mrozo200
15.01.15, 14:37
Zastanawiam się, czy ktoś poza mną ma jakieś doświadczenie z Panią Teresą N (nie wiem czy można pisać pełne imię i nazwiko), która uczy plastyki w SP1 w Markach. Mam córkę, która uczęszcza do 5 klasy i pani Teresa kazała jej przynieść zaległe prace, bo będzie miała 3 na semestr. Córka oddała wszystkie prace (dokładnie 6) w terminie, a ma jedną tylko ocenę. Śmiem twierdzić, że Pani Teresa zgubiła te rysunki. Wiem o innych uczniach, że mają podobny problem. słyszałem, że Pani T wiele razy już miała konflikty z rodzicami właśnie z powodu zgubionych prac, ale jest nie do ruszenia. Czy ktoś coś o tym wie. O co tu chodzi? Czy warto iść z tym do dyrekcji?