Gość: makary
IP: proxy / 193.0.117.*
30.01.03, 13:22
Marazm w NDM to chyba kwestia bliskości Warszawki, wszyscy sensowni ludzi
jakich znam siedzą w W. Ośmielam się twierdzić że w Nowiaku zostały same
buraki.
Ostatnio (latem) byłem rankiem w parku miejskim i musze stwierdzić, że
nowodworskie żule mają się całkiem dobrze. O chlaniu denaturatu i wina nikt
nie pamięta, popijają piwko!!!