brezly
19.11.03, 09:34
Reinkarnacja i metapsychoza. Powszechnie wiadomo: jak
sie kto zasluzyl dobrze to sie odradza w postaci tworu
wyzszego. Jak sie kto nie zasluzyl to - won w nizsza
forme istnienia. Niby to jest jasne. Ale ko_laborant
porsuzyl dzis problem pojawienia sie w anstepnym zyciu
jako hydraulik, inny fachowiec domowy lub wrecz
hausmajster. Powstaje tu pewien problem. Z jednej
strony bowiem lepiej jako fachowiec niz jako paleczka
okreznicy. Z drugiej strony, przystosowana do warunkow
miejskich, mimo wszystko NIZSZA forma zycia. Z trzeciej
strony: zycie przyjemne, bo sie czlek moze powyzywac na
innych i zyje zyciem drapieznika w czas pelni jedzenia.
Z czwartej strony: w tej postaci sie juz nie moze
zasluzyc dobrze i leci w dol w nastepnym wcieleniu.
Ale atraktor to nie jest matematycznie patrzac, chyba
zeby fachowcy mogli sie doradzac tylko jako fachowcy
(fachowiec jako minimalna moralanie forma istnienia?
Watpliwe mimo wszystko.))Wtedy jednak po paru
pokoleniach cala ludzkosc skladalaby sie z fachowcow i
wtedy bardzo by cierpiala.