Dodaj do ulubionych

Buty na zime, obcasy itd

04.12.03, 21:52
Na jakims innym forum widzialam watek z zapytaniem jakie buty nosicie zima i
tam sie odezwaly same licealistki noszace glany i upierajace sie, ze mozna w
nich chodzic do pracy i nosis je do wszystkiego.
Ja w zime nosze albo butki-kowbojki albo kozaczki na wiekszym lub mniejszym
obcasie. Ja wogole uwielbiam obcasy, a juz im wiekszy tym lepiej :-) teraz
musialam troche zmniejszyc, bo Sebek jest tylko 10cm wyzszy a ja nie chce byc
z nim rowna :-)))
Obserwuj wątek
    • kurczak1976 Re: Buty na zime, obcasy itd 04.12.03, 22:22
      ja preferuje zamszowe kozaczki na slonince :o)
      Na obcasach moglabym daleko nie zajsc...
    • chiara76 Re: Buty na zime, obcasy itd 04.12.03, 23:32
      Z glanów wyrosłam dawno temu, zresztą nigdy nie miałam takich prawdziwych
      raczej coś glanopodobne, ale ja w ogóle nie bardzo lubię obcasy, taka ze mnie
      właśnie osóbka. A już na zimę, to w ogóle. Mam takie wiązane trzewiki
      ocieplane, oczywiście na płaskim obcasie. A moja Mama to całe życie biegała na
      obcasach i dziwi się mnie, że ja nie potrafię:)
    • k.mmilka Re: Buty na zime, obcasy itd 05.12.03, 09:08
      Jejku, temat - rzeka. Martensy jakoś mi nie pasują, ale tym, czego całym sercem
      nienawidzę, są kozaczki z wydłużooooonym noskiem, takie, że noga jest w nich o
      pół metra dłuższa (a'la Koszałek Opałek), często w wersji z ćwiekami,
      frędzlami, naszytymi ozdóbkami typu gwiazda itd (a'la Elvis). W zeszłym roku w
      Pl były TYLKO takie, a ja biedna szukałam czarnych skórzanych oficerek i nie
      znalazłam przez całą zimę.
      W tym roku mam: do mini - czarne skórzane kozaczki do kolan, do spodni -
      kozaczki za kostkę, szukam czegoś ładnego zupełnie bez obcasa, co by pasowało
      do szerokiej długiej spódnicy, ale jak znam siebie, to nie znajdę.
      • kurczak1976 Re: Buty na zime, obcasy itd 05.12.03, 10:28
        Niestety w normalnym sklepie butow innych niz koszalek-presley nie kupisz:o)bo
        wszystko musi byc "modne". Na to maja popyt i to sprzedaja. Ja przenioslam sie
        z kupowaniem na jakies place itp. Buty wcale nie sa zlej jakosci. Podrzedni
        producenci nie sa az tak "trendy" wiec bucik na slonince lub czyms plaskim
        zawsze sie znajdzie :o)

        Powodzenia Kurczak
    • pireneje Re: Buty na zime, obcasy itd 05.12.03, 09:24
      Pirenejki, to straszny zmarluch, więc dużą nadzieje pokłada w ocieplen
      klimatu ;-)
      Bo wtedy można by było pomyśleć o botkach na wysokich obcasach, bez obaw, że
      się zabiję na oblodzonym chodniku. Na razie chodzę na płaskim i ... aby do
      wiosny :-)
      • ariel23 Re: Buty na zime, obcasy itd 05.12.03, 10:28
        Ja obcasy wkladam tylko na specjalne okazje. Jak je wkladam to od razu mnie
        kolana bola :(
        Poza tym jestem dosyc wysoka, a nie chce byc jeszcze wyzsza niz jestem :)
    • ann.k Re: Buty na zime, obcasy itd 05.12.03, 10:32
      Ja nosiłam tylko glany w czasach końca podstawówki/początku liceum. Potem
      przestałam się nosic w glanach, czerwonych spodniach, wyciagnietym swetrze i
      obrozy na szyi ;)

      W tym roku wróciłam do glanów. Kupiłam latem i nosiłam je do letniej sukienki.
      Teść jak mnie zobaczył, aż zawył z rozpaczy ;) Ale potem kazał mi je wypastować
      na glanc i powiedział, że z domu nie wypuści dopóki się nie będą błyszczały :)
      Ogólnie noszę je do spodni bojówek, albo w połączeniu z wojskowym prochowcem i
      czerwonymi sztruksami-dzwonami.

      Poza glanami to noszę buty na 4centymetrowym obcasie. Zimą mam trzy wersje
      butów: kozaczki do spódnicy na 7cm obcasie, ale i ok 1cm podeszwy z przodu,
      buty za kostkę na 4cm obcasie do spodni i zwykłe zimówki typu traperki np. na
      wyjazdy w góry.
      • beauty_baby Re: Buty na zime, obcasy itd 06.12.03, 13:36
        Uwielbiam obcasy i nie wyobrażam sobie bez nich życia ale nawet ja zimą schodzę
        bliżej ziemi. Chodzi i oczywiście o zimę w Polsce bo w Hiszpanii nie ma śniegu
        więc mogę nosić do woli moje "szczudła"
        Tak wię na tą zimę kupiłam sobię byty typu trapery ale wysokie po kolana, mówię
        Wam, wyglądają obłędnie :)) Oczywiście ubieram je tylko do spodni i to tylko do
        jeansów lub innych w bardziej stylu. Do spódnicy preferuję jednak kozaczki o
        standartowej wysokości po kolano (no cóż, najelegantszy fason) i na 10 cm
        słupku, mam też kozaki szplki i są piękne ale w Polsce wkładam je tylko jak
        moje chodzenie po śniegu i lodzie ogranicza się do wejścia i wyjścia z
        samochodu ;))
        A powiedzcie mi co to jest "słoninka" bo nie wiem?
        • kurczak1976 Re: Buty na zime, obcasy itd 07.12.03, 10:53
          Taki typ plaskiej podeszwy, ktory wyglada jak plaster sloninki lagodnie
          przechodzacy od jakiegos 1cm do 3cm, bez uskoku na obcas:o)
          Ciezko opisac ale mam nadzieje ze troche przyblizylam obraz sloninki.
          • ann.k Re: Buty na zime, obcasy itd 07.12.03, 17:31
            Są jeszcze "żelazka". W Polsce właściwie zjawisko marginalne jeśli spojrzeć w
            skali kraju. Natomiast to chyba jedyny rodzaj stroju, jaki współczesnie
            występuje regionalnie. Dziewczyny z zachodniej Polski zwłaszcza pasma Poznań-
            Szczecin masowo się noszą w butach na podeszwie od 5 do 15 cm, i co ważniejsze
            na całej długości buta jest ona równa. Moda niemiecka i chyba tylko dlatego
            noszona w tamtym rejonie.
            • kasia721 Re: Buty na zime, obcasy itd 07.12.03, 18:34
              W ogóle nie lubię kozaków i gdy już na prawdę jest duży mróz noszę takie
              botki za kostkę!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka