stephen_s 26.10.08, 10:20 Ponieważ właśnie czytam biografię Francisco Franco, chciałem zapytać: co sądzicie o tej postaci? Bo ja sam nie wiem... Strasznie trudno ocenić tę postać, jest wg mnie bardzo niejednoznaczna. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kann2 Re: Francisco Franco 26.10.08, 11:01 Wielu Hiszpanów ceni go do dziś (ale po cichu). Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Francisco Franco 26.10.08, 11:09 A Ty co sądzisz? W końcu w tych czasach byłeś w kwiecie wieku, więc powinieneś dobrze je pamiętać :))) Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm To ile kann liczy lat? 26.10.08, 14:04 "Kwiat wieku" - coś kolo 40dziestki. "Te czasy" - druga połowa lat 30dzietych XX wieku. === Z tego wynika, że Kann musie mieć coś koło setki.... Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Re: To ile kann liczy lat? 26.10.08, 14:05 hiperrealizm napisał: > Z tego wynika, że Kann musie mieć coś koło setki.... Coś w tym jest. Wszystko zależy od "około". Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: To ile kann liczy lat? 26.10.08, 14:08 kann2 napisał: > hiperrealizm napisał: > > > Z tego wynika, że Kann musie mieć coś koło setki.... > > Coś w tym jest. Wszystko zależy od "około". =========== +/- 10 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: To ile kann liczy lat? 26.10.08, 14:22 No przecież sie przyznał, że się urodził pod zaborami w XIX wieku... :)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
diabollo Re: To ile kann liczy lat? 27.10.08, 00:32 stephen_s napisał: > No przecież sie przyznał, że się urodził pod zaborami w XIX wieku... :)))))))) > Hehehe, ale w przeciwieństwie do ś.p.pana Waldorfa na obiadki czwartkowe Jaśnie Oświeconego pana królika Stasia nie uczęszczał? Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Re: Francisco Franco 26.10.08, 14:31 Nie wiem. Nie mam danych na temat badań opinii społecznej na ten temat w Hiszpanii. Niemniej gdy w ub. roku rząd i partia Zapatero skutecznie przeforsowały w Kortezach "Ustawę o historycznej pamięci" zakazującą publicznych oznak uznania i poparcia dla frankizmu, było wiele głosów sprzeciwu, a przewodniczący opozycyjnej partii ludowej, która głosowała przeciw ustawie, w parlamencie powiedział, że za Franko wielu ludziom żyło się lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc jest jednoznaczna 26.10.08, 12:48 To zbrodniarz, który nie tylko wywołał wojnę, w której zginęły miliony ludzi, a potem setki tysiecy prześladował w trakcie swoich rządów, a na dodatek wstrzymał rozwój Hiszpanii na kilkadziesiąt lat. Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Re: jest jednoznaczna 26.10.08, 14:04 grzespelc napisał: > To zbrodniarz, który nie tylko wywołał wojnę, w której zginęły miliony ludzi, Wśród księża krzyżowani na drzwiach kościołów... Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm nie był bym taki pewien 26.10.08, 14:06 zupełniesz kontekst historyczny całej awantury. Zapominasz o lewicowym terrorze, o zbrodniach republiki, o bolszewikach, anarchistach, syndykalistach i Bog raczy wiedzieć o kim jeszcze. W tamtym czasie w Hiszpanii nikt nie mial czystych rąk. Bardzo możliwe że Franco uratował Hiszpanie przed jeszcze większym zlem. Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: nie był bym taki pewien 26.10.08, 22:50 > Bardzo możliwe że Franco uratował Hiszpanie przed jeszcze większym > zlem. Bzdura. Przed niczuym nikogo nie uratpował. Nie rozumiem jak w ogóle coś takiego można napisać. Odpowiedz Link Zgłoś
lynx.rufus Re: nie był bym taki pewien 26.10.08, 23:01 grzespelc napisał: > > Bardzo możliwe że Franco uratował Hiszpanie przed jeszcze większym > > zlem. > > Bzdura. Przed niczuym nikogo nie uratpował. Nie rozumiem jak w ogóle coś takieg > o > można napisać. Aż mnie kusi, by poprosić o wyjaśnienie, jak można w tak ślepy sposób przeczyć faktom, ale... ale! - cały czas czekam na wyjaśnienia o Hitlerze oraz o prawdzie i wolności, którą uzyskują swoim światopoglądem ateiści. To też ważne sprawy i nie powinny już dłużej czekać. gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: nie był bym taki pewien 26.10.08, 23:06 Ja też czekam na Twoje, i to jeszcze dłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
lynx.rufus Re: nie był bym taki pewien 26.10.08, 23:16 grzespelc napisał: > Ja też czekam na Twoje, i to jeszcze dłużej. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=85478276&a=85528587 No proszę, a myślałby kto, że zapomniałeś, że pamiętałeś... gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: nie był bym taki pewien 27.10.08, 00:08 No i kiedy będzie? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=82727364&a=82768166 Kobyłka u płota. Odpowiedz Link Zgłoś
lynx.rufus Re: nie był bym taki pewien 27.10.08, 06:14 grzespelc napisał: > No i kiedy będzie? > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=82727364&a=82768166 > Kobyłka u płota. Facet, oczekujesz ode mnie pisania elaboratów, a sam nie potrafisz wyjaśnić ewidentnych sprzeczności we własnych wpisach? Poza tym, tamto czy wątek Hitlera to jednak zupełnie inne sprawy, a ja nie pamiętam, byśmy się kiedyś umawiali na takie wymiany. I wreszcie na koniec - jak ktoś jest ślepy, to naprawdę nie moja wina: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=83066999&a=83066999 No i chyba nie masz już więcej wymówek, by chować głowę w piasek. gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: nie był bym taki pewien 27.10.08, 18:47 Na razie odpisałem na ten wątek. Na inne przyjdzie czas wkrótce. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Zastrzeżenia 26.10.08, 14:31 1. Z tego, co czytam, wynika, że sam Franco tej wojny nie wywołał. Rebelia wynikła w z inicjatywy całej grupy generałów. Dodatkowo, Franco akurat nie był z nich wszystkich najzagorzalszym zwolennikiem buntu i przyłączył się do nich dość późno. 2. Bunt generałów wywołany był postępującą anarchią w państwie, w tym przybierające na sile prześladowania ze strony lewicy. 3. Franco w kwestii gospodarki miał akurat poglądy dość pragmatyczne i późniejszy okres jego rządów akurat charakteryzował się rozwojem gospodarczym Hiszpanii. Biografia, którą teraz czytam, stawia wręcz tezę, że niektóre rozwiązania ustrojowe reżimu Franco przyczyniły się do pozytywnych zmian w społeczeństwie hiszpańskim, które zaowocowały na plus w okresie demokratyzacji. Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: Zastrzeżenia 26.10.08, 22:43 > 2. Bunt generałów wywołany był postępującą anarchią w państwie, w tym > przybierające na sile prześladowania ze strony lewicy. Totalna bzdura. Nie było zadnych prześladowań, tylko zwykłe walki bojówek. Biografia, którą teraz czytam, stawia wręcz tezę, że niektóre > rozwiązania ustrojowe reżimu Franco przyczyniły się do pozytywnych zmian w > społeczeństwie hiszpańskim, które zaowocowały na plus w okresie demokratyzacji. To poczytaj inną, bo taką głupotę tylko jakiś idiota mógł napisać. Rozwój godpodarczy zaczął się w latach 60., czyli pod koniec jego rządów i wiązał się z ogólnym rozwojem Europy Zach. i wtedy już faktcznie terror osłabł. Może proponuję więcej poczytać o pierwszych 20 latach dyktatury. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Zastrzeżenia 26.10.08, 22:56 > Totalna bzdura. Nie było zadnych prześladowań, tylko zwykłe walki bojówek. W ramach "zwykłych walk bojówek" w ciągu pięciu miesięcy spalono ponad 150 kościołów, zamordowano ponad 250 osób i raniono ok. 2000... > To poczytaj inną, bo taką głupotę tylko jakiś idiota mógł napisać. Lidia Mularska-Andziak, Uniwersytet Warszawski. Rozwój > godpodarczy zaczął się w latach 60., czyli pod koniec jego rządów i wiązał się > z > ogólnym rozwojem Europy Zach. i wtedy już faktcznie terror osłabł. Lata 60te to żaden "koniec rządów" Franco. Franco rządził do 1975 roku. A rozwój gospodarczy Hiszpanii ściśle wiązał się z nową polityką rządu Franco, przyjętą w tym czasie. Faktem jest, że pierwsze dwie dekady dyktatury charakteryzowały problemy gospodarcze wynikające z modelu gospodarczego, który Franco próbował wtedy realizować. To, że potem Hiszpania się odbiła, nie wynikało z ogólnej koniunktury w Europy, ale z tego, że Franco zgodził się wprowadzić radykalną zmianę kursu i Hiszpania przeszła na gospodarkę liberalną. Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: Zastrzeżenia 26.10.08, 23:04 > W ramach "zwykłych walk bojówek" w ciągu pięciu miesięcy spalono ponad 150 > kościołów, zamordowano ponad 250 osób i raniono ok. 2000... Gdzieżeś to wyczytał?? Taklie rzeczy owszem, były, ale już w trakcie wojn, a nie przed. A copowiesz na to: "Już po zakończeniu działań wojennych z rozkazu władz frankistowskich w więzieniach i obozach zabito ok. 100 000 ludzi" (Wikipedia) To chyba trochę więcej, niż np. u nas za komuny. Nadal uważasz, że to postać niejednoznaczna? Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Zastrzeżenia 26.10.08, 23:13 > Gdzieżeś to wyczytał?? Taklie rzeczy owszem, były, ale już w trakcie wojn, a > nie przed. Już przed. Tak przynajmniej wynika z biografii... > A copowiesz na to: > "Już po zakończeniu działań wojennych z rozkazu władz frankistowskich w > więzieniach i obozach zabito ok. 100 000 ludzi" (Wikipedia) > > To chyba trochę więcej, niż np. u nas za komuny. Nadal uważasz, że to postać > niejednoznaczna? To jest moralnie nie do obrony, zgadzam się. Jednak biorąc pod uwagę przebieg wojny, to jaką masz gwarancję, że po wygranej strony republikańskiej nie zrobionoby czegoś analogicznego? BTW. Właśnie dlatego, że było tyle ofiar i prześladowań, Franco jest dla mnie postacią niejednoznaczną. Jakby tych rzeczy nie było, to właśnie wtedy miałbym mniej wątpliwości. Bo czymże by się Franco wtedy różnił np. od Piłsudskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: Zastrzeżenia 26.10.08, 23:29 Jednak biorąc pod uwagę przebieg > wojny, to jaką masz gwarancję, że po wygranej strony republikańskiej nie > zrobionoby czegoś analogicznego? Gdyby ten zbrodniarz nie wywoał wojny, to żadnych masdowych mordów ze strony republikańskiej by nie było. > BTW. Właśnie dlatego, że było tyle ofiar i prześladowań, Franco jest dla mnie > postacią niejednoznaczną. Jakby tych rzeczy nie było, to właśnie wtedy miałbym > mniej wątpliwości. Bo czymże by się Franco wtedy różnił np. od Piłsudskiego? No właśnie,. To Piłsudski jest postacią nbiejednoznaczną, bo poprócz niewątpliwych.zasług, dokonal też wielu złych rzeczy. Natomiast Franco jest po prostu zwykłym zbrodniarzem. Na deser trochę tła historycznego: "Zwycięstwo partii republikańskich i socjalistycznych w wyborach 14 IV 1931 roku przesądziła o losach dotychczasowego ustroju – monarchii. Król Hiszpanii – Alfons XII opuścił kraj . Nowo wybrane partie polityczne utworzyły tzw. Rząd Tymczasowy, który utrzymał się kilka miesięcy. Kiedy do władzy doszli lewicowi republikanie i socjaliści w kraju wybuchły niepokoje społeczne. Pierwszym zadaniem rządu republikańsko – socjalistycznego było wprowadzenie reform społecznych. Prane nad nową ustawą zasadniczą trwały niezwykle krótko, bo już w grudniu 1931 roku uchwalono nową konstytucję, która od samego początku stała się ogniskiem zapalnym pomiędzy kościołem a rządem. Nowa konstytucja przewidywała konfiskatę wielkich majątków kościelnych i stopniową reformę rolną. Z takimi postanowieniami nie mogła się zgodzić hiszpańska prawica. W wyniku sprawnych działań w listopadzie 1933 roku przejęła władzę. Wywołało to na przełomie 1934 – 35 szereg strajków oraz powstań robotniczych krwawo stłumionych przez rząd terror rządu miał charakter brutalny, ostry, wymierzano wyroki śmierci, wieloletnie więzienia. Ale terror ten nie zdołał już wpłynąć na bieg wypadków . Rok 1936 przyniósł istotne zmiany. Wybory do hiszpańskiego parlamentu - Kortezów wygrał Republikański Front Ludowy, na którego czele stał Francisco Caballero. Rozpoczęły się przerwane w 1933 roku konfiskaty majątku kościelnego. Rozparcelowano skonfiskowane majątki hiszpańskiej burżuazji. Z takim postępowaniem nie zgodziło się pięciu generałów stacjonujących w Maroku. Utworzona przez nich Narodowa Liga Oficerów rozpoczęła w armii przygotowania do buntu. Generałowie odmówili posłuszeństwa rządowi i powołali własny rząd narodowy na czele z generałem Francisco Franco, którego poparła także hiszpańska partia faszystowska." www.sciaga.pl/tekst/16642-17-wojna_domowa_w_hiszpanii_1936_1939 Krótko: po jedmnej stronie uzyskujący władzę liberałowie i socjaliści, którzy wygrali wybory i utworzyli legalny rząd, po drugiej - walczący o jej odzyskanie konserwatyści i ich nowy nurt - faszyzm. Zauważ, że komuniści nie należeli do Frontu Ludowego. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Zastrzeżenia 26.10.08, 23:36 > No właśnie,. To Piłsudski jest postacią nbiejednoznaczną, bo poprócz > niewątpliwych.zasług, dokonal też wielu złych rzeczy. Hm. Dla mnie Piłsudski jest postacią raczej pozytywną... > Na deser trochę tła historycznego: A przeczytałeś je dokładnie? Zwróć uwagę: " Kiedy do władzy doszli lewicowi republikanie i socjaliści w kraju wybuchły niepokoje społeczne." "Rozpoczęły się przerwane w 1933 roku konfiskaty majątku kościelnego. Rozparcelowano skonfiskowane majątki hiszpańskiej burżuazji." > Krótko: po jedmnej stronie uzyskujący władzę liberałowie i socjaliści, którzy > wygrali wybory i utworzyli legalny rząd, po drugiej - walczący o jej odzyskanie > konserwatyści i ich nowy nurt - faszyzm. Zauważ jednak, że legalnie wybrani socjaliści zaczęli konfiskować majątki. Czyli - zaczęła się lewicowa rewolucja. Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: Zastrzeżenia 27.10.08, 00:05 > Zauważ jednak, że legalnie wybrani socjaliści zaczęli konfiskować majątki. Czyli - zaczęła się lewicowa rewolucja. Owszem, ale najpierw uchwalili ustawę. Nie było to sprawiedliwe, ale nie tylko tam takie rzeczy robiono. Zresztą - o wiele większych represji dokonał przwicowy rząd w latach 33-36. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Zastrzeżenia 27.10.08, 01:29 > Owszem, ale najpierw uchwalili ustawę. No i co z tego? Hitler też uchwalal ustawy... To, że coś zostało zrobione legalnie, nie oznacza, że było dobre. Wiesz, jeśli chcesz analizować te sprawy czysto legalistycznie, to przynajmniej połowę okresu trwania reżimu Franco musisz w ogóle sobie odpuścić jako obiekt krytyki - bo po II wojnie Franco przeprowadził referendum, gdzie Hiszpanie poparli jego rząd. Więc od tego momentu Franco rządził Hiszpanią zupełnie legalnie. > Zresztą - o wiele większych represji dokonał przwicow > y > rząd w latach 33-36. Zgadza się. Jednak nie da się wg mnie ukryć, że strona republikańska też święta nie była. Wojna domowa w Hiszpanii nie wybuchła tylko z powodu rewolty Franco, ale - patrząc szerzej - była efektem kompletnie niestabilnej sytuacji politycznej i polaryzacji społeczeństwa. Wiesz, gdyby to był stabilny kraj i nieskonfliktowane społeczeństwo, to by nie miało jak tam dojść do wojny domowej... Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: Zastrzeżenia 27.10.08, 18:19 > No i co z tego? Hitler też uchwalal ustawy.. Nie o to mi chodzi. Takie działania były podejmowane wcześniej w całej w zasadzie Europie i niektórych krajach Ameryki. A w Hiszpanii nie robiono tego metodami bolszewickimi. Wiesz, gdyby to był stabilny kraj i > nieskonfliktowane społeczeństwo, to by nie miało jak tam dojść do wojny domowej Jasne. Ale to nie usprawiedliwia w żaden sposób Franco. Potrafisz wymienić, choć jedną rzecz, przed którą Franco "uchronił" Hiszpanię, a która nie wystąpiła za jego sprawą? Bo wojnę i reprecje miała właśnie dzięki niemu. Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Frankistowskie obozy koncentracujne 27.10.08, 00:03 Jeszcze jeden ciekawy fragment, napisany przez pana Javiera Rodrigo z uniwersytetu w Saragossiue: " la violencia fue un elemento consustancial a la dictadura de Franco. Hoy es ya imposible pensar en ella sin situar en el primer plano del análisis sus 30.000 desaparecidos, los —se estima— 150.000 fusilados por causas políticas, el medio millón de internos en campos de concentración, los miles de prisioneros de guerra y presos políticos empleados como mano de obra forzosa para trabajos de reconstrucción y obras públicas, las decenas de miles de personas empujadas al exilio, la absurda y desbordada constelación carcelaria de la posguerra española —con un mínimo de 300.000 internos— o la vergonzante represión de género desarrollada por la dictadura" żrócło: HISPANIA NOVA. Revista de Historia Contemporánea. Número 6 (2006) "przemoc była zasadniczym elementem frankistowskiej dyktatury. Dziś jest niemożliwe myślć o niej bez postawienia na pierwszym planie analizy 30.000 "zaginionych" [właściwie potajemnie pomordowanych - G.], 150.000 - jak się ocenia - rozstrzelanych z powodów politycznych, około miliona internowanych w obozach koncentracyjnych, tysięcy jeńców i wojennych, więźniów politycznych wykjorzystywanych jako robotnicy przymusowi przy odbudowie i pracach publicznych, dziesiątkach tysięcy ludzi zmuszonych do ucieczki a kraju, abdurdalnej i niekontrolowanej konstelacji więzień w powojennej Hiszpanii - z co najmniej 300.000 więźniów - czy też ogólnych represji rowiniętych przez dyktaturę" Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Mordowano ich z niezwykłym okrucieństwem 27.10.08, 09:12 Świadectwa historyczne potwierdzają, że prześladowania Kościoła rozpoczęły się już w maju 1931 r., kiedy to po obaleniu monarchii i wygnaniu króla Alfonsa XIII w Hiszpanii proklamowano republikę. Z chwilą powołania republikańskiego rządu przyjęło koncepcję świeckości państwa. Publiczny kult został zakazany na terenie całego kraju, zaś jego prywatne formy ograniczono, uznając za działalność niebezpieczną. Za pomocą antyklerykalnej propagandy i oszczerczych kampanii przeciw Kościołowi masoneria i lewica podjęły próbę osłabienia bogatych tradycji religijnych ludu hiszpańskiego. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W pierwszej połowie maja w Madrycie, Alicante, Sewilli, Walencji, Murcji, Maladze i Kadyksie odbywały się gwałtowne, skierowane przeciw duchowieństwu manifestacje ludowe, połączone z napadami na budynki kościelne, podpaleniami i rabunkami świątyń i klasztorów. Niedługo potem doszło do zabójstw księży i zakonników... Oburzenie przeciwko rządom lewicowym doprowadziło w 1936 r. do wybuchu wojny domowej. Wraz z jej początkiem radykalni socjaliści, anarchiści i komuniści zaostrzyli jawne prześladowanie Kościoła. Cała Hiszpania zaczęła spływać krwią mordowanych biskupów, księży, zakonników, zakonnic, katolików świeckich i działaczy ugrupowań prawicowych. Bezpośrednie prześladowania dotknęły kilkadziesiąt tysięcy katolików. Zasadniczym motywem prześladowań i represji nie były przekonania polityczne osób represjonowanych, lecz nienawiść, jaką oprawcy żywili wobec religii, wiary chrześcijańskiej, Kościoła i Boga. Prześladowania chrześcijan w Hiszpanii odznaczały się szczególnym okrucieństwem. Niemal we wszystkich przypadkach zabójstwa poprzedzały tortury fizyczne i psychiczne oraz upokorzenia moralne. Związane z komunistami siły zniszczyły wszystko, co miało jakikolwiek związek z Kościołem. Grabiono, palono i burzono kościoły, klasztory, seminaria duchowne i siedziby stowarzyszeń katolickich. Profanowano cmentarze, na których zwłoki duchownych nierzadko wyjmowano z grobów i wystawiano na pośmiewisko ludu. Prześladowcy zawsze działali w postawie głębokiej nienawiści do wiary katolickiej i Kościoła. Stąd liczne były również przypadki ciężkiego świętokradztwa, w tym profanacji Eucharystii... W prześladowaniu Kościoła hiszpańskich rewolucjonistów wspierali komuniści sowieccy i brygady międzynarodowe, w tym także liczący około pięciu tysięcy batalion Polaków. Dowodził nimi gen. Karol Świerczewski, który - jak dowodzą historycy - osobiście rozstrzeliwał ofiary, zwłaszcza spośród osób duchownych. Hugh Thomas, autor książki o wojnie domowej w Hiszpanii, stwierdził: "Być może w żadnej epoce historii Europy, a może i świata, nie okazywano z taką pasją nienawiści do religii i do wszystkiego, co miało jakikolwiek z nią związek". W latach trzydziestych XX wieku, podczas bezprecedensowych prześladowań religijnych w Hiszpanii, śmierć męczeńską poniosły w tym kraju 6832 osoby duchowne. Było wśród nich 4184 księży diecezjalnych, w tym 13 biskupów; 2365 zakonników i 238 sióstr zakonnych. Stanowiło to 13 procent ogółu duchowieństwa diecezjalnego i 23 procent ogółu duchowieństwa zakonnego. Trudno jest natomiast ustalić dokładną liczbę zamordowanych katolików świeckich: działaczy Akcji Katolickiej i różnych organizacji, katechetów i innych. W przybliżeniu mówi się o blisko 2700 osobach. Gdzie i kiedy najwięcej ludzi zginęło za wiarę? W starożytnym Rzymie w czasach Nerona? Nie. W Rosji podczas rewolucji bolszewickiej? Też nie. W katolickiej Hiszpanii, w latach 30. XX wieku. To brzmi szokująco. Przecież w komunistycznej Rosji czy w hitlerowskich Niemczech w masowych egzekucjach zamordowano znacznie więcej osób niż podczas hiszpańskiej wojny domowej (1936–1939). W czasie tego konfliktu każda ze stron rozstrzelała po ok. 60 tysięcy osób. Nigdzie indziej jednak represje nie dotknęły tak masowo ludzi tylko i wyłącznie za to, że byli katolikami. 498 osób, które 28 października w Watykanie zostaną wyniesione na ołtarze, to zaledwie pięć procent wszystkich zamordowanych w tamtych czasach w Hiszpanii za wiarę. Oblicza się, że w egzekucjach bez sądu zginęło wówczas 6788 duchownych i kilka tysięcy świeckich. Liczba katolików świeckich, którzy zginęli za wiarę, jest trudna do ustalenia, ponieważ nie zawsze wiadomo, czy zostali oni zamordowani wyłącznie z tego powodu, czy też wiara była tylko jedną z przyczyn. 479 osób zostało wcześniej beatyfikowanych podczas kilku uroczystości, z których pierwsza odbyła się w 1987 roku. 11 już kanonizowano. Sowieci zostali w tyle Represje, jakie dotknęły katolików w Hiszpanii w latach 30., były częścią zaplanowanej akcji, która miała raz na zawsze zakończyć istnienie Kościoła i wiary. Tuż po proklamowaniu republiki, w 1931 roku, przy bierności zdominowanego przez liberałów rządu, lewicowe bojówki spaliły około stu kościołów. Protestujący prymas Hiszpanii został wydalony z kraju jako wróg republiki. Uchwalona konstytucja rozwiązywała zakony, zabraniała organizowania procesji bez zgody władz, likwidowała katolickie szkolnictwo. „Hiszpania przestała być katolicka” – ogłosił triumfalnie premier Manuel Azaa, liberał i antyklerykał. Po wybuchu wojny domowej lewicowe bojówki rozpoczęły prawdziwe polowania na księży. Mordowano ich z niezwykłym okrucieństwem. Władze zamknęły wszystkie kościoły i zakazały wszelkich form kultu religijnego. W kościołach w strefie republikańskiej podczas wojny domowej nie odbyła się ani jedna Msza. „Problem Kościoła rozwiązaliśmy w sposób ostateczny, poczynając od korzeni: usunęliśmy kapłanów, kościoły i kult” – cieszył się w sierpniu 1936 roku Andrés Nin, przywódca trockistowskiej partii POUM. „W prowincjach, które opanowaliśmy, przewyższyliśmy znacznie osiągnięcia Sowietów, bowiem Kościół w Hiszpanii jest dziś unicestwiony” – pisał z dumą w marcu 1937 roku José Díaz, przewodniczący Hiszpańskiej Partii Komunistycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: Mordowano ich z niezwykłym okrucieństwem 27.10.08, 18:23 Tak, to prawda, ale był to skutek wojny, a nie jej przyczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
hiperrealizm Re: Mordowano ich z niezwykłym okrucieństwem 27.10.08, 18:41 grzespelc napisał: > Tak, to prawda, ale był to skutek wojny, a nie jej przyczyna. ================ Mylisz się WŁAŚNIE! Przyczyną buntu armii był lewackie ekscesy! Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: Mordowano ich z niezwykłym okrucieństwem 27.10.08, 18:48 > Przyczyną buntu armii był lewackie ekscesy! Nie przyczyną, a pretekstem. Ten "bunt" był dobrze zaplanowany, zaczęto o nim mysleć tuz po przegranych wyborach. Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Nie jest jednoznaczna 26.10.08, 14:36 grzespelc napisał: > To zbrodniarz, który nie tylko wywołał wojnę, w której zginęły miliony ludzi, Nie jest to takie jednoznaczne: a) że miliony b) że to przez nacjonalistów Franco Hiszpańscy historycy z Asociacion para le Recuperacion de la Memoria Historica podają liczbę ofiar nacjonalistów na od 140 000 do 200 000 osób natomiast terroru w strefie republikańskiej na od 38 000 do 46 000 osób. Brytyjski historyk Antony Beevor w "The Battle for Spain: The Spanish Civil War 1936-1939" podaje, iż terror nacjonalistów (biały terror) pochłonął 200 000 osób natomiast terror republikanów (czerwony terror) to 38 000 zabitych. Szkocki historyk hiszpańskiego pochodzenia Julius Ruiz w "Defending the Republic: The García Atadell Brigade in Madrid, 1936" oraz w "Franco's Justice: The Repression in Madrid after the Spanish Civil War" mówi o co najmniej 37 843 egzekucjach w strefie republikańskiej oraz o maksymalnie 150 000 egzekucjach (w tym 50 000 po wojnie) dokonanych przez nacjonalistów. Szwajcarski historyk Michael Altman specjalizujący się w badaniach nad historią najnowszą Hiszpanii ustala liczbę śmiertelnych ofiar prześladowań politycznych reżimu Franco po zakończeniu wojny domowej na 150 000 osób, od 30 do 60 tysięcy osób zginęło przed plutonami egzekucyjnymi działającymi nieprzerwanie przez 5 lat po zakończeniu wojny Hiszpański historyk Ramón Salas Larrazabal (Perdidas de la guerra, Barcelona 1977, ss. 362-390 – cytowane za opisanym niżej tekstem Jacka Bartyzela: Franco..., s. 6) podaje, iż w latach 1936-1939 Hiszpania straciła 300-400 tysięcy zabitych. Z tej liczby 72.344 osoby (w tym 6.832 duchownych) zginęło w egzekucjach i pogromach dokonanych przez republikanów a 32.021 osób zginęło w egzekucjach, najczęściej w wyniku dochodzenia, z rąk nacjonalistów. W latach 1939- 1950 wykonano, na podstawie wyroków sądów wojskowych, 22.642 egzekucje na 50 tysięcy zaplanowanych (połowę z nich na mocy amnestii zmieniono na wyroki kar więzienia). W roku 1939 w hiszpańskich więzieniach przebywało 270.179 osób, w roku 1945 – już tylko 43.812. amerykański historyk Gabriel Jackson w "The Spanish Republic and the Civil War 1931-39" (1965, 1972) podaje następujące liczby: zabici na polu bitwy: 100 000, zabici w wyniku nalotów lotniczych: 10 000, zamordowani przez republikanów: 20 000, zamordowani przez nacjonalistów: 200 000 po zakończeniu działań wojennych w latach 1939-43 wg Gabriela Jacksona zostało rozstrzelanych lub zmarło we frankistowskich więzieniach 200 000 osób korespondent AP, Charles Foltz, powołując się na urzędnika frankistowskiego ministerstwa sprawiedliwości, podaje, iż w latach 1939-1944 wydano 192 684 wyroki śmierci brytyjski historyk, Hugh Thomas, autor jednej z najbardziej znanych publikacji o wojnie domowej w Hiszpanii pt. "The Spanish Civil War" (1977) podaje następująco: republikanie zabici w walce: 110 000, nacjonaliści zabici w walce: 90 000, zamordowani przez nacjonalistów: 75 000, zamordowani przez republikanów: 55 000, zabici w bombardowaniach lotniczych: 10 000 wg Hugh Thomasa bezpośrednio po wojnie domowej frankiści dokonali 100 000 egzekucji prawdziwych lub domniemanych republikanów Daniel Davis w "Spain's Civil War: The Last Great Cause" (1974) powołując się na poufne dane ze źródeł rządowych z 1944 stwierdza, iż rząd frankistowski dokonał w ciągu kilku lat po zakończeniu wojny domowej 192 684 egzekucji więźniów republikańskich w swoich pamiętnikach Galeazzo hr. Ciano, włoski minister spraw zagranicznych odbywający podróż zaraz po zakończeniu wojny zanotował co następuje: "Procesy odbywają się codziennie, w trybie który nazwałbym doraźnym. Ciągle mnóstwo egzekucji: w samym Madrycie jest ich od 200 do 250 dziennie, w Barcelonie – 150, a w Sewilli, choć nigdy nie była w rękach czerwonych, 80 dziennie" historycy pracujący w ramach Asociacion para le Recuperacion de la Memoria Historica uważają, że dane pochodzące z ocalałej, oficjalnej dokumentacji rządowej są znacznie zaniżone, mogą oni jednak opierać swoje szacunki jedynie na odszukiwaniu i analizie zawartości masowych grobów, zaś miejsce pochówku poszczególnych ofiar może być obecnie ustalone wyłącznie poprzez analizy porównawcze pl.wikipedia.org/wiki/Francisco_Franco a na dodatek wstrzyma > ł > rozwój Hiszpanii na kilkadziesiąt lat. Osiągnięcia gospodarcze Hiszpanii latach 1955-1975 określane są często mianem "hiszpańskiego cudu gospodarczego". Zdaniem liberalnych ekonomistów jego przyczyną były reformy wolnorynkowe, liberalizacja rynku, obniżenie podatków i prywatyzacja. W latach 1960-1966 hiszpański PKB wzrósł łącznie o 138%, a Hiszpania z niestabilnego politycznie i biednego kraju stała się najszybciej po Japonii rozwijającym się państwem (tempo wzrostu PKB w latach 1960- 75 wynosiło 7,2% rocznie, przeciętne tempo wzrostu płac realnych, w tym czasie wyniosło 7,9% rocznie, a inflacja spadła poniżej 5%) i 12 potęgą gospodarczą świata. pl.wikipedia.org/wiki/Francisco_Franco Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: Nie jest jednoznaczna 26.10.08, 23:00 > Nie jest to takie jednoznaczne: > a) że miliony No dobrze, powiedzmy, że milion, może niecały, nie zapominajmy o ofiarach dyktatury z lat późniejszych. > Nie jest to takie jednoznaczne: > a) że miliony To oni wywołali wojnę. I to oni zabili 75% ofiar. > Osiągnięcia gospodarcze Hiszpanii latach 1955-1975 określane są > często mianem "hiszpańskiego cudu gospodarczego". Tak, tak, tylko najpierw to PKB spadło, a po wojnie był długi okres stagnacji. Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Re: Nie jest jednoznaczna 26.10.08, 23:31 grzespelc napisał: > To oni wywołali wojnę. I to oni zabili 75% ofiar. To nie jest jednoznaczne. A dane, jakie przytoczyłem mówią co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
lynx.rufus Re: Nie jest jednoznaczna 26.10.08, 23:34 kann2 napisał: > grzespelc napisał: > > > To oni wywołali wojnę. I to oni zabili 75% ofiar. > > To nie jest jednoznaczne. A dane, jakie przytoczyłem mówią co innego. Bo widać w Twoich czasach nie istniały pomoce dla nieuków: "Twoje źrodło pomocy w trudach szkolnych...", czyli źródło grzespelca. gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: Nie jest jednoznaczna 27.10.08, 00:05 Mam też inne - bardzo wiarygodne, podałem wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll nie chciałbym z nim pracować 01.11.08, 04:01 kto chciałby pracować z Franco? z takimi typami jak Franco, to nie chodzi o pracę, chodzi o "dobre układy" i "fajną posadę" on był mierny, po prostu, słaby dupek unikający za wszelką cenę konfrontacji swoich kompetencji z rzeczywistością to jest taki klimat, jakby Polski nie najechał Hitler, ale zaczął nią rządzić Piasecki (ten od ONR i PAX) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: nie chciałbym z nim pracować 01.11.08, 09:56 No nie no, moment. Kompetencji Franco nie można odmówić, przynajmniej w dziedzinie wojskowości. Nie zostaje się generałem w wieku trzydziestu kilku lat bez powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: nie chciałbym z nim pracować 01.11.08, 14:01 Kompetencji Franco nie można odmówić, przynajmniej w > dziedzinie wojskowości. Nie "przynajmniej" a wyłącznie. Tak poza de Gaullem, każdy inny wojskowy, który się brał do rządzenia, powodował katastrofę dla kraju. Odpowiedz Link Zgłoś