Dodaj do ulubionych

plastyka w SP1 Marki

15.01.15, 14:37
Zastanawiam się, czy ktoś poza mną ma jakieś doświadczenie z Panią Teresą N (nie wiem czy można pisać pełne imię i nazwiko), która uczy plastyki w SP1 w Markach. Mam córkę, która uczęszcza do 5 klasy i pani Teresa kazała jej przynieść zaległe prace, bo będzie miała 3 na semestr. Córka oddała wszystkie prace (dokładnie 6) w terminie, a ma jedną tylko ocenę. Śmiem twierdzić, że Pani Teresa zgubiła te rysunki. Wiem o innych uczniach, że mają podobny problem. słyszałem, że Pani T wiele razy już miała konflikty z rodzicami właśnie z powodu zgubionych prac, ale jest nie do ruszenia. Czy ktoś coś o tym wie. O co tu chodzi? Czy warto iść z tym do dyrekcji?
Obserwuj wątek
    • dr-wstrzons Re: plastyka w SP1 Marki 15.01.15, 23:05
      Warto, warto. Skargi na tę Panią to cała epopeja. Aczkolwiek kropla drąży skałę.
      Wcześniej uczyła kilku innych przedmiotów i... skargi, skargi, skargi. Dyrekcja wreszcie uznała, iż najmniej szkody wyrządzi jako nauczycielka plastyki (nieoficjalnie). Ta pani jest nauczycielem mianowanym lub dyplomowanym (już nie pamiętam dokładnie, chyba dyplomowanym). Od stopnia awansu zawodowego zależy jak wygląda procedura zwolnienia nauczyciela z placówki.
      Nauczyciel z tym stopniem awansu zawodowego jest praktycznie nie do zwolnienia (bo to Polska właśnie). Musi, bodajże, dostać dwie z kolei, roczne oceny negatywne swojej pracy, opinia kuratorium, rodziców, dyrekcji, władz samorządowych, związków zawodowych itp. (brakuje tylko Krajowego Związku Pszczelarzy).
      Od lat jako rodzice walczymy z tą chorą sytuacją.
      • mamusiatomusia Re: plastyka w SP1 Marki 16.01.15, 23:51
        A nie można kazać tej babie podpisywać, że otrzymała pracę od dziecka? Ręce mi opadły, chciałam dziecko przenieść do tej szkoły, bo mam już dość dojazdów do Warszawy.
        • gnomek100 Re: plastyka w SP1 Marki 17.01.15, 11:12
          mamusiatomusia napisała:

          > A nie można kazać tej babie podpisywać, że otrzymała pracę od dziecka?

          Nie wiem na ile zarzuty są prawdziwe (nie znam tematu), ale na Twoje pytanie odpowiedź jest jedna: nie. A dlaczego? Bo istnieje takie coś jak karta nauczyciela. I tak samo jak na podstawie tej karty dyrektor szkoły podczas swojej kadencji jest praktycznie nienaruszalny nawet przez burmistrza (chyba że wywinie naprawdę mega numer), tak samo nauczyciel szkoły jest autonomiczny w swoim nauczaniu. Dyrektor może mu tylko coś delikatnie zasugerować. Wszelkie próby wydania poleceń mogą się skończyć w sądzie pracy, gdzie taki nauczyciel jeszcze wygra odszkodowanie za mobbing, ponieważ dyrektor placówki ingeruje w sposób jego nauczania, i na dodatek jeszcze go poniża.
          A spróbuj tylko powiedzieć że "karta nauczyciel" jest zła... byłabyś zaraz zlinczowana przez szacowne grono pedagogiczne.

          Analogiczna sytuacja jest z górnikami. Niektórzy tak się rozwodzą jak biednym losem górników, tylko jakoś nikt nie mówi o tym, że każdy z nich dostaje poza co miesięczna pensją:
          - 13-tkę;
          - 14-tkę;
          - "Barbórkę";
          - "Ołówkowe" (na każde dziecko osobno, na sfinansowanie zakupu podręczników i przyborów szkolnych);
          - świadczenia okolicznościowe (np. z powodu urodzenia dziecka, śmierci osoby bliskiej etc.);
          - dodatkowe świadczenia wynegocjowane przez związki zawodowe z zarządami poszczególnych spółek węglowych.

          Niech się odezwie ktoś, kto od swojego pracodawcy dostaje tyle samo profitów, i to bez względu na to, czy firma zarabia, czy też przynosi starty.


          • mamusiatomusia Re: plastyka w SP1 Marki 18.01.15, 17:26
            Nie wkurzaj mnie tymi górnikami, bo ja i mąż prowadzimy działalność a ZUS trzeba co miesiąc w zębach zanieść, a nikt się nie pyta czy mam na to czy nie. Dookoła święte krowy, te w szkole są też dobijające.
    • barbarka64 Re: plastyka w SP1 Marki 19.01.15, 13:46
      Szanowny Panie.A nie lepiej iść po prostu do nauczycielki i porozmawiać a nie tak na forum ją obmawiać. To mi pachnie zamachem na jej dobre imię. Tak się nie robi! Jeśli rozmowa nic nie da iśc do dyrekcji. W ten sposób o sprawie dowiedzą się dwie osoby, a nie całe Marki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka