Dodaj do ulubionych

co o tym myślicie

16.04.09, 16:02
Witam wszystkich bardzo wiosennie.Mam pewien problem który od dłuższego czasu
nie daje mi spokojnie spać.Otóż jak u kobiety pojawia się problem to bardzo
często chodzi o faceta haha.Tak tez jest i w moim przypadku.Ale może zacznę od
początku.Mam 30 lat i od czterech lat jestem w związku.Na początku, jak to na
początku, było bosko,czułam że mu na mnie zależy.Dbał o mnie, o nas,o to co
nas łączy.Czułam się przy nim kochana i bezpieczna.Od jakiegoś czasu wszystko
jednak zaczęło się psuć.Ciągle kłócimy się o głupoty,wszystko nas
drażni.Rozstajemy się i wracamy do siebie.Dodam tylko że jak próbuję z nim
porozmawiać o tym co mi "dolega" ,co czuję to on tylko kwituje to zawsze
kilkoma zdaniami.Mianowicie,skoro tak bardzo się z nim męczę to proszę bardzo
droga wolna,on nie będzie mi w d...ę wchodził,i robił tak jak ja chcę.I tak
kiedy już się rozstajemy to po kilku dniach ja pierwsza wyciągam rękę,piszę
sms i jakoś znowu do siebie wracamy.Nie chcę aby za mną biegał,czy wchodził mi
w du.. ale proszę go tylko o to aby był mniej drażliwy i troszkę bardziej
pokazywał że mu na mnie zależy.Dodam jeszcze że mój kotek jest strasznym
nerwusem i charakterek to on ma haha.Jest jeszcze jedna rzecz otóż od jakiegoś
czasu zauważyłam u niego pozbawioną jakichkolwiek podstaw podejrzliwość, że
może go w jakiś sposób wykorzystam, skrzywdzę lub oszukam.I nie pomagają tu
moje tłumaczenia że bardzo go kocham,tylko on się dla mnie liczy,że dbam o ten
związek i pielęgnuję go najlepiej jak umię.Zastanawiam się co może być
przyczyną takiego zachowania i co mogę zrobić aby wszystko wróciło do normy?....
Obserwuj wątek
    • kolorowa_skarpetka Re: co o tym myślicie 16.04.09, 16:37
      ech ci faceci;) Z tego co piszesz to chyba bardziej Tobie niż jemu zależy na tym
      związku. Ty starasz sie rozmawiać a on się irytuje i od razu mówi o rozstaniu.
      Gdy się rozstajecie to Ty pierwsza wyciągasz dłoń a on łaskawie wraca. Do tego
      ta jego podejrzliwość...
      Ja to bym odeszła i poczekała aż on pierwszy będzie chciał wrócić i wtedy
      rozmawiać i stawiać warunki. A jeśli nie zechce wrócić to chyba lepiej się o tym
      przekonać teraz niż za kilka lat...
    • pierzchnia Re: co o tym myślicie 16.04.09, 17:21
      Moim zdaniem to wpływ księżyca.
      • kolorowa_skarpetka Re: co o tym myślicie 16.04.09, 18:44
        czy to znaczy, że miłości ubywa gdy księżyca ubywa?;) Trzeba ruszyć na polowanko
        na nowiu?
        • pierzchnia Re: co o tym myślicie 16.04.09, 19:20
          To znaczy,że niektórym ubywa rozumu.
          • krokodyl_13 Re: co o tym myślicie 16.04.09, 22:43
            A niektórych Alzheimer powala od razu po 40, wszyscy się starzejemy,
            a rozumu coraz mniej:-)
            • pierzchnia Re: co o tym myślicie 16.04.09, 23:07
              Coraz więcej blondynek!
    • chamomila5 Re: co o tym myślicie 16.04.09, 22:55
      No mojemu facetowi z wiekiem chyba rzeczywiście rozumu ubywa.haha.Widzisz wiele
      razy rozważałam taka drogę wyjścia.Wiem że bardzo go kocham i wiem ze w gruncie
      rzeczy to dobry człowieczek.Wiem też że jest mściwy i uparty jak osioł i obawiam
      się że jak go definitywnie zostawię i będę czekać na jego krok to mogę się nigdy
      nie doczekać.Teraz powoli widzę że zaczyna wdrążać w nasz związek to co robił
      poprzednio w swoich związkach.Zawsze powtarzał że każdy żaden jego poprzedni
      związek nie trwał długo,ponieważ jak znalazł u kobiety już po 3 randce nawet
      jakąś malutką wadę to po prostu już więcej nie dzwonił, nie pisał.Taka kobitka
      jedna z drugą raz czy dwa zadzwoniła i dała sobie spokój.Tylko w nasz przypadek
      jest trochę inny.Znamy się już blisko 4 lata i naprawdę bardzo zaangażowałam się
      w ten związek.Nie wiem jednak co mam dalej robić?
      • kolorowa_skarpetka Re: co o tym myślicie 18.04.09, 17:05
        Weź proszę pod uwagę chamomilo5, że w związku to obojgu powinno zależeć.
        Przypuszczasz, że gdybyś Ty odeszła, to on by sie nie odezwał? Jak myślisz o
        czym to świadczy? Ile dla niego znaczysz? Nie bedzie w ogóle sie starał walczyć?
        Ty sie zaangazowałaś ale co z nim? Jest mu wygodnie, jak każdemu chyba facetowi,
        w związku bez zobowiązań i bez oczekiwań. I denerwuje sie jak chcesz czegoś
        więcej, jak chcesz porozmawiać o związku... A Ty sie pytasz co masz zrobić. Ja
        bym odeszła i miała takiego goscia głęboko w d... Ale, jeśli by mi naprawdę na
        takim typie bardzo zależało to też bym odeszła ale czekałabym, az pojdzie po
        rozum do głowy i zrozumie co stracił;) Ludzie często doceniaja coś, jak to tracą:)

        Przykro mi, że nie widzę tego bardziej pozytywnie...
        • fantka Re: co o tym myślicie 18.04.09, 17:46
          Zgadzam się z Kolorową Skarpetką.
          Facet wyraźnie kręci.
          • krokodyl_13 Re: co o tym myślicie 20.04.09, 07:51
            Wychodzi na to że faceci kręcą i już:-)
            • pistolett38 Re: co o tym myślicie 20.04.09, 20:20
              Trudno wybrać sobie odpowiedni los,ale jeszcze trudniej odmowić sobie jego
              wyboru...tak jest w Twoim przypadku.Chcesz
              dialogu,uporządkowania,stabilności.Mówi się,że z wielu supełków powstaje
              zazwyczaj jeden mocny węzeł.On tego nie czuje,lub nie chce czuć.Zbywa Ciebie
              zachowanie nie godnym przyszłego współmałżonka...domniemywam że masz takie
              plany.Fałszywe wiatraki poznaje się w czasie prawdziwych wiatrów.Moim skromnym
              zdaniem,jeśli nie zmieni zachowania w stosunku do Ciebie...to szkoda Twojej
              fatygi na leczenie tego "raka".Za młoda jesteś by się pakować w coś czego możesz
              potem żałować.A to że jesteś z nim tyle czasu to niczego nie dowodzi.Uwierz mi
              ja jestem już 20 lat po ślubie i wiem co to znaczy miłość,szacunek
              zrozumienie.Jak by nie było już 4 z przodu :P.

              Pamiętaj że cierpliwych fala wynosi,gwałtownych pogrąża.
              Powodzenia :)
              • alu121 Re: co o tym myślicie 23.04.09, 19:32
                Podjerzliwosc to czasem 'dziwna' ale wciaz oznaka, ze zalezy nam, tylko czegos
                sie obawiamy. Obojetnosc jest znacznie gorsza. Po 4 latach w zwiazku jest
                ksiazkowy kryzys, bo obsesyjne zauroczenie znika i reagaujemy roznie. My kobiety
                chyba bardziej spokojniej, mezczyzni troszke tak jak maly kotek na lodzie.Uwazam
                ze czasem trzeba przeczekac,poobserwowac, moze sprobowac zrozumiec. Nietety
                zycie nie jest takie, jak niektorzy tu pisza, ze przy pierwszym problemie,
                zabawki zabrac i uciec z piaskownicy.
                Wiesz,kazdy powinien zrobic zgodnie z wlasnym sercem. A mezczyzni sa czasem tak
                trudni do zrozumienie, ze latwiej nowy pierwiatek odkryc niz to co mysla i czuja.
                Powodzenia.
                • pistolett38 Re: co o tym myślicie 24.04.09, 09:31
                  Co do tego odkrycia pierwiastka ,to ja bym polemizował...ale co tam niech tak
                  zostanie.:)
                  • kiki1102 Re: co o tym myślicie 28.04.09, 07:41
                    Jeżeli facet staje się nagle podejrzliwy to moim skromnym zdaniem
                    coś ma sumieniu .Pozdrowionka:)
                    • kolorowa_skarpetka Re: co o tym myślicie 28.04.09, 15:03
                      Masz rację kiki, to niestety często bywa prawda. Kiedyś byłam z bardzo
                      podejrzliwym facetem. Potrafił w weekend odmówić spotkania się po czym jechał
                      pod mój dom i obserwował co ja będę robić kiedy się z nim nie spotykam. Po roku
                      chodzenia z nim zadzwoniła do mnie dziewczyna, mówiąc, że jest jego dziewczyną
                      od 2 lat...
                      Najfajniej było jak pojechałysmy do niego we dwie:)
                      • pistolett38 Re: co o tym myślicie 28.04.09, 19:12
                        Nie staję tutaj murem za facetami,bo moją wypowiedz można przeczytać ciut
                        wyżej,ale ciekawi mnie czy dziewczyny nie doprawiają "rogów" swoim chłopakom
                        będąc na lini dziewczyna-chłopak,szukając tzw ideału.
                        tak sobie głośno myślę.
                        • krokodyl_13 Re: co o tym myślicie 28.04.09, 20:24
                          pewnie jak u chłopaków zdarza się:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka