j.w.orlowski
22.03.12, 19:16
Szef PJN Paweł Kowal poinformował w środę, że jego partia przygotowuje inicjatywę dotyczącą zmian w finansowaniu partii politycznych. Zgodnie z tą propozycją obywatele mieliby dobrowolnie przekazywać 0,3 proc. podatku dochodowego na wsparcie partii
- Przygotowujemy inicjatywę zmiany finansowania partii politycznych. Skoro PO dziś w sposób, który budzi mój sprzeciw, narusza przyjęte w Polsce, jasno ustalone relacje między państwem a Kościołem, kiedy komisja wspólna (...) jest stawiana w takiej sytuacji, że nim zaczyna rozmowy jest zgłaszana propozycja 0,3 proc. podatku na zaspokojenie zobowiązań Kościoła, które wynikają z utraconego po wojnie majątku, to mówimy (...) niechaj takiej samej weryfikacji poddają się partie polityczne, szczególnie PO - powiedział dziennikarzom Kowal w Szczecinie.
Dodał, że według obliczeń ministra finansów Jana Rostowskiego te 0,3 proc. może oznaczać w skali roku ok. 100 mln zł, a jak mówił - państwo przeznacza obecnie na partie ok. 50 mln zł.
- Będziemy pytać premiera Donalda Tuska i polityków, czy byliby gotowi, by tak jak w przypadku stowarzyszeń czy Kościoła, obywatele sami, oceniając pracę polityków, decydowali, czy chcą je wesprzeć - poinformował Kowal.
Jego zdaniem można wypracować techniczne rozwiązanie, które przy tego typu odpisie zapewni dyskrecję faktu udzielania takiego wsparcia.
Pytany o przesilenie w koalicji szef PJN powiedział, że propozycje PO ws. systemu emerytalnego nie są reformą emerytalną, ale "dopychaniem budżetu". - Jeśli jest dopychanie budżetu, to nie jest poważna rozmowa z obywatelami. Obie strony się bawią. Donald Tusk na tej sprawie wyraźnie zyskuje, pokazując się jako reformator, a PSL wyraźnie zyskuje, pokazując się jako wspierające ludzi, a szczególnie matki. Sadzę, że to jest teatr - powiedział Kowal.
PO i PSL nie porozumiały się we wtorek ws. reformy emerytalnej. W środę zarząd PO ma rozmawiać o budowaniu większości parlamentarnej, która umożliwi przyjęcie rządowej reformy.
Zdaniem Kowala "może się tak zdarzyć, że premier Tusk utraci większość, a to oznacza, że zobaczymy go niedługo w objęciach Palikota i to będzie nowa sytuacja polityczna". "Ale nie wiem, jak szybko będziemy mogli te uściski oglądać" - dodał szef PJN.
W PJN konstytuują się obecnie władze regionalne. Kowal uczestniczył w posiedzeniu zarządu struktur Pomorza Zachodniego, które wybierało nowe kierownictwo. Szefem zachodniopomorskich struktur partii pozostał Igor Frydrykiewicz.
Uważam, że pomysł kto będzie chciał wspierać swoje partie kto nie będzie chciał nie będzie musiał jest w obecnej sytuacji budżetowej propozycją na czasie.
Budżet na tym zaoszczędzi wiele milionów a i obywatele takim sposobem będa mieli możliwość oceny działaślności nie tylko swojej partii.
Koordynator PJN na Marki