Dodaj do ulubionych

Utrwalanie starego materiału

02.11.12, 19:29
Chciałam zapytać, jak radzicie sobie z utrzymywaniem repertuaru Suzuki w pamięci (w tej metodzie na koniec każdego zeszytu dziecko gra wszystkie utwory). Czy powtórki robicie codziennie? Ile czasu poświęcacie na nowy materiał, a ile na utrwalanie? My aktualnie mamy zrobionych 7 utworów z drugiego zeszytu, teraz pracujemy nad kolejnym, łącznie zaś jest ich 13. Więc trochę do pamiętania jest, zwłaszcza, że 4 utwory to menuety Bacha, bądź z jego „Notatnika”, jest też „Arietta” Mozarta itd. I nie są to wersje uproszczone.
Chętnie posłucham też o doświadczeniach w przypadku skrzypiec – chodzi przecież o organizację ćwiczeń wg metody, a nie o konkretny instrument. I w ogóle o pomysły – jeśli ktoś jakieś ma smile
Z góry dzięki za podpowiedzi smile
Obserwuj wątek
    • iwwik Re: Utrwalanie starego materiału 07.11.12, 14:31
      Gram na skrzypcach z 2 dzieci. U nas powtórki to jest codzienność – kiedyś nie kładłam dużego nacisku na powtórki i widzę, że to nie wyszło nam na dobre. Młodsza córa jest na 5 utworze, starszy na menuetach Bacha (końcówka 1 zeszytu). Czasowo to wypada mniej więcej 2/3 na nowy materiał, a 1/3 na powtórki (ale to tak na oko, bo tak dokładnie tego nie pilnuję). W ramach 2/3 czasu pracujemy zwykle nad 2 ostatnimi (najświeższymi) utworami (albo całe, albo ćwiczymy fragmenty) + jakieś ćwiczenia do nowego, jeżeli już zaczynamy kolejny utwór. W ramach powtórek jest jeden lub dwa utwory, zależy jak czasowo wychodzi. Stosowałam różne metody:
      - losowanie (kolejnego dnia odkładałam na bok utwory już poprzednio wylosowane)
      - wydrukowana tabelka z nazwami utworów i dniami tygodnia, zaznaczaliśmy, małymi kolorowymi naklejkami zagrany utwór i staramy się, żeby w danym tygodniu każdy utwór miał naklejkę.

      Zwykle proszę o zagranie powtórkowego utworu 2 razy – pierwszy raz jest pokaleczony, drugi już dla utrwalenia. Więcej niż 2 razy z moim dzieckiem to już męka uncertain Ale my ciągle walczymy z podstawowymi problemami – postawa, trzymanie smyczka, lewa ręka no i ciągłe nietrafianie we właściwy dźwięk i nieczyste przechodzenie miedzy strunami uncertain To możemy ćwiczyć na każdym utworze, nawet na nieśmiertelnych kurkach.
      • only_stereo Re: Utrwalanie starego materiału 07.11.12, 16:12
        No tak - kury rządzą smile Sama się ich nawet nauczyłam na skrzypcach z sentymentu, choć my gramy na fortepianie smile
        Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź - daje mi to jakąś orientację, jak to jest u innych.
        Moim zdaniem powtarzać trzeba, bo jak potem zamknąć zeszyt? Od nowa się uczyć? To byłoby frustrujące dla dziecka.
        • mama_mak Re: Utrwalanie starego materiału 07.11.12, 16:45
          Moja bardzo duzo zapomniala po szoku po smierci dziadka ale sie dalo wszystko odrobic. Teraz po zlamaniu prawej reki juz nie mam takich aspiracji, choc niektore, te, ktore bardziej lubila, swietnie pamieta ! Wystarczy podszlifowac. Zalozylam, ze nauczy sie
          1. w lepszej wersji, tak bylo z "Hulanka", ktora teraz gra z ksiazki dla doroslych
          2. po prostu innych, nowych, ktore beda wyzwaniem i PRZYJEMNOSCIA i trudno.

          Choc swietnie rozumiem, ze szkoda utworow typu : lubila, byly znane i dziecko mialo radoche, ze umie, sa wartosciowe technicznie i sprawiaja satsfakcje. Mnie natura z tego wyleczyla juz troche sad wink
          • only_stereo Re: Utrwalanie starego materiału 07.11.12, 17:00
            Fakt utrzymania utworów w pamięci nie jest kwestią mojej ambicji, albo, że mi szkoda - po prostu w Suzuki jest duży nacisk na rozwijanie pamięci i w związku z tym przy zamykaniu każdego podręcznika należy zagrać wszystko za jednym razem z pamięci właśnie. Takie jest założenie samej metody. W pierwszym zeszycie było to 19 piosenek, teraz, w drugim 13. Nie ćwizymy utworów z pierwszego zeszytu, choc były tam fajne rzeczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka