diabollo 22.10.08, 20:50 wyborcza.pl/1,81388,5818282,Co_podnieca_kobiety.html I tutaj rodzi się pytanie do naszych Pań, czcigodnych Forumowiczek: jakie filmy erotyczne Was poniecają? Zgadzacie się z tezami pani Sanders? Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
a000000 Re: Co podnieca kobiety 22.10.08, 21:42 bo to co nas podnieca to się nazywa... KASA a jeśli w KASIE forsa to sukces - pierwsza klasa... linku, tradycyjnie już, nie czytam... :-P :-P :-P :-P Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 ja się nie bałam przeczytać :) 22.10.08, 22:11 nic nie działą na mie tak rowalajaco, z linkami wlazcnie :) Generalnie filmy erotyczne to nie moja bajka - za mało sie dxieje :) Kasa to tez nie jest to co mnie kreci, choć zebracy przesytali mnie podniecać jakiś zcas temu :) U faceta liczy sie u mnie : intelekt, pasja, kultura, piekne dlobnie, zgrabny tylek, charakterm, oczy i .. no wiesz :) Kolejnosc przypdkowapoza tym musi kochac zwierzakui i być tolerancyjny (ogólnie) :) Taki potrafi mnie nakrecic dotknięciem dloni:) Odpowiedz Link Zgłoś
diabollo Re: ja się nie bałam przeczytać :) 22.10.08, 23:12 kora3 napisała: > nic nie działą na mie tak rowalajaco, z linkami wlazcnie :) > > Generalnie filmy erotyczne to nie moja bajka - za mało sie dxieje :) > > Kasa to tez nie jest to co mnie kreci, choć zebracy przesytali mnie > podniecać jakiś zcas temu :) > U faceta liczy sie u mnie : intelekt, pasja, kultura, piekne > dlobnie, zgrabny tylek, charakterm, oczy i .. no wiesz :) > Kolejnosc przypdkowapoza tym musi kochac zwierzakui i być > tolerancyjny (ogólnie) :) > Taki potrafi mnie nakrecic dotknięciem dloni:) Piekne dzięki za odpowiedź, przepiękna Koro. Wydaje mi się, że napisałaś o tym, co Ci się podoba u mężczyzny. (rozumiem Cię, dotykiem dłoni to mnie też moja żona to dopiero nakręca...) Pamiętam moje ogromne zaskoczenie młodzieńcem będąc i łapiąc się na ojczysty archetyp kobiecej seksualności absolutnie bym nie uwierzył, że treści porno-erotyczne mogą podniecać kobiety. Akurat pojawiły się wtedy w Ojczyźnie kioskach pierwsze pisemka mocno erotyczne; no i spędzając miło późne godziny nocne na rozmowie w pod przyjemną kołderką z fantastyczną, dojrzałą i niezwykle rozsądną damą, (nota bene która miała syna w moim wieku), wyciągnąłem plik tych gazetek i zaczęliśmy oglądać razem te kolorowe obrazki (ona ze sporym dystansem i okularami na nosie), komentujemy, komentujemy, mnie to oczywiście podnieciło, no ale też i nagle się okazało, że ten "ojczysty archeotyp kobieciej seksualności" to jednak zupełnie gówo-prawda. Już bez większych szoków w dojrzałszym życiu i po dojrzalszych doświadczeniach moim zdaniem pani Sanders generalnie ma rację jeżeli chodzi o rezultaty jej badań. Cały problem polega na tym, że większość pornografii czy szerzej erotyki medialnej robiona jest "pod mężczyzn", a nie "pod kobiety" i tutaj się rozbija cały dysonans w jej odbiorze pomiędzy kobietami i mężczyznami. Kłaniam się nisko Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 :) 23.10.08, 08:23 no no Diabollo tos dał do pieca teraz ... zapewne zcesc forumowiczów po przeczytaniu Twych bezwstydnych wspomnień :) bedzie musiala gnać do spowiedzi :) Powiem Ci tak - kiedy byłam bardzo młodą osóbką miałam kazje ogladać kilka razy filmy typowo porno - miałam samych kolegów w klasie, a wiek sprzyjał takim gustom chłopców :) Nie podobało mi się, bo ciagle się dzialo to samo i razcej nieciekawie :) Potem miałam okazje ogladać kilka naprawde fajnych erotyków - niemniej jestem juz i jeszzce w weiku, w którym sie woli robić, niż ogladać :) Ale jeśli sie nattkniemy na jakiś fajny erotyk w tv - czemu nie? Ostatnio ogladałam straszną chałę :) jakis gosc był poslugaczem w hotel pełnym dziewczyn - opłakane to bylo. zmieniłam na NG:) Natomiast owszem - pare razy trafiliśmy na całkeim neizłe filmiki, gdzie wątek erotyczny był tuż obok niezłej fabuły. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: ja się nie bałam przeczytać :) 24.10.08, 18:01 > Cały problem polega na tym, że większość pornografii czy szerzej erotyki > medialnej robiona jest "pod mężczyzn", a nie "pod kobiety" i tutaj się rozbija > cały dysonans w jej odbiorze pomiędzy kobietami i mężczyznami. i to jest absolutna prawda. powiem szczerze, ze ucieszylabym sie gdybym znalazla cos dla kobiet. ale taki film musialaby wyprodukowac wlasnie kobieta. dlaczego tego nie robia? hmmm... moze istnieje obawa, ze to sie nie sprzeda? bo zgodnie ze stereotypami na temat kobiet, one niezbyt sie takimi rzeczami interesuja... Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm istnieją taka pornografia, ale 24.10.08, 21:51 autorkami sa przewaznie wojujące lesbijki-feministki, wiec jest to dość specyficzna produkcja. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: istnieją taka pornografia, ale 24.10.08, 22:17 hiperrealizm napisał: > autorkami sa przewaznie wojujące lesbijki-feministki Skąd czerpiesz te fascynujące dane? Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: istnieją taka pornografia, ale 24.10.08, 22:33 kochanica-francuza napisała: > hiperrealizm napisał: > > > autorkami sa przewaznie wojujące lesbijki-feministki > > Skąd czerpiesz te fascynujące dane? ========================================== Nie pamietam. Gdzieś to przeczytałem. W Wprost, albo w Polityce.... Odpowiedz Link Zgłoś
jurek_s Re: istnieją taka pornografia, ale 30.10.08, 10:02 hiperrealizm napisał: > kochanica-francuza napisała: > > > > Skąd czerpiesz te fascynujące dane? > ========================================== > Nie pamietam. Gdzieś to przeczytałem. W Wprost, albo w Polityce.... Pewnie, jak zwykle, z trzeciej ręki. To ulubione źródło Hipra. ;-) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25822&w=86284898&a=86598395 Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: istnieją taka pornografia, ale 31.10.08, 17:09 jurek_s napisał: > Pewnie, jak zwykle, z trzeciej ręki. To ulubione źródło Hipra. ;-) =============================== Ty oczywiście problemy zwiazane z produkcją pornografii znasz z doświadczeń własnych. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek_s Re: istnieją taka pornografia, ale 31.10.08, 21:50 hiperrealizm napisał: > Ty oczywiście problemy zwiazane z produkcją pornografii znasz z > doświadczeń własnych. Nie znam. I, w związku z tym, na onże temat się nie wypowiadam. Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: istnieją taka pornografia, ale 01.11.08, 07:24 jurek_s napisał: > hiperrealizm napisał: > > > > Ty oczywiście problemy zwiazane z produkcją pornografii znasz z > > doświadczeń własnych. > > Nie znam. I, w związku z tym, na onże temat się nie wypowiadam. =================================================================== No więc zamknij się w tej części wątku. PS Mi w przeciwieństwie do ciebie informacje zdobyte za pośrednictwem mediów pozwalają na wyrobienie sobie zdania w tej czy w innej kwesti. Nie muszę kręcić, ogladać itd. filmów porno by mieć zdanie na temat ich produkcji. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek_s Re: istnieją taka pornografia, ale 01.11.08, 13:46 hiperrealizm napisał: > No więc zamknij się w tej części wątku. O! Jaki dżentelmen! Widzę, że kulturę osobistą też pobierasz "z trzeciej ręki"... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: istnieją taka pornografia, ale 01.11.08, 15:53 jurek_s napisał: > hiperrealizm napisał: > > > No więc zamknij się w tej części wątku. > > O! Jaki dżentelmen! Widzę, że kulturę osobistą też pobierasz > "z trzeciej ręki"... :))) =============================== Mam nadzieję, ze od tej pory bedziesz sie wypowiadał tylko wtedy gdy dyskusja bedzie dotyczyła spraw które znasz osobiście a nie z relacji innych osób. Wszak to niegodznie takiego "intelektualisty" jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek_s Re: istnieją taka pornografia, ale 01.11.08, 16:15 hiperrealizm napisał: > Mam nadzieję, ze od tej pory bedziesz sie wypowiadał tylko wtedy > gdy dyskusja bedzie dotyczyła spraw które znasz osobiście a nie z > relacji innych osób. No cóż, miej sobie tę swoją nadzieję-matkę... Tłumaczyłem Ci długo i cierpliwie (i jeszcze raz cierpliwie powtórzę), że chodziło mi wyłącznie o to, by ktoś (ktokolwiek) wypowiadał się o książce (i to książce beletrystycznej, o ile pamiętam wszystko zaczęło się od "Harry'ego Pottera"), którą przeczytał, a nie o tej, którą zna wyłącznie z relacji innej osoby. No, ale skoro Ty wolisz to wszystko uogólnić, sprowadzając rzecz całą do jawnego absurdu: "nie możesz wypowiadać się na temat bitwy pod Beresteczkiem, gdyż nie brałeś w niej udziału...", to Twoja sprawa... > Wszak to niegodznie takiego "intelektualisty" jak ty. O, i jeszcze kompleksy niewygojone... Odpowiedz Link Zgłoś
diabollo Re: Co podnieca kobiety 22.10.08, 22:30 a000000 napisała: > bo to co nas podnieca > to się nazywa... KASA > a jeśli w KASIE forsa > to sukces - pierwsza klasa... > > linku, tradycyjnie już, nie czytam... :-P :-P :-P :-P Czcigodna A000000, ależ zachęcam do przeczytania. A z tą forsą to mi się przypomniało, że już dobre kilka lat temu napisałem Ci, że mnie przerażasz... Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link Zgłoś
omat_koboska Maria zapewne nie ma opinii 24.10.08, 19:07 w tej sprawie, bo jest to zagadnienie mało katolickie Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Czy jest cos złego w tym, ze ktoś nie jest 24.10.08, 21:49 konsumentem pornografii i nie ma na ten temat zadnego zdania? Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 No wiesz Hiprr , nic :) 25.10.08, 08:22 hiperrealizm napisał: > konsumentem pornografii i nie ma na ten temat zadnego zdania? Ja np. nie jestem konsumentem i nie mam zdania :) wiec nie pieję, jaka to zła i powoduje zboczenia, ani nie slawię jaka dobra i urozmaica seks - proste. Ale wiesz, ja juz spotkałam osoby, które nie przeczytały jakiejs ksiązki i WIEDZĄ , ze jest to teesc szkodliwa :) Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm A wiesz że w tym coś jest.... 25.10.08, 08:56 Znam kilku ktorzy oglaszają jakie to szkodliwe są np. narkotyki choc sami pewnie swoje doswiadczenia z narkotykami zakonczyli na etapie papierosa wypalonego w szkolnej toalecie. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 emagogia Hiper :) 25.10.08, 09:00 hiperrealizm napisał: > Znam kilku ktorzy oglaszają jakie to szkodliwe są np. narkotyki choc > sami pewnie swoje doswiadczenia z narkotykami zakonczyli na etapie > papierosa wypalonego w szkolnej toalecie. Narkotyki i nikotyna sa OBIEKTYWNIE szkodliwe - nie ma nija porownania do np. serii ksiązek o Harrym Potterze:) Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm nie masz racji 25.10.08, 09:14 Nie trzeba doświadczyć by wyrobić sobie zdanie na jakiś temat. Nie trzeba korzystać z narkotykow by przekonać się o ich szkodliwości. Nie trzeba czytać HP by wypowiadać opinie na temat tej serii. PS Gdybyś miała rację to dziennikarze byliby nieprzydatni. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Zupełnie mnie nie zrozumialeś Hiper ... 25.10.08, 09:31 hiperrealizm napisał: > Nie trzeba doświadczyć by wyrobić sobie zdanie na jakiś temat. Tu - całkowicie sie zgadzam Hiperze, aczkolwiek ja widzę roznice pomiędzy zdaniem WYROBIONYM, a zdaniem ślepo przyjętym :) sądzę, ze Ty tez :) > Nie trzeba korzystać z narkotykow by przekonać się o ich > szkodliwości. żeby sie na własnej skózreprzekonac - trzeba :) żeby wiedzieć o niej - nie. ale przykład ten jest jak powiedziałam całkowicie nieadekwatny Hiper - narkotyki są szkodliwe i to jest naukowo stwierdzone, a nie subektywna ocena. Nie trzeba czytać HP by wypowiadać opinie na temat tej > serii. wiesz, wypowadać się mzoe każdy o wszystkim - na tym polega wolnosc słowa. Rzeczw tym, na ile to sa rozsadne wypowiedzi:) > PS > Gdybyś miała rację to dziennikarze byliby nieprzydatni. Wiesz, ja role dzienikarzy posttrzegam w relacjonowaniu, a nie kreacji faktów Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: Zupełnie mnie nie zrozumialeś Hiper ... 25.10.08, 09:40 kora3 napisała: > Wiesz, ja role dzienikarzy posttrzegam w relacjonowaniu, a nie > kreacji faktów ==================== Recenzja czy w takim razie jest? Przecież nie streszczeniem dziala... Zawiera także ocenę. Czy twoim zdanie jest to kreowanie rzeczywistości? Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Zupełnie mnie nie zrozumialeś Hiper ... 25.10.08, 09:47 hiperrealizm napisał: > kora3 napisała: > > Wiesz, ja role dzienikarzy posttrzegam w relacjonowaniu, a nie > > kreacji faktów > ==================== > Recenzja czy w takim razie jest? Przecież nie streszczeniem > dziala... > Zawiera także ocenę. > Czy twoim zdanie jest to kreowanie rzeczywistości? No niby masz rację, nie pomyslałam o recenzji, moze dlatego, ze nie ejst to typowy dla dzienikarzy gatunek:) ale felieton juz tak i dlatego tenze felieton jest zawsze w przyzwoitej gazecie wyraźnie oznazcony, jako przemyślenia, ocena własna, a zatem subiektywna dziennikarza. Tak czy owak wszelako - recenzja moze zachęcac do zdiela, albo zniechęcać, ale nigdy nie zaweira chyba takiej tresci, że autor zabrania obejrzenia, przeczytania, wysłuchania:) - normalna recenzja :) > Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: a esej? 25.10.08, 09:53 hiper, ja nie napisałam, ze recenzja jest obca dziennikarzowi, tylko, ze nie ejst to typowy gatunek dziennikarski:) esej podobnie jak komentarz, czy felieton przedstawia własny poglad, punkt widzenia autora przekazywanych tresci. Subiektywizm jest OCZYWISTY Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 nie:) 25.10.08, 10:15 hiperrealizm napisał: > się myliłaś? Nie Hiperze, bo się nie mylilam :) tak, jak komentarz, felieton, czy esej są w oczywisty sposob subiektywne, tak i swoją subiektywną ocenę zawsze mzona przedstawić, ale to jest juz ewidentnie WLASNA interpetacja i należy to podkreślić. Wystarczy powiedzieć "W moim przekonaniu zdiala o HP są szkodliwe" i nikt nie ma parwa się przyczepić, ze to nieprawda- prawda, bo w PRZEKONANIU mówiącego tak wlaśnie ejst. Tyle, że po takiej subiektynej wypowiedzi należy się spodziewac pytania "A dlaczego (Ty) tak uwazasz?" no i glupio odpowiedzieć "Bo tak mówi np. katechetka mojego dziecka" - gdyż kłoci sie to z pierwotnym, swtweirdzeniem iż "w MOIM przekonaniu":) Mam nadzieje, ze rozumiesz :) Odpowiedz Link Zgłoś
jurek_s Przepraszam... 28.10.08, 11:48 hiperrealizm napisał: > Recenzja czy w takim razie jest? Przecież nie streszczeniem > dziala... > Zawiera także ocenę. Przepraszam, bo może Cię nie zrozumiałem: uważasz, ze facet, który przeczytał, powiedzmy, 15 sążnistych recenzji na temat danej książki, samej książki nie przeczytawszy, może się na temat tejże książki autorytatywnie wypowiadać??? Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: Przepraszam... 29.10.08, 17:34 jurek_s napisał: > hiperrealizm napisał: > > > Recenzja czy w takim razie jest? Przecież nie streszczeniem > > dziala... > > Zawiera także ocenę. > > Przepraszam, bo może Cię nie zrozumiałem: uważasz, ze facet, który przeczytał, > powiedzmy, 15 sążnistych recenzji na temat danej książki, samej książki nie > przeczytawszy, może się na temat tejże książki autorytatywnie wypowiadać??? ===================== może SIĘ WYPOWIADAĆ. Każdy z nas, praktycznie każdego dnia formułuje sądy na różne tematy opierając się na relacjach z trzeciej ręki. Nie widze żadnego powodu by dla książek czynic wyjatek. PS Kobieta również. PPS "autorytatywnie"? Autorytatywność jest cechą osobowości i nie ma nic wspólnego z poziomem wiedzy oraz rzetelnością analizy. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek_s Re: Przepraszam... 30.10.08, 09:56 hiperrealizm napisał: > może SIĘ WYPOWIADAĆ. > Każdy z nas, praktycznie każdego dnia formułuje sądy na różne > tematy opierając się na relacjach z trzeciej ręki. Nie widze > żadnego powodu by dla książek czynic wyjatek. Aha. Rozumiem, że w szkole zamiast lektur, czytałeś ich streszczenia... Z pierwszej czy z trzeciej ręki... Co za różnica...? Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: Przepraszam... 30.10.08, 17:44 Brak dostępu do akt sadowych nie przeszkadza dziennikarzom w relacjonowaniu procesów a czytelnikom formułować sądów "winien czy nie winiem" na p[odstawie tychże relacji. Jednak obowiązkiem sedziego jest dokładne zapoznanie się z aktami. ==== Tak się ma sprawa z lekturami. Obowiązkiem ucznia jest PRZECZYTANIE lektury a nie zapoznanie się z jej omówieniem. Nie ma to nic wspólnego z zajmowaniem stanowiska w tej czy innej kwesti. ========= Zreszta, moim zdaniem niedopuszczalne jest pisanie (profesjonalnych) recenzji bez zapoznaia się z recenzowanym dziełem (choć to się zdarza). Jest to sprawa uczciwości i żetelności zawodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 :) 31.10.08, 16:57 hiperrealizm napisał: > Brak dostępu do akt sadowych nie przeszkadza dziennikarzom w > relacjonowaniu procesów No własnie, relacjonuje sie pzrebieg procesu, a nie akta sprawy :) Przebieg procesu SIE widzi, a zatem relacjonuje się coś co sie widfziało na wlasne oczy:) a czytelnikom formułować sądów "winien czy > nie winiem" na p[odstawie tychże relacji. a to juz sprawa czytelnika... > Jednak obowiązkiem sedziego jest dokładne zapoznanie się z aktami. i owszem, tyle, ze proces prowadzi on po zapoznaniu się z aktami i zgodnie z wnioskami, jakie z tego płyną. > ==== > Tak się ma sprawa z lekturami. > Obowiązkiem ucznia jest PRZECZYTANIE lektury a nie zapoznanie się z > jej omówieniem. Nieprawda - obowiazkiem ucznia jest znac tresc lektury - nauczyciel, nie musi jej przezcytac, moze mu ktoś wszak opowiedzieć:) inaczej sparwa przedstawia suię, gdy ma sie wypowiedziec na temat własnych wsniosków dot. nie tylko tresci, ale i formy ... . > ========= > Zreszta, moim zdaniem niedopuszczalne jest pisanie (profesjonalnych) > recenzji bez zapoznaia się z recenzowanym dziełem (choć to się > zdarza). Jest to sprawa uczciwości i żetelności zawodowej. Dokladnie, tylko czy uznawanie, ze jakieś dzieło zawiewra tresci mogące przywołać demona to jest profesjonalna ocena niegzorcysty, czy nie?:) Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm obowiązkiem ucznia jest PRZECZYTANIE lektury 31.10.08, 17:14 sprawa znajomości jej treści ma charakter wtórny. To nie jest sprawa techniczna. Tu chodzi o etykę. A konkretnie o uczciwość. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: obowiązkiem ucznia jest PRZECZYTANIE lektury 31.10.08, 17:44 hiperrealizm napisał: > sprawa znajomości jej treści ma charakter wtórny. > To nie jest sprawa techniczna. Tu chodzi o etykę. A konkretnie o > uczciwość. Mozliwe Hiper, ale sprawdzanma na ogół, lepiej niz gozrej jest znajomosc tresci. Obowiązkiem ucznia tak w ogóle nie ejst "uczenie sie" tylko wiezda z danego pzredmiotu - jak ja nabyl jego sprawa :) To jak to jest z relacjami z procesów ?:) Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Nie redukuj roli szkoły tylko do 31.10.08, 18:17 wciskania wiedzy. Znacznie ważniejsza jest nauka zycia w społeczności. Jedną z bardzo pożytecznych cnót spolecznych jest uczciwość właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Nie redukuj roli szkoły tylko do 31.10.08, 19:10 hiperrealizm napisał: > wciskania wiedzy. > Znacznie ważniejsza jest nauka zycia w społeczności. > Jedną z bardzo pożytecznych cnót spolecznych jest uczciwość właśnie. no to u nas szkoła pod tym względem daje plamę :) a na myśli mialam coś innego. Kiedys dawno, na I roku studiow na polibudzie mialam wykladowce nauczającego fizyki. Niezmiernie złoscilo go, gdy jakis czlowiek zeznawal na egazaminie "panie profesorze, jak się uczylem" nieodmiennie odpowiadal "prosze pana, mnie wcale nie obchodzi, czy pan sie uczyl, a takae jak dlugo, panm ma to umieć, a w jaki sposób to juz jest pana sprawa" ... Rzeczywsicie - fizyka to jedna z nauk, w ktorej nie wystarczy uczciwe wykucie na blaszke...:) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: studia to nie szkoła 01.11.08, 10:26 hiperrealizm napisał: > różnice są zasadnicze. ja jakos ich nie dostzregalam :) Moze dlatego, ze chodzilam do sredniej szkopły, dzie trzeba było myslec, a nie tylko wykuć na blachę. Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: studia to nie szkoła 01.11.08, 13:04 może dlatego że studiowałaś na polibudzie a nie na uniwerku. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 :) 01.11.08, 16:31 hiperrealizm napisał: > może dlatego że studiowałaś na polibudzie a nie na uniwerku. pudło - uniwerek też skończyłam - nawet nie taki kiepski :) nazywa się jakoś tak Użarł, Ugryzł. a juz wiem :) UJ :) Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: :) 01.11.08, 17:04 kora3 napisała: > hiperrealizm napisał: > > > może dlatego że studiowałaś na polibudzie a nie na uniwerku. > > pudło - uniwerek też skończyłam - nawet nie taki kiepski :) > nazywa się jakoś tak Użarł, Ugryzł. a juz wiem :) UJ :) ============================== No i co z tego, skoro nic ci to nie dało. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: :) 01.11.08, 17:14 hiperrealizm napisał: > ============================== > No i co z tego, skoro nic ci to nie dało. > heheheheheh Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Codziennie, po wielokroc 30.10.08, 17:46 wydajesz sady, opinie opierajac sie tylko i wyłacznie na relacja z treciej ręki. Tak jest urżadzane nasze życie. Inaczej się nieda. PS Sokratesa też odrzucasz? Odpowiedz Link Zgłoś
jurek_s Re: Codziennie, po wielokroc 30.10.08, 21:24 hiperrealizm napisał: > wydajesz sady, opinie opierajac sie tylko i wyłacznie na relacja z > treciej ręki. Tak, w wielu sferach życia tak się dzieje, ale to jednak nie to samo, co wydawać opinię o książce, nie przeczytawszy jej. To mi się nigdy nie zdarzyło. Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: Codziennie, po wielokroc 31.10.08, 17:12 jurek_s napisał: > hiperrealizm napisał: > > > wydajesz sady, opinie opierajac sie tylko i wyłacznie na relacja z > > treciej ręki. > > Tak, w wielu sferach życia tak się dzieje, ale to jednak nie to samo, co wydawa > ć > opinię o książce, nie przeczytawszy jej. To mi się nigdy nie zdarzyło. ============== Co sądzi o Mein Kampf? A może nie masz zdania? Odpowiedz Link Zgłoś
jurek_s "Mein Kampf"...? 02.11.08, 00:55 Bełkotliwe, paranoidalne nudziarstwo. Nie do przyjęcia dla normalnego umysłu. hiperrealizm napisał: > Co sądzisz o Mein Kampf? A może nie masz zdania? Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: "Mein Kampf"...? 03.11.08, 18:55 jurek_s napisał: > Bełkotliwe, paranoidalne nudziarstwo. Nie do przyjęcia dla normalnego umysłu. ===================== Rozumiem, że czytałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek_s Re: "Mein Kampf"...? 03.11.08, 20:43 hiperrealizm napisał: > Rozumiem, że czytałeś. Cieszę się, że rozumiesz. A Ty? Czytałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie 04.11.08, 16:18 o czym tu mówić... szkoda dnia... szkoda zachodu... Odpowiedz Link Zgłoś
jurek_s Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem? 04.11.08, 22:56 Dobra. To prościej, jak dla Ciebie: TAK, CZYTAŁEM "MEIN KAMPF". Dotarło? Ale, ale... Ty mi nie odpowiedziałeś w ogóle... Więc jeszcze raz - czytałeś "Mein Kampf"? hiperrealizm napisał: > Nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie > o czym tu mówić... > szkoda dnia... szkoda zachodu... Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Dobrze byłoby rozrózniać 25.10.08, 09:33 oceny obiektywne (wyniki badań naukowych nop.) od ocen subiektywnych (czyichkolwiek). Nie ma obiektywnych wyników badań nt. szkodliwosci serii o HP np.:), na temat narkotyków - są. Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: Dobrze byłoby rozrózniać 25.10.08, 09:46 kora3 napisała: > oceny obiektywne (wyniki badań naukowych nop.) od ocen subiektywnych > (czyichkolwiek). > Nie ma obiektywnych wyników badań nt. szkodliwosci serii o HP np.:), > na temat narkotyków - są. ================================= Nie ma również obiektywnych wyników badan szkodliwości np. Mine Kampf Choć prawie nikt nie kwestionuje zakazu wydawania tego "dzieła" ludzkiej myśli. === kora zdajesz sobie sprawę ze w szeroko pojętej humanistyce bardzo trudno o takie dowody jakie mamy w naukach przyrodniczych. W tym przadku można raczej mówić o dominujacym pogladzie a nie dowodzie. PS HP zupełnie mnie nie obchodzi. Ja na ten temat zdania nie mam. Zupełnie inna sprawa to pornografia. W tej sprawie zdanie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Dobrze byłoby rozrózniać 25.10.08, 09:50 hiperrealizm napisał: > > Nie ma również obiektywnych wyników badan szkodliwości np. Mine Kampf > Choć prawie nikt nie kwestionuje zakazu wydawania tego "dzieła" > ludzkiej myśli. Hiper, znów nie trafione, owo "dzielo" zawiera tresci uznane powszechnie za sprzezcne z parwem .. > === > kora zdajesz sobie sprawę ze w szeroko pojętej humanistyce bardzo > trudno o takie dowody jakie mamy w naukach przyrodniczych. Zdaję, dlatego uwazam ze porównania takich nauk i prowadzonych w nich badań podawane na zasadzie analogii, tak jak Ty to zrobiłes, sa nietrafione. Jak widzę, sam też tak musisz uwazać, wiec nie wiem, czemu je tak podajesz... > W tym przadku można raczej mówić o dominujacym pogladzie a nie > dowodzie. No wlasnie:) > PS > HP zupełnie mnie nie obchodzi. Ja na ten temat zdania nie mam. > Zupełnie inna sprawa to pornografia. W tej sprawie zdanie mam. I ok, ja też :) Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: Dobrze byłoby rozrózniać 25.10.08, 09:58 kora3 napisała: > Hiper, znów nie trafione, owo "dzielo" zawiera tresci uznane > powszechnie za sprzezcne z parwem .. ============================================ To jest tylko twoja hipoteza. Nigdzie, nikt nie przeprowadził analizy tego dzieła pod kontem zgodności z prawem. Najciekawsze jest to, że podstawą wstrzymania polskiego wydania tej książki było złamanie prawa autorskiego (posiada je Bawaria) a nie niezgodność z prawem zawartych w nim treści. ==== Jaki widzisz kora w tym wypadku nieznajomosc treści "dzieła" nie przeszkodziła tobie w ocenie na podstawie relacji inych osob. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Dobrze byłoby rozrózniać 25.10.08, 10:16 hiperrealizm napisał: > ============================================ > To jest tylko twoja hipoteza. Nigdzie, nikt nie przeprowadził > analizy tego dzieła pod kontem zgodności z prawem. > Najciekawsze jest to, że podstawą wstrzymania polskiego wydania tej > książki było złamanie prawa autorskiego (posiada je Bawaria) a nie > niezgodność z prawem zawartych w nim treści. Mozliwe Hiper. Powiem ta: ja bym się nie bala, ze jeśli przeczytam to dzielo to zacznę być nazistą. Jeśli byłaby okazja - przeczytałabym. > ==== > Jaki widzisz kora w tym wypadku nieznajomosc treści "dzieła" nie > przeszkodziła tobie w ocenie na podstawie relacji inych osob. Nie, nie na podstawie relacji innych osób tylko zyciorysu autora Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: Dobrze byłoby rozrózniać 25.10.08, 10:35 kora3 napisała: > Nie, nie na podstawie relacji innych osób tylko zyciorysu autora ================== Mam rozumieć, że twórczośc malarską Hitlera również uważasz za sprzeczną z prawem i godną zakazu? Wszak życiorys autora jest taki sam... :))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Dobrze byłoby rozrózniać 25.10.08, 11:03 hiperrealizm napisał: > kora3 napisała: > > > Nie, nie na podstawie relacji innych osób tylko zyciorysu autora > ================== > Mam rozumieć, że twórczośc malarską Hitlera również uważasz za > sprzeczną z prawem i godną zakazu? > Wszak życiorys autora jest taki sam... > :))))))))))) > Ja tej twórczosci nie znam :) nie oceniam :) Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: Dobrze byłoby rozrózniać 25.10.08, 11:06 kora3 napisała: > hiperrealizm napisał: > > > kora3 napisała: > > > > > Nie, nie na podstawie relacji innych osób tylko zyciorysu autora > > ================== > > Mam rozumieć, że twórczośc malarską Hitlera również uważasz za > > sprzeczną z prawem i godną zakazu? > > Wszak życiorys autora jest taki sam... > > :))))))))))) > > > Ja tej twórczosci nie znam :) nie oceniam :) ============ Mein Kampf też nie znasz, a jednak oceniasz. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Dobrze byłoby rozrózniać 25.10.08, 11:44 hiperrealizm napisał: > kora3 napisała: > Mein Kampf też nie znasz, a jednak oceniasz. :) Hioer, udajesz, czy serio tak ?:) > Zwróc uwage, NIE OCENIAM pod względem literackim, np. A o czym jest tresc sam autot i jego propaganda POWIEDZIELI jasno i wprost:) Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: Dobrze byłoby rozrózniać 27.10.08, 17:59 kora3 napisała: > hiperrealizm napisał: > > > kora3 napisała: > > > Mein Kampf też nie znasz, a jednak oceniasz. > :) Hioer, udajesz, czy serio tak ?:) > > > Zwróc uwage, NIE OCENIAM pod względem literackim, np. A o czym jest > tresc sam autot i jego propaganda POWIEDZIELI jasno i wprost:) -=--------------- Gdzie i kiedy? Nie wydaje mi się by Hitler kiedykolwiek recenzował MK publicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Dobrze byłoby rozrózniać 27.10.08, 18:19 hiperrealizm napisał: > -=--------------- > Gdzie i kiedy? > Nie wydaje mi się by Hitler kiedykolwiek recenzował MK publicznie. > Historia Hiperku, historia - to byuła lektura obowiazkowa w nazistwoskiej rzeszy - takze szkolna Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: Dobrze byłoby rozrózniać 27.10.08, 19:07 kora3 napisała: > hiperrealizm napisał: > > > -=--------------- > > Gdzie i kiedy? > > Nie wydaje mi się by Hitler kiedykolwiek recenzował MK publicznie. > > > Historia Hiperku, historia - to byuła lektura obowiazkowa w > nazistwoskiej rzeszy - takze szkolna ============== No więc jednak przyznajesz, że do oceniasz MK na podstawie relacji osób trzecich. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Dobrze byłoby rozrózniać 27.10.08, 19:47 hiperrealizm napisał: > kora3 napisała: > > > hiperrealizm napisał: > > > > > -=--------------- > > > Gdzie i kiedy? > > > Nie wydaje mi się by Hitler kiedykolwiek recenzował MK > publicznie. > > > > > Historia Hiperku, historia - to byuła lektura obowiazkowa w > > nazistwoskiej rzeszy - takze szkolna > ============== > No więc jednak przyznajesz, że do oceniasz MK na podstawie relacji > osób trzecich. > > tak samego autora i jego otoczenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm kora ocena dzieła tylko na podstawie 25.10.08, 10:41 życiorysu autora to jedna z większych bredni jakie może dokonać inteligentny człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: kora ocena dzieła tylko na podstawie 25.10.08, 11:05 hiperrealizm napisał: > życiorysu autora to jedna z większych bredni jakie może dokonać > inteligentny człowiek. > :) doprawdy :) no masz prawo do swej oceny . Ja dokonalam takiej, bo znam życiorys autora oraz cel tego dzieła. Twórczosc A. Fredry nie oceniam pod katem jego pogladów na pewne sprawy, bo twórczosc ta przynajmniej ta powszecvhnie znana nie dotyczyła tychże poglądów. Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: kora ocena dzieła tylko na podstawie 25.10.08, 11:30 kora3 napisała: Ja dokonalam takiej, bo znam życiorys autora oraz cel tego dzieła. =============================================== Doprawdy? A skąd niby znasz cel, skoro nie czytalaś tego "dzieła"? Na jakiej podstawie wyrobiłaś sobie opinię na temat twórczości Hitlera? Na podstawie tego, że był zbrodniarzem? Przecież to jest śmieszne. Broniewski pił... Witkacy ćpał... Wyspiański zmarł na kiłę... Mozna by tak w nieskonczoność... Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: kora ocena dzieła tylko na podstawie 25.10.08, 11:40 hiperrealizm napisał: > Doprawdy? A skąd niby znasz cel, skoro nie czytalaś tego "dzieła"? > Na jakiej podstawie wyrobiłaś sobie opinię na temat twórczości > Hitlera? Nie twórczosci, a tego dziełka Hiper, wspomniałam,z e o innych dzielach nic nie wiem to i nie mam pogladu :) a na temat tego dziela? No coz Hitler i propaganmda nazistowska SAMI określili cel tego "dziela" , nikt się nie krył z tym , wiec... > Na podstawie tego, że był zbrodniarzem? Przecież to jest śmieszne. nie jak wyzej - autor i jego otoczenie sami określili :) > Broniewski pił... > Witkacy ćpał... > Wyspiański zmarł na kiłę... > Mozna by tak w nieskonczoność... > Nie rozumiesz, Broniewski nie pisal chyba pochwał alkoholizmu?:) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 a jeśli nawet 25.10.08, 11:42 napisalby "Wódki pochwała, bo raduje ludzi" i oglosil, ze tresc jest pochwałą opilstwa to nie zmieniałoby to wartosci innych jego dzeł, natomiast po takim ogloszeniu, juz wiedzialabym, ze to strofki o wódeczce, której picie autor uwaza za fajne i pochwala. Teraz pojmujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: kora ocena dzieła tylko na podstawie 27.10.08, 17:56 kora3 napisała: > Nie rozumiesz, Broniewski nie pisal chyba pochwał alkoholizmu?:) ========== Wlazłaś na pole minowe. Zwróć się do diabollo. On coś na temat roli alkoholu w twórczości Broniewskiego wie. PS A co do MK którego autorem był Wielce Szanowny Adolf (jakby zapewne napisał diabollo gdyby tenże Adolf był naszym współforumowiczem). Kora zama sobie przeczysz. Napierw oceniasz MK bez czytania ale na podstawie zyciorysu autora. Teraz przywołujesz propagandę naziwstowską. kora litości! Twierdzsz że znasz propagandę nazistowską i na tej posdtawie oceniasz MK! Równie dobrze mozesz wyrobic sobie zdanie na temat Pisma słuchając audycji w RM! Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: kora ocena dzieła tylko na podstawie 27.10.08, 18:18 hiperrealizm napisał: > kora3 napisała: > > Nie rozumiesz, Broniewski nie pisal chyba pochwał alkoholizmu?:) > ========== > Wlazłaś na pole minowe. Zwróć się do diabollo. On coś na temat roli > alkoholu w twórczości Broniewskiego wie. jak bede potrzebowała sie dowiedzieć - na pewno się do Diabolla zwropce, ze takl powiem nawet :) z przyjemnoscią :D > PS > A co do MK którego autorem był Wielce Szanowny Adolf (jakby zapewne > napisał diabollo gdyby tenże Adolf był naszym współforumowiczem). > Kora zama sobie przeczysz. Napierw oceniasz MK bez czytania ale na > podstawie zyciorysu autora. Teraz przywołujesz propagandę > naziwstowską. kora litości! No liruje sie nad Toba, ale co z tego - przecież wszyscy wiedzą jak było z MK i propagandą, wiec szkoda klawiatury :) > Twierdzsz że znasz propagandę nazistowską i na tej posdtawie > oceniasz MK! > Równie dobrze mozesz wyrobic sobie zdanie na temat Pisma słuchając > audycji w RM! Hiper, chyba sie poplatałeś :) Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: Co podnieca kobiety 25.10.08, 13:44 W ogóle ostatnio mało co oglądam, a erotycznych to nawet w przeszłości. Ale zgadzam się z tezą, że sam seks i same genitalia to do bani:) Jakaś miłosna aura musi być Odpowiedz Link Zgłoś
diabollo Re: Co podnieca kobiety 27.10.08, 00:41 mamalgosia napisała: > W ogóle ostatnio mało co oglądam, a erotycznych to nawet w > przeszłości. Ale zgadzam się z tezą, że sam seks i same genitalia to > do bani:) Jakaś miłosna aura musi być Ale genitalia plus "aura" będą ok? Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: Co podnieca kobiety 27.10.08, 12:39 Musze to sobie przemysleć:) W relau będa ok. Ale na filmie wystarczy aura Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: Co podnieca kobiety 27.10.08, 12:40 realu, nie relau. Chyba sama sobie załatwię kwit o dys:) Odpowiedz Link Zgłoś