starykon
29.01.02, 12:28
chwilami. Czasem zupełnie bez sensu ale też dobre. Czasem z sensem
nieczytelnym. Gwałtowne. Wybuchowe. Widać głosy jeszcze dojrzewających
nibyosobowości co to ni to podejmują walkę o rozdzielenie wirtualnej
rzeczywistości od rzeczywistości realnej. Podwójni, potrójni, potrójne,
podwójne. Piwo tylko jesli pić to pija realnie , bo wirtualne nie kopie.
Flacha też. Diabelscy i zawistni, złorzeczący i ograniczeni, światli i
zdystansowani i cała kupa zwykłego lichego dziadostwa.
Jakies kompleksy , jakieś frustracje, jakas chęć przewodzenie stadu - ludyczna,
lepperowska. Terminologia, metafory. Poezja. Czasem (rep) diament winkrustowany
w kawał zgniłego salcesonu.
Może i to fajne. Każdy ma swoje zabawy.
Ale dla sprawiedliwości, bardzo wiele miłego, zdrowego i sympatycznego tutaj
spotkałem. Jednak każdy naprawdę ma swoje zabawy,jeśli kto nie ma , to mu życzę
by miał. Każdy więc i ja. Jakem koń.
Rozbieram stajnię i jeszcze się pasąc jak na łączce z soczystą trawą, dziękuję
Wam wszystkim i do widzenia.
starykon