Dodaj do ulubionych

wesoły autobus

23.09.04, 15:20
tak sobie wymyslilam, zeby troche rozweselic ludków proszę wpisywac tu wesołe
sytuacje w naszej komunikacji miejskiej i podmiejskiej. Ja jako pierwsza
opowiem jak pieknego słonecznego dnia uciekłam z pracy bo musialam byc
wczesniej w Markach. Dojechalam na Kijowska a tu 805 wlasnie odjeższa, wiec
co robi ludek taki jak ja jedzie na dw. Wschodni, zeby usiąść sobie w 718. Na
pętli 718 owszem stoi ale nie na przystanku tylko obok - hmm male zdziwienie
ale nic czekamy (jest nas spora grupka, minął czas odjazdu a on nadal stoi
tam gdzie nie trzeba, wymyslam, że wsiąde do 805 ktore stoi prawie puste i
pojedziemy kilka minut poźniej. Czas odjazdu a nasz kierowca nie może wejsc
do swojej kabiny, bo mu sie drzwi zacieły, zaczynaja sie dziwne próby
otworzenia ich - ludzie zamiast sie zloscic, ze nie jada zaczynają sie
uśmiechac. Naszemu kierowcy przychodzi z pomoca kolega i nic drzwi nawet nie
drgną-pasazerowie chichoczą - są tez tacy co podpowiadaja co zrobic (slychac
ciche - wybic szybke, wybic szybke). Najbardziej mnie rozbawil kolega
kierowca, ktory wlazl na zderzak i cos przy przedniej szybie majstrował
(chcial prowadzic z zewnątrz??), wygladal jak komar rozplaszczony na szybie.
A ja co, zniecierpliwiona coraz bardziej bo sie spieszylam do domu. Nagle z
tyłu podjezdza nowy autobus z napisej przejazd techniczny- starsza pani
proponuje kierowcy zeby tam poszedl po pomoc, bo przeciez przyjechali
techniczni. Pan kierowca na to że on od urodzenia jezdzi z takim napisem.
Walczą dzielnie, az w koncu po ok. 10 min. od momentu kiedy juz powinnismy
jechac udaje im sie otworzyc drzwi- kierowca jednak sie nie zamyka bo jak
mowi boi sie ze juz z tamtad nie wyjdzie. Jak ruszyliszmy, ruszyl za nami
przejazd techniczny ktory okazal sie 718. Mnie sytuacja bardzo rozbawila,
pozostalych pasazerow chyba tez:)
Obserwuj wątek
    • man72 Re: wesoły autobus 27.09.04, 17:29
      Awarie są wszędzie i na każdej linii. A ten autobus z tablicą "Przejazd
      techniczny" został zapewne wysłany z zajezdni R-13 "Stalowa" jako podmiana
      brygady.
      • gosienka78 Re: wesoły autobus 28.09.04, 11:40
        Panie Manie, to nie chodzi ze cos sie zepsulo, ale o sama sytuacje a zaczynalo
        sie robic komicznie. Spiesze sie do domu a wszystko jak na zlosc stoi zamiast
        jechac. Pan nie musi mi tlumaczyc jaka brygada jaka zajezdnia- bo t nie o to
        chodzi. Pan nie ma poczucia humoru, od razu Pan tlumaczy, ze takie sytuacje sie
        zdazaja i po co!??!!?!?!
        • man72 Re: wesoły autobus 28.09.04, 11:53
          gosienka78 napisała:

          > Pan nie musi mi tlumaczyc jaka brygada jaka zajezdnia

          Ogłaszam taki mały konkurs (bez nagród):
          Co to jest "brygada"?
    • mirella67 Re: wesoły autobus 28.09.04, 12:46
      Mnie się wydarzyła taka - hmmm nie wiem czy śmieszna, ale dziwna sytuacja. Jadę
      sobie Radzymińską autobusem będąc w zaawansowanej ciąży bliźniaczej (na
      dodatek), więc wyglądam jak statek "Stefan Batory" i oczywiście stoję, bo
      rzadko kto ustąpi miejsca (o tempora, o mores!)i przyczepia się do mnie pijany
      dziadek, bełkocąc - "Ja Pani zaraz załatwie miejsce!" - Ja speszona uciekam na
      sam tył pojazdu, bo taka pomoc mi raczej nie potrzebna. Widzę tylko kątem oka,
      że dziadek podszedł do innego siedzącego pasażera (z laską zresztą) i nuże go
      molestować, żeby mi ustąpił miejsca. Staram się nie rzucać w oczy, bo widzę, że
      siedzący gość nie ma ochoty wstawać, bo jest inwalidą. Nagle autobus się
      zatrzymał zupełnie nie na przystanku i ludzie w popłochu zaczęli uciekać z
      autobusu. Ja siedzę, bo w końcu się coś zwolniło i nie rozumiem co się wokół
      mnie dzieje. Aż zaczęłam dziwnie często kichać i kaszlać i łzy napłynęły mi do
      oczu - wtedy też się szybko ewakuowałam i... okazało się, że molestowany
      inwalida - nie mając już ochoty na dalsze dyskusje ze "szlachetnym" dziadkiem-
      pijakiem - potraktował go potężną dawką gazu łzawiącego. Cud, że kierowca
      natychmiast się zatrzymał, bo kto wie jakby sie to skończyło, a rzecz działa
      się tuż za tą kabinką, wkoło mnóstwo dzieci i innego pospólstwa. Tak to
      niechcący mój brzuch wywołał taką aferę. Dziadek gdzieś szybko uciekł, a cała
      złość skupiła się na walecznym inwalidzie.
      • man72 Re: wesoły autobus 28.09.04, 13:40
        mirella67 napisała:

        > Mnie się wydarzyła taka - hmmm nie wiem czy śmieszna, ale dziwna sytuacja.
        Jadę
        >
        > sobie Radzymińską autobusem będąc w zaawansowanej ciąży bliźniaczej (na
        > dodatek), więc wyglądam jak statek "Stefan Batory" i oczywiście stoję, bo
        > rzadko kto ustąpi miejsca (o tempora, o mores!)i przyczepia się do mnie
        pijany
        > dziadek, bełkocąc - "Ja Pani zaraz załatwie miejsce!" - Ja speszona uciekam
        na
        > sam tył pojazdu, bo taka pomoc mi raczej nie potrzebna. Widzę tylko kątem
        oka,
        > że dziadek podszedł do innego siedzącego pasażera (z laską zresztą) i nuże go
        > molestować, żeby mi ustąpił miejsca. Staram się nie rzucać w oczy, bo widzę,
        że
        >
        > siedzący gość nie ma ochoty wstawać, bo jest inwalidą. Nagle autobus się
        > zatrzymał zupełnie nie na przystanku i ludzie w popłochu zaczęli uciekać z
        > autobusu. Ja siedzę, bo w końcu się coś zwolniło i nie rozumiem co się wokół
        > mnie dzieje. Aż zaczęłam dziwnie często kichać i kaszlać i łzy napłynęły mi
        do
        > oczu - wtedy też się szybko ewakuowałam i... okazało się, że molestowany
        > inwalida - nie mając już ochoty na dalsze dyskusje ze "szlachetnym" dziadkiem-
        > pijakiem - potraktował go potężną dawką gazu łzawiącego. Cud, że kierowca
        > natychmiast się zatrzymał, bo kto wie jakby sie to skończyło, a rzecz działa
        > się tuż za tą kabinką, wkoło mnóstwo dzieci i innego pospólstwa. Tak to
        > niechcący mój brzuch wywołał taką aferę. Dziadek gdzieś szybko uciekł, a cała
        > złość skupiła się na walecznym inwalidzie.

        Ato było na linii 718 czy 805?

        • mirella67 Re: wesoły autobus 29.09.04, 09:15
          Szczerze mówiąc nie pamiętam, ale to musiało być albo 718 albo 805 lub też 190,
          bo tylko takimi liniami mogę dojechać do domu.
          Szczęście, że jeszcze kursują te różne prywatne linie, w sumie tańsze niż 2-
          strefa w ZTM.
          Pozdrawiam.
          Asia
    • jorgusw Re: wesoły autobus 28.09.04, 15:23
      Gosienko78 ja moge opowiedziec cos wesolego o komunikacji mareckiej!! to bedzie
      bardzo wesole (dla mnie tylko :) ) a wiec.... nie jechalem nia!!:)) i naprawde
      sie ciesze:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka