joanna515
10.06.09, 10:04
Trochę mam tremę, rozejrzałam się tu od wczoraj, pobieżnie i wygląda na to
żeście już zżyte, poznane, pokochane i w ogóle oblatane ;) a ja nóweczka pod
każdym względem w dodatku z kompleksami bo: moje marzenie się spełniło,
kupiłam suzuki gs 500e, że mały, ze na początek, że lekki i co?... normalnie
się go trochę boję! bo ja jako dziecko jeździłam, na jeszcze mniejszych ,
najwięcej mz 250, na kursie prawka wsk i cezetka, jeździłam jak szalona, bez
strachu, ze śmiechem i szczęściem, i cierpliwie czekałam na swój pierwszy,
marzyłam i śniłam. W miedzy czasie lata leciały, samochód za samochodem,
tysiące km, maleńkie epizody na kawasaki zx7r, virago, znowu samochody, dwójka
dzieci.. i jak go w końcu mam to co po pierwsze zrobiłam? wywaliłam się na
zakręcie tuż po ruszeniu! i teraz się boję, i cykam, co zakręt zwalniam i za
którymś razem znów się wywaliłam...normalnie się nie poznaję! co jest! jeżdżę
po podwórku, o mieście nawet na razie nie myślę, przecież muszę te cholerne
zakręty najpierw opanować! jestem lekko załamana:( pocieszcie mnie proszę, że
nie tylko ja taka sierota :(