23.05.12, 22:49
Chyba narobilam sobie klopotu. W tym roku posadzilam nasturcje do skrzynek balkonowych , pieknie sie przyjela i cieszylam sie do chwili, gdy przeczytalam , ze okreslana jest wrecz jako lep na mszyce sad I faktycznie , juz dzis znalazlam kilka na spodniej stronie lisci. No i mam dylemat. Jak ustrzec sie przed kompletnym zniszczeniem kwiatow przez mszyce, przeciez one rozejda sie na cale skrzynki , w tym na inne kwiaty, bo zrobilam sobie kompozycje z bidensem i pelargonia,a zapewne i na donice stojace na podlodze. Czy wystarczy pryskac( nie usmiecha mi sie jednak latac z chemicznym preparatem co kilka dni...) Czy wyrzucic te nasturcje i posadzic cos innego w ich miejsce? Poradzcie ...
--
Zaden dobry uczynek nie ujdzie bezkarnie.
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Nasturcja 24.05.12, 11:29
      No i wlaśnie cały dowcip polega na tym, że mszyce siedzą na nasturcji i nie rozłażą się nigdzie indziej, tak im dobrze. Jeśli wytrzymasz nasturcje z przychówkiem, to zostaw, a nie, to wywal, bo żadna chemia tu nie pomoże.
      --
      Kobyła ma mały bok
      Ogrodnik ma wielki łeb, jest ślepy, lubi dobrze zjeść i czyta Herriota
        • yoma Re: Nasturcja 25.05.12, 12:09
          No właśnie nie powinna, a przynajmniej nie do gołego. Gdzieś czytałam, że sok nasturcji działa na mszyce narkotyzująco - napiją się i śpią zamiast żreć. Coś w tym musi być, bo inaczej, przy takiej atrakcyjności dla mszyc, już dawno by nasturcji na świecie nie było.

          I też dlatego się sadzi nasturcję, żeby mszyce siedziały na niej i nie rozłaziły się na boki. Też mam zamiar nasadzić koło róż, żeby z róż zlazłysmile
          --
          Nowości i tak nie dogonię. Przecież to z fabryki wychodzi już przestarzałe. [by Inna 57]
    • kotka.szrotka Re: Nasturcja 25.05.12, 08:08
      Ja bym psikała. Znajdź jakieś coś w areozolu co będzie oznaczone jako przyjazne dla pszczół, czy do stosowania w mieszkaniach. Poczytaj opis na produkcie. Są też takie doglebowe pałeczki, możesz z tym spróbować, ale wg. mnie nie są aż tak skuteczne jak areozol. Psikaj wieczorkiem gdy nie ma wiatru.
      • paniiwonka1 Re: Nasturcja 25.05.12, 08:52
        miałam nasturcje w ogródku, uwierz mi, że mszyce siedziały naprawdę tylko na nasturcjach, obok rosły inne kwiaty a nawet pomidorki koktailowe. mszyce nie przechodziły na inne rośliny ani nie zjadły doszczętnie nasturcji, która rozrasta sie szybciej niż kolonie mszyc. na dodatek na nasturcjach wciąż siadały biedronki, które żarły te mszyce.
        może być tak, że mszyce mają swoje ulubione rośliny i na byle czym nie siadająsmile u mojej teściowej siedzą na daturach, a obok są czyściutkie smolinosy i nic.
        --
        Grusia - córusia mamusi i tatusia
        • yoma Re: Nasturcja 25.05.12, 12:12
          > mszyce mają swoje ulubione rośliny

          A mają, większość gatunków mszyc ma tylko dwie ulubione rośliny, które żre. W sensie, jedne mszyce żrą dajmy na to róże, a inne dajmy na to datury. Nam ludziom ganz egal, szkodnik i tyle. Natomiast nasturcje chyba faktycznie przyciągają wszelkie mszyce smile
          --
          - Proszę państwa, całka z e do x jest tak idealna, że nawet PiS nie mógłby jej nic zarzucić.
          • to-wlasnie-ja Re: Nasturcja 25.05.12, 20:44
            Hm... zaryzykujesmile bardzo mi sie nasturcje podobaja i dlatego sie skusilam. Choc wczoraj znalazlam kilka mszyc na bidensiesad Zobacze, bo bedzie dalej. Jesli zdecyduje sie pryskac to tylko wieczorem, slyszalam o ginacych pszczolach. Zwracam szczegolna uwage na to, bo niedaleko sa dwie male pasieki .
            Dzieki za informacje smile
            --
            Zaden dobry uczynek nie ujdzie bezkarnie.
            • yoma Re: Nasturcja 27.05.12, 20:17
              Narwij mniszka, czyli mlecza, potrzymaj ze trzy dni w wodzie, odcedź, rozcieńcz, pryskaj. Śmierdzi, ale dla pszczół nieszkodliwe i niepożądane robactwo się wynosi.
              --
              Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele młodszego.
    • malgosiek2 Re: Nasturcja 28.05.12, 22:48
      Sąsiadka miała przez dwa lata i mszyc pełno przełaziło na mój balkon.
      Psikałam jej rosliny i swoje.
      W tym roku chwała bogu nie ma tongue_out
      Fakt są przyciagające mszyce.
      --
      Moja mała oaza
      Ulubione miejsce i pozycja kota
      • to-wlasnie-ja Re: Nasturcja 17.07.12, 20:51
        Wracam do tematu smile poniewaz mam kolejne pytania. Czy obrywac owoce? nasiona? Mam na mysli takie dosc duze kule po przekwitnietych kwiatach . Oslabiaja rosline czy wrecz przeciwnie? Poza tym musze powiedziec, ze mszyc- tfu, tfu- nie mam w zasadzie, troche na poczatku bylo, ale jakos sobie poradzilam. Za to wiatry i deszcze niestety poniszczyly mi nasturcje, mam nieosloniety balkon ( zadnego bloku przede mna ) i kwiaty sa niezle szarpane przez wiatr. Mam tez pytanie, czy nasturcja jest "zarloczna " roslina? czy wymaga czestego zasilania?Pytam, bo ostatnio nie podlewalam bojac sie zalania, jako, ze deszcze padaly u nas nieustannie i widze,ze zolknie.Choc wypuszcza tez nowe listki, sama juz nie wiem....
        --
        Zaden dobry uczynek nie ujdzie bezkarnie.
        • horpyna4 Re: Nasturcja 11.08.12, 15:32
          Owoce nasturcji można zrywać, jak są jeszcze niedojrzałe, zielone i robić z nich namiastkę kaparów. Niektórzy twierdzą, że są smaczniejsze, niż prawdziwe kapary. Przepis (a może i kilka przepisów) znajdziesz bez problemu w necie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka