Dodaj do ulubionych

Szczepiliście się na grypę?

23.12.03, 12:41
Poczytałam na necie, że zbliża się grypa, i zastanawiam się, czy się
szczepiliście? Ja nie, zresztą nie bardzo mogłam. We wrześniu, kiedy jeszcze
się o grypie nie myślało brałam inną szczepionkę, która wykluczała inne, a
potem, w październiku rozłożyłam na miesiąc prawie, potem byłam ciągle
osłabiona, teraz znowu jestem chora i takie błędne koło.
Zresztą do tej pory nigdy się nie szczepiłam i grypy nie miewałam, ale...jak
to jest u Was?
Wierzycie w moc szczepionki itd?
Obserwuj wątek
    • malen_a Re: Szczepiliście się na grypę? 23.12.03, 12:42
      zaszczepilam sie we wrzesniu, ale jakos bez przekonania...
      do tej pory jednak nie zachorowalam, wiec moze cos w tym jest?
    • aariel Re: Szczepiliście się na grypę? 23.12.03, 13:00
      Ja sie nie szczepilam
      I czytalam niefajny artykul, ale chyba troche w nim przesadzaja. Bez sensu
      robic taka paranoje i pisac, ze nadchodzi apokalipsa.


      kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1145067&KAT=242
      • chiara76 Re: Szczepiliście się na grypę? 23.12.03, 13:01
        czytałyśmy ten sam.
        Uff, też myślę, że przesadzili. To ten na onecie, prawda?
        Spradź pocztę , coś tam na Ciebie czeka:)Mam nadzieję, że już doszło.
        • aariel Re: Szczepiliście się na grypę? 23.12.03, 13:53
          chiara76 napisała:

          > czytałyśmy ten sam.
          > Uff, też myślę, że przesadzili. To ten na onecie, prawda?
          > Spradź pocztę , coś tam na Ciebie czeka:)Mam nadzieję, że już doszło.

          DOSZLO! Dziekuje :)))
          Tak, na onecie czytalam ten artykul.

          • kasienka80 tak 23.12.03, 15:52
            ja sie szczepilam chyba pod koniec wrzesnia, nie wiem do konca jak to jest z ta
            szczepionka,,,w zeszlym roku szczepilam sie w lutym i dobrze, bo sporo moich
            znajomych grypa polozyla w marcu !!!

            aha, sebek sie nie zaszczepil i mial lekka grype (2 dni po ponad 39 stopni) a
            mnie nic nie wzielo...wiec moze cos w tym jest?
    • mocca2003 tak 23.12.03, 22:04
      tak chyba w październiku i jak na razie nie choruję.
      • wakarpl nie 24.12.03, 15:10
        JA sie nie szczepilem i ni ebede.
        DLa mnie to sprawa podejscia.
        Jak mnie cos lapie, to tlumacze sobie, ze nie mam czasu chorowac i mija. Do
        tego mleczkoz maslem i miodem i ze 2 cytrynki, potem tylko ciezko sie gryzie,
        ale od kilku lat skutkuje:)
    • camina Re: Szczepiliście się na grypę? 24.12.03, 23:41
      Nigdy sie nie szczepiłam i nie będę. Szczepionka chroni tylko i wyłącznie przed
      wirusem grypy, a przecież wirusów wywołujących różne pzreziębienia jest wiele.
      I na nie ona nie skutkuje. Lepiej zaaplikować sobie kurację uodparniającą na
      jesieni, to wtedy albo się nie zachoruje wcale, albo łatwiej sie zwalcza
      wszelkie dolegliwości, gdy coś się złapie. W tym sezonie ponoć szaleje (słowa
      mojej lekarki) wirus atakujący krtań, struny głosowe i sama go miałam
      pzryjemność złapać. Dwa dni bez mówienia - dla mnie to katorga, ale nadrobiłam
      później.
      • aariel Re: Szczepiliście się na grypę? 25.12.03, 18:41
        camina napisała:

        > Lepiej zaaplikować sobie kurację uodparniającą na
        > jesieni, to wtedy albo się nie zachoruje wcale, albo łatwiej sie zwalcza
        > wszelkie dolegliwości, gdy coś się złapie.

        A czym sie uodparniasz??
        • camina Re: Szczepiliście się na grypę? 27.12.03, 14:21
          aariel napisała:


          > A czym sie uodparniasz??
          Kiedyś brałam Panodinę w zastrzykach (całą jesień i zimę małam spokój), ale
          kiedy się wyprowadziłam od mamy pilęgniarki to przeszłam na Biostyminę do
          picia lub w zastrzykach (bez recepty w aptece, b. tanie, kuracja na jesieni i
          wczesną wiosną). Jest jeszcze Limfozyl, lepszy, ale i droższy i trzeba go brać
          pzrez 3 mies. non stop. On jest już dla ekstremanlnie słabych.
          • aariel Re: Szczepiliście się na grypę? 27.12.03, 20:14
            camina napisała:

            > Kiedyś brałam Panodinę w zastrzykach (całą jesień i zimę małam spokój), ale
            > kiedy się wyprowadziłam od mamy pilęgniarki to przeszłam na Biostyminę do
            > picia lub w zastrzykach (bez recepty w aptece, b. tanie, kuracja na jesieni i
            > wczesną wiosną). Jest jeszcze Limfozyl, lepszy, ale i droższy i trzeba go
            brać
            > pzrez 3 mies. non stop. On jest już dla ekstremanlnie słabych.

            No patrz!
            W zyciu nie slyszlaam o tych specyfikach.
            A mozesz jeszcze napisac co to jest i jak one dzialaja? Bo to chyba nie sa
            jakies homeopatyczne rzeczy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka