Witajcie

Powoli robi się już jesiennie (mimo że ostatnie dni ciepłe) i zaczęłam się zastanawiać co z balkonem. Wyczytałam, że niektóre moje roślinki, tj. szałwia, starzec, fuksja, komarowiec (wyrósł ogromniasty) to rośliny kilkuletnie,a bratek 2 letni. Czy w związku z tym bawić się w zimowanie? Teoretycznie można by wywieźć je do babci męża,ale to dość daleko i nie mogłabym ich pielęgnować na co dzień, a nie chcę obarczać starszej pani obowiązkiem doglądania ich i podlewania, jeśli jest to absorbujące. Dysponuję też ciemną piwnicą, ale nie wiem,czy to właściwe miejsce. Bratki i wrzosy (są od dziś!) mogę okryć gałązkami i niech siedzą na zewnątrz, ale co z resztą? Co radzicie?