brat_szczepana
30.08.06, 15:38
Władze Radomia zwołują spotkanie mazowieckich wójtów, burmistrzów, prezyden-
tów i parlamentarzystów. Chcą wydzielić Warszawę z regionu i wywalczyć więcej
pieniędzy z UE.
- To przedwyborcze zagrywki - mówi poseł Marek Suski (PiS) "W wyniku bardzo
szybkiego wzrostu gospodarczego Warszawy i aglomeracji warszawskiej wojewódz-
two mazowieckie jest postrzegane jako jedno z najbogatszych w kraju. Jednak
poziom rozwoju społeczno-gospodarczego obszarów województwa mazowieckiego
poza Warszawą i najbliższą okolicą jest taki sam jak w pięciu najbiedniej-
szych województwach Polski" - czytamy w piśmie prezydenta Radomia Zdzisława
Marcinkowskiego wystosowanym do gmin Mazowsza.
- Wychodzi na to, że w następnych latach, poczynając od 2007 r., Mazowsze
dostanie średnio na głowę mieszkańca 500 zł z UE, a np. w Świętokrzyskiem
będzie to od 900 do nawet 1200 zł - wylicza zastępca prezydenta Andrzej Bana-
siewicz. Dlatego władze Radomia chciałyby albo wydzielania Warszawy i jej bo-
gatych okolic z Mazowsza, albo innego podziału pieniędzy. Chodzi o zastoso-
wanie tzw. systemu hiszpańskiego, czyli o coroczne ustalanie wysokości gran-
tów dla poszczególnych gmin w zależności od liczby mieszkańców, stopy bezro-
bocia i dochodów na jednego mieszkańca.
Spotkanie w Radomiu planowane jest na 12 września. Do 5 września nasze władze
czekają na deklaracje obecności. Nie zaproszono nikogo z Warszawy i z okolic,
bo radomska inicjatywa w nich upatruje właśnie konkurentów do pieniędzy UE.
Na razie nie poszło też zaproszenie do nikogo z władz sejmiku Mazowsza.
- Warszawa ma takie same prawa jak inne gminy, by walczyć o fundusze z UE.
Zarząd Mazowsza stara się o rozwój terenów poza metropolią. Gminom mogę tylko
poradzić, by pisały dobre wnioski i bombardowały nimi urząd - mówi Paweł
Stańczyk, zastępca dyrektora departamentu strategii i rozwoju regionalnego w
urzędzie marszałkowskim.
Popierają nas za to np. Siedlce. - Znamy problemy i mamy takie samo zdanie
jak Radom. Trzeba coś z tym zrobić, by Warszawa nie zawyżała statystyk.
Inaczej takie miasta jak nasze nie mają szans na szybki rozwój - mówi rzecz-
niczka prezydenta Siedlec Joanna Skolimowska-Szura. Zapewnia, że na spotkanie
do Radomia na pewno przyjadą przedstawiciele Siedlec.Z innych gmin też powin-
ni się pofatygować, to ważne sprawy dla nas wszystkich - dodaje Szura.
Na spotkanie prezydent Radomia zaprasza też parlamentarzystów regionu, bo tak
naprawdę to tylko oni mają szansę na zainteresowanie inicjatywą rządu. Nie
pojawi się raczej poseł PiS Marek Suski, bo uważa, że to w dużej mierze przed-
wyborcze zagranie władz Radomia. Problem jednak dostrzega. Takie wydzielenie
administracyjne metropolii warszawskiej nie powinno być trudne - uważa.
- Jeszcze nie wiemy, kto przyjął nasze zaproszenie. W przyszłym tygodniu bę-
dziemy z prezydentami dzwonić osobiście do władz większych miast Mazowsza i
zachęcać do przyjazdu. Mamy nadzieję, że gości przybędzie sporo, a nasz głos
zostanie usłyszany w Warszawie - mówi Banasiewicz.
miasta.gazeta.pl/radom/1,48201,3581970.html
Nie bardzo wierzę w szczere zamiary Radomia. Od dłuższego czasu ludzie z
Radomia snują plany przejęcia woj. mazowieckiego jako stolica regionu.
Zaciekle kł.ócą się o to z Płockiem. Siedlce widzą jako swojego wasala, nawet
nazwisko p.Asi przekręcili.
Województwo mazowieckie bez Warszawy?
OK, to dobry pomysł,ale siedziby urzędów nie mają prawa powędrować do Radomia.