Dodaj do ulubionych

orkiestra gra dalej i kucharz na zapleczu

18.01.02, 09:18
gotuje,

szef kuchni poleca:

ruskie pierogi,
zupa ogórkowa,
rolady wołowe,
risotto z kurczakiem na ostro,
bef strogonow w sosie pomidorowym,
bigos z grzybami i mięsiwem dzikim,
naleśniki z serem posypane obficie cukrem pudrem,

a na deser duże piwo lub wódeczki kieliszek

Drogie Panie czym wam mogę służyć ???
Obserwuj wątek
    • oona Re: orkiestra gra dalej i kucharz na zapleczu 18.01.02, 10:00
      czesc chudy
      ja poprosze o nalesniczki
      ale do sera dodałes wanilii?
      • chudyy służę uprzejmie 18.01.02, 10:19
        oona napisał(a):
        > ja poprosze o nalesniczki
        > ale do sera dodałes wanilii?

        zawsze dodaję i obsmażam coby chrupiące były wyśmienicie, i ten aromat cały dom
        wypełniający
        • oona umieram 18.01.02, 10:27
          po co ja to zrobiłam????
          teraz umieram z checi na takiego obsmazonego nalesniczka!!!
          • chudyy Re: umieram 18.01.02, 10:44
            oona napisał(a):
            > po co ja to zrobiłam????
            > teraz umieram z checi na takiego obsmazonego nalesniczka!!!

            nie ma sprawy, kucharz mleko i wodę miesza, jako ubija z cukrem, potem mąki
            dosypuje i rach ciach ciasto leje na patelnię, a na boku szybciutko ser biały
            miesza z cukrem i wanialią, i już pierwszy naleśnik gotowy wylatuje z patelni i
            już ser do niego ładuje i ponownie na patelnię i jeszcze cukier puder co się
            lekko zbrylił przez sitko,

            i smacznego życzę
            • oona Re: umieram 18.01.02, 10:46
              dzieki!
              juz herbatke sobie robie
              rzuc cytrynką,co?
              :)
    • kropka! Re: orkiestra gra dalej i kucharz na zapleczu 18.01.02, 10:04
      ja poproszę risotto na ostro, uwielbiam ostre potrawy....
      + piwko, oczywiście;)
      • oona Re: orkiestra gra dalej i kucharz na zapleczu 18.01.02, 10:07
        kucharz na zapleczu chyba przysnał
        poooooobudka!!!!!!!
      • chudyy Re: orkiestra gra dalej i kucharz na zapleczu 18.01.02, 10:21
        kropka! napisał(a):
        > ja poproszę risotto na ostro, uwielbiam ostre potrawy....
        > + piwko, oczywiście;)

        rosotto, zawiera ponadto trochę marchewki, mięsko obsmażane jest, z przypraw
        lubię curry, ale nie za dużo bo gorzkawe się robi, pieprz, papryka, pieprz
        kajeński i coś jeszcze, teraz nie pamiętam, ale ręka nieomylnie we właściwym
        czasie sięgnie po co trzeba.

        i na koniec posypane wszystko startym serem być musi i pietruszką zieloną

        jak to pachnie,

        a na piwie piana obfita
        • kropka! Re: orkiestra gra dalej i kucharz na zapleczu 18.01.02, 10:23
          Jezuuuu, aż mnie zaczeło ściskać w żołądku...


    • chudyy ja się nie chwalę ja mam talent 18.01.02, 10:29
      dziewczyny,
      gotować wam chcę,
      przyrządzać potrawy,
      zmysły wasze pieścić

      Osioł, przyjaciel Shreka
    • Gość: yess Re: orkiestra gra dalej i kucharz na zapleczu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.01.02, 10:40
      jako ze nie jem miesa to nalesniczki poporsze. ale szybciutko
      • kropka! Re: orkiestra gra dalej i kucharz na zapleczu 18.01.02, 10:41
        wegetarianką jesteś?
        ja nie mogę żyć bez mięsa !!!
      • chudyy się robi 18.01.02, 10:42
        Gość portalu: yess napisał(a):
        > jako ze nie jem miesa to nalesniczki poporsze. ale szybciutko

        a dań bezmięsnych jeszcze piergo ruskie polecam, z serem i ziemniakami we
        właściwej proporcji i świeżo po wyjęciu z wody tłuszczykiem ze skwarkami polane i
        cebulką pachnącą zrumienioną,
        a dla miłośników także gęsta śmietana lekko skwaszona,

        i każdemu na start pajda chleba ze smalce ze skwarkami
        i kwaśne mleko
        • Gość: yess Re: się robi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.01.02, 10:44
          smalca tez nie jadam...a co na deser?
          • chudyy Re: się robi 18.01.02, 10:46
            Gość portalu: yess napisał(a):
            > smalca tez nie jadam...a co na deser?

            na deser, drogie Panie cobyście kucharza za pokusy nie zlinczowały i na dietę
            przejść nie musiały oferuję siebie i trunek jaki lubicie ;-)
            piwo,
            wino czerwone, takie pod kolor waszych ust,
            lub wódeczkę żołądkową gorzką
            • Gość: yess Re: się robi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.01.02, 10:48
              co na deser do jedzenia a nie do picia !!!!!!!!!!!!
              jakies tiramisu czy cóś w podobie
              • chudyy Re: się robi 18.01.02, 11:05
                Gość portalu: yess napisał(a):
                > co na deser do jedzenia a nie do picia

                słusznie, koleżance nic nie brakuje i z dbaniem o figurę przesadzać nie musi,
                więc
                naleśniki to deser w zasadzie,
                ale proponuję
                kogel mogel bardzo gęsty z dodatkiem kakao, kolor wspaniały i smak a słodki
                okrutnie,
                truskawki całe w puszystej bitej śmietnie z wiórkami czekoladowymi
                co podać?
                ach i likier miętowy, aromat sam się rozchodzi
        • kropka! Re: się robi 18.01.02, 10:44
          chudyy, jak ja się objadłam, chyba się nie rusze do końca dnia ;-))
          • chudyy Re: się robi 18.01.02, 11:02
            kropka! napisał(a):
            > chudyy, jak ja się objadłam, chyba się nie rusze do końca dnia ;-))

            i dobrze, kucharz uwielbia jak klientki się rozkoszują i podniebienie pieje z
            zachwytu :)))
            • kropka! Re: się robi 18.01.02, 11:07
              wiesz, takie smaczne to Twoje jedzonko, że chyba będę Twoim częstym gościem;))

              ps.dostałeś?
              • chudyy Re: się robi 18.01.02, 11:21
                kropka! napisał(a):
                > wiesz, takie smaczne to Twoje jedzonko, że chyba będę Twoim częstym gościem;))
                > ps.dostałeś?
                tak

                nic tak firmy nie raduje jak stali klienci, zadowoleni, uśmiechnięci, a przez to
                piękniejsi, w najedzonym ciele zdrowy duch
                • kropka! Re: się robi 18.01.02, 11:37
                  skuszę się zatem jeszcze na strogonowa, a co mi tam, jak szaleć to szaleć,
                  niedbam o linię...wódeczki kielonkiem tez nie pogardzę.
                  • chudyy Strogonow 18.01.02, 11:49
                    kropka! napisał(a):
                    > skuszę się zatem jeszcze na strogonowa, a co mi tam, jak szaleć to szaleć,
                    > niedbam o linię...wódeczki kielonkiem tez nie pogardzę.

                    wołowienę świeżą, jasno czerwoną najlepiej (tylko uważać, żeby jej kwasem
                    cytrynowym nie kropili oszuści) kroję w cienkie paski i małymi porcjami obtoczone
                    w mące na gorącym tłuszcz ubsmażam żeby soku nie puściła, potem razem ze
                    wszystkim i z cebulą, przyprawami (pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, kostka
                    bulionu) długo, długo duszę na wolnym ogniu rozkoszują się aromatem
                    pod koniec dodaję koncentrat pomidorowy i przyprawiam na ostro trochę
                    do tego makaron form rozmaitych, ale dobry, nierozgotowany, sprężysty,
                    oraz może ciężka to artyleria, ale surówka z porów z jajkiem i z serem żółtym i
                    śmietaną, komponuje się znakomicie

      • oona Re: orkiestra gra dalej i kucharz na zapleczu 18.01.02, 10:43
        mam te sama przypadłosc-znaczy precz z miesem
        nalesniczki juz zamówiłam
        nie wiem ,czy kucharz przewidział podwójne zamówienie
        w razie czego bede walczyc! :)
        sadzac z opisu powyzej-warto!
        :)))
        • chudyy Re: orkiestra gra dalej i kucharz na zapleczu 18.01.02, 11:06
          oona napisał(a):
          > nie wiem ,czy kucharz przewidział podwójne zamówienie
          > w razie czego bede walczyc! :)
          > sadzac z opisu powyzej-warto! :)))

          Naturalnie, produktów nie brakuje ani chęci do gotowania,
          gotowanie jest wspaniałe i wasze zadowolenie
          • oona prawie niebo 18.01.02, 11:10
            takie pysznosci
            pal sześć figure!
            moze i na miesko zie skusze?
            jeszcze jakas dobra muzyczke poprosze
            w tle i jestem w niebie
            • chudyy Re: prawie niebo 18.01.02, 11:23
              oona napisał(a):
              > pal sześć figure!
              > moze i na miesko zie skusze?
              > jeszcze jakas dobra muzyczke poprosze

              muzykę tak, delikatną, ale żadnej amerykańskiej szmiry, coś klasycznego, może to
              mało ambitne, ale miło zajada się zimą przy December Georga Winstona, dla
              wytrawniejszych smakoszy Brad Mehladu, z swoimi arcyfajnymi zawijasami
              fortepianowymi będzie dobry, to co Pani sobie życzy?
              • oona Re: prawie niebo 18.01.02, 11:27
                zdaje sie na wysmienity zapewne muzyczny gust kucharza
                tylko poprosze nie za głosno
                bo w delektowaniu sie jedzonkiem przeszkodzi
                • chudyy Re: prawie niebo 18.01.02, 11:30
                  oona napisał(a):
                  > zdaje sie na wysmienity zapewne muzyczny gust kucharza
                  > tylko poprosze nie za głosno

                  naturalnie,
                  jak Justyna z Nieznośnej lekkości bytu,
                  gdy w Genewie zrobiła awanturę w restauracji kelnerowi
                  bo muzyka ją dobijła, była wszędzie, głośno i za dużo
                  • oona Re: prawie niebo 18.01.02, 11:34
                    wiesz,rozmysliłam sie
                    najlepiej je sie w ciszy
                    nic nie rozprasza i docenic mozna wówczas
                    w pełni kunszt kucharza
                    • chudyy Re: prawie niebo 18.01.02, 11:38
                      oona napisał(a):
                      > wiesz,rozmysliłam sie
                      > najlepiej je sie w ciszy

                      dzięki, a lubisz muzykę gotowania, smażenie tłuszczu, przecedzanie makaronu przez
                      druszlak, odkorkowywanie butelek wina, perkujsja z garnków, syk pary z szbykowaru,

                      i kawa, aromatyczna, parzona po ciśnieniem, arabica najchętniej
                      • oona Re: prawie niebo 18.01.02, 11:43
                        lubie
                        ale jako widz,bo z gotowania u mnie jedynka
                        jak jestem u mamy wciskam sie w kąt kuchni i....patrze z podziwiam
                        i zazdroscia na to czego dokonuje
                        nawet nie smiem próbowac dorównac
                        • chudyy Re: prawie niebo 18.01.02, 11:50
                          oona napisał(a):
                          > jak jestem u mamy wciskam sie w kąt kuchni i....patrze z podziwiam
                          > i zazdroscia na to czego dokonuje
                          > nawet nie smiem próbowac dorównac

                          hm, myślę, że lepiej od swojej mamy gotuję, lepiej mi moje smakuje, choć kiedyś
                          miałem inne zdanie, cóż trening
    • Gość: anmanika Re: orkiestra gra dalej i kucharz na zapleczu IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.01.02, 11:14
      Czy kucharz pamiętał o dodaniu do bigosu śliwek suszonych (koniecznie polskich
      bo kalifornijskie się nie nadają!!) oraz miodu?
      A do nadzienia naleśników poproszę drobinkę zmielonych migdałów.
      Niech nam żyją antydiety!!!!
      • oona Re: orkiestra gra dalej i kucharz na zapleczu 18.01.02, 11:17
        niech zyją!!!
        byle nie za często...
      • chudyy kucharz zawsze otwarty na dobre pomysły 18.01.02, 11:24
        Gość portalu: anmanika napisał(a):
        > Czy kucharz pamiętał o dodaniu do bigosu śliwek suszonych (koniecznie polskich
        > bo kalifornijskie się nie nadają!!) oraz miodu?
        > A do nadzienia naleśników poproszę drobinkę zmielonych migdałów.
        > Niech nam żyją antydiety!!!!

        śliwki w bigosie muszą być i szklanka wina czerwonego także jest niezbędna,
        resztę wina można wypić razem z klientą,
        migdały do naleśników spróbuję niebawem dzięki za pomysł,

        i witam serdeczenie nową klientkę i do stołu zapraszam :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka