Dodaj do ulubionych

podróże sentymentalne

06.11.08, 07:12

Halinko, dobrze, że wróciłaś zadowolona i bogata w dobre, nowe
wspomnienia:)

też wspominam jedno takie miejsce,
nie jest to miejsce, moje rodzinne, ale kilka lat, kiedyś w nim
spędziłam i czasem myślę, że powinnam je znowu zobaczyć
Obserwuj wątek
    • halina501 Re: podróże sentymentalne 06.11.08, 11:37
      foto.onet.pl/g7prf,ksqqkgh0bj84,u.html
      W drodze powrotnej odwiedziłyśmy stary cmentarz w Tomaszowie Lubelskim.
      Tak jest pochowana moja babcia-mama mojej mamy.
      Zaniedbanie pewnej osoby spowodowało,że dokładne
      miejsce pochówku nie jest nam znane.
      • halina501 Re: podróże sentymentalne 06.11.08, 12:13
        Nie "Tak jest pochowana" a "Tam jest pochowana".
        • urszulka_ma podróże sentymentalne 06.11.08, 18:47
          a wiesz, ja też nie wiem, gdzie jest pochowana moja babcia Amelia
          gdzieś pod Zamościem chyba
          Binu, sam nie wiedział dokładnie,
          mały był, a Ona w wojnę, zachorowała i jest pochowana,
          gdzieś, gdzie wojenne dni spędzali na wsi pod Zamościem
          po wojnie ojciec z macochą Binia do Gdańska wrócili,
          ojciec Binia, mój dziadek, zmarł gdy Binu był chłopcem
          i zabrał do grobu wiedzę tą, gdzie jego pierwsza żona – Amelia, grób
          swój ma
          a na grobie dziadka - ojca Binia, też nigdy nie byłam
          nigdy mnie nie chciał zabrać do Gdańska
          dopiero niedawno, gdy Binu zmarł,
          pierwszy raz morze na oczy zobaczyłam
    • urszulka_ma podróże sentymentalne 12.11.08, 19:38


      pl.youtube.com/watch?v=m28o73w0FKA
      • nianiaa Re: podróże sentymentalne 16.11.08, 09:37
        A ja ostatnio dostałam ochoty na odtworzenie mojego drzewa
        genealogicznego.Pamietam ,że w liceum mielismy takie zadanie ,ale
        zeszyty poszły sobie na makulature i drzewo z nazwiskami i datami
        zginęło.Teraz kiedy obojga moich rodziców niema ,mam problem .Ze
        strony taty jest lepiej ,bo jeszcze żyje jego siostra i czegos się
        dowiem ,ale ze stroną mojej mamy jest gorzej.Ale nic to.Postanowiłam
        sobie ,że zrobie takie dwa drzewka ,jakie sie uda,dam synowi i córce
        po jednym i moze nie zapomna sobie o nich ,tak jak ja.Może kiedyś
        też obudzi się w nich sentyment ,jak teraz u mnie.Chociaz u mnie
        dodatkowo włączyła sie tęsknota za rodzicami,nie jestem za stara na
        to?Przeciez mam juz swoja rodziną i trzeba nią życ ,patrzeć w
        przyszłośc.Ale tak jakos czasem cos przyjdzie.....
        • urszulka_ma Re: podróże sentymentalne 16.11.08, 13:15

          przyszłość nigdy nie jest oderwana od przeszłości
          dobrze jest znać własne korzenie...i pamiętać o nich
          a z drzewkami, Nianiu, to dobry pomysł:)
          • nianiaa To ciekawe i piekne:) 21.11.08, 08:42
            Nie umiem cytować czegoś ,ale to co teraz wyczytałam z ksiązki
            bardzo wiąże się z tym wątkiem:)


            "W jednej z pieknych scen SIDDHARTHY Hermanna Hessego --których tak
            wiele jest w tej książce--książę,który niebawem zostanie
            Buddą,Oświeconym,siedzi na brzegu rzeki.Uderza go to,że jesli nie
            mierzyc czasu,przeszłośc i przyszłośc są zawsze obecne,podobnie jak
            rzeka,która zawsze jest jedna i istnieje nie tylko przed oczyma
            widza,ale takze u źródeł i u ujścia.Woda ,która dopiero ma
            nadpłynąc,to jutro,ale jest juz teraz,w górę nurtu,ta ,która juz
            przepłynęła,to wczoraj,tez będące teraz,ale w dolnym biegu"
            To cytat z ksiązki Tiziano Terzani pt:"Powiedział mi wrózbita".
            Świetna książka ,polecam.A opis powiązania przeszłosci z
            przyszłością ciekawy:)Pozdrawiam serdecznie:))
            • halina501 Re: To ciekawe i piekne:) 21.11.08, 11:13
              Piękne nianiu.

              Kupię sobie książkę i poczytam.

              Zwykle coś oczywistego jest nam zupełnie obce i dopiero jakiś cytat,książka czy
              - w moim przypadku - uważne słuchanie tego,co mają mi do powiedzenia moje dzieci
              ,wnusia czy też co mówi i jak postrzega świat młody kolega z pracy,powodują,że
              doznajemy "oświecenia" :)

              Jakaś iskra sprawia,że świat przewraca się do góry nogami:)
              W pewnym momencie mojego życia gdy znalazłam się na "zakręcie"
              otworzyła się przede mną droga ,która prowadzi do zweryfikowania spraw i nadanie
              im -tak myślę-właściwego systemu wartości.

              Zrozumiałam,że przeszłość jak i przyszłość tworzymy tu i teraz.
              Wybory,słowa,czyny podjęte w tym momencie sprawiają,że przeszłość i przyszłość w
              dużej mierze tworzymy sobie sami.
              Wszystko dzieje się w tym jednym momencie.
              Staram się żyć tak,żeby nie mieć sobie nic do zarzucenia.Sobie,nie komuś.
              Każda chwila przeżyta z uwagą i świadomością powoduje,że życie jest takie jakim
              go sobie stwarzamy:)

              Doznałam kiedyś szoku na wykładzie pewnego Nauczyciela,który powiedział:
              -"Kocham -to nie jest zaciskanie więzów " i pokazał gest obrazujący uścisk ramion.
              -_"Kocham-to jest dawanie wolności".Rozłożył szeroko ręce w geście ,który
              wyswobadza .

              Czułam,jak coś się we mnie wali.Czułam to fizycznie .
              Doznanie było niesamowite.

              Powiedział jeszcze:

              "Z miłością jest jak z piaskiem,który trzymasz w dłoni.
              Jak zaciskasz pięść piasek wysypuje się pomiędzy palcami a gdy dłoń trzymasz
              otwartą ,piasek sobie spokojnie na niej leży wygrzewając się w jej cieple".

              Pozdrawiam:))

              • urszulka_ma piekne i ciekawie 22.11.08, 21:00

                sobie tu rozprawiacie,
                miłe Panie:)
              • nianiaa Re: To ciekawe i piekne:) 23.11.08, 10:42
                Halinko ,ja tez chciałabym ,żeby nikt nie miał mi nic do
                zarzucenia ,ale to jest czasem takie trudne:)).Zdaje mi sie ,że
                robie dobrze ,a nagle coś się psuje.Oswiecenie przeszłam iles razy
                i ciagle na nowo sie uczę.W tej chwili znowu odczuwam jakiis zastój
                i potrzebe rozjasnienia mysli .Mam wrażenie ,ze na coś czekam.Nie
                lubie tego uczucia ,bo wydaje mi się ,ze gdzies cos mi ucieka,jak
                ten piasek między palcami.Czasem sie zastanawiam ,czy nie robie z
                igły widły ,ale własnie czytając ksiązki ,wiele razy rózne
                przemyslenia autorów stawiaja mi osobiste pytania.No ,ale mam
                nadzieje ,że odpowiadanie sobie na nie przynosi mi korzysci.
                • halina501 Re: To ciekawe i piekne:) 23.11.08, 11:20
                  Nianiu, ja tak staram się żyć,żeby nie mieć SOBIE nic do zarzucenia.
                  Zrobić wszystko co w mojej mocy i na co mnie stać.Co z tym zrobią inni-Bóg jeden
                  wie.

                  Nie chcę przy tym zatracić siebie.

                  Jest takie powiedzonko:
                  "Jeszcze się taki nie urodził,co by każdemu dogodził" :)

                  Żyj tak,żeby Tobie przede wszystkim było dobrze.
                  Szczęśliwa mama i żona wypełnia dom ciepłem i miłością:)
                  Pozdrawiam.
                  • nianiaa Re: To ciekawe i piekne:) 24.11.08, 09:35
                    No tak ,ja zawsze cos nagmatwam w moich wypowiedziach:)Masz
                    racje,trzeba zyc ,żeby Sobie nie mieć nic do zarzucenia:))).Świeta
                    racja!Ale spojrzenie innych na mnie tez motywuje do tego ,zebym
                    była w porządku.Ale wiadomo ,że najpierw mam podobac sie sama
                    sobie ,to potem juz jest dobrze.Pozdrawiam:))
                    • halina501 Re: To ciekawe i piekne:) 24.11.08, 10:17
                      Żeby to jeszcze takie proste było :))
                      To się sobie podobanie;)
                      • urszulka_ma Re: To ciekawe i piekne:) 25.11.08, 07:50
                        halina501 napisała:

                        > Żeby to jeszcze takie proste było :))
                        > To się sobie podobanie;)


                        dlaczego ludzie, sami sobie, proste sprawy utrudniają?
                        • halina501 Re: To ciekawe i piekne:) 25.11.08, 12:08
                          Widocznie nie mają spraw trudniejszych do rozwikłania ;)
                          • urszulka_ma prostota 26.11.08, 07:28


                            jest ciekawa i piękna?:)
                            • nianiaa Re: prostota 26.11.08, 09:11
                              Mysle ,że tak!Prostota jest i ciekawa i piekna:))Im dłużej zyje,tym
                              bardziej tę prawdę odkrywam:)
    • urszulka_ma podróże sentymentalne 01.11.09, 09:31

      w czasie i przestrzeni
      przestrzeń, miejsca są nam bliskie przez ludzi, którzy byli z nimi
      związani, którzy je wypełniali
      którzy je tworzyli...

      za ludzi którzy odeszli... zostawiając puste miejsca...


      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/ng/di/ofky/9LQr6NEPT8Ayog9beX.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka