Dodaj do ulubionych

MATURA 2003

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.03, 11:51
Witam i pytam czy są wśród nas tegoroczni maturzyści?
Napiszcie proszę jak Wam było i co było....
A ci co dawno temu zdawali,też niech piszą.Zawsze warto powspominać!
Pozdrawiam i życzę połamania piór.Trzymajcie się i powodzenia .......
Obserwuj wątek
    • rafal.redel Re: MATURA 2003 06.05.03, 14:21
      Maturzyści chyba wciąż zajęci. Podano już za to do publicznej wiadomości tematy:

      1
      "Według mnie - napisał Witold Gombrowicz - literatura niepoważna usiłuje
      rozwiązać problemy egzystencji. Literatura poważna je stawia." Rozważ te słowa,
      odwołując się do wybranych utworów literackich z różnych epok.


      2
      "Bywają takie spotkania, które w jednej chwili odmieniają ludzkie życie". Czy
      zgadzasz się z tym stereotypowym sformułowaniem? Swoją odpowiedź uzasadnij
      odwołując się do wybranych utworów literatury i filmu.


      3
      "Bogini Hebe wśród przyjaciół". Sprawadzian z rozumienia czytanego tekstu i
      tworzenia własnego.


      4
      Dokonaj interpretacji wiersza Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego "Szekspir i
      chryzantemy". Zwróć uwagę jaką rolę odgrywają w utworze aluzje i odwołania do
      tradycji kultury europejskiej.
      • rafal.redel Szekspir i chryzantemy 06.05.03, 14:26
        Szekspir i chryzantemy

        Kiedy nocą odpływał okręt do Arabii,
        od fajerwerków huczną, a od bólu niemą,
        długo jeszcze z pokładu twoje oko wabił
        lunatyczny kochanek z białą chryzantemą.

        Nie wierz temu kwiatowi, kochanek cię zdradza,
        "prądem rzek obojętnych niesion w ujścia stronę"
        choć zielone twe oczy i usta czerwone,
        jak nad tobą jest jego, nad nim inna władza.

        Morze to teatr z wody i na tym teatrze
        pójdzie grać swoją sztukę pośród trąb Szekspira -
        ty jesteś taka mała, ty jesteś jak lira -
        jego śladów na piasku żaden wichr nie zatrze.

        Nie wierz mu: on jest wściekłym kochankiem Rimbaudów,
        tyś jest sercem zgubionym na plaży pochyłej
        jego oczy są straszne, twoje - tylko miłe -
        on to posąg i duma, i klęska narodów.

        Nie płacz, przestań, bo przyjdą jeszcze cięższe noce -
        wszak miłość jest cierpieniem, nie fraszką jałową.
        Dosyć, kiedy, smakując zamorskie owoce,
        usta sobie przypomni, soczystsze nad owoc.


        Konstanty Ildefons Gałczyński
        "Bluszcz" 1928 nr 37

        • rafal.redel Dwaj maturzyści 06.05.03, 14:49
          A propos matury, Gałczyńskiego itp. - przypomniałem sobie, że był taki wiersz o
          maturzystach. Niestety w III RP nie stracił chyba bardzo na aktualności, choć
          powstał w II RP - czyż mistrz-szarlatan Ildefons nie jest ponadczasowy? :-))

          Konstanty Ildefons Gałczyński
          Dwaj maturzyści

          Gdy księźyc stęchłym "Sidolem"
          złe miejskie niebo wyczyści,
          wychodzą na głupi spacer
          dwaj maturzyści.

          Postacie prawie bliźniacze,
          jak wałek podobny do wałka,
          przystając, jeden zapłacze,
          a drugi zalka:

          Bo cóż, że skończyli szkoły,
          cóż, że w kieszeniach matury?
          Jeden z nich niewesoły,
          drugi ponury.

          Dzień cały stukali-pukali -
          niestety: wszystko zajęte...
          Zebyż choć zostać kelnerem
          lub konfidentem!

          Nazajutrz kiedy się ściemni,
          bez celu znów i korzyści
          w noc ciemną wyjdą jak cienie
          dwaj maturzyści.
          • rafal.redel No dobra, kończę, bo sam ze sobą gadam :-) 06.05.03, 15:16
            No dobra, kończę, bo sam ze sobą gadam - może jeszcze na koniec mój ulubiony
            fragment z Gałczyńskiego i znikam:


            "Ziemia i niebo przemijają,
            lecz słowo Moje nie przeminie",
            kto to powiedział? kto powiedział?
            Zapomniałem.

            Zapomnieć snadniej. Przebacz, Panie:
            za duży wiatr na moją wełnę;
            ach, odsuń swoją straszną pełnię,
            powstrzymaj flukty w oceanie;
            toć widzisz: jestem słaby, chory,
            jeden z Sodomy i Gomory;

            toć widzisz: trędowaty, chromy,
            jeden z Gomory i Sodomy;
            pełna "problemów", niepokoju,
            z zegarkiem wielka kupa gnoju.

            Nie mogę. Zrozum. Jestem mały
            urzędnik w wielkim biurze świata,
            a Ty byś chciał, żebym ja latał
            i wiarą mą przenosił skały.

            Nie mogę. Popatrz: to me dzieci,
            śliczna kanapa i dywanik,
            i lampa z abażurem świeci,
            i gwiazdka malowana na nim,

            gwiazdka normalna, świeci ziemsko -
            a Ty byś zaraz - betlejemską!

            Posadę przecież mam w tej firmie
            kłamstwa, żelaza i papieru.
            Kiedy ją stracę, kto mnie przyjmie?
            Kto mi da jeść? Serafin? Cherub?

            A tu do wyższych pnę się grządek
            w mej firmie "Trwoga & Żołądek".

            Lecz wiem, że jednak on się stanie,
            ten wielki wichr: na noc szatańską
            odpowie nocą mediolańską
            święty Augustyn w Mediolanie!

            A kiedy minie Twoja burza,
            czy przyjmiesz do Twych rajów tchórza?

            O nocy słodka, nocy letnia...
            Za oknem galilejska fletnia.
            • jo.st Re: No dobra, kończę, bo sam ze sobą gadam :-) 07.05.03, 11:36
              Nie, nie znikaj. Strasznie lubię Ciebie czytać.
              Ja swoją maturę wspominam bardzo serdecznie, byłam pilną uczennicą i.. chętnie
              podeszlabym jeszcze raz do matury.
              A w tym roku wybralabym temat albo I, albo II.

              Pozdrawiam!
              • rafal.redel Wspomnienia 07.05.03, 12:17
                jo.st napisała:
                > (...) Ja swoją maturę wspominam bardzo serdecznie, byłam pilną uczennicą i..
                > chętnie podeszlabym jeszcze raz do matury.
                > A w tym roku wybralabym temat albo I, albo II. (...)

                W sumie ja też swoją maturę wspominam bardzo dobrze, ale dopiero od pewnego
                czasu. Niekoniecznie chciałbym podchodzić jeszcze raz. Tym bardziej, że czasem
                mam taki dziwny sen: okazuje się, że muszę powtórzyć liceum, choć studia
                pozostają ważne - czyżby to wyrzuty sumienia z powodu obijania się w czasach
                licealnych? :-)))
                Co do wspomnień maturalnych: był to rok 1990, pamiętam jeszcze temat, który
                wybrałem:
                "Jeszcze słychać śpiew i rżenie koni" (to cytat z Baczyńskiego) - o tradycji
                niepodległościowej nie tylko w literaturze.
                Trochę ten temat położyłem, bo nie wiedziałem nawet wtedy, że powstał w latach
                70-tych ciekawy film pod tytułem nawiązującym do tego cytatu (o wrześniu'39 z
                perspektywy ludzi dorastających w PRL-u). Zamiast tego zrobiłem właściwie
                taki "uczniowski" przegląd od romantyzmu do współczesności (do literatury w
                drugim obiegu). Ale na szczęście ocenili to dobrze.

                Swoją drogą rok 1990 z perspektywy późniejszych rozczarowań wydaje się naprawdę
                idylliczny :-(((

                Obecnie to chyba bym położył każdy z tych tematów. Trudne jakieś na moje oko...


                • jo.st Re: Wspomnienia 07.05.03, 14:51
                  Nie ukrywam, też nie czuję się przygotowana do pisania matury już dziś. Ale
                  jakbym sobie trochę nad tym posiedziała, przygotowala się, to napewno bym dała
                  radę.
                  A tegorocznym maturzystom najbardziej zazdroszczę tego, ze mają możliwość
                  wyboru przedmiotu. Nie znosiłam matmy, była moją udręką od podstawówki, nawet
                  studia wybralam takie, żeby tylko broń Boże nie było matmy, a tu proszę: zdalam
                  ją na 4! Teraz natomiast wybralabym napewno geografię, mój ulubiony, od lat,
                  przedmiot.
                • jo.st Re: Wspomnienia 07.05.03, 14:52
                  Aha, maturę zdawalam w 1986 r., natomiast tematem mojej pracy było: "Pisarze
                  Odrodzenia i Oświecenia wobec ważnych problemów swoich czasów".
                  • Gość: amba Re: Wspomnienia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.03, 08:50
                    Witam wszystkich:-)Przepraszam,że jak macocha potraktowałam watek i nie
                    napisałam jeszcze czegoś od siebie.Usprawiedliwiam się!!!Zarobionam strasznie i
                    gościem w domu ostatnio jestem:-(Czytam tylko Wasze wspomnienia.
                    Rafale Twoje cytaty Gałczyńskiego to balsam na mą duszę.Kocham Konstantego
                    platonicznie,w czasach liceum pielgrzymowałam do Prania i miałam okazję poznać
                    osobiście Kirę(córkę mistrza),na Powązkach też kwiatki składałam.Teraz przeszło
                    mi i trochę żal ale "Dzika Róża"dlalej mi pachnie jak wtedy...Ale o maturze byc
                    miało.Treme miałam jak diabli,ale jak poznałam pytania, to jakaś łaska na mnie
                    spłynęła z nieba chyba.Temat był piękny,wdzięczny i wolny..."Postacie w
                    literaturze polskiej ,które najbardziej cenię i dlaczego"W jednym momencie
                    wiedziałam co chcę napisać,wena mnie dopadła,że nie nadązałam myśli na papier
                    przekładac.Pisałam na czysto,bez skreśleń i poprawek.Pamiętam ,ze nawet jak mi
                    się od łazienki chciało,to nie poszłam ,żeby myśli nie porwać na
                    strzępy.Napisałam 11 stron wyszłam i poszłam w swiat bez celu.Jak wróciłam to
                    spotkałam na korytarzu moją polonistkę,która mocno mnie
                    przytuliła,powiedziała ,że dawno takiej pracy nie czytała i że dumna ze mnie
                    czy cos takiego.Wspomniała też o ortografii,jakimś błedzie...Ale tego to ja już
                    nie słyszałam.Wielka wtedy się czułam i wolna, bo o inne egzaminy to się nie
                    martwiłam ,wiedziałam co umiem.Ludzie jaka ja byłam wtedy szczęsliwa,spokojna i
                    wielka.Dodam jeszcze,że w tym "wypracowaniu"nie oparłam się na żadnej lekturze
                    szkolnej-no moze na jednej"Kamienie na szaniec"dotknęłam.Bałam się więc,że przy
                    ocenie pracy może to byc żle potraktowane(ten brak lektur)Jednak nikt tego tak
                    nie potraktował ,a mą odwagę doceniono nalezycie.I to by było na tyle.
                    Pozdrawiam serdecznie maturzystów rocznik 85(i innych również):-)))
                    • Gość: amba Re: Wspomnienia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.03, 09:11
                      Rafale,a tak wracając do "Notatek z nieudanych rekolekcji paryskich"zacytowac
                      muszę tu swoja ulubiona:

                      "Niebo i ziemia przemijają,
                      chwieja sie fundamenty światów,
                      ostatni slogan snuje pająk:
                      Vanitas vanitatum.

                      Nasz każdy wiersz zaorzą pługiem,
                      będą kartofle,potem wódka,
                      bo nasze życie-za długie.
                      a sztuka-za krótka.

                      Co pozostanie?Noc,
                      mitologia niedorzeczna,
                      sowiooka noc,zielonooka noc.
                      Noc jest wieczna......"

                      Pa wszystkim.
                      • Gość: toban Re: Wspomnienia IP: *.local.berlin 08.05.03, 09:50
                        Taaaak matura...jakże odległe wydają się być czasy i piękne!
                        Z perspektywy czasu, to ja chyba szedłem na maturę w celu zjedzenia
                        śniadania :-). Na pisemnym z polskiego po poznaniu tematów, tak mnie złapał
                        głód, że zjadłem wszystko, zanim pomyślałem o pisaniu, jeszcze mi polonistka
                        donosiła batoniki. Tak mnie wyluzowało!!! Matma to już była betka.
                        Ustne wiadomo-loteria, zawsze można trafić w swoją pamięciową dziurę i tu dużo
                        zależy od komisji, żeby człowieka trochę pociągnęli za język. W jednym z
                        tematów trafiłem na Moralność Pani Dulskiej. Rany, jak ja nie nawidziłem tej
                        obrzydliwej lektury, a tu bach wylosowałem. Rozwinąłem za namową polonistki
                        opowieść o przywarach mieszczańskich, spośród których eksponowałem kołtuństwo,
                        mówię Wam jaja jak berety, bo cały czas czułem, że mówię nie na temat a
                        komisja zachwycona tym wodolejstwem...i już byłem po całym polskim. Potem
                        ustny WOS i fizyka, ale to już była formalność.

                        Taaa...a potem te wspaniałe imprezy pomaturalne, pamiętacie?

                        • jo.st Re: Wspomnienia 08.05.03, 11:09
                          U mnie, niestety, nie było zadnych imprez pomaturalnbych, no może jedna, ale
                          spędzona ze znajomymi koleżanki z klasy. Klasa moja nie była zgrana (ponad 20
                          dziewczyn i 5 chłopa), więc ukonczenie liceum to była też jakaś ulga, ze nasze
                          niezgrane towarzystwo rozstaje się.
                          Czasem tęsknię za koleżankami z liceum, czasem chcialabym pogadać z nimi, jak
                          im się ułożyło, czasem chcialabym się może spotkać z nimi i naszymi dziećmi.
                          Tęskni się za minionym czasem...
                          • Gość: amba Re: Wspomnienia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.03, 11:45
                            Oj tęskni się teskni...Moja klasa z LO też się rozsypała,ale zyją ciagle
                            przyjaźnie z... podstawówki. 20 lat temu się rozstalismy i we wrzesniu
                            ubiegłego roku z inicjatywy kolezanki doszło do skutku spotkanie.Przyjechało
                            nas 11 osób...słow brak żeby to opisać.Powiem tylko,że w tym roku tez planujemy
                            sie spotkać.Wierzę ,że to nastapi i czekam na hasło,pakuję rodzine i... możecie
                            mi tylko zazdroscic:-)))))))
                            pozdrawiam.
                            • jo.st Re: Wspomnienia 09.05.03, 08:11
                              Jasne, że zazdroszczę! Gdybym miała możliwość wyboru, też wolałabym spotkanie z
                              podstawówką. Z pewną częścią osób widziałam się ostatni raz właśnie na koniec
                              VIII klasy, a było to... zaraz niech obliczę, 21 lat temu!!!!
                              • Gość: amba Re: Wspomnienia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.03, 08:26
                                Wiesz Jolu,takie spotkania po latach niosą ze sobą duzą niepewnośc i swoiste
                                ryzyko.Czy mnie poznaja,czy oni są dalej tacy "fajni"jak kiedś?Powiem Ci ,że ja
                                sie nie zawiodłam.Wszystko było jak dawiej,zdjecia dzieciaków oglądaliśmy-to
                                była jedyna róznica.Wyjaśniło się kto kogo kochał...Sentymentalnie było.Potem
                                telefony,sms-y,maile i swiadomosć,że oni gdzieś tam są,pamiętają i ...muszę
                                kończyć,bo obowiazki wzywają.
                                Miłego dnia wszystkim życze:-)))))
                                • jo.st Re: Wspomnienia 09.05.03, 15:26
                                  Oczywiście, jestem teżświadoma tego, ze ci wszyscy nasi dawni koledzy są już
                                  inni. I nie wiadomo, czy byśmy się dopasowali. Ale spotkać się bym chciała.
                                  Brakuje jednak kogoś, kto chciałby to zorganizować.
                                  Takie spotkanie miał ostatnio mój mąż, tyle, ze z kolegami z liceum. Spotkali
                                  się, pogadali, myslą chyba o nastepnym spotkaniu. Mało tego: załozyli sobie
                                  stronę internetową!
                                  A mi się tęski...

                                  Pozdrawiam i miłego weekendu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka
Wersja mobilna