Dodaj do ulubionych

Podziękować chciałam za pomoc.

21.07.09, 19:17
Znowu zepsuł mi się samochód na dość ruchliwym skrzyżowaniu przy Gen
Maczka na światłach do skretu w lewo zgasł i tyle.
Oczywiście naczekałam się aż mi ktoś pomógł zepchnąć "Wołgę" na pas
zieleni. Dzieci śpią w fotelikach, za małe żeby popchnąć ;), bryka
ciężka, sama nie dałam rady.
I kto mi pomógł? No oczywiście nikt z żadnej z bryki się nie rwał,
żeby wysiąść, mimo, że musieli mnie omijać bo zablokowałam pas..
MOTOCYKLISSSTA
zostawił skuter na pasach podbiegł rzucając po drodze kask na
trawę... normalnie jak na filmie. A ja? Zamiast się ucieszyć, że
wreszcie ktoś się zlitował to patrzyłam na niego i pomyślałam
cholera ale przystojny...
No ale pomógł i pojechał ;)
Poczekałam grzecznie na męża, samochód na hol i do domu.
Tak więc bardzo dziękuję miłemu motocykliście za pomoc.
No mężowi też dziękuję, ale on tu nie zagląda.
Obserwuj wątek
    • 1_leo Re: Podziękować chciałam za pomoc. 22.07.09, 14:32
      figa9 napisała:

      > zostawił skuter na pasach podbiegł rzucając po drodze kask na
      > trawę... normalnie jak na filmie. A ja? Zamiast się ucieszyć, że
      > wreszcie ktoś się zlitował to patrzyłam na niego i pomyślałam
      > cholera ale przystojny...


      Oj Figa, Figa popsuć samochód tylko(aż?) po to żeby poderwać
      motocyklistę?
      No, ale gratuluję pomysłu :):)

      Leo

      Jutro to dzisiaj tyle że jutro
      • figa9 Taaa... 22.07.09, 19:32

        Już mi jeden kolega dokładnie to samo zasugerował, czy ja aby nie
        wyrywam facetów na zepsutą brykę... Moja Wołga ma 11 lat i ostatnio
        średnio co 2-3 tygodnie się psuje :(
        • szepa11 Re: Taaa... 25.07.09, 22:07
          Jesteś boska masz Wołgę .. tu dorzucam kilka achów i ochów :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka