stephen_s
20.02.09, 17:54
Zainspirowany częściowo pomysłem Roberta Heinleina z książki "Żołnierze
kosmosu", przedstawiam kolejny utopijny pomysł mający zmienić świat na lepsze :)
Otóz, w Polsce problemem jest to, że obywatele nie utożsamiają się ze swoim
państwem, prawda? Nie chodzą na wybory, nie ufają władzy, traktują państwo
wyłącznie roszczeniowo itd. No to ja mam taki pomysł:
Obowiązkowy staż zawodowy w instytucjach publicznych dla każdej osoby
kończącej 18 lat!
To znaczy: jeśli np. licealista kończy liceum, to ma obowiązek wybrać sobie
jakąś instytucję państwową, gdzie przez pewien czas popracuje (oczywiście za
wynagrodzeniem). Dzięki temu, młody człowiek będzie mieć okazję poznać
częściowo instytucje swojego państwa, oswoić sie z nimi i generalnie nabrać
postawy obywatelskiej :)
Jeśli zaś młody człowiek takiego stażu nie zgodzi się odbyć, czeka go sankcja
polegająca na utracie części praw publicznych, czyli np. prawa wyborczego :)
Na zasadzie: nie interesuje Cię Twoje państwo, to bądź konsekwentny i nie
podejmuj decyzji, które na nie wpływają. Ha! :)
Jak Wam sie podoba? :)