jezebel
21.07.01, 13:27
Mialam meza Jacka ktory puszczal sie z wszystkimi kolezankami a nawet
kolegami z biura.Mial przydomek Johnny Travolta.Dzieki opiekunczym
wieszczkom zabrala sobie go jakas naiwna co myslala ze bedzie miala
wiernego partnera.Pomylka. Zgnilizna zawsze gnije dalej.