Chciałam zapytać, jak radzicie sobie z utrzymywaniem repertuaru Suzuki w pamięci (w tej metodzie na koniec każdego zeszytu dziecko gra wszystkie utwory). Czy powtórki robicie codziennie? Ile czasu poświęcacie na nowy materiał, a ile na utrwalanie? My aktualnie mamy zrobionych 7 utworów z drugiego zeszytu, teraz pracujemy nad kolejnym, łącznie zaś jest ich 13. Więc trochę do pamiętania jest, zwłaszcza, że 4 utwory to menuety Bacha, bądź z jego „Notatnika”, jest też „Arietta” Mozarta itd. I nie są to wersje uproszczone.
Chętnie posłucham też o doświadczeniach w przypadku skrzypiec – chodzi przecież o organizację ćwiczeń wg metody, a nie o konkretny instrument. I w ogóle o pomysły – jeśli ktoś jakieś ma

Z góry dzięki za podpowiedzi