Dodaj do ulubionych

Do NORMALNYCH normalnie

IP: *.dialup.warszawa.pl 09.11.02, 11:03
Kochani , piszę to w gruncie bez przekonania o skuteczności . Wiem , że w grę
wchodzą emocje i jakieś - dla każdego z nas zapewne inne - wartości.Mam
jednak prośbę , zwłaszcza do osób "zasiedziałych" na tym forum (przykładowo
Raffix , Hirek) . Innych proszę o wybaczenie że nie wymieniam , ale to tylko
przykład o iakich osobach myślę . Wiem że macie troszkę inną budowę
psychologiczna niż ta która umożliwia udział w wątpliwej jakości
dyskusjach.Prowokacje i wciąganie w wątki o wątpliwej jakości- nie są na
Waszym poziomie.Popatrzcie zresztą sami na te wątki. Jedna z starych prawd
mówi : BAGNO WCIĄGA . Nie wchodźcie tam gdzie bagno.Po ilości
zainteresowanych (przy wątku) raz dwa będziemy mogli zobaczyć co nas w
Markach interesuje i czego potrzebujemy.Biorąc udział w dyskusji utwierdzacie
tych Panów w przekonaniu , że są istotni dla nas.A forma ich wypowiedzi-
właściwa, bo odnosi rezultaty. I tak dyskusje trotuarowe (kanałowe?)
trwają.Bez względu czy bardziej lub mniej się irytujemy :ilością
wątków,brakiem kultury,chamstwem ,epitetami,pomówieniami etc etc
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Hirek Re: Do NORMALNYCH normalnie IP: *.chello.pl 09.11.02, 11:21
      Drogi Irytku!
      Masz rację, dlatego ja nie biorę udziału w wątkach co poniektórcyh uczestników
      naszego forum. A przynajmnniej staram się nie brać udziału.
      Od dawna ignoruję (nawet nie czytam!) wątków politycznych, gdzie dominują
      komentarze jednego pana...

      Pozdrawiam.
      • Gość: amba Re: Do NORMALNYCH normalnie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.02, 13:28
        Irytku,
        Nie wiem jak jest z moją nornalnością,ale popieram Twoją tezęBAGNO WCIĄGA.
        Omijajmy je z daleka.Zyczę tego sobie i wszystkim.Pozdrawiam:-)
        • Gość: Alex Re: Do NORMALNYCH normalnie IP: *.zabki.net.pl / 10.108.2.* 09.11.02, 13:45
          Popieram.
          Jak czytam wywody pana K to kartofle w piwnicy mi gniją!!!!!!!!!
        • Gość: Raffix Re: Do NORMALNYCH normalnie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.02, 15:24
          Gość portalu Amba napisała:
          > Irytku,
          > Nie wiem jak jest z moją nornalnością, ale popieram Twoją tezę BAGNO WCIĄGA.
          > Omijajmy je z daleka.Zyczę tego sobie i wszystkim.Pozdrawiam:-)
          To ja chciałbym złożyć samokrytykę. Przyznaję, że czasem daję się w to bagno
          wciągnąć i wypowiadam się w "bagnistych" wątkach. Nie wiem do końca z czego to
          wynika - spróbuję dawać się wciągać nieco mniej.
          • Gość: Irytek Re: Do NORMALNYCH normalnie IP: *.dialup.warszawa.pl 11.11.02, 12:23
            Witaj Rafale. I tu "złoty koralu" masz 100% racji.Powiem więcej jesteś czasami -
            niekonsekwentny ! Oczywiście w kontekście całej Twojej formy funkcjonowania na
            tym forum . A nie konkretnych i jednostkowych wystąpień . Czasami Rafale
            zastanawiało mnie czy takie "babranie się" , "brudzenie" , taki "trędowaty
            dotyk" nie sprawia Ci przyjemności po dniu funkcjonowania w zupełnie odmiennych
            warunkach ? Nie odbieraj tego niewłaściwie . Po prostu - intrygujesz mnie
            (również dla tego , że możemy się znać 2face to face") z racji wiedzy i
            długiego okresu przebywania na tym forum .
            Wiele się od Ciebie uczę ,jestem absolutnym nowicjuszem w kwestii net-u i pc-
            tów.
            pozdrawiam
            • Gość: Raffix Re: Do NORMALNYCH normalnie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.02, 13:16
              Gość portalu Irytek napisał:
              > Witaj Rafale. I tu "złoty koralu" masz 100% racji.Powiem więcej jesteś
              > czasami - niekonsekwentny ! Oczywiście w kontekście całej Twojej formy
              > funkcjonowania na tym forum . A nie konkretnych i jednostkowych wystąpień.
              > Czasami Rafale zastanawiało mnie czy takie "babranie się" , "brudzenie" ,
              > taki "trędowaty dotyk" nie sprawia Ci przyjemności po dniu funkcjonowania w
              > zupełnie odmiennych warunkach ? Nie odbieraj tego niewłaściwie .(...)
              Zastanawiałem się nad przyczynami swojej niekonsekwencji i podatności na
              wciąganie w bagniste wątki. Nie, chyba nie czerpię z tego specjalnej
              przyjemności. Myślę, że może to się brać z mojego (pewnie naiwnego)
              przekonania, że żaden człowiek nie jest spisany na straty, że nikogo nie
              powinno się lekceważyć i z każdym powinno się próbować rozmawiać.
              Choć w tym konkretnym przypadku to chyba jednak błąd - ktoś, kto lekceważy
              godność innych osób, chyba jednak zasługuje przynajmniej na zlekceważenie jego
              forumowych wypowiedzi.
    • Gość: Bemol Re: Do NORMALNYCH normalnie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.11.02, 16:03
      Myślę,że każdy ma prawo na tym forum podzielić się swoimi uwagami ,
      spostrzeżeniami, wnioskami i chyba po to ono jest.Rodzaj podjętego tematu
      zależy natomiast od zainteresowań.Tematy "bagienne" też są tematami żyjącymi
      wokół nas, więc nie widzę potrzeby nazywania/ przepraszam za wyrażenie/ gówna
      cukierkiem.Nie da się założyć białych rękawiczek do wywozu śmieci, a te
      przecież trzeba wywieść.Dlaczego, więc,miałyby być tematy tabu?
      Pozdrowienia
      Bemol
      • Gość: Irytek Re: Do NORMALNYCH normalnie IP: *.dialup.warszawa.pl 11.11.02, 12:13
        Witam Bemolu . Mój post miał za zadanie zwrócenie uwagi na bezsens polemiki z
        konkretnymi osobami . A nie na niestosowność wymiany opinii - w ogóle ! Nawet
        na tematy powszechnie przyjęte za "nie eleganckie".Wydaje mi się , że wiesz o
        co mi chodzi , tylko tak troszkę z przekory ,troszkę "sztuką dla sztuki" a
        troszkę by mieć świadomość samookreślenia tego co możesz robić (wszak to Ty
        zakreślasz granice do których chcesz się posuwać)-napisałeś swoją część naszej
        rozmowy. Byś nie miał wątpliwośći postaram się skrótowo :
        1-im częściej rozmawiasz z Panem "X" , tym Pan "X" jest bardziej utwierdzany w
        przekonaniu , że to co robi robi dobrze (np.;mówi o ważkich sprawach , mówi w
        sposób mądry , mówi w sposób kulturalny).
        2-rozmawiając z takim Panem dajesz mu "glejt" na dalsze wywody (zapraszasz do
        dalszej polemiki)
        Jeżeli tak wiele osób wyraziło swój jasny sprzeciw co do formy to przecież nie
        o treść idzie ! Chociaż i ta czasami jest na tak wysokim poziomie , że trzeba
        by kupić sobie drabinę malarską by temu poziomowi dorównać.
        Wydaje mi się , że ja mogę na każdy temat rozmawiać , i nawet czasem wulgaryzmy
        są usprawiedliwione (Ś.P. Jaś Himilsbach z którym udało mi się porozmawiać był
        i jest mym niedościgniętym wzorem w tej materii) bo dodają kolorytu i
        kontrastu.Ale nie mogę zniżać się do TAKIEGO poziomu . I o to mi "biegało"!!!
        Uf. Mam nadzieję , że teraz jestem komunikatywny i zrozumiały.
        pozdrawiam
        • Gość: Hirek Re: Do NORMALNYCH normalnie IP: *.chello.pl 11.11.02, 12:23
          Jak najbardziej jesteś komunikatywny i zrozumiały.
          Mnie jednak z całej wypowiedzi zaintereseowała Twoja rozmowa z Ś.P. Janem
          Himilsbachem. Aktor, który nie skończył Szkoły Aktorskiej, w wielu filmach
          zagrał w duecie z Zadzisławem Maklakiewiczem (same świetne komedie). To, że na
          codzień, w rozmowach używał wulgaryzmów, wiem nie od dziś. Jednak mam pytanie:
          kiedy udało Ci się poznać tego człowieka?
          Pozdrawiam.
          • Gość: Irytek Re: Do NORMALNYCH normalnie IP: *.dialup.warszawa.pl 11.11.02, 15:40
            Było to dosyć dawno temu w "Harendzie" (kiedyś tłoczna knajpka obok uniwerku od
            strony Kopernika). Jasio (miałem ten zaszczyt mówienia do Niego po imieniu)
            miał tam "swój" stolik lub opcjonalnie miejsce stojące . To zależało od tego co
            w danej chwili chciał spożyć i jak mocno , to coś przypominało płyn . Byłem
            wówczas bardzo młodym człowieczkiem i moja bytność w tym miejscu , była
            usprawiedliwiona jedynie faktem pracującej tam cioci . Nie mniej jako ciekawski
            młody facecik , pozbawiony wszelkich hamulców -właziłem gdzie chciałem i
            robiłem co chciałem . Jasiowi moje poczynania się podobały . Ba , wręcz sam był
            w pewnych przypadkach ich prowodyrem . Smiechu było co niemiara - czasami!
            Ponieważ rozmawiałem z Nim jak z równym , mdoszedł do wniosku , że musimy
            wypić "brudzia" . On - wiadomo czym , ja- dostałem colę (wówczas nowość ,i to
            duża).Buzi,buzi i po sprawie . Mogłem rozmawiać z Jasiem . Jak widzisz nic
            nadzwyczajnego , żadne moje nadzwyczajne walory tego nie sprawiły .No , może
            poza młodym wiekiem - który już przeminął , i bezpośrednim kontaktem z ludźmi -
            który pozostał.Pozostało jeszcze parę wspomnień .Czytałeś "Monidło" , lub inne
            książki Jasia . Traf chciał , że dorastaliśmy w tych samych miejscach , w tych
            samych miejscach się bawiliśmy , i to w dodatku w to samo . Może dlatego miałem
            z Nim taki kontakt . Urodziłem się na Brzeskiej . W czasach jej "świetności".
            Tam też zaczynałem rozumieć.Czasem w dość swoisty sposób.Ale to było bardziej
            zdrowe niż to co teraz się dzieje.Ręczę.
            pozdrawiam
            • Gość: Hirek Re: Do NORMALNYCH normalnie IP: *.chello.pl 12.11.02, 00:37
              Masz widzę bardzo miłe wspomnienia z młodości. Chciałbym i ja takie kiedyś
              posiadać. Może będzie mi to dane.
              Tylko że jeszcze nie spotkałem nikogo takiego na swej drodze życia jak Ś.P. Jan
              Himilsbach. Szczęście Cię spotkało. "Brudzio" z Himilsbachem Colą! :-)
              Co rozumiesz przez "świetność ulicy Brzeskiej"?
              i a propos lektur: czytałeś "Złego" Leopolda Turmanda? Jeśli nie, to polecam -
              świtna książka, ale wierzę, że już czytałeś!
              Pozdrawiam.
              • Gość: Irytek Re: Do NORMALNYCH normalnie IP: *.dialup.warszawa.pl 12.11.02, 10:55
                Gość portalu: Hirek napisał(a):


                Pewnie , że czytałem ! Tyrmand (tak samo jak Grzesiuk)potrafił ,opisując dawną
                Warszawę (a właściwie Pragę , Szmulowiznę i Grochów),zawrzeć w pisanych przez
                siebie słowach coś , co ja , nazywam -zapachem schabowego.No może nie tak do
                końca jest to prawda , w tej książce jest tylko cień tego "zapachu schabowego".
                Zrozumiesz ten "termin" gdy odpowiesz sobie na pytanie: czy można opisać smak
                kotleta, który Ci bardzo smakuje? To jest nie do opisania , tak samo jak
                atmosfera , układy jakie tam panowały (charakterność),obyczajowość. Ale cień
                tego , można poczuć
                > i a propos lektur: czytałeś "Złego" Leopolda Turmanda? Jeśli nie, to polecam -
                > świtna książka, ale wierzę, że już czytałeś!
                A czy Ty Hirku czytałeś "trylogię" Grzesiuka , "Dobrego" Łysiaka ?
                A co do "czasów świetności ul. Brzeskiej" - to długi temat. Odpowiem Ci z
                chęcią po południu. Ale wstęp musisz niestety przygotować sobie sam . Czy
                miałeś kiedyś PRZYJACIELA , którego los sprawił że już nie ma?Albo czy ,tak
                ogólnie biorąc - brakuje Ci czegoś co kiedyś miałeś , czułeś ?
                Dobrze by było gdyby podkład emocjonalny , gdy będę opisywał Brzeską ,był
                przynajmniej podobny. To ważne . Inaczej mnie nie zrozumiesz
                pozdrawiam

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka