Dodaj do ulubionych

Fragsiu, dziecko drogie...

11.02.06, 15:04
... przeczytałam uważnie wszystkie twoje listy i widzę, że znowu się skarżysz
na Kolegów, że cię gryzą, że przezywają, odganiają od wspólnej zabawy. Ale
czy to na pewno pierwszy raz? czy to już tak nie było z różnymi kolegami?

Tłumaczyliśmy ci już kiedyś, że naprawdę nie wypada zaczynać znajomości od
tego, że uważa się innych za "byle kogo", że nie będzie się z nimi
rozmawiało. A potem przymilać się, przepraszać i znowu zaczynać swoją zgrywę
od początku i pisać komuś o "burakach". Prosta jestem kobieta, ale bardzo ci
się dziwię, no i współczuję, że nie możesz tego zrozumieć.

I nie mów tak głośno o tym, że masz rozwolnienie - bo kogo obchodzi twoja
sraczka? Może myślisz inaczej, ale żadnego wdzięku ci to nie dodaje.
W ten sposób wnet stracisz i tych, którzy jeszcze chcą cię trochę bronić i
się z tobą kolegować, ale - ja to widzę - z coraz mniejszym przekonaniem.

Zawsze w rozmowie chciałeś mieć ostatnie zdanie, tym bardziej, im bardziej
nie miałeś racji. Przypomnij sobie - czy to nie dlatego wyrzucali cię już z
tylu miejsc?

Obiecałeś Kolegom, że do wspólnej zabawy zaprosisz telewizję. Ale, Fragsiu,
przecież ty już nie masz żadnych wejść ani w żadnej telewizji ani w gazetach
(kiedyś może miałeś, ale cię wykopali), prawda?
Jedyne wejście jakie jeszcze gdzieś masz, to wejście do własnego domu.
Przechwalasz się tylko, jak to zwykle małolat, szczawik, żeby się wydać
ważniejszym.

No i Fragsiu, zupełnie nie można przekręcać nazwy miejscowości, w której
mieszkają twoi Koledzy na jakieś "Słomianki" - a tym bardziej, że sam
napisałeś, że Kolegom zależy na swoim mieście. I co to z tego, że twoim
znajomym taka nazwa "straszliwie się podoba"? Powtarzając za takimi
znajomymi, sam się doszczętnie kompromitujesz.

Fragsiu, już ty lepiej zostań we własnej piaskownicy z własnym dziurawym
wiaderkiem. Może i byłeś kiedyś nawet całkiem miłym dzieckiem, ale teraz cóż -
wyrósł z ciebie po prostu AROGANCKI BĘCWAŁ

- twoja coraz mniej cię kochająca ciocia Kasia.
Obserwuj wątek
    • kmsanczia Re: Fragsiu, dziecko drogie... 11.02.06, 15:58
      Cioteczka chyba własne imię pomyliła. ;-)
    • esscort Re: Fragsiu, dziecko drogie... 11.02.06, 16:26
      Ciociu, gdybyś porzebowała, zeby Ci buty wyczyścić, mieszkanie posprzątać, do
      sklepu skoczyć, to ja jestem do dyspozycji.
    • sloggi Re: Fragsiu, dziecko drogie... 11.02.06, 16:30
      Póki co obserwuję, ale chyba czas na wprowadzenie cenzury.
      • iod Re: Fragsiu, dziecko drogie... 11.02.06, 16:34
        sloggi napisał:

        > Póki co obserwuję, ale chyba czas na wprowadzenie cenzury.

        sloggi ja chyba poproszę, popieram, siły juz nie mam... :(
        • sloggi Re: Fragsiu, dziecko drogie... 11.02.06, 16:37
          I tak będzie, jeśli ma ktoś jakieś "ale" polecam lekturę Netykiety portalu
          Gazeta.pl - treść tejże rozwieje wszelkie wątpliwości. Do wojenek personalnych
          polecam założyć forum prywatne.
          • mazowianka Re: Fragsiu, dziecko drogie... 11.02.06, 16:46
            sloggi,popieram cię całym sercem.
            • kmsanczia Re: Fragsiu, dziecko drogie... 11.02.06, 16:59
              Kasuj waść, wstydu oszczędź.
              • papirus22 Re: Fragsiu, dziecko drogie... 11.02.06, 17:12
                My wszysycy chyba powariowaliśmy, moim zdaniem nie warto temu panu tyle czasu
                poświęcać, szkoda komputera, naszych nerwów. On jest niereformowalny i nikt go
                nie zmieni, róbmy to co robiliśmy kiedyś, po prostu sobie piszmy, bez obrażania
                się, bez ataków personalnych i robienia zadym. On jak będzie chciał niech sobie
                atakuję, ale wtedy nie należy odpowiadać, sam przestanie pisać- jak wczoraj.
                Naprawdę im więcej o nim piszemy tym bardziej się pogrążamy, przecież cały
                świat nie kręci sie wokół jednego zadymiarza, róbmy swoje nie wdając się z nim
                w kłótnie, a czas ukoi rany i forum wróci do normalności.
              • drabbu Re: Fragsiu, dziecko drogie... 11.02.06, 17:28
                Dobry wieczór! Przede wszystkim - pozwólmy fragsowi odebrać rodzinną
                korespondencję. Może dobre rady starszych osób (np. te o rozwolnieniu) i
                perswazja na temat przękręcania nazw przyniosą wreszcie jakiś skutek, kto wie?

                Nie wchodzę na inne fora, ale bardziej bywałe znajome młode pokolenie
                powiedziało mi przed chwilą, że uparte utarczki personalne nie są wcale
                rzadkie, także na forach Gazety. Czemuż na naszym mogą pozostać tylko
                wynurzenia przyjażni, a wyraz niechęci wobec czyichś marnych żartów już nie?
                zwłaszcza niechęci nie przez nas rozpoczętej?
                W tym przypadku podpisuję się pod listem Esscorta.


                Forum Łomianki
                • iod Re: Fragsiu, dziecko drogie... 11.02.06, 17:36
                  ja nie - tekst cioci uważam za płaski (a cóż to za innsynuacje znowu o byciu
                  wyrzuconym z wielu miejsc, obrzydliwe). Utarczki personalne - owszem są obecne
                  na wielu innych forach, dlatego nasze wydawało mi się inne. Niestety, dawno
                  temu. Bardzo jesteśmy wszyscy małostkowi, zawzięci i źli. Pozdrawiam.
        • mwsylwia Re: Fragsiu, dziecko drogie... 11.02.06, 20:34
          No nie wiem Iod. Tak w całości to nie mogę się z Tobą zgodzić. Sama wielokrotnie
          powstrzymywałam się od komentowania dość radykalnych tekstów. Prawda, że w
          ostatnim tygodniu chłopaki trochę popłynęli, ale pomyśl, co może być gorsze: Czy
          przydługie, czasem nudnawe teksty o sytuacji polityczno – finansowo – społecznej
          łomianek, czy dość niezwykłe epitety i określenia kierowane do uczestników
          Forum? Taki choćby „burak” albo przeróbka nazwy Komitetu Obywatelskiego Łomianek
          będzie tego dość łagodnym przykładem.

          Albo tekst w stylu „Oni kradną listy. W tym roku np zamawiałem książki w
          księgarni Merlin. Wróciły do adresata - po awanturze na poczcie okazało się
          że... listonosz nie zadzwonił bo mu się nie chciało wejść na osiedle.” – koniec
          cytatu....

          Pytanie – kto kradł listy? Listonosz?? Jak, jeśli wróciły do adresata.

          Także, jeśli mamy wprowadzić cenzurę, to po pierwsze należy skasować listy nie
          jednej strony ale dwóch. A tak naprawdę, to po co kasować? Wszyscy żeśmy je już
          dawno przeczytali.

          • drabbu Re: Fragsiu, dziecko drogie... 11.02.06, 20:46
            mwsylwia napisała:

            jeśli mamy wprowadzić cenzurę, to po pierwsze należy skasować listy nie
            > jednej strony ale dwóch.

            Właśnie - i to od początku.
            • krzysiom1 Re: Fragsiu, dziecko drogie... 11.02.06, 20:49
              "Kto mieczem wojuje od miecza ginie.."
          • papirus22 Re: Fragsiu, dziecko drogie... 12.02.06, 11:27
            Syliwa jaką cenzurę, co Ty chcesz drugą Gazetę Łomiankowską zrobić:(
            Ja wiem, że pewne sprawy nie sa miłe, i wręcz niewiarygodne, ale trzeba o nich
            pisać i tyle, natomiast obrażac kogoś nie jest ładnie i z tym nalezy walczyć.
            Kłócmy się ale na pewnym poziomie:)
    • papirus22 Re: Fragsiu, dziecko drogie... 18.02.06, 10:34
      tak tylko przypominam bo tez mi się spodobało, oczywiście pierwszy posat:)
      • frags Papi, dziecko drogie... 18.02.06, 10:48
        Coś mi umknęło, a to taki pięknościowy post. Papi, piękna robota. Mało w tym
        prawdy, ale zabawne. Zapomniałeś o paru istotnych szczegółach z mojej
        biografii, jestem niepocieszony. W 1939 roku pierwszy złamałem szlaban na
        polsko niemieckiej granicy, byłem sygnatariuszem Manifestu Lipcowego, no i
        oczywiście działałem w grupie Moczarowców. Zaniedbanie, panie czekisto,
        zaniedbanie...
        • j46 Re: Papi, dziecko drogie... 18.02.06, 13:04
          Kurcze pieczone to jest forum, i ożna było by stosować na nim zwyczaje z HAYD
          PARKU. A tu nie którzy wrzeszczą niech żyje cenzura. Ja żyłem w czasach cenzuru
          i dlatego krzyczę precz z cenzurą. Niech żyje swiadoma autocenzura. Nie
          cenzurujmy tekstów. Cezurujmy autorów. Papy pisze jak. A jod która uwielbia
          cenzurę, niech założy na swe drobne rączki knebelek i niech nie pisze więcej na
          temat którego nie odczuła. Ja czytałem z pod lady Miłosza, a nawet
          Rodziewiczową. Więc dobrze wiem o czym piszę.
          • iod Re: Papi, dziecko drogie... 18.02.06, 13:29
            j46 napisał:

            > A jod która uwielbia
            > cenzurę, niech założy na swe drobne rączki knebelek i niech nie pisze więcej
            na
            > temat którego nie odczuła. Ja czytałem z pod lady Miłosza, a nawet
            > Rodziewiczową. Więc dobrze wiem o czym piszę.

            Ja nie jod, tylko iod, rocznik 1969, więc i o cenzurę się otarłam. Czytanie
            spod lady Miłosza zaliczyłam, wytłaczanki Orwella również. Poparłam sloggiego,
            bo nie lubię, jak ludzie się nie lubią i wymyślają.
            A ciekawe czym pachną pomysły zakładania knebelka - no i chyba nie na rączki,
            proszę Pana, polecam słownik wyrazów obcych, taka książka, już nie spod lady,
            można normalnie kupić.

            • krzysiom1 Re: Papi, dziecko drogie... 18.02.06, 13:34
              Ten "knebelek na rączki" to taka przenośnia poetycka była.
              Przynajmniej jak dla mnie...
              • iod Re: Papi, dziecko drogie... 18.02.06, 13:43
                może i tak
            • iod Re: Papi, dziecko drogie... 18.02.06, 13:58
              prześledziłam posty - mazowiance też uroczy knebelek założysz, bo cenzurę,
              którą chciał sloggi wprowadzić poparła, czy nie doczytałeś czegoś. Po prostu
              takie małe iod działa jak płachta na byka może?????
              Nadal uważam, że sloggi ma rację, forum nie powinno służyć wojenkom
              presonalnym. A takie właśnie forum powoli stwarzamy.
              • esscort Re: Papi, dziecko drogie... 18.02.06, 14:01
                Iod, daj spokoj, nie przesadzaj! Jakie wojenki?! To są niewinne igraszki
                slowne. Poczytaj inne fora. Tu u nas panuje pelen wersal. Zresztą jakoś
                najbardziej zaangażowani nie wygladają na ciężko poranionych.
                • iod Re: Papi, dziecko drogie... 18.02.06, 14:04
                  o wojenkach sloggi pisał, ja tylko nie wprost cytowałam...
            • krzysiom1 Re: Papi, dziecko drogie... 18.02.06, 14:06
              iod napisała:
              > Ja nie jod, tylko iod, rocznik 1969, więc i o cenzurę się otarłam. Czytanie
              > spod lady Miłosza zaliczyłam, wytłaczanki Orwella również. Poparłam
              sloggiego,
              > bo nie lubię, jak ludzie się nie lubią i wymyślają.

              Rany!
              To nie masz osiemnastu lat?
              Jestem rozczarowany.
              • iod Re: Papi, dziecko drogie... 18.02.06, 14:09
                Krzysiom, juz mi lepiej, nie musisz tak dosłownie mnie tu rozśmieszać ;)
                Po prostu holeryk jestem i tyle - ale przynajmniej wrzodów żołądka nie mam
                • papirus22 Re: niktok dziecko drogie... 18.02.06, 16:14
                  Ja tylko chciałem złożyć oświadczenie, że nie mam nic wspólnego z ciociąfragsa,
                  chyba ten człowiek ma jakąś obsesję na moim punkcie i mnie już oskarża o każdy
                  nowy login. To jest chore i absurdalne, no ale to sie nazywa obsesja chyba...
                  albo nerwica natręctw.
                  • krzysiom1 Re: niktok dziecko drogie... 18.02.06, 22:22
                    To się nazywa niedowartościowany biedaczek.........
                    • frags Re: niktok dziecko drogie... 18.02.06, 22:30
                      Aż tak ostro o papirusie? Wygląda raczje na zadowolonego, nie miał problemów z
                      kryzysem wartości. Krzysiom coś nam dzisiaj słabnie...
                      • krzysiom1 Re: niktok dziecko drogie... 18.02.06, 22:40
                        Frags łże!!!!
                        • frags Re: niktok dziecko drogie... 18.02.06, 22:42
                          YESSSSSSS!!! Krzysiom wie co mówi, chociaż najczęściej mówi ledwie tyle, co
                          wiem.
                  • stefanson1 Re: niktok dziecko drogie... 18.02.06, 22:53
                    Witaj Frags.
                    Coś dziwnie niemiło wokół Ciebie się zrobiło. Ale nie poddawaj się, są ludzie którzy podzielają Twoje opinie. Czy rozumiesz już teraz o co chodziło mi w moich dawnych wypowiedziach? Kiepska to pociecha, ale nagonka na Ciebie potwierdza że miałem rację. Uszy do góry.
                    PS.
                    Mam serdeczną prośbę do pozostałych forumowiczów o niekomentowanie i nie odpowiadanie na niniejszy wpis. Niech pozostanie on synonimem prywatnego listu skierowanego tylko i wyłącznie do Fragsa. Dziękuję.
                    • krzysiom1 Re: niktok dziecko drogie... 18.02.06, 22:59
                      To trzeba było priv napisać.
                    • frags Re: niktok dziecko drogie... 18.02.06, 22:59
                      Stefanson, dzięki. Miło mi bardzo, że napisałeś te słowa. Jestem tu w zasadzie
                      już tylko z ciekawości dokąd to wszystko zabrnie...
                      • krzysiom1 Re: niktok dziecko drogie... 18.02.06, 23:01
                        Frags łże!
                        • frags Re: niktok dziecko drogie... 18.02.06, 23:02
                          Krzysiom, chłopie. Weź się za tą ptasią grypę na serio serio. Wreszcie zrobisz
                          coś pożytecznego. Możesz np patrolować wały. Z siatką na motyle...
                      • stefanson1 Re: niktok dziecko drogie... 18.02.06, 23:10
                        Frags, jakto dokąd? Do nikąd jak zawsze. Towarzystwo Wzajemnego Lizania Klamek zacznie Cię omijać w swoich wypowiedziach, zgiodnie z zasadą którą kiedyś tu przeczytałem: nie odpowiadajmy na jego wpisy, postarajmy się go ignorować ( dla co poniektórych- to nie był cytat, tylko esencja z jednego z wpisów). Jeśli będziesz próbował coś powiedzieć, to Cię zakrzyczą i oplują. Nawet gdy powiesz, że śnieg jest biały, powiedzą że jesteś psychiczny, że masz problemy w domu, pracy albo z osobowością. Niestety ci ludzie nie potrafią tolerować ludzi o poglądach odbiegających od norm przez Nich samych ustalonych. Kto nie jest z nami, ten przeciw nam. Znasz takie powiedzenie? Kojaży Ci się z czymś? Brawo, skojarzenie jak najbardziej słuszne.
                        Moim zdaniem masz 2 wyjścia: dostosować się albo olać. Dla mnie dostosowanie się do " normy " nie jest wyjściem. Gardzę wszystkimi ustalonymi schematami i psychologią tłumu. Jak już kiedyś napisałem, z prądem tylko gówno płynie, wartościowe ryby pływają pod prąd. Mam nadzieję, że okażesz się szczupakiem.
                        Pozdrawiam CIę.
                        • frags Re: niktok dziecko drogie... 18.02.06, 23:15
                          Masz rację Stefanson, myślę tak samo. I do tego samego punktu doszedłem -
                          zaakceptować, albo olać. Zaakceptować się nie da, z podobnych do Twoich
                          powodów, zatem olewam. Bawi mnie tutejszy styl, emocje, które często pojawiają
                          się z nikąd i do nikąd prowadzą. Jestem tutaj dla rozrywki. Ty, jak widzę
                          śledzisz forum nie pisząc na nim, też tak próbowąłem, ale o wiele zabawniej
                          jest się tu pojawiać, zostać - tu cytaty - wszą, pajacem, czerwoną pchłą,
                          psychicznie chorym, osobą z problemami małżeńskimi, osobą z problemami "ze
                          sobą" (cholera wie o jakie chodzi, ma nadzieję, że nie o świerzb) i wiele,
                          wiele równie zabawnych. Krzysiom w tym celuje. Gdyby nie On, nie byłoby takiej
                          hecy.
                          • krzysiom1 Re: niktok dziecko drogie... 18.02.06, 23:17
                            Frags ŁŻE!!
                            • stefanson1 Re: niktok dziecko drogie... 18.02.06, 23:20
                              Krzysiom się zaciął :) :) :)
                              • krzysiom1 Re: niktok dziecko drogie... 18.02.06, 23:23
                                Frags łże!!!!!!!
    • daisy32 Re: Fragsiu, dziecko drogie... 18.02.06, 16:34
      Podoba mi się to połamane wiaderko. Niezłe
      • mazowianka Re: Fragsiu, dziecko drogie... 18.02.06, 16:46
        Nie połamane tylko dziurawe:)
    • frags Orły i Krogulce 18.02.06, 22:58
      no, Orzełki i Krogulczyki moje. Frags nietety idzie spać, jak ten Miś z
      Okienka... aha, aha. Walnijcie jeszcze przynajmniej 10 postów, bo paps lubi jak
      równo rośnie liczba. Mam nawet dla Was temat. Idzie ptasia grypa. Jak nasza
      gmina jest przygotowana do egzekwowania obostrzeń weterynaryjnych? Czy B. znowu
      zaspał???? Żadnych kontroli, planów dla Straży Miejskiej. No, co jest? Weźcie
      się za to kurcze, bo tak nie może być.
      • ciociafragsa Fragsiu, a czy rozwolnienie już ci przeszło? 19.02.06, 00:20
        ... bo widzę, że jeszcze nie całkiem, niestety. I jeszcze zaraziłeś innych
        kolegów - popatrz na tego biednego stefansona. A kupkę zrobiłeś przed snem?
        - twoja coraz mniej cię kochająca ciocia Kasia.
        • robert_58 Re: Fragsiu, a czy rozwolnienie już ci przeszło? 19.02.06, 00:50
          ula la jak dugo dzisiaj mnie nie było (a może byłem?)
          I ciocia się odezwała ...
          A moja milczy ... ;-((
        • frags Re: Fragsiu, a czy rozwolnienie już ci przeszło? 19.02.06, 11:19
          Nie przeszło. Jak potrzebujesz, służę...
    • frags Re: Fragsiu, dziecko drogie... 20.02.06, 15:10
      Podbijam, bo spadł nisko, a zabawny - ewentualni nowi Forumowicze.
      Poczytajcie...
    • frags Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 12:38
      Podbijam wątek - przeczytałem w jednym gdzieś poście, ze często się kłócimy - a
      takie bywają efekty...
      • randolff Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 12:42
        Nie wyobrażam sobie co by się działo na forum, jakby przyjechały ciocie
        wszystkich "niegrzecznych dzieci". Może lepiej zostńmy przy tej jednej ;)
        • frags Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 12:44
          Ta ciocia mi się wyjątkowo podoba. Jest hmmm powiedzmy miarodajna. Dla
          forumowego poziomu niestety - info dla Nowych: Jak będziecie zadawać głupie
          pytania, to przyjdzie ciocia i wam dowali!!!
          • daisy32 Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 12:46
            Ja tam ją lubię i podoba mi się to wiaderko.
            • frags Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 12:52
              Wiaderko jest OK, fajnie to wyszło. W ogóle ciocia mi przypomniała, że za mało
              czasu poświęcam rodzinie.
          • randolff Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 12:48
            Twoja ciocia jest jeszcze niczego sobie, pełna kultura. Mnie wczoraj wytargała
            za ucho mama. Do dziś mam czerwone...
            • daisy32 Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 12:52
              A co narozrabiałeś Dolfi?
              • randolff Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 12:53
                Zapłaciłem słuszną acz surową karę za nieznajomość języków obcych. A mama
                mówiła w młodości: ucz sie dziecko...
                • daisy32 Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 12:55
                  Cóż, człowiek uczy się przez całe życie.
                  • krzysiom1 Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 13:00
                    Popatrz Randollf jakie te mamy rózne się trafiają?
                    Jedna głaszcze po główce i mówi:"ucz się ucz" a druga od razy z piąchy...
                    • daisy32 Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 13:01
                      Kluczem jest siła perswazji nigdy agresja.
                • iod Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 14:39
                  randolff napisał:

                  > Zapłaciłem słuszną acz surową karę za nieznajomość języków obcych. A mama
                  > mówiła w młodości: ucz sie dziecko...

                  randolff, nie było chyba aż tak źle? Czy było? Znaczy wczoraj. Każdemu może się
                  zdarzyć. To ja, uzależniona od alkoholu piszę ;)
                  • randolff Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 14:41
                    Źle nie było. Ważne, że było wesoło :)
                    • iod Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 14:42
                      o to to...znaczy wczoraj było wesoło? no, może i tak :)
                      Na pewno jesteśmy odrobinę do przodu z touchwoodami
                      • frags Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 14:47
                        to coś jak touchdown?
                        • iod Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 14:49
                          nie, jak knock on wood
                          • randolff Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 14:50
                            Juz jesteśmy blisko Holly Wood. Znam takie słowo.
                            • frags Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 14:51
                              to raaazem się pisze Ty niejęzykoznawco!
                              • randolff Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 14:54
                                Może i razem. Osobno fajniej wygląda.
                                • frags Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 14:56
                                  Noo, ale to nie jest po zagranicznemu. To jakbyś napisał Ham Burger, albo
                                  hotdog, albo, hmmm Pan Cake. No i może jeszcze chciałbyć napisać Metal Lica
                                  co???
                                  • iod Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 14:58
                                    Pan Cake ładnie wyszło
                                  • randolff Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 15:00
                                    Meta Lica to takie miejsce, gdzie Lic sprzedaje wódę?
                                • iod Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 14:58
                                  jest jeszcze Ed Wood, Elijah Wood...
                                  • frags Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 15:01
                                    Car Ramba
                                  • randolff Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 15:01
                                    I jeszcze Woody Allen i Wooddy Woodpecker.
                                    • frags Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 15:03
                                      no i Frag Gless
                                      • iod Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 15:05
                                        zaraz nas ktoś opieprzy, zobaczycie :)
                                        • frags Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 15:08
                                          carramba - a bo to pierwszy, albo ostatni raz???
                                        • randolff Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 15:08
                                          Nie ktoś tylko cicia Fragsa. Śmiecimy w jej wątku.
                                          • frags Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 15:09
                                            napiszcie o sraczce. Ona to lubi i może nas zostawi.
                                          • frags Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 15:11
                                            Zresztą ze sraczką też to fajnie wychodzi Sra Czka. ładnie co?
                                            • iod Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 15:12
                                              to ja jadę po dziecko, posłucham Anty Radia :)
                                              • frags Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 15:13
                                                A ja się odwrócę od kompu tera.
                                                • robert_58 Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 15:19
                                                  iod
                                                  priv
                                                  • mazowianka Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 15:32
                                                    Panie robert 58,frags, wstyd mi za Was.
                                                  • frags Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 15:34
                                                    Dlaczego???
                                                  • sokrates42 Re: Fragsiu, dziecko drogie... 22.02.06, 16:18
                                                    Panie Frags osiągnął Pan właśnie dno.
    • mama.restauracyjna Re: Ciociu Fragsa moherowy berecie 22.02.06, 19:24
      .. po raz pierwszy z braku czasu przeczytalam ten post i wszsytkie wpisy-mialam
      strasznie pracowity dzien,wiec postanowilam sie odmozdzyc z radoscia zabierajac
      sie za twe wpisy.Alez to wszsytko jest zanujace co piszecie tutaj atakujac
      fragsa-mysle,ze sie w tym przegladaja wasze kompleksy,chamstwo, brak porzadnej
      edukacji w kazdym zakresie,brak wychowania, brak poczucia humoru,brak
      klasy,wasz moherowy swiatopoglad po prostu.

      PS Nie znam fragsa,ale znam juz numer jego komorki-komorki o takim numerze maja
      tylko najwazniejsi ludzie w tvp.

      A w ogole do dzisiaj mnie bawilo to forum,ale mnie mdli.
      • sokrates42 Re: Ciociu Fragsa moherowy berecie 22.02.06, 19:28
        Jest Pani żenująca i prymitywna.
        • sokrates42 Re: Ciociu Fragsa moherowy berecie 22.02.06, 19:42
          Prymitywny ten, kto wartość człwieka mierzy jakością rzeczy materialnych.
          Po stokroć prymitywna kobieto.
        • frags Re: Ciociu Fragsa moherowy berecie 22.02.06, 19:45
          Wiesz co sokratku? Bawimy się tutaj, takie mam wrażenie całkiem miło. Cenię
          sobie i to, że np Daisy potrafi mnie trzasnąć z bicza, jak i to, że możemy miło
          porozmawiać, podobnie z papirusem, mazowianką. Że mogę zapytać o coś vampira i
          innych "tutejszych" ty przyszedłeś niedawno, nie znasz nikogo, atakujesz głupio
          i bezmyślnie. W zasadzie chcę powiedzieć jedno - zajrzyj miły sokratku do postu
          o klaunie i zobacz, co tam na samym końcu powiedział miły Jasio. Potem zamknij
          oczka i wyobraź sobie: To frags mówi do ciebie...
      • randolff Re: Ciociu Fragsa moherowy berecie 22.02.06, 19:37
        O żeż ty! Czapki z głów i na kolana!
      • ciociafragsa Re: Ciociu Fragsa moherowy berecie 22.02.06, 19:48
        mama.restauracyjna: Nie znam fragsa,ale znam juz numer jego -komorki o takim
        numerze maja
        tylko najwazniejsi ludzie w tvp.

        Prostam ja, niepiśmienna prawie, jeno tyle, co trochę na komputerze czasem. Ale
        za to jak już, to bez błędów piszę. I z młodości to pamiętam takie jedno
        porzekadło "Poznać PANA po cholewach" - a teraz co - po numerze "komorki"???
        • krzysiom1 Re: Ciociu Fragsa moherowy berecie 22.02.06, 19:57
          Mama będzie miała idola?
          W końcu pozna kogoś z TV?
          • mazowianka Re: Ciociu Fragsa moherowy berecie 22.02.06, 20:45
            ja chyba śnię,szanowna mamo.restauracyja,jeśli
            numer tel.ma świadczyć o wartości człowieka,
            to ja Ci współczuję.Więc oświadczam Ci że numer
            tel fragsa znam od dawna,ale nigdy nie myślałam
            takimi kategoriami ja Ty.Numer jak każdy inny i tyle.
      • anna103 Re: Ciociu Fragsa moherowy berecie 22.02.06, 22:08
        nie wiem czy się śmiać, czy płakać
        i kto tu ma kompleksy
        • iod Re: Ciociu Fragsa moherowy berecie 22.02.06, 22:11
          ja już się poddałam, Anna, chyba, nie wychodzi nam to forum ostatnio zupełnie.
          Zastanawaim się tylko, czy dlatego, że się znamy (w jakiejś części). Może to
          jednak był błąd?
      • po.prostu.kobieta Re: Ciociu Fragsa moherowy berecie 22.02.06, 23:38
        mama.restauracyjna napisała:
        > .. po raz pierwszy z braku czasu przeczytalam ten post i wszsytkie
        wpisy-mialam strasznie pracowity dzien,wiec postanowilam sie odmozdzyc z
        radoscia zabierajac sie za twe wpisy.Alez to wszsytko jest zanujace co piszecie
        tutaj atakujac fragsa-mysle,ze sie w tym przegladaja wasze kompleksy,chamstwo,
        brak porzadnej edukacji w kazdym zakresie,brak wychowania, brak poczucia
        humoru,brak klasy,wasz moherowy swiatopoglad po prostu.
        >
        > PS Nie znam fragsa,ale znam juz numer jego komorki-komorki o takim numerze
        maja tylko najwazniejsi ludzie w tvp. A w ogole do dzisiaj mnie bawilo to
        forum,ale mnie mdli.

        A mnie bawi sposób postrzegania ludzi. Jak można ich oceniac po numerze telefonu
        (Frags - nie chodzi mi o Ciebie tylko o zasadę)?
        Czy Mama ludzi po wyglądzie też ocenia?? I po metce na spodniach? Frags, nie
        znam Cię, ale może przed spotkaniem z Mamą przejrzyj garderobę.
        Na razie przeważnie Mama wyzywa tu ludzi od chamów i wylewa inne pomyje. No
        myślę, ze niedługo zamkniemy ten adres i zawiesimy karteczke: nieczynne do
        odwołania...
        Może Ty Mamo tu sie odmóżdżasz, ale ja uczę sie między innymi różnych brzydkich
        wyrazów. Przede wszytkim od Ciebie sie ich ucze, od Ciebie.
        Dobrze tylko, że niezbyt często tu zaglądam. Za dużo się na szczęście nie nauczę.
      • lolaxyz Re: Ciociu Fragsa moherowy berecie 23.02.06, 08:39
        Ale rozbawiła mnie ta nasza babcia.klozetowa :))) Uroczo żenująca, płytka, aż
        echo słychać jak wygłasza swoje przemyślenia i nawet sie tego nie wstydzi.
        Mamo.restauracyjna musisz intensywnie rozwijać swoją znajomość z fragsem bo
        głośno o poważnych zmianach w TVP i tfu tfu ważny telefon dostanie ktoś z
        poparcia aktualnej opcji politycznej (czego Fragsowi nie życze) ale Ty
        zostaniesz wtedy na lodzie i nie będziesz już mogła powiedziedzieć że znasz
        ważnego pana z tv :-((.
        • stefanson1 Re: Ciociu Fragsa moherowy berecie 23.02.06, 23:17
          Jeeeeezuuuu! Ależ cudne forum dla starego Stefansona- sukinsyna!
          Mamusiu restauracyjna vel Babciu klozetowa: w jakim kolorze beret moherowy nosisz? Kiedy masz urodziny? Albo imieniny? Mam szczery zamiar ze swej komunistyczno- nomenklaturowo- wojskowo- partyjnej emerytury ufundować Ci prezent w postaci 5 kg moheru w dowolnym kolorze. Udziergasz sobie beret, szalik, sweter, papucie i barchany. I jeszcze dla koleżanki z kółka różancowego wystarczy. A może jeszcze ufunduję Ci odbiornik radiowy ustawiony domyślnie na jedyną słuszną stację Ojca Redatora? A co mi tam, stać mnie.
          A swoją drogą: skąd się takie debilki biorą? Czy ktoś może mi wytłumaczyć?
          • daisy32 Re: Ciociu Fragsa moherowy berecie 24.02.06, 08:11
            Stefansonie, ależ z ciebie ordynus.
    • frags Re: Fragsiu, dziecko drogie... 24.02.06, 13:51
      podbijam, bo chcę zgromadzić wszystkie wątki o mnie w jednym miejscu. Niech
      Drabbu zazdrości, co tam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka