Dodaj do ulubionych

Zakwitła mi jedna z Passiflor

09.06.11, 21:06
cudny ma ten kwiat i jeszcze wiele pączków. Druga tez ma pączki, ale jeszcze malutkie. Pozostałe dwie jakoś sie nie kwapią, niestety sadhttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mb/yj/nbef/i2maCl9VaWBPpJYEBB.jpg
--
oto ja
Obserwuj wątek
    • kfffiatek Re: Zakwitła mi jedna z Passiflor 10.06.11, 09:45
      Ależ piękna! Sama siałaś? Masz jeszcze inne kolory?

      Ja sfotografowałam w zeszłym roku passiflorę na wakacjach:

      https://img10.imageshack.us/edit_preview.php?l=img10/1284/p9030473.jpg&action=rotate

      Tak mi się spodobała że zaczęłam się zastanawiać czy nie posiać, ale chyba jednak u mnie za ciemno na takie ekstrawagancje sad
    • yoma Re: Zakwitła mi jedna z Passiflor 10.06.11, 11:41
      Gratulacje smile

      Moja ma pąki. I tuberoza będzie mi kwitła, la lalla la smile

      Poza tym wyhodowałam sobie moherową kliwię. Kwitnie na święta religijne. Kwitla na Boże Narodzenie, Wielkanoc, a teraz Boże Ciało...
      --
      Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
      • wanda43 Re: Zakwitła mi jedna z Passiflor 10.06.11, 11:59
        Sadzonke tej tj. caerulea Constans Elliot i jeszcze jednej, Citrina / ma paczki/ dostalam na wymiane za sadzonke mojej Quadrangularis. Mam jeszcze passiflore, ktorej nazwy nie znam, ale ani ona, ani Quadrangularis dotąd mi nie kwitly.
        --
        oto ja
            • yoma Re: Zakwitła mi jedna z Passiflor 11.06.11, 14:15
              Może być i tak, mnie nie lubią np. kordyliny. Na pociechę ci powiem, że u mnie z gloriozą dupa blada. Podejrzewam, że z kłączami było coś nie tego, jak to z hipermarketu...
              --
              PT Pisięta: niniejszy post nie stanowi zamachu na życie Prezesa.
              • wanda43 Re: Zakwitła mi jedna z Passiflor 12.06.11, 09:00
                Glorioze probowalam tylko raz, bo tylko raz udalo mi sie trafic na klącze w ogrodniczym. Niestety, okazalo sie, ze ta część klącza, która wypuszcza rosline ma uszkodzony stożek. Wsadzilam w ziemie, ale nic z tego nie wyszlo. Bez tego stozka na jednym koncu nie ma co marzyc, ze wyrosnie.
                --
                oto ja
                • yoma Re: Zakwitła mi jedna z Passiflor 13.06.11, 10:52
                  No właśnie. Nie pamiętam, skąd ty jesteś - w Warszawie czasem bywa w PNOS-ie w Al. Krakowskiej...
                  --
                  ...jedziemy! Do diabła, jedziemy! Jeszcze... blabla... nie zginęło. Głupio, że nie wiem, co wciąż jeszcze nie zginęło.
            • aaaguniaaa Re: Zakwitła mi jedna z Passiflor 11.06.11, 20:34
              mnie frezje tez nie lubia, ani jedna posadzona 4 miesiace temu nie wykielkowala.

              ale za to moja passiflora kwitnie juz prawie 2tygodnie. wczesniej jak jeden kwiatek przekwital otwieral sie drugi, dzisiaj otwarly sie 2 smile a w zeszlym roku miala moze z 5 kwiatkow
                • yoma Re: Zakwitła mi jedna z Passiflor 13.06.11, 10:59
                  Moja ma z dziesięć pączków. Jak zakwitną, to uprzejmie poproszę o pomoc w zidentyfikowaniu gatunku, bo na sprzedawcę oczywiście nie było co liczyć. Z ostatnich osiągnięć ostatnio sprzedawca mi wciskał krzyżownicę różową, czyli Polygalę roseę, jako jaśminowiec. Ani to podobne, ani to spokrewnione...
                  --
                  Bóg czuwa nad ogrodnikami, albowiem wszystkie drogi prowadzą do ogrodniczego.
                  (-) Hesperia
                  • wanda43 Re: Zakwitła mi jedna z Passiflor 13.06.11, 16:43
                    Az taka mocna w tych odmianach nie jestem, swojej jednej tez nazwy nie znam. Ale jak by co, to na forum ogrodniczym, np. tu forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=19&t=43381 jest kobitka o nicku mely, specjalistka od passiflor. To z nią sie wymienilam.
                    --
                    oto ja
                    • yoma Re: Zakwitła mi jedna z Passiflor 14.06.11, 12:28
                      Oki dzięki smile

                      aż sprawdziłam tę moją krzyżownicę przy okazji i oczywiście dałam ciała, to fruticosa, nie żadna rosea smile
                      --
                      Bóg czuwa nad ogrodnikami, albowiem wszystkie drogi prowadzą do ogrodniczego.
                      (-) Hesperia
                        • wanda43 Re: Zakwitła mi jedna z Passiflor 22.06.11, 14:32
                          Dawaj fote! Koniecznie!
                          Ta na fotce powyzej rozwija kwiaty jeden po drugim, delikatnie pachnie, nawet przyjemnie. Szkoda tylko, ze kwiat rozwiniety jest tylko 2 dni.
                          Za dzien, dwa powinna rozwinąc pierwszy kwiat passi citrina.
                          --
                          oto ja
                          • yoma Re: Zakwitła mi jedna z Passiflor 27.06.11, 15:28
                            U mnie też jakieś dwa dni, ale pączków ma od groma. Fota wykonana, pokażę, jak będę w mieście (zasięg).

                            Jeszcze z egzotyków: ruszyła mi medinilla i robi nowe liście, la lalla la smile
                            --
                            Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
                              • yoma Re: Zakwitła mi jedna z Passiflor 29.06.11, 12:59
                                Medinillę kwitnącą przywlókł mój chłop, bodaj na walentynki. Te kwiaty szybko straciła, zanim się zaaklimatyzowała. Jak już się zaaklimatyzuje, to nie jest tak strasznie kapryśna, pod warunkiem zapewnienia spokoju (nie dotykać) i wilgotności. Musi, ale to musi mieć co najmniej 50%.

                                Teraz się cieszę, że wypuszcza te nowe liście. o kwiatach na razie nie śmiem marzyć, zwłaszcza że na postawioną w ogrodzie zleciała doniczka i zrobiła jej trochę krzywdy. Podejrzewam, że diabeł maczał w tym palce, bo niedaleko siebie stoją, a diabeł nie znosi konkurencji... smile

                                Co do diabła, zielsko diabła ma się świetnie poza tym, że ślimaki je żrą, a kwiat starzeje się z godnością. Podejrzewam, że starzałby się wolniej, gdyby noce były cieplejsze. Ale chyba lepiej tak niż latać z nim wte i wewte do domu i do ogrodu. Kwiat tkwi na łodydze dumnie, po prostu się starzeje. Broda mu siwieje i jedno ucho oklapło smile

                                Z dalszych egzotyków zakwitła mi kalla (no nie lubię nazwy cantedeskia...), nie wiem, co za jedna, podejrzewam, że jakiś gatunek. Ma metr wzrostu i dumny, wielki, biały kwiat...

                                Fotki hurtem, jak będę w mieście smile
                                --
                                Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
    • yoma Re: Zakwitła mi jedna z Passiflor 02.07.11, 17:04
      Passiflora
      imageshack.us/photo/my-images/135/p1070952.jpg/
      imageshack.us/photo/my-images/707/p1070959c.jpg/

      kalla
      imageshack.us/photo/my-images/191/p1070964.jpg/

      i ja nie chcę nic mówić, ale diabłu coś dziwnego idzie...
      --
      Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele młodszego.
      • wanda43 Re: Zakwitła mi jedna z Passiflor 02.07.11, 20:51
        Dobra, nie kracz, nie zapeszaj! Niech mu, temu Diablu idzie, niech mu rosnie, niech mu staje i w ogole!
        A ta twoja Passi ma liscie podobne do jednej mojej, ktora jeszcze nie kwitla. Ofiarodawczyni powiedziala, ze ma miec kwiaty niebieskie. Tylko nie wiem, czy cale, czy tylko srodki. Cus jej wylazi, wyglada na paczki, wiec pewnie niedlugo sie przekonam.
        A Calla cudna! Mialam w zeszlym roku cieniowana rozową, ale niestety, sie nie przechowala. Chyba mnie nie lubi jak te cholerne frezje. Za to chyba mnie lubi storczyk Dendrobium nobile, bo ma bo 11 mlodych na starych pseudobulwach. Czekam, az mu te korzenie wieksze wyrosną, bo jednego za wczesnie chcialam usamodzielnic i szlag mlodego trafil. Teraz se dam na wstrzymanie i nic na lapu capu. Szczerze mowiąc, to wolala bym, aby sie kwieciem obsypal, ale skoro postanowil sie rozmnozyc, to tez dobrze.
        --
        oto ja
        • yoma Re: Zakwitła mi jedna z Passiflor 03.07.11, 15:13
          No właśnie ostrożnie mówię, żeby nie zapeszyć... Diabeł z medinillą wjechali do chałupy. Może się tam nie pozabijają.

          Mnie w ogóle kalle kręcą strasznie i wychodzi mi, że ta to jest gatunkowa aethopiana, a reszta to mieszańce, znacznie mniejsze. Taka żółto-pąsowa wyhodowana na piersi już mi kwitła w tym roku i teraz mi czerwona wyłazi spod ziemi, natomiast nic kompletnie się nie dzieje z czarną, a bardzo bym nie chciała, żeby mi się zmarnowała, tę bulwę miała wiosną niczym pięść Pudziana. Frezje kwitną. Późno jak na frezje.
          --
          Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
          • yoma Re: Zakwitła mi jedna z Passiflor 13.07.11, 17:37
            Nie sikaj, tylko pokaż zaraz smile

            Ja tam nie wiem, tfu tfu na psa urok odpukać w niemalowane napluć przez lewe ramię, ale to, co diabłu idzie, to wcale nie wygląda jak liść. Bo liść też mu idzie i wcale tak nie wygląda, zresztą ja już wiem, jak wygląda liść, który idzie. A to jest na grubej łodydze i wyraźnie trójwymiar, taka jakby zamknięta torba, a w środku Coś... a tfu!

            Dwie torby. Tfu!
            --
            ...jedziemy! Do diabła, jedziemy! Jeszcze... blabla... nie zginęło. Głupio, że nie wiem, co wciąż jeszcze nie zginęło.
              • yoma Re: Zakwitła mi jedna z Passiflor 18.07.11, 13:53
                No ba

                na razie wygląda to tak. A takie cienkie chude w samym środku to idący liść. Tfu!*

                imageshack.us/photo/my-images/703/p1080259q.jpg/

                co ja się z nim mam w ogóle, diabłem, przesadziłam go w suche, bo się zaczęłam bać, że przez te deszcze mi zgnije - on lubi mokro dookoła siebie, nie w sobie - i dobrze, bo się okazało, że się w nim zalęgły mrówki, chyba nie był zbyt szczęśliwy na ten temat - i rozpięłam nad nim parasol - kto widział kwiatu troskliwie parasol rozpinać...

                A z innych newsów, tuberoza przekwitła i myślałam, że koniec pieśni, a idzie jej drugi pęd. A pachnie to, jak kwitnie!

                *co za baby, jedna sika, druga pluje... smile
                --
                Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
                • wanda43 Re: Zakwitła mi jedna z Passiflor 14.08.11, 20:57
                  I co dalej? Kfiat jest? Nadawaj, bom ciekawa okrutnie.

                  A ja mam Medinille lalala! Miala kobitka na bazarze, juz przekwitajaca prawie, ale za to za cale 20 zeta. Za tyle pokusilam sie sprobowac z nią. I 2 liscie ma troche jakby poparzone. Stoi na wodzie, zamglawiam codziennie z rana. Moze sie uuuuda doczekac w przyszlym roku nowych liści i kwiecia.
                  --
                  oto ja
                  • yoma Re: Zakwitła mi jedna z Passiflor 22.08.11, 15:42
                    No cóż...

                    Przeniosłam do mieszkania, bo za dużo miał w ogrodzie tej wody z nieba, i...

                    imageshack.us/photo/my-images/810/p1080359h.jpg/
                    YESSSSSS!!!

                    Przepraszam, że się nie chwaliłam od razu, ale właśnie wychodzę za mąż i mam urwanie głowy. Na pociechę ci powiem, że szybko przekwitają. Jest taka jakaś choroba, która polega na ekspresowym starzeniu się, zapomniałam, jak się nazywa...

                    Natomiast medinilla w ogrodzie mi szaleje, chyba ze trzy piętra już wypuściła, także z tego miejsca, gdzie była połamana. Znaczy, że cięcie jej nie przeszkadza. Znaczy też, że lubi codzienny prysznic. Ja bym ją po prostu do wanny i lała, z tym, że moja siedzi w ziemi do storczyków, więc ziemia pewnie szybciej przesycha niż taka tradycyjna.
                    --
                    Kobyła ma mały bok
                    Ogrodnik ma wielki łeb, jest ślepy, lubi dobrze zjeść i czyta Herriota

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka