kobiety.

          Akurat pojawiły się wtedy w Ojczyźnie kioskach pierwsze pisemka mocno erotyczne;
          no i spędzając miło późne godziny nocne na rozmowie w pod przyjemną kołderką z
          fantastyczną, dojrzałą i niezwykle rozsądną damą, (nota bene która miała syna w
          moim wieku), wyciągnąłem plik tych gazetek i zaczęliśmy oglądać razem te
          kolorowe obrazki (ona ze sporym dystansem i okularami na nosie), komentujemy,
          komentujemy, mnie to oczywiście podnieciło, no ale też i nagle się okazało, że
          ten "ojczysty archeotyp kobieciej seksualności" to jednak zupełnie gówo-prawda.

          Już bez większych szoków w dojrzałszym życiu i po dojrzalszych doświadczeniach
          moim zdaniem pani Sanders generalnie ma rację jeżeli chodzi o rezultaty jej badań.
          Cały problem polega na tym, że większość pornografii czy szerzej erotyki
          medialnej robiona jest "pod mężczyzn", a nie "pod kobiety" i tutaj się rozbija
          cały dysonans w jej odbiorze pomiędzy kobietami i mężczyznami.

          Kłaniam się nisko
          • kora3 :) 23.10.08, 08:23
            no no Diabollo tos dał do pieca teraz ...

            zapewne zcesc forumowiczów po przeczytaniu Twych bezwstydnych
            wspomnień :) bedzie musiala gnać do spowiedzi :)

            Powiem Ci tak - kiedy byłam bardzo młodą osóbką miałam kazje ogladać
            kilka razy filmy typowo porno - miałam samych kolegów w klasie, a
            wiek sprzyjał takim gustom chłopców :)
            Nie podobało mi się, bo ciagle się dzialo to samo i razcej
            nieciekawie :)
            Potem miałam okazje ogladać kilka naprawde fajnych erotyków -
            niemniej jestem juz i jeszzce w weiku, w którym sie woli robić, niż
            ogladać :)
            Ale jeśli sie nattkniemy na jakiś fajny erotyk w tv - czemu nie?

            Ostatnio ogladałam straszną chałę :) jakis gosc był poslugaczem w
            hotel pełnym dziewczyn - opłakane to bylo. zmieniłam na NG:)
            Natomiast owszem - pare razy trafiliśmy na całkeim neizłe filmiki,
            gdzie wątek erotyczny był tuż obok niezłej fabuły.
          • karafka_do_wina Re: ja się nie bałam przeczytać :) 24.10.08, 18:01

            > Cały problem polega na tym, że większość pornografii czy szerzej
            erotyki
            > medialnej robiona jest "pod mężczyzn", a nie "pod kobiety" i tutaj
            się rozbija
            > cały dysonans w jej odbiorze pomiędzy kobietami i mężczyznami.

            i to jest absolutna prawda.
            powiem szczerze, ze ucieszylabym sie gdybym znalazla cos dla kobiet.
            ale taki film musialaby wyprodukowac wlasnie kobieta. dlaczego tego
            nie robia? hmmm... moze istnieje obawa, ze to sie nie sprzeda? bo
            zgodnie ze stereotypami na temat kobiet, one niezbyt sie takimi
            rzeczami interesuja...

            • hiperrealizm istnieją taka pornografia, ale 24.10.08, 21:51
              autorkami sa przewaznie wojujące lesbijki-feministki, wiec jest to
              dość specyficzna produkcja.
              • kochanica-francuza Re: istnieją taka pornografia, ale 24.10.08, 22:17
                hiperrealizm napisał:

                > autorkami sa przewaznie wojujące lesbijki-feministki

                Skąd czerpiesz te fascynujące dane?
                • hiperrealizm Re: istnieją taka pornografia, ale 24.10.08, 22:33
                  kochanica-francuza napisała:

                  > hiperrealizm napisał:
                  >
                  > > autorkami sa przewaznie wojujące lesbijki-feministki
                  >
                  > Skąd czerpiesz te fascynujące dane?
                  ==========================================
                  Nie pamietam. Gdzieś to przeczytałem. W Wprost, albo w Polityce....
                  • jurek_s Re: istnieją taka pornografia, ale 30.10.08, 10:02
                    hiperrealizm napisał:

                    > kochanica-francuza napisała:
                    > >
                    > > Skąd czerpiesz te fascynujące dane?
                    > ==========================================
                    > Nie pamietam. Gdzieś to przeczytałem. W Wprost, albo w Polityce....


                    Pewnie, jak zwykle, z trzeciej ręki. To ulubione źródło Hipra. ;-)


                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25822&w=86284898&a=86598395
                    • hiperrealizm Re: istnieją taka pornografia, ale 31.10.08, 17:09
                      jurek_s napisał:
                      > Pewnie, jak zwykle, z trzeciej ręki. To ulubione źródło Hipra. ;-)
                      ===============================
                      Ty oczywiście problemy zwiazane z produkcją pornografii znasz z
                      doświadczeń własnych.
                      • jurek_s Re: istnieją taka pornografia, ale 31.10.08, 21:50
                        hiperrealizm napisał:


                        > Ty oczywiście problemy zwiazane z produkcją pornografii znasz z
                        > doświadczeń własnych.

                        Nie znam. I, w związku z tym, na onże temat się nie wypowiadam.
                        • hiperrealizm Re: istnieją taka pornografia, ale 01.11.08, 07:24
                          jurek_s napisał:

                          > hiperrealizm napisał:
                          >
                          >
                          > > Ty oczywiście problemy zwiazane z produkcją pornografii znasz z
                          > > doświadczeń własnych.
                          >
                          > Nie znam. I, w związku z tym, na onże temat się nie wypowiadam.
                          ===================================================================
                          No więc zamknij się w tej części wątku.
                          PS
                          Mi w przeciwieństwie do ciebie informacje zdobyte za pośrednictwem
                          mediów pozwalają na wyrobienie sobie zdania w tej czy w innej kwesti.
                          Nie muszę kręcić, ogladać itd. filmów porno by mieć zdanie na temat
                          ich produkcji.
                          • jurek_s Re: istnieją taka pornografia, ale 01.11.08, 13:46
                            hiperrealizm napisał:

                            > No więc zamknij się w tej części wątku.

                            O! Jaki dżentelmen! Widzę, że kulturę osobistą też pobierasz
                            "z trzeciej ręki"... :)))




                            • hiperrealizm Re: istnieją taka pornografia, ale 01.11.08, 15:53
                              jurek_s napisał:

                              > hiperrealizm napisał:
                              >
                              > > No więc zamknij się w tej części wątku.
                              >
                              > O! Jaki dżentelmen! Widzę, że kulturę osobistą też pobierasz
                              > "z trzeciej ręki"... :)))
                              ===============================
                              Mam nadzieję, ze od tej pory bedziesz sie wypowiadał tylko wtedy gdy
                              dyskusja bedzie dotyczyła spraw które znasz osobiście a nie z
                              relacji innych osób. Wszak to niegodznie takiego "intelektualisty"
                              jak ty.
                              • jurek_s Re: istnieją taka pornografia, ale 01.11.08, 16:15
                                hiperrealizm napisał:

                                > Mam nadzieję, ze od tej pory bedziesz sie wypowiadał tylko wtedy
                                > gdy dyskusja bedzie dotyczyła spraw które znasz osobiście a nie z
                                > relacji innych osób.

                                No cóż, miej sobie tę swoją nadzieję-matkę...
                                Tłumaczyłem Ci długo i cierpliwie (i jeszcze raz cierpliwie powtórzę), że
                                chodziło mi wyłącznie o to, by ktoś (ktokolwiek) wypowiadał się o książce (i to
                                książce beletrystycznej, o ile pamiętam wszystko zaczęło się od "Harry'ego
                                Pottera"), którą przeczytał, a nie o tej, którą zna wyłącznie z relacji innej osoby.

                                No, ale skoro Ty wolisz to wszystko uogólnić, sprowadzając rzecz całą do jawnego
                                absurdu: "nie możesz wypowiadać się na temat bitwy pod Beresteczkiem, gdyż nie
                                brałeś w niej udziału...", to Twoja sprawa...


                                > Wszak to niegodznie takiego "intelektualisty" jak ty.

                                O, i jeszcze kompleksy niewygojone...
      • diabollo Re: Co podnieca kobiety 22.10.08, 22:30
        a000000 napisała:

        > bo to co nas podnieca
        > to się nazywa... KASA
        > a jeśli w KASIE forsa
        > to sukces - pierwsza klasa...
        >
        > linku, tradycyjnie już, nie czytam... :-P :-P :-P :-P

        Czcigodna A000000, ależ zachęcam do przeczytania.
        A z tą forsą to mi się przypomniało, że już dobre kilka lat temu napisałem Ci,
        że mnie przerażasz...
        Kłaniam się nisko.
    • omat_koboska Maria zapewne nie ma opinii 24.10.08, 19:07
      w tej sprawie, bo jest to zagadnienie mało katolickie
      • hiperrealizm Czy jest cos złego w tym, ze ktoś nie jest 24.10.08, 21:49
        konsumentem pornografii i nie ma na ten temat zadnego zdania?
        • kora3 No wiesz Hiprr , nic :) 25.10.08, 08:22
          hiperrealizm napisał:

          > konsumentem pornografii i nie ma na ten temat zadnego zdania?

          Ja np. nie jestem konsumentem i nie mam zdania :) wiec nie pieję,
          jaka to zła i powoduje zboczenia, ani nie slawię jaka dobra i
          urozmaica seks - proste.

          Ale wiesz, ja juz spotkałam osoby, które nie przeczytały jakiejs
          ksiązki i WIEDZĄ , ze jest to teesc szkodliwa :)
          • hiperrealizm A wiesz że w tym coś jest.... 25.10.08, 08:56
            Znam kilku ktorzy oglaszają jakie to szkodliwe są np. narkotyki choc
            sami pewnie swoje doswiadczenia z narkotykami zakonczyli na etapie
            papierosa wypalonego w szkolnej toalecie.
            • kora3 emagogia Hiper :) 25.10.08, 09:00
              hiperrealizm napisał:

              > Znam kilku ktorzy oglaszają jakie to szkodliwe są np. narkotyki
              choc
              > sami pewnie swoje doswiadczenia z narkotykami zakonczyli na etapie
              > papierosa wypalonego w szkolnej toalecie.

              Narkotyki i nikotyna sa OBIEKTYWNIE szkodliwe - nie ma nija
              porownania do np. serii ksiązek o Harrym Potterze:)
              • hiperrealizm nie masz racji 25.10.08, 09:14
                Nie trzeba doświadczyć by wyrobić sobie zdanie na jakiś temat.
                Nie trzeba korzystać z narkotykow by przekonać się o ich
                szkodliwości. Nie trzeba czytać HP by wypowiadać opinie na temat tej
                serii.
                PS
                Gdybyś miała rację to dziennikarze byliby nieprzydatni.
                • kora3 Zupełnie mnie nie zrozumialeś Hiper ... 25.10.08, 09:31
                  hiperrealizm napisał:

                  > Nie trzeba doświadczyć by wyrobić sobie zdanie na jakiś temat.

                  Tu - całkowicie sie zgadzam Hiperze, aczkolwiek ja widzę roznice
                  pomiędzy zdaniem WYROBIONYM, a zdaniem ślepo przyjętym :)
                  sądzę, ze Ty tez :)

                  > Nie trzeba korzystać z narkotykow by przekonać się o ich
                  > szkodliwości.

                  żeby sie na własnej skózreprzekonac - trzeba :) żeby wiedzieć o
                  niej - nie. ale przykład ten jest jak powiedziałam całkowicie
                  nieadekwatny Hiper - narkotyki są szkodliwe i to jest naukowo
                  stwierdzone, a nie subektywna ocena.


                  Nie trzeba czytać HP by wypowiadać opinie na temat tej
                  > serii.

                  wiesz, wypowadać się mzoe każdy o wszystkim - na tym polega wolnosc
                  słowa. Rzeczw tym, na ile to sa rozsadne wypowiedzi:)

                  > PS
                  > Gdybyś miała rację to dziennikarze byliby nieprzydatni.

                  Wiesz, ja role dzienikarzy posttrzegam w relacjonowaniu, a nie
                  kreacji faktów
                  • hiperrealizm Re: Zupełnie mnie nie zrozumialeś Hiper ... 25.10.08, 09:40
                    kora3 napisała:
                    > Wiesz, ja role dzienikarzy posttrzegam w relacjonowaniu, a nie
                    > kreacji faktów
                    ====================
                    Recenzja czy w takim razie jest? Przecież nie streszczeniem
                    dziala...
                    Zawiera także ocenę.
                    Czy twoim zdanie jest to kreowanie rzeczywistości?
                    • kora3 Re: Zupełnie mnie nie zrozumialeś Hiper ... 25.10.08, 09:47
                      hiperrealizm napisał:

                      > kora3 napisała:
                      > > Wiesz, ja role dzienikarzy posttrzegam w relacjonowaniu, a nie
                      > > kreacji faktów
                      > ====================
                      > Recenzja czy w takim razie jest? Przecież nie streszczeniem
                      > dziala...
                      > Zawiera także ocenę.
                      > Czy twoim zdanie jest to kreowanie rzeczywistości?

                      No niby masz rację, nie pomyslałam o recenzji, moze dlatego, ze nie
                      ejst to typowy dla dzienikarzy gatunek:) ale felieton juz tak i
                      dlatego tenze felieton jest zawsze w przyzwoitej gazecie wyraźnie
                      oznazcony, jako przemyślenia, ocena własna, a zatem subiektywna
                      dziennikarza.

                      Tak czy owak wszelako - recenzja moze zachęcac do zdiela, albo
                      zniechęcać, ale nigdy nie zaweira chyba takiej tresci, że autor
                      zabrania obejrzenia, przeczytania, wysłuchania:) - normalna
                      recenzja :)
                      >
                      • hiperrealizm a esej? 25.10.08, 09:50
                        Czy też dziennikarzom jest obcy?
                        • kora3 Re: a esej? 25.10.08, 09:53
                          hiper, ja nie napisałam, ze recenzja jest obca dziennikarzowi,
                          tylko, ze nie ejst to typowy gatunek dziennikarski:)

                          esej podobnie jak komentarz, czy felieton przedstawia własny poglad,
                          punkt widzenia autora przekazywanych tresci.
                          Subiektywizm jest OCZYWISTY
                          • hiperrealizm Przyznajesz więc, że 25.10.08, 09:59
                            się myliłaś?
                            • kora3 nie:) 25.10.08, 10:15
                              hiperrealizm napisał:

                              > się myliłaś?

                              Nie Hiperze, bo się nie mylilam :)

                              tak, jak komentarz, felieton, czy esej są w oczywisty sposob
                              subiektywne, tak i swoją subiektywną ocenę zawsze mzona przedstawić,
                              ale to jest juz ewidentnie WLASNA interpetacja i należy to
                              podkreślić.
                              Wystarczy powiedzieć "W moim przekonaniu zdiala o HP są szkodliwe" i
                              nikt nie ma parwa się przyczepić, ze to nieprawda- prawda, bo w
                              PRZEKONANIU mówiącego tak wlaśnie ejst.
                              Tyle, że po takiej subiektynej wypowiedzi należy się spodziewac
                              pytania "A dlaczego (Ty) tak uwazasz?" no i glupio odpowiedzieć "Bo
                              tak mówi np. katechetka mojego dziecka" - gdyż kłoci sie to z
                              pierwotnym, swtweirdzeniem iż "w MOIM przekonaniu":)
                              Mam nadzieje, ze rozumiesz :)
                    • jurek_s Przepraszam... 28.10.08, 11:48
                      hiperrealizm napisał:

                      > Recenzja czy w takim razie jest? Przecież nie streszczeniem
                      > dziala...
                      > Zawiera także ocenę.

                      Przepraszam, bo może Cię nie zrozumiałem: uważasz, ze facet, który przeczytał,
                      powiedzmy, 15 sążnistych recenzji na temat danej książki, samej książki nie
                      przeczytawszy, może się na temat tejże książki autorytatywnie wypowiadać???
                      • hiperrealizm Re: Przepraszam... 29.10.08, 17:34
                        jurek_s napisał:

                        > hiperrealizm napisał:
                        >
                        > > Recenzja czy w takim razie jest? Przecież nie streszczeniem
                        > > dziala...
                        > > Zawiera także ocenę.
                        >
                        > Przepraszam, bo może Cię nie zrozumiałem: uważasz, ze facet, który
                        przeczytał,
                        > powiedzmy, 15 sążnistych recenzji na temat danej książki, samej
                        książki nie
                        > przeczytawszy, może się na temat tejże książki autorytatywnie
                        wypowiadać???
                        =====================
                        może SIĘ WYPOWIADAĆ.
                        Każdy z nas, praktycznie każdego dnia formułuje sądy na różne tematy
                        opierając się na relacjach z trzeciej ręki. Nie widze żadnego powodu
                        by dla książek czynic wyjatek.
                        PS
                        Kobieta również.
                        PPS
                        "autorytatywnie"? Autorytatywność jest cechą osobowości i nie ma nic
                        wspólnego z poziomem wiedzy oraz rzetelnością analizy.
                        • jurek_s Re: Przepraszam... 30.10.08, 09:56
                          hiperrealizm napisał:

                          > może SIĘ WYPOWIADAĆ.
                          > Każdy z nas, praktycznie każdego dnia formułuje sądy na różne
                          > tematy opierając się na relacjach z trzeciej ręki. Nie widze
                          > żadnego powodu by dla książek czynic wyjatek.

                          Aha. Rozumiem, że w szkole zamiast lektur, czytałeś ich streszczenia... Z
                          pierwszej czy z trzeciej ręki... Co za różnica...?

                          • hiperrealizm Re: Przepraszam... 30.10.08, 17:44
                            Brak dostępu do akt sadowych nie przeszkadza dziennikarzom w
                            relacjonowaniu procesów a czytelnikom formułować sądów "winien czy
                            nie winiem" na p[odstawie tychże relacji.
                            Jednak obowiązkiem sedziego jest dokładne zapoznanie się z aktami.
                            ====
                            Tak się ma sprawa z lekturami.
                            Obowiązkiem ucznia jest PRZECZYTANIE lektury a nie zapoznanie się z
                            jej omówieniem. Nie ma to nic wspólnego z zajmowaniem stanowiska w
                            tej czy innej kwesti.
                            =========
                            Zreszta, moim zdaniem niedopuszczalne jest pisanie (profesjonalnych)
                            recenzji bez zapoznaia się z recenzowanym dziełem (choć to się
                            zdarza). Jest to sprawa uczciwości i żetelności zawodowej.
                            • kora3 :) 31.10.08, 16:57
                              hiperrealizm napisał:

                              > Brak dostępu do akt sadowych nie przeszkadza dziennikarzom w
                              > relacjonowaniu procesów

                              No własnie, relacjonuje sie pzrebieg procesu, a nie akta sprawy :)
                              Przebieg procesu SIE widzi, a zatem relacjonuje się coś co sie
                              widfziało na wlasne oczy:)


                              a czytelnikom formułować sądów "winien czy
                              > nie winiem" na p[odstawie tychże relacji.


                              a to juz sprawa czytelnika...

                              > Jednak obowiązkiem sedziego jest dokładne zapoznanie się z aktami.

                              i owszem, tyle, ze proces prowadzi on po zapoznaniu się z aktami i
                              zgodnie z wnioskami, jakie z tego płyną.

                              > ====
                              > Tak się ma sprawa z lekturami.
                              > Obowiązkiem ucznia jest PRZECZYTANIE lektury a nie zapoznanie się
                              z
                              > jej omówieniem.


                              Nieprawda - obowiazkiem ucznia jest znac tresc lektury - nauczyciel,
                              nie musi jej przezcytac, moze mu ktoś wszak opowiedzieć:) inaczej
                              sparwa przedstawia suię, gdy ma sie wypowiedziec na temat własnych
                              wsniosków dot. nie tylko tresci, ale i formy ...
                              .
                              > =========
                              > Zreszta, moim zdaniem niedopuszczalne jest pisanie
                              (profesjonalnych)
                              > recenzji bez zapoznaia się z recenzowanym dziełem (choć to się
                              > zdarza). Jest to sprawa uczciwości i żetelności zawodowej.

                              Dokladnie, tylko czy uznawanie, ze jakieś dzieło zawiewra tresci
                              mogące przywołać demona to jest profesjonalna ocena niegzorcysty,
                              czy nie?:)
                              • hiperrealizm obowiązkiem ucznia jest PRZECZYTANIE lektury 31.10.08, 17:14
                                sprawa znajomości jej treści ma charakter wtórny.
                                To nie jest sprawa techniczna. Tu chodzi o etykę. A konkretnie o
                                uczciwość.
                                • kora3 Re: obowiązkiem ucznia jest PRZECZYTANIE lektury 31.10.08, 17:44
                                  hiperrealizm napisał:

                                  > sprawa znajomości jej treści ma charakter wtórny.
                                  > To nie jest sprawa techniczna. Tu chodzi o etykę. A konkretnie o
                                  > uczciwość.

                                  Mozliwe Hiper, ale sprawdzanma na ogół, lepiej niz gozrej jest
                                  znajomosc tresci.
                                  Obowiązkiem ucznia tak w ogóle nie ejst "uczenie sie" tylko wiezda z
                                  danego pzredmiotu - jak ja nabyl jego sprawa :)

                                  To jak to jest z relacjami z procesów ?:)
                                  • hiperrealizm Nie redukuj roli szkoły tylko do 31.10.08, 18:17
                                    wciskania wiedzy.
                                    Znacznie ważniejsza jest nauka zycia w społeczności.
                                    Jedną z bardzo pożytecznych cnót spolecznych jest uczciwość właśnie.
                                    • kora3 Re: Nie redukuj roli szkoły tylko do 31.10.08, 19:10
                                      hiperrealizm napisał:

                                      > wciskania wiedzy.
                                      > Znacznie ważniejsza jest nauka zycia w społeczności.
                                      > Jedną z bardzo pożytecznych cnót spolecznych jest uczciwość
                                      właśnie.


                                      no to u nas szkoła pod tym względem daje plamę :)
                                      a na myśli mialam coś innego.
                                      Kiedys dawno, na I roku studiow na polibudzie mialam wykladowce
                                      nauczającego fizyki. Niezmiernie złoscilo go, gdy jakis czlowiek
                                      zeznawal na egazaminie "panie profesorze, jak się uczylem"
                                      nieodmiennie odpowiadal "prosze pana, mnie wcale nie obchodzi, czy
                                      pan sie uczyl, a takae jak dlugo, panm ma to umieć, a w jaki sposób
                                      to juz jest pana sprawa" ...

                                      Rzeczywsicie - fizyka to jedna z nauk, w ktorej nie wystarczy
                                      uczciwe wykucie na blaszke...:)
                                      • hiperrealizm studia to nie szkoła 01.11.08, 07:16
                                        różnice są zasadnicze.
                                        • kora3 Re: studia to nie szkoła 01.11.08, 10:26
                                          hiperrealizm napisał:

                                          > różnice są zasadnicze.

                                          ja jakos ich nie dostzregalam :) Moze dlatego, ze chodzilam do
                                          sredniej szkopły, dzie trzeba było myslec, a nie tylko wykuć na
                                          blachę.
                                          • hiperrealizm Re: studia to nie szkoła 01.11.08, 13:04
                                            może dlatego że studiowałaś na polibudzie a nie na uniwerku.
                                            • kora3 :) 01.11.08, 16:31
                                              hiperrealizm napisał:

                                              > może dlatego że studiowałaś na polibudzie a nie na uniwerku.

                                              pudło - uniwerek też skończyłam - nawet nie taki kiepski :)
                                              nazywa się jakoś tak Użarł, Ugryzł. a juz wiem :) UJ :)
                                              • hiperrealizm Re: :) 01.11.08, 17:04
                                                kora3 napisała:

                                                > hiperrealizm napisał:
                                                >
                                                > > może dlatego że studiowałaś na polibudzie a nie na uniwerku.
                                                >
                                                > pudło - uniwerek też skończyłam - nawet nie taki kiepski :)
                                                > nazywa się jakoś tak Użarł, Ugryzł. a juz wiem :) UJ :)
                                                ==============================
                                                No i co z tego, skoro nic ci to nie dało.
                                                • kora3 Re: :) 01.11.08, 17:14
                                                  hiperrealizm napisał:


                                                  > ==============================
                                                  > No i co z tego, skoro nic ci to nie dało.
                                                  >
                                                  heheheheheh
                          • hiperrealizm Codziennie, po wielokroc 30.10.08, 17:46
                            wydajesz sady, opinie opierajac sie tylko i wyłacznie na relacja z
                            treciej ręki.
                            Tak jest urżadzane nasze życie. Inaczej się nieda.
                            PS
                            Sokratesa też odrzucasz?
                            • jurek_s Re: Codziennie, po wielokroc 30.10.08, 21:24
                              hiperrealizm napisał:

                              > wydajesz sady, opinie opierajac sie tylko i wyłacznie na relacja z
                              > treciej ręki.

                              Tak, w wielu sferach życia tak się dzieje, ale to jednak nie to samo, co wydawać
                              opinię o książce, nie przeczytawszy jej. To mi się nigdy nie zdarzyło.
                              • hiperrealizm Re: Codziennie, po wielokroc 31.10.08, 17:12
                                jurek_s napisał:

                                > hiperrealizm napisał:
                                >
                                > > wydajesz sady, opinie opierajac sie tylko i wyłacznie na relacja
                                z
                                > > treciej ręki.
                                >
                                > Tak, w wielu sferach życia tak się dzieje, ale to jednak nie to
                                samo, co wydawa
                                > ć
                                > opinię o książce, nie przeczytawszy jej. To mi się nigdy nie
                                zdarzyło.
                                ==============
                                Co sądzi o Mein Kampf? A może nie masz zdania?
                                • jurek_s "Mein Kampf"...? 02.11.08, 00:55
                                  Bełkotliwe, paranoidalne nudziarstwo. Nie do przyjęcia dla normalnego umysłu.


                                  hiperrealizm napisał:

                                  > Co sądzisz o Mein Kampf? A może nie masz zdania?

                                  • hiperrealizm Re: "Mein Kampf"...? 03.11.08, 18:55
                                    jurek_s napisał:

                                    > Bełkotliwe, paranoidalne nudziarstwo. Nie do przyjęcia dla
                                    normalnego umysłu.
                                    =====================
                                    Rozumiem, że czytałeś.
                                    • jurek_s Re: "Mein Kampf"...? 03.11.08, 20:43
                                      hiperrealizm napisał:

                                      > Rozumiem, że czytałeś.

                                      Cieszę się, że rozumiesz. A Ty? Czytałeś?
                                      • hiperrealizm Nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie 04.11.08, 16:18
                                        o czym tu mówić...
                                        szkoda dnia... szkoda zachodu...
                                        • jurek_s Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem? 04.11.08, 22:56
                                          Dobra. To prościej, jak dla Ciebie: TAK, CZYTAŁEM "MEIN KAMPF". Dotarło?

                                          Ale, ale... Ty mi nie odpowiedziałeś w ogóle... Więc jeszcze raz - czytałeś
                                          "Mein Kampf"?



                                          hiperrealizm napisał:

                                          > Nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie
                                          > o czym tu mówić...
                                          > szkoda dnia... szkoda zachodu...
                • kora3 Dobrze byłoby rozrózniać 25.10.08, 09:33
                  oceny obiektywne (wyniki badań naukowych nop.) od ocen subiektywnych
                  (czyichkolwiek).
                  Nie ma obiektywnych wyników badań nt. szkodliwosci serii o HP np.:),
                  na temat narkotyków - są.
                  • hiperrealizm Re: Dobrze byłoby rozrózniać 25.10.08, 09:46
                    kora3 napisała:

                    > oceny obiektywne (wyniki badań naukowych nop.) od ocen
                    subiektywnych
                    > (czyichkolwiek).
                    > Nie ma obiektywnych wyników badań nt. szkodliwosci serii o HP
                    np.:),
                    > na temat narkotyków - są.
                    =================================
                    Nie ma również obiektywnych wyników badan szkodliwości np. Mine Kampf
                    Choć prawie nikt nie kwestionuje zakazu wydawania tego "dzieła"
                    ludzkiej myśli.
                    ===
                    kora zdajesz sobie sprawę ze w szeroko pojętej humanistyce bardzo
                    trudno o takie dowody jakie mamy w naukach przyrodniczych.
                    W tym przadku można raczej mówić o dominujacym pogladzie a nie
                    dowodzie.
                    PS
                    HP zupełnie mnie nie obchodzi. Ja na ten temat zdania nie mam.
                    Zupełnie inna sprawa to pornografia. W tej sprawie zdanie mam.
                    • kora3 Re: Dobrze byłoby rozrózniać 25.10.08, 09:50
                      hiperrealizm napisał:

                      >
                      > Nie ma również obiektywnych wyników badan szkodliwości np. Mine
                      Kampf
                      > Choć prawie nikt nie kwestionuje zakazu wydawania tego "dzieła"
                      > ludzkiej myśli.

                      Hiper, znów nie trafione, owo "dzielo" zawiera tresci uznane
                      powszechnie za sprzezcne z parwem ..

                      > ===
                      > kora zdajesz sobie sprawę ze w szeroko pojętej humanistyce bardzo
                      > trudno o takie dowody jakie mamy w naukach przyrodniczych.

                      Zdaję, dlatego uwazam ze porównania takich nauk i prowadzonych w
                      nich badań podawane na zasadzie analogii, tak jak Ty to zrobiłes, sa
                      nietrafione.
                      Jak widzę, sam też tak musisz uwazać, wiec nie wiem, czemu je tak
                      podajesz...

                      > W tym przadku można raczej mówić o dominujacym pogladzie a nie
                      > dowodzie.

                      No wlasnie:)

                      > PS
                      > HP zupełnie mnie nie obchodzi. Ja na ten temat zdania nie mam.
                      > Zupełnie inna sprawa to pornografia. W tej sprawie zdanie mam.

                      I ok, ja też :)
                      • hiperrealizm Re: Dobrze byłoby rozrózniać 25.10.08, 09:58
                        kora3 napisała:
                        > Hiper, znów nie trafione, owo "dzielo" zawiera tresci uznane
                        > powszechnie za sprzezcne z parwem ..
                        ============================================
                        To jest tylko twoja hipoteza. Nigdzie, nikt nie przeprowadził
                        analizy tego dzieła pod kontem zgodności z prawem.
                        Najciekawsze jest to, że podstawą wstrzymania polskiego wydania tej
                        książki było złamanie prawa autorskiego (posiada je Bawaria) a nie
                        niezgodność z prawem zawartych w nim treści.
                        ====
                        Jaki widzisz kora w tym wypadku nieznajomosc treści "dzieła" nie
                        przeszkodziła tobie w ocenie na podstawie relacji inych osob.
                        • kora3 Re: Dobrze byłoby rozrózniać 25.10.08, 10:16
                          hiperrealizm napisał:


                          > ============================================
                          > To jest tylko twoja hipoteza. Nigdzie, nikt nie przeprowadził
                          > analizy tego dzieła pod kontem zgodności z prawem.
                          > Najciekawsze jest to, że podstawą wstrzymania polskiego wydania
                          tej
                          > książki było złamanie prawa autorskiego (posiada je Bawaria) a nie
                          > niezgodność z prawem zawartych w nim treści.

                          Mozliwe Hiper. Powiem ta: ja bym się nie bala, ze jeśli przeczytam
                          to dzielo to zacznę być nazistą. Jeśli byłaby okazja -
                          przeczytałabym.

                          > ====
                          > Jaki widzisz kora w tym wypadku nieznajomosc treści "dzieła" nie
                          > przeszkodziła tobie w ocenie na podstawie relacji inych osob.

                          Nie, nie na podstawie relacji innych osób tylko zyciorysu autora
                          • hiperrealizm Re: Dobrze byłoby rozrózniać 25.10.08, 10:35
                            kora3 napisała:

                            > Nie, nie na podstawie relacji innych osób tylko zyciorysu autora
                            ==================
                            Mam rozumieć, że twórczośc malarską Hitlera również uważasz za
                            sprzeczną z prawem i godną zakazu?
                            Wszak życiorys autora jest taki sam...
                            :)))))))))))
                            • kora3 Re: Dobrze byłoby rozrózniać 25.10.08, 11:03
                              hiperrealizm napisał:

                              > kora3 napisała:
                              >
                              > > Nie, nie na podstawie relacji innych osób tylko zyciorysu autora
                              > ==================
                              > Mam rozumieć, że twórczośc malarską Hitlera również uważasz za
                              > sprzeczną z prawem i godną zakazu?
                              > Wszak życiorys autora jest taki sam...
                              > :)))))))))))
                              >
                              Ja tej twórczosci nie znam :) nie oceniam :)
                              • hiperrealizm Re: Dobrze byłoby rozrózniać 25.10.08, 11:06
                                kora3 napisała:

                                > hiperrealizm napisał:
                                >
                                > > kora3 napisała:
                                > >
                                > > > Nie, nie na podstawie relacji innych osób tylko zyciorysu
                                autora
                                > > ==================
                                > > Mam rozumieć, że twórczośc malarską Hitlera również uważasz za
                                > > sprzeczną z prawem i godną zakazu?
                                > > Wszak życiorys autora jest taki sam...
                                > > :)))))))))))
                                > >
                                > Ja tej twórczosci nie znam :) nie oceniam :)
                                ============
                                Mein Kampf też nie znasz, a jednak oceniasz.
                                • kora3 Re: Dobrze byłoby rozrózniać 25.10.08, 11:44
                                  hiperrealizm napisał:

                                  > kora3 napisała:

                                  > Mein Kampf też nie znasz, a jednak oceniasz.
                                  :) Hioer, udajesz, czy serio tak ?:)
                                  >
                                  Zwróc uwage, NIE OCENIAM pod względem literackim, np. A o czym jest
                                  tresc sam autot i jego propaganda POWIEDZIELI jasno i wprost:)
                                  • hiperrealizm Re: Dobrze byłoby rozrózniać 27.10.08, 17:59
                                    kora3 napisała:

                                    > hiperrealizm napisał:
                                    >
                                    > > kora3 napisała:
                                    >
                                    > > Mein Kampf też nie znasz, a jednak oceniasz.
                                    > :) Hioer, udajesz, czy serio tak ?:)
                                    > >
                                    > Zwróc uwage, NIE OCENIAM pod względem literackim, np. A o czym
                                    jest
                                    > tresc sam autot i jego propaganda POWIEDZIELI jasno i wprost:)
                                    -=---------------
                                    Gdzie i kiedy?
                                    Nie wydaje mi się by Hitler kiedykolwiek recenzował MK publicznie.
                                    • kora3 Re: Dobrze byłoby rozrózniać 27.10.08, 18:19
                                      hiperrealizm napisał:

                                      > -=---------------
                                      > Gdzie i kiedy?
                                      > Nie wydaje mi się by Hitler kiedykolwiek recenzował MK publicznie.
                                      >
                                      Historia Hiperku, historia - to byuła lektura obowiazkowa w
                                      nazistwoskiej rzeszy - takze szkolna
                                      • hiperrealizm Re: Dobrze byłoby rozrózniać 27.10.08, 19:07
                                        kora3 napisała:

                                        > hiperrealizm napisał:
                                        >
                                        > > -=---------------
                                        > > Gdzie i kiedy?
                                        > > Nie wydaje mi się by Hitler kiedykolwiek recenzował MK
                                        publicznie.
                                        > >
                                        > Historia Hiperku, historia - to byuła lektura obowiazkowa w
                                        > nazistwoskiej rzeszy - takze szkolna
                                        ==============
                                        No więc jednak przyznajesz, że do oceniasz MK na podstawie relacji
                                        osób trzecich.
                                        • kora3 Re: Dobrze byłoby rozrózniać 27.10.08, 19:47
                                          hiperrealizm napisał:

                                          > kora3 napisała:
                                          >
                                          > > hiperrealizm napisał:
                                          > >
                                          > > > -=---------------
                                          > > > Gdzie i kiedy?
                                          > > > Nie wydaje mi się by Hitler kiedykolwiek recenzował MK
                                          > publicznie.
                                          > > >
                                          > > Historia Hiperku, historia - to byuła lektura obowiazkowa w
                                          > > nazistwoskiej rzeszy - takze szkolna
                                          > ==============
                                          > No więc jednak przyznajesz, że do oceniasz MK na podstawie relacji
                                          > osób trzecich.
                                          >
                                          >
                                          tak samego autora i jego otoczenia :)
                          • hiperrealizm kora ocena dzieła tylko na podstawie 25.10.08, 10:41
                            życiorysu autora to jedna z większych bredni jakie może dokonać
                            inteligentny człowiek.
                            • kora3 Re: kora ocena dzieła tylko na podstawie 25.10.08, 11:05
                              hiperrealizm napisał:

                              > życiorysu autora to jedna z większych bredni jakie może dokonać
                              > inteligentny człowiek.
                              >
                              :) doprawdy :) no masz prawo do swej oceny . Ja dokonalam takiej, bo
                              znam życiorys autora oraz cel tego dzieła.

                              Twórczosc A. Fredry nie oceniam pod katem jego pogladów na pewne
                              sprawy, bo twórczosc ta przynajmniej ta powszecvhnie znana nie
                              dotyczyła tychże poglądów.
                              • hiperrealizm Re: kora ocena dzieła tylko na podstawie 25.10.08, 11:30
                                kora3 napisała:
                                Ja dokonalam takiej, bo
                                znam życiorys autora oraz cel tego dzieła.
                                ===============================================
                                Doprawdy? A skąd niby znasz cel, skoro nie czytalaś tego "dzieła"?
                                Na jakiej podstawie wyrobiłaś sobie opinię na temat twórczości
                                Hitlera?
                                Na podstawie tego, że był zbrodniarzem? Przecież to jest śmieszne.
                                Broniewski pił...
                                Witkacy ćpał...
                                Wyspiański zmarł na kiłę...
                                Mozna by tak w nieskonczoność...
                                • kora3 Re: kora ocena dzieła tylko na podstawie 25.10.08, 11:40
                                  hiperrealizm napisał:

                                  > Doprawdy? A skąd niby znasz cel, skoro nie czytalaś tego "dzieła"?
                                  > Na jakiej podstawie wyrobiłaś sobie opinię na temat twórczości
                                  > Hitlera?

                                  Nie twórczosci, a tego dziełka Hiper, wspomniałam,z e o innych
                                  dzielach nic nie wiem to i nie mam pogladu :)

                                  a na temat tego dziela? No coz Hitler i propaganmda nazistowska SAMI
                                  określili cel tego "dziela" , nikt się nie krył z tym , wiec...

                                  > Na podstawie tego, że był zbrodniarzem? Przecież to jest śmieszne.

                                  nie jak wyzej - autor i jego otoczenie sami określili :)
                                  > Broniewski pił...
                                  > Witkacy ćpał...
                                  > Wyspiański zmarł na kiłę...
                                  > Mozna by tak w nieskonczoność...
                                  >
                                  Nie rozumiesz, Broniewski nie pisal chyba pochwał alkoholizmu?:)
                                  • kora3 a jeśli nawet 25.10.08, 11:42
                                    napisalby "Wódki pochwała, bo raduje ludzi" i oglosil, ze tresc jest
                                    pochwałą opilstwa to nie zmieniałoby to wartosci innych jego dzeł,
                                    natomiast po takim ogloszeniu, juz wiedzialabym, ze to strofki o
                                    wódeczce, której picie autor uwaza za fajne i pochwala. Teraz
                                    pojmujesz?
                                  • hiperrealizm Re: kora ocena dzieła tylko na podstawie 27.10.08, 17:56
                                    kora3 napisała:
                                    > Nie rozumiesz, Broniewski nie pisal chyba pochwał alkoholizmu?:)
                                    ==========
                                    Wlazłaś na pole minowe. Zwróć się do diabollo. On coś na temat roli
                                    alkoholu w twórczości Broniewskiego wie.
                                    PS
                                    A co do MK którego autorem był Wielce Szanowny Adolf (jakby zapewne
                                    napisał diabollo gdyby tenże Adolf był naszym współforumowiczem).
                                    Kora zama sobie przeczysz. Napierw oceniasz MK bez czytania ale na
                                    podstawie zyciorysu autora. Teraz przywołujesz propagandę
                                    naziwstowską. kora litości!
                                    Twierdzsz że znasz propagandę nazistowską i na tej posdtawie
                                    oceniasz MK!
                                    Równie dobrze mozesz wyrobic sobie zdanie na temat Pisma słuchając
                                    audycji w RM!
                                    • kora3 Re: kora ocena dzieła tylko na podstawie 27.10.08, 18:18
                                      hiperrealizm napisał:

                                      > kora3 napisała:
                                      > > Nie rozumiesz, Broniewski nie pisal chyba pochwał alkoholizmu?:)
                                      > ==========
                                      > Wlazłaś na pole minowe. Zwróć się do diabollo. On coś na temat
                                      roli
                                      > alkoholu w twórczości Broniewskiego wie.

                                      jak bede potrzebowała sie dowiedzieć - na pewno się do Diabolla
                                      zwropce, ze takl powiem nawet :) z przyjemnoscią :D

                                      > PS
                                      > A co do MK którego autorem był Wielce Szanowny Adolf (jakby
                                      zapewne
                                      > napisał diabollo gdyby tenże Adolf był naszym współforumowiczem).
                                      > Kora zama sobie przeczysz. Napierw oceniasz MK bez czytania ale na
                                      > podstawie zyciorysu autora. Teraz przywołujesz propagandę
                                      > naziwstowską. kora litości!

                                      No liruje sie nad Toba, ale co z tego - przecież wszyscy wiedzą jak
                                      było z MK i propagandą, wiec szkoda klawiatury :)

                                      > Twierdzsz że znasz propagandę nazistowską i na tej posdtawie
                                      > oceniasz MK!
                                      > Równie dobrze mozesz wyrobic sobie zdanie na temat Pisma słuchając
                                      > audycji w RM!
                                      Hiper, chyba sie poplatałeś :)
    • mamalgosia Re: Co podnieca kobiety 25.10.08, 13:44
      W ogóle ostatnio mało co oglądam, a erotycznych to nawet w
      przeszłości. Ale zgadzam się z tezą, że sam seks i same genitalia to
      do bani:) Jakaś miłosna aura musi być
      • diabollo Re: Co podnieca kobiety 27.10.08, 00:41
        mamalgosia napisała:

        > W ogóle ostatnio mało co oglądam, a erotycznych to nawet w
        > przeszłości. Ale zgadzam się z tezą, że sam seks i same genitalia to
        > do bani:) Jakaś miłosna aura musi być

        Ale genitalia plus "aura" będą ok?

        Kłaniam się nisko.
        • mamalgosia Re: Co podnieca kobiety 27.10.08, 12:39
          Musze to sobie przemysleć:)
          W relau będa ok. Ale na filmie wystarczy aura
          • mamalgosia Re: Co podnieca kobiety 27.10.08, 12:40
            realu, nie relau. Chyba sama sobie załatwię kwit o dys:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka