Dodaj do ulubionych

Jak rozpoznac "blacharę" ??

25.02.09, 11:15
Witam

Spotykam się z rożnymi kobietami i szukam tej właściwej, ale zazwyczaj jak
jest już dobrze do wydaje mi się ze ta kobieta leci na kasę. Zawsze to ja
płace za wszystko w pubach, pizzeriach itp. Ale nie chce robić z siebie
jelenia, fajnie by było jak by tez kobieta wyszła z jakaś inicjatywa, żeby
może podzielić się na pól albo ja zapraszam Cie do kina a ty kupujesz
popcorn.Dużo jest rozwiązań. Bo już mam dosyć kobiet które są blacharami. Jak
rozpoznać prawdziwa dziewczynę ??
Obserwuj wątek
    • petereczek Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 25.02.09, 11:25
      nie wiem jak rozpoznać w sensie odrzucić przed poznaniem
      ale sam znam świetnie ten problem, gdy panna na randce lub jeszcze na etapie
      pierwszych maili pyta "a jakie masz mieszkanie" "a jaki masz samochód" "a gdzie
      pracujesz i na jakim stanowisku (czyli jaka pensja)"
      albo wręcz "ile zarabiasz"
      coraz więcej kobiet sie nam zamienia w amerykanki ("zły czy dobry, byle by był
      bogaty, a jak bedzie jeszce mnie lubił to już wogóle super")
      niestety kapitalizm robi swoje :(
      kobiety zaczynają sie zamieniać w dziwki - czyli takie osoby co używają ciała z
      pełną premedytacją w celu osiągnięcia zysku materialnego i co oceniają faceta
      pod kątem kasy, a nie czy ma dobre serce i czy jest uczciwy
      czasem blachare poznasz jak zobaczysz kolesia z drogim nowym autem a w środku
      piękną dziewczyne
      • slash02 Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 25.02.09, 11:39
        Fajnie ze ktoś mnie rozumie. Wiesz ja jestem studentem i jeszcze nie
        doswiadczyłem tego co ty. Ale już widzę jak trudno znaleźć idealna kobietę,
        dodam że kobiety(studentki) już sie rozglądają za tymi co mają kasę, ja nie
        narzekam na jej brak ale pie.. nie będę wydawał na "dziwki" Bo to są w duzej
        mierze pieniądze zarobione przez rodziców. A moze masz jakis pomysl jak znaleźć
        tą odpowiednia
        • petereczek Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 25.02.09, 11:49
          wybacz, ale nie mam pomysłu - jakbym miał - nie byłbym sam
          ja należę do osób "biednych" i wiem ile znajomości mi sie kończyło jak panna
          dowiadywała sie jak mieszkam, jaki mam majątek
          niestety o WOLNĄ i ładną/dobrą/namiętną/wrażliwą/inteligentną/w miarę
          logiczna/wierną kobietę... baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo trudno
          • kingu5ka Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 04.03.09, 11:29
            widocznie Ty też zachowujesz się jak te 'blachary' lecące na kasę...po ulicach
            chodzi tyle kobiet którym nie zależy na kasie, tylko że Ty ich nie zauważasz bo
            (może ma jeszcze trądzik, albo cellulit na bioderkach)...
            • petereczek Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 04.03.09, 12:47
              kingu5ka napisała:

              > widocznie Ty też zachowujesz się jak te 'blachary' lecące na kasę...po ulicach
              > chodzi tyle kobiet którym nie zależy na kasie, tylko że Ty ich nie zauważasz bo
              > (może ma jeszcze trądzik, albo cellulit na bioderkach)...


              zauważam, ale na ulicy przechodniów nie zaczepiam
              zaczepiam te co na portalach randkowych mają wpisane "szukam związku" "szukam miłości"
        • kingu5ka Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 04.03.09, 11:27
          olśnij ją tak by oczy jej się świeciły, ale nie na widok kasy tylko Ciebie :)
          czasami wystarczy pomóc staruszce przejść przez drogę w chwili gdy obserwuje Cię
          jakaś panna - to działa :)

          pozdrawiam :*
      • kingu5ka Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 04.03.09, 11:23
        nie chcesz 'blachary' to nie szukaj księżniczki z bajki...lepiej ogladaj się za
        pannami mniej atrakcyjnymi, ale wartymi Twojej uwagi...to się opłaca...pozdrawiam...
      • la_vaniglia Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 10.03.09, 22:16
        > czasem blachare poznasz jak zobaczysz kolesia z drogim nowym autem a w środku
        > piękną dziewczyne

        nie zgadzam sie z tym, oczywiscie w drogim aucie mezczyzny zobaczysz pewnie
        tylko piekne kobiety, bo brzydkich tacy nie chca,ale nie zgadzam sie z tym ze im
        piekniejsza dziewczyna w im drozszym aucie tym wieksza z niej blachara.
        jestem z moim partnerem od 3,5 roku, jest on bardzo bogaty i byl bardzo
        przewrazliwiony od samego poczatku ze moge byc z nim dla pieniedzy, mowil mi to
        wprost,dopiero po 2,5 roku zaczal kupowac mi drogie prezenty. i ja sama juz na
        swojej skorze poczulam zazdrosc innych dziewczyn, kolezanek ktore mi mowily ze
        sie "ustawilam" itd.
        niestety sama dupa nie wystarczy jesli takiego faceta chce sie "zatrzymac"mowiac
        dosadnie, ludzie to nie roboty wyczuwaja nieczyste zamiary, odgrywana milosc i
        teraz z moim chlopakiem razem smiejemy sie z kelnerek ktore wija sie na jego
        widok. ale jest cos z prawdy w tym ze zazwyczaj piekne kobiety sie kreca przy
        mezczyznach zamoznych, oni moga wybierac, a szare myszki ktore nie maja pasji
        ani ladnej buźki ani nic ciekawego do powiedzenia nawet nie startuja,a startuja
        takie ktore sa bardziej pewne siebie niz niestety powinny. uwazam ze
        inteligentne dziewczyny z kazdym rozumnym facetem moga sie doagadac i miec super
        zycie,bez wzgledu na zawartosc portfela partnera, wiec nie zwracaja na bogatych
        uwagi. tak wiec co moge wam doradzic to chyba zabiegac o te co sie wami za
        bardzo nie interesuja..
        pozdrawiam
        • petereczek Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 11.03.09, 16:35
          > nie zgadzam sie z tym, oczywiscie w drogim aucie mezczyzny zobaczysz pewnie
          > tylko piekne kobiety, bo brzydkich tacy nie chca,ale nie zgadzam sie z tym ze i
          > m
          > piekniejsza dziewczyna w im drozszym aucie tym wieksza z niej blachara.

          ciekawe ?
          skoro im piękniejsza tym piękniejsze auto to to jest właśnie dowód na samouprzedmiotowienie sie kobiet
          a z chłopakiem co robi w sklepie i jeździ komunikacją miejską to czemu nie być ?

          > jestem z moim partnerem od 3,5 roku, jest on bardzo bogaty i byl bardzo
          > przewrazliwiony od samego poczatku ze moge byc z nim dla pieniedzy, mowil mi to
          > wprost,dopiero po 2,5 roku zaczal kupowac mi drogie prezenty. i ja sama juz na
          > swojej skorze poczulam zazdrosc innych dziewczyn, kolezanek ktore mi mowily ze
          > sie "ustawilam" itd.
          > niestety sama dupa nie wystarczy jesli takiego faceta chce sie "zatrzymac"mowia

          ah, więc kobiety to nie blachary, ale koleżanki tak rozumują i te koleżanki nie są blacharami ?
          a sformułowanie "niestety..." dowodzi wystarczająco, słowo niestety wypowiada sie gdy czegoś nam żal

          > dosadnie, ludzie to nie roboty wyczuwaja nieczyste zamiary, odgrywana milosc i
          > teraz z moim chlopakiem razem smiejemy sie z kelnerek ktore wija sie na jego
          > widok.

          i napewno tym kelnerkom chodzi o jego charakter...

          >ale jest cos z prawdy w tym ze zazwyczaj piekne kobiety sie kreca przy
          > mezczyznach zamoznych, oni moga wybierac, a szare myszki ktore nie maja pasji
          > ani ladnej buźki ani nic ciekawego do powiedzenia nawet nie startuja,a startuja

          a od kiedy pasje decydują o związku ?
          ja jestem grafikiem, grałem w zespole na perkusji , przez kilka lat w harcerstwie i jakoś każdą interesował tylko mój wzrost i to jaką mam pensje
          nawet jedna blachara z wypowiedających sie tu stwierdza "a co o muzyce mam gadać" i że dla niej pytanie o zarobki to norma

          > takie ktore sa bardziej pewne siebie niz niestety powinny. uwazam ze
          > inteligentne dziewczyny z kazdym rozumnym facetem moga sie doagadac i miec supe
          > r
          > zycie,bez wzgledu na zawartosc portfela partnera, wiec nie zwracaja na bogatych
          > uwagi.

          no inteligentna kobieta wybiera lepiej niż tylko chemią czy instynktem

          tak wiec co moge wam doradzic to chyba zabiegac o te co sie wami za
          > bardzo nie interesuja..

          taaak, no to ja od 2007 zabiegam o takie co jak wychodzi sie mnią nie interesują i co ? i nic ...
          doradzanie komuś zabiegania o te co sie nie interesują jest conajmniej sprzeczne z logiką
          • la_vaniglia Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 11.03.09, 20:48
            > ciekawe ?
            > skoro im piękniejsza tym piękniejsze auto to to jest właśnie dowód na samouprze
            > dmiotowienie sie kobiet
            > a z chłopakiem co robi w sklepie i jeździ komunikacją miejską to czemu nie być
            > ?

            nie zgadzam sie z Toba, bo kazda kobiete mozesz zobaczyc w takim aucie, rzecz w
            tym ze brzydkie zadko bo tacy faceci nie dopuszczaja do siebie brzydul

            > ah, więc kobiety to nie blachary, ale koleżanki tak rozumują i te koleżanki nie
            > są blacharami ?
            > a sformułowanie "niestety..." dowodzi wystarczająco, słowo niestety wypowiada s
            > ie gdy czegoś nam żal

            nie napisalam ze kobiety to nie blahary bo jest ich mnostwo, kolezanki to raczej
            w cudzyslowie "kolezanki" (znajome, nie przyjaciolki)

            a sformulowanie "niestety" bylo wlasnie do tych dziewczyn blahar ktore mysla ze
            cialem i ladna buzia zdzialaja wszystko

            > i napewno tym kelnerkom chodzi o jego charakter...

            tym kelnerkom chodzi wlasnie o jego portfel, dlatego sie z nich smiejemy

            > a od kiedy pasje decydują o związku ?
            > ja jestem grafikiem, grałem w zespole na perkusji , przez kilka lat w harcerstw
            > ie i jakoś każdą interesował tylko mój wzrost i to jaką mam pensje
            > nawet jedna blachara z wypowiedających sie tu stwierdza "a co o muzyce mam gada
            > ć" i że dla niej pytanie o zarobki to norma

            uwazam ze pasja odgrywa znaczna role w zwiazku u obu partnerow, bo to oznacza ze
            nie chodza tylko na imprezy i mierza wszystkich, ale czyms sie zajmuja, maja
            jakies inne zainteresowania niz samych siebie a wiec nie kisza sie we wslasnym
            sosie ale maja cos do powiedzienia na wiele tematow przez co sa ciekawymi
            osobami. no i czesto sie tak zdarza ze jak ktos umie sie zajac czyms innym niz
            tylko partnerem to jest pewny siebie co sprawia ze obie osoby do siebie lgna i
            sa nienasyceni swoimi spotkaniami, bo one sa ciekawe. kobiety ktore spotykasz sa
            widocznie puste i nie zdaja sobie z tego sprawy,ze duzo traca, bo sa zamkniete
            na wszystko co im obce. moj chlopak tez gra na perkusji, gitarze i pianinie i na
            poczatku bylam zazdrosna o te jego uwage skierowana gdzie indziej niz na mnie
            ale zdalam sobie sprawe z tego ze czas dla siebie u kazdego z partnerow jest
            zbawczy i to jest zwyczajnie zdrowe dla zwiazku:)Twoje randkowe panny widocznie
            chcialy bys im przez cale spotkanie mowil jakie one piekne i tak dalej.

            > no inteligentna kobieta wybiera lepiej niż tylko chemią czy instynktem

            jesli jestes tak negatywnie nastawiony to dla Ciebie kazde slowo czy to chemia
            czy instynkt czy logika znaczy jedno : chec posiadania pieniedzy.

            > taaak, no to ja od 2007 zabiegam o takie co jak wychodzi sie mnią nie interesuj
            > ą i co ? i nic ...
            > doradzanie komuś zabiegania o te co sie nie interesują jest conajmniej sprzeczn
            > e z logiką.

            pisalam to do tych ktorzy maja duzo pieniedzy i chca znalec dziewczyne ktora na
            nie nie leci.

            caly ten post mial na celu zaznaczenie ze nie wszystkie kobiety leca na
            kase,auta i tak dalej. bo jesli ktos pisze ze wszystkie to ja to odbieram
            osobiscie , a nie uwazam sie za taka i mam ku temu argumeny.

            nie wiem jakie sa dzisiejsze dziewczyny poniewaz nie obracam sie w takich
            kregach a moze dziewczyny ktore znam dobrze to ukrywaja. ale fakt ze babka
            zadaje pytanie ile ktos zarabia jest dla mnie conajmniej oburzajace i poprostu
            k****skie! dziewczyny sa zmanierowane i beszczelne. a jesli Ci mowi ze "o muzyce
            bedziemy gadac?" to bym takiej na Twoim miejscu odpowiedziala zeby wypie*****la,
            nie jest Ciebie warta! nie w Tobie wady a w tych zmianerowanych
            dziewczynach,jeszcze troche a nasi polscy mezczyzni beda wyruszali w dalekie
            podroze po to by sciagnac sobie kobiety ktore nie maja w sobie nalecialosci
            spoleczenstwa konsumpcyjnego! pozdrawiam
            • petereczek Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 11.03.09, 21:01
              no to miło mi że masz takie poglądy
              a tej co ma wypier***
              to sobie jej krytyczne wobec mnie posty możesz poczytać niżej ;)

              a serio nieraz , nie dwa, nie pięć sie zdarzało że panna zaczyna znajomość od "gdzie pracujesz" "na jakim stanowisku" wręcz po "a ile zarabiasz tam"
              i to pytanie pada jako jedno z pierwszych od kobiet dziś

              a pasje... wiesz, na 20 kobiet z którymi udało sie pogadać, pomejlować, zdzwonić sie, spotkać sie może 2-3 interesowało jakie mam hobby, co tworze, co tworzyłem
              może 3-4 uważały pytanie o pensje za niestosowne
              serio
              takie proporcje
              (panny z portali netowych, bo jako domator, nie pijący poznaje tylko przez net)
    • petereczek Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 25.02.09, 11:33
      jeszcze coś dodam - mam kumpla co chciał poznać panne "sercem" a nie "portwelem"
      koleś zarabia 4000-6000 na rękę ale udawał że pracuje w markecie za 1500 w
      trakcie randek - żadna z nim nie chciała kontynuować znajomości, potem jak
      przypadkiem wspominał (na złość im) o pracy w firmie komputerowej to one
      naaaagle pałały chęcią spotykania - ale on je odrzucał jako dziwki

      a drugi przykład autentyczny też - mam kolege co ma zeza, nie jest piękny, ale
      dba o siebie, sport, wogóle dobry człowiek
      i przez rok siedział na 3 portalach i szukał kobiety, nie odpisywała żadna
      kiedyś sie wkurzył i dał ogłoszenie na cafe chyba (o ile pamiętam) o treści "mam
      firmę ale duża kasa to nie wszystko, szukam se dziewczyny bo mi sie nudzi" - w 2
      dni miał 30 propozycji randek... 2 czy 3 najładniejsze zaliczył by sie wyżyć na
      nich, potem im powiedział, że nie ma firmy, podobno nieźle mu złorzeczyły , hehehehe
      ale powiedzenie "mam firme" starczało by panny rozkładały nogi

      zresztą ja niedawno pisałem z jedną , mieliśmy sie umówić, gadaliśmy pare razy
      przez telefon i ona uparcie drążyła "to ile wam płacą" bo jak usłyszała gdzie
      pracuje to myślała że "tam to podobno dobrze płacą" ale jak jej powiedziałem ile
      "tam płacą" to nagle ona nie ma czasu sie spotkać , bo jej coś wypada, a to
      babcia chora, a to kotek u weteryniarza, a to siostra ma problemy i pomóc musi...
      serio
      ale w 2 rozmowach telefonicznych drążyła ciągle temat pensji
      wczoraj sms, że jednak sie nie spotkamy, bo ona sie przeprowadza...
      ale tak milo sie gadało i taka była sympatyczna dopóki nie dopytala sie o pensje
      • slash02 Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 25.02.09, 11:42
        W sumie tak mi się wydaje żebym znalazł, tylko wiesz musi jakos wygladac :D
        • slash02 Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 25.02.09, 11:53
          sciagnij sobie albo poslucha

          Firma-fałszywe dziwki

          Strasznie mądra piosenka
          • petereczek Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 25.02.09, 12:01
            no dobre, dobre :)
            choć muza nie mój style, ale HipHop ma świetne texty i za to respect

            a panny jak z textów to mam na podwórku
            • slash02 Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 25.02.09, 12:14
              www.youtube.com/watch?v=l92ok_SHxsQ&eurl=http://popkulturalny.blog.polityka.pl/?p=74

              To jak bedziesz mial czas to obejrzyj sobie jeszcze ten film tu masz pierwszą
              cześć. Tez ukazujacy dziwki :D
              • petereczek Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 25.02.09, 12:23
                slash02 napisał:

                > www.youtube.com/watch?v=l92ok_SHxsQ&eurl=http://popkulturalny.blog.polityka.pl/?p=74
                >
                > To jak bedziesz mial czas to obejrzyj sobie jeszcze ten film tu masz pierwszą
                > cześć. Tez ukazujacy dziwki :D

                znam ten film, to generalnie już "zjawisko społeczne" :/
                moja ex mi sie przypomina "nie kochasz mnie? taka ładna bluzeczka, tak bym
                fajnie w niej wyglądała"
                jak ja chciałem do lasu na spacer albo do parku poodychać świeżym powietrzem to
                ona chciała H&M, Kappahl, i co tam jeszcze "zwiedzać" i tak jeździliśmy od
                Arkadii, Mokotów, Tarasy, BlueCity a potem "serial mam , nie obmacuj bo
                przeszkadzasz"
                czasem w weekend to były 3-4 galerie zwiedzone na oglądaniu bluzeczek, no i
                przez to jej miałem dość i sie cieszyłem jak sie rozpadło nam , ale wtedy nie
                myślałem, że większość taka jest
                wtedy jak sie rozpadło to myślałem "suuuper, jedną kretynke miałem niech idzie w
                cholere" a teraz... od maja 2007 jak szukam to normalnie mnie zalewa
                bo ja myślałem , że tylko ona taka była jedna, a teraz ...
                znaaam to , znaaaam
    • beatka_0 Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 25.02.09, 12:23
      witam serdecznie...to samo jest z Wami mężczyźni,mam już skończoną
      30-tkę,mam 13 letnie dziecko jestem od7lat rozwiedziona i coś na
      temat życia wiem już,nigdy nie szukałam faceta z kasą itd...szukałam
      uczuć i kogoś w kim mogę mieć oparcie..ale wiecie co Faceci mają w
      d...e dobre czułe kobiece serce,co z tego że nie jestem brzydka i
      mam zgrabne nogi marzyłam o cieple u boku kochanego faceta...wiem że
      większość was patrzy na panienki,które nie mają zobowiązań bo takie
      jak ja odrazu są skreślone...dla mnie zawsze najważniejsze były
      uczucia rodzina(może dlatego że mój św.pamięci ojciec był
      alkoholikiem awanturnikiem)a może była to kwestia wychowania mojej
      mamy...a więc podsumowując nie wszystkie kobiety są blacharami ale
      faceci są wzrokowcami i podobają się im raczej laski z prawie gołym
      cyckiem
      • petereczek Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 25.02.09, 12:32
        > mamy...a więc podsumowując nie wszystkie kobiety są blacharami ale
        > faceci są wzrokowcami i podobają się im raczej laski z prawie gołym
        > cyckiem

        tjaaa a kobiety nie są wzrokowcami ? są jeszcze większymi, jak sie im "chemia
        włączy" to są zaślepione całkowicie niezależnie czy drań czy oszust czy co "ale
        ma zniewalający uśmiech"

        kobieta.interia.pl/psychologia/ja-i-moj-swiat/news/amok-milosci,1256786,1655

        to skoro mówisz o rozwodzie, to sobie przeczytaj
        może też tak wybierałaś ?

        a że faceci nie chcą matek ? no bo wiesz , to jest tak, że najpierw one nas
        "porządnych" odrzucają, idą za tymi "niedobrymi" dają im wszystko a potem my
        mamy ponosić odpowiedzialnosć i konsekwencje jej zabawy z naszym przeciwieństwem ?

        nie mówię, że tak jest zawsze, ale w wielu przypadkach niestety tak jest
        najpierw ona wybrała jak wybrała, a potem jak już przestała mieć powodzenie to
        szuka innego

        przeczytaj ten artykuł co podlinkowany
        a wzrokowcy to kobiety są chyba bardziej , o czym sie przekonać można jak panna
        160 zaczyna profil randkowy od "wysokiego bruneta poznam, min. 180"
        to kobiety opierają wszystko o chemię a mało o rozum i logikę
        są takie co wręcz szczycą sie tym że lubią takich na których narzekaja - nigdy
        nie zrozumiem lubienia i dążenia do tego na co sie narzeka , do przeciwieństwa a
        nie podobieństwa, serio przeczytaj ten artykuł
        • beatka_0 Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 25.02.09, 12:55
          tjaaa a kobiety nie są wzrokowcami ? są jeszcze większymi, jak sie
          im "chemia
          włączy" to są zaślepione całkowicie niezależnie czy drań czy oszust
          czy co "ale
          ma zniewalający uśmiech" wiesz zastanawiam się nad tym co mi
          odpisałeś....nie zgodzę się z Toba do końca...gdybyś mnie poznał to
          inaczej byś zaczął myśleć,uciekasz gdy w domu rodzinnym jest
          źle,spotykasz kogoś kto mysli tak jak ja(tak Ci się wydaje)tak samo
          mówi o domku cieple rodzinnym i niby pragnie tego by to stworzyć z
          Tobą.. masz wtedy niespełna 18lat i marzysz o spokoju i cieple
          rodzinnym a gdy to już niby zaczyna się spełniać przecierasz oczy
          nabierasz doświadczenia i widzisz że on nie chciał partnerstwa i
          rodziny tylko gosposię domową bo jego mama jest zawsze NAJWAŻNIEJSZA
          a ty jesteś nikim...heheh,w wieku 18 lat już wiedziałam czego
          potrzebuję i pragnę i jasno o tym mówię by uniknąć
          rozczarowania,wtedy zapewne byłam jeszcze młodziutka i
          niedoświadczona ale dziś już mam swoje zdanie na temat większości
          mężczyzn,którzy nie dają szans,by poznać się bliżej i
          wrzucająkobiety wszystkie do jednego worka to niesprawidliwe!!!Nie
          twierdzę że wszyscy faceci są tacy sami wierzę że gdzieś chodzi ten
          normalny,któey wie tak naprawdę czego chce i nie szuka łatwej
          zdobyczy na chwilkę zapomnienia i jest w stanie zaryzykować i
          uwierzyć że PRAWDZIWA MIŁOŚĆ ISTNIEJE
          • petereczek Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 25.02.09, 13:07
            tjaaaa
            a kobiety nie wrzucają do jednego worka ?
            jak sie jest miłym to sie usłyszy "ciepłe kluchy, nudziarz"
            nie ważne że można mieć 100 pasji ale jej chamek-maczo-drań ma jedna pasje "mecz
            w tv, stara podaj piwo" , to i tak one obrócą kota ogonem i stwierdzą że np.
            spokojny facet co ma pełno pasji i osiągnięć - jest nazwany nudnym bo jest
            spokojny i miły dla kobiet

            tak samo kobiety mają z wzrostem "bo przy nim się czuję bezpieczna" , a koleś
            niski może latami trenować walki, ale co... ona go odrzuci, wybierze nawet
            gorszego znacznie fizycznie, ale wyższego "bo przy nim się czuję bezpiecznie"
            a wysoki bardziej wywrotny i jak na ziemie leci to większy wstrząs mózgu i
            dłużej oszołomiony zanim wstanie , na dodatek łamliwość kości tych wysokich
            szczupłych facetów jest większa niż tego małego krępego
            nie ważne...

            mam nadzieje że ten artykuł przeczytałaś
            • beatka_0 Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 25.02.09, 13:14
              petereczek napisał:

              > tjaaaa
              > a kobiety nie wrzucają do jednego worka ?
              > jak sie jest miłym to sie usłyszy "ciepłe kluchy, nudziarz"
              > nie ważne że można mieć 100 pasji ale jej chamek-maczo-drań ma
              jedna pasje "mec
              > z
              > w tv, stara podaj piwo" , to i tak one obrócą kota ogonem i
              stwierdzą że np.
              > spokojny facet co ma pełno pasji i osiągnięć - jest nazwany nudnym
              bo jest
              > spokojny i miły dla kobiet
              >
              > tak samo kobiety mają z wzrostem "bo przy nim się czuję
              bezpieczna" , a koleś
              > niski może latami trenować walki, ale co... ona go odrzuci,
              wybierze nawet
              > gorszego znacznie fizycznie, ale wyższego "bo przy nim się czuję
              bezpiecznie"
              > a wysoki bardziej wywrotny i jak na ziemie leci to większy wstrząs
              mózgu i
              > dłużej oszołomiony zanim wstanie , na dodatek łamliwość kości tych
              wysokich
              > szczupłych facetów jest większa niż tego małego krępego
              > nie ważne...
              >
              > mam nadzieje że ten artykuł przeczytałaś
              To jestem jedna na milion...heheh doświadczona normalna i wiedząca
              że piękna buźka jeść nie daje bo uroda przemija a dobre serce
              pozostaje o ile o nie się potrafi zadbać,by drugiemu sercu było
              dobrze i czuło się kochane zawsze!!!
    • zlosnica.poskromiona Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 25.02.09, 12:31
      O żesz w mordę, że się tak nieładnie wyrażę...
      Albo, Panowie, macie niesamowite (nie)szczęście do kobiet, albo nie
      wiem co. Naprawdę tak mało jest fajnych dziewczyn, że na żadną nie
      trafiliście?

      Jak któryś chce, udostępnię swoje DNA do sklonowania ;) Ale to
      trochę trwa, nie wiem czy chcielibyście czekać tyle...

      Szczęścia życzę, obu.

      • petereczek Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 25.02.09, 12:34
        zlosnica.poskromiona napisała:

        > O żesz w mordę, że się tak nieładnie wyrażę...
        > Albo, Panowie, macie niesamowite (nie)szczęście do kobiet, albo nie
        > wiem co. Naprawdę tak mało jest fajnych dziewczyn, że na żadną nie
        > trafiliście?
        >
        > Jak któryś chce, udostępnię swoje DNA do sklonowania ;) Ale to
        > trochę trwa, nie wiem czy chcielibyście czekać tyle...
        >
        > Szczęścia życzę, obu.
        >

        bo fajnych i WOLNYCH jest mało - dlatego
        fajne już dawno zajęte a jak nam sie rozpadło z jakichś powodów (moja np.
        odeszła do wyższego i bogatszego i mi to w oczy powiedziała "bo przy nim się
        czuję taka maleńka i bezbronna" "bo on ma samochód i możemy jeździć na wycieczki
        różne") to szukamy i trafiamy siłą rzeczy na te WOLNE
        • zlosnica.poskromiona Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 25.02.09, 12:43
          Ach, widzisz, nic tylko za mężatki musisz się wziąć ;)

          Bo z tego opisu tylko pierwsze nie pasuje:
          >WOLNĄ i ładną/dobrą/namiętną/wrażliwą/inteligentną/w miarę
          logiczna/wierną kobietę... <

          O parę lat za późno, petereczku :( a tak bym chciała Ci pomóc ;)
          • slash02 Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 25.02.09, 15:29
            Kiedyś usłyszałem od starszej osoby taki tekst brzmiał on mniej wiecej tak
            Najleprze dziewczyny zaklepane są juz w liceum, później jest jeszcze jedna
            szansa na studiach, jeżeli tu sobie nie znajdziesz dobrej kobiety(żony) to
            pozniej juz tylko zostaj Ci albo rozwódki albo z nieszczesliwych związków.

            Chyba coś w tym jest
            • petereczek Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 25.02.09, 15:37
              niom, dlatego ja podrywam coraz młodsze, najpierw zaczynałem w okolicy moich lat
              +/- 2 lata, potem 25-30, teraz zaczynam 20-25 stwierdzając że starsze fajne już
              zajęte , szkoda, ze to młodsze o 7-10 lat wogóle nie chcą gadać, bo myślą, że
              jak facet ma 31 lat to be i chce tylko sie zabawić a dla nich już za stary bo
              też ma inne "problemy życiowe" niż sesja kolokwium i codzień rano do pracy, wiec
              nie będzie szlajania sie przez noc po mieście i drugą noc śpiąc do południa nie
              wspominając o wakacjach

              te najtrwalsze pary co znam - są właśnie z liceum, kolega z żoną jest razem już
              14 lat, zaczęli ze sobą chodzić i kochać sie koło 2-3 klasy liceum, które
              skończyliśmy 1997
              na politechnice to ja wogóle miałem 2 dziewczyny tylko...
              • petereczek Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 25.02.09, 15:42
                choć nie wiem jakie i tu może mieć to znaczenie, że ten chłopak był wtedy
                najbogatszy bo to syn pewnego właściciela przetwórni mięsa,
                jak kiedyś w liceum mało kto miał komputer w domu to on już miał swój samochód
                więc może dlatego też najładniejsza dziewczyna sie tak trzyma gościa którego
                tatuś pewnie na liście 100 wprost mógłby być , no powiedzmy na liście 200 ;]
                wiec też pytanie jakie to miało dla niej znaczenie
                ale ogólnie małżeństwem są chyba 10 lat , bo po maturze sie hajtnęli i od razu
                dom tatuś postawił itd
                nie wiem jakie to miało znaczenie
                ale ogólnie inne pary (nie bogaczy) co znam to też z liceum pary
              • slash02 Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 25.02.09, 15:43
                w liceum to patrzyło sie na urodę i te co nam sie podobały z wyglądu wolały
                starszych. Była masa fajnych dziewczyn które dopiero poźniej okazało się ze maja
                w sobie potencjał :d I mądrzy uczniowie wybierali te z potencjałem i teraz maja
                dziewczynę z miłości i w dodatku nie grzeszącą urodą, ale gdzie ja myslalem w LO
                o żonie...
                • petereczek Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 25.02.09, 15:49
                  no liceum, studia, i tak masz szczęście że nie wychowano Ciebie w moherowej rodzinie
                  w liceum to ja wierzyłem (bo matka mi takich kretynizmów i rodzina nakładła) ,
                  że "sex to brukanie piękna" "to grzech i krzywdzenie kobiet"
                  u mnie w rodzinie sie uważa, ze antykoncepcja to grzech, 69 zboczenie, a jak
                  powiedziałem bratu ciotecznemu, żeby jechał panne w inny otwór jak tabletek nie
                  uznaje, to mi wrzasnął "nie będziesz zbawiony"
                  więc sie ciesz, że tak nie wyrosłeś
                  ja zacząłem nieśmiało podrywać w połowie studiów, jak zobaczyłem, że świat mojej
                  matki a świat realny ludzi to 2 różne rzeczy i że przyjemność to nie jest coś złego
                  w liceum to ja jedynie myślałem "by polska była wielka, rosła w siłę z maryją"
                  zniszczono mi młodość :/
                  a dziś panny sie dziwią jak gadamy i mówię, że ślub kościelny nigdy bo moja noga
                  w żadnym kościele nie postanie, nawet jako turysty na wycieczce
    • lambda85 Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 26.02.09, 01:05
      Hmmm.... Moje ogólne spostrzeżenie - zacznij spotykać się z feministycznie
      usposobioną panną :)

      I nie bądź naiwny i nie płać za laski na pierwszych randkach, bo niby z jakiej
      racji - każdy powinien płacić za siebie... A jak pannie na pierwszym spotkaniu
      to nie pasuje to niech na spada na drzewo: ;)
    • stara-a-naiwna :-/ 27.02.09, 21:16
      Chłopaki skąd Wy takie panienki znajdujecie?

      ja i większość moich koleżanek poczuwamy się do ponoszenia kosztów
      wiadomo, miło jak facet czasami za coś zapłaci, gdzieś zaprosi itp.
      ale na tyle wyobraźni każda ma ze to nie worek czy studnia finansowa
      bez dna.

      Aha... i pytanie "gdzie mieszkasz" nie musi świadczyć że kobieta
      leci na kasę. To zwykłe wybadanie zaradności - źle świadczy jak
      koleś w wieku lat 30+kilka mieszka z rodzicami i nie próbuje z tym
      nic zrobić (albo ma dwie lewe rączki i nie jest samodzielny albo
      jest wyjątkowo wygodny i nie przeciął pępowiny)

      ps. Blacharę poznać po tym, ze na początku znajomości nie ma oporów
      przyjmować drogich prezentów (które są teoretycznie zobowiązujące)

      • petereczek Re: :-/ 28.02.09, 02:19
        stara-a-naiwna napisała:

        > Chłopaki skąd Wy takie panienki znajdujecie?

        z kątowni

        > Aha... i pytanie "gdzie mieszkasz" nie musi świadczyć że kobieta
        > leci na kasę. To zwykłe wybadanie zaradności - źle świadczy jak
        > koleś w wieku lat 30+kilka mieszka z rodzicami i nie próbuje z tym
        > nic zrobić (albo ma dwie lewe rączki i nie jest samodzielny albo
        > jest wyjątkowo wygodny i nie przeciął pępowiny)

        jest
        tak jak takie pytania z wczoraj z GG:

        Anka3 (26-02-2009 19:52)
        gdzie pracujesz
        Ja (26-02-2009 19:52)
        w takim dużym budynku
        Anka3 (26-02-2009 19:53)
        a na jakim ty stołku chłopcze siedzisz
        Ja (26-02-2009 19:53)
        szary, mam 2 oparcia, ale lewe lekko urwane

        dla mnie to ewidenty przykład, panna ledwo odpisała na anonsik a już pyta o prace i stanowisko

        a co do zaradności - gó... prawda

        można być niezaradną pierdołą co ledwo pralke umie włączyć, kranu nie naprawi, kontaktu nie wymieni, nie otynkuje, ale ma mieszkanie bo bogaci rodzice kupili
        a z drugiej strony można jak ja - umieć wiele, bo bieda nauczyła i szyć na maszynie, i robić meble i tynk, murowanie, malowanie, sieć elektryczną, tylko mieszkać z matką - bo bieda była, ojciec alimentów nie płacił, pracodawcy nie chcieli zatrudnić za tyle by móc wziąć kredyt i kupić mieszkanie
        dalej wiele osób w tym kraju (chyba mediana) zarobków wynosi 1500 netto
        nikt nie da kredytu takiej osobie i taka osoba mimo prób szukania nowej pracy może sie nie wyrwać w pojedynke
        dlatego we dwoje lepiej i jako para coś wynająć
        a to gadanie, że facet ma od razu wszystko mieć - to właśnie objaw blacharstwa jaki reprezentujesz

        to nie jest niezaradność
        znam takich co im rodzice kupili, a jak trzeba śrubkę wkręcić to muszą fachowca wołać

        to nie świadczy o zaradnośći lub jej braku - gdzie sie mieszka , ale o sytuacji w polsce dla pracowników, którym sie płaci tyle, że nie stać ich
        dla przykładu z rok temu wynajem kawalerki w wawie to było 1200 bez opłat licznikowych
        jak sie doliczy jedzenie, bilety, opłaty... to trzeba by zarabiać 2500 netto by przeżyć
        a ile osób ma taką pensje ??
        polscy pracodawcy najchętniej nic by nie płacili
        to nie wina kogoś - ale kapitalizmu wrednego w polskim chorym wydaniu w którym kierowca walca ma 3 razy tyle co nauczyciel w szkole to on robi blachary
        to że sie mieszka z rodziną to nie jest wina osoby, bo osoba może być wykształcona, wysyłać CV i oferuje sie jej tyle, że nie zamieszka sama
        ale właśnie po tym sie pozna blachare, że ona rozróżnia "zaradnych" i "nieudaczników" a nie "dobrych ludzi" "złych ludzi"
        • stara-a-naiwna Re: :-/ 28.02.09, 14:44

          > jest
          > tak jak takie pytania z wczoraj z GG:
          >
          > Anka3 (26-02-2009 19:52)
          > gdzie pracujesz
          > Ja (26-02-2009 19:52)
          > w takim dużym budynku
          > Anka3 (26-02-2009 19:53)
          > a na jakim ty stołku chłopcze siedzisz
          > Ja (26-02-2009 19:53)
          > szary, mam 2 oparcia, ale lewe lekko urwane
          >
          > dla mnie to ewidenty przykład, panna ledwo odpisała na anonsik a
          już pyta o pra
          > ce i stanowisko

          Chłopczyku a oczym ona ma z tobą rozmawiać?
          o pogodzie?
          jakiem muzyki słuchasz?
          ulubiona marka odzieży?

          Dla mnie to normalne pytanie o to co robisz i z czego żyjesz.
          jak bym miała 17 lat to bym mogła pogadać pewnie z 40 minut na takie
          pierdołowate tematy, ale poznając kogoś nowego pytam o rzeczy
          najistotniejsze (praca jets jedną z głównych dziedzin życia)


          > a co do zaradności - gó... prawda
          >
          > można być niezaradną pierdołą co ledwo pralke umie włączyć, kranu
          nie naprawi,
          > kontaktu nie wymieni, nie otynkuje, ale ma mieszkanie bo bogaci
          rodzice kupili
          > a z drugiej strony można jak ja - umieć wiele, bo bieda nauczyła i
          szyć na masz
          > ynie, i robić meble i tynk, murowanie, malowanie, sieć
          elektryczną, tylko miesz
          > kać z matką - bo bieda była, ojciec alimentów nie płacił,
          pracodawcy nie chciel
          > i zatrudnić za tyle by móc wziąć kredyt i kupić mieszkanie
          > dalej wiele osób w tym kraju (chyba mediana) zarobków wynosi 1500
          netto
          > nikt nie da kredytu takiej osobie i taka osoba mimo prób szukania
          nowej pracy m
          > oże sie nie wyrwać w pojedynke
          > dlatego we dwoje lepiej i jako para coś wynająć
          > a to gadanie, że facet ma od razu wszystko mieć - to właśnie objaw
          blacharstwa
          > jaki reprezentujesz

          nie wiesz co repreznetuję, nie wiesz kto płaci za moje przyjemności
          (czy ja sama kosztem pracy na półtora etatu czy prawdziwy książe z
          bajki w wieku mojego ojca), nie wiesz z jakimi facetami się umawiam
          i sypiam i ile godzin dziennie praucję żeby było mnie stać na to co
          mam.
          Więc sobie podaruj te pseudo psycholoiiczne i dogłebne oceny mojej
          osoby.


          > to nie jest niezaradność
          > znam takich co im rodzice kupili, a jak trzeba śrubkę wkręcić to
          muszą fachowca
          > wołać
          >
          > to nie świadczy o zaradnośći lub jej braku - gdzie sie mieszka ,
          ale o sytuacji
          > w polsce dla pracowników, którym sie płaci tyle, że nie stać ich
          > dla przykładu z rok temu wynajem kawalerki w wawie to było 1200
          bez opłat liczn
          > ikowych
          > jak sie doliczy jedzenie, bilety, opłaty... to trzeba by zarabiać
          2500 netto by
          > przeżyć
          > a ile osób ma taką pensje ??
          > polscy pracodawcy najchętniej nic by nie płacili
          > to nie wina kogoś - ale kapitalizmu wrednego w polskim chorym
          wydaniu w którym
          > kierowca walca ma 3 razy tyle co nauczyciel w szkole to on robi
          blachary
          > to że sie mieszka z rodziną to nie jest wina osoby, bo osoba może
          być wykształc
          > ona, wysyłać CV i oferuje sie jej tyle, że nie zamieszka sama
          > ale właśnie po tym sie pozna blachare, że ona
          rozróżnia "zaradnych" i "nieudacz
          > ników" a nie "dobrych ludzi" "złych ludzi"

          Znam róznych ludzi który wynajmują pokój w mieszkaniach ale
          mieszkają same - bo to jest dla nich prioeytetem i jakąs wartością.
          Takie narzekanie to dla mnie brak zaradności. Co zorbiłeś, zeby
          zmienić - polepszyć swoją sytuację?

          Umawiałam się z róznymi facetami: jedni mieli kasę inni wcale (ale
          mieli pomysł na siebie).
          Wiem jedno, nie zniosła bym faceta z kompleksami... a ja ciebie po
          Twoich wypowiedziach tak właśnie spostrzegam.
          • petereczek Re: :-/ 28.02.09, 14:50
            "Chłopczyku a oczym ona ma z tobą rozmawiać?
            o pogodzie?
            jakiem muzyki słuchasz?
            ulubiona marka odzieży?

            Dla mnie to normalne pytanie o to co robisz i z czego żyjesz."


            no czyli jesteś dziwką i blacharą
            bo jak muzyka nie interesuje,
            o odzierzy gadać ??? to też "materialne pytanie"

            dla mnie normalne pytania to "jaki film ostatnio sie spodobał" "co lubisz robić w wolnym czasie" "jakie masz hobby" "czy masz jakieś twórcze hobby, czy coś tworzysz, grasz, malujesz" "gdzie lubisz chodzić"

            a jak dla kogoś to co ty piszesz jest normalne... tylko dla blachar
            • stara-a-naiwna Re: :-/ 28.02.09, 17:36
              No widzisz... bnlachara
              ale na tyle kulturalna, ze ludzi którch nie zna nie obraża.


              I blachara która ma dwie rączki i głowę na karku i coś z tym robi.
              I kompleksów też nie mam
              i nie wstydzę się tego co robię
              i płacę za siebie rachunki
              i jestem samodzielna.

              I przyjemnosci rozmawiać z tobą nie mam.
          • la_vaniglia Re: :-/ 12.03.09, 18:53
            > > Anka3 (26-02-2009 19:53)
            > > a na jakim ty stołku chłopcze siedzisz

            uwazasz ze to jest normalne pytanie o prace i co on robi w zyciu czy bezczelne
            pytanie wprost jakie stanowisko znajmuje? bo dyrektor albo menedzer moze byc w
            zoo jak i w korporacji miedzynarodowej. a jej nie chodzilo o jego
            zainteresowania i czym sie na codzien zajmuje tylko jak duzo kasy bierze do
            domu, na Boga! nie ma to jak usprawiedliwianie zwyklej kurewki! i nienawidze jak
            kobieta pisze do przedstwiciela plci przeciwnej na per "chlopcze" bo to oznacza
            ze ona go przesluchuje jak nauczycielka majaca przewage nad uczniem, okzuje
            totalny brak szacunku do osoby, ale skoro Ty sama piszesz "chlopczyku" to nic
            dziwnego ze taka sprzedajna kur** usprawiedliwiasz bo to twoj pokroj..

            > Chłopczyku a oczym ona ma z tobą rozmawiać?
            > o pogodzie?
            > jakiem muzyki słuchasz?
            > ulubiona marka odzieży?

            faktycznie to sa jedyne tematy poza praca. (ubrania, muzyka)
            ...pogratulowac!
            • petereczek Re: :-/ 13.03.09, 00:15
              la_vaniglia napisała:

              > faktycznie to sa jedyne tematy poza praca. (ubrania, muzyka)
              > ...pogratulowac!


              czyli już rozumiesz mój i innych wrogi stosunek do kobiet ? :)
              fajnie że są takie jak Ty, chciałbym takie na mojej drodze spotykać, serio
              ale nie udaje sie jakoś :/
              • la_vaniglia Re: :-/ 15.03.09, 23:10
                no to chyba sa takie, co nie wszystkich reprezantantek bronia na sile i w imie
                "solidarnosci jajnikow":) jestem kobieta i mam jakies tam kolezanki, ale
                generalnie w moim calym niedlugim zyiu zauwazylam ze czesto kobiety sa bardziej
                bezwzgledne, obludne rywalizujace i krzywdzace niz sami mezczyzni. a faceci
                krzywdza jak krzywdzili nie mniej, ale nie wiecej, sa za to prostolinijni i
                latwiec sie z nimi dogadac.
                pozdrawiam i o zdrowie pytam..
                • petereczek Re: :-/ 16.03.09, 23:21
                  no ale jest wiele kobiet z podejściem "ach jak on odszedł to był drań" nawet jak to ona była drań "bo jajniki"
                  dobrze że jesteś inni, ale niestety statystyczne przedstawicielki płci na jakie trafiałem były właśnie z tych co oboje nie lubimy :]
                  no i po za kasą było jeszcze że jestem za niski i że źle że nie pije, bo wg. nich kto nie pije ten jest nudny
                  • la_vaniglia Re: :-/ 17.03.09, 13:57
                    tekst z piciem mnie rozwalil, prawie zlecialam z krzesla:)
                    to juz wiesz dlaczego te kobiety byly takie a nie inne!pawdziwe okazy
                    pustoty,kasa i imprezki,pokazanie sie i zaimponowanie w towarzystwie idiotow to
                    priorytety!!wiele z nich bedzie zalowalo zasad segregacji partnerow, bo jak
                    jedna czy druga wyjdzie za mezczyzne ktory co trzeci dzien bedzie "łoił" alkohol
                    to bedzie placz ze ona nie wybierala sobie alkoholika...
                    szukaj raczej w tych dziewczynach co tak nie rzucaja sie w oczy swiecidelkami i
                    napisami "playgirl"
                    jakis sklep z ksiazkami i muzyka? empik?:)miedzy regalami odkrywa sie calkiem
                    niezle okazy
            • stara-a-naiwna Petereczek i la_vanglia 17.03.09, 15:15
              Pozwolę sobie odpisać wam współnie:

              Petereczek - potrafisz z kimś rozmawiać o pogodzie, muzyce czy
              odzieży przez cały wieczór?
              No to fajnie, bo ja nie. Potrafię powiedzieć za to jak mi minął
              dzień - i skoro w pracy spędzam ponad 1/3 mojego życia to jest to
              dla mnie naturalny temat, i skoro z kimś rozmawiam to znaczy, ze
              jestem nim zainteresowana - ciekawa co robi przez przynajmniej 8
              godzin dziennie.
              Praca to nie sex i nie jest tematem tabu.

              "no czyli jesteś dziwką i blacharą
              bo jak muzyka nie interesuje,
              o odzieży gadać ??? to też "materialne pytanie"

              99% pytań może być uważanych za materialne - np. czy byłeś na
              koncercie też (jeśli koncert był w Berlinie a nie było Cię stać na
              bilet na przykład), jaką miałeś pogodę na wakacjach? (jeśli byłeś
              nad Bałtykiem to lało, albo miałeś ciągle upał 35' czyli Adriatyk),
              co lubisz jeść na obiad? (albo stać cię na wszystko, albo nie jesteś
              wybredny i jesz wszystko, albo musisz zadowolić się pierogami albo
              naleśnikami w barze studenckim bo nie masz kasy)

              I szczerze mówią nie interesuje mnie jakiej facet z którym się
              umawiam słucha muzyki - nie ma to dla mnie żadnego znaczenia (być
              może dlatego, że ja słucham "wszystkiego" a głownie radia). Pamiętam
              za to czasach LO i podstawówki to było jednym z głównych pytań nowo
              poznanych osób. Chyba trochę wyrosłam z tego.

              O nazywaniu osób których nie znasz dziwkami i blacharami nie chce mi
              się z Tobą rozmawiać.
              Świadczy to o twojej kulturze (albo raczej jej braku)


              I nigdy nie twierdziłam, że facet z którym się umawiam ma od razu
              wszystko mieć (mieszkanie, samochód itd),a ma mieć pomysł na siebie
              i umieć gospodarować kasa (jeśli ktoś zarabia porównywalnie do mnie
              i nie ma nic albo ma jeszcze długi to jest to dla mnie przynajmniej
              zastanawiające i nie widzę w kimś takim potencjalnego partnera).
              Dla mnie pieniądze sa ważne - bo nie spadają mi z nieba, zarabiam je
              i liczę się z moimi wydatkami.
              Osoby które twierdzą, że dla nich pieniądze nie są ważne zazwyczaj
              kłamią.

              "ale właśnie po tym się pozna blachare, że ona rozróżnia "zaradnych"
              i "nieudaczników" a nie "dobrych ludzi" "złych ludzi" "
              Nie dzielę ludzi na zaradnych i nieduczników. Doceniam i w jakiś
              sposób imponuje mi umiejętność radzenia sobie a nie użalania się i
              załamywania rąk.

              I życie nauczyło mnie, ze "dobroć" ludzka bywa bardzo względna.



              La vangilia - pisze do niego per "chłopczyku" bo facet który na
              forach się uskarża i użala że panienki to chu** i że żadna go nie
              chce, bo biedny i niski jest dla mnie chłopcem. W jego oczach on
              jest pokrzywdzony przez los i cały świat i nie ma w jego sytuacji
              ani kawałka jego udziału (jest bierną ofiarą).
              To dla mnie chłopiec który gdyby mógł by korzystał (niezobowiązujący
              sex a jak by się już wyszalał wielka miłość z prawdziwą królewną z
              bajki).... Widzi tylko swoją krzywdę a nie widzi tego, ze nawet jak
              by poznał jakaś dziewczynę która będzie miałą ochotę na sex
              (załóżmy, ze nie zobowiązujący i jednorazowy) to nawet nie biedzie
              miał gdzie się z nią podziać.
              I znowu będzie pokrzywdzony i tak w kółko.


    • jchlebowska Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 27.02.09, 21:43
      hehe a mi mowia odwrotnie i to faceci :D, że jestem zbyt bezposredni i powinnam
      sie zdobywac. Jak znajdziecie złoty śrdek dajcie znać :P
      • cus27 Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 28.02.09, 07:33
        jchlebowska napisała:

        > hehe a mi mowia odwrotnie i to faceci :D, że jestem zbyt
        bezposredni i powinnam
        > sie zdobywac. Jak znajdziecie złoty śrdek dajcie znać :P
        jchlebowska...juz chyba znalazlas-raz facet,raz baba(pozazdroscic-
        tylko czego?).
    • oskar146 Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 27.02.09, 21:56
      blachara = lachociąg = spermochlip oder blachara = spermochlip +
      lachociąg czyli zależy na co Cię stać
      • jchlebowska Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 27.02.09, 22:10
        podobno juz w tych czasach lachociag to pozytywny objaw tak se tu dowiedzialam :)
        • petereczek Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 28.02.09, 01:34
          jchlebowska napisała:

          > podobno juz w tych czasach lachociag to pozytywny objaw tak se tu dowiedzialam
          > :)

          dla mnie pozytywne jeśli ze mną :)

          jeśli kobieta sie seksi z miłości i sexi wyuzdanie to jest cudowna i wspaniała

          jeśli kobieta robi to tylko z bogatym - to jest qrv** szmata, dziwka, blachara i co tam jeszce

          więc lachociąg nie oznacza blachary
          lachociąg to takie coś z dyskotek/klubów , choć w naszym katolickim społeczeństwie seks oralny dalej jest traktowany jako coś złego przez większość statystyczną
          stąd negatywne określenia do czegoś, co w innych krajach nie ma swoich określeń negatywnych
          ale takie słowa biorą sie stąd, że ktoś tu wbił nam, ze to co wszyscy w koło robią jest złe
          np. moja ex mówiła, że "tego sie nie całuje, bo tym sie potrzeby załatwia" "to tylko dziwki i lafiryndy robią"
          potem spotkałem pare dziewczyn o podobnych poglądach a u tych normalnych to wywoływało zdziwienie i śmiech
          więc niestety jak ktoś sie wychował w domu jak mój, ale miał mało mózgu by sie wyzbyć "tego co kazali i nauczyli" to pewnie używa takich słów na normalne kobiety
          to ja wole słowo "zimna ryba" na takie co tego nie robią - a takich jest pełno
          • leziox Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 02.03.09, 07:37
            Blachara tu,lachociag tam,tak czy inaczej,pomijajac juz dyskusje,z szybkim
            seksem nie ma problemu.Lata cale korzystalem z tego pelnymi garsciami.I wiecie
            co?Im co jest bardziej dostepne,tym szybciej moze sie znudzic,hehehe.Nie
            twierdze ze szukam milosci,bo ta przynosi ze soba tylko cierpienia i
            problemy,ale zwykle "dymanko" bez pobycia razem,pogadania o czymkolwiek jakos
            mnie ostatnio nie bawi.
            • petereczek Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 02.03.09, 23:55
              leziox napisał:

              > Blachara tu,lachociag tam,tak czy inaczej,pomijajac juz dyskusje,z szybkim
              > seksem nie ma problemu.Lata cale korzystalem z tego pelnymi garsciami.I wiecie
              > co?Im co jest bardziej dostepne,tym szybciej moze sie znudzic,hehehe.Nie
              > twierdze ze szukam milosci,bo ta przynosi ze soba tylko cierpienia i
              > problemy,ale zwykle "dymanko" bez pobycia razem,pogadania o czymkolwiek jakos
              > mnie ostatnio nie bawi.

              no nawet nie wiesz jakby sie zamienił :(
              mnie brak tego totalnie załamał ;(
    • cus27 Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 02.03.09, 07:47
      Masz racje!
    • lacido Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 02.03.09, 15:01
      To po co wyrywasz takie laski? Przecież łatwo się zorientować jakie ktoś ma
      priorytety, jak laska powie: fajny samochód, musiał kosztować kupę kasy to chyba
      jasne co jest ważne, albo jak powie: mały ten bagażnik, wózek się nie zmieści -
      też wiadomo o czym myśli <lol>

      Co do wychodzenia z inicjatywą, podczas rozmowy kiedy to kobieta chce gdzieś iść
      to wg mnie powinna się liczyć z tym, że zostanie to potraktowane jakby
      zapraszała a co za tym idzie płaciła. Choć mi się nie zdarzyło jeszcze, żebym
      płaciła bo po prostu jakoś trudno mi się wykłócać jak ktoś mówi, że zapłaci mimo
      że proponuje że choć za siebie zapłacę
      • leziox Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 02.03.09, 15:26
        Ja nikogo nie wyrywam,dziewczyny jakos same z siebie sie znajduja.Zreszta ja i
        tak wszystkie kobiety kocham,wiec nic na to nie poradze.A na homo sie juz nie
        przerobie.
        • lacido Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 02.03.09, 15:42
          Garną się do Ciebie co? :)) Tylko czy one są blacharami?
          • leziox Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 02.03.09, 20:21
            Do mnie garna sie sympatyczne,bezinteresowne kobiety z wielkim sercem,oraz
            troche mniejszymi biustami,co mnie naturalnie w niczym nmie przeszkadza :-)
            • lacido Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 02.03.09, 22:46
              szczęściarz z Ciebie
              zdradź mi jak to robisz, może do mnie zaczną się garnąc tacy mężczyźni (mnie
              mały biust też nie przeszkadza :D )
              • petereczek Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 02.03.09, 23:59
                no a mnie brak garnięcia już kosztował... wiele :(
                próba samobójcza, leki na nerwy, tygodnie przepłakane w poduszke , że inni sie ru...ą a ja jeden nie :(
                bo tylko wyjde na ulice widze pary i wracam do domu, bo nie moge patrzeć na ludzi , bo każdy ma dupe do seksu, tulenia, macania,obejmowania, a ja nie :(
                i nie dożyje to lata sam
                musze coś szybko znaleźć bo zwariuje bez cipy :(
                tylko one ciągle chcą gadać i sie przyjaźnić a nie seks :/
                • petereczek Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 03.03.09, 00:04
                  kontakt fizyczny to chyba najistotniejsza rzecz, czułość, obejmowanie, czułe słówka, leżenie obok - mój szczyt marzeń, a innych codzienność :(
                  • lacido Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 03.03.09, 00:09
                    dobra dobra, już napisałeś czego CI brakuje najbardziej w kontakcie z drugą osobą ;/
                • lacido Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 03.03.09, 00:07
                  no to dla Ciebie rozwiązaniem są mężatki one tam gadać nie chcą ;)

                  jak Ty tak desperacko poszukujesz kogoś do seksu to się nie dziwię, że kobiety
                  Cię unikają.Ogromna większosc kobiet chce uczucia a nie tylko pukanka
                  • petereczek Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 03.03.09, 00:33
                    lacido napisała:

                    > no to dla Ciebie rozwiązaniem są mężatki one tam gadać nie chcą ;)
                    >
                    > jak Ty tak desperacko poszukujesz kogoś do seksu to się nie dziwię, że kobiety
                    > Cię unikają.Ogromna większosc kobiet chce uczucia a nie tylko pukanka


                    całe życie ku... byłem grzeczny i dość
                    wychowano mnie że seks to zło, brukanie czystości itp pierdoły katolickie
                    do 27 roku życia byłem prawiczkiem, bo przez 8 miesiecy z ex do niczego nie doszło
                    potem ku... 2 lata żyliśmy, sex 2 razy w miesiącu, ona mówiła, że to i tak dużo i że 69 to poniżenie
                    mam dość takiego życia
                    od maja 2007 zero stałego związku a co za tym idzie zero seksu
                    łącznie od tego czasu z kobietami w łóżku byłem może 10 razy, mam tego dość, mam dość sexu pare razy w roku i "modlenia sie" (o ile antyklerykał tak może mówić) o dotknięcie kobiety :/
                    pare chodzeń , rozmów i "zostańmy przyjaciółmi ale do łózka nie pójdę z tobą"
                    mam tego dość
                    nie urodziłem sie by żyć w celibacie ku..., a takie było moje życie
                    na 31 lat życia, 2 lata z panna co mówi o seksie oralnym "jak można całować te miejsca" a potem pare razy "fajnie sie gada, zostańmy przyjaciółmi, ale każdy mój ex miał przynajmniej 180"
                    • leziox Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 03.03.09, 08:36
                      Czas najwyzszy przestac byc calkiem grzecznym.A przy tym mozna sobie
                      uswiadomic,jak wychowanie wyniesione z domu wplywa na pozniejsze zycie
                      czlowieka.Petereczek-jak nic,trza cie zaprosic na jakas porzadna balange
                      forumowa.Kobiety,wino i spiew,co bys sie troche odprezyl,czlowieku. :-)
      • silic Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 06.03.09, 00:32
        > Co do wychodzenia z inicjatywą, podczas rozmowy kiedy to kobieta chce gdzieś iść
        > to wg mnie powinna się liczyć z tym, że zostanie to potraktowane jakby
        > zapraszała a co za tym idzie płaciła.

        Nieustannie zadziwia mnie to, jakie problemy mają ludzie w wychwyceniu ze zdania
        zwrotu "ja zapraszam" czy "ja stawiam". Ich brak lub obecność jednoznacznie
        wyznaczają dalszy bieg wypadków.
        • lacido Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 06.03.09, 11:18
          silic napisał:
          > Nieustannie zadziwia mnie to, jakie problemy mają ludzie w wychwyceniu ze
          zdania zwrotu "ja zapraszam" czy "ja stawiam". Ich brak lub obecność
          jednoznacznie wyznaczają dalszy bieg wypadków.
          >

          pozwolę sobie wyciągnąć z tego wniosek, że mężczyźni są wyjątkowo oporni na
          znaczenie tych słów, żeby nie było że generalizuję, mówię to na podstawie
          doświadczeń :)
    • grassant Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 05.03.09, 14:10
      podzielić się na pól albo ja zapraszam Cie do kina a ty kupujesz
      popcorn.


      wieśniactwo
      • lacido Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 05.03.09, 19:13
        chcesz się zaprzyjaźnić <lol>
      • silic Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 06.03.09, 00:22
        > wieśniactwo

        Widzę, że się już przedstawiłeś. A coś w temacie napiszesz ?
        • leziox Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 06.03.09, 14:04
          Jezeli ide z kobieta do restauracji,to wg mnie nalezy do dobrego tonu,aby
          mezczyzna zaplacil rachunek za oboje.Czasy sie wprawdzie zmieniaja i niektorzy
          faceci wymagaja po jedzeniu,aby kobieta placila za siebie,ale dla mnie to
          sytuacja niesmaczna.Kobieta moglaby sie odwdzieczyc tym samym w lozku,co byloby
          sytuacja calkiem komiczna,nie dla facia naturalnie :-)
          • silic Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 07.03.09, 02:40
            >Kobieta moglaby sie odwdzieczyc tym samym w lozku,co byloby
            > sytuacja calkiem komiczna,nie dla facia naturalnie :-)

            Czym odwdzięczyć ? Propozycją zapłaty ? To faktycznie byłoby komiczne - ale
            raczej nie dla niej.
            • lacido Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 07.03.09, 13:47
              silic napisał:

              > >Kobieta moglaby sie odwdzieczyc tym samym w lozku,co byloby
              > > sytuacja calkiem komiczna,nie dla facia naturalnie :-)
              >
              > Czym odwdzięczyć ? Propozycją zapłaty ? To faktycznie byłoby komiczne - ale
              > raczej nie dla niej.

              Nie przychodzi mi do głowy nic co mógłby zrobić facet, żebym odwdzięczyła mu się
              w łóżku ;)
              Co do komizmu to jakoś nie wydaje mi się, żeby jakiś facet zamiast korzystać
              dopatrywałby się komizmu (no chyba że kobieta wyraźnie powiedziałaby że to jest
              jej "wkład" w spotkanie ;)
    • wilkolak555 Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 27.03.09, 11:46
      Tu powinieneś coś znaleźć!

      s6.bitefight.onet.pl/c.php?uid=155914
      • green-chocolate Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 15.04.09, 19:01
        a ja trafiam na takich facetów, którzy są tak skąpi, że to ja zawsze za prawie
        wszystko płaciłam, a jestem studentką i nie zarabiałam wiele, jeżeli już było
        jakieś kino itp(bo to według nich nudne-a najlepiej to posiedzieć w domu, ale
        ile można?) to oczywiście ja płaciłam. Trafiam ogólnie na facetów bez
        inwencji... to może jak rozpoznać takiego faceta który liczy, że kobieta będzie
        go sponsorowała? (chce ich unikać) jestem za równouprawnieniem!!!
    • pierzchnia Re: Jak rozpoznac "blacharę" ?? 15.04.09, 23:13
      Chłopie!
      W co Ty wierzysz?
      Baba?-Co krok to złotówka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka