liriope
02.12.08, 12:18
Pomijam już typowe czarne koty, kominiarzy ,drabiny i takie tam...
-perły i pawie pióra ponoc przynoszą nieszczęscie tak mawiała mi
moja mamuśka jak byłam dzieckiem i kiedys takowe pióra dostała
niewiedząc o tym zabobonie,stały w wazonie i jak mama moja twierdzi
o tego czasu zaczeło jej sie wszystko sypac i nieukładać(ja mysle że
raczej to był zbieg różnych okoliczności a problemy odkładane w
czasie zawsze sie nawarstwiają i kiedys wybuchaja a o złosliwości
losu to juz nie wspone ten to nas potrafi ugodzic w najmniej
odpowiednim momecie naszego zycia)i dopiero nasza sasiadka która
pracowała w teatrze powiedziała co i jak jest z tymi piorami a finał
taki ze pióra wyladowały w piecu i ogień je pozarł hihi
-pamiętam jak byłam w ciąży wszystkie "dobre" ciocie mówiły mi żebym
nie przechodziła pod sznurem z bielizną, bo dziecko urodzi się
owinięte pępowiną lub tez abym nic nie szyła bo dzieco bedzie miało
zrosniete palce
-nie wolno leżących dzieci przekraczać w pasie, bo nie urosną.
-rozlanie atramentu lub rozsypanie soli niechcąco grozi kłopotami i
niepowodzeniem(to znowu mawiała moja swiętej pamieci babcia)
-jak sie znajdzie pieniądz — monetę lub banknot,trzeba chuchnąć na
ten pieniądz trzy razy.Takie chuchnięcie przynosi szczęście"-wiecie
co ja tez chucham ale tylko raz haha
-ponoc na stole nie stawia się ani nie sadza małych dzieci,
bo dzieci te przez to mogą się jąkać lub mieć ciężką wymowę, a mogą
i wcale nie mówić"-moje córcia to lubia na stole siedzieć i jak na
razie to przegada wszystki i bedzie jeszcze mało :-))
-odczynianie uroków-cos w tym musi byc bo jak moja corcia sie
urodziła i miała ponad miesiąc odwiedziła mnie koleżanka z pracy i
jak to mówia miała "słone lub złe oczy"i dziecko zaczeło płakac byc
kaprysne i nie chodzi tu o kolke ,chyba było tak przez ponad tydzień
2lekarki w przychodni nie wiedziały co jej jest i wysłały mnie do
szpitala lekarze tez nic mi specjalnego nie poradzili zwali na to że
dziecko musi sie zadopotwac do nowych warunków lub musi być na coś
uczulone.juz miałam serdecznie dosc i pojechalismy na wies do babci
mojego męza.Babcia ledwo zobaczyła prawnuczke zaraz powiedziała ze
mała ma urok,poszła po jakos tam babinke ta przyszła wzieła
półszkalnki wody,cos tam wrzuciła szeptała cos pod nosem, znaki
krzyza na czole i sercu małej zrobiła i mozecie mi wierzyc albo nie
małej przeszło jak ręką odjął i do dzis nie wiem co było małej ale
po tych odczynach przeszło.