13.11.07, 17:44
Niedawno Was znalazłam, ale poród domowy chodzi mi po głowie od
bardzo dawna. W ciąży jeszcze nie jestem, ale działamy...
Mam różne rozterki związane z porodem domowym i chiałabym się nimi
podzielić, może mi coś ciekawego doradzicie.
Porody wspominam dobrze, rodziłam w Pucku -szpitalu, który wygrał
ranking Fundacji Rodzić po Ludzku i rzeczywiście zasłużył na to.
Drugiego syna rodziłam w wodzie - super sprawa. ALe jednak to
szpital a nie dom.
Mieszkam w Gdańsku, zatem w razie komplikacji w czasie porodu
domowego do Pucka (50 km) nie dojadę i skazana będę na gdańskie
szpitale, które uważam za fatalne. I tego boję się najbardziej, bo
nie oczekuję, że mnie w nich życzliwie przyjmą i z porodu marzeń
zrobi się poród horror z narzuconą pozycją (czego sobie nie
wyobrażam)i nieprzychylnym przyjęciem wariatki, której zachciało się
rodzić w domu.
No i druga sprawa w domu raczej do wody nie urodzę? Bo nie słyszałam
żeby była taka opcja.
Może macie jakieś przemyślenia, które pomogą mi podjąc decyzję - mam
na nią na pewno ponad 9 m-cywink
Obserwuj wątek
    • kaakaa Re: rozterki 13.11.07, 18:03
      Moje przemyślenia:
      1. nie ma co zakładać, że poród domowy skończy się w szpitalu
      2. często, jeśli nawet zapada decyzja o zakończeniu porodu w szpitalu, to jest
      jeszcze wystarczająco dużo czasu, żeby dojechać 50 km do szpitala
      3. jeśli przyjeżdżasz do szpitala "z porodu domowego" to wcale nie musisz mówić,
      że próbowałaś urodzić w domu; twoja położna i tak nie może dalej w szpitalu
      prowadzić tego porodu (chyba, że w tym szpitalu przypadkowo pracuje)
      4. dlaczego w domu nie urodzisz do wody? wanny nie masz? można kupić sobie w tym
      celu mały basenik; moja położna przyjmowała w domach porody w wodzie; nie
      rozumiem, w czym problem
      5. masz jeszcze dużo czasu na przemyślenia i poszukiwania właściwej osoby, która
      mogłaby towarzyszyć ci w porodzie marzeń
      • jola-kropek Re: rozterki 13.11.07, 18:06
        smile chyba w tym samym czasie pisalysmy odpowiedzsmile
    • jola-kropek Re: rozterki 13.11.07, 18:04
      dlaczego w domu do wody nie urodzisz? mozna kupic takie specjalne
      baseniki, dmuchane najlepiej z usztywnieniem... jak wlasnie taki mam
      zamiar sobie kupic. nie wiem czy w nim urodze, ale chce miec taka
      opcje..
    • karolcia86 Re: rozterki 13.11.07, 20:29
      Dzięki. Nie wiedziałam, że w domu do wody też można urodzić, tzn że
      są położne, które takie porody odbierają w domu. Bo w Gdańsku nie ma
      nawet szpitala, gdzie można tak urodzić. Wszyscy się boją...
      Cóż, pozostaje mi tylko szukać właściwej położnej.
      • mama08 Powodzenia! 13.11.07, 20:40
        Jak już znajdziesz położną, to koniecznie daj znać! (moje wyniki opisane w
        poście "w Gdańsku-położna?")
        I tak mamy sporo szczęścia mając ten Puck oddalony "tylko" o 50 km. Mam
        nadzieję,że będzie pięknie na tyle na ile się da, ale z marzeń o domowym nie
        rezygnuję. Trzymam za Ciebie kciuki i będę śledzić sukcesy smile
      • pacsirta Re: rozterki 13.11.07, 20:54
        To chyba raczej kwestia wyposażenia szpitala, a więc braku wanny w
        sali porodowej. W domu wanna zwykle bywa. Moją starszą córkę prawie
        urodziłam w wannie, ale jakoś nie za bardzo szło (pewnie blokował
        mnie stres, że łazienka w bloku jest dość akustyczna) więc na sam
        finał przeniosłam się na stołeczek porodowy.
        • fizula Re: rozterki 14.11.07, 22:54
          Danielka urodziłam do wody we własnej wannie :o)
          Było pięknie...
          Tosię też chciałam, nawet wody mi mąż napuścił, ale było mi w wodzie
          za duszno. Stąd Tosieńka okazała się lądowym ssakiem, wyskoczyła
          sobie wprost na nasze dłonie tuż koło wanny.
          Możesz się zastanowić więc, gdzie byś chciała rodzić, ale w
          ostatecznym rozrachunku, nie wiesz, co ci natura podpowie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka