Dodaj do ulubionych

Marki. Miasto, czy przelotowa wieś...

17.01.10, 22:57
Czy nowi, a może starsi mieszkańcy Marek są w stanie wyrazić swą opinię w tym
temacie. Myślicie, że Marki będą miały kiedyś centrum miasta, jakieś
restauracje, kawiarnie czy może jakieś kluby dla młodszych czy już dojrzałych
mieszkańców naszego miasta. Nie mieszkam tu długo, ale jak na to wszystko
patrzę to wydaje mi się że gdyby był dobry gospodarz z pomysłem to naprawdę
można tu stworzyć fajną klimatyczną miejscowość...
Dajcie jakieś Wasze wizje miasta na jakieś powiedzmy 10 lat...
Obserwuj wątek
    • mdzalewscy1 tu nie problem gospodarza 17.01.10, 23:38
      odkąd pamiętam to taki biznes restauracyjno-kawiaryjny w Markach nie wypalał,
      albo klientów nie było, albo interes w dziwnych okolicznościach się spalił,
      część winę zwala ma mafię wołomińską. Charakterystyka miasta jest inna i już, w
      większości to sypialnia a reszta to zaplecze robotnicze do miejscowych fabryk.
      Gdyby to miało sens to uwierz mi przedsiębiorcy by robili interesy........
      Możesz założyć działalność, wynająć lokal i po 3 miesiącach zamkniesz wszystko
      tracąć dużo pieniędzy...............
      • aniabi Re: tu nie problem gospodarza 18.01.10, 07:48
        jak nie wina gospodarza, to kogo???? Nic się nie robi w tym mieście,
        nic!!!!!!!!! Woda tylko po stronie deweloperskiej, asfalt lub lepsza droga po
        stronie deweloperskiej, odśnieżanie ulic po stronie deweloperskiej. Reszta
        mieszkańców to gorszy gatunek. AAAAAAA i jeszcze się ostatnio dowiedziałam od
        Pana z urzędu, że mieszkam na końcu Marek więc nie potrzeba mi nic!!!! Ciekawy
        podział mamy w Markach!!!! WSTYD
        • pampleluna Re: tu nie problem gospodarza 18.01.10, 08:56
          Interes nie wypala bo nikt o zdrowych zmysłach nie zostanie w
          Markach na weekend bo tu nie ma co robić. Zapewniam, że jesli byłaby
          tu hala sportowa, kino, basen czy nawet głupi klub bilardowy z
          kręgielnią to znalazłoby się i miejsce dla restauracji i pubów...
          W tym mieście nie ma nawet cienia pomysłu na jego rozwój...jest
          tylko pomysł na sprzedaż działek na dawnych wysypiskach śmieci i
          obiecanki o kanalizacji (słyszę je już od 3 lat).
    • alex-en Re: Marki. Miasto, czy przelotowa wieś... 18.01.10, 10:23
      Była szansa na zmianę wizurenku Marek ale ...20 lat temu. Owczesny
      Burmistrz (Szurmak) wraz ze swym nastepcą (Tankiewicz) wizji nie mieli
      więc szansa została zmarnowana. Szczególnie źle zasłuzył sie na tym polu
      ten drugi. Wyprzedaz gruntow dla potrzeb utrzymania rozrastającej sie
      administracji i utrzymania władzy zaprzepaściła szanse na rozwój z
      wizją. Szczególnie zgoda na lokalizacje niektórych inwestycji (Tchibo,
      osiedle J.W.Construction-) w sposób trwały wpłyneły na zmianę wizerunku
      tworzącego się miasta. Zgoda na budowę 2 pasmowej drogi do Warszawy z
      wąskimi włączeniami lokalnych ulic do Al.Piłsudskiego do dziś odbija się
      na nas wszystkich. Wizja rozwoju Marek zaprezentowana przez obecnego
      Burmistrza nie zyskała akceptacji. Dobrana przez niego ekipa moze i
      dobrze administruje ale o ich "wizji" nigdy nie było słychać. Obecne w
      Markach, ale bardzo słabo działające partie polityczne PO i PIS nie
      POPISały się dotąd niczym szczególnym. MSG umie byc w tylko opozycji, nie
      ma lidera - nie ma wizji.

      Jedynym obszarem na terenie miasta, który pozostaje jeszcze
      niezagospodarowany - moim zdaniem - znajduje sie pomiędzy ul.Słoneczną -
      Okólną - Grunwaldzką - Zakole - Ciurlionisa. Tak wiec "realu" dla
      stworzenia "wizji" jest mało. Górująca pozostałość "zwałki" przy ul.
      Okólnej dałaby się krajobrazowo wykorzystać. Komunikacyjnie obszar dałoby
      się połaczyć z resztą miasta poprzez (może)przedłużenie
      ul.Małachowskiego albo Ciurlionisa, Słoneczną, Grunwaldzką i Pomnikową a
      na zachód z Grodziskiem i Kobiałką czyli Warszawą. Ostatnie z
      niezanieczyszczonych glinianek powstałych przed Olimpiadą w Meksyku (i
      stąd ich nazwa - meksyk) dałyby się wkomponowac w park (łabędzie juz się
      poznały na tym terenie). No i gdzies w srodku tego obszaru Nowy Rynek z
      Ratuszem. Jeśli wiec chciałoby się przeksztacać Marki w Miasto a nie
      pozostawic go z funkcją sypialni dla W-wy, to czas teraz jest własciwy.
      Zbliżają się wybory samorządowe, nowa Rada i Burmistrz mogą przełamać
      dotychczasowy marazm w tym zakresie.

      Wszystko co powyzej , to oczywiście subiektywne spojrzenie - "wirtualna
      wizja" .
      Pozdrawiam francis-g, życząc możliwości realizacji projektu !!
      Alex
      • jestemzmarek Re: Marki. Miasto, czy przelotowa wieś... 18.01.10, 14:15
        Alex, szukam kontaktu z Tobą. Daj znac z jakiegos konta e-mail na
        jestemzmarek@gazeta.pl
      • kasia_de Re: Marki. Miasto, czy przelotowa wieś... 18.01.10, 14:23
        bardzo mi się podoba to co napisałeś :-)
      • zielu52 Re: Marki. Miasto, czy przelotowa wieś... 18.01.10, 16:36
        alex-en napisał:

        > Była szansa na zmianę wizurenku Marek ale ...20 lat temu. Owczesny
        > Burmistrz (Szurmak) wraz ze swym nastepcą (Tankiewicz) wizji nie mieli
        > więc szansa została zmarnowana. Szczególnie źle zasłuzył sie na tym polu
        > ten drugi. Wyprzedaz gruntow dla potrzeb utrzymania rozrastającej sie
        > administracji i utrzymania władzy zaprzepaściła szanse na rozwój z wizją.

        Wyprzedaż gruntów za Tankiewicza w porównaniu z tym, co robi od 14 lat jego
        następca to jest mały pikuś. O pardon Pan Pikuś. Trzeba nie mieć wiedzy w
        temacie lub wyobraźni czy też wyjątkową niechęć do człowieka żeby napisać, że
        Tankiewicz, który był Burmistrzem raptem 2 lata zrobił więcej złego jak ten, co
        rządzi 14 lat. Ja nie bronię Tankiewicza, który na innym polu położył swoją
        kadencję, ale miał małe szanse na realizację jakiegoś planu rozwoju o ile taki
        był. Natomiast Werczyński miał takich szans 7 razy więcej i co zrobił? NIC! Od
        lat słychać o zapewnieniach jak to będzie och i ach. Zanotujcie sobie Państwo
        wszyscy, że dziś to powiedziałem. Przyjdzie taki dzień, że Wspólnota Samorządowa
        zechce swojemu wodzowi postawić pomnik w naszym mieście. Albo nawet on sam tego
        zechce. A już Honorowe Obywatelstwo na pewno. Tylko pytanie, za co? Chyba za
        rozwój obecnych i budowę nowych kościołów w Markach, bo już słychać o planach
        następnego na Zieleńcu.

        Oczywiście zgadzam się z tym, co napisał alex-en:
        Jeśli wiec chciałoby się przeksztacać Marki w Miasto a nie
        > pozostawic go z funkcją sypialni dla W-wy, to czas teraz jest własciwy.
        > Zbliżają się wybory samorządowe, nowa Rada i Burmistrz mogą przełamać
        > dotychczasowy marazm w tym zakresie.


        Tylko jak tego dokonać? Jak dotrzeć do mieszkańców Marek żeby poszli na wybory.
        Nie trzeba ich przekonywać, na kogo mają głosować. Wystarczy niech pójdą ci,
        którzy nigdy nie chodzą plus nowi mieszkańcy, jak też ścisła kontrola samych
        wyborów i jestem przekonany, co do wyniku. Będzie inny Burmistrz. Sama nowa Rada
        jest też potrzebna, ale jest sprawą drugorzędną. Mam nadzieję, że w tym roku
        wybierzemy wreszcie taką Radę, która nie będzie bezradna.

        Czego sobie i Wam wszystkim życzę.
    • radwis Re: Marki. Miasto, czy przelotowa wieś... 18.01.10, 17:23
      definitywnie przejazdowa wieś o charakterze sypialnianym,
      no może nie wieś a przedmieście.....
      ale po kulturę wysoką trzeba jeździć do Wawy
    • better_than_you Re: Marki. Miasto, czy przelotowa wieś... 18.01.10, 19:16
      Moja wizja jest taka ,że jeszcze kilka lat i psy zaczną u nas
      szczekać du....mi
    • egzystantlive Re: Marki. Miasto, czy przelotowa wieś... 19.01.10, 21:36
      Właśnie, gdybyż można był przekonać zasiedziałych mieszkańców Marek
      (idą wybory), którzy naprawdę nie wierzą już w żadne obietnice i
      wizje jeśli chodzi o ich realizację byłoby pięknie. Moja wizja jest
      bardzo pesymistyczna jeśli o to chodzi. Władza uważa Marki za
      sypialnię bo jej tak wygodnie i nie musi nic robić dla mieszkańców,
      można sobie jechać do Warszawy,(np.walka o place zabaw)dla nich to
      tylko kłopoty a stołki mają wygodne ("fotel burmistrza na WOŚP").
      Pomarzyć można to nic nie kosztuje. Rynek naprawdę by się przydał,
      może tak jak Grupie 2010 udało się zebrać podpisy w sprawie obwodnicy
      to może udałoby się i w tej sprawie, miejsce jest ale pewnie jak to w
      Markach - na sprzedaż.
      • zenhorst_major Re: Marki. Miasto, czy przelotowa wieś... 20.01.10, 09:23
        Jasne że trzeba wystosować petycję i zebrać podpisy w sprawie placu zabaw
        dla dorosłych pt. miejski rynek z fontanną, wodotryskiem i czeską
        przerzutką. Pięknie będzie…
        Wtedy wybory wygra platforma i będzie się żyło lepiej … wszystkim.
        Sobiesiak na byłym wysypisku wybuduje wyciąg narciarski, Graś zajmie się
        wynajmowaniem nieruchomości komunalnych i zimowym utrzymaniem chodników a
        Porębski zorganizuje spadochronową szkółkę.
        I będzie pięknie kruca bomba.
        PS A obwodnica będzie płatna….
        • antybezradny Re: Marki. Miasto, czy przelotowa wieś... 20.01.10, 14:52
          Ciekawa wizja, ale ja mam lepszą.
          Wybory wygrywa PiS i już po kilku miesiącach widać czyny, nie cuda. Lipiec odkłada sobie pokaźną sumkę na nowy dom podczas rozbudowy Marcovii. Gosiewski zakłada Towarzystwo Przyjaciół Niepłacących Alimentów, a Dec wiesza kwiatki na słupach, żeby odwrócić uwagę od dziur w jezdni i krzywych chodników. Obwodnicy nie będzie wcale, bo agenci PiSu z CBA oskarżyli ministra infrastruktury o ustawienie przetargu i wycofano się z jej budowy, a po dwóch latach okaże się, że wszystko było zgodne z prawem, ale PiS szukał bomby medialnej przed kolejnymi wyborami, żeby zaistnieć.

          Jak myślisz, że wygrana którejś z partii zwróci uwagę polityków dużego formatu na nasze podwórko to jesteś w dużym błędzie. Wszystko zależy tylko od naszych rodzimych "samorządowców", więc dobrze wybierzmy tej jesieni.
          • zenhorst_major Re: Marki. Miasto, czy przelotowa wieś... 20.01.10, 15:32
            Jak to, przecież jednego polityka DUŻEGO formatu mamy. Orych się nazywa.
            A z tymi kwiatkami to słabe…
            • antybezradny Re: Marki. Miasto, czy przelotowa wieś... 20.01.10, 15:57
              Z kwiatkami może i słabe, ale prawdziwe, bo pisał w kilku miejscach, że kwiatki
              na słupach to świetne rozwiązanie. Ewentualnie jeszcze można się spodziewać
              przemianowania alei Piłsudskiego na Obi-Wana Kenobiego, przecież nikogo nie
              interesuje, czy mieszka, przy ulicy imienia narodowego bohatera, czy postaci
              fantasy.
        • marek30022 Re: Marki. Miasto, czy przelotowa wieś... 20.01.10, 15:29
          Co do wyciągu narciarskiego na dawnym wysypisku to mnie jest
          zupełnie obojętne kto to zbuduje, może być i Sobiesiak, aby tylko
          chciał.
          • turn1 Re: Marki. Miasto, czy przelotowa wieś... 20.01.10, 19:39
            Z tym wyciągiem to naprawdę byłby niezły pomysł.
            Niech mi teraz ktoś powie że wyciąg byłby nieopłacalny.
            • kasia_de Re: Marki. Miasto, czy przelotowa wieś... 20.01.10, 19:52
              gdyby zaangazowanie innych radnych było takie jak radnego Orycha, to
              mielibyśmy tu San Francisko (zamiast ścierniska)
              • francis-g Re: Marki. Miasto, czy przelotowa wieś... 20.01.10, 21:39
                witam,
                Bardzo mi się podobają niektóre wpisy.
                Powiem państwu, że w końcu w poniedziałek trafiłem do burmistrza.
                Jestem dosyć młodą osobą, mam swoje życie, prowadzę swoją działalność, jestem niezależny i stosunkowo szczęśliwy. Chciałem dowiedzieć się jakie zadania spoczywają na burmistrzu i jak się z nich wywiązuje.
                Tak czysto informacyjnie ponieważ to my płacimy pensje dla tych wszystkich ludzi z urzędu więc zapytałem wprost jakie przedsięwzięcia wykonują jakie są zaplanowane co się udało a co nie i tak ogólnie. Dla mnie osobiście wioska jest to XIX w. Dziwne jest to że w tak wielkiej ilości miejsc nie ma chodników, ludzie jeżdżą po piaskowych ulicach, wizytówka i początki tworzenia naszego miasta(chodzi mi o budynki stojące przy Piłsudskiego przy wjeździe z Warszawy, oraz MOK) straszą. I jeszcze inne kwestie które każdy z nas ma na co dzień.
                Reakcja mnie nie zdziwiła. Burmistrz na początku zauważył że kupiłem nieruchomość na peryferiach małego prowincjonalnego miasteczka, więc nie rozumie czego oczekuję. Mówił o przedsięwzięciach jakim jest budowa kanalizacji, budowa jeszcze jednej szkoły. I to tyle. Poinformował mnie że miasto jest biedne i ledwo wystarcza na bieżące wydatki i nie wiele zastaje na inwestycję.
                Dla mnie ogólnie paranoja. Nie wiem kto i w jaki sposób gospodaruje kasą. może ktoś się orientuje czy my jako obywatele możemy kontrolować bądź prosić o rozliczenie wydatków. Czy tu muszą być jakieś służby.
                Ja w swoim temacie będę pisał o drogę bynajmniej utwardzenie.

                Dodam jeszcze że nie zamierzam otwierać w Markach żadnego interesu.

                chcę tylko aby dotarła tu cywilizacja...
                • zielu52 Re: Marki. Miasto, czy przelotowa wieś... 21.01.10, 15:54
                  francis-g napisał: witam,
                  Bardzo mi się podobają niektóre wpisy.
                  Powiem państwu, że w końcu w poniedziałek trafiłem do burmistrza.
                  Jestem dosyć młodą osobą, mam swoje życie, prowadzę swoją działalność, jestem niezależny i stosunkowo szczęśliwy. Chciałem dowiedzieć się jakie zadania spoczywają na burmistrzu i jak się z nich wywiązuje.

                  To całe Twoje szczęście że jesteś osobą młodą. Poczekasz sobie na ulicę, kanalizację, rynek itp. jakieś kilkanaście lat to przestaniesz już o cokolwiek pytać, albo co dla Ciebie będzie lepsze wyniesiesz sie stąd póki co? Grupa Obwodnica 2020 przyjęła realną nazwę do daty obwodnicy. Idąc dalej to prędzej na księżycu wyprodukują wodę z pyłu (trwają właśnie intensywne prace nad tym projektem) niż w Markach będzie wszędzie woda i kanalizacja. Jacek Orych może jeszcze przystąpić do dowolnej ilości organizacji lub je zawiązać a i tak zdziała tyle co i nic. Jest takie powiedzenie: wyżej .... nie podskoczysz i u nas to się sprawdza w 100%. Powtórzę jak mantrę. Dopóki będzie rządziła u nas Wspólnota Samorządowa dopóty zapomnijcie o cywilizacji i inwestycjach. Jeden z Prezydentów USA powiedział że: " w życiu dwie rzeczy są pewne - śmierć i podatki". W Markach dwie rzeczy są pewne J.N.P.J.W.J.W(skrót jest bardzo prosty) i kościoły. Reszta jest pojęciem względnym. Może być ale nie musi. Nadzieja w nowych mieszkańcach.
                • mokedy Re: Marki. Miasto, czy przelotowa wieś... 22.01.10, 14:33
                  A propos piaszczystych ulic w mojej okolicy przed każdymi wyborami asfaltują 1
                  ulicę, może w tym roku będzie podobnie...?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka