Chyba narobilam sobie klopotu. W tym roku posadzilam nasturcje do skrzynek balkonowych , pieknie sie przyjela i cieszylam sie do chwili, gdy przeczytalam , ze okreslana jest wrecz jako lep na mszyce

I faktycznie , juz dzis znalazlam kilka na spodniej stronie lisci. No i mam dylemat. Jak ustrzec sie przed kompletnym zniszczeniem kwiatow przez mszyce, przeciez one rozejda sie na cale skrzynki , w tym na inne kwiaty, bo zrobilam sobie kompozycje z bidensem i pelargonia,a zapewne i na donice stojace na podlodze. Czy wystarczy pryskac( nie usmiecha mi sie jednak latac z chemicznym preparatem co kilka dni...) Czy wyrzucic te nasturcje i posadzic cos innego w ich miejsce? Poradzcie ...