Dodaj do ulubionych

Wybór położnej

03.04.13, 09:57
Zdecydowaliśmy się z mężem na poród w domu, przy pierwszym już był taki plan ale niestety nie wyszło.
Spotkałam się z jedną z położnych i nie wiem do końca co robić. Czy spotkać się z inną położną, czy zdać się na nią. Oczywiście pasuje mi jej podejście do porodu, doświadczenie itp. ale niemiłosiernie mnie denerwuje, że nie oddzwania. Rozumiem że jak już przyjdzie do porodu, to odbierze lub chociaż oddzwoni. Rzadko do niej dzwonię z jakimś pytaniem i za każdym razem muszę tłumaczyć kim jestem. No i nie umiem się opanować i jak do niej dzwonię, to mam wrażenie, że mi serce z piersi wyskoczy. Dlaczego? Czy ona mnie tak stresuje? Czy to takie ciążowe przewrażliwienie. Spotkać się z inną położną? Czy już po pierwszym spotkaniu wiedziałyście, że to ta położna? Pomocy!
Obserwuj wątek
    • kinkyreggae Re: Wybór położnej 03.04.13, 11:38
      Ja po pierwszej rozmowie telefonicznej wiedziałam, że to ta. A rozmawiałam wcześniej też przez tel z inną położną i różnica dla mnie była ogromna. Po spotkaniu nie miałam żadnych wątpliwości. Wiedziałam, że chce z nią rodzić. Zresztą mogłabym z nią nie tylko rodzić, ale robić 1000 innych rzeczy. bo tak ją polubiłam smile
      Ja na Twoim miejscu spotkałabym się też z inną położną albo chociaż pogadała przez tel, bo jak nie jesteś przekonana teraz, to w trakcie porodu nie będziesz się dobrze czuła, a masz mieć w końcu maksymalny komfort psychiczny, a nie dodatkowe stresy.
    • hortensjaaaa Re: Wybór położnej 03.04.13, 21:47
      Popieram koleżanki smile Ja rozmawiałam z dwoma położnymi. Z jedną jeszcze za nim zaszłam w ciążę (tak ogólnikowo itd.) w ogóle mi nie podeszła. Do drugiej zadzwoniłam, będąc już w ciąży, i przegadałam z nią 40-50 minut. Spotkanie tylko mnie w tym utwierdziło, że to właściwa osoba. I poród uważam, za bardzo udany wink
    • deigratia Re: Wybór położnej 06.04.13, 20:30
      Ja przygotowywałam się do pierwszego porodu z położną, do której nie byłam przekonana. Skończyło się tak, że kiedy poród się zaczął, zadzwoniłam do drugiej, mojej rezerwowej i musiałam ją przekonać, że jednak z nią chcę rodzić (nie podbierają sobie klientek w tym biznesie). Nie jest dobrze przymuszać się do kogoś. To się rzadko kiedy udaje.
      Osobiście nie wyobrażam sobie, żeby położna mnie nie kojarzyła i nie oddzwaniała. Dla mnie to rzeczy dyskwalifikujące.
      • klarci Re: Wybór położnej 12.04.13, 12:31
        właśnie z tego względu, że moje się znały i nawet były w jednym zespole, nie zmieniłam i bardzo żałuję. co prawda miałam rodzić w szpitalu, położna była dostępna itp., jednak myślę, że z tą drugą byłaby szansa się dogadać, kiedy okazało się, że nie ma szans zdążyć do szpitala. to bardzo dużo by zmieniło, bo przez brak zgody przyjazdu, z synkiem przeżyliśmy koszmar. chociaż rozumiem jej decyzję, dla mnie ona była bardzo ważna sad
        poza tym nawet w szpitalu nie wiem, czy dobrze bym się z nią czuła. położna bardzo lubiana i wśród moich znajomych ma świetną opinię. jednak między nami nie zaiskrzyło. na szkole rodzenia poznałam inną i stanowczo czułam, że wolę tą. ale nie chciałam robić zamieszania, wiedziałam, że będzie zgrzyt - w sumie zachowałam się głupio, że nie powiedziałam otwarcie.
        dlatego jestem za szukaniem 'tej' położnej, jeżeli jest wybór.
    • iw1978 Re: Wybór położnej 10.04.13, 18:31
      Wprawdzie nie rodziłam w domu, tylko w szpitalu, ale też z wybraną położną. Ja akurat od pierwszej rozmowy wiedziałam, że z nią będę rodzić. Czułam się komfortowo i bezpiecznie. Kilkakrotnie do niej dzwoniłam i nie było problemu.
      Moim zdaniem, jeśli nie czujesz się dobrze z tą położną, to warto poszukać innej. Nie lekceważ swoich odczuć. Bywają cenną wskazówką.
    • enerka Re: Wybór położnej 12.04.13, 23:00
      Dzwoniłam do innej położne, ma się ze mną spotkać pod koniec kwietnia. Ciekawa jestem czy weźmie też za wizytę zapoznawczą 100zł.
      A w ogóle, to szukam też nowego ginekologa, nie musi ćwierkać ale wypadałoby, żeby nie był zmanierowany i słuchał co do niego mówię.
      Jak dalej takich ludzi będę spotykać na swojej ciążowej drodze, to urodzę sama pod drzewem.
    • mary_an Re: Wybór położnej 22.04.13, 13:00
      Ja moja polozna wybralam w ten sposob, ze napisalam maile do wszystkich, ktore mi sie na oko podobaly, odpisala tylko 1. I wlasnie z nia sie umowilam, bo sobie pomyslalam, ze to niegrzecznie, ze oglaszaja sie z adresem e-mail i nawet nie moga odpisac 3 slow. I dodatkowo mam do niej bezposredni autobus co mi sie tez spodobalo. Czyli de facto wybor byl calkowicie przypadkowy!

      Na poczatku strasznie sie stresowalam i w ogole nie moglam wyluzowac w jej obecnosci. Tak reaguje na lekarzy i na nia tez reagowalam, ale teraz juz jest o wiele lepiej. Nie sadze, zebym kiedykolwiek sie zupelnie przy niej wyluzowala, ale jak na moje mozliwosci to i tak jest bardzo dobrze.

      Spodobalo mi sie u niej to, ze jest bardzo spolegliwa i zgadza sie na wszystko. Mam milion pomyslow na minute, a ona na wszystkie przystaje bez slowa. Jak sama twierdzi, jej rola jest taka, ze tylko konktroluje, czy wszystko jest OK raz na jakis czas, a tak naprawde to rodze ja i o wszystkim decyduje ja. Wiec to troche jakbym wlasnie sama rodzila pod drzewem jak Indianka, tylko z takim cieniem-dobrym duchem, ktory pilnuje, ze wszystko przebiega jak trzeba.

      Znalazlam tylko 1 opinie na jej temat w internecie - 1 zdanie - ze byla niesamowicie dyskretna i praktycznie niezauwazalna. Rzeczywiscie taka jest, z charakteru bardzo lagodna i spokojna i to mi calkowicie pasuje - na szkole rodzenia mamy taka inna, despotyczna i bardzo konkretna - z nia to w zyciu bym sie nie wyluzowala. No i moja polozna jest bardzo mloda - na oko ze 35 lat, to tez mi akurat bardzo odpowiada.

      Ginekologa nie mam, polozna prowadzi cala ciaze (ale mieszkam za granica, moze tu jest inaczej).

      W sumie po pierwszej wizycie nie bylam pewna na 100% ze to jest to, dopiero z czasem sie przekonalam. Ale ja taka juz jestem i moglabym spotkac 10 poloznych i nigdy bym sie nie umiala zdecydowac. A pewnie taka polozna, co by mi sie podobala jako czlowiek (konkretna i "z jajami"), wcale by mi nie pasowala do porodu.

      Z tym oddzwanianiem to troche rozumiem, moja nigdy nie odbiera telefonu i zastanawiam sie, co bedzie, jesli zaczne rodzic a ona dalej nie bedzie odbierala. No ale mam nadzieje, ze w tej sytuacji bedzie jednak troche inaczej smile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka